Piotr Nisztor: Historia Cezarego Stupułkowskiego jak w soczewce pokazuje losy polskiej bankowości

Piotr Nisztor / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

O zaskakującym przejściu Cezarego Stypułkowskiego z fotela prezesa mBanku do PeKaO SA mówi w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim i Łukaszem Jankowskim dziennikarz „Gazety Polskiej” Piotr Nisztor.

Piotr Nisztor stwierdza, ze chciałby „przeczytać opinię komórki odpowiedzialnej za bezpieczeństwo ekonomiczne państwa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na temat powołania na fotel prezesa PeKaO SA Cezarego Stypułkowskiego”.

Czy ta kandydatura rodzi jakieś ryzyka? Czy w ogóle jest to korzystne dla nas, dla Polski, dla polskiego banku, bądź co bądź, kontrolowanego przez Skarb Państwa? To jest clou tej sprawy – pyta dziennikarz.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji na Spotify!

Grzegorz Górny: We Francji 80% muzułmanów głosowało na Nowy Front Ludowy

Na zachodzie Europy powstaje sojusz organizacji islamistycznych z partiami lewicowymi – mówi dziennikarz, naświetlając wpływy mniejszości muzułmańskiej na wybory we Francji i Wielkiej Brytanii.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji już teraz!

Zauważa, że liczba tej mniejszości rośnie, a głosy muzułmanów mogą mieć kluczowe znaczenie w przypadku podobnej liczby głosów między lewicą a prawicą.

Posłuchaj także:

Marcin Horała: CPK w wersji Tuska będzie opóźniony, okrojony i droższy

Michał Woś: Prokuratorzy, którzy prowadzą śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości są zaślepieni zemstą polityczną

Featured Video Play Icon

Michał Woś/fot. www.gov.pl/Creative Commons

Zbigniew Ziobro zdegradował prokuratorów, którzy dziś działają w Zespole Śledczym nr 2 PK. Pałają oni żądzą zemsty. Zostali zdegradowani za nieudolność, którą prezentują – mówi poseł Michał Woś.

W rozmowie z Łukaszem Jankowskim poseł Suwerennej Polski Michał Woś odniósł się do tematu śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Tusk naciska prokuratorów, Bodnar naciska, Giertych naciska, wszyscy po kolei ich naciskają, że ma być tu, teraz, natychmiast – mówi Woś o oczekiwaniach władzy na efekty rozliczania rzekomych przestępstw z okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Według polityka prokuratorzy „nie mają patrzeć na prawo, oni mają patrzeć na politykę”.

Prokuratura po prostu jest narzędziem brutalnej polityki. Takie są fakty. Widać jak na dłoni, że oni się kierują logiką zemsty politycznej – ocenia poseł.

Zdaniem Michała Wosia nie można mówić o „aferze Funduszu Sprawiedliwości”, bo wszystkie działania były legalne. Podaje przykład dofinansowania dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego na zakup systemu Pegasus.

Polityk twierdzi, że Donald Tusk „nienawidzi Pegasusa”, bo to właśnie za pomocą tego systemu organy ścigania ustaliły dowody świadczące przeciwko bliskiemu współpracownikowi Tuska z ubiegłych lat, Sławomirowi Nowakowi.

I teraz jaka jest strategia? Oczywiście obrzydzić Pegasusa społeczeństwu – szydzi Woś.

Polityk mówi, że w czasach rządów PiS „Fundusz Sprawiedliwości spowodował, że powstało 305 ośrodków pomocy pokrzywdzonym w całej Polsce”.

Udzielono pomocy ćwierci miliona ludzi, w tym 30 tysięcy doświadczonych przemocą domową. Oni ukradli te pieniądze? – pyta retorycznie Woś.

Jak tłumaczy, z Funduszu Sprawiedliwości finansowana była pomoc psychologiczna i prawna dla pokrzywdzonych, a „czasem nawet ubrania dla kobiet po gwałcie, bo i takie przypadki się zdarzały”.

Strażacy – ponad 200 milionów złotych dla 4 tysięcy jednostek OSP, które według wszystkich statystyk są pierwsze na miejscach wypadków, bardzo często przestępstw drogowych. I co, strażacy te pieniądze ukradli? – kontynuuje Woś.

Odnosząc się do głośnego zwolnienia przez sąd Marcina Romanowskiego, którego Prokuratura Krajowa ściga w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, Michał Woś nie przebiera w słowach.

Korneluki, Kowalskie, Bodnary, Wielgomasy, Woźniaki. Ci wszyscy prokuratorzy, bo ich nazwiska wymieniam, będą odpowiadali karnie za bezprawne pozbawienie wolności człowieka. To jest bardzo poważne przestępstwo. Sędzia nie chciała w tym przestępstwie uczestniczyć, dlatego zwołała posiedzenie przed północą – mówi Woś o okolicznościach oddalenia wniosku aresztowego przez sędzię z Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa, członkinię Stowarzyszenia Sędziów Iustitia.

