Szpiedzy i służby wywiadowcze w Ameryce Łacińskiej

Alan Levine; flickr.com; CC BY 2.0 DEED

W dzisiejszym wydaniu República Latina opowiemy o tym kto i kogo szpieguje w Ameryce Łacińskiej

Ameryka Łacińska stoi nieco na uboczu światowych konfliktów. Nie oznacza to jednak, że nie znajduje się ona w polu zainteresowania światowych potęg gospodarczych i militarnych. Od wielu dekad Ameryka Łacińska stanowi ważny punkt na mapie wpływów politycznych i gospodarczych światowych mocarstw: tych rzeczywistych i tych aspirujących. Przez wiele dekad były to wpływy USA, w późniejszych latach pojawiły się także wpływy sowieckie (później: rosyjskie) i chińskie. Co więcej, w światową politykę wmieszane były również rządy państw latynoamerykańskich i miejscowe służby wywiadowcze. Obecnie jednak służby te w znacznej mierze odgrywają rolę kontroli własnych obywateli, a także lokalnych problemów.

W dzisiejszym wydaniu República Latina przybliżymy nieco świat służb wywiadowczych na terenie Ameryki Łacińskiej. Opowiemy kto i kogo szpieguje. Które kraje świata najintensywniej „szpiegują” na terenie Ameryki Łacińskiej. I które kraje Ameryki Łacińskiej posiadają najbardziej aktywne służby wywiadowcze. Przed jakimi wyzwaniami stoją obecnie te służby? Opowiemy także o tym, jak i dlaczego poszczególne kraje regionu szpiegują własnych obywateli. Czy tego typu akcje spotykają się z aprobatą obywateli? Zajrzymy także w świat afer szpiegowskich na terenie Ameryki Łacińskiej.

To wszystko, a nawet więcej już dziś o godz. 22H00!

Kompozycje Konstancji Kochaniec w wykonaniu Bartosza P. Rzymana podbijają serca publiczności. Zaproszenie do Zamościa

Konstancja Kochaniec w swojej pracowni. Fot. Marcin Bradke.

Pani kompozytor Konstancja Kochaniec dźwiękiem, melodią i głębią przeżyć zaciekawia, zastanawia i bardziej niż bardzo intryguje tajemniczością zmysłów. Jej muzyka to przede wszystkim emocje i zaskakujące zestawienia instrumentalne. Delikatność ściga drapieżność, uspokojenie czai się w galopadzie myśli i emocjonalnych litanii. Fot. Marcin Bradke

Konstancja Kochaniec komponuje muzykę klasyczną, fortepianową i kameralną. Jej ulubionym instrumentem są organy. Tworzy także muzykę filmową, telewizyjną, teatralną i ilustracyjną.

Dzieła organowe Konstancji Kochaniec pojawiają się regularnie na antenie sieci Radia Wnet. W opinii nie tylko krytyków, ale przede wszystkim słuchaczy jej kompozycje płyną i dają poczucie oddechu i wolności. W potopie niełatwej współczesności i nowych mediów zasypywani jesteśmy oceanami melodii i dźwięków. Jakże odmienne i świeże, mimo iż komponowane z myślą o królewskich instrumentach (organy i fortepian), są jej kompozycje.

W Jej nutach zebranych w wykwintne kompozycje znajdujemy błysk klasyków, szczególnie tych barokowych i romantycznych. Znajdziemy także barwy współczesnej kameralistyki i mnóstwo światła, które daje nadzieję, że sztuka (ta prawdziwa) może odkupić nasze zatwardziałe przyziemnością, politycznymi podziałami i znieczulicą na wszystko co piękne – serca.

Pani kompozytor Konstancja Kochaniec ukochała sobie fortepian i organy, ale kocha też i wiolonczelę. W jednej z recenzji zapisałem niespełna rok temu:

 

w Jej kompozycjach fortepian i raz drapieżne, raz najdelikatniejsze organy jawią się jak symfoniczna orkiestra. W jej kompozycjach znajdujemy kunszt klasyków, szczególnie barokowych i romantycznych, ale i barwy współczesnej kameralistyki i mnóstwo światła, które daje nadzieję, że sztuka (ta prawdziwa) może odkupić nasze zatwardziałe przyziemnością i polityką serca.

