Partia Pracy chce nowych wyborów. Konserwatyści z bardzo niskim poparciem – sytuację na Wyspach komentuje Alex Sławiński

Londyn | fot.: Pixabay

Po dymisji Liz Truss Boris Johnson stoi przed szansą powrotu na fotel premiera Wielkiej Brytanii. Jednak sytuacja Partii Konserwatywnej jest bardzo trudna – „wyprzedzają ją nawet Liberalni Demokraci”.

Następcą Liz Truss może zostać jej poprzednik, czyli charyzmatyczny Boris Johnson. Alex Sławiński donosi o objęciu przez niego pozycji lidera w wyścigu o fotel szefa brytyjskiego rządu.

Okazuje się, że Rishi Sunak został przesunięty na drugie miejsce, a wyprzedza go Boris Johnson.

Polityk dzisiaj wraca z wakacji na Karaibach. Zobaczymy, czy zgodzi się zostać premierem – dodaje Alex Sławiński.

Współprowadzący „Studia Londyn” przedstawia terminarz wyborów nowego premiera.

W poniedziałek odbędą się głosowania w parlamencie. Nazwiska kandydatów oficjalnie poznamy prawdopodobnie dzisiaj albo jutro.

Dziennikarz przyznaje, że konserwatyści są w trudnej sytuacji politycznej, bowiem roszadą na stanowisku premiera towarzyszą mizerne wyniki badań poparcia. Sytuację wykorzystuje Partia Pracy, która chce przeprowadzenia wcześniejszych wyborów.

Partia Pracy wyprzedza konserwatystów o dobre kilkadziesiąt punktów.

Nawet Liberalni Demokraci wyprzedzają Konserwatystów.

Głównym wyzwaniem dla nowego premiera będą:

Rosnące ceny energii, bardzo trudny moment po covid-19 i wojna na Ukrainie – ocenia Alex Sławiński.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Zobacz także:

Wyścig o fotel premiera może wygrać Boris Johnson – mówi dziennikarz Sławomir Wróbel

Wyścig o fotel premiera może wygrać Boris Johnson – mówi dziennikarz Sławomir Wróbel

Boris Johnson / Fot. Andrew Parsons / CC 2.0

W czwartek Liz Truss ogłosiła dymisję. Ku zaskoczeniu wielu, nowym-starym premierem Wielkiej Brytanii może zostać Boris Johnson. Sprawę komentuje polski dziennikarz z Londynu – Sławomir Wróbel.

Szybko okazało się, że jednym z głównych kandydatów na nowego szefa brytyjskiego rządu jest niedawny jego lider Boris Johnson. Co więcej, okazuje się, że:

Boris Johnson może wygrać ten wyścig – komentuje Sławomir Nowak.

Kandydatów głównych jest trzech: Rishi Sunak – ulubiony kandydat konserwatywnych posłów, Boris Johnson i trzecią kandydatką jest Penny Mordaunt.

Powrót Borisa Johnsona jest realnym scenariuszem. Polityk okazuje się możliwym gwarantem stabilności dla Partii Konserwatywnej w brytyjskim parlamencie.

Trzeba pamiętać, że Boris Johnson ma mandat społeczny ze względu na ogromne zwycięstwo, jakiego dokonał w 2019. Często komentatorzy podkreślają, że jest on jedyną szansą dla konserwatystów, aby nie doszło do przyspieszonych wyborów. Te byłyby klęską, gdyż w tym momencie Partia Pracy prowadzi aż o 30 procent nad konserwatystami.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Czytaj także:

Liz Truss podała się do dymisji

Liz Truss następczynią Borisa Johnsona

Liz Truss, 25.03.2022 / Fot. UK Government / flickr/CC BY-NC-ND 2.0

Nową szefową Partii Konserwatywnej i premier Zjednoczonego Królestwa zostanie Liz Truss. Jej głównym rywalem w wyścigu na te stanowiska był Rishi Sunak.

W głosowaniu członków Partii Konserwatywno-Unionistycznej Liz Truss otrzymała 81 326 głosów, a Rishi Sunak  60 399. We wtorek na spotkaniu z królową Elżbietą II w Szkocji Boris Johnson oficjalnie zrezygnuje ze stanowiska, a Liz Truss otrzyma misję powołania nowego rządu JKM.

