Gdzie są nauczyciele hunwejbinów z Platformy Obywatelskiej palących książki? Felieton Zbigniewa Kopczyńskiego

Palenie książek w Niemczech w 1933 roku | Fot. domena publiczna, Wikipedia

To jest samo zło – mówi młody platformerski hunwejbin. Na młodziutkiej twarzy widać ogrom wiedzy historycznej i lata doświadczenia pedagogicznego. Na pewno gruntownie przeanalizował treść podręcznika.

Liberalne barbarzyństwo

W felietonie zamieszczonym we wrześniowym „Kurierze WNET” (99/2022) [related id=186690] wyraziłem obawy, czy raczej przewidywania, że przeciwnicy podręcznika profesora Roszkowskiego mogą posunąć się do palenia książek. Szczerze mówiąc, myślałem, że przesadziłem. Z błędu wyprowadzili mnie młodzi politycy Platformy Obywatelskiej ze Szczecina, dumnie kontynuujący tradycje brunatnych krzewicieli postępu.

Oczywiście postępowcy z Platformy nie są tak nieodpowiedzialni jak chłopcy z Hitlerjugend. Nie palą bezmyślnie książek, szkodząc klimatowi emisją CO₂; użyli do tego celu bezemisyjnej niszczarki.

Zawsze jakiś postęp. Młodzi gniewni platformersi nie pomyśleli – co nie dziwi – ile ich niszczarka zużyła energii elektrycznej, a to poważny problem. Niewykluczone więc, że ich następcy, bardziej oczywiście świadomi, podrą własnoręcznie książki, a później je zjedzą w celu utylizacji.

„Uważamy, że to jest samo zło” – mówi młody platformerski hunwejbin (Wikipedia wyjaśnia to trudne słowo). Na młodziutkiej twarzy widać ogrom wiedzy historycznej i lata doświadczenia pedagogicznego, więc pewnie wie, co mówi. Z pewnością werdykt wydał po gruntownym przeanalizowaniu treści podręcznika. OK, żartowałem.

Kto czytałby książkę, skoro sam Donald Tusk ją skrytykował? A to dla młodych kontynuatorów nazistowskich tradycji jest wystarczające. „Donald locuta, causa finita”. (W Google translator jest łacina, ale żeby zrozumieć sens tłumaczenia, trzeba więcej przeczytać.) I tyle mamy z demokracji i pluralizmu.

Tylko patrzeć, jak zamienią brunatne koszule na czerwone krawaty i zabiorą się do oceniania i wyrzucania z uczelni profesorów, może i z cenionym w świecie dorobkiem, ale niepostępowych. Preludium tego mieliśmy niedawno w Katowicach.

No dobrze, nie będę już pastwił się nad współczesnymi komsomolcami. „Wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. (Ciekawe, czy któryś z nich wie, skąd ten cytat?). W końcu są to, jak widać, młodzi wykształceni z dużego ośrodka, czyli – mówiąc po polsku – młodzi i głupi. Nie będę też pisał o ich dorosłych opiekunach partyjnych, bo nie warto. Nie zauważyłem nikogo z nich wyrażającego, no, nie potępienie – tak naiwny to nie jestem – ale choćby zawstydzenie czy zażenowanie. Raczej widziałem satysfakcję, że młodzi tak dowalili pisiorom. Zostawmy więc ich w ich bagienku.

Ale gdzie są nauczyciele tych neonazistów? Gdzie jest nauczyciel historii, który nie nauczył ich, kto palił książki i jak to się skończyło?

Gdzie jest nauczyciel wiedzy o społeczeństwie, który nie powiedział im, że w demokracji spory rozwiązuje się w wyniku dyskusji, a nie palenia książek? Gdzie wreszcie jest nauczyciel matematyki, który nie nauczył ich logiki i logicznego myślenia, by wiedzieli, że nie da się pogodzić walki o wolność słowa z niszczeniem książek?

Rozpoczął się nowy rok szkolny. Przed nim mieliśmy zapowiedzi protestów i żądań lepszej płacy za pracę nauczycieli. Za jaką pracę? Tę, której efekty niszczą książki? Tak, wiem, są nauczyciele pracujący z oddaniem i starający się wychowywać uczniów na porządnych ludzi, świadomych i odpowiedzialnych obywateli. Mam niestety wrażenie, że takich nauczycieli jest coraz mniej.

