Ryszard Czarnecki: PiS zostaje w EKR. Wychodzenie z tak dużej frakcji byłoby głupotą

Ryszard Czarnecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Jestem przekonany, że w tej kadencji PE nie będzie kordonu sanitarnego wokół Prawa i Sprawiedliwości”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Dr Krzysztof Rak: po zakończeniu polsko-niemieckich konsultacji mamy więcej pytań niż odpowiedzi

Jan K. Ardanowski o PiS: Ten koń już nie pociągnie

Featured Video Play Icon

an Krzysztof Ardanowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Dziś do końca nawet nie wiem, jaki jest program PiS – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa. „Ten koń już nie pociągnie” – ocenia szanse partii na przekonanie szerokich rzesz Polaków.

Media obiegła ostatnio informacja, że Jan Krzysztof Ardanowski podjął decyzję o założeniu własnej partii politycznej. Wynikła ona ze zniechęcenia działaniami Prawa i Sprawiedliwości. Formalnie polityk nadal pozostaje jednak członkiem PiS.

Ardanowski, który jak sam mówi, jest w Prawie i Sprawiedliowości od 23 lat, zapisywał się do tej partii, bo „miała program Polski solidarnej i suwerennej. Polski radzącej sobie na arenie międzynarodowej, szanującej swoją tradycję, historię, religię, w mądry sposób opiekuńczej wobec wsi i chroniącej również przed różnymi międzynarodowymi zagrożeniami, szanującej przedsiębiorców”,

W tej chwili, powiem szczerze, nie do końca wiem, jaki jest program Prawa i Sprawiedliwości. To mi zaczyna przypominać logikę etapu, którą kiedyś wymyślili bolszewicy. Robi się to, co się chce, zmienia się wszystko i się mówi, że akurat taki etap i taka logika – krytykuje sposób zarządzania Prawem i Sprawiedliwością Jan Krzysztof Ardanowski.

Prywatna zabawka Kaczyńskiego

Według byłego ministra rolnictwa w Prawie i Sprawiedliowości, które nazywa on „prywatną zabawką Jarosława Kaczyńskiego” nie ma ani „ucierania jakichś poglądów, ani jakiejś dyskusji, które by poszerzały zarówno bazę wyborczą, ale również minimalizowały ryzyko błędów, które każdemu się mogą przydarzyć”.

Nie, jest mityczny, charyzmatyczny lider, którego partia jest własnością. Nie wolno go krytykować, to jest takie tabu. Mówienie o tym, że Kaczyński nie jest nieumylny, że popełnia błędy, to jest traktowane w PiS-ie wręcz jak zbrodnia – zwraca uwagę polityk.

Jan Krzysztof Ardanowski/fot. WNET

Obecną rzeczywistość europejską Jan Krzysztof Ardanowski nazywa „neomarksistowskim walcem, który toczy sie po Europie, którą znamy, opartą o wartości, o Dekalog, o aksjologię”. W tym kontekście oznajmia, że „zaczyna inaczej patrzeć na PSL”.

W tej chwili jest to może jedna z bardziej zdroworozsądkowych w tej chwili partii. Owszem, tam jest jakiś wewnętrzny ferment, bo część uwierzyła Donaldowi Tuskowi. Jak się rozmawiam z panem Marszakiem Zgorzelskim, to w zasadzie poseł Platformy, pan Hetman, europoseł tak samo, Kalinowski tak samo i mogłybym wymieniać długo polityków, którzy niczym się nie różnią od polityków Koalicji Obywatelskiej, poglądowo, świata poglądowo – ocenia Ardanowski.

PSL ograny przez Tuska

Zwraca jednak uwagę, że lokalni działacze PSL są świadomi trudności, w jakich znalazła się ich partia.

To co się wydarzyło w ostatnich wyborach do Europarlamentu, to jest absolutnie cyniczna i bardzo precyzyjna, cwana gra premiera Tuska, który właściwie Trzecią Drogę wykończył. I to widzą ci działacze PSL-u, którzy mają jednak większy związek z terenem, z członkami, z elektoratem. Ostatnio mi jeden z nich mówił, że to jest partia bez elektoratu, że gdyby teraz doszło do wyborów, to progu wyborczego PSL by nie przekroczył – mówi były minister rolnictwa.