Poseł przypomina, że w tej samej sprawie w aresztach przebywają ksiądz Michał Olszewski i dwie byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości.

To są areszty „wydobywcze”, bo oni uważają, że ksiądz Olszewski czy te panie urzędniczki zaczną, „sypać” na przełożonych. Mają jednak problem, bo urzędniczki i ksiądz nie mają czego sypać, bo wszystko było lege artis, zgodnie z prawem, zgodnie ze sztuką – deklaruje Woś.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy na naszym kanale Spotify lub YouTube!

Tobiasz Bocheński: Zatrzymanie Romanowskiego to element prześladowania opozycji

Featured Video Play Icon

Tobiasz Bocheński/fot. Wnet

Donald Tusk chce zniszczyć Prawo i Sprawiedliwość, stąd sprawa Marcina Romanowskiego. Jest to nagonka polityczna – ocenia działania prokuratury europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński.

 

Według gościa „Poranka Radia Wnet” sprawa Marcina Romanowskiego i Funduszu Sprawiedliwości „to jest makiaweliczne i przemyślane działanie polityczne, a nie działanie prawne”.

Nie doszukuję się tutaj żadnych elementów związanych z wymiarem sprawiedliwości, czy z tymi zadaniami, jakie są przypisane prokuraturze. Tu chodzi o to, że Donald Tusk buduje takie wielkie koloseum, na których widowni mają usiąść okrślający się mianem „Silnych razem”. W roli uwięzionych gladiatorów mają występować poszczególni politycy Zjednoczonej Prawicy – mówi europoseł.

Zdaniem Tobiasza Bocheńskiego operacja ta ma sprawić, że „oczy widowni i opinii publicznej nie będą patrzyły w stronę podwyżek, w stronę porażek rządu na arenie międzynarodowej, w stronę braku realizacji programu wyborczego i wielu innych kwestii”.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy, podczas której europoseł odniósł się również do sytuacji w Parlamencie Europejskim, a także możliwe wpływu wyboru Donalda Trumpa na preydenta USA.

Paweł Lisicki: W USA nie ma już przestrzeni wolnej od walki politycznej

Featured Video Play Icon

Teza o tym, że Secret Service nie chroniło Donalda Trumpa odpowiednio jest zasadna – mówi redaktor naczelny tygodnika „DoRzeczy”.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

Paweł Lisicki analizuje zamach na Donalda Trumpa, wskazując na niedociągnięcia służb specjalnych w zapewnieniu bezpieczeństwa. Zauważa również rosnące napięcie polityczne w USA, wywołane przeciwstawieniem Trumpa demokratom. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla retorykę demonizującą Donalda Trumpa, co może prowadzić do bardziej ekstremalnych działań przeciwników.

Zobacz także:

Prof. Maciej Szymanowski: W Polsce próbuje się zlikwidować największą partię opozycyjną

Marek Dietl: W sprawie mojego absolutorium za 2023 r. jako szefa giełdy nie przedstawiono żadnych konkretnych zarzutów

Featured Video Play Icon

Marek Dietl/ fot. WNET

Trudno mi powiedzieć, jakie są merytoryczne powody rekomendacji Rady Nadzorczej Giełdy Papierów Wartościowych, by nie udzielać mi absolutorium za 2023 r. – mówi były szef giełdy Marek Dietl.

Na Giełdzie Papierów Wartościowych rozstrzyga się kwestia udzielenia absolutorium za rok 2023 byłemu prezesowi Markowi Dietlowi, odwołanemu z funkcji w lutym br. Nie udzielenie Dietlowi absolutorium zarekomendowała Walnemu Zjazdowi Akcjonariuszy GPW Rada Nadzorcza giełdy. Podobna rekomendacja zapadła wobec członka zarządu giełdy, Adama Młodkowskiego. Nie podano uzasadnienia tej rekomendacji. Głosowanie w tej sprawie jest zaplanowane na czwartek.

O sprawę rekomendacji Rady Nadzorczej zapytał Marka Dietla w Poranku Radia Wnet Krzysztof Skowroński.

Jest jedna uchwała Rady Nadzorczej, która mówi o przeprowadzonych i prowadzonych audytach, ale nie mówi o konkretnych zarzutach – mówi były szef giełdy.

