Studio Euro: smutek w Austrii po odpadnięciu z Turcją

Pałac Schönbrunn i panorama Wiednia; fot. Kamil Kowalik, Radio Wnet

Jak relacjonuje były piłkarz Pogoni Szczecin, Zawiszy Bydgoszcz i LASK-u Linz Adam Kensy, mecze grupowe rozbudziły w Austrii nadzieje na dużą niespodziankę podczas Euro; mimo zakończenia udziału w tur

Jak relacjonuje były piłkarz Pogoni Szczecin, Zawiszy Bydgoszcz i LASK-u Linz Adam Kensy, mecze grupowe rozbudziły w Austrii nadzieje na dużą niespodziankę podczas Euro; mimo zakończenia udziału w turnieju czuć dumę z gry reprezentacji. Drugim gościem audycji jest Marcin Dobosz, szef działu piłki nożnej w „Przeglądzie Sportowym”.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

„Przedwczesny finał” w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Znamy wszystkie pary tego etapu fazy pucharowej

Dr Aleksandra Spancerska: Turcja chce utrzymać status hegemona na Bliskim Wschodzie i wchodzić w rolę mediatora

Wielka Wyprawa dotarła do Turcji; fot. Krzysztof Skowroński

„Obecnie obserwujemy proces, który może mieć znaczenie ponadregionalne, mianowicie zbliżenie Turcji z Egiptem”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Rezolucja ONZ ws. zawieszenia broni w Strefie Gazy – Studio Bejrut – 26.03.2024 r.

Program Wschodni 09.03.24: Dziesięć lat temu Rosjanie bezprawnie anektowali Krym

Agnieszka Lichnerowicz i Ernest Sulejmanow – Program Wschodni, Warszawa 10.03.2024 r., fot.: Chrystyna Nikołajczuk.

Jak było 10 lat temu na Krymie? Jak Rosjanie traktowali przeciwników aneksji? Czy była to rosyjska operacja specjalna?

Ernest Sulejmanow był liderem protestów, które odbywały się w parku pod pomnikiem Tarasa Szewczenki w Symferopolu. Musiał ukrywać się w marcu 2014 roku, gdyż był poszukiwany przez prorosyjskich działaczy (czy raczej bojówkarzy). Dwa tygodnie po „referendum” opuścił półwysep.

Jak przyjechałem na Krym, od razu od dworcu zobaczyłem dużo obcych ludzi (bo mieszkańcy Krymu mają taki zrelaksowany wygląd). Duży takich ludzi i były kobiety starsze i oni byli taki bardzo agresywni od razu. I jak wyszedłem z pociągu, szedłem po ulicach Symferopolu. Pamiętam, że było dużo ludzi, który był już taki bardzo podnieceni,  bardzo agresywni. Nie mogę zrozumieć, skąd tu tylu tych ludzi – wspomina przyjazd z Kijowa na Krym Ernest Sulejmanow.

Agnieszka Lichnerowicz (Tok FM) była w tym okresie na Krymie, tak między innymi wspomina marzec 2014 roku:

Rozmawialiśmy wtedy pod pomnikiem Tarasa Szewczenki. To był chyba jeden z ostatnich manifestacji Czy był sens w ogóle wyjść i zaprotestować, Chociaż wtedy właśnie wszyscy się bali schodzić z tego placu. Nie było wiadomo, kto i jak  zaginie. Pamiętam taką manifestację prorosyjską na Placu Lenina i taką nieprawdopodobną histerię, że ja nie wiedziałam, czy te kobiety żartują, czy one naprawdę myślą, że ukraińscy faszyści są za krzakiem. To były zupełnie surrealistyczne hasła o takim poczuciu zagrożenia ze strony. To siły idą na Krym i trzeba tego Krymu bronić. Z jednej strony chyba o sile rosyjskiej propagandy to świadczy, która jest w stanie rozkręcić tak nieprawdopodobne emocje. Przypuszczam, że część tych ludzi była podstawiona, którzy opowiadali o tym zagrożeniu, ale brzmiało to zupełnie kosmicznie. To znaczy one twierdziły, że zaraz po prostu tutaj jacyś faszyści, naziści przyjadą. I to był zupełnie surrealizm.