Czytaj także:

Pierwsze Strony Gazet: Tajpej i Pekin wobec wizyty Nancy Pelosi na Tajwanie, obietnice Liz Truss i śmierć Darii Duginy

A.P.

Źródło: Rzeczpospolita

Radny z Partii Konserwatywnej o Borisie Johnsonie: mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie powie: „I will be back”

Boris Johnson / Fot. Annika Haas (CC 2.0)

Wojciech Płoszaj jest radnym z ramienia brytyjskiej Partii Konserwatywnej. Komentuje sytuację w swojej frakcji przed wyborem jej nowego przewodniczącego i nowego premiera Wielkiej Brytanii.

7 lipca Borys Johnson poinformował o rezygnacji ze stanowiska szefa rządu w Londynie i lidera Partii Konserwatywnej. Wojciech Płoszaj mówi o jego następcach.

Pozostało dwóch kandydatów – Lizz Truss i Rishi Sunak.

W kwestii wyborów politycznych, to Lizz Truss jest mniejszym złem, jeśli chodzi o zwaśnione strony w partii.

Radny z ramienia partii Borisa Johnsona komentuje jeden z powodów spadku poparcia dla premiera.

Myślę, że była to w pewnym sensie ignorancja, niezwracanie uwagi na drobniejsze rzeczy, które dla wyborców nie są obojętne.

Były burmistrz Londynu, ogłaszając swą decyzję, żegnał się słowami „Hasta la vista, baby”. Rozmówca „Studia Londyn” odnosi się do tego w następujący sposób:

Mam tylko nadzieję, że w najbliższym czasie nie powie „I will be back” [„Ja jeszcze wrócę” – przyp. red.].

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Czytaj także:

Katarzyna Łoza: nie mam wątpliwości – Ukraina będzie odbudowana już jako inny, lepszy kraj, niż ten który ja opisywałam

 

Studio Dublin – 8 lipca 2022 – Tomasz Wybranowski i Jakub Grabiasz. Irlandia w cieniu dymisji Borisa Johnsona

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, gdzie informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak też dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

Gość Studia Dublin:

  • Jakub Grabiasz –  sportowy korespondent Studia Dublin.

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Redaktor wydania: Tomasz Wybranowski

Realizacja: Tomasz Wybranowski (Dublin), Szymon Dąbrowski (Warszawa)

Boris Johnson zrezygnował ze stanowisk szefa Partii Konserwatywnej oraz premiera Wielkiej Brytanii. Decyzję Johnsona poprzedziła fala dymisji w brytyjskim rządzie. Okoliczności tego wydarzenia szeroko komentuje Tomasz Wybranowski.

Tutaj do wysłuchania cały program:

Nasz instagram: www.instagram.com/studio37dublin

Petro Poroszenko, były prezydent Ukrainy i były szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski, w środku także były szef brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Boris Johnson. Fot. EPA/MYKOLA LAZARENKO / POOL
Dostawca: PAP/EPA.

Boris Johnson zrezygnował 7 lipca 2022 roku z dwóch funkcji, premiera Wielkiej Brytanii oraz lidera Partii Konserwatywnej.

Oświadczył jednak, że pozostanie na obu tych stanowiskach do czasu, dopóki Prtia Konserwatywna Wielkiej Brytanii nie wyłonieni jego następcy.

Należy pamiętać, że decyzja Borisa Johnsona bardzo wiele może zmienić w kwestii polityki zagranicznej Dublina i Belfastu.

Jest teraz jasne, że wyraźną wolą parlamentarzystów Partii Konserwatywnej jest to, aby był nowy lider tej partii, a więc i nowy premier. – podkreślił Johnson w oświadczeniu wygłoszonym przed drzwiami swojej rezydencji na Downing Street.

Boris Johnson przyznał, że niechętnie rezygnuje ze stanowiska premiera i przez ostatnie kilka dni usilnie walczył, aby do tego nie dopuścić, bowiem „kontynuowanie mandatu, który dostał, uważał za swój obowiązek”. 

Powodem, dla którego tak usilnie walczyłem w ostatnich dniach, aby nadal osobiście realizować ten mandat, nie było tylko to, że chciałem to robić, ale dlatego, że czułem, że to moja praca, mój obowiązek, moja powinność wobec was – wyjaśnił.

