Komisja Europejska do połowy lipca przedstawi plan działania na wypadek całkowitego odcięcia dostaw gazu z Rosji

Unia Europejska powinna przygotować się na potencjalne całkowite odcięcie dostaw rosyjskiego gazu, powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

To jest powód, dla którego Komisja pracuje nad awaryjnym planem ogólnoeuropejskim. Ten plan i niezbędne narzędzia, w jakie zostanie on wyposażony, przedstawimy do połowy lipca – powiedziała przewodnicząca na posiedzeniu Komisji Europejskiej w Strasburgu.

Przygotowanie planu argumentuje faktem, że strona rosyjska wykorzystuje energię jako broń. Ursula Von der Leyen przytocza dane pokazujące, że 12 krajów UE  obecnie bezpośrednio dotknięte częściowym lub całkowitym wyłączeniem rosyjskiego gazu. Zaznacza, że ​​państwa członkowskie UE mają narodowe programy kryzysowe, ale Unia Europejska potrzebuje także współpracy europejskiej i wspólnych działań wszystkich 27 krajów Unii w tym obszarze.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej wyjaśnia:

Musimy mieć pewność, że w przypadku całkowitego wyłączenia dostaw z Rosji gaz musi nadal płynąć tam, gdzie jest nam najbardziej potrzebny. Musimy być pewni, że możemy polegać na europejskiej solidarności. I musimy chronić jednolity rynek, a także łańcuch dostaw przemysłowych.

Czytaj także:

Czy powinniśmy bać się zimy?! Towarowa Giełda Energii przewiduje bardzo duży wzrost cen.

K.P.

Źródło: Interfax.ua

Polska powinna pozwać Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości – mówi Waldemar Gontarski

Ekspert do spraw prawa komentuje ostatni wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Litwy. Odnosi się też do tematu Krajowego Planu Odbudowy.

Waldemar Gontarski uważa, że blokowanie Polsce wypłat w ramach krajowego Planu Odbudowy jest działaniem bezprawnym. Nasz kraj, jego zdaniem, powinien pozwać Komisję Europejską do TSUE. Takowe rozwiązanie ma jednak pewną wadę.

Tak samo jak Komisja upolitycznił się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Mamy tu do czynienia z zastępowaniem prawa polityką.

Decyzje TSUE są niekorzystne nie tylko dla Polski. Trybunał stwierdził ostatnio, że Litwa nie ma prawa aresztować imigranta ubiegającego się o Azyl, nawet jeżeli znalazł się on na terytorium kraju nielegalnie.

Czytaj także:

Ardanowski: KE dalej brnie w głupotę Zielonego Ładu. Niektórzy zaczynają mówić, że to nie Green Deal, tylko Putin Deal

Waldemar Gontarski uważa, że wyrok TSUE może być bardzo niebezpieczny. Ułatwi bowiem Białoruskim władzom destabilizację sąsiednich państw.

Jeżeli chcesz wiedzieć o decyzji Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Litwy i jej konsekwencjach, koniecznie wysłuchaj całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

W rozmowach z Unią polski rząd okazał się naiwniakiem – mówi Paweł Lisicki

Featured Video Play Icon

Redaktor naczelny tygodnika „DoRzeczy” krytykuje brak pragmatyzmu polskich polityków w sprawie wojny na Ukrainie. Uważa, że w relacjach z Unią nasz rząd wykazał się dużą naiwnością.

Paweł Lisicki uważa, że w polskiej debacie na temat wojny na Ukrainie brakuje pragmatyzmu. Podczas gdy Zachód uważa, że nasi wschodni sąsiedzie słabną z każdym dniem, my myślimy zupełnie odwrotnie.

Polacy kierują się niestety swoimi życzeniami i wyobrażeniami, niż rzeczywistymi faktami. Od początku uważałem, że nawet jeżeli Ukraina otrzyma broń, to ma niewielkie szanse na wygraną.

Ukraińcy nie mają też większych niż inni szans na wejście do Unii.