Konrad Zasztowt (Wydział Orientalistyczny UW) opisał sytuację polityczną dziesięć lat temu i obecną sytuację Tatarów krymskich.


Najciekawsze fragmenty są do odsłuchania. Polecamy


Audycja została nadana w restauracji Krym, przy ul. Belwederskiej 44.  Uczestnicy umówili się na kolejne spotkanie z okazjo rocznicy deportacji Tatarów krymskich w 1944 roku


Audycję prowadził Wojciech Metody Jankowski, fot. restauracja Krym.


Wspieraj Autora na Patronite


Wysłuchaj całej audycji już teraz!

 

Aleksandra Spancerska: rząd turecki chce odgrywać rolę rzecznika sprawy palestyńskiej na forum międzynarodowym

Zabytkowy tramwaj na ulicy Istiklal w Stambule | fot. Piotr Mateusz Bobołowicz

„Turcja w ostatnim czasie podjęła liczne próby normalizacji w relacjach turecko-izraelskich.” – mówi Aleksandra Spancerska, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Wojnarowicz: walki miejskie w Strefie Gazy spłycą przewagę strony izraelskiej

Jan Bogatko: wraz z imigracją do Niemiec rośnie antysemityzm

Featured Video Play Icon

Gospodarz Studio Za Nysą mówi o obawach rządu Niemiec związanych z masowa migracją oraz o dominacji lewicowych mediów w Niemczech i ich reakcji na wyniki wyborów w Polsce.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji już teraz!

Posłuchaj także:

Patryk Jaki: wierzę, że w Polsce jest potencjał do dużego protestu przeciwko federalizacji UE

Program Wschodni 07.10.23: Górski Karabach. Koniec historii?

Na zdjęciu Górski Karabach, Klasztor Gandzasar. Fot: Marcin Konsek / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Na naszych oczach państwo nieuznawane Górski Karabach przestało istnieć.

Gośćmi Programu Wschodniego byli dr Konrad Zasztowt, dr Tomasz Lachowski, Tomasz Grzywaczewskich i prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.

 

Dr Konrad Zasztowt, Wydział Orientalistyczny UW omówił trwający ponad 30 lat konflikt o Górski Karabach:

To, co się w tej chwili wydarzyło to jest oczywiście dramatyczna sytuacja, czyli wyjazd tych stu tysięcy Ormian, bo nie wiemy, ile dokładnie wyjechało. Rząd Armenii mówi o 100 tysiącach, czyli praktycznie o wszystkich mieszkańców ormiańskich Karabachu, No ale trzeba też pamiętać, że kilkaset tysięcy Azerów, a także Kurdów musiało opuścić region Karabachu i sąsiadujące regiony z Karabachu w wyniku tej pierwszej wojny na początku lat 90 tych i zajęcia tych terytoriów przez Ormian. To oni byli ofiarami i musieli ten region opuścić. Tutaj nie ma biało czarnej sytuacji. Winy są po obu stronach, ofiary są po obu stronach, sprawcy nieszczęść też są po obu stronach. Dlatego mówię, że to jest temat, który jest dla mediów bardzo trudny do zrozumienia i do przedstawienia.

Dr Tomasz Lachowski, Katedra Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych UŁ, odniósł się do ratyfikowania przez Armenię Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego:

Faktycznie ten proces ratyfikacji Statutu Rzymskiego Trybunału Karnego w Hadze bardzo przyspieszył. W zasadzie można rzec, że Armenia podpisała ten statut jeszcze w latach 90. Natomiast przez dwadzieścia kilka lat proces był zablokowany przez problemy natury konstytucyjnej. Sąd Konstytucyjny stwierdził Armenii, że rozwiązania, które Trybunał Karny w Hadze posiada, np. to, że właśnie może osądzać sprawców zbrodni, będzie niezgodny z konstytucją Armenii. To było myślenie bardzo błędne z perspektywy prawnej, ale także i politycznej. Dopiero właśnie wydarzenia tej drugiej wojny karabaskiej spowodowały, że władze Armenii, a zwłaszcza premier Paszynian, nie dostrzegły, że ten instrument w postaci bycia członkiem Trybunału będzie bardzo korzystny dla właśnie Erywania. I faktycznie do tego doszło.