Nie dopracowaliśmy się systemu promującego nauczycieli z powołania, zaangażowanych i z efektami ich pracy, a umożliwiającego pozbywanie się nauczycieli słabych, dla procesu edukacji zbędnych, a nawet wręcz szkodliwych.

Nie może być tak, że nauczyciel organizujący debaty oksfordzkie, uczący młodzież walki na argumenty i racjonalnej ich analizy, jest traktowany i wynagradzany jak dopuszczający do niszczenia książek, a może i do tego niszczenia podpuszczający.

Rządy Prawa i Sprawiedliwości, choć wprowadziły kilka pozytywnych zmian w szkolnictwie, tego problemu nie rozwiązały i nie wygląda na to, by rozwiązać go miały w przewidywalnej przyszłości. Ale to temat do osobnej, długiej i koniecznej dyskusji.

Młodzi naziści z Platformy niszczyli książkę z głupoty. Głupota to nie grzech, po prostu Bozia rozumu nie dała. Ale system oświaty wychowujący następne pokolenia takich bezmózgowców to prawdziwy dramat i fatalna prognoza dla Rzeczypospolitej.

Zbigniew Kopczyński

Bogdan Rzońca: bogate kraje Europy powinny same ponieść konsekwencje swoich błędów w polityce energetycznej

Źródło: Pixabay.com

Eurodeputowany o dyskusji nad unijnym budżetem dla Ukrainy, walce ze skutkami kryzysu energetycznego i blokowaniu środków dla Polski przez opozycję.

Przed wakacjami była zapowiedź, że Unia Europejska przygotuje osobny budżet […] na pomoc dla Ukrainy.

Bogdan Rzońca wskazuje, że w ramach tego budżetu uzbierane miałoby być 9,3 mld euro. Jednak Berlin nie jest chętny, by przekazać takie środki Ukrainie. Europoseł PiS stwierdza, że nie widać zmian w podejściu Niemiec, którzy razem z Francją są sceptyczne w sprawie pomocy dla Ukrainy, czy dalszych sankcji na Rosję.

Widocznie cały czas trwa jakiś dialog jeszcze z Putinem i z Rosją. Być może jest to pokłosie jakichś negocjacji o których nie wie opinia publiczna.

Jakie działania będą Komisji Europejskiej wobec kryzysu energetycznego? Rzońca zdradza, że Polska będzie optować za obniżeniem kosztów energii. Można przerzucić koszta kryzysu na bogatszych, którzy za niego ponoszą odpowiedzialność.

Bogate kraje Europy powinny same ponieść konsekwencje swoich błędów w polityce energetycznej.

Czytaj także:

Rzońca: Mamy jeszcze czas, żeby wstrzymać płacenie składki lub zrezygnować z KPO. Sądzę, że te pieniądze do nas trafią

Polityk zauważa, że Węgry mają jeszcze szanse uzyskać środki z Europejskiego Funduszu Odbudowy. Na Węgrzech jednak sytuacja jest inna niż w Polsce.

Wśród Węgrów nie ma takich sytuacji Polaków, ponieważ polska opozycja i pan Donald Tusk blokują pieniądze dla Polski tu w Unii Europejskiej. I to jest główny powód, że Polska na razie tych pieniędzy nie otrzymuje.

Nasz gość wyraża nadzieję, że premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Stwierdza, że Platforma Obywatelska jest uzależniona od niemieckich wpływów. Przypomina, że Kongres Liberalno-Demokratyczny otrzymał pieniądze z Niemiec.

Jeżeli Platforma Obywatelska wróci do władzy, natychmiast padnie na kolana przed Niemcami.

Rozmówca Jaśminy Nowak odnosi się do kwestii reparacji od Niemiec. Zauważa, że teraz po opublikowaniu raportu w końcu jest podstawa, by na poważnie o tym dyskutować.

A.P.

Polska nie jest w tym momencie zabezpieczona na najbliższy sezon grzewczy – mówi Paweł Poncyljusz

Elektrownia Ostrołęka B w Ostrołęce / Fot. Sylwester Górski / CC BY-SA 4.0

Poseł Platformy Obywatelskiej uważa, że nasz kraj wcale nie uniezależnia się od rosyjskiego gazu. Jego zdaniem za wcześnie wprowadziliśmy też embargo na węgiel sprowadzany z Rosji.