Czytaj także:

Robert Winnicki: premier Morawiecki skapitulował przed Brukselą. Na KPO zarobi rząd, ale zubożeje przeciętny Polak

UE nie jest zresztą w tym momencie najłatwiejszą rzeczywistością do funkcjonowania. Polski rząd cały czas mocuje się w sprawie KPO.

Historia związana z Krajowym Planem Odbudowy przypomina mi kabaret. Polski rząd zdaje się nie słyszeć tego, co Unia do niego mówi. Zadziwia mnie lekkomyślność, z jaką polskie władze oddały się pod kontrolę Brukseli.

Jak bardzo podatne na wpływy rosyjskie są społeczeństwa Zachodu? Czemu polski rząd mówi Polakom co innego niż Unia? Dowiesz się słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Trójmorze zalążkiem Europy nowego rozkładu sił i nowego punktu widzenia / Krzysztof Skowroński, „Kurier WNET” 97/2022

USA przekazały do Funduszu Trójmorza kolejne 300 mln dolarów na rzecz wzmocnienia tego porozumienia. W Rydze padło też stwierdzenie, że Trójmorze nie rozwinie się w pełni bez wolnej Ukrainy.

Projekt Trójmorza powstał w 2015 roku z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy i prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović. Początkowo kpiono z samej idei. Przecież jest Unia Europejska i jej komisarze, jest pani Angela Merkel, jest prezydent Francji. Oni za nas ułożą sprawy Europy i świata. I układali aż do 24 lutego, gdy wyszło na jaw, że ich marzenie o daczach we Władywostoku rozpadło się. Przekonali się, że gazowy partner Berlina i umiłowany przez Angelę Merkel hodowca psów rasowych jest zbrodniarzem. Fundament niemiecko-francuskiej Europy zadrżał i okazało się, że Trójmorze może się stać zalążkiem nowej Europy, Europy innego rozkładu sił i innego punktu widzenia.

W maju i w czerwcu udało się Radiu Wnet odwiedzić dziesięć stolic. Wspólnym mianownikiem w wywiadach z prezydentami, ministrami obrony i innymi ważnymi politykami była konstatacja, że w ostatnich miesiącach wzrosło znaczenie Polski.

O tym pisałem już w czerwcowym „Kurierze WNET”. Ale warto to powtarzać, bo polska opozycja wobec sukcesów naszej dyplomacji robi wszystko, by je ośmieszyć. Byłem świadkiem takiego zdarzenia w Brukseli. Ponieważ działo się to na nieformalnym spotkaniu, nie będę podawał szczegółów. Ale w gorszący wszystkich gości (a było to towarzystwo międzynarodowe) sposób jeden z polityków opozycji kpił sobie z Polski, podważając wielki wysiłek zbudowania jej międzynarodowego autorytetu.

Od takich kpin Polska się nie zawali. Jej rola została podkreślona zarówno w czasie bukareszteńskiego szczytu, jak i na spotkaniu liderów Trójmorza w Rydze. Tam nie tylko Stany Zjednoczone przekazały do Funduszu Trójmorza kolejne 300 milionów dolarów na rzecz wzmocnienia tego regionalnego porozumienia, ale też w Rydze padło stwierdzenie, że nie ma możliwości zagospodarowania trójmorskiej przestrzeni bez wolnej i niepodległej Ukrainy. I to jest prawda.

Ale aby nasz region (jak przepowiedział Friedman) stał się znaczącą siłą i prawdziwym drugim płucem Europy albo nawet lekarstwem, które wydobędzie ją z kłopotów gospodarczo-intelektualnych, do Trójmorza dołączyć musi nie tylko Ukraina, ale też wolna od Łukaszenki i ruskiego mira Białoruś.

W naszej polityce powinniśmy pamiętać o Białorusinach i ich biernym i czynnym oporze i przeciwstawianiu się rosyjskiej agresji na Ukrainę. Białorusini prowadzą nie tyko sabotaż (kolejarze), ale też przez zbrojne wsparcie ochotników z oddziału im. Kastusia Kalinowskiego bronią ukraińskiej niepodległości.

