Pierwsze strony gazet: wybory w Platformie Obywatelskiej, konflikt australijsko-chiński i konferencja w Glasgow

Zmiany w PO, pozew Australii wobec Chin i ekologia w Zjednoczonym Królestwie.

Łukasz Jankowski stwierdza, że wybory na przewodniczącego  Platformy Obywatelskiej wypadły bez zaskoczeń. Wygrał je Donald Tusk, który był jedynym kandydatem, z wynikiem 97 proc. Postanowiono także o zwiększeniu liczby osób zasiadających w prezydium partii do 10 osób. Połowę z nich mają stanowić kobiety. W składzie prezydium partii mają być Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz. Nie ma za to żadnych kobiet wśród liderów regionów. W większości regionów był tylko jeden kandydat. Tam, gdzie było ich więcej, tam przegrali nominaci byłego premiera. Na Pomorzu przegrała popierana przez Donalda Tuska Agnieszka Pomaska, a wygrał marszałek pomorski.


Ryszard Zalski powraca do tematu eskalującego sporu handlowego między Australią a Chinami. Canberra oskarża Pekin o praktyki dumpingowe. Australia dostała wsparcie w tej sprawie od uczestników G7. Państwa te poparły także międzynarodowe śledztwo ws. początku pandemii SARS-CoV-2.


Iza Smolarek mówi, że Zjednoczone Królestwo przygotowuje się do konferencji ekologicznej w Glasgow.

Waldemar Sługocki: Borys Budka nie doprowadzi do lewicowego zwrotu w PO. Nie wypuści również konserwatywnej kotwicy

Dlaczego Borys Budka jest najlepszym kandydatem na przewodniczącego PO? Czy PiS to „śmiertelni wrogowie”? Jak oceniać ingerencję UE w reformę polskiego wymiaru sprawiedliwości?

 

Poseł KO Waldemar Sługocki mówi o wyborach na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Kandydują w nich: Borys Budka, Tomasz Siemoniak, Joanna Mucha, Bartosz Arłukowicz, Bartłomiej Sienkiewicz i Bogdan Zdrojewski. Jak mówi parlamentarzysta:

Są to ciekawe osoby, z dużym doświadczeniem politycznym, społecznym i zawodowym. Mają bardzo interesujące życiorysy, wielu z nich piastowało już ważne funkcje publiczne, zarówno w samorządach, jak i w administracji rządowej.  Jest dla nas ważne ,żeby zaprezentować Polakom szeroką ławę, żeby Polacy mieli świadomość, że nasza oferta programowa.

Polityk uwypukla pluralizm swojej partii, wskazuje, że próżno go szukać w innych formacjach. Zapewnia jednak, ze partia podporządkuje się nowemu przewodniczącemu, niezależnie od tego, kto nim ostatecznie pozostanie. Sam poseł Sługocki deklaruje poparcie dla Borysa Budki. Ocenia, że jest to postać świeża politycznie; dobrze przygotowany merytorycznie działacz, który będzie w stanie ożywić PO. Zdaniem parlamentarzysty Borys Budka sytuuje się dokładnie w centrum osi ideowej, Tomasz Siemoniak wedle takiego podziału znalazłby się na prawo, zaś Joanna Mucha i Bartosz Arłukowicz na lewo od byłego ministra sprawiedliwości. Zgodnie z analizą posła Sługockiego, Borys Budka miałby być kontynuatorem centrowej linii Donalda Tuska. Mówiąc o stylu debaty wewnątrzpartyjnej w PO, gość „Poranka WNET” mówi:

PO jest takim środowiskiem politycznym, w którym na pewno nie sprawdzi się model silnego, autorytarnego przywództwa. […] Bardzo cenimy sobie indywidualną wolność i debatę. W drodze kompromisu osiągamy różnego rodzaju stanowiska. […] Dlatego cenię sobie obecność w Platformie Obywatelskiej.

Poseł Sługocki negatywnie ocenia wypowiedź Bartłomieja Sienkiewicza, który stwierdził, że PO ma na scenie politycznej „dwóch śmiertelnych wrogów”: PiS i Lewicę:

Nie zgadzam się z takim językiem. To mnie są nasi wrogowie, tylko partie polityczne i Polacy w nich zrzeszeni, którzy prezentują zupełnie inny pogląd. Mają do tego prawo.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla że celem wszystkich polityków powinno być „dbanie o żywotny interes państwa” i wsłuchiwanie się w potrzeby społeczeństwa. Dostrzega zaniedbania PO w tym zakresie, które doprowadziły do porażki wyborczej w 2015 r.