Wobec kryzysu energetycznego wiele osób w Polsce denerwuje się, że nasz kraj musi uczestniczyć w Europejskim Systemie Handlu Emisjami, na którym tracimy miliardy euro. Ogranicza on też możliwości korzystania z elektrowni węglowych. Zdaniem posła Platformy Obywatelskiej Pawła Poncyljusza nie system ETS jest problemem.

Jest on rodzajem lekarstwa, które ma zmusić pacjenta do lepszego prowadzenia się. Gdyby rząd PiS w czasie debaty nad kolejnymi wytycznymi klimatycznymi wynegocjował jakieś zwolnienia z systemu handlu, to byłoby dobrze, ale nic takiego nie miało miejsca.

Bogusław Hutek: premier Morawiecki chce wykorzystać górników przez dwa, trzy lata, a potem dalej kupować węgiel z Rosji

Europejskiej polityki klimatycznej polskie władze nie są w stanie na ten moment zmienić. Muszą jednak zadbać o dostępność gazu i węgla na sezon jesienno – zimowy. Gość Radia Wnet uważa, że wbrew rządowym zapowiedziom nie jesteśmy na niego przygotowani. Dodatkowo nie uniezależniamy się wcale od rosyjskich surowców.

Importujemy gaz zza morza, mam nadzieję, że uruchomiony zostanie niedługo Baltic Pipe. Minister Anna Moskwa powiedziała ostatnio jednak, że chcemy sprowadzać gaz ze Słowacji. Nasi południowi sąsiedzi nie mają innego gazu niż rosyjski.

Jak wygląda z kolei sytuacja z węglem? Czy wystarczy go na zimę? Dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Platforma ma program wyborczy. Zakłada on wyprzedaż majątku narodowego – mówi Michał Karnowski

Michał Karnowski/Fot. Radio Wnet

Publicysta tygodnika „Sieci” komentuje kryzys w Platformie Obywatelskiej. Jego zdaniem w dużej mierze odpowiada za niego Donald Tusk, który ma coraz mniej pomysłów jak przyciągnąć do siebie wyborców.

Trwa kryzys polityczny w Platformie Obywatelskiej. Grzegorz Schetyna zaczyna wspominać o utworzeniu własnej partii. Nasila się też spór między Donaldem Tuskiem a Rafałem Trzaskowskim. Pierwszy z nich ma chyba coraz mniej pomysłu, jak zarządzać własnym ugrupowaniem.

Minął już rok od kiedy Tusk przejął władzę w Platformie. Wie, że ma coraz mniej czasu do wyborów i jest w coraz większej desperacji. Próbuje coraz to innych metod, zamawiając np. dziwne sondaże, w których to PiS przegrywa w wyborach z Platformą.

Mówi publicysta tygodnika Sieci Michał Karnowski. Wiele osób zastanawia się, dlaczego PO nie potrafi przedstawić swojego programu wyborczego.

Czytaj także:

Aleksander Miszalski: Platforma jest partią centrową. Wsłuchujemy się w głos młodych

Zdaniem gościa Radia Wnet może wynikać z braku sprecyzowanych poglądów jej lidera.

Donald Tusk był już politykiem chrześcijańskim, socjaldemokratycznym, skrajnie lewicowym. długo wyśmiewał programy społeczne, a teraz mówi, że da więcej pieniędzy niż PiS.

Platforma może nie ujawniać swojego programu również z innego powodu. Boi się powiedzieć, że jest on skrajnie darwinistyczny. Zakłada prywatyzację wszystkiego i wyprzedaż majątku narodowego.

Jak publicysta Sieci komentuje obecny kryzys węglowy? Dowiedzą się Państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Halicki o zdarzeniach z Kórnika: jeżeli tak bardzo pogarsza się sytuacja życiowa Polaków, to trudno uniknąć emocji

Featured Video Play Icon

Andrzej Halicki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Europoseł z Platformy Obywatelskiej komentuje m.in. niedzielne zdarzenia z Kórnika, gdzie doszło do agresywnej demonstracji przeciwników Jarosława Kaczyńskiego, który przybył na spotkanie.

