Afera w PGNiG! CBA zatrzymało osiem osób podejrzanych o korupcję

Flags of PGNiG / Maciej Margas / CC BY-SA 4.0

CBA zatrzymało 8 osób zamieszanych w aferę korupcyjną w zielonogórskim oddziale PGNIG. Wszystkim prokuratura postawiła już zarzuty. Wobec jednej osoby zastosowano tymczasowy areszt.

Osoby zamieszane w cały proceder to pracownik Działu Elektrycznego i Automatyki Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oddziału w Zielonej Górze oraz siedmiu właścicieli i pracowników firm rozlokowanych w województwach wielkopolskim, lubuskim, mazowieckim, łódzkim, dolnośląskim oraz śląskim. Pierwszy z wyżej wymienionych miał przyjmować korzyści majątkowe w zamian za działanie na szkodę PGNiG, fałszowanie faktur i pranie pieniędzy.

Pracownik działu Elektrycznego i Automatyki na etapie rozmów przetargowych zawyżał wartość zamówionych przez PGNiG usług. Oszukał w ten sposób firmę na łączną kwotę minimum 588 tys. zł. Następnie przywłaszczył sobie wymienioną wyżej kwotę. Oficjalnie miała to być zapłata za usługi projektowe, które świadczyła jego firma na zlecenie wspomnianych wyżej osób. W celu uwiarygodnienia całego procesu sfałszowano faktury VAT.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że opisany proceder miał być prowadzony w w latach 2020 – 2021. CBA nie wyklucza jednak, że mógł trwać znacznie dłużej.

K.B.

Źródło: DoRzeczy

Jak ograniczyć marnowanie jedzenia? Aplikacja Foodsi pozwala kupić nadwyżki jedzenia od restauracji

Mateusz Kowalczyk o aplikacji Foodsi, jej działaniu i założeniach, tym w jakich miastach działa i jak odbiła się na niej obecna sytuacja.

Mateusz Kowalczyk wyjaśnia jak działa aplikacja Foodsi, której jest współzałożycielem:

To proste narzędzie pozwalające wyprzedawać nadwyżki jedzenia.

Pośredniczy ona między restauracjami, piekarniami i sklepami a klientami. Ci ostatni mogą za jej pośrednictwem po niższej cenie kupić „zbiór losowych produktów, które danego dnia się nie sprzedały”, a które kolejnego dnia nie byłyby już zdatne do spożycia. Pozwala to z jednej strony zaoszczędzić pieniądze, a z drugiej ograniczyć marnotrawstwo jedzenia.

Foodsi zwiększa swój zasięg na kolejne miasta. Obecnie jest ona dostępna w Warszawie, Wrocławiu, Lublinie i Zielonej Górze. Nasz gość mówi, że pandemia pokrzyżowała twórcom aplikacji trochę plany. Odbiór jedzenia odbywa się bowiem w restauracjach, do których ludzie już tak nie zaglądają, ze względu na koronawirusa. Mateusz Kowalczyk wyraża nadzieję, że lokale spożywcze, które ucierpiały na lock-downie wrócą szybko do życia.

A.P.

Prof. Włodzimierz Gut: Na 99% jesteśmy na etapie, kiedy mamy pierwszego chorego na Covid-19 w Polsce i go kontrolujemy

Prof. Włodzimierz Gut o pierwszym polskim przypadku koronawirusa, tym skąd wnosimy, że nie było wcześniejszych, sytuacji w innych krajach i sposobie w jaki powstało ognisko choroby w Bawarii.

Prof. Włodzimierz Gut zauważa, że w przypadku wirusa SARS-CoV-2 okres, jaki mija od zakażenia do wystąpienia pierwszych objawów jest stosunkowo krótki, co ułatwia walkę z nim.

Gdyby wynosił miesiąc, marna byłaby nasza sytuacja.

W przypadku wystąpienia objawów wskazujących na zarażenie się koronawirusem weryfikowane są kontakty chorego, jakie utrzymywał w ciągu kilku wcześniejszych dni. Problem pojawia się, kiedy zarażony nie zostanie jako taki rozpoznany, jak miało to miejsce w Bawarii.

Lekarz potraktował ją jak osobę z przeziębieniem i wysłał z powrotem do pracy.

W rezultacie w kraju tym powstało wtórne ognisko choroby. Wirusolog zwraca uwagę, że Covid-19 nie jest już problemem ściśle chińskim:

Problem mają Korea Południowa, Iran, Włochy.

