Prof. Czerniejewski: jeżeli nie wyeliminujemy źródeł zanieczyszczeń katastrofa taka jak na Odrze będzie się powtarzała

Martwe ryby w Odrze, 13 sierpnia 2022 r./Hanno Böck/CC0 1.0

„Ingerencja człowieka na przestrzeni lat spowodowała całkowitą zmianę systemu rzecznego” – mówi wykładowca Wydziału Nauk o Żywności i Rybactwa ZUT prof. Przemysław Czerniejewski.

Prof. Przemysław Czerniejewski informuje, że wojewoda zachodniopomorski przywrócił możliwość prowadzenia działalności gospodarczej na Odrze i na jeziorze Dąbie. Wykładowca Wydziału Nauk o Żywności i Rybactwa ZUT mówi, że pierwotną przyczyną katastrofy ekologiczną były złote algi, a wtórną rozkładające się na dnie ryby.

Przyczyną katastrofy na Odrze był czynnik typowo biologiczny.

Nie znaczy to jednak, że do katastrofy nie przyczyniła się ludzka działalność.

Ingerencja człowieka na przestrzeni lat spowodowała całkowitą zmianę systemu rzecznego.

Czy można się spodziewać podobnych katastrof ekologicznych w przyszłości? Gość Kuriera w samo południe sądzi, że tak. Wskazuje, że w większości polskich rzek i ich dorzeczach zawartość biogennych pierwiastków jest duża.

Jeszcze przed katastrofą ekologiczną mieliśmy do czynienia z wieloma symptomami związanymi z tym, że może nastąpić właśnie tego typu kataklizm, to znaczy zawartość poszczególnych pierwiastków w szczególności pierwiastków biogennych, ale nie tylko, była bardzo wysoka.

Czytaj także:

Wojewoda zachodniopomorski o katastrofie nad Odrą: robimy wszystko, by zminimalizować skutki przyduchy

Kilkaset punktowych źródeł zanieczyszczeń zrzuca swe częściowo oczyszczone ścieki do Odry. Jak zaznacza ekspert,

Jeżeli nie wyeliminujemy tych punktowych źródeł zanieczyszczeń taka katastrofa będzie się powtarzała.

Rozmówca Jaśminy Nowak stwierdza, że najlepiej byłoby przywrócić rzeki do ich pierwotnego kształtu. Wówczas takie tragedie by się nie zdarzały. Jest to jednak praktycznie niemożliwe. Prof. Czerniejewski mówi także o restytucji ryb w Odrze. Zająć to może nawet kilkanaście lat.

Powinniśmy przeprowadzić na początku, chociaż roczne badania zmian jakie miały miejsce podczas tej katastrofy ekologicznej.

A.P.

Zbigniew Bogucki: 67 ton martwego materiału biologicznego wyłowiono z Odry i przekazano do utylizacji

Wojewoda zachodniopomorski komentuje sytuację w Odrze, z której wyławiane są śnięte ryby.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Zbigniew Bogucki podaje liczbę ryb i skorupiaków wyłowionych w województwie zachodniopomorskim, która wskazuje na skalę katastrofy ekologicznej.

Jest to 67 ton takiego materiału biologicznego martwego, który został wyłowiony z Odry i przekazany do utylizacji. Te dane nie obejmują tego, co się działo de facto wczoraj, bo dzisiaj będę miał kolejne informacje z zakładów utylizacji. Tam te dane są najbardziej dokładne.

Starosta województwa zachodniopomorskiego podkreśla operatywne działanie i zaparta pracę lokalnych służb i ochotników.

Działamy bardzo szeroko, ponieważ skala tego zjawiska jest niezwykle duża i tutaj wszystkie siły i środki muszą być zaangażowane.

Gość „Poranka Wnet” tłumaczy w jaki sposób służby przeciwdziałają przemieszczaniu się organizmów martwych. Zakładano zapory na różnych odcinkach rzeki i kanałów.

Zbigniew Bogucki komentuje również współpracę ze stroną niemiecką. Tłumaczy, że Niemcy oskarżają o zatrucie rzeki Polskę i zarzucają niepoinformowanie o zaistniałej sytuacji. Ponadto rozmówca Jaśminy Nowak wyraża nadzieje na zintensyfikowanie działań po stronie niemieckiej.

Czytaj także:

Marek Cebula: my nie mamy żadnego oficjalnego komunikatu co mogło być w rzece Odrze

Jacek Ozdoba: Musimy mieć pewność, co było przyczyną śmierci ryb

Jacek Ozdoba w Radiu Wnet / copyright: Radio Wnet

Sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Jacek Ozdoba o katastrofie ekologicznej w dolinie Odry.

Jacek Ozdoba przedstawia najnowsze ustalenia strony polskiej w kwestii katastrofy ekologicznej w dolinie Odry. Wskazuje, że wyniki badań polskich są zgodne z badaniami niemieckimi:

Rtęć jako przyczyna śmierci ryb została wykluczona zarówno przez stronę niemiecka jak i polską.

Ponadto władze rozpatrują inne możliwe przyczyny śnięcia ryb, zarówno sztuczne (np. atak terrorystyczny), jak i naturalne (np. „przyducha” – zmniejszenie ilości tlenu  w wodzie pod wpływem temperatury).

