4PRZEZ4 T. Wybranowskiego – Pakt migracyjny przyjęty – Wielka Brytania i odsyłanie migrantów do Rwandy – Wojna w Gazie

Tomasz Wybranowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Nowe przepisy pakty o migracji i azylu wejdą w życie w 2026 roku. Polska sprzeciwia się rozwiązaniom Paktu migracyjnego, zwłaszcza relokacji.

Tomasz Wybranowski w bloku „4PRZEZ4” (z dnia 14 maja 2024) przekazuje najświeższe wiadomości ze świata. 14 maja 2024 kraje członkowskie Unii Europejskiej, przy sprzeciwie Polski, Węgier, Słowacji i częściowo Austrii przyjęły pakt o migracji i azylu, którego – jak czytamy w preambule „celem jest szeroka reforma europejskiej polityki imigracyjnej.”

Tutaj do wysłuchania cały program:

Nowe przepisy pakty o migracji i azylu wejdą w życie w 2026 roku. Polska sprzeciwia się rozwiązaniom Paktu migracyjnego, zwłaszcza relokacji.

W kwietniu Parlament Europejski co prawda przyjął proponowane rozwiązania, jednak niewielką większością głosów, a wyniki głosowania europosłowie przyjęli ciszą.

Dziwię się, że polscy politycy kapitulują wobec ustaleń. Pakt o migracji co prawda wprowadza obowiązkową solidarność by wesprzeć państwa członkowskie UE borykające się z gigantycznym napływem migrantów. Wkład państw członkowskich może obejmować relokację, wkłady finansowe (20 tys. EURO za każdego nieprzyjętego nachodźcę), ale także – i o mało kto zwraca na to uwagę:

alternatywne środki solidarności (np. zapewnienie funkcjonariuszy straży granicznej lub pomoc w rozmieszczeniu ośrodków recepcyjnych). Pytanie, czy kwestie ochrony granicy europejskiej na granicy polsko – białoruskiej można pod te przepisy podciągnąć. W mojej opinii, rozbierając ten trzeci punkt na logikę, jak najbardziej – komentuje Tomasz Wybranowski

 

Rishi Sunak, premier rządu Wielkiej Brytanii | fot.: Flickr, HM Treasury (Open Government Licence v3.0)

 

Tymczasem Wielka Brytania rozpoczęła wysyłanie nielegalnych migrantów do Rwandy. Komu jeszcze opłaci się Pakt o Migracji i Rozwoju Gospodarczym?. Okazuje się, że inne kraje afrykańskie, ale i europejskie nieśmiało interesują się tym tematem i współpracą z Wielką Brytanią – w tym gronie Armenia i Mołdawia.

Rozmowy o przyjmowaniu nielegalnych migrantów Wielka Brytania prowadzi także z innymi krajami. Na liście znalazły się też Wybrzeże Kości Słoniowej, Kostaryka i Botswana, a także – co może bardzo zaskakiwać – Armenia i również (wedle doniesień kilku mediów) również Mołdawia.

 

 

Rzut oka także na wojnę w Strefie Gazy i rozpoczęcie działań zbrojnych Izraela w mieści Rafah, gdzie schroniło się prawie 1 200 000 szukających schronienia Palestyńczyków.

Ginie coraz więcej cywili, zwłaszcza dzieci. Sytuacja staje się dramatyczna.

Liderzy Autonomii Palestyńskiej twierdzą, że 80 % szpitali, ośrodków zdrowia i lecznic w Gazie jest wyłączona z działalności, ponieważ Lekarze bez Granic zostali zmuszeni do opuszczenia szpitala w Rafah pod działającego pod flagą Indonezji

 

 

z powodu częstych bombardowań przez Izrael tego skrawka Gazy. Palestyńczycy zmagają się z brakiem jedzenia i niedoborem gotówki, aby je po prostu kupić.  

Tymczasem Wielka Brytania będzie w dalszym ciągu zatwierdzać kolejne dostawy broni do Izraela. 

 izraelska operacja na pełną skalę w Rafah nie spowoduje sama w sobie zawieszenia dostaw broni – powiedział wicepremier rządu Wielkiej Brytanii Oliver Dowden.