Tomasz Grzywaczeski, dziennikarz, korespondent wojenny, autor reportaży opisał sytuację mieszkańców Górskiego Karabachu:

Ten exodus był masowy, że dziesiątki tysięcy ludzi próbowały wydostać się z Karabachu, a tak de facto tam jest tylko jedna droga, którą da się w tym momencie wyjechać. To jest tzw. Korytarz katyński. To jest jedyna droga łącząca terytorium Karabachu z Armenią. Ponadto wszędzie było bardzo dużo azerskiego wojska. Ogromny chaos Tłok, przerażenie, ludzie w ciągu dosłownie kilkudziesięciu godzin musieli zabrać cały swój dobytek, to, co można było unieść i próbowali się stamtąd wydostać.

Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, Uniwersytet Łódzki, dokonał analizy rozkładu sił w regionie:

Jest to odwrócenie, jeśli chodzi o pewien wizerunek rozkładu sił w regionie sytuacji wytworzonej w 2008 roku przez inwazję rosyjską na Gruzję, gdzie okazało się, że ówczesne bliskie związki Gruzji ze Stanami Zjednoczonymi nie uratowały tego państwa. To teraz jest odwrotnie bliskie związki Armenii z Rosją też nic jej nie pomogły. A zatem Rosja jako sojusznik zresztą niczyim innym sojusznikiem w regionie nie była, straciła ów prestiż skutecznej tarczy przed zagrożeniem bez względu na literę traktatów. Bo oczywiście w sensie czysto prawniczym Rosja nie udzielała gwarancji Armenii obejmujących obronę Górskiego Karabachu, który w świetle prawa międzynarodowego, włącznie z tą jego wykładnią, jaką przyjęła Rosja, nie był częścią terytorium państwowego Armenii, tylko częścią terytorium państwowego Azerbejdżanu. Zatem fakt prowadzenia operacji wojennych na tym obszarze przez wojsko azerbejdżańskie nie był casus belli, nie było zapisanym w traktacie przypadkiem, w którym uruchomiony powinien być sojusz ormiański-rosyjski. Niemniej jednak zapisy prawnicze to jeden wymiar, a odbiór społeczny i wymiar polityczny to drugi. I w tym zakresie oczywiście Rosja bardzo mocno straciła, jeśli chodzi o prestiż i o wpływy w regionie.


Olga Siemaszko przedstawiła skrót wydarzeń białoruskich.


Audycję prowadził Wojciech Metody Jankowski.


Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Dr Witold Repetowicz: przystąpienie Armenii do MTK pokazuje kierunek, w którym chce podążać kraj

Featured Video Play Icon

Armenian Apostolic Church in the Republic of Artsakh/Fot. Wikimedia Commons

„Nie ulega wątpliwości, że Rosja udzieliła przyzwolenia Azerbejdżanowi na zajęcie Górskiego Karabachu” – mówi dr Witold Repetowicz, z Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Mikołaj Murkociński: kwestia pluskiew wiąże się z innymi tematami politycznymi we Francji

 

Dr Bruno Surdel: Relacje rosyjsko-tureckie są strategiczne dla obydwu stron

Prezydent Turcji | Fot. The Presidential Press and Information Office, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

„Oprócz kwestii dyplomatycznych (…) druga sprawa to handel, czyli relacje gospodarcze między obydwoma krajami” – mówi dr Bruno Surdel, ekspert Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Jakub Stasiak: miasta i wsie w rejonie kupiańskim znikają z powierzchni ziemi. Mimo to, ludność wyjeżdża niechętnie

Program Wschodni 22.07.2023: Blokada Morza Czarnego

Zdjęcie: Martin Damboldt, pexels.com

Zdjęcie: Martin Damboldt, pexels.com

Sobotnia audycja Radia Wnet tradycyjnie odwiedziła Białoruś, Artur Żak omówił wydarzenia z Ukrainy, a prof. Agnieszka Legucka i dr Konrad Zasztowt przenieśli nas do basenu Morza Czarnego.