Oczywiście piękna idea Trójmorza i realizacja rozmaitych projektów zależy od zwycięstwa Ukrainy w wojnie. A na to ma też wpływ nasza postawa. Jednym uchem słuchamy wiadomości o krwawych walkach na wschodzie Ukrainy, a drugim – śpiewu ptaków, które zapowiadają zbliżające się wakacje. Jedźmy na wakacje, ale nie dajmy uwieść się ptakom. Nie zapomnijmy, że wojna na Ukrainie to nasza wojna.

W tym numerze „Kuriera WNET” publikujemy kolejny odcinek Kalendarium politycznego Adama Gnieweckiego, który z godną podziwu konsekwencją relacjonuje dzień po dniu wydarzenia dyplomatyczne towarzyszące wojnie na Ukrainie. Jeśli Państwo znajdą czas, to raz w tygodniu mogą Państwo także usłyszeć w Radiu Wnet, co się działo w dyplomacji w ciągu ostatnich siedmiu dni.

Lipcowe wydanie „Kuriera WNET” zdominowały, co zrozumiałe, aktualne sprawy polityczne, ale nasi Autorzy zadbali o to, by w czasie wakacji znaleźli Państwo w naszej Gazecie Niecodziennej lekturę zajmującą, pomagającą docenić wolność, jaką możemy się wciąż cieszyć, a jednocześnie nie zapominać o sąsiadach, którzy od miesięcy o tę wolność walczą – także dla nas.

Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, znajduje się na s. 1 lipcowego „Kuriera WNET” nr 97/2022.


 

  • Lipcowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, na s. 1 lipcowego „Kuriera WNET” nr 97/2022

 

ll Festiwal Kultury Europejskiej. Co warto zobaczyć?

Martyna Gacek-Świecik z Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej we Wrocławiu o organizowanym festiwalu z okazji Europejskiego Roku Młodych.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Martyna Gacek-Świecik opowiada o Festiwalu Kultury Europejskiej, który rozpocznie się 1 lipca. Tematyka tegorocznego festiwalu dotyczy średniowiecza. Miedzy innymi odbędą się animację dla dzieci i młodzieży, a także warsztaty łucznictwa i rękodzieła oraz walki rycerskie.. Na spotkaniach będzie mowa o życiu rycerzy z poprzednich epok i o europejskim dziedzictwie. Nie zabraknie też gier zespołowych i innych różnego rodzaju atrakcji.

Także Martyna Gacek-Świecik przybliża, czym na co dzień zajmuje się przedstawicielstwo Unii Europejskiej we Wrocławiu.

Jesteśmy tak zwanymi uszami i oczami Komisji Europejskiej, która ma swoją siedzibę główną w Brukseli. Polska ma to szczęście mieć dwa przedstawicielstwa: jedno w Warszawie, a drugie właśnie we Wrocławiu. […] Głównie zajmujemy się komunikacją społeczną. Mówimy o programach unijnych dla różnych grup obywateli. Działamy w regionie, ale też np. prowadzimy lekcje europejskie. 

Czytaj także:

Czy powstanie nowa Unia Europejska? Boris Johnson ma pomysł na budowę sojuszu polityczno – gospodarczo – wojskowego

K.P.

Czy Krajowy Plan Działań na Rzecz Równego Traktowania jest niebezpieczny? Niektórzy chcą jego odrzucenia

Flagi LGBT+/Źródło: Jasmin Sessler / Pixabay

Pod koniec maja Rada Ministrów przyjęło dokument mający pomóc walczyć z dyskryminacją. Stowarzyszenie ks. Piotra Skargi uważa, że przy jego pomocy mogą być importowane niebezpieczne trendy.

Krajowy Plan Działań na Rzecz Równego Traktowania jest dokumentem, w którym zawiera się polityka polskiego państwa w zakresie walki z dyskryminacją ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. Program zawiera szereg rozwiązań mających na celu promowanie równego traktowania wszystkich mieszkańców.