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Konstancją Kochaniec, którą przeprowadził red. Sławomir Orwat:

 

Radio Wnet było patronem koncertów wrocławskich podczas których znakomity organista Bartosz Patryk Rzyman zaprezentował pierwsze wykonania Jej najnowszych kompozycji.

26 listopada 2023 odbył się koncert „Wrocławskie Premiery”. Miejscem tego muzycznego wydarzenia był kościół ewangelicko-augsburski Opatrzności Bożej we Wrocławiu. Podczas koncertu zabrzmiał „Esqiusse II. Rozśpiewaj serce swe złamane” (2023).

1 maja 2024 roku w ramach „Wrocławskich Premier III”, w przepięknym kościele pod wezwaniem św. Karola Boromeusza we Wrocławiu słuchacze byli świadkami prapremiery kompozycji Konstancji Kochaniec „Sognando” (2023). Jak podkreśliła pani kompozytor ważne było dla przesłanie tego koncertu:

Lepszej okazji dla pierwszego wykonania mojej najnowszej kompozycji organowej niż X. rocznica wyniesienia na ołtarze św. Jana Pawła II i XXX – lecie koronacji obrazu Matki Bożej Łaskawej nie mogłam sobie wymarzyć. 

Mistrzowskie wykonania Bartosza Patryka Rzymana to jedno. Znakomity muzyk podkreśla jakość brzmienia samych organów:

Bardzo ciekawy instrument znajdujący się w kościele św. Karola Boromeusza dzięki staraniom ojca proboszcza Radosława Kramarskiego OFM Conv. i organisty Krzysztofa Bagińskiego brzmi jeszcze dostojniej! Organy zyskały nowy głos językowy Obój 8` w III Manuale, dzięki czemu ich brzmienie nabrało nowych walorów brzmieniowych. Warto tutaj pojawić się i na żywo posłuchać ich dźwięczności.

Natomiast dzisiaj (19 maj 2024), zapraszamy do „Padwy północy” – Zamościa:

Zapraszam na recital, który będę mieć zaszczyt zagrać na nowych, świetnych organach firmy Zych Zakłady Organowe. w kościele pw. Zwiastowania NMP w Zamościu. Franciszkanie . W programie koncertu: Lothar Graap, Jan Janca, Marian Sawa oraz najnowsze kompozycje Konstancja Kochaniec.

 

 

Konstancja Kochaniec. Fot. Marcin Bradke

Konstancja Kochaniec studiowała kompozycję w Akademii Muzycznej we Wrocławiu, Akademii Muzycznej w Katowicach u prof. W. Cienciały, a także indywidualnie pod kierunkiem prof. W. Kotońskiego w Warszawie.

Brała udział w kursach kompozytorskich prowadzonych przez m.in. prof. Bogusława Schaeffera, A.P. Kaczmarka (laureata Oscara za film „Marzyciel” w 2005 roku) i Hector Fiore.

Jej twórczość jest niezwykle różnorodna, od muzyki solowej i kameralnej po symfoniczne i wokalno-instrumentalne.

Wzbogaca dźwięk i kolorystykę swojej muzyki, używając różnorodnych technik kompozytorskich i elektroniki. Ale to nie wszystko. Tworzy również muzykę do programów telewizyjnych i filmów, o czym za chwilę.

Wykonania jej utworów – zawsze pełne silnych emocji – cieszą się dużym uznaniem wśród publiczności i wykonawców. „Nike” na wiolonczelę solo, dedykowana Adamowi Wróblewskiemu – światowej sławy wybitnemu młodemu instrumentaliście – była prezentowana m.in. w Korei Południowej i Francji.

 

 

Pisze utwory na zamówienie dla wykonawców zarówno z kraju, jak i z zagranicy. Asystowała przy organizacji Festival International de Musiqe en Catalogne (Ceret, Hiszpania) jako asystentka dyrektora artystycznego – Joanny Bruzdowicz-Tittel.