Xi Jimping | Fot. PAP/EPA/KIMMO BRANDT

W maju Chiny rozpoczęły dyplomatyczną ofensywę w Europie. Chiński prezydent Xi Jinping odwiedził Węgry i Serbię. W Belgradzie powiedział, że „Chiny wspierają rząd Serbii w jego działaniach mających na celu ochronę integralności terytorialnej kraju w kwestii Kosowa” .

Te słowa padły podczas wspólnej konferencji prasowej prezydenta Xi Jinpinga i prezydenta Serbii Aleksandra Vucića tuż po podpisaniu  dokumentów o współpracy i wzajemnej pomocy.

Chiny wspierają Serbię w ochronie jej niepodległości, a także w podążaniu ścieżką rozwoju odpowiadającą jej interesom narodowym. Chiny wspierają także wysiłki Serbii na rzecz ochrony jej własnej suwerenności i integralności terytorialnej w kwestii Kosowa – powiedział Xi.

Flaga Serbii / Fot. Gmihail, Wikimedia Commons

Swoją wizytę Xi Jinping w Serii republice rozpoczął w 25. rocznicę zbombardowania ambasady chińskiej w Belgradzie przez Siły Powietrzne NATO. Przypomnę, że 7 maja 1999 r. samoloty Sojuszu Północnoatlantyckiego uderzyły m.in. w wieżę telewizyjną serbskiego państwowego nadawcy i w budynek chińskiej ambasady w Belgradzie podczas tzw. „operacji wojskowej przeciwko Jugosławii”.

Prezydent Serbii Aleksander Vucić podkreślił kilkukrotnie, że Belgrad

w pełni zdał sobie sprawę, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska będą w dalszym ciągu bezczynnie przyglądać się agresywnej polityce władz Kosowa wobec ludności serbskiej. W związku z tym Serbia będzie zmuszona zmienić swoje podejście do kwestii Kosowa.

Protesty w Gruzji / Fot. Vladimer Shioshvili / CC 2.0

 

14 maja 2024 był ważnym dniem w Gruzji.  Gruziński parlament w trzecim czytaniu zatwierdził ustawę „o przejrzystości wpływów zagranicznych” (nazywaną także ustawą „o agentach zagranicznych”). Premier Irakli Kobakhidze stwierdził, że nowy akt prawny „odegra to kluczową rolę w zakończeniu tzw. polaryzacji narzuconej z zewnątrz”. Prezydent Salome Zurabiszwili zapowiedziała już, że zawetuje nowe prawo, ale partia władzy ma dość głosów, aby je odrzucić,

Ustawa „o przejrzystości wpływów zagranicznych” spotkała się z burzliwym sprzeciwem opozycji, z krytyką prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili, partii opozycyjnych i dyplomatów zachodnich. Ich daniem jej uchwalenie to wielka przeszkoda w integracji Gruzji z Unią Europejską i wysadza z posad społeczeństwo obywatelskie. 

Tymczasem liderzy rządzącej partii Gruzińskie Marzenie – Demokratyczna Gruzja argumentują, że 

ustawa ma na celu zapewnienie przejrzystości finansowania zagranicznego dla organizacji pozarządowych i mediów.

opracował i przygotował: Tomasz Wybranowski

 

na marginesie dyskusji o pakiecie klimatycznym przypomnienie co w tej sprawie robili polscy politycy – fakty!

 

Marek Jakubiak: nasz protest jest zupełnie inny od demonstracji KO. Tutaj nikt nikogo nie wyzywa

Marek Jakubiak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Donald Tusk zaczyna między wierszami przygotowywać Polaków na swoje odejście do Brukseli. Oby to się stało jak najszybciej”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Marek Jakubiak i Łukasz Jankowski / Fot. Szymon Dąbrowski

Sebastian Kaleta: chcemy zielonych drzew, a nie Zielonego Ładu

Sebastian Kaleta / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Musimy zrobić wszystko, by polski głos był silnym głosem rozsądku w ramach UE”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

 

Piotr Duda: NSZZ „Solidarność” będzie zbierać podpisy ws. referendum nt. Nowego Zielonego Ładu

Piotr Duda / Fot. Piotr Drabik; CC BY-SA 2.0, Flickr.com

Jakie inne plany ma związek? O tym w rozmowie z przewodniczącym.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Tomasz Ognisty: naszym głównym przeciwnikiem jest Zielony Ład

Bunt części samorządowców PiS? Prof. Przemysław Czarnek: niestety, w polityce zdrady czasem się zdarzają

Prof. Przemysław Czarnek / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Czy uda się utrzymać spoistość Prawa i Sprawiedliwości? Jaka jest odpowiedź partii na zarzuty KO o rzekomą prorosyjskość?