W podobnym tonie mówi o strukturach Prawa i Sprawiedliwości:

Tam jest bardzo wielu mądrych ludzi, rozumiejących co się w Polsce dzieje i mających codzienny kontakt z ludźmi, z Polakami, którego nie mają politycy w Warszawie. Czują się zawiedzeni.

Pytany o swoją wizję współpracy na scenie politycznej w ramach nowej partii, Ardanowski deklaruje, że nie zamyka się na nikogo i jest gotowy współdziałać z każdym, kto chce służyć Polsce.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy Łukasza Jankowskiego z Janem Krzysztofem Ardanowskim!

Arkadiusz Mularczyk: ten rząd realizuje niemieckie interesy

Arkadiusz Mularczyk | fot.: Radio Wnet

„Donald Tusk co innego mówi w Polsce, co innego robi w Niemczech.” – mówi Arkadiusz Mularczyk, europoseł PiS.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Arkadiusz Mularczyk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, komentuje decyzję Komisji Europejskiej o nałożeniu na Polskę procedury nadmiernego deficytu:

To jest być może pretekst dla rządu Tuska, aby dokonywać cięć w ramach programów społecznych.

Widzimy, że każdy dzień, tydzień, miesiąc, przynosi nam informacje, gdzie ścina się kolejne inwestycje.

Pytany o perspektywę stworzenia koalicji z Konfederacją, gość Poranka Wnet podkreśla, że nie należy wykluczać takiej możliwość w kontekście obecnej dynamiki politycznej w Kraju:

Widać, że ta dynamika polityczna, którą obserwujemy od 6-7 miesięcy w naszym kraju tworzy nowy klimat polityczny i społeczny.

Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości negatywnie ocenia decyzję Giorgii Meloni, liderki Europejskiej partii Konserwatystów i Reformatorów o odrzuceniu wniosku Fideszu o dołączenie do EKR-u:

Formacje konserwatywne muszą znaleźć pewne pole do kompromisu i współpracy (…). Premier Meloni uwzględnia politykę Włoch w kontekście budowania frakcji w Parlmencie Europejskim.

Zobacz także:

Anna Zalewska: rząd Tuska powinien wynegocjować wyłączenie wydatków na obronność z deficytu budżetowego

Joachim Brudziński: Nachodźcy traktowani jako uchodźcy. Do tego zobowiązuje nas dyrektywa azylowa

Featured Video Play Icon

Joachim Brudziński / Fot. Andrzej Bugajski, Wikimedia Commons

Pakt migracyjny zobowiązuje nas do przyznawania migrantom wysokich zasiłków, godnego zamieszkania, dostępu do rynku pracy. Zapłaci za to polski podatnik – mówi europoseł PiS Joachim Brudziński.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński mówi, że w sprawie kryzysu migracyjnego nie ma „dobrych informacji, bo dyrektywa azylowa oznacza mniej więcej, niezależnie od tego, co dzisiaj mówią ministrowie rządu Donalda Tuska, że my będziemy zobowiązani do przyjmowania tych nachodźców”. „Bo nie są to żadni uchodźcy” – dodaje.

Polityk alarmuje, że będziemy musieli wypłacać migrantom wysokie zasiłki.

Mowa jest tutaj o ponad 2,5 tys. zł. Mowa jest o tym, że przysługuje im prawo do godnego zamieszkania. Czyli my, jako podatnicy polscy, będziemu musieli im zapewnić godne warunki mieszkaniowe, czy dostęp do rynku pracy – twierdzi Brudziński.

Wymieniając dalej opiekę zdrowotną, edukację, Brudziński mówi również o prawie do łączenia rodzin.

W państwach islamskich praktykowane jest wielożeństwo. Oznacza to, że jeden „Ibrahim” będzie mógł za chwilę w ramach łączenia rodzin sprowadzić tu swoje cztery żony – podkreśla europoseł.

Podnosi również wynikające z paktu migracyjnego prawo do łączenia partnerów LGBT.

Ci młodzi ludzie, którzy tu przyjeżdżają z państw afrykańskich czy Bliskiego Wschodu to nie są prymitywni pasterze, którzy nie mają dostępu do internetu. Natychmiast wyłapią, że jeśli będą się określali mianem osób homoseksualnych, to będą tu mogli ściągać na potęgę swoich kolegów w ramach łączenia rodzin.