 

O KONSTANCJI KOCHANIEC I JEJ MUZYCE

Konstancja Kochaniec. Fot. Renata Bułat Sokolik

 

Polska kompozytorka Konstancja Kochaniec urzeka dźwiękiem, melodią i głębią przeżyć, intryguje, zastanawia, a co więcej, bardzo intryguje tajemnicą zmysłów. Jej muzyka to przede wszystkim o emocjach i zaskakujących połączeniach instrumentalnych. Delikatność goni za dzikością, podczas gdy spokój czyha w galopie myśli i emocjonalnych litanii. – czytamy w opisach krytycznych do jej kompozycji. 

W zalewie nowoczesności i nowych mediów jesteśmy zalewani oceanami melodii i dźwięków. Jakże inne i świeże, choć skomponowane z myślą o królewskich instrumentach (organy i fortepian), są dzieła Konstancji Kochaniec. W jej kompozycjach fortepian i, czasami drapieżne, a czasami najdelikatniejsze organy pojawiają się jak orkiestra symfoniczna.

 

ŻYCIE, INSPIRACJE I TWÓRCZOŚĆ

Konstancja Kochaniec doskonaliła również swoje umiejętności pod kierunkiem Bogusława Schaeffera i Hectora Fiore, oraz pełniła funkcję asystentki dyrektora artystycznego na festiwalu „De Musique en Catalogue” w francuskich Pirenejach pod kierownictwem Joanny Bruzdowicz-Tittel. Obecnie zajmuje się niezależną działalnością artystyczną, gdyż jak twierdzi „wolność to fundament na którym twórca może kreować prawdziwie siebie bez potrzeby schlebiania komukolwiek”. 

Konstancja Kochaniec komponuje muzykę klasyczną, fortepianową i kameralną. Jej ulubionym instrumentem są organy. Tworzy także muzykę filmową, telewizyjną, teatralną i ilustracyjną.

Joanna Rawik i Konstancja Kochaniec

 

Jest autorką wielu ścieżek dźwiękowych do filmów dokumentalnych, takich jak „Podziemne miasto” (reż. Agnieszka Zwiefka – Chwałek), „Wrocław – miasto spotkań” (reż. Elżbieta Sitek), „Tam, gdzie da się żyć” (reż. Magdalena Piejko), „Królowa Panoram, Śladami Pierwszej Pancerni” (reż. Marcin Bradke) czy „Legenda spisku wileńskiego” (reż. Bronisław Bubiak) – wykaz kompozycji i muzyki filmowej poniżej.

Ponadto stworzyła muzykę do programów telewizyjnych takich jak „Wiadomości Literackie” (TVP2) czy „13 minut w przeszłość” (reż. Marcin Bradke).

Muzyka organowa Konstancji Kochaniec jest wykonywana przez polskich i zagranicznych organistów, w tym Bartosza Patryka Rzymana, Cypriana Jagiełłę, Lucę Massaglię (Włochy) czy Joosta van Beeka (Holandia) na takich festiwalach jak „XII Sandomierskie Wieczory Organowe” w Bazylice Katedralnej oraz „Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej” w Forst (Niemcy).

Konstancja Kochaniec jest oczarowana kulturą irlandzką. Obecnie pracuje nad cyklem kilku piosenek do wierszy Jamesa Joyce’a z tomu „Muzyka kameralna”. Planuje ich premierę w Irlandii w literackie święto Bloomsday w 2025 roku.

 

KOMPOZYCJE /wybór/:

  • Cztery fraszki na flet solo” (1998)
  • Umarła tęsknię” – miniatura fortepianowa (1998)
  • Kolory, duet na skrzypce i światło” (1999)
  • Utwór z melodią na fortepian i didgeridoo” (1999)
  • Kobieta na skrzypce solo” / „La Femme for Violin Solo” (1999)
  • Kwintet smyczkowy „Szaleństwo” (1999)
  • Coś na wiolonczelę solo” (2001)
  • Impresje symfoniczne” (2003)
  • Trzy sonety na sopran, mezzosopran, bas i orkiestrę symfoniczną do słów Williama Szekspira w przekładzie Macieja Słomczyńskiego (2007-2008)
  • Nike na wiolonczelę solo” (2008)
  • Psyche na wiolonczelę solo” (2008)
  • Sinfonietta Concertante na obój, skrzypce, wiolonczelę i orkiestrę” (2009)
  • Muzyka do cyklu programów „Telewizyjne wiadomości literackie”, realizacja Mirosław Spychalski (2009)
  • Muzyka do filmu dokumentalno-historycznego „Podziemne miasto” w reż. Agnieszki Zwiefki-Chwałek (2009)
  • Muzyka do cyklu programów dokumentalnych „13 minut w przeszłość” w reż. Marcina Bradke (2009)
  • Fantazja „Ogień i Popiół” na organy solo (2010)
  • Nokturn na fortepian” (2011)
  • Muzyka do filmu dokumentalnego „Miasto spotkań” w reż. Ewy Sitek (2011)
  • Muzyka do programu „Laboratorium pomysłów” w reż. Agnieszki Zwiefka-Chwałek (2011)
  • Litania na organy solo” (2012)
  • Muzyka do programu TVP Kraków „Dobre pieniądze” w reż. Witolda Gadowskiego (2012)
  • Notturno dell 'anima” (na fortepian solo) (2012)
  • Muzyka do filmu „Królowa Panoram” w reż. Marcina Bradke (2013)
  • Muzyka do filmu „Tam, gdzie da się żyć” w reż. Magdaleny Piejko (2014)
  • Nocturne of questions / Notturno delle domande” for piano (2014)
  • Psalm na chór mieszany” (2015)
  • Kilka ostatnich słów” na organy solo (2016)
  • Muzyka do filmu „Legenda wileńskiej konspiracji” w reż. Bronisława Bubiaka i Tomasza Piotrowskiego (2016)
  • Muzyka do filmu „Szlakiem Pierwszej Pancernej” w reż. Marcina Bradke (2017)
  • Muzyka do filmu „Wszystko dla innych” w reż. Marcina Bradke (2017) 
  • „Erynie” / „Erinyes” (2017)
  • Confession / Wyznanie”, duet organowy (2018)
  • Muzyka do filmu „Ryngraf” w reż. Doroty Kani i Anny Zapert (2018)
  • Muzyka do filmu „Sylwetki Niepodległości” w reż. Marcina Bradke (2018)
  • Muzyka do filmu Marzyciel-Kornel Morawiecki w reż. Marcina Bradke (2020)
  • Sonnet XXIX Williama Szekspira na tenor lub sopran i fortepian” w przekładzie Macieja Słomczyńskiego (2020)
  • Muzyka do filmu „Baśka”, reż. Dorota Kania i Anna Zapert (2020)
  • Muzyka do filmu „Jaroslav Vonka. Hefajstos z Breslau”, reż. Marcin Bradke (2021) (niepodpisana w napisach)
  • Esquisse II. Rozśpiewaj serce swe złamane” / „Sketch II. Sing out your broken heart” (2023)
  • „Sognando” (2023)

 

Sabina – Wnetowe muzyczne dobro narodowe! O życiu po albumie „Bluemental”, musicalach i pasji życia – Tomasz Wybranowski

Sabina Karwala to dyplomowana aktorka, piosenkarka, kompozytorka, autorka tekstów, ale i przyszła pani doktor. Kto nie widział jej kreacji Velmy Kelly w krakowskim teatrze „Variete” w musicalu „Chicago” według Wojciecha Kościelniaka, ten jest gombrowiczowską „trąbą”. Piękna i utalentowana Sabina była także finalistką 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

Od sześciu lat Radio Wnet wspiera, obserwuje i prezentuje na swoich antenach Jej twórczość.

Z dumą mawiam, że to nasze, bo Wnetowe muzyczne dobro narodowe. O kim mowa? Oczywiście o Sabinie Karwali! Albumy „Lepidoptera” i „Bluemental” to jedne z tych najważniejszych art – popowych długograjów wydanych w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat.