Prezes Radia Berdyczów Jerzy Sokalski przybliżył fakt odsłonięcia w Berdyczowie tablicy poświęconej spotkaniu w Berdyczowie Józefa Piłsudskiego i Symona Petlury:

Tablica jest, ładnie wygląda, jest umieszczona przy wejściu głównym dworca kolejowego od strony peronu. Nawet dzięki tej tablicy odnowiono wnętrze dworca, pomalowano ściany zewnętrzne. Ale zamontowanie tej tablicy w moim zdaniem też łamie niejako historiografii sowiecką. Bardzo ważne było spotkanie Naczelnego Wodza Polski Józefa Piłsudskiego i atamana Petlury. To przypieczętowało polsko ukraińską współpracę wojskową w tych czasach. To teraz szczególnie ta tablica jakby podkreśla nasz związek pomiędzy Polską i Ukraina, to wielkie wsparcie ze strony Polski.


Prof. Agnieszka Legucka, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, opisała między innymi kwestię zbożową w relacjach z Chinami:

Głównym odbiorcą są państwa azjatyckie, a w szczególności Chiny. I ostatnio widać, że jest zbliżenie między stroną chińską a ukraińską m.in. w kwestiach gospodarczych. Rosji się to bardzo nie podoba i w wielu innych aspektach. Jednym z argumentów, które teraz też widzę, to jest kwestia pogarszających się relacji Rosji z Turcją w odniesieniu do ostatniego szczytu chociażby w Wilnie. I jednocześnie tego może nie zbliżenia, ale pewnych elementów współpracy ukraińsko chińskiej


Dr Konrad Zasztowt (Wydział Orientalistyczny UW) skomentował ostatnie gesty Federacji Rosyjskiej odnośnie umowy zbożowej i zapowiedzi strzelania do statków towarowych, które będzie traktowała, jak potencjalnych dostarczycieli broni na Ukrainę:

Tak naprawdę nikt nie został ukarany [za pucz Prigożyna]. Z punktu widzenia takiego przywódcy jak Erdoğan, tureckiego prezydenta to pokazuje słabość Kremla, słabość rosyjskiego reżimu. Potem mieliśmy też takie ukraińskie gesty Turcji jak to, że żołnierze, którzy byli w Turcji, dostali możliwość powrotu na Ukrainę. To było wbrew umowom turecko-rosyjskim. Potem oczywiście mieliśmy szczyt NATO, gdzie, gdzie też Turcja pokazała, że jednak stoi razem z sojusznikami i zgodziła się, przynajmniej na razie deklaratywnie, na członkostwo Szwecji. Tak więc Rosja coś tutaj musiała pokazać. Tak jakoś asertywność, tak myślę, myślę, to jest taki troszeczkę gest bezsilności.


Raman Żdanowicz z redakcji białoruskiej Radia Wnet przybliżył wydarzenia z mijającego tygodnia.


Artur Żak omówił wydarzenie z Ukrainy i Rosji.

Audycję Prowadzili Wojciech Jankowski i Artur Żak.


Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Zbigniew Stefanik: Rosja wykorzystuje słabość Zachodu

Flaga NATO / Fot. Sergeant Paul Shaw LBIPP (Army) / CC0

„Nie tworząc jakiejś mapy drogowej dla wejścia Ukrainy do NATO, Zachód wysłał Rosji jasny sygnał, że nie dąży do eskalacji” – mówi Zbigniew Stefanik, korespondent polskich mediów we Francji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Skarb Państwa chce kupić elektrownie węglowe TAURONA