Paweł Jabłoński: jeżeli użycie broni jądrowej dotknęłoby terenów NATO, to nie można pozostać bezczynnie

Paweł Jabłoński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Wiceszef MSZ zauważa, że specyfika broni jądrowej sprawia, że dotyka ona nie tylko miejsca obranego jako cel ataku. W kontekście twittera Radosława Sikorskiego, Jabłoński mówi o megalomanii polityka.

Paweł Jabłoński wypowiada się na temat ewentualnego użycia broni atomowej przez Moskwę.

Jeżeli Rosjanie użyliby broni atomowej, to pamiętajmy, że on nie dotyka tylko miejsca ataku. Jeżeli użycie broni dotknie NATO, to z pewnością będzie można pozostać bezczynnie.

Wiceszef MSZ komentuje wpis Radosława Sikorskiego na twitterze, w którym uznał, że za uszkodzenie Nord Stream odpowiadają USA.

Myślę, że megalomania i wielkie ego pana Sikorskiego są znane nie od dziś.

Generał z Ugandy, stwierdził, że „Atak na Rosję, to atak na Afrykę”. Paweł Jabłoński mówi o bliskich relacjach niektórych państw Czarnego Lądu z Rosją.

Wielu polityków z Afryki studiowało w Moskwie – znają się z rosyjskimi politykami. Poza tym, państwa afrykańskie nie wołają sympatią do Zachodu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Czytaj także:

Prof. Jarosław Flis: Wybory samorządowe nie powinny być traktowane jak próba sił przed wyborami parlamentarnymi

 

Dr Saryusz-Wolski: odpowiedzią Zachodu na eskalację ze strony Rosji muszą być dalsze sankcje i dostawy broni dla Ukrainy

Kiedy Bałtowie, Polacy i Finowie zamykają granicę dla Rosjan, inni w UE niekoniecznie chcą to robić – ubolewa europoseł PiS.

Jesteśmy w fazie eskalacji wojny na Ukrainie.

Dr Jacek Saryusz-Wolski prognozuje dalsze kroki Zachodu w związku z zapowiadaną przez Kreml eskalacją działań wojennych na Ukrainie. W związku z tym:

Zachód powinien radykalnie, ilościowo i jakościowo, zwiększyć dostawy broni na Ukrainę.

Eurodeputowany tłumaczy, że zaangażowanie NATO poprzez ochronę nieba nad Ukrainą nie jest możliwe z powodu braku zgody wszystkich członków. Zdaniem rozmówcy Łukasza Jankowskiego w swoich kalkulacjach Zachód powinien być przygotowany na najgorsze scenariusze rozwoju rosyjskiej agresji. Jak podkreśla polityk, nie należy rezygnować z restrykcji wymierzonych w Federację Rosyjską:

Sankcje przeciwko Rosji są skuteczne, należy je dalej zwiększać. Miarą słabnięcia tego państwa są niepokoje społeczne, które ujawniły się w związku z mobilizacją.

Gość „Popołudnia Wnet” zwraca uwagę, że wykluczenie Rosji ze światowego systemu bankowego nie jest do końca szczelne. Jak dodaje, wiele działań Zachodu jest spóźnionych, co więcej, wbrew zapowiedziom, nie wyciągnięto wniosków z błędnej polityki wobec Rosji.

Kiedy Bałtowie, Polacy i Finowie zamykają granicę dla Rosjan, inni w UE niekoniecznie chcą to robić. […] Niemcy skompromitowały się kompletnie, a chcą mieć stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Dmytro Antoniuk: decyzja Putina prolongatą śmierci ponoszonej przez Ukraińców i Rosjan

Rosja musi wreszcie zrezygnować ze snów o potędze / Marko Mihkelson, Piotr Mateusz Bobołowicz, „Kurier WNET” 99/2022

Rosja musi zerwać ze swoją kryminalną przeszłością i uznać, że jest w przyszłości dla niej inna alternatywa niż bycie rządzonym przez czekistowską dyktaturę, jak ma to miejsce dzisiaj.

Z Markiem Mihkelsonem, przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Riigikogu – parlamentu Estonii, rozmawia Piotr Mateusz Bobołowicz.