Jak tłumaczy Dietl, „standardem prowadzenia audytów wewnętrznych jest to, że jeśli audyt zostanie przeprowadzony, no to ten, który był audytowany, zostaje zapoznany z wynikami”. Dodaje, że liczył, że dwa tygodnie, które minęły od chwili, gdy Rada Nadzorcza zmieniła rekomendację dotyczącą jego absolutorium zostanie wykorzystane do skonfrontowania go z wynikami audytu, by mógł się do niego ustosunkować.

Niestety nic takiego nie nastąpiło. Trudno mi powiedzieć, jakie są merytoryczne powody tej rekomendacji – mówi Dietl, który wskazuje, że skutkiem tego jest sytuacja, w której Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy nie będzie głosowało na podstawie analizy wyników audytu, a wyłącznie w oparciu o rekomendację Rady.

Były szef giełdy podkreśla, że w sprawie wyników audytu zwrócił się do Rady Nadzorczej, jednak nie otrzymał odpowiedzi. Skierował również pismo do ministerstwa.

Tłumaczy, że Rada Nadzorcza rozmawiała z nim raz i to dotyczyło to decyzji z 2024 roku, więc nie może być to związane z brakiem absolutorium za zeszły rok.

To było odnośnie naszej inwestycji w jeden innowacyjny fintech. Była to pożyczka zamienna na udziały. Z tego co wiem, to firma radzi sobie bardzo dobrze, więc nie ma zagrożenia do tej pożyczki. Ona była też bardzo dobrze zabezpieczona – pokreśla ekonomista.

Na uwagę Krzysztofa Skowrońskiego, czy nie boi się, że giełda, zgodnie z nową modą, złoży na niego zawiadomienie do prokuratury, odpowiada, że byłoby to „bardzo kontroduktywne z punktu widzenia obecnych zarządów spółek Skarbu Państwa”. Wg Dietla byłby rodzaj efektu mrożącego wobec władz, które chciałyby prowadzić działalność innowacyjną na giełdzie.

Odnosząc się do bilansu swojego kierowania instytucją, Marek Dietl wskazuje, że za jego prezesury przychody giełdy wzrosły o 43 proc., zysk o 36 proc.

Inwestowanie na giełdzie opiera się na zaufaniu. Nigdy w historii nie było tak, żeby członek zarządu giełdy nie otrzymał skwitowania. Nawet jeśli były takie przypadki, że Rada Nadzorcza negatywnie opiniowała skwitowanie, to jednak ostatecznie Skarb Państwa swoimi głosami przeważał na rzecz udzielenia absolutorium – podkreśla były prezes.

Pytany, czy nie boi się, że enigmatyczne na razie uwagi krytyczne obecnych władz giełdy mogą przybrać kształt zawiadomienia do prokuratury odpowiada, że „każdy ma prawo s

 

Wojciech Skurkiewicz: każdy, kto myśli dziś o zmniejszaniu wydatków na obronność, jest skrajnie nieodpowiedzialny

Wojciech Skurkiewicz / Fot. Radio Wnet

Rząd urządza igrzyska, włamuje się do instytucji, a nie potrafi jasno odpowiedzieć na kluczowe pytania – mówi senator PiS, były wiceminister obrony narodowej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Mariusz Marszałkowski: rządzący nie po raz pierwszy szukają oszczędności w budżecie armii

Bielan vs Halicki. Starcie kandydatów PiS i KO do Parlamentu Europejskiego na antenie Radia Wnet

Featured Video Play Icon

Andrzej Halicki i Adam Bielan/Foto WNET

W debacie Radia Wnet prowadzonej przez Krzysztofa Skowrońskiego kandydaci na posłów do PE Adam Bielan i Andrzej Halicki mówili o centralizacji UE, walce o klimat oraz o polityce migracyjnej.

Centralizacja UE i zerwanie z prawem weta

Obaj politycy zgodzili się, że kraje członkowskie w Unii Europejskiej powinny zachować prawo weta.

Jednomyślność jest wartością – mówił Andrzej Halicki (KO).

Adam Bielan (PiS) ocenił, że głos posła Halickiego nie jest w tym przypadku reprezentatywny dla jego środowiska politycznego.

W Europejskiej Partii Ludowej większość chce zmian traktatów – podkreślił Bielan.

Zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości dyskusja o zniesieniu zasady weta jest obecnie wyciszona, ale po wyborach wróci.

Niemcy i Francuzi będą łamać kołem opornych – podsumował.

Według Andrzeja Halickiego o tym, że obawy posła PiS są bezzasadne, świadczy matematyka polityczna.

13 rządów chadeckich w Europie, prawdopodobne zmiany w Hiszpanii, może w Niemczech, rządy Georgii Meloni we Włoszech – wylicza poseł KO, kreśląc scenariusz wzrostu sił w Europie, przywiązanych do idei suwerennych państwa.