Sabina Karwala jest aktorka, ale i artystka niezależna. Sabina jest również autorką tekstów, kompozytorką, która sama kreuje swoją artystyczną wizję. Na co dzień występuje w Teatrze Variete w Krakowie. Kto jeszcze nie widział Jej w spektaklu „Chicago” to absolutnie musi to nadrobić. W innym spektaklu „Bonobo” można Ją oglądać w różnych miastach Polski. Z kolei w filmie Pokusa w reż. Marysi Sadowskiej wcieliła się w postać Rybki.
Na ścieżce dźwiękowej filmu można także usłyszeć utwór SABINY „Summer behind” me pochodzący z płyty „Bluemental”.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Sabiną Karwalą:

 

 

Sabina Karwala to przyszłość polskiej sceny. – tak mawiam od lat już ponad sześciu, kiedy jej singel „Panowie w kapeluszach” pojawiło się wysoko na Liście Polskich Przebojów Wnet „Polish Chart” redaktora Sławomira Orwata. Tak mawiałem i nie myliłem się!

Drzemie w niej wielki talent, podparty wielką pracowitością i dążeniem do absolutnego wykonawczego absolutu. Trudno się więc dziwić, że scenę i aktorstwo dzieli z zaciszem studia nagrań, rejestracją kolejnych piosenek i koncertami. A także studiami doktoranckimi!

To znakomita interpretatorka i posiadaczka mocnego głosu, gdzieś ze skrzyżowań soul / neo – soul i R&B, który potrafi zmylić niejednego wytrawnego dziennikarza muzycznego.

Jej debiutancki krążek „Lepidoptera” mieni się po dziś najróżniejszymi barwami i uczuciowymi odcieniami życia. Sabina to nowa twarz na polskim rynku electro pop, z domieszką soul. I momentalnie skupia na sobie uwagę czasami lekkim brzmieniem melodii, wyrazistym wokalem, przy okazji dając impuls do głębszych rozmyślań inteligentnymi tekstami, które często opowiadają o tych nieprężeniach między kobietą i mężczyzną („Pijane wiśnie”, ale i przejmujący „Motel”). – cytuję w mojej własnej recenzji.

Jej debiut „Lepidoptera” muzyczna Radia WNET pod moją dyrekcją umieściła na 19. pozycji najważniejszych albumów roku 2019 (bez względu na gatunki i style). A później pojawił się album „Blumental”. Oto recenzja sprzed ponad 1,5 roku. Kliknij tutaj. 

 

 

„Bluemental” miał premierę 29 kwietnia 2022 roku. W maju i czerwcu tego roku był to album miesiąca sieci Radia Wnet. Długograj to nadzwyczajny, ponieważ zdecydowanie wyróżnia się od obecnie panujących mód i stylów muzycznych w gronie artystów młodych wiekiem, ale przede wszystkich tych twórców bardziej myślących o swoim sukcesie komercyjnym za wszelką cenę niż jakości twórczości i myśleniu o słuchaczu.

„Bluemental” dla mnie wciąż stanowi kolejny dowód Jej artystycznej dobrej passy. Jako piosenkarka z uporem i cierpliwie, choć często pod wiatr i krople rzęsistego deszczu, zmierza w kierunku ambitnego pop, który mimo, że przebojowy (a melodie od razu pozostają radośnie w głowie i sercu), to w warstwie lirycznej stawia na drogocenność słowa, bogactwo metafor.

I jeszcze jedno – powtarzam to często: Kto nie widział jej kreacji Velmy Kelly w krakowskim teatrze „Variete” w musicalu „Chicago” według Wojciecha Kościelniaka, ten jest gombrowiczowską „trąbą”. Piękna i utalentowana Sabina była także finalistką 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

A co o albumie mówi sama Sabina, z perspektywy czasu?

Album Bluemental to spotkanie z rozwojem duchowym, samoświadomością, naturą i konfrontacja z tym, co trudne i bolesne. Płyta powstała w czasie pandemii w bliskich mi Beskidach, kiedy nagle stanęliśmy w miejscu i pojawiło się mnóstwo pytań o to, co będzie dalej. Wielu z nas straciło bliskie osoby. Strata jest doświadczeniem uniwersalnym i bardzo silnym przeżyciem, o którym powinniśmy umieć otwarcie rozmawiać. Dla mnie czas pracy nad płytą był jednocześnie procesem dojrzewania do nowej sytuacji bez bliskich, którzy stanowili ważną i piękną część mojego świata. To piękno postanowiłam na ile się da ocalić i między innymi w ten sposób zachować moich bliskich
w dalszym życiu –
mówi SABINA.