W ostatnich dniach próbował przekonać swoich partyjnych, konserwatywnych kolegów, że czymś ekscentryczne bezcelowym jest zmiana rządu właśnie.

Właśnie teraz mamy tak rozległy mandat do rządzenia i w sondażach jesteśmy tylko kilka punktów z tyłu! – podkreślił Johnson, dodając, iż żałuje, że mu się to nie udało pozostać na fotelu premiera i szefa torysów. Wskazał, że powodem tej porażki jest dominujący w Westminsterze „instynkt stadny”.

Boris Johnson premierem Wielkiej Brytanii został w lipcu 2019 roku.

Tymczasem prezydent USA Joe Biden powiedział, że oczekuje kontynuacji bliskiej współpracy z brytyjskim rządem i nowym premierem. Amerykański prezydent oświadczył, że

Zjednoczone Królestwo i Stany Zjednoczone są najbliższymi przyjaciółmi i sojusznikami.

Joe Biden z całą stanowczością powtórzył zdaniem, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania będą kontynuowały współpracę na wielu polach, ze szczególnym uwzględnieniem „utrzymania mocnego i jednolitego podejścia do wspierania narodu ukraińskiego”.

Nasz instagram: www.instagram.com/studio37dublin

 

Premier rządu Republiki Irlandii Michael Martin chce natomiast nowego otwarcia z Wielką Brytanią. Rezygnacja Borisa Johnsona ze stanowiska lidera Partii Konserwatywnej, a co za tym idzie złożenie funkcji premiera w Zjednoczonym Królestwie rozpoczyna walkę o schedę po nielubianym już przywódcy partii.

To ma też konsekwencje międzynarodowe, gdyż nawet Irlandia spodziewa się, że wiele w stosunkach pomiędzy oboma wyspami może się zmienić, a wyraził to szef gabinetu Republiki Irlandii Micheál Martin.

Właśnie irlandzki premier powiedział, iż można chyba teraz liczyć na zmianę stosunków, ich ocieplenie, a jednocześnie wezwał Wielką Brytanię do resetu uwarunkowań politycznych. – donosi redaktor naczelny portalu Polska-IE.com i szef Studia Riverside Radia Wnet Bogdan Feręc. 

Siedziba irlandzkiego rządu. Fot. Studio 37 Dublin (c).

Taoiseach stwierdził, iż relacje na linii Dublin – Londyn były w ostatnim okresie bardzo złe i ma nadzieję, że po odejściu Johnsona, nowy przywódca torysów, zmieni swój front w stosunku do Irlandii.

Premier Martin wzywa również Wielką Brytanię, by naprawa relacji nastąpiła szybko, nawet przed powołaniem nowego gabinetu, a można to uzyskać przez zablokowanie przez Partię Konserwatywną pewnych ustaw, jakie zaproponował Boris Johnson i przepychał je na siłę przez Westminster. Martin miał tu na myśli przede wszystkim Protokół Irlandzki, który stał się kością niezgody w wymiarze politycznym zarówno na styku współpracy międzynarodowej z Irlandią, jak i z całą Unią Europejską.

Wierzę, że teraz mogą pojawić się możliwości, aby zresetować ten związek. – powiedział Micheál Martin. 

Premier Republiki Irlandii wezwał też kolejnego premiera i przywódcę torysów, aby wycofał się z proponowanych przez Królestwo zmian w zakresie Protokołu Irlandzkiego, a przede wszystkim z jednostronnego wypowiedzenia tego dokumentu.

Premier Martin zaproponował jednocześnie przyszłemu szefowi Partii Konserwatywnej rozmowy w kwestii unikania twardej granicy na irlandzkiej wyspie, więc o samym Protokole z Irlandii Północnej, jak i o Porozumieniu Wielkopiątkowym.

Micheál Martin chciałby również, aby do stosunków Wielkiej Brytanii i Republiki Irlandii, powrócił, jak się wyraził „duch porozumienia”. Przede wszystkim duch i istota Porozumienia Wielkopiątkowego. – puentuje Bogdan Feręc. 

 

W Studiu Dublin nie zabrakło Jakuba Grabiasza, który, prócz poruszenia tematyki sportowej, odniósł się do działań irlandzkiej opozycji w cieniu ostatnich wydarzeń przy 10 Downing Street w Londynie.

Jakub Grabiasz, redaktor sportowy Studia Dublin. Fot. Tomasz Szustek / Studio 37.