Od 24 lutego Estonia wraz z Łotwą i Litwą są wśród państw najmocniej wspierających Ukrainę. Można by zapytać, dlaczego tak mały kraj angażuje się tak bardzo?

To dobre pytanie i bardzo łatwa odpowiedź. Martwimy się o nasze bezpieczeństwo. Martwimy się o bezpieczeństwo europejskie. Martwimy się o wolność, demokrację. I rozumiemy, jak zła i niebezpieczna jest czekistowska Rosja rządzona przez byłych oficerów KGB, na czele z Putinem.

Jak widzimy nie tylko przez kilka ostatnich miesięcy, kiedy Rosja rozpoczęła eksterminacyjną wojnę przeciwko jednemu z suwerennych narodów w środku Europy, ale od wielu, wielu lat, rosyjskie pragnienie odbudowania imperium nigdy nie straciło na znaczeniu dla rosyjskich rządzących.

Wojny w Czeczenii, w Gruzji, teraz już dziewiąty rok, odkąd trwa atak na Ukrainę – to wszystko pokazuje nam, że musimy być bardzo czujni, gotowi bronić naszych interesów, naszego sojuszu. Dlatego Estonia i inne państwa, które znają i rozumieją prawdziwą głębię tego ryzyka i to, że groźny plan Rosji nie zaczął się w tym roku, ale wiele lat temu, wspierają Ukrainę w jej wojnie o niepodległość.

To jest proste, mamy tylko to jedno wyjście. Jeśli chcemy zobaczyć w nadchodzących latach stabilną i prosperującą Europę, Ukraina musi wygrać tę wojnę o niepodległość, musi przetrwać jako demokratyczny naród, a Rosja musi zostać strategicznie pokonana. A to wymaga, oczywiście, wysiłku wielu państw, żeby wesprzeć Ukrainę w tej walce.

A jak widzi pan sytuację z Rosją po wojnie? Powiedział pan: strategicznie pokonana, ale co wtedy z nimi zrobić?

To trudne do osiągnięcia, ale także proste. Przede wszystkim Rosja nie może odnieść sukcesu w swojej eksterminacyjnej wojnie przeciwko Ukrainie. Jeśli zwyciężą, oznacza to, że nie będzie już Ukrainy. Tysiące Ukraińców zginą, będą torturowani, porywani, deportowani, co widzimy każdego dnia w wiadomościach z Ukrainy. Ale po pierwsze trzeba robić to, co zrobiliśmy my i wiele państw: udzieliliśmy Ukrainie i rządowi ukraińskiemu wszelkiego rodzaju wsparcia, żeby byli gotowi bronić własnego kraju, a ostatecznie także wyzwolić okupowane terytoria. To jest kwestia numer jeden. Oczywiście wymaga to dużo więcej, nawet na poziomie przemysłowym, żeby wspierać Ukrainę bronią, środkami ochrony i wyposażeniem. I widzę, że stajemy się w tym lepsi; mam na myśli społeczność Zachodu.

Po drugie musimy wzmocnić naszą własną obronę i wzmocnić wschodnią flankę NATO nową strategią odstraszania przez odmowę. To oznacza silniejszą obecność sojuszników w naszym regionie, zwłaszcza w państwach bałtyckich. Cieszymy się, że szczyt NATO przyniósł dobre wytyczne w tym kierunku. Teraz musimy je wprowadzić w życie.

Inny bardzo ważny obszar: przyznaliśmy Ukrainie i Mołdawii status kandydata do Unii Europejskiej. I musimy zrobić wszystko, co konieczne i pomóc Ukrainie i Mołdawii rozpocząć dużo szybszy proces integracji z resztą Europy. To oznacza również poparcie dla ukraińskiego członkostwa, przyszłego członkostwa, jestem tego bardziej niż pewien.

Ale dzień po tym, jak Ukraińcy wygrają tę wojnę, musimy zaprosić Ukrainę, by stała się częścią NATO. Mają dzisiaj najbardziej zdolną do walki armię w Europie.