W dokumencie wyszczególniono działania, które mają przeciwdziałać nierównemu traktowaniu kobiet (a także pozostałych wymienionych grup społecznych) na rynku pracy, a także promować je na stanowiskach kierowniczych. Rząd ma w planach przeprowadzić również szereg kampanii społecznych uwrażliwiających na poszanowanie inności. Planowane jest również zwiększenie efektywności ścigania przestępstw z nienawiści.

Protest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej

Same założenia planu na papierze wyglądają dobrze. Jednak nie wiadomo jak poszczególne zapisy będą interpretowane. Dokument powstał na bazie wytycznych unijnych, a jak wiemy urzędnicy UE lubią uważać za mowę nienawiści każdą krytykę skierowaną pod adresem osób LGBT+. Można też zadać sobie pytanie, czy promowanie kobiet na stanowiska kierownicze nie zaburzy zdrowej konkurencji i nie doprowadzi do dyskryminacji mężczyzn.

Problemy wynikające z dokumentu dostrzega Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi. Ich zdaniem przygotowany przez rząd dokument może stać się narzędziem środowisk LGBT+ służącym promowaniu ideologii gender. Stowarzyszenie podkreśla również, że ingerowanie Unii w sprawy społeczne jest przekroczeniem jej uprawnień.

K.B.

Źródło: DoRzeczy

Program Wschodni – ostrzał rakietowy z terytorium Białorusi, odwrót wojsk ukraińskich z Siewierodoniecka – 25.06.2022

Paweł Bobołowicz wraz ze swymi gośćmi komentuje działania Aleksandara Łukaszenki. Opisuje również wydarzenia na froncie wojny ukraińsko – rosyjskiej.

Prowadzi:

Paweł Bobołowicz

Realizacja

Daniel Chybowski

Goście:

Olga Siemaszko – szefowa sekcji wschodniej Radia Wnet

Jurij Banachiewicz – korespondent Ukrinform w Polsce

Roztysław Kuszyna, Bożena Dar – artyści


Olga Siemaszko – komentuje atak rakietowy przeprowadzony przez Rosjan z terytorium Białorusi. Aleksander Łukaszenka zarzeka się, że jego kraj nie jest stroną w trwającym na Ukrainie konflikcie. Udostępnienie swojego terytorium do rosyjskiego ataku burzy jednak tę narrację. Przywódca Białorusi przebywa obecnie w Petersburgu, gdzie spotka się w Władimirem Putinem.


Jurij Banachiewicz – mówi o tym jak na Ukrainie i poza jej granicami została odebrana decyzja Unii Europejskiej o przyznaniu naszym wschodnim sąsiadom statusu kandydata. Jego zdaniem zintensyfikowany rakietowy ostrzał prowadzony przez Rosjan jest deklaracją, że oni z decyzją UE się nie zgadzają. Rosji nie odpowiada też niepodległość Ukrainy. Wciąż dąży do zajęcia całego terytorium swojego sąsiada. Wojska rosyjskie wyparły Ukraińców z Siewierodoniecka. Ci drudzy wycofali się jednak na bezpieczne pozycje, gdzie będą kontynuować obronę.


Roztysław Kuszyna, Bożena Dar – mówią o swojej działalności artystycznej. Dziś ma mieć miejsce ich koncert.


Dlaczego przyznanie Ukrainie statusu kandydata jest tak ważne? Czy Ukraińcy posiadają wystarczającą liczbę broni? Koniecznie wysłuchaj całej audycji!

K.B.

W przeciwieństwie do Rosji, Ukraina dba o życie swoich żołnierzy – korespondent Ukrinform o odwrocie z Siewierodoniecka

Jurij Banachiewicz wyjaśnia dlaczego przyznania Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej ma tak duże znaczenie. Opisuje sytuację na froncie, po wycofaniu się przez Ukraińców z Siewierodoniecka.

Przyznanie Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej nie spodobała się części państw. Szczególnie niezadowolona z tego faktu jest, zdaniem Jurija Banachiewicza, Rosja.