Jak podkreśla Brudziński „zostaliśmy uszczęśliwieni dobrodziejstwem paktu migracyjnego w taki sposób, że za chwilę totalnie zmieni się struktura społeczna w naszym państwie”.

Tobiasz Bocheński: Jestem konserwatywnym indywidualistą

Featured Video Play Icon

Tobiasz Bocheński/fot. WNET

Bliskie mi są ideały braku cenzury, wolności indywidualnych, wolności gospodarczej, ale nie są one, tak jak by chcieli niektórzy posłowie Konfederacji, nieograniczone – mówi dr Tobiasz Bocheński.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego Tobiasz Bocheński mówił o swoim światopoglądzie.

Określam siebie jako konserwatywnego indywidualistę – zadeklarował.

Zagrożenia wolności

Zastrzegł jednak, że „musimy pamiętać, że pojęcia zmieniają z czasem swoje znaczenia. To, co było liberalizmem w wieku XIX, dzisiaj jest postawą konserwatywną. Dzisiaj mianem liberałów określa się lewicę w Stanach Zjednoczonych. Te pojęcia ewoluowały”.

Ja bym się określił jako konserwatywnego indywidualistę dlatego, że bliskie mi są ideały wolności, wolności słowa, braku cenzury, bliskie mi są wolności indywidualne, wolność gospodarcza, ale nie są one, tak jakby chcieli na przykład posłowie Konfederacji, nieograniczone. One muszą być ograniczone i są ograniczone przez sferę wartości wypływające z kanonu, który jest dla nas jako członków cywilizacji europejskiej charakterystyczny – tłumaczył poseł.

Prowadzący rozmowę Krzysztof Skowroński zwrócił uwagę, że wolność słowa i wolność gospodarcza są obecnie zagrożone.

To prawda i to jest jedna z rzeczy, o którą będę walczył w Unii Europejskiej. To znaczy walka z wszechogarniającą biurokracją i takim przeświadczeniem, że wszystko da się uregulować za pomocą aktów prawnych, dyrektyw, rozporządzeń, że one muszą wkraczać w nasze życie na każdym najdrobniejszym elemencie. To te słynne prześmiewcze komentarze na temat definicji drabiny w biurokracji europejskiej i jak z niej korzystać, która miała tam 100 stron. To są absurdy – podkreśla Tobiasz Bocheński.

Wojna egoizmów

Na obecną politykę w Unii Europejskiej rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego patrzy jako na „walkę egoizmów i partykularnych interesów”.

Powinno się doprowadzić do zmiany polityki, położenia akcentów na bezpieczeństwo, na rozwój, a nie na zielone szaleństwa i nie na federalizację. I obawiam się, że Koalicja Obywatelska i Donald Tusk niestety pozostaną w tym dotychczasowym głównym nurcie, który jest dla Polski niekorzystny – zauważa Bocheński.

Jak podkreśla, jego partia szuka „wspólnych mianowników” w polityce europejskiej, a jej najważniejszym celem jest „blokowanie federalizacji w duchu niemieckim”.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z posełm

Europa to jest walka egoizmów, to jest walka partykularnych interesów. Zatem szukamy wspólnych mianowników, a w polityce europejskiej dla nas najważniejsze jest blokowanie federalizacji w duchu niemieckim.

Piotr Müller: Naszym głównym konkurentem jest PO, nie Konfederacja

Featured Video Play Icon

Piotr Müller/fot. WNET

Moją obawą jest sposób, w jaki Konfederacja porusza sie po prawej flance. Widza w nas głównego rywala. A naszym głównym rywalem jeat PO, nie Konfederacja – mówi poseł PiS do PE Piotr Müller.

W Poranku Radia Wnet Łukasz Jankowski pytał posła do PE Piotr Müllera o słowa byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który sugerował możliwość wejścia PiS w koalicję z Konfederacją.

Chciał pokazać, że są możłiwości dyskutowania w przyszłości o innym wariancie politycznym, niż ten, co jest w tej chwili – ocenił wypowiedź byłego premiera poseł.

Müller podkreślił jednak, że jego obawą jest „sposób, w jaki Konfederacja porusza się po prawej flance”.

W wygodny sposób powtarzają często slogany typu „PiS PO jedno zło” – dodał.

Łukasz Jankowski przypomniał, że goszcząca w środę w Poranku Radia Wnet posłanka Konfederacji do PE Anna Bryłka nazwała Mateusza Morawieckiego „ojcem sukcesu” jej ugrupowania, wskazując na politykę europejską, którą prowadził Morawiecki jako szef rządu.