Igor Jaszczuk powraca z albumem „Blizny”. Rozmowa o poezji, muzyce, młodzieńczych nadziejach i pasji tworzenia.

Igor Jaszczuk to człowiek instytucja i lubelska legenda, tak poetycka jak i muzyczna. W zaciszu sal i sceny Akademickiego Centrum Kultury w Lublinie zapalał młodych ku pasji tworzenia i miłości poezji. Fot. Kornel Wołodźko

Igor Jaszczuk czekał prawie 25 lat, aby zdecydować się na wydanie długo oczekiwanej płyty autorskiej, tak przez słuchaczy jak i środowisko muzyczne.

Igor Jaszczuk czekał prawie 25 lat, aby zdecydować się na wydanie długo oczekiwanej płyty autorskiej, tak przez słuchaczy jak i środowisko muzyczne. I przyszedł rok 2024. Najpierw zaprezentował utwór „Dzikie zwierzę”, którego jest kompozytorem i autorem tekstu.

Do piosenki powstał urzekający film zrealizowany w Berlinie przez Kornela Wołodźko. Później prapremierę w Radiu Wnet miała piosenka „Nie jestem Bogiem”, co jeszcze bardziej zaostrzyło apetyt na krążek z muzyką i poezją „Blizny”, który ukaże się za kilka miesięcy.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Igorem Jaszczukiem:

 

Igor Jaszczuk Fot. Wołodźko

Igor Jaszczuk to mój przyjaciel i brat w poezji i muzyce od ponad 30 lat. Jest uznanym autorem tekstów i muzyki. Ów tkliwy, choć charakterystyczny wykonawca „z zadziorem” jest laureatem niezliczonej ilości nagród i wyróżnień na festiwalach piosenki studenckiej i literackiej.

W latach 90-tych XX wieku mieszkał i tworzył w Lublinie. Założyciel i lider zespołu BBK, aktor i współkompozytor w przedstawieniu „Album Rodzinny” Teatru „Grupa Chwilowa”. Pomysłodawca i współzałożyciel zespołu Lubelska Federacja Bardów. Dwukrotnie meldował się w finale Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie, z legendarnym lubelskim zespołem BBK (w 1992 roku, na Małej Scenie, a w 1994 na Dużej). Solowo i z zespołami zagrał ponad pięćset koncertów w Polsce i za granicą.

Od 2000 r. zamieszkał w Warszawie, rezygnując z aktywności scenicznej na rzecz pracy songwriterskiej. Jest autorem piosenek dla wielu polskich gwiazd z różnych gatunków muzycznych. Obecnie mieszka w Berlinie.

Wydał albumy: „Underground” z zespołem Igor & BBK Acoustic Sound (1994) , zaś jako solista „Bard Rock Cafe” (1999), oraz trzy krążki „Na Żywo w Hadesie”, „Miłość Mi Wszystko Wyjaśniła” i „Kazimierzowi Grześkowiakowi” z Lubelską Federacją Bardów. Teraz czekamy na premierę albumu „Blizny”. 

„W 2000 r. przyszedł moment, w którym straciłem sens pisania i śpiewania piosenek. Po prostu zszedłem ze sceny. Przeprowadziłem się do Warszawy. Pracowałem w branży muzycznej na własny rachunek, ale od drugiej strony – wydawcy i producenta. Biznes mi jednak nie służył. W tym czasie pisałem też piosenki na zamówienie. Uczyniłem z tego swój zawód. Przeprowadziłem się do Berlina. Może to Berlin, może wiek, może siła wyższa…w każdym razie poczułem, że znowu chcę śpiewać, nagrywać… po 24-latach. Duża w tym zasługa przyjaciół, muzyków i życzliwych ludzi, którzy przez lata mnie do tego motywowali. Z nikim się nie ścigam, nie walczę o zasięgi, jestem niezależny. Po prostu chcę się podzielić swoimi piosenkami. Może ktoś czuje podobnie do mnie. Choć robię to głównie dla siebie” – mówi Igor Jaszczuk

 

Robert Fico pozostaje na oddziale intensywnej terapii

Robert Fico/European Council CC BY-NC-ND 2.0 DEED Attribution-NonCommercial-NoDerivs 2.0

Premier Robert Fico, ciężko ranny w środowym zamachu, pozostaje na oddziale intensywnej terapii w Szpitalu Uniwersyteckim w Bańskiej Bystrzycy; jego stan jest bez zmian – powiadomił słowacki rząd.