Przypadki chorych rozproszone są po kilku stanach amerykańskich. Prof. Gut zwraca uwagę, że władze amerykańskie zakazały podróży do Iranu, ale nie do Korei Południowej, która ma nawet więcej przypadków zarażonych. Komentuje zidentyfikowanie pierwszego polskiego przypadku chorego na nową chorobę.

Na 99% jesteśmy na etapie, kiedy mamy pierwszego i go kontrolujemy.

Zaznacza, że gdyby był jakiś wcześniejszy niezidentyfikowany przypadek w Polsce, to do tego czasu obserwowalibyśmy już zarażenia wtórne. Można zatem z tego wnosić, że pacjent z Zielonej Góry jest faktycznie pierwszym chorym na Covid-19 w Polsce. Nasz gość dodaje, że zaskoczeniem było źródło choroby, gdyż spodziewano się raczej przeniesienia go z Włoch, gdzie trwa obecnie sezon narciarski niż z Niemiec.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wojewoda lubuski: Wszystko jest pod pełną kontrolą. Stan pacjenta jest stabilny. Nie ma powodów do paniki

Władysław Dajczak o pierwszych potwierdzonym przypadku koronawirusa w Polsce, stanie pacjenta i wdrożonych procedurach.


Władysław Dajczak komentuje potwierdzenie pierwszego przypadku Covid-19 w Polsce. Pacjent przebywał w szpitalu zakaźnym w Zielonej Górze. Sześć szpitalu w województwie lubuskim ma podwyższony poziom gotowości. Osoba zakażona przebywała wcześniej w Niemczech. Jak mówi wojewoda zarządzono kwarantannę domową wobec rodziny tego człowieka. Podkreśla, że wszystko jest pod pełną kontrolą. Pacjent jest osobą w średnim wieku, a jego stan jest stabilny.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Adam Bielan: Porażka wyborcza Andrzeja Dudy doprowadziłaby do paraliżu władzy wykonawczej w Polsce

Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości wypowiada się na temat pierwszego w Polsce przypadku koronawirusa. Analizuje przebieg kampanii wyborczej i kolejną odsłonę sporu wokół reformy sądownictwa.

 

 

Adam Bielan mówi o wykrytym pierwszym przypadku pacjenta chorego na koronawirusa w Polsce, potwierdzonym przez ministra zdrowia Łukasza Szumowskie na zwołanej w trybie pilnym konferencji prasowej. Polityk uspokaja, że na COVID-19 umiera niewiele osób:

Ten moment był nie do uniknięcia – koronawirus jest we wszystkich państwach ościennych.

Eurodeputowany zwraca uwagę, że niewiele ostatnio mówi się o wirusie grypy, które jest w Polsce regularnie spotykany w okresie jesienno-zimowym. Komentuje decyzję podjętą przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona o konfiskacie maseczek higienicznych. Ocenia, że w Polsce nie będą potrzebne tak drastyczne środki.

Gość „Poranka WNET” odnosi się do jednej z ostatnich wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Kandydatka KO na prezydenta oskarżyła rząd o ukrywanie informacji na temat przypadków koronawirusa w Polsce i stanu przygotowania państwa na epidemię:

Małgorzata Kidawa-Błońska próbowała wszcząć histerię. Twierdząc, że w Polsce jest koronawirus, nie podała żadnych faktów. Powinna przeprosić polski rząd. […] Niestety, żadnych przeprosin nie słychać. To kolejny przypadek, kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska popełnia rażący błąd[…] My nie będziemy wchodzić w takie przepychanki.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego porusza również temat kampanii przed wyborami prezydenckimi.

Demokracja ma to do siebie, że 2 miesiące przed wyborami nie sposób przewidzieć ich wyników. Podchodzimy z pokorą do decyzji Polaków. Wiemy, że dzisiejsze bardzo korzystne dla prezydenta Andrzeja Dudy mogą się jeszcze zmienić. […] Chcemy zdobyć ponad 50% głosów. To, czy dojdzie do tego w I czy w II turze ma drugorzędne znaczenie.

Jak mówi Adam Bielan, prezydent Duda uznał, że konieczny jest ponowny objazd kraju tzw. Dudabusem:

Prezydent czerpie bardzo dużo energii ze spotkań z Polakami. Na spotkaniach obywateli z innymi politykami nie spotkałem tak pozytywnych emocji.

