Prof. Piotr Wilczek nowym ambasadorem RP w Wielkiej Brytanii

Prof. Piotr Wilczek / Fot. Artidea111, Wikimedia Commons

Dyplomata był szefem polskiej misji dyplomatycznej w Waszyngtonie. Na placówce londyńskiej zastąpił dr. hab. Arkadego Rzegockiego.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau nominował nowego Ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej w Londynie. Został nim profesor Piotr Wilczek, historyk literatury i kultury, tłumacz literacki, profesor nauk humanistycznych. Profesor Wilczek jest absolwentem Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, gdzie również się doktoryzował.

Ukończył również Międzywydziałowe Podyplomowe Studia Neolingwistyczne na Uniwersytecie Łódzkim, a następnie odbył staż między innymi na Uniwersytecie Oksfordzkim Wielkiej Brytanii.

Piotr Wilczek jest członkiem Komitetu Nauk o Literaturze Polskiej Akademiii Nauk oraz Amerykańskiej Grupy Studyjnej przy Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Od października 2016 roku profesor Piotr Wilczek, z nominacji prezydenta RP Andrzeja Dudy, pełnił stanowisko Ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej i Wspólnocie Bahamów. W 2020 został laureatem nagrody Ministra Spraw Zagranicznych „Amicus Oeconomiae” za szczególny wkład w promocję polskiej gospodarki i wsparcie polskich przedsiębiorców za granicą. Pracę na stanowisku ambasadora zakończył 31 października 2021.

Profesor Wilczek jest następcą dr. hab. Arkadego Rzegockiego, który w czerwcu ubiegłego roku został powołany na stanowisko Szefa Służby Zagranicznej w MSZ.

Wielka Brytania przeżywa teraz pełen wyzwań okres przejściowy, mający też jednak charakter transformacyjny. Doniesienia medialne o pustych półkach w sklepach, brakach paliwa na stacjach benzynowych czy nawet trudnościach w dostarczaniu świeżych kanapek z Wielkiej Brytanii do Francji nie przedstawiają pełnego obrazu rzeczywistości. Trudności dotyczące przerywania łańcuchów dostaw czy konkretne problemy dotyczące braku kierowców ciężarówek występują na całym świecie i są w Wielkiej Brytanii nie tylko konsekwencją brexitu, ale równocześnie – podobnie jak i w innych krajach – wynikają z ograniczeń spowodowanych pandemią i z wielu innych czynników społeczno-ekonomicznych powiedział nowy Ambasador RP w Londynie.

Obecna sytuacja geopolityczna wymaga jedności transatlantyckiej w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, w którym kluczową rolę odgrywają właśnie Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, ale także kraje wschodniej flanki NATO. Zaangażowanie Wielkiej Brytanii w tym zakresie jest również ostatnio bardzo widoczne. Liczę na dobrą współpracę z osobami i organizacjami, które są od lat zaangażowane we współpracę polsko-brytyjską i skorzystanie z ich wiedzy i doświadczenia. Liczę też na stałą współpracę z Polsko-Brytyjską Grupą Parlamentarną oraz wszystkimi parlamentarzystami polskimi z różnych ugrupowań politycznych – dodał dyplomata.

Profesor Piotr Wilczek objął swój urząd, zaczynając od spotkania z przedstawicielami mediów na Wyspach.

z Londynu

Iza Smolarek

Alex Sławiński

Johnson z wizytą w Kijowie. Deklaruje kolejną pomoc dla Ukrainy

Boris Johnson / Fot. Annika Haas (CC 2.0)

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson wybiera się na Ukrainę, aby kontynuować rozmowy z prezydentem tego kraju. Jego wizyta związana jest z rosnącymi obawami przed możliwą inwazją rosyjską.

Johnson obiecał współpracować z Wołodymyrem Zełenskim w celu znalezienia dyplomatycznej drogi rozstrzygnięcia sporów z Moskwą i deeskalacji konfliktu w regionie. Jednocześnie rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że oferuje Ukrainie 88 milionów funtów na promowanie stabilnego zarządzaniai niezależności energetycznej Ukrainy od Rosji. W rozmowie z BBC Johnson powiedział:

Wielka Brytania – jako przyjaciel i demokratyczny partner – będzie nadal bronić suwerenności Ukrainy w obliczu tych, którzy chcą ją zniszczyć. Wzywamy Rosję do wycofania się i podjęcia dialogu w celu znalezienia dyplomatycznego rozwiązania i uniknięcia dalszego rozlewu krwi.