Zintensyfikowanie ostrzału rakietowego przez Rosjan, to sposób wyrażania przez nich sprzeciwu. Moskwa będzie bagatelizować decyzję Unii, twierdząc, że nic ona nie znaczy. Ukraina zobaczyła jednak światełko w tunelu.

Z tego tunelu trzeba będzie jednak wyjść. Żeby to zrobić, Ukraińcy muszą wygrać wojnę. Sytuacja na froncie nie jest jednak łatwa. Wojska Ukraińskie musiały wycofać się z Siewierodoniecka.

Wycofaliśmy się na dobrze przygotowane pozycje. Dla nas nie jest ważne utrzymanie jednego kilometra kwadratowego ziemi, ale życie naszych żołnierzy.

Czy decyzja o przyznaniu Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej zmieni sposób jej postrzegania na arenie międzynarodowej? Czy nasi wschodni sąsiedzi mają wystarczającą liczbę broni i amunicji? Dowiesz się słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Studio Dziki Zachód – 20.06.2022 r.

Wojciech Cejrowski analizuje jak pandemia wpłynęła na polską gospodarkę. Wskazuje, kto najmocniej przyczynił się do rozwoju inflacji i problemów wielu firm.

Wciąż rosnąca inflacja może odbić się również na branży turystycznej. Wprowadzone przez rząd bony, które miały ułatwić uboższym rodzinom wyjazd na wakacje, straciły w tym momencie połowę swojej wartości. Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego spadek wartości pieniądza i związane z tym zawirowania gospodarcze to wynik pandemii koronawirusa.

Rząd przyjął założenie, że jak zamknie wszystkich w domach, to będą zdrowsi. Teraz próbuje tłumaczyć się tym, że wszyscy wprowadzali podobne restrykcje. Zasłanianie się cały czas innym państwem, które popełniło błąd jest słabe.

Pandemia mocno więc odbiła się na polskiej gospodarce. Jednak wcale nie musiało do tego dojść. Wojciech Cejrowski winą za obecną sytuację w kraju obarcza rząd. Nikt nie zmuszał nas bowiem do stosowania się do wytycznych WHO w sprawie walki z wirusem SarsCov2.

K.B.

Studio Dziki Zachód – 06.06.2022

Saryusz-Wolski: Ukraina nie zostanie przyjęta do UE, jeśli Polska nie zgodzi się na unijne superpaństwo

Jacek Saryusz-Wolski / Fot. Prywatny album Saryusza-Wolskiego

Europoseł PiS mówi o długiej drodze, którą będzie musiała pokonać Ukraina, by stać się członkiem Unii Europejskiej. Komentuje podziały wewnątrz UE, które mogą ten proces utrudniać.

Przyznanie Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej jest ważne w warstwie symbolicznej. Tego zdania jest Jacek Saryusz – Wolski. Nasi wschodni sąsiedzi dzięki heroicznej walce przekonali do siebie społeczeństwa Zachodu. Przed nimi wciąż jednak daleka droga, by stać się pełnoprawnym członkiem UE.

Kandydatura nie jest gwarancją. To bilet, który pozwala wsiąść do pociągu, ale nie wiadomo czy dojedzie się do celu. Ukraina musi być gotowa do wejścia do UE. Istotniejsze jest jednak, czy Unia będzie gotowa na przyjęcie w swój poczet ukraińskiego państwa.

Nie wszystkie kraje europejskiej organizacji podchodzą z entuzjazmem do jej rozszerzenia. Wejście Ukrainy, może zmienić układ sił i osłabić pozycję Francji i Niemiec. Z tego powodu rosną naciski, w celu utworzenia europejskiego super – państwa.

Na Polskę jest szykowany szantaż moraln0 – polityczny. Nasi wschodni sąsiedzi mają nie zostać przyjęci do Unii, jeżeli nie zgodzimy się na zwiększenie uprawnień UE kosztem suwerenności państw.

K.B.

Czytaj też:

List reprezentantów państw V4: nastał czas, byśmy uświadomili sobie własną siłę