W Kórniku doszło do agresywnych okrzyków i gróźb wobec Jarosława Kaczyńskiego, który przyjechał do tej miejscowości w ramach objazdu po Polsce. Andrzej Halicki, eurodeputowany, przedstawiciel opozycji, tak komentuje niedzielne zajście:

Jeżeli tak bardzo pogarsza się sytuacja życiowa Polaków, to trudno uniknąć emocji.

Andrzej Halicki ma pretensje do szefa Prawa i Sprawiedliwości za to, że korzysta z pomocy służb.

Nikt z polityków Platformy nie chodzi z obstawą policyjną.

Polityk Platformy Obywatelskiej źródła agresywnego zachowania ludzi zgromadzonych w Kórniku dopatruje się w działalności TVP.

Szczucie i hejt wylewają się z tej telewizji i potem widzimy tego konsekwencje.

Na jesieni 2023 roku odbędą się wybory parlamentarne. Już teraz mówi się o zawiązywaniu wyborczych koalicji. Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi o zdolności PO do współpracy z innymi frakcjami.

Pokazaliśmy, że możemy współpracować bardzo szeroko – ze środowiskami od lewa do prawa.

K.K.

Czytaj także:

Dr Olchowski – umowa w sprawie eksportu zboża to trochę dogadywanie się z agresorem, jaka ma być forma jego agresji

Aleksander Miszalski: Platforma jest partią centrową. Wsłuchujemy się w głos młodych

Aleksander Miszalski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Czy Platforma Obywatelska przejmuje lewicowe postulaty? Co się stało z „konserwatywną kotwicą” w PO? Aleksander Miszalski o legalizacji aborcji, „prawie do mieszkania” i Paradzie Równości.

Aleksander Miszalski odnosi się do tezy, że Platforma Obywatelska przejmuje lewicowe postulaty postulując legalną aborcję i „prawo do mieszkania”. Stwierdza, że wsłuchują się w głos młodych. Wsparcie dla legalizacji aborcji tłumaczy opowiadaniem się za wolnością.

Jesteśmy za wolnością, żeby to kobiety same decydowały.

Czytaj także:

Platforma Obywatelska z nowym stanowiskiem w sprawie aborcji. Sonik: to bardzo zła decyzja, podejmowana pod presją

Poseł PO mówiąc o podejściu do polityki mieszkaniowej zauważa, że czasem trzeba interweniować na rynku. Zauważa, że rynek mieszkaniowy mocno się zmienił w ostatnich czasach. Deweloperzy nie boją się wzrostu stóp procentowych, bo mieszkania i tak wykupują fundusze.

Czasem rynkowi trzeba pomóc, jeśli ręka rynku nie działa tak, jak chcieliby mieszkańcy.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego odnosi się do pomysłu wakacji kredytowych. Nie sądzi, aby miały one ulżyć konsumentom.

To pozostawia zyski banków na tym samym poziomie, przesuwa tak naprawdę ten topór parę miesięcy dalej, a kto wierzy w to, że za kilka miesięcy sytuacja rzeczywiście będzie lepsza.

Lepszym pomysłem zdaniem polityka byłoby zamrożenie rat na poziomie grudniowym.

Polityk odpowiada na pytanie o konserwatywną kotwicę w Platformie. Stwierdza, że w formacji wciąż są politycy konserwatywnych, przywiązanych do wartości „Kościoła ks. Tischnera”. Krytykuje używanie Kościoła jako oręża w walce politycznej.

Życzyłbym sobie, żeby księża w ogóle nie mieszali się do polityki.

Wyjaśnia, czemu wybiera się na warszawską Paradę Równości.

Trzeba wspierać mniejszości, które są szkalowane.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Gądek: PiS nie jest jeszcze gotowy na to, by walczyć w kampanii na całego. Partia jest rozlazła i trzeba ją zmobilizować

Premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński w Kijowie | Fot. Twitter

Mobilizacja Prawa i Sprawiedliwości, zmiany w rządzie oraz rywalizacja w Platformie Obywatelskiej. Dziennikarz Gazeta.pl o przygotowaniach polityków do wyborów parlamentarnych w 2023 r.