Johnson zabiega również o rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, które mają odbyć się w najbliższych dniach.

Premier Zjednoczonego Królestwa rozważa ponadto zaoferowanie NATO rozmieszczenia kolejnych 900 żołnierzy w Estonii – podwajając tym samym ilość sił brytyjskich w państwie bałtyckim.
Downing Street ogłosiło, że Wielka Brytania może w najbliższych dniach wysłać odrzutowce, okręty wojenne i specjalistów wojskowych do sojuszników NATO w regionie, aby wzmocnić granice Europy „w obliczu rosnącej rosyjskiej agresji”.

Czytaj także:

Afera imprezowa politycznym końcem Borisa Johnsona?

Nie będziemy tolerować destabilizującej działalności Kremla. Zawsze będziemy stać po stronie naszych sojuszników z NATO w obliczu rosyjskiej wrogości. Jeśli prezydent Putin wybierze wyniszczającą drogę rozlewu krwi, będzie to tragedia dla Europy. Ukraina musi mieć swobodę wyboru własnej przyszłości – powiedział szef brytyjskiego rządu, cytowany przez „The Financial Times”.

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Liz Truss zapowiedziała w tym samym czasie, że Zjednoczone Królestwo przygotowuje ustawodawstwo, mające nałożyć sankcje gospodarcze na firmy związane z Kremlem.
Truss miała towarzyszyć Johnsonowi podczas jego wizyty w Kijowie, jednak w miniony poniedziałek ogłosiła, że zdiagnozowano u niej koronawirusa, w związku z czym musi samoizolować się.

Downing Street poinformowało, że jeden z największych brytyjskich lotniskowców HMS Prince of Wales, na pokładzie którego może pomieścić się około 40 samolotów i śmigłowców bojowych, jest w stanie gotowości i może wyruszyć w ciągu kilku godzin, jeśli będzie to niezbędne. Wielka Brytania wierzy jednak w pokojowe rozwiązanie konfliktu.

z Londynu
Iza Smolarek
Alex Sławiński

Pierwsze strony gazet: Anglosaskie wsparcie dla Ukrainy i rozmowy chińsko-amerykańskie

Paweł Bobołowicz o przygotowaniach Ukrainy do obrony przed Rosją. Ryszard Zalski o rozmowie Joe Biden-Xi Jinping. Kazimierz Gajowy o upadku Libanu.

Paweł Bobołowicz z doniesieniami z Ukrainy. Zjednoczone Królestwo deklaruje gotowość do wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją.

  Kolejnym aspektem przygotowywania się do obrony przed Rosją jest odebranie przez Ukrainę czwartej  z ogłoszonych w sierpniu dostaw pomocy militarnej ze Stanów Zjednoczonych.

Ryszard Zalski komentuje trzecią rozmowę prezydenta Joego Bidena i przewodniczącego Xi Jinpinga. Poprzednia miała miejsce we wrześniu.

Podczas spotkania prawdopodobnie nie zostanie poruszony temat początku koronawirusa. Z tym ostatnim poradził sobie Tajwan, którego stolica została wyróżniona.

Kazimierz Gajowy stwierdza, że według jego rozmówców Liban jest już państwem upadłym. Nic w nim nie funkcjonuje.

A.P.

 

Pierwsze strony gazet: wybory w Platformie Obywatelskiej, konflikt australijsko-chiński i konferencja w Glasgow

Zmiany w PO, pozew Australii wobec Chin i ekologia w Zjednoczonym Królestwie.

Łukasz Jankowski stwierdza, że wybory na przewodniczącego  Platformy Obywatelskiej wypadły bez zaskoczeń. Wygrał je Donald Tusk, który był jedynym kandydatem, z wynikiem 97 proc. Postanowiono także o zwiększeniu liczby osób zasiadających w prezydium partii do 10 osób. Połowę z nich mają stanowić kobiety. W składzie prezydium partii mają być Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz. Nie ma za to żadnych kobiet wśród liderów regionów. W większości regionów był tylko jeden kandydat. Tam, gdzie było ich więcej, tam przegrali nominaci byłego premiera. Na Pomorzu przegrała popierana przez Donalda Tuska Agnieszka Pomaska, a wygrał marszałek pomorski.