Musimy wytrwale walczyć o naprawę Unii Europejskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska: tłumaczenia podlaskich radnych PiS, którzy poparli marszałka z KO, to absurd

Armia Krajowa i „czystki etniczne” na Kresach podczas II Wojny Światowej z pewną firmą odzieżową w tle – T. Wybranowski

Ukraińska firma Etnodim przeprosiła za wprowadzenie do kolekcji koszuli z symbolem Polski Walczącej (PW) i podjęła decyzję o jej usunięciu z oferty.

Motto:

24 marca 1923 roku Ukraińcy, którzy uczestniczyli w demonstracji we Lwowie złożyli przysięgę: „My, ukraiński naród, przysięgamy, że nigdy nie uznamy panowania Polski nad nami i wykorzystamy każdą okazję, by zrzucić znienawidzone jarzmo polskiej niewoli oraz zjednoczyć się z wielkim narodem ukraińskim w niepodległym, obejmującym wszystkie ziemie ukraińskie, państwie!”.

Ku przypomnieniu informacja, w kwietniu 2015 roku Rada Najwyższa, parlament Ukrainy przyjął ustawę, która uznała prawny status uczestników walk „o niezależność kraju w XX wieku, w tym członków Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA).”

Warto odnotować, że projekt ustawy wniósł Jurij Szuchewycz, nieżyjący od 2022 roku syn komendanta UPA Romana Szuchewycza. Roman Szuchewycz, jako dowódca UPA, jest odpowiedzialny za zamordowanie przez tę formację ponad 120 tys. Polaków, oraz Żydów, Ormian, Czechów, Niemców a także tych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się polityce ukraińskich nacjonalistów i nie chcieli mordować sąsiadów z inną krwią.

W 2015 roku za przyjęciem ustawy opowiedziało się 271 deputowanych w 450-osobowym ukraińskim parlamencie. Zgodnie z ustawą za bojowników walk o niezawisłość Ukrainy są uznani wszyscy ci, którzy uczestniczyli w różnorodnych formach walki o niezależność kraju w XX wieku, tu cytat: „Państwo ukraińskie uznaje, że bojownicy o wolność w XX wieku odegrali główną rolę w odrodzeniu ukraińskiej państwowości, proklamowanej 24 sierpnia roku 1991” – głosi przyjęta ustawa.

Przewiduje ona możliwość zapewnienia weteranom i ich rodzinom zniżek i innych socjalnych gwarancji, uznaje odznaczenia i stopnie wojskowe walczących o niepodległość, które przyznano im w formacjach, w jakich służyli. Ustawa zakłada też karanie tych wszystkich, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów i negowali celowość ich walki.

Tyle tytułem wstępu a teraz „in medias res” , w sam środek rzeczy

 

Tutaj do wysłuchania cały program:


 

Ukraińska firma Etnodim przeprosiła za wprowadzenie do kolekcji koszuli z symbolem Polski Walczącej (PW) i podjęła decyzję o jej usunięciu z oferty. Decyzja ta została podyktowana reakcją oburzenia ze strony Ukraińców, którzy wyrazili sprzeciw wobec aspektów działalności Armii Krajowej, oskarżając ją o przemoc wobec ludności cywilnej na Wołyniu oraz negatywnie reagując na fakt jej konfrontacji z UPA.

W nowej, wiosennej międzynarodowej kolekcji firmy Etnodim, po zrezygnowaniu z koszuli polskiej ze znakiem Polski Walczącej, znaleźć można hafty nawiązujące do symboliki i kultury m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Litwy oraz Estonii. Dochód ze sprzedaży koszul ma zostać przeznaczony na “zakup sprzętu łączności dla sił ukraińskich. Jednak z kolekcji dość szybko zniknęła koszula ze świętym dla Polaków symbolem. Jej prezentacja i promocja wzbudziła wielkie oburzenie w ukraińskich mediach społecznościowych.