W komunikacie zapowiedziano, że dalsze informacje dotyczące stanu Ficy zostaną przekazane, gdy tylko pozwoli na to sytuacja. Zaapelowano również o korzystanie jedynie z oficjalnych doniesień oraz o weryfikowanie faktów, uzasadniając to tym, że po wczorajszej konferencji prasowej członków rządu „w mediach pojawiły się nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje”.

Takie informacje, oświadczenia i spekulacje, zwłaszcza ze strony niektórych mediów, nie pomagają uspokoić sytuacji na Słowacji. Niepotrzebnie przyczyniają się natomiast do napięć i dalszych podziałów w społeczeństwie – napisano w komunikacie biura prasowego słowackiego rządu.

Zaapelowano do mediów o ograniczenie dyskusji na stronach internetowych i portalach społecznościowych oraz o powstrzymanie się od materiałów zawierających konfrontacyjne lub sprzeczne treści dotyczące zamachu na premiera.

Marek Jakubiak: Tuska, jakiego znaliśmy, już nie ma. Zastąpił go jakiś szaleniec

Featured Video Play Icon

Marek Jakubiak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Jestem przekonany, że wszyscy, którzy głosują w Sejmie za Tuskiem, robią to ze strachu”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Paweł Musiałek: Donald Tusk całą energię poświęca na agresywną „depisizację”. Działań programowych prawie całkiem brak

Paweł Musiałek: Donald Tusk całą energię poświęca na agresywną „depisizację”. Działań programowych prawie całkiem brak

Paweł Musiałek / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Usprawiedliwieniem wykorzystywanym przez rząd jest osoba prezydenta Dudy. Niesłusznie; jestem przekonany o skłonności głowy państwa do kompromisu w niektórych sprawach”

Rośnie ryzyko zmarnowania bardzo dużego potencjału, jaki ma dzisiaj Polska. Komunikacja wokół CPK wróży bardzo źle.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Dr Tomasz Herbich o usuwaniu krzyży z warszawskiego ratusza: To dyskryminacja pod pozorem walki z dyskryminacją

Artur Wdowczyk: Biskup Marek Mendyk został pomówiony o pedofilię przez Newsweek, Onet i Gazetę Wyborczą

Biskup Marek Mendyk | fot. X

Wygraliśmy dwa procesy w pierwszej instancji – mówi adwokat.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

Artur Wdowczyk mówi o absurdalności i braku podstaw dowodowych w oskarżeniach, które wpłynęły na życie oraz reputację księdza biskupa.

Wspieraj Autora na Patronite

Posłuchaj także:

Piotr Schab: Dożyliśmy czasów anarchii; wymiar sprawiedliwości de facto nie funkcjonuje

Piotr Schab: Dożyliśmy czasów anarchii; wymiar sprawiedliwości de facto nie funkcjonuje

Featured Video Play Icon

fot. X

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim prezes SA w Warszawie Piotr Schab mówi o bezprawnym pozbawieniu go pełnienia funkcji. Prokuraturę Krajową ocenia, jako instytucję, której „dziś nie ma”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

Obecnie na stronie internetowej Sądu Apelacyjnego w Warszawie, jako prezes tej instytucji wskazana jest sędzia Dorota Markiewicz. Prezes tego sądu sędzia Piotr Schab stwierdza w Poranku Wnet, że sytuacja ta jest niezgodna z prawem.

Pozbawiono mnie możliwości wykonywania funkcji prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie bezprawnie, wbrew zabezpieczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który jednoznacznie orzekł, że to ja jestem prezesem sądu – mówi prawnik.