I jeszcze nie mniej ważna kwestia. Strategiczna porażka Rosji widoczna jest w obszarze nordyckim, gdzie Finlandia i Szwecja są już bardzo blisko pełnego członkostwa w NATO, czego nikt nie oczekiwał przed 24 lutego, nawet w obu tych państwach. Więc miejmy nadzieję, że na koniec tego roku, gdy wszystkie 30 państw ratyfikuje ich protokoły akcesyjne, NATO rozszerzy się o Finlandię i Szwecję. To będzie duży cios, strategiczny cios dla Rosji. I kolejna ważna sprawa: musimy utrzymać silne i potrzebne sankcje przeciwko Rosji, żeby ograniczyć jej możliwości finansowania tej wojny eksterminacyjnej przeciwko Ukrainie. (…)

Łotewski parlament uznał Rosję za państwo sponsorujące terroryzm. Czy Estonia powinna zrobić to samo?

My także dyskutujemy and tym w ramach naszej komisji. Jest to podobny temat i część, powiedzmy, ogólnego podejścia do tego samego zagadnienia. Wspominałem, że ta wojna musi dojść do punktu, kiedy będziemy mogli uznać porażkę strategiczną obecnej rosyjskiej agresji. A w ramach tego społeczność międzynarodowa musi uznać, że Rosja prowadzi wojnę na Ukrainie w sposób ludobójczy. Estoński parlament, podobnie jak niektóre inne parlamenty w Europie, już uznał rosyjskie działania na Ukrainie, zbrodnie wojenne za ludobójstwo.

Jesteśmy gotowi rozważyć teraz kwestię uznania Rosji za państwowego sponsora terroryzmu i, niestety, a może „stety”, prawdopodobnie w jakiś sposób musimy międzynarodowo uznać, że jest to częścią rosyjskiej polityki, zarówno zagranicznej, jak i wewnętrznej, od wielu, wielu, wielu lat.

Zaczynając od 1917 roku, kiedy po bolszewickim przewrocie powołana do życia została Czeka. Od tego czasu Rosja, zarówno przeciwko własnym obywatelom, jak i w imię tych szalonych idei polityki zagranicznej, używa terroryzmu i udziela wsparcia dla międzynarodowego terroryzmu. Można tu przywołać bardzo aktywne zaangażowanie KGB pod koniec lat sześćdziesiątych i na początku siedemdziesiątych w początki wspierania islamskiego terroryzmu przez Organizację Wyzwolenia Palestyny. I przez te lata wiele międzynarodowych grup terrorystycznych było wspieranych i wykorzystywanych przez KGB, przez Związek Sowiecki.

A jeśli cofniemy się zaledwie o dwadzieścia lat, widzieliśmy akty terroru takie, jak wysadzenie budynków mieszkalnych w Moskwie i innych miastach w 1999 roku albo tak zwany atak terrorystyczny na szkołę w Biesłanie czy wydarzenia w teatrze w Moskwie i kilka innych epizodów, które pokazują nam, jak bardzo rosyjskie służby specjalne były zaangażowane w działania terrorystyczne, wykorzystując je do własnych celów. Mam na myśli cele rządzących. I to samo widzimy dzisiaj w Ukrainie, tak jak terroryzm nuklearny w Zaporożu czy okropne, okropne, barbarzyńskie zbrodnie wojenne, których świadkami jesteśmy, niestety, praktycznie codziennie. To pokazuje nam, że Rosja bardzo, bardzo celowo używa tych terrorystycznych taktyk. Jest dobry powód, by nazwać Rosję państwem sponsorującym terroryzm.

Cały wywiad Piotra Mateusza Bobołowicza z Markiem Mihkelsonem znajduje się na s. 1 i 2 wrześniowego „Kuriera WNET” nr 99/2022.


 

  • Wrześniowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Wywiad Piotra Mateusza Bobołowicza z Markiem Mihkelsonem, pt. „Rosja musi zrezygnować ze snów o potędze” na s. 1 wrześniowego „Kuriera WNET” nr 99/2022

Ociepa: musimy liczyć się z tym, że Rosja za 5 lat odbuduje swoje siły i zaatakuje terytorium NATO

Marcin Ociepa / Fot. Małgorzata Kleszcz, Radio Wnet

Jesteśmy przygotowani na najgorsze scenariusze, ale zrobimy wszystko, by się nie ziściły – mówi wiceminister obrony narodowej.