Nie chodzi ot o, że rozpaczam, że tak się stało. Dla mnie symbol Armii Krajowej na ukraińskiej wyszywance jest dla nie do zaakceptowania z powodu Rzezi Wołyńskiej dokonanej przez Ukraińców właśnie. 

Chodzi o faktografię i to, jak traktuje się naszą polską pamięć historyczną.

Na 18 kwietnia ukraińskim portalu kp.ua opublikowano artykuł zatytułowany „ETNODIM przeprasza za umieszczenie haftowanej koszulki poświęconej polskiej armii walczącej z UPA”.  W tekście stwierdzono, że koszulka posiadała symbol „polskiej Armii Krajowej, która walczyła z UPA i jest znana z czystek etnicznych na Ukraińcach”. Skan poniżej:

 

Fragment oświadczenia:

„/…/ Zastanawiając się nad tym doświadczeniem, chcemy powiedzieć, że nie powinien [ten symbol] znaleźć się na haftowanej koszuli. Na początku inwazji na pełną skalę narodził się pomysł projektu „Wolność nigdy nie jest wolna”. Jej celem jest podziękowanie krajom, które stanęły ramię w ramię z nami w konfrontacji z wrogiem. Podczas tworzenia koszul przeprowadzono szereg badań i ankiet, na podstawie których opracowano projekty.
Wśród kilkudziesięciu postaci popełniliśmy jeden błąd i jesteśmy gotowi go naprawić. Jesteśmy wdzięczni żołnierzom legionu za zajmowaną pozycję i ochronę naszych granic. Chcemy właściwie zaprezentować w świecie głos Ukrainy, który mówi:
„Każdy, kto dziś broni naszego państwa, jest jednym z nas”. Historia tworzy nowe symbole. Walka trwa. Jedność jest częścią naszej woli. /…/”

Kontrowersję dotyczącą koszulek Etnodim na Facebooku rozpoczął Oleg Słabospycki, który jest członkiem zarządu Krajowego Związku Młodzieży Ukraińskiej. Trzeba też dodać, że w ukraińskiej przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się podobne stwierdzenia dotyczące rzekomych „mordów AK na ukraińskiej ludności cywilnej”. Ów członek zarządu Krajowego Związku Młodzieży Ukraińskiej napisał:

„ETNODIM zaprezentował haftowaną koszulę… na cześć Armii Krajowej, która podczas II wojny światowej walczyła z UPA i znana jest z mordów na ukraińskiej ludności cywilnej na Wołyniu. Postradaliście rozum?”.

 

 

Tymczasem ja powrócę do echa wspomnień sprzed roku. Oto prasa i media ukraińskie, kiedy relacjonowały wydarzenia związane z obchodami 80. rocznicy Krwawej Niedzieli Rzezi Wołyńskiej, opisywały je lakonicznie i neutralnie mianem „tragedię wołyńską” czy – o zgrozo! – „wzajemnej czystki etnicznej”. O jakiej wzajemności w tej materii piszą Ukraińcy??? Nie pytam już, ale już krzyczę!!! – Tomasz Wybranowski

 

Mały przegląd serwisów ukraińskich sprzed roku

W lipcu 2023 roku portal ukraińskiej telewizji Espresso napisał o wizycie ówczesnego premiera Polski, Mateusza Morawieckiego na Ukrainie, podkreślając co rusz, że „tragedia wołyńska to rezultat wzajemnych czystek etnicznych polskiej i ukraińskiej ludności, dokonanych przez różne siły podczas II wojny światowej na Wołyniu, skutkujących wieloma ofiarami.”

Tak oto Espresso cytowane w wielu polskich mediach zmienia i wypacza historię na niekorzyść Polski I Polaków. Swoją drogą zastanawia mnie, dlaczego na tej wojnie na Ukrainie nie ma korespondentów wojennych? I to z obu stron? Taka oto dziennikarska ciekawość…

Wracamy jednak do przeglądu i przypominanie tego, jak media na Ukrainie kreują aspekt historyczny Wołynia i działań Armii Krajowej. Oto serwis zaxid.net opisując wizytę prezydenta Andrzeja Dudy, podkreślił, że “obaj prezydenci krajów uczcili pamięć ofiar II wojny światowej i 80. rocznicę tragedii wołyńskiej”. Po raz kolejny dziennikarze zaxid.net mordy na dziesiątkach tysięcy Polaków określili mianem „wzajemnej czystki etnicznej” między ludnością polską a ukraińską, dokonaną “przez różne grupy zbrojne”. Może “koledzy” z tego portalu wskażą takie “polskie grupy zbrojne z nazwy”?
Niestety coraz więcej tego typu „prawd” głosi się na Ukrainie. Gloryfikuje się banderyzm (bandytyzm), milczy się o zbrodniach na Polakach, Żydach czy Słowakach i nic, nawet słowem, nie mówi ani pisze  o jawnej kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami.