Posłowie Sinn Féin podkreślają, że Irlandia doświadcza wielu niepowodzeń. Według zapowiedzi, w przyszłym tygodniu do irlandzkiego parlamentu wpłynie wniosek  wniosek Sinn Féin.

To jest typowe polityczne bicie piany. Członkowie tej partii dobrze wiedzą, że nic z tego nie będzie.

Widzimy co się dzieje z cenami, z inflacją. Sinn Féin na pewno nie chciałoby być teraz u steru władzy.

Oni przygotowują się na kolejne wybory. Najprawdopodobniej ta partia zgarnie sporą większość.

Adrian Meronk został sensacyjnym zwycięzcą golfowego turnieju Horizon Irish Open 2022.

Nic takiego w zasadzie się nie zapowiadało.

Adrian Meronk sam powiedział, że jest super szczęśliwy i że to dopiero początek.

Mamy nadzieję, że on spopularyzuje ten sport w Polsce. Żeby nie był on tylko sportem dla bogatszych.

Ale lipiec to przede wszystkim czas wakacji. Oto pierwsze pocztówki z czasu kanikuły z Irlandii, z zachodnich rubieży Szmaragdowej Wyspy.

Redaktor Jakub Grabiasz opisał również w smutnych słowach to, co zastał w Konsulacie Generalnym RP w Toronto (Ontario, Manitoba, Saskatchewan, Nunavut). Zrelacjonował także to, czego nasłuchał się od naszej kanadyjskiej Polonii, która wystawia złą i bardzo złą cenzurkę naszej urzędowej dyplomacji konsularnej w Toronto.

Tutaj do wysłuchania wakacyjne pocztórki z zachodniej części Irlandii i relacja z wizyty w konsulacie w Toronto:

Nasz instagram: www.instagram.com/studio37dublin

 

Fot.: jacqueline macou, Pixabay

W okienku sportowym Studia 37 Dublin pojawił się też m.in. temat Rafaela Nadala, który wycofał się z turnieju Wimbledon w Londynie, z uwagi na kontuzję mięśni brzucha.

Tomasz Wybranowski, wcześniejszą grę Nadala przy stosowaniu tzw. blokady na kortach w Paryżu, uważa za kontrowersyjne i nieuczciwe. Jakub Grabiasz patrzy się na to bardziej przychylnie.

To jest poważna kontuzja. Granie z blokadą jest farmakologicznym wsparciem, ale jest to środek dozwolony. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z redaktorem Grabiaszem.

Produkcja: Studio 37 Dublin Radia Wnet & Studio Riverside – lipiec 2022

 

„To trzęsienie było praktycznie nieuniknione”. Kto zastąpi Borisa Johnsona? – komentarz z Londynu

Featured Video Play Icon

Boris Johnson / Fot. Andrew Parsons / CC 2.0

Boris Johnson zrezygnował z kierowania Partią Konserwatywną, przestanie być także premierem. Iza Smolarek i Alex Sławiński komentują tę sprawę.

Alex Sławiński zaznacza, że naciski na premiera Johnsona były tak duże, że trudno było uniknąć takiego posunięcia.

Praktycznie to trzęsienie była nieuniknione.

Jednocześnie korespondenci przypominają słowa Borisa Johnsona, który nie zamierza od razu żegnać się z posadą szefa rządu.

Johnson mówi: „Najpierw poczekajcie, aż znajdzie się następca, żeby nie było bezkrólewia”.

Czytaj także:

Iza Smolarek: wszystko na to wskazuje, że to już są ostatnie godziny Borisa Johnsona jako premiera Wielkiej Brytanii

Iza Smolarek i Alex Sławiński mówią o nazwiskach, które są wymieniane w temacie szukania nowego premiera Wielkiej Brytanii.

Sekretarz skarbu i minister zdrowia są na świeczniku. Media będą ich teraz „grillować”.

Media europejskie wymieniają Bena Wallace’a, który jest ministrem obrony. Wallace nie podjął jeszcze decyzji o tym, czy będzie kandydował na premiera”

Boris Johnson szykuje się do pożegnania się z funkcją szefa rządu. Do Londynu napłynęły już podziękowania.