Marcin Ociepa zauważa, że w rosyjskiej doktrynie wojskowej mieści się deeskalacja przez eskalację. Wskazuje, że Rosja mogłaby zaatakować infrastrukturę jednego z państw NATO, żeby zobaczyć, jak Sojusz zareaguje.

Ta wojna może się teraz rozlać na Polskę w równym stopniu jak mogła się rozlać na początku.

Wiceszef MON podkreśla, że zagrożenie rosyjskie jest możliwe w późniejszym czasie, ponieważ obecnie wojska Putina są wyraźnie osłabione.

Za pięć lat Rosja może odbudować swoje siły i zaatakować jakieś państwo natowskie. Musimy być na to przygotowani.

Ociepa mówi o możliwość misji pokojowej NATO na Ukrainie. Wyjaśnia, że może ona wkroczyć tam, gdzie będzie zawieszenie broni, aby rozdzielać przeciwne strony.

Do misji pokojowej NATO na Ukrainie chcą obecnie wrócić Amerykanie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Marek Budzisz: Wojna znalazła się w pacie. Można z niego wyjść przez negocjacje lub eskalację

Grzegorz Poznański: potrzebujemy odnawialnych źródeł energii elektrycznej na Bałtyku

Featured Video Play Icon

Grzegorz Marek Poznański/Foto. GMPoznan/CC BY-SA 3.0

W związku z problemem z zaopatrzeniem w węgiel, gaz, ropę, trzeba przechodzić w jeszcze większym stopniu niż to było dotąd planowane na odnawialne źródła energii – mówi Grzegorz Poznański.

Grzegorz Poznański tłumaczy, że Morze Bałtyckie ma podstawowe znaczenie dla państw, które nad nim żyją. Prowadzą przezeń szlaki handlowe. Dyrektor Generalny Stałego Sekretariatu Rady Państw Morza Bałtyckiego w Sztokholmie wyjaśnia czym się zajmują. Rada powstała jako odpowiedź na zmiany polityczne w Europie po 1989 r. Powstała jako nowe forum współpracy mające służyć ludziom żyjącym na Bałtykiem.

Jesteśmy jedyną organizacją polityczną na Bałtyku tą która ma możliwość organizowania spotkań ministerialnych.

Zauważa, że napięcia między NATO a Rosją w regionie Bałtyku były już od jakiegoś czasu. Dochodziło do prowokacyjnych zachowań ze strony Rosji. Od 2013 r. nie były organizowane szczyty bałtyckie. Było to efektem aneksji Krymu przez Rosję, która wówczas była członkiem Rady.

Bałtyk dla Rosji zawsze był tym oknem na Europę.

W maju b.r. Rosja wystąpiła z organizacji. Do Rady należą dwa państwa nieleżące nad Bałtykiem, ale z nim związane- Norwegia i Islandia. Gość Poranka Wnet odnosi się do przystąpienia Szwecji i Finlandii do Sojuszu. Zauważa, że

Te kraje od dawna sygnalizowały możliwość przystąpienia do NATO

Przed 24 lutego zwolennicy akcesji do Sojuszu nie mieli jednak większości.

Czy na Bałtyku powstanie nowy Śląsk?! Turbiny wiatrowe mogą produkować nawet 20% całej energii elektrycznej w Polsce

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zwraca uwagę na problem zanieczyszczenia Bałtyku. Jest on płytki i stosunkowo nieduży, a odbywa się po nim duży ruch morski. W morzu zatopiona jest broń, w tym chemiczna. Problemem zanieczyszczeni  morza zajmuje się Komisja Helsińska.

Zrzuty do Bałtyku powodują, że to dosyć zanieczyszczone morze.

Poznański mówi, że priorytetem niemieckiej prezydencji w Radzie Państw Morza Bałtyckiego jest rozwój elektrowni wiatrowych na Bałtyku.

Ewidentnie potrzebujemy odnawialnych źródeł energii elektrycznej na Bałtyku.