Ryszard Zalski powraca do tematu eskalującego sporu handlowego między Australią a Chinami. Canberra oskarża Pekin o praktyki dumpingowe. Australia dostała wsparcie w tej sprawie od uczestników G7. Państwa te poparły także międzynarodowe śledztwo ws. początku pandemii SARS-CoV-2.


Iza Smolarek mówi, że Zjednoczone Królestwo przygotowuje się do konferencji ekologicznej w Glasgow.

Paweł Bobołowicz: Trwa proces ws. uznania Tut.By za medium ekstremistyczne

Korespondent Radia WNET na Ukrainie o ostrzegawczym ostrzelaniu brytyjskiego okrętu w pobliżu Krymu i sytuacji dziennikarzy na Białorusi.

Nie milknie sprawa brytyjskiego okrętu Defender.

Paweł Bobołowicz komentuje echa incydentu na Morzu Czarnym. Zgodnie z doniesieniami Moskwy, niszczyciel Defender został ostrzelany w związku z rzekomym wpłynięciem na wody terytorialne Federacji Rosyjskiej. Strona brytyjska zaprzecza.

Brytyjskie ministerstwo obrony stwierdziło praktycznie zaraz po incydencie, że do Defendera nie oddano żadnych strzałów ostrzeganych.

Z filmu opublikowanego przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa widać, że faktycznie brytyjski okręt został ostrzelany po tym jak mimo ostrzeżeń nie opuścił wód uznawanych przez Rosję za część jej terytorium. Zjednoczone Królestwo, jak większość państw, nie uznaje aneksji Krymu przez Federację Rosyjską traktując wody przybrzeżne Półwyspu jak terytorium Ukrainy.
Wczoraj odbyło się zgromadzenie dziennikarzy Ukrainy, w którym brali udział dziennikarze z Białorusi. W tej ostatniej toczy się proces ws. uznania Tut.By za medium ekstremistyczne. Gdyby do tego doszło, to
Właściwie każdy, kto ten portal cytuje narażałby się na sankcje państwa białoruskiego
Tut.By to, jak wyjaśnia Bobołowicz, jeden z podstawowych portali informacyjnych. Stanowi kolejny pretekst do prześladowania mediów.
Posłuchaj całej rozmowy już teraz!
A.W.K./A.P.

Olivier Bault: Według „The Telegraph” Joe Biden jest irlandzkim nacjonalistą z antybrytyjskim resentymentem

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” przedstawia komentarze europejskiej prasy na temat wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Europie.

„The Daily Telegraph” krytykuje działania amerykańskiej dyplomacji, która oskarża Zjednoczone Królestwo o zagrażanie procesowi pokojowemu w Irlandii w związku z Brexitem. Przypomniane zostały groźbyBaracka Obamy w sprawie Brexitu dotyczące stosunków handlowych po opuszczeniu przez UK Unii Europejskiej. Prezydentowi USA pochodzenia irlandzkiego Brytyjczycy zarzucają sentyment antybrytyjski i irlandzki nacjonalizm. Olivier Bault zauważa, że

Joe Biden ma korzenie irlandzkie i nie krył, że ma sentymentalny stosunek do Irlandii. Kiedyś nawet powiedział, że jego przodkowie wyjechali z Irlandii uciekając przez brytyjskim jarzmem.

W artykule z „Telegraph” wskazane zostało, że Waszyngton i Londyn dzieli nie tylko podejście do Irlandii Płn., ale także ideologia. Rząd torysów nie podziela poparcia administracji Bidena dla „obudzonych” (ang. woke) ruchów, takich jak Black Lives Matter, które obciążają białego człowieka winą za całe zło świata. Według artykułu The Guardian opublikowanego po spotkaniu Bidena z Johnosonem.

Obaj liderzy starali się [nastroje] uspokajać, powiedzieć, że mają bardzo dobre relacje.

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” zauważa, że francuska prasa przychylnie pisze o europejskiej wizycie amerykańskiego prezydenta. Le Figaro zauważa, że Waszyngton pragnie stworzyć sojusz przeciwko Chinom.