Dla mnie osobiście osoby narodowości ukraińskiej z terytorium Polski powinny być wydalane, jeśli głoszą takie poglądy.

 

Fot. Fragment plakatu filmu „Wołyń”

Stwierdzenie, że Armia Krajowa jest znana z czystek etnicznych na Ukraińcach na Wołyniu, powtarzane przez ukraińskie media w związku z wycofaniem przez firmę Etnodim koszul wyszytych znakiem Polski Walczącej, JEST FAKE INFORMACJĄ!!!

Działalność Armii Krajowej na Wołyniu nie była planowym wyniszczaniem ludności ukraińskiej. Nie nosiła znamion czystek etnicznych, o czym Fake Hunter pisał m.in. w raporcie już 22 czerwca 2023 r. Oddziały AK miały za cel przede wszystkim obronę ludności polskiej przed atakami UPA znanymi w historii jako rzeź wołyńska.

Powrócę raz jeszcze do firmy „ETNODIM i jej przeprosin „za wypuszczenie na rynek haftowanej koszuli poświęconej polskiej armii walczącej z UPA.” Przeczytamy w nim m.in., że haftowana koszula (część specjalnej charytatywnej i dziękczynnej kolekcji poświęconej ochotnikom z walczącego na Ukrainie Legionu Międzynarodowego ГУР МОУ, w tym m.in. Polakom) miała na rękawach symbol „polskiej Armii Krajowej, która walczyła z UPA i znana jest z czystek etnicznych na Ukraińcach”.

Akapit na temat samej Armii Krajowej brzmi następująco:

„Armia Krajowa to podziemne siły zbrojne Polski, które powstały w 1939 roku i podlegały Rządowi RP na uchodźstwie w Londynie. Była to jedna z najliczniejszych i najlepiej zorganizowanych ‘armii podziemnych’ w ówczesnej Europie. Znana jest z mordów na cywilnej ludności ukraińskiej na Wołyniu”.

To przerażająca dezinformacja. Gdzie w tekście choćby słowo o rzezi wołyńskiej i polskich ofiarach ukraińskiego ludobójstwa, na które AK próbowała reagować. Choć – dodam od siebie – reagowała za mało!!! To właśnie w reakcji na potworną Rzeź Wołyńską, której kulminacyjną krwawą była Krwawa Niedziela 11 lipca 1943 r., kiedy to UPA zaatakowała ponad sto miejscowości, a ofiarą napadów padło tylko tego jednego dnia kilkanaście tysięcy Polaków, latem 1943 r. zaczęły powstawać oddziały polskiej samoobrony.

 

Marsz Ciszy. fot.PAP/Darek Delmanowicz Przemyśl, 09.07.2017. Uczestnicy III Marszu Ciszy zorganizowanego w 74. rocznicę zbrodni wołyńskiej.

Zbrodnicze działania UPA postawiły Polaków przed koniecznością znalezienia sposobów zahamowania mordów polskiej ludności. Dowództwo Armii Krajowej podjęło wówczas decyzję o skierowaniu sił konspiracyjnych do walki z UPA. Akcje odwetowe podejmowane przez partyzantkę AK-owską w ukraińskich wsiach wspierających UPA nie osiągnęły nigdy skali porównywalnej z ukraińskim ludobójstwem na Polakach. Przykładowo w odwecie za zniszczenie wsi Niemilii w okolicy miasteczka Kostopola i wymordowanie prawie 200 jej mieszkańców, jeden z oddziałów AK zaatakował miejscowość Wilia, zabijając około czterdziestu partyzantów UPA i cywilów.

Ponadto, o ile dowództwo UPA nakazywało mordować wszystkich Polaków, łącznie z kobietami i dziećmi, na terenach uznanych za „etnicznie ukraińskie”, dowództwo Okręgu AK Wołyń wyraźnie wzywało podległe oddziały do walki jedynie z mężczyznami.