Podkreśla, że trzeba przechodzić na OZE w jeszcze większym stopniu niż to było przewidziane, ze względu na problemy z dostępem do konwencjonalnych źródeł energii.

A.P.

Ambasador RP w Finlandii: współpraca gospodarcza Polski z Finlandią rośnie z roku na rok

Ambasador RP w Finlandii Piotr Rychlik/ Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz, Radio Wnet

Polski ambasador w Helsinkach Piotr Rychlik o wymianie handlowej między oboma krajami i decyzji Finlandii o przystąpieniu do NATO.

Piotr Rychlik stwierdza, że relacje Polski i Finlandii są tradycyjnie dobre. Będą one intensywniejsze wobec decyzji Helsinek o wstąpieniu do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Jest to jedna z najważniejszych decyzji w ogóle w historii państwa fińskiego a zdecydowanie najważniejsza decyzja ostatnich dekad.

Ambasador RP w Finlandii wskazuje, że na decyzję o porzuceniu przez Finów neutralności miała wpływ  napaść Rosji na Ukrainę. Błyskawicznie poparcie dla wstąpienia do NATO wzrosła w sondażach z 30 do 60 proc.

Wielu Finów tak samo jak wielu obywateli innych państw europejskich nie spodziewało się, że Rosja jest zdolna do tak brutalnej agresji napaści zbrojnej na swojego sąsiada.

Czytaj także:

Timo Soini: szaleństwo Niemiec doprowadziło do likwidacji elektrowni jądrowych i uzależnienia się od rosyjskich surowców

Rychlik zauważa, że Finlandia jest krajem o dużej powierzchni i słaby zaludnieniu. W Finlandii służba wojskowa jest obowiązkowa.

Od kilku miesięcy do roku każdy Fin idzie do wojska, przez co znaczna część społeczeństwa jest świetnie zaznajomione z funkcjonowaniem. Armii. Obrona terytorialna odgrywa tutaj ogromną rolę.Ur

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi o relacjach handlowych między Polską a Finlandią. Bilans handlowy jest nieznacznie korzystny na rzecz naszego kraju.

 Jest import, eksport maszyn, drewna, różnego rodzaju produktów, również takich jak odzież. W Polsce obecnych jest kilka dużych fińskich firm takich jak Nokia […]. W Finlandii obecna jest obecnie duża polska firma odzieżowa pod takimi markami jak Reserved, jest producent opakowań Canpack.

A.P.

Dr Jacek Raubo: Rosja stara się maskować słabość militarną groźbami nuklearnymi

Specjalista w zakresie bezpieczeństwa i obronności Defence 24 mówi o eskalacji zagrożenia wojną atomową przez Rosję.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Dr Jacek Raubo komentuje strategię Putina i szantażowanie rozpoczęciem wojny atomowej. Jest przekonany, że w związku z brakiem sukcesów na linii frontu, nasilają się rosyjskie groźby użycia broni nuklearnej. Zauważa, że to dotyczy także wywołania kryzysu wokół Zaporoskiej elektrowni atomowej. Jest to narzędzie wykorzystywane przez Rosję w wojnie informacyjnej.

 Straszenie incydentem w elektrowni atomowej to nawet nie standard północnokoreański, ale terrorystyczny.

Specjalista w zakresie bezpieczeństwa i obronności mówi o reakcji Unii Europejskiej i NATO na zaistniałe zagrożenie. Podkreśla, że państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego również posiadają zasoby broni strategicznej, które w razie konieczności mogą je zastosować, co jest faktorem wstrzymującym Rosję od faktycznych działań.

Rosjanie stosują narzędzia z okresu Związku Sowieckiego. Rosja powinna pamiętać, że inne państwa również posiadają siły atomowe.

Dr Jacek Raubo komentuje również przygotowania strategiczne Finlandii i Szwecji, które mają zabezpieczyć je przed możliwą agresją Rosji.

Finlandia przeprowadzi we wrześniu szereg ćwiczeń obejmujących obronę cywilną i mobilizację zasobów wojskowych.