Jak dodaje polityk:

Dziwię się, że Małgorzata Kidawa-Błońska otwarcie identyfikuje się z ludźmi zakłócającymi przebieg państwowych uroczystości. To pokazuje co by było, gdyby Polacy popełnili błąd i wybrali ją na prezydenta.

Adam Bielan zapewnia, że wszyscy politycy Zjednoczonej Prawicy gorąco popierają dążenia prezydenta Dudy do uzyskania reelekcji.

Gość „Poranka WNET” mówi również o przyszłej decyzji dotyczącej ustawy o przekazaniu mediom publicznym rekompensaty w wysokości 2 mld zł. Nie wyjawia, jakiego wyboru dokona Andrzej Duda:

Wedle konstytucji, prezydent ma na podpisanie ustawy 21 dni. Termin mija do końca tygodnia.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego  podkreśla, jak ważne są media publiczne. Zwraca uwagę, że również zwolennicy opozycji apelowali o polepszenie ich finansowania”

Kampania wyborcza nie jest dobrym momentem na dyskusję o reformie mediów publicznych.

Bielan komentuje także zachowanie kandydata na prezydenta PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ludowiec nazwał prezydenta „Adrianem”. Jest to sarkastyczne określenie wobec Dudy w serialu „Ucho Prezesa”.Jak stwierdził nasz gość :

Spadła maska Kosiniakowi-Kamyszowi; spokojny oraz życzliwy polityk okazał się cyniczny.

Gość „Poranka WNET” przypomina również, że Władysław Kosiniak-Kamysz był twarzą reformy emrytalnej z okreu rządów PO-PSL, której głównym założeniem było zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 67 lat.

Wątpliwe jest, czy opozycyjni kandydaci na prezydenta realizowali cokolwiek z tego co obiecują. Stojąc w opozycji do rządu nie mają na to szans. Konflikt na szczytach władzy wykonawczej to ostatnie, czego teraz potrzebujemy.

Poruszony zostaje również temat bojkotu przez prof. Małgorzatę Gersdorf wczorajszego posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego stwierdza, że ludzie kwestionujący legalność działań TK wykazują się daleko idącą hipokryzją. Zdaniem Adama Bielana, wybór nowego I prezesa SN i reelekcja prezydenta Dudy zakończą spór wokół reformy sądownictwa.

Adam Bielan ubolewa nad faktem uzurpowania sobie przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej kompetencji nieprzewidzianych dla niego w traktatach unijnych. Zwraca uwagę, że hiszpańscy politycy potrafili zjednoczyć się w obliczu godzącego w suwerenność ich kraju wyroku TSUE.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Pierwszy przypadek koronawirusa z Wuhan w Polsce

Obecność choroby COVID-19 w naszym kraju potwierdził minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował na porannej konferencji prasowej, że zdiagnozowano pierwszy przypadek wirusa w Polsce. Pacjent  znajduje się w szpitalu w Zielonej Górze. W ostatnim czasie przebywał w Niemczech. Minister zdrowia zaapelował o uszanowanie prywatności zarażonego.

Jak zaznaczył Łukasz Szumowski, chory skontaktował się z lekarzem rodzinnym. Ten, po wywiadzie, ocenił, że ryzyko zarażenia koronawirusem jest wysokie i skontaktował się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną. Jak powiedział na konferencji minister:

Wszystko zadziałało książkowo i za to bardzo dziękuję.

Łukasz Szumowski zapewnił, że pierwszy przypadek koronawirusa w naszym kraju nie jest powodem do niepokoju.

Koronawirus zabił na całym świecie 3200 osób – najwięcej w Chinach kontynentalnych. Zarażonych jest 92000 osób w ponad 70 krajach. Poza Chinami najwięcej przypadków odnotowano w Iranie. Tam zachorowało 2300 osób, dla których w 77 przypadkach skutki infekcji były śmiertelne.

A.W.K.

Pawłowska: Polska na mapie geologicznej świata jest zauważana. To pierwszy od 40 lat tak zakrojony plan badań monokliny

Aleksandra Pawłowska o tym, jak czym jest Miedzi Copper Corp., kto za firmą stoi, jak uzyskała ona koncesje i czemu złóż nie badano wcześniej.