Bardziej niż Rosja jego głównym zmartwieniem pozostają Chiny.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!


A.P.

Natalia Thomas: Prezydent Biden kazał wydać Johnsonowi naganę dyplomatyczną za narażenie procesu pokojowego w Irlandii

Dziennikarka Radia WNET mieszkająca w Londynie o planowanym spotkaniu prezydenta Joe Bidena z królową Elżbietą II 13 czerwca.


[related id=146851 side=right] Natalia Thomas wskazuje, że planowane spotkanie głów państw Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonego Królestwa to dla Brytyjczyków ważne wydarzenie. Widzą je jako możliwość poprawy stosunków Londynu z Waszyngtonem. Prezydent USA już wylądował w Wielkiej Brytanii. Dziennikarka mówi także o przewidywanym spotkaniu Grupy G7 w Londynie.

Biden ma się spotkać z królową 13 czerwca  w zamku Windsor pod Londynem. Później leci do Brukseli spotkać się z urzędnikami unijnymi, a następnie do Szwajcarii na spotkanie z prezydentem Rosji Putinem.

Mieszkańców Zjednoczonego Królestwa poza szczytem G7 zajmuje także Brexit, co także wiąże się z wizytą amerykańskiego prezydenta.

Prezydent Biden […] nakazał amerykańskim urzędnikom wydać Johnsonowi taką niezwykłą naganę dyplomatyczną za narażenie procesu pokojowego w Irlandii Północnej w związku z Brexitem.

Amerykanie oskarżają rząd JKM, że „rozpala napięcia” przez sprzeciw wobec kontroli w irlandzkich portach. Guardian wskazuje, że wraz z Brexitem Waszyngton stracił strategicznego sojusznika w Unii Europejskiej. Gazeta zauważa

Biden ma niewyraźne spojrzenie na Brexit i postrzega go jako bezsensowny sabotaż europejskiej jedności.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

4 mln euro pożyczki dla unijnej komisarz zdrowia. Czy ma to związek z negocjacjami nad zakupem szczepionek?

Na prywatny rachunek komisarz Stélli Kyriakídou wpłynęło 4 mln euro. Krytycy wskazują, że polityk nie ma wystarczających środków, by uzyskać taką pożyczkę, sugerując korupcję.

26 kwietnia węgierski publicysta Miklós Ómolnár opublikował na swoim kanale na YouTube Feketén – Fehéren (Białe – Czarne) wideo, na którym podał informację o tym, że odpowiadająca za podpisanie kontraktu z Astrą Zanecą unijna komisarz Stélla Kyriakídou otrzymała na swe wspólne z mężem konto  w Cypryjskim Banku Spółdzielczym 4 mln euro. Jak powiedział Ómolnár:

Trwa jeden z największych skandali korupcyjnych w historii UE.

[related id=”139702″ side=”right”] Cypryjska polityk przekonuje media, że otrzymana przez nią pożyczka nie ma nic wspólnego z umową między Komisją Europejską a koncernem AstraZeneca. Dziennikarze V4 News Agency wskazują jednak, że zajmująca się walką z rakiem piersi organizacja Bella Donna otrzymywała hojne dotacje od firm farmaceutycznych, w tym od AstraZeneci i Pfizera w czasie, gdy była na jej czele stała Kyriakídou.

Wcześniej dziennikarze V4 News Agency wysyłali zapytania do komisarz, czy wiedziała, że zawarte w umowie klauzule nie są wiążące dla koncernu, zaś warunki oferowane Unii Europejskiej są gorsze niż te proponowane Zjednoczonemu Królestwu. W swej odpowiedzi Komisja Europejska nie zaprzeczyła żadnemu z tych zarzutów.

A.P.

Źródło: wPolityce.pl; kourdistoportocali.com; nova24tv.eu

Zapotoczny: Emerytury Polaków będą znacznie niższe. To efekt niżu demograficznego i dobrobytu

Robert Zapotoczny o IV etapie wdrażania PPK, powodach, dla których ludzie sami nie oszczędzają na emeryturę i o tym, czemu warto nie wypisywać się z Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Robert Zapotoczny wskazuje, że Pracownicze Plany Kapitałowe oparte są na zasadzie automatycznego zapisu, podobnie jak systemy działające w Zjednoczonym Królestwie, Irlandii, czy Turcji. Stwierdza, iż ludzie nie myślą o emeryturach aż do przedednia przejścia nad nią.