Poruszony zostaje również temat kampanii prezydenckiej. Waldemar Sługocki odpiera zarzuty Władysława Kosiniaka-Kamysza o brak kampanijnej aktywności Małgorzaty Kidawy-Błońskiej:

Bywam w różnych miejscach naszego kraju, i nie widzę tam prezesa Kosiniaka-Kamysza, być może pan prezes również mija się z Małgorzata Kidawą-Błońską.

Odnosząc się do pewnych pomyłek i stremowania kandydatki KO widocznego podczas niektórych przemówień, gość „Poranka WNET” tłumaczy, że każdemu wystąpieniu publicznemu towarzyszy „dreszcz emocji”. Wskazuje na potrzebę objęcia urzędu prezydenta RP osoby niezależnej od wpływów innych ośrodków politycznych. Przypomina, że za kadencji Bronisława Komorowskiego miało miejsce sporo sytuacji świadczących o samodzielności byłego prezydenta. Weta Andrzeja Dudy określa mianem „symbolicznych”, z wyjątkiem odrzucenia nowelizacji ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych.

Poseł Sługocki komentuje również prace nad reformą wymiaru sprawiedliwości:

Cieszę się, że jesteśmy w rodzinie państw europejskich, i że są instytucje – nasze, europejskie – które będą stały na straży porządku w Polsce. Komisja Europejską jest częścią rzeczywistości, w której funkcjonujemy i częścią procesu legislacyjnego w Polsce.

Polityk ocenia, że podporządkowanie sądownictwa władzy wykonawczej stoi w sprzeczności z zobowiązaniami podjętymi przez Polskę przed akcesją do UE.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Karnowski: PiS chce przekonać do siebie mieszkańców wielkich miast

O układance wyborczej, wpadkach kampanijnych opozycji i ostatniej konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości mówi Michał Karnowski, dziennikarz i publicysta.

Michał Karnowski komentuje aktualną sytuację polityczną w Polsce, komentując zapowiedzi PSL-u na temat budowania organizacji „centrum” i potencjalnego samodzielnego pójścia w wyborach.

Środowiska opozycyjne szarpią się. Pierwsza niewarta tego szarpania to, kto z kim pójdzie do wyborów. Tutaj wydaje się, że PSL chce naprawdę pójść we własnym układzie, nie z SLD, proponuje Platmorfmie by dołączyła do nich.

Jak komentuje dziennikarz, na tym etapie decydujący okazuje się „osobisty interes liderów partyjnych”. Stwierdza, że w najbliższych wyborach opozycja ma mniejszą szansę na zwycięstwo niż w przypadku wyborów do europarlamentu. Z tego powodu każda formacja będzie się decydować raczej na start samodzielny. Karnowski komentuje objazd polityków Platformy po kraju. Odnosi się do głośnego spotkania Bartosza Arłukowicza w Węgrowie, gdzie miał on wyśmiać jednego z mieszkańców, jako „głównego zwolennika PiS” w mieście. Ironizuje, mówiąc, że jeżdżenie po kraju i wyśmiewanie sympatyków przeciwników politycznych to „rewolucyjny wkład w myśl kampanijną”.

W drugiej części wypowiedzi Michał Karnowski skupia się na konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości, który jego zdaniem może być motorem przyszłej kampanii, który dał dużo konkretów i propozycji rozwojowych.

Miała w sobie coś, co było szukaniem silników. Ja myślę, że jest dołożony nowy silnik. […] Podjęto próbę wyprawy na terytorium przeciwnika.

Gość „Poranka WNET” podkreśla, że poza obszarami tradycyjnie ważnymi dla PiS jak bezpieczeństwo, programy prorodzinne, szukanie tożsamości narodowej, podjęto „próbę wyprawy na teren przeciwnika”. Podniesiono potrzebę ochrony środowiska i reformy służby zdrowia. Politycy Zjednoczonej Prawicy głośno mówili o tworzeniu oferty programowej atrakcyjnej dla mieszkańców wielkich miast, których większość dotychczas ich nie popierała.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.