Tłumaczy, że w sporze o prezesurę, której jedną z odsłon jest fizyczne zajmowanie gabinetu prezesa sąd, zdecydował się stosować wyłącznie argumentu prawne, by nie dopuścić do gorszących sytuacji. „Mój gabinet otworzył ślusarz” – podkreśla, opisując okoliczności rozpoczęcia „prezesury” sędzi Markiewicz.

Ostrzega, że sędzia Markiewicz, jako rzekomy prezes SA w Warszawie przyjmuje przyrzeczenia od notariuszy czy komorników. Wskazuje, że w przyszłości może to prowadzić np. do kwestionowania aktów notarialnych, w spornych sprawach obywateli.

Pani sędzia jest uzurpatorem łamiącym prawo, w tym prawo karne. Na ile ona „urzęduje”, pozostawiam jej sumieniu. W przyszłości zostanie to zweryfikowane prawnokarnie – ocenia sędzia.

Pytany o lekceważy stosunek polityków koalicji do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego wskazuje, że to nie do klasy politycznej należy rozstrzyganie, kto jest sędzią TK, a kto nie.

Mamy zdemolowane państwo prawa. Trybunał Konstytucyjny jest urzędem stojącym na straży konstytucji. Jeżeli obalimy Trybunał Konstytucyjny, konstytucja nie będzie funkcjonować – mówi Piotr Schab.

Sędzia przytacza art. 190 ust. 1 ustawy zasadniczej, zgodnie, z którym wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i powszechnie obowiązujące.

Sytuacja w prokuraturze

Odnosi się też do sytuacji w Prokuraturze Krajowej, w której Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Adam Bodnar odsunął od sprawowania funkcji Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego, stwierdzając, że nie powrócił on skutecznie ze stanu spoczynku. W tej sprawie Trybunał Konstytucyjny również wydał zabezpieczenia, które zostały przez ministra arbitralnie uznane za bezskuteczne.

Dziś nie mamy Prokuratury Krajowej. Legalnemu Prokuratorowi Krajowemu odebrano instrumenty pracy – krytykuje sędzia.

Odnosząc się do nagłośnionego w prasie odmawiania zgód na kontrolę operacyjną, z powodu udziału w tej procedurze prokuratora, który uzyskał swoją funkcję niewłaściwie, jako pokłosie nielegalnego odsunięcia prokuratora Dariusza Barskiego, sędzia Schab stwierdza, że takie orzeczenia są słuszne.

Jak przyznaje, sam również wydaje analogiczne orzeczenia w przypadku wniosków o stosowanie tymczasowego aresztowania. Podnosi, że nie może być tak, że w procedurze o pozbawieniu obywatela wolności brać będzie udział osoba nieuprawniona.

Pytany o ryzyko związane z wyjściem podejrzanego na wolność, wskazuje, że przepisy umożliwiają sędziemu pozostawienie podejrzanego w areszcie decyzją sędziego i danie prokuraturze czasu na skorygowanie błędów formalnych.

Padają procesy w sądach okręgowych, sądach apelacyjnych, a nawet w Sądzie Najwyższym. Wymiar sprawiedliwości de facto nie funkcjonuje. Dożyliśmy czasów anarchii – ocenia sędzia Schab.

Kwestia KRS

Nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w jej pierwotnym kształcie ocenia, jako naruszającą art. 60 Konstytucji RP, bo „godzi ona w równy dostęp obywateli do służby publicznej”. Chodzi tu o ewentualne odebrania prawa do kandydowania do KRS sędziom, którzy zostali powołani po 2018 r.

Protestuje przeciwko dzieleniu sędziów na lepszych i gorszych.

Polacy idąc do sądu mają prawo ufać swojemu państwu – podkreśla, wskazując na ryzyko podważenia tego zaufania wśród obywateli.

Mamy do czynienia z samonapędzającym się mechanizmem, w którym osoby, które weszły na pewną ścieżkę, nie mogą się z niej wycofać. To zła droga, prowadzą do ruiny – mówi Piotr Schab.

Przywrócenie praworządności to wg rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego kluczowy cel, z uwagi na interes narodu i państwa polskiego.

Wspieraj Autora na Patronite

Posłuchaj także:

Rafał Trzaskowski usuwa krzyże z miejskich urzędów. Skowroński: KO znowu odwraca uwagę od bieżących tematów