Aleksandra Pawłowska tłumaczy kto stoi za Miedzi Copper Corp.- jest to głównie kapitał kanadyjski i amerykański. Firma eksploatuje źródła miedzi, srebra i złoto, a obecnie wchodzi także w OZE. Jej założycielem jest Ross Beaty, którego zalicza się do „korytarza sław geologii świata”. Miedzi Copper Corp. to fundusz mający udziały w notowanych na giełdzie spółkach jak Lumina Gold czy Pan American Silver – II producent srebra na świecie.

Polska na mapie geologicznej świata jest zauważana.

Doradca zarządu funduszu mówi, iż nie było żadnych odwiertów w okolicach Nowej Soli i Zielonej Góry, gdzie niedawno firma Miedzi Copper Corp. poinformowała o ogromnych złożach miedzi i srebra. Brak badań na tym terenie jest związane z przeświadczeniem, że pokładów złóż poniżej 1500 m p.p.m. nie da się wydobyć.  To ostatnie w związku z rozwojem technologicznym jest od dawna nieprawdą.

To pierwszy od 40 lat tak zakrojony plan badań monokliny sudeckiej.

Pawłowska mówi, w jaki sposób przedsiębiorstwo, któremu doradza uzyskało koncesje. Było to w latach 2011-2012, a później pojawiły się problemy, w których sądy przyznały rację Miedzi Copper. Podkreśla przy tym, że koncesja na odkrywanie złóż nie jest tym samym czym koncesja na wydobywanie kopalin.

Mamy złoże udokumentowane kategorii C2, teraz będziemy podnosić do kategorii C1, co mam nadzieję, że nie zajdzie długo.

Zaznacza, że „nikt tej kopalni nie wywiezie”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Nawrot: Chciałbym przypomnieć polski wkład w historię produkcji wina

Co będzie można zobaczyć w muzeum wina i co z winem łączy Ignacego Paderewskiego i Mikołaja Kopernika? Odpowiada Krzysztof Nawrot, właściciel winnicy Nawrot.

Krzysztof Nawrot o założonej przez siebie winnicy, którą stworzył z pasji. Chociaż firma znajduje się w Mechelinkach, to jego wino produkowane jest w Zielonej Górze.

Historia miasta zaczyna się w 1150 r., Pierwsze winorośle do Zielonej Góry przywieźli Flamandowie, potem mały lodowiec przeszedł przez Europę, winnice poupadały, zaczęły się odtwarzać w XVIII i XIX w.

Gość „Poranka WNET” mówi książce poświęconej historii winiarstwa w Zielonej Górze od początku aż do czasów współczesnych. Sam, w tej pracy zbiorowej, zajmował się niemieckim okresem miasta. Mówi również o tworzonym przez jego przedsiębiorstwo muzeum wina. Ma się tam znaleźć między innymi kolekcja nietuzinkowych butelek po winach. Najcenniejsza butelka w jego zbiorze jest ukłonem w stronę polskiego wielkiego uczonego – Mikołaja Kopernika. Została ona produkowana przez kalifornijską winnicę założoną przez Amerykanina polskiego pochodzenia, Warrena Winiarskiego. Urodzony w Chicago, Winiarski wyjechał do Kalifornii, gdzie kupił własną parcelę. Butelka ze zbioru Nawrota została wyprodukowana 30 lat później, jako jedna z 32 certyfikowanych butelek.

Staram się zajmować bardziej historią. Po to powstało muzeum, które ma przybliżać Polakom polski wkład w dzieje winiarstwa. […] Ignacy Paderewski posiadał w Kalifornii 2 tys. ha ziemi, na których uprawiał również winorośl.

Gość „Poranka WNET” opowiada również ciekawostki z historii wina. Wspomina m.in. o winnicach pierwszego premiera II Rzeczypospolitej, którego portret spogląda na mające powstać muzeum. Jak mówi, te winnice istnieją do dzisiaj, a obecnie odbywają się tam festiwale Paderewskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Historyk: Nie możemy zachować się jak barbarzyńcy. Musimy zadbać o pozostałości po niemieckiej kulturze w Zielonej Górze

Zielona Góra to poniemieckie miasto, które kiedyś żyło z produkcji wina. Właściwie uniknęła jakichkolwiek zniszczeń wojennych, a zawdzięcza to ówczesnemu proboszczowi.


Zielona Góra była kiedyś osadą słowiańską. Jednak przed II Wojną Światową żyli tam Niemcy. Historię miasta przybliżył nam nauczyciel historii oraz radny Jacek Budziński. Skomentował również reformę systemu edukacji.

WJB