Jacek Gądek komentuje zbliżające się wybory parlamentarne. Za półtora roku zapadnie decyzja, czy PiS będzie rządzić trzecią kadencji, czy też czeka nas powrót PO do władzy. Dziennikarz zauważa, że głównym tematem, jaki zajmuje Polaków są rosnące ceny.

To zawsze władzy się dostaje za to, że w kraju jest źle, że w kraju jest drogo.

Fziennikarz Gazeta.pl sądzi, że politycy PiS-u mogą się obawiać niezadowolenia społecznego związanego z wysoką inflacją. Rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje, że Jarosław Kaczyński ogłosił na konwencji PiS mobilizację partii. W celu zajęcia się tym, prezes PiS odchodzi z rządu.

Jeżeli Jarosław Kaczyński odejdzie z rządu to będzie pewna wyrwa.

Gość Popołudnia Wnet zauważa, że w obecnej sytuacji nie może zabraknąć kogoś na stanowisku wicepremiera ds. bezpieczeństwa. Sądzi, że Mariusz Błaszczak jako następca prezesa PiS na tym stanowisku jest naturalnym wyborem. Odnosi się do spekulacji, że Błaszczak może zostać nowym premierem.

Wszystko wskazuje, że Mateusz Morawiecki dotrwa do końca kadencji.

Czytaj także:

Prof. Antoni Dudek: Przekleństwem polskiej polityki jest brak ciągłości w działaniu

Gądek odnosi się do działań lidera Platformy Obywatelskiej. Wskazuje, że Donald Tusk jeździ po Polsce. Jak dodaje, są już pomysły programowe w Platformie Obywatelskiej. Nasz gość odnosi się do rywalizacji byłego premiera z prezydentem Warszawy.

Donald Tusk nie może sobie pozwolić na to, żeby Rafała Trzaskowskiego nie było w Platformie. Gdyby Rafał Trzaskowski odszedł, by założył własną partię, to mógłoby oznaczać początek końca Platformy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Andrzej Halicki: obecny system wyłaniania sędziów nie gwarantuje ich niezawisłości

Andrzej Halicki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej opisuje stosunek europarlamentarzystów do wojny na Ukrainie. Tłumaczy co, jego zdaniem, jest największym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Andrzej Halicki przedstawia stanowisko Europejskiej Partii Ludowej wobec ewentualnego rozszerzenia Unii o Ukrainę. Zdaniem jego ugrupowania do UE powinien zostać przyjęty nie tylko wschodni sąsiad Polski, ale również takie kraje jak np. Gruzja czy Mołdawia.

Byłby to niezbędny krok, w celu uczynienia Unii Europejskiej bezpieczniejszą, silniejszą i bardziej reprezentatywną dla obywateli.

W Europarlamencie panuje praktycznie całkowita zgoda, jeżeli chodzi o poparcie dla Ukrainy w trwającej wojnie. Ostatnio została przyjęta rezolucja, w sprawie uniezależnienia się energetycznego od rosyjskich surowców i polityki sankcji wobec Rosji.

Została ona przyjęta prawie jednogłośnie, tylko trzydziestu deputowanych było przeciwnych.

Andrzej Halicki zwraca uwagę, że spór Polski z Komisją Europejską dotyczący naszego wymiaru sprawiedliwości, trzeba jak najszybciej zakończyć, gdyż nie służy on nikomu. Jego zdaniem problemem polskiego sądownictwa nie jest sposób nominowania sędziów, ale ludzie, którzy tych nominacji dokonują.

Trzeba wyprowadzić z systemu sprawiedliwości osoby takie jak Zbigniew Ziobro, które ten system demolują i psują.

K.B.

Prof. Chwedoruk: można powiedzieć, że niemiecka chadecja i Stany Zjednoczone rywalizują o wpływy wewnątrz Platformy

Prof. Rafał Chwedoruk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Politolog o trasie polityków PiS po kraju, znaczeniu frekwencji wyborczej, podziale polskiej sceny politycznej między PO a PiS oraz o sondażach Konfederacji i rywalizacji wewnątrz Platformy.