Ukraińcy nawet nie zająknęli się, że znak Polski Walczącej stanowił symbol oporu wszystkich Polaków przeciwko niemieckiej okupacji i nadziei na wyzwolenie i był stosowany powszechnie. Znak Polski Walczącej w Rzeczpospolitej Polskiej chroniony jest stosowną ustawą uchwaloną Sejmu RP z roku 2014.

Bez względu na podziały polityczne symbol Polski Walczącej jest szanowany przez wszystkich i jest ważnym elementem naszego polskiego etosu! 

Tomasz Wybranowski

 

Ruch „Ostatnie Pokolenie”: zmiany klimatyczne to nie wymysł środowisk lewicowych. Nie będziemy mili, tylko skuteczni

Aktywiści austriackiego oddziału Ostatniego Pokolenia / Fot. Ars Electronica, Flickr

Jak powstało „Ostatnie Pokolenie”, dlaczego postuluje zmiany m.in. w rolnictwie i transporcie? O tym słuchamy w rozmowie.

Martyna Leśniak, działaczka ruchu „Ostatnie Pokolenie” udzieliła wywiadu Magdalenie  Uchaniuk.

Ruch narodził się jako reakcja na potrzebę pilnych działań w zakresie zmian klimatycznych, widocznych w dzisiejszych czasach. Jednym z głównych postulatów jest zmiana kierunku rozwoju sektora transportowego, w tym wstrzymanie inwestycji w rozbudowę dróg krajowych na rzecz rozwoju transportu publicznego, zwłaszcza w obszarach wiejskich.

Marszałek Szymon Hołownia słysząc o ruchu, powiedział, że popiera postulaty, ale nie popiera metod.

Rozmówczyni opowiada, jak ważne jest dbanie o klimat, ponieważ nie chodzi jedynie o oszczędność energii, chodzi także po prostu o życie w porządku, o naturalne metody w rolnictwie i podkreśla że nie są to wymysły środowisk lewicowych. Argumentuje także, że postulaty ruchu oparte są na badaniach naukowych i realnych zagrożeniach, takich jak fale upałów.

Pytanie jednak brzmi, czy radykalne działania ruchu „Ostatnie Pokolenie” nie zniechęcają większości społeczeństwa. Ich kontrowersyjne akcje, takie jak oblanie syrenki warszawskiej, spotkały się z dezaprobatą społeczną. Mimo to, członkowie ruchu bronią swojego stanowiska, argumentując, że ich celem jest skuteczność, a nie życzliwość oraz że działania te mają na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na pilną potrzebę działań na rzecz ochrony środowiska.

My nie mamy na celu być mili, my mamy być skuteczni.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Karol Olszanowski: realne koszty Nowego Zielonego Ładu to kilkaset miliardów euro. Na jeden kraj

Karol Olszanowski: realne koszty Nowego Zielonego Ładu to kilkaset miliardów euro. Na jeden kraj

Ekologia/ Creative Commons Zero - CC0

Sam program termomodernizacji pochłonie znacznie większe środki niż przewidywane dotacje”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Roman Kondrów: Nic nie osiągnęliśmy. Odbijamy się od ściany, a doszły do tego jeszcze przymrozki

Rafał Ziemkiewicz: Zielony Ład to projekt neokolonialny. Wszystkie koncepcje UE są wyjęte z epoki Gierka

Rafał Ziemkiewicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„W klimatycznym pakiecie Komisji Europejskiej są zawarte dziesiątki szwindli”

W państwie unijnym nie może być demokracji, bo gdyby była, to długo ono by nie istniało.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Prof. Witold Modzelewski: nikt nie zapytał Polaków, czy zgadzają się na zubożenie w imię polityki klimatycznej

Relacja z marszu dla życia i rodziny – relacja Hanny Tracz

Marsz dla życia i rodziny 2022 (6)

W niedzielę 14 kwietnia ulicami Warszawy po raz kolejny przeszedł marsz dla życia i rodziny.

Wysłuchaj całej relacji już teraz!

Zobacz także:

TSA MNKWL potwierdza swoją muzyczną moc albumem „NIEZWYCIĘŻONY”. Goście: Janusz Niekrasz – Marek Kapłon – Piotr Lekki