Nasi dziadkowie funkcjonują w oparciu o emerytury zdefiniowanego świadczenia, a emerytury nam wypłacane będą oparte na zdefiniowanej składce.

Jak zaznacza prezes PFR Portal PPK z emerytury dostaniemy tylko tyle, ile zapłacimy w składkach. Wskazuje na zmniejszającą się liczbę płatników składek w stosunku do emerytów. Informuje, że nasza emerytura będzie wynosić 25-30 proc. naszego ostatniego wynagrodzenia.

Musimy mieć tę świadomość i coś w tym kierunku robić.

Zapotoczny podkreśla, że wystarczy nie występować w PPK. Wskazuje, że bardzo podobnym programem do PPK są pracownicze plany emerytalne, które funkcjonują od 20 lat. Zauważa, że wielu ludzi się do nich nie zapisywało mimo, iż oferowane warunki były korzystne.

Nasz gość wyjaśnia, że człowiek zarabiający 50 000 zł w skali roku będzie odkładał co roku tysiąc złotych. Do tego pracodawca będzie mu dokładać corocznie 750 zł. Dostanie także wpłatę powitalną 250 zł.

Jeżeli się wypiszemy nie dostaniemy wpłat ze strony pracodawcy i dopłat ze strony państwa.

Wypisując się PPK będziemy mogli dysponować swoimi pieniędzmi od razu, ale nie dostaniemy drugiego tyle w przyszłości.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Cenzura w sieci! Wybranowski: Brytyjski publicysta punktuje podwójne standardy lewicowych mediów

Tomasz Wybranowski o artykule brytyjskiego dziennikarza nt. niebezpiecznych praktyk platform społecznościowych oraz o sytuacji w Irlandii w obliczu brexitu i koronawirusa.

Prowadzący Studia Dublin zapowiada, że po wynikającej z przyczyn technicznych przerwie w nadawaniu jego audycja wróci w przyszłym tygodniu. Przybliża artykuł Daily Express poświęcony mediom społecznościowym. Dziennikarz Leo McKinstry zauważa w nim, że social media stają się niebezpieczne same dla siebie, gdy wyznaczają sobie prawa.

Media społecznościowe stają się źródłem niezgody zagrażając naszej wolności, prawom obywatelskimi i demokracji.

Autor artykułu dodaje, że bogacące się dzięki swym monopolistycznym praktykom Twitter i Facebook stanowią w swej najgorszej formie „toksyczne bagno ekstremizmu, nadużyć i nietolerancji”. Te ostatnie jest daje im tylko pretekst do dalszego zwiększania swej kontroli.

Henryk, książe Sussexu wycofał się razem ze swą żoną z mediów społecznościowych narzekając na „bezlitosne trollowanie”. McKinstry zauważa, że para książęca trąbiła o swej prywatności, używając przy tym platform społecznościowych jako środka reklamy. Ocenia, że

To właśnie ten podwójny standard wyrządził im tak wiele szkód.

Leo McKinstry odnosi się także do zablokowania amerykańskiego prezydenta. Dla Donalda Trumpa media społecznościowe były jednym z ważnych atutów.

Żyjemy w niebezpiecznych czasach, a media społecznościowe pomogły podsycić to niebezpieczeństwo. W razie potrzeby należy ograniczyć ich uprawnienia w drodze skutecznych regulacji i demokratycznego nadzoru.

Tomasz Wybranowski mówi także o sytuacji na Szmaragdowej Wyspie. Irlandzkie Stowarzyszenie Transportu wystosowało ostrzeżenie do premiera Irlandii, że wskutek Brexitu grozi załamanie łańcuchów dostaw. Irlandczycy mogą doświadczyć pustych pułek.

Zaczyna powoli brakować lekarstw, sprzętu AGD.

Tymczasem irlandzkie linie lotnicze nie wpuszcza na swój pokład pasażerów bez aktualnego testu na obecność SARS-CoV-2. Dotąd test PCR obowiązywały jedynie pasażerów ze Zjednoczonego Królestwa i Republiki Południowej Afryki. Obecnie dotyczą wszystkich krajów obsługiwanych przez Ryanair i Aer Lingus.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.