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: wokół działań ukraińskiej armii potrzebna jest cisza

Fiński poseł: nie można lekceważyć dżihadyzmu, ale głównym zagrożeniem dla Europy jest Rosja

Atte Kaleva / Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz, Radio Wnet

Putin podąża za ideą imperialną – mówi Atte Kaleva z Narodowej Partii Koalicyjnej. Wspomina 4,5-miesięczną niewolę po porwaniu przez Al-Kaidę w Jemenie oraz ocenia działania fińskiego rządu.

Hanna Forssell o źródłach państwowości i postaciach historycznych Finlandii

Marko Mihkleson: Musimy zaprosić Ukrainę do stania się częścią NATO. Mają obecnie najzdolniejszą armię w Europie

Marko Mihkelson, 2021/Fot. Sillerkiil/CC BY-SA 4.0

Estoński polityk o wsparciu dla Ukrainy i poparciu dla jej starań o członkostwo w Unii Europejskiej.

Marko Mihkleson wyjaśnia, czemu Estonia wspiera Ukrainę. Stwierdza, że Rosja próbuje odbudować swoje imperium.

Troszczymy się o własne bezpieczeństwo, o europejskie bezpieczeństwo. Zależy nam na wolności i demokracji. Rozumiemy jak zła i niebezpieczna jest czekistowska Rosja.

Podkreśla, że nie można pozwolić odnieść Rosji sukcesu w wojnie z Ukrainą. Dodaje, że należy wzmocnić wschodnią flankę NATO.

Musimy mieć silniejszą obecność sojuszników w naszym regionie zwłaszcza w państwach bałtyckich.

Estoński poseł wskazuje, że przed 24 lutego nikt się nie spodziewał, że Szwecja i Finlandia wejdą do Sojuszu. Dodaje, że należy wspierać dążenia Ukrainy i Mołdawii do integracji z Unią Europejską.

Musimy zaprosić Ukrainę do stania się częścią NATO. Mają obecnie najzdolniejszą armię w Europie.

A.P.

Wilno-Kłajpeda-Ryga-Tallinn. Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet – Trójmorze – 25.08.2022 r.

Hanno Pevkur: wierzę, że Polska w najbliższej przyszłości będzie ważną siłą militarną w regionie

Featured Video Play Icon

Hanno Pevkur / Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz, Radio Wnet

Minister obrony Estonii Hanno Pevkur o współpracy z Polską, wsparciem dla Ukrainy, obawach przed rosyjską agresją i desowietyzacji przestrzeni publicznej.

Hanno Pevkur o akcji usuwania poradzieckich monumentów. Mówi, że są to symbole, których nie chcą oglądać w Estonii biorąc pod uwagę to, co się dzieje na Ukrainie.

Największy pomnik sowiecki w Narwie, czołg T-34,  przenieśliśmy do muzeum, bo nie ma dla niego miejsca w przestrzeni publicznej.

Minister obrony Estonii odnosi się do rosyjskiego żądania wydania rzekomej sprawczyni zamachu w którym zginęła Daria Dugina. Stwierdza, że to część toczonej przez Rosję wojny informacyjnej.

Czytaj także:

Riina Sikkut: Estonia poprze kolejne kroki naprzód w sprawie sankcji, jeśli będzie to konieczne, aby Ukraina zwyciężyła

Czy mieszkańcy Estonii boją się rosyjskiej agresji? Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego stwierdza, że inwestują w swoje bezpieczeństwo.

Rosja próbując coś zrobić występowałaby przeciw NATO, a od tego mamy artykuł 5.

Wyjaśnia, czemu Estonia tak wspiera Ukrainę.

Wojna, z którą mierzą się na swoim terytorium Ukraińcy, to nie tylko wojna Rosji z Ukrainą, lecz przeciwko całemu zachodniemu światu.

Pevkur mówi o relacjach ze swoim polskim odpowiednikiem. Cieszy się z dobrej współpracy Polską, która, jak sądzi, będzie ważną siłą militarną w regionie.

Realizujemy z Polską projekt wyrzutni Piorun.

Polityk mówi, że Estonia nie ratyfikowała umowy granicznej z Rosją. Mają podpisany protokół graniczny. Dekadę temu było blisko ratyfikacji.