Z całego świata na Downing Street 10 płyną podziękowania – czasami są one takie sarkastyczne.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Iza Smolarek: wszystko na to wskazuje, że to już są ostatnie godziny Borisa Johnsona jako premiera Wielkiej Brytanii

Boris Johnson / Fot. Annika Haas (CC 2.0)

Iza Smolarek i Alex Sławiński o aferach, które skompromitowały szefa rządu Jej Królewskiej Mości.

Iza Smolarek zauważa, że nagłówki brytyjskich gazet nie wieszczą dobrej politycznej przyszłości Borisowi Johnsonowi.

Wszystko na to wskazuje, że to już są ostatnie godziny Borisa Johnsona jako premiera Wielkiej Brytanii a przede wszystkim jako szefa partii torysów.

Jak dodaje Alex Sławiński, media typują już następców Borisa Johnsona. Smolarek przypomina afery, które pogrążyły szefa rządu JKM.

Doliczyliśmy się sześciu-siedmiu poważnych afer, ale wydaje się, że ta liczba się zmienia na bieżąco.

Gwoździem do politycznej trumny była ostatnia ofera z Christopherem Pincherem. Pijany poseł torysów „dobierał się” do nieznajomych mężczyzn.

A.P.

Johnson: brytyjskie wydatki na zbrojenia wzrosną do 2,3% PKB

Boris Johnson / Fot. Annika Haas (CC 2.0)

Podczas rozpoczynającego się w środę szczytu w Madrycie, premier rządu Jej Królewskiej Mości będzie nakłaniał zagranicznych partnerów do podjęcia podobnych kroków.

WYSTĄPIENIE BORISA JOHNSONA NA SZCZYCIE NATO

Kraje członkowskie NATO będą dyskutować podczas szczytu madryckiego przyszłość paktu, w próbie znalezienia planu na następną dekadę, podczas której przewiduje się wzrost zagrożeń i ogromną konkurencję w dążeniu poszczególnych państw do przejęcia kontroli nad poszczególnymi regionami świata.

Brytyjski premier Boris Johnson ma powiedzieć podczas swojego wystąpienia: „Państwa sprzymierzone będą musiały głęboko szukać przygotowując się na dziesięciolecie pełne rosnącego niebezpieczeństwa”.

Przewiduje się że w tym roku wydatki na zbrojenia wyniosą 2,3% brytyjskiego PKB. Głównie będą to wydatki na poczet potrzeb własnej armii, jednak oprócz tego planuje się wydatek około 1,3 miliarda dolarów amerykańskich na specjalną pomoc Ukrainie. Jest to więcej niż ustalona w 2006 roku przez państwa NATO suma 2% PKB w poszczególnych państwach. Od czasu podpisania ustaleń Wielka Brytania co roku wypełniała postanowienia traktatu. Jednak nie wszystkie państwa członkowskie trzymały się tej linii. Dlatego podczas spotkania Paktu w Walii w 2014 roku ustalono, że wszyscy członkowie spełnią warunki umowy do 2024 roku.

Podczas rozpoczynającego się w środę szczytu w Madrycie, premier będzie nakłaniał zagranicznych partnerów do podjęcia podobnych kroków i nie tylko zwiększenia wydatków na obronność, ale przede wszystkim unowocześnienie posiadanego stanu.

Zjednoczone Królestwo odgrywało bardzo ważną rolę w kształtowaniu nowego Planu Strategicznego NATO, który ma zostać podpisany podczas spotkania. Strategia skupia się przede wszystkim na rosnących i zmieniających się zagrożeniach, z którymi może zetknąć się Pakt Północnoatlantycki i ustala warunki jakie trzeba spełnić dla utrzymania bezpieczeństwa ludzi.

Czytaj też:

Joe Biden: USA stworzą w Polsce stałą kwaterę V korpusu swojej armii

Dokument powstał na podstawie opublikowanego w ubiegłym roku brytyjskiego Zintegrowanego Przeglądu, który podkreśla potrzebę modernizacji brytyjskiej armii i rozbudowania zdolności obronnych na linii Wielka Brytania – NATO na lądzie, morzu i w powietrzu, a także w cyberprzestrzeni, a także inwestowania w nowe technologie.

W swoim oświadczeniu Boris Johnson zapowiedział największy wzrost wydatków na zbrojenia od czasów Zimnej Wojny – inwestycję, która ma zapoczątkować ogólny program transformacji brytyjskiej armii, w celu sprostania nowym zagrożeniom.