O cytowanym przez Radio Wnet polityku Danielu Freundzie, który jednoznacznie walczy z zasadą jednomyślności, Andrzej Halicki mówi, że jest „członkiem ugrupowania marginalnego”.

Walka z ociepleniem

Politycy nie zgodzili się co do oceny roli swoich ugrupowań w kształtowaniu polityki klimatycznej w Europie i wzajemnie oskarżali się o wspieranie kontrowersyjnych rozwiązań forsowanych w ciągu ostatnich lat w UE.

Zdaniem Andrzeja Halickiego w UE przyjęto szereg nierealnych rozwiązań. Poseł wskazuje m.in. odejście od samochodów spalinowych na rzecz „elektryków”.

Nie będzie implementacji rozwiązań tak radykalnych – twierdzi, podkreślając, że źródłem dla aktów prawnych w Polsce jest prawo krajowe.

Adam Bielan kwestionuje same założenia Zielonego Ładu i obowiązującą w UE koncepcję walki o zmianę klimatu.

Unia Europejska odpowiada za 7 proc. emisji CO2. Możemy wprowadzać rozwiązania, ale jeśli nie dołączą do tego Stany Zjednoczone, Chiny czy Indie, nie będzie to miało żadnego znaczenia – wskazuje.

Jego zdaniem skutki forsowanej polityki klimatycznej dla Polaków będą drastyczne. Cytuje różne teksty w prasie liberalnej, zgodnie z którymi w najbliższym czasie nastąpi wzrost cen samochodów kupowanych przez typowe rodziny, a mieszkańcy domów zostaną bardzo obciążeni kosztami ich ocieplenia, czyli dostosowania dla celów klimatycznych.

Spór o mur na granicy

Przyjęty przez PE pakt migracyjny Adam Bielan ocenia jako katastrofę dla Europy i Polski.

Będziemy przyjmować dziesiątki, albo setki tysięcy migrantów. Jeżeli nie będziemy ich przyjmować, będziemy słono płacić – mówi Bielan.

Wg niego za każdego nieprzyjętego migranta Polska będzie musiał płacić ok. 50 tys. euro.

Przemnóżmy 50 tys. euro przez 100 tys. migrantów. To 5 mld euro! Horrendalna kwota! – alarmuje polityk PiS.

Andrzej Halicki podnosi, że są jeszcze 2 lata przed wejście paktu w życie, na doprecyzowanie jego zapisu. Uważa on, że nie będziemy zmuszeni do przyjmowania migrantów.

Powinniśmy dostać miliardy na przyjęcie Ukraińców – podkreśla poseł KO.

Między politykami doszło do ostrego sporu o rozmiar tzw. afery wizowej.

Co jest stawką w wyborach?

Nadchodzące wybory Adam Bielan ocenia jako „decydujące o kształcie naszej suwerenności; czy Polacy będą sami wybierali własny rząd, czy będzie decydować Bruksela, w zasadzie Berlin”.

Z kolei Andrzej Halicki mówi, że KO idzie do wyborów, by „Warszawa była głosem dominującym, jak po 1989 r., kiedy wszyscy słuchali Jana Pawła II, ale też lidera Solidarności i polskich polityków, którzy wprowadzali nowy ład w Europie. Wzywa również do stworzenia w PE „klubu polskiego”, w który miałby się zajmować polskimi sprawami ponad sporami partyjnymi.

Zachęcamy do wysłuchania całej debaty na YouTube, Spotify lub Apple Podcasts!

Patryk Jaki: przekaz KO jest skierowany tylko do najgłupszych wyborców

Patryk Jaki / Fot. Konrad Tomaszewski

„Kreowana przez Donalda Tuska dychotomia: albo UE, albo Rosja; jest całkowicie fałszywa”

Za naszych czasów wykryto i zneutralizowano wielu agentów. Rządowi Tuska idzie to znacznie gorzej. Prawda jest taka, że nie premier nie był i nie jest żadną przeszkodą dla Rosji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Ryszard Czarnecki: Zastosowano zabieg taktyczny, aby pakt migracyjny został przyjęty

Featured Video Play Icon

Ryszard Czarnecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Europoseł wyjaśnia sposób, dzięki któremu zatwierdzono pakt migracyjny

To, co stało się wczoraj na Radzie Europejskiej jest krokiem milowym, aby wprowadzać migrantów nie tylko do Europy. To jest wielki grzech obecnego rządu. Państwa, które ,,duszą” się od migrantów w skutek złej polityki migracyjnej, liczą, że część z nich dzięki zatwierdzonemu paktowi wyjedzie z ich kraju. Przy wszystkich błędach PiS wielką zasługą naszego rządu było skuteczne blokowanie polityki migracyjnej UE. Jak tylko zmienił się rząd unia ruszyła z impetem, żeby wprowadzić pakt