Czy Odra stanie się „martwą rzeką”? Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego odpowiada:

 Są odcinki rzeki, gdzie wymarcie ryb w ogóle nie nastąpiło. Wczoraj osobiście widziałem zdjęcia z sonarów, które jednoznacznie wskazują, że w Odrze nadal żyją ryby i inne organizmy wodne.

Więcej szczegółów – w audycji!

Posłuchaj:

Czytaj także:

Lodowce topnieją w niespotykanym dotąd tempie! Czy grozi nam katastrofa ekologiczna?

Japoński tankowiec przełamał się na dwie części. U wybrzeża Mauritiusa trwa walka ze skutkami wycieku tysiąca ton ropy

25 lipca japoński statek uderzył w rafę koralową na Ocenie Indyjskim. W sobotę MV Wakashio rozpadł się na dwie części.

Mauritius, zdaniem części naukowców, przeżywa obecnie największą katastrofę ekologiczną w swojej historii, po tym, jak pod koniec zeszłego miesiąca, u jego wybrzeża rozpił się japoński tankowiec. Ze statku wyciekło ok. tysiąca ton ropy.  Większość ropy została ze statku wypompowana, jak informuje za mauritiańskimi władzami France 24. W czwartek zostało w nim 166 ton ropy.

W sobotę od należącego do Japan’s Nagashiki Shipping statku oderwał się przód, który jest holowany, tak by zatonął co najmniej tysiąc kilometrów od wyspy. W maszynowni, jak informuje portal Onet.pl, pozostaje jeszcze około 30 metrów sześciennych oleju opałowego, którego usunięcie utrudnia utrzymująca się zła pogoda.

Japoński minister środowiska Shinjiro Koizumi zapowiedział tego samego dnia, że wyśle urzędników ze swojego resortu i innych specjalistów, by pomogli oszacować szkody. Pomoc w oczyszczaniu wybrzeża zapowiedziała Francja, która w XVIII w. władała wyspą.

A.P.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

⚠️BREAKING NEWS⚠️ The MV ‪Wakashio ‬just broke into two pieces off the coast of Mauritius and now the front part is being towed and will be sunk „at least 1,000 kilometers” off the island. Click the link in the bio of @karmagawa or @savethereef to donate to our fundraiser to help them with their oil cleanup and wildlife recovery and share this sad news with everyone you know to get EVERYONE helping this tiny island nation in their time of need! Please also DM and leave comments on @mol_mitsui_o.s.k_line_official the giant oil company that makes billions of dollars per year and whose fault this catastrophe is and remind them they MUST pay for ALL the damages this absolute disaster is for the locals of Mauritius, their economy, marine life, coral reefs and biodiversity too! We MUST all work together to stop this from happening again and again and spreading awareness on social media is the key so please share this with your followers and tag people, influencers, celebrities and news media in the comments and have them share it too…ENOUGH IS ENOUGH! ‪#oilspill‬ ‪#wakashio ‪#mauritius #karmagawa #savethereef

Post udostępniony przez  Timothy Sykes (@timothysykes)

Kowalczyk: „Naszym wysiłkiem jest, aby jak najszybciej zlikwidować bezpośredni wpływ ścieków do Wisły”

Henryk Kowalczyk mówi o informacji dotyczącej budowy alternatywnego rurociągu, dzięki któremu ścieki z lewobrzeżnej Warszawy zostaną przerzucone na prawy brzeg tak, aby trafiły do oczyszczalni Czajka.

Dzisiejsze spotkanie sztabu kryzysowego ma na celu uszczegółowienie propozycji, które zapadły wczoraj, czyli budowa zastępczego kolektora ściekowego po to, żeby surowe ścieki zaprzestały wpływać do Wisły. Według deklaracji przedsiębiorstwa wodociągowego naprawa kolektora, który uległ awarii może potrwać kilka tygodni, a nawet jak to określono, kilka miesięcy – mówi minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Wczoraj premier podjął decyzję o tym, że służby rządowe, wojska i wody polskie pomogą zbudować tymczasowy kolektor. Dzisiaj trwa spotkanie, na którym są projektanci, inżynierowie tak, żeby bardzo szczegółowo i szybko przystąpić do działań.

„Według obliczeń IMiGW, dziś ścieki dotrą do Płocka”. Minister środowiska dodaje, że Płock nie bierze jedynie wody pitnej z Wisły, lecz ma także inne źródła poboru H2O: „Jeśli dobrej wody zabraknie w tym mieście, to jesteśmy przygotowani, aby wojsko przywoziło ją cysternami”. Czy są metody oczyszczenia płynącej wody ze ściekami? „Nie ma możliwości, żeby oczyścić tę wodę, która płynie […] Niestety tylko dzięki naturalnym zjawiskom rzeka jest w stanie się oczyścić” – mówi Henryk Kowalczyk

Naszym wysiłkiem jest, aby jak najszybciej zlikwidować ten bezpośredni wypływ ścieków do Wisły. Ekologiczna katastrofa jest bardzo prawdopodobna, a takie ilości ścieków wyrządzą ogromne szkody – twierdzi gość „Poranka WNET”.

K.T.\M.N.