Rosyjska inwazja na Ukrainę zniszczyła pokój w Europie i na stałe przekształciła geopolityczny kształt naszego kontynentu. Zarówno Brytania jak i całe NATO muszą dostosować się do tego, by móc sprostać narastającym zagrożeniom bezpieczeństwa – czytamy w oświadczeniu.

Podczas dzisiejszego szczytu brytyjski premier zgłosi nowe inicjatywy, które będą miały wzmocnić NATO. Wśród nich znaleźć się ma nowa brytyjska siedziba w Estonii, aby zabezpieczyć możliwość błyskawicznego przesuwania jednostek szybkiego reagowania, jeśli zajdzie taka potrzeba. A także by zwiększyć skuteczność wojsk już tam stacjonujących, poprzez umieszczenie tam artylerii, obrony przeciwlotniczej oraz śmigłowców bojowych.

Oprócz budowania bezpieczeństwa kraju, budżet obronny stworzył około 390 tysięcy miejsc pracy w Wielkiej Brytanii dla osób pracujących w przemyśle zbrojeniowym. To oznacza że 1 na 130 zatrudnionych znalazło pracę w zbrojeniówce. Większość z nich to wysoko wyspecjalizowani pracownicy, zarabiający średnio 45 tysięcy funtów rocznie. Inwestycje na ten cel wynoszą niemal 20 miliardów funtów każdego roku.

Brytyjski przemysł zbrojeniowy produkuje nie tylko na własne potrzeby. Każdego roku sprzęt o wartości 3,7 miliarda funtów jest sprzedawany za granicę.

Dla Radia Wnet

Iza Smolarek

Alex Sławiński

Na podstawie materiałów prasowych 10 Downing Street

Pierwsze Strony Gazet: upały na Bałkanach, chińskie prowokacje na Pacyfiku i problemy Borisa Johnsona

Także o Ukraińcach na Bałkanach, sankcjach UK na Rosję i odwołaniu Ludmiły Denisowej ze stanowiska rzeczniczki praw człowieka.

Liliana Wiadrowska o upałach na Bałkanach. Przez Chorwację przetaczają się temperatury sięgające 40 stopni. Artykuł w słoweńskiej pracy wylicza, ile kosztuje klimatyzacja w miejscach pracy. Polka na Bałkanach zauważa, że Ukraińcy chętnie podejmują pracę w regionie w przeciwieństwie do innych obcokrajowców przybywających na Bałkany. Chorwacja chciałaby odzyskać swoje pola naftowe w Syrii.


Ryszard Zalski o napiętej sytuacji na Pacyfiku. Przypomina incydenty związane z działaniami chińskich sił zbrojnych.


Iza Smolarek mówi o kolejnych sankcjach nakładanych przez Zjednoczone Królestwo na Federację Rosyjską. Zauważa, że Boris Johnson dobrze się prezentuje za granicą, ale ma problemy wewnętrzne, w tym we własnej partii. Ponad 40 proc. konserwatystów jest za ustąpieniem obecnego premiera. UK podpisała porozumienie z Rwandą. Nielegalni imigranci mają być wysyłani do Afryki.


Artur Żak o odwołaniu Ludmyły Denisowej ze stanowiska.

Boris Johnson złożył wizytę w Kijowie. Spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim

Boris Johnson / Fot. Annika Haas (CC 2.0)

Premier Wielkiej Brytanii w piątek udał się na Ukrainę, by spotkać się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.

Piątkowa wizyta Johnsona jest drugą od początku inwazji rosyjskiej i, podobnie jak tamta, nie była wcześniej zapowiadana. Szef brytyjskiego rządu spotkał się z przywódcą Ukrainy, który przypomniał o wsparciu, jakie systematycznie dociera z Wysp do kraju objętego wojną.

Wiele dni tej wojny dowiodło, że wsparcie Ukrainy ze strony Wielkiej Brytanii jest solidne i zdecydowane.

Boris Johnson przybył na Ukrainę dzień po wizycie przedstawicieli innych europejskich państw. W czwartek, w Kijowie byli Emmanuel Macron, Mario Draghi, Olaf Scholz i prezydent Rumunii – Klaus Ioahinnis.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

K.K.

Czytaj także:

Ekspert do spraw bezpieczeństwa: dołączenie Finlandii i Szwecji do NATO to gigantyczne wzmocnienie Sojuszu