Morawiecki nie podpisywał Zielonego Ładu, były dyrektywy i rozporządzenia, przeciwko którym głosowaliśmy, już 100 razy to powtarzaliśmy. Natomiast Konfederacja na tego typu sformułowaniach będzie się tuczyć – zaoponował Piotr Müller.

Zdaniem polityka PiS istotne jest to, co Konfederacja będzie realnie robić w Parlamencie Europejskim. Jak uważa poseł, „polityka europejska jest dużo bardziej skomplikowana, niz to się wydaje”.

Piotr Müller zaprzeczył, jakoby Konfederacja była głównym rywalem Prawa i Sprawiedliwości.

Nie, naszym głównym rywalem jest Platforma Obywatelska. To jest zasadniczy problem w podejściu Konfederacji. Oni uważają nas za swojego głównego konkurenta, chcą się nami żywić, a my uważamy, że naszym głównym rywalem jest PO – podkreślił polityk.

Maciej Wąsik: Prokurator Generalny Adam Bodnar wywodzi się ze środowisk lewackich

Maciej Wąsik / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

W rozmowie z Magdaleną Uchaniuk poseł do PE Maciej Wąsik wyraził obawę, że za prokuratorskim postępowaniem przeciwko żołnierzom stoi „lewacki” światopogląd Prokuratora Generalnego Adama Bodnara.

Uważam, że obowiązujące przepisy są wystarczajce, by używać broni palnej w sytuacjach takich, jak atak na polskich funkcjonariuszy – mówi w Poranku Radia Wnet poseł do Parlamentu Europejskiego Maciej Wąsik, odnosząc się do sprawy wydarzeń na granicy, opisanej przez portal Onet.

Jak ocenia polityk, „potrzebny jest jeden sygnał ze strony rządu dla naszych funkcjonariuszy, sygnał, który nie został wysłany”.

Prokurator Generalny powinien wydać polecenie umorzenia zarzutów wobec polskich żołnierzy – stwierdza Wąsik.

Jak mówi Maciej Wąsik, z informacji, które do niego docierają, „użycie broni przez funkcjonariuszy nie było nadmiarowe, nie zrobiło nikomu krzywdy”.

Polski żołnierz, policjant czy strażnik graniczny muszą mieć świadomość ochrony prawnej ze strony państwa, kiedy bronią ojczyzny – podkreśla polityk PiS.

Wąsik wyraża „ogromne pretensje do rządu” o to, że dotychczas nie wykonano takiego gestu wobec funkcjonariuszy.

Zdaniem polityka za zarzutami dla żołnierzy stoi Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Adam Bodnar.

Pochodzi ze środowisk lewicowych, czy nawet lewackich, i myślę, że źle ocenia użycie broni przez żołnierzy i dlatego próbuje tę represję zrobić. Jestem przekoanany, że żaden prokurator nie zrobiłby tego z włąsnej woli – twierdzi Wąsik, który uważa również, że w sprawie powinno dojść do „dymisji na wysokim szczeblu”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Łukasz Warzecha: niezadowolenie z poczynań PiS zaczyna być widoczne nawet wśród twardego elektoratu

Featured Video Play Icon

Łukasz Warzecha / Fot. Archiwum Prywatne ŁW

Wynik Konfederacji to świetny wstęp do rozwijania bazy wyborców, zwłaszcza kosztem partii Jarosława Kaczyńskiego. PiS ma poważny problem strategiczny – mówi publicysta.

Władysław Kosiniak-Kamysz pogrzebał już swoje szanse na zgarnięcie istotnej części konserwatywnego elektoratu

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Michał Karnowski: Gdyby to dzisiaj odbyły się wybory parlamentarne, prawica by rządziła

Ryszard Czarnecki: jestem gotów, by swoje dwudziestoletnie doświadczenie w PE wykorzystać z pożytkiem dla Polski

Ryszard Czarnecki / fot.: Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Widać, że będziemy musieli się postarać o wzrost frekwencji wyborczej na wsi”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Karol Olszanowski: partie konserwatywne przynajmniej próbują dostrzec problemy wsi; stąd ich popularność wśród rolników

Patrząc na wyniki ogólnoeuropejskie, nie należy się spodziewać rewolucji w polityce rolnej – ocenia analityk.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!