Prof. Rafał Chwedoruk komentuje trasę polityków PiS po Polsce. Wskazuje, że dla mobilizacji wyborców z mniejszych ośrodków szczególnie ważny jest kontakt bezpośredni. Formacji rządzącej potrzebna jest zaś mobilizacja elektoratu. Dotąd sukcesy wyborcze Zjednoczonej Prawicy odbywały się w warunkach nadzwyczajnie dużej, jak na polskie warunki, frekwencji wyborczej.

Czytaj także:

Radosław Fogiel: Chcemy dogonić kraje Europy Południowej, a docelowo naszych zachodnich sąsiadów

Politolog wskazuje, że możliwości przyciągnięcia nowych wyborców są ograniczone.

Od 17 lat polska scena polityczna podzielona jest między Platformę Obywatelską oraz Prawo i Sprawiedliwość. Prof. Chwedoruk zauważa, że podobne podziały polityczne potrafią trwać, np. w Ameryce Łacińskiej, nawet sto lat.

Trochę niewinnie zrodzony z wojny domowej wśród środowisk postsolidarnościowych podział zaczął bardzo szybko nakładać się na różne realnie istniejące podziały wewnątrz społeczeństwa czasem oderwane wręcz od polityki i jakichś zideologizowanych dyskusji, a związane z odmiennością miejsca zamieszkania kultury sposobu zarobkowania wysokości dochodów w historii danego regionu itd.

Żeby zmienił się ten podział, musiałoby się stać coś naprawdę wielkiego. Obecnie żyjemy w czasach w których mają miejsce znaczące zmiany wokół nas, ale nie w samej Polsce.

Prof. Chwedoruk sądzi, że do istotnych zmian może dojść, kiedy gros wyborców stanowić będą osoby urodzone po roku 1989 r. Odnosi się do spadającego poparcia Konfederacji w sondażach.

 Konfederacja swój sukces zawdzięczała młodym wyborcom, a więc takim którzy dopiero socjalizm czują się politycznie którzy statystycznie rzadziej chodzą do urn i niekoniecznie utrwalają swoje pierwotne wyborcze preferencje.

Zauważa, że w sytuacjach kryzysowych tracą mniejsze partie. Wskazuje przy tym, że może ona zyskać głosy niektórych sfrustrowanych kryzysem wyborców.

Czytaj także:

Dziambor: chętnie pójdę z Rafałem Trzaskowskim na Marsz Niepodległości

Gość Popołudnia Wnet odnosi się do sytuacji w Platformie Obywatelskiej w kontekście rywalizacji między Donaldem Tuskiem a Rafałem Trzaskowskim. Prezydent Warszawy ma dobre relacja z ambasadorem amerykańskim w Polsce Markiem Brzezińskim.

W jakimś sensie można powiedzieć, że niemiecka chadecja i Stany Zjednoczone rywalizują o wpływy wewnątrz Platformy.

Wskazuje, że Rafał Trzaskowski może liczyć na lepsze postrzeganie za oceanem ze względu na swe liberalne poglądy. Na dodatek Donald Tusk kojarzony jest z Angelą Merkel, co nie działa na jego korzyść. Były premier może utrzymać swą polityczną pozycję dzięki kontroli nad partią.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Halicki: na Ukrainie niestety czeka nas długotrwały kryzys

Andrzej Halicki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Europoseł PO o perspektywach rozwoju sytuacji na wschodzie Ukrainy i konieczności zacieśnienia współpracy energetycznej w ramach UE.

Andrzej Halicki sądzi, że Rosja będzie eskalować konflikt z Ukrainą. Według eurodeputowanego Putin  nieświadomie dokonał dwóch rzeczy, które są sprzeczne z jego interesami. Z jednej strony zintegrował społeczeństwo ukraińskie, a z drugiej zachodnie.

Czytaj też:

Grzywaczewski w drodze do Donbasu: na Ukrainie nie ma paniki. Ludzie wiedzą, że muszą być gotowi na kolejną agresję

Rozmówca Łukasza Jankowskiego  wskazuje na konieczność coraz większego zacieśniania współpracy w ramach NATO i UE, aby sprzeciwić się imperialnej polityce Rosji, również w dziedzinie energetyki. Uwypukla znaczenie rozwiązania konfliktu na linii Warszawa-Bruksela. Jak mówi, bez porozumienia nie będzie możliwy dynamiczny rozwój gospodarczy naszego kraju.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.