Kosztowniak: projekt budżetu jest bardzo konserwatywny, pomimo dobrych prognoz dla polskiej gospodarki

Nie rezygnujemy z programów społecznych, nie planujemy też podwyżki podatków – mówi poseł PiS.

Andrzej Kosztowniak omawia projekt budżetu na 202e r.  Zapowiada daleko idącą zmianę w finansach państwa w związku z wojną na Ukrainę. Ukazuje ona konieczność zmodernizowania sił zbrojnych RP.

By zwiększyć wydatki na zbrojenia; musimy zaciągnąć nowe zobowiązania. Te wydatki sięgną 3% PKB.

Poseł PiS zapewnia, że programy społeczne rządu zostaną utrzymane, a podatki nie będą podwyższone. Jak przypomina, opozycja wielokrotnie wyśmiewała plany związane z polityką socjalną oraz bezpieczeństwem państwa.

Polityka Platformy Obywatelskiej zbankrutowała. To oni doprowadzili do dzisiejszych wysokich rachunków.

Jak dodaje rozmówca Łukasza Jankowskiego, za rozbudzenie imperialnych zapędów Rosji w dużej mierze odpowiada Unia Europejska.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Dr Cezary Mech: dobrobytu nie da się utrzymać bez używania paliw kopalnych

Krzysztof Wojczal: Putin będzie prowadzić wojnę do końca. Swojego albo Ukrainy

Featured Video Play Icon

Krzysztof Wojczal / Fot, YouTube, Radio Wnet

Zdaniem gościa Poranka Wnet przy przeprowadzeniu skutecznej mobilizacji Rosja będzie próbowała ponownie zająć Kijów. Rośnie również ryzyko użycia broni jądrowej.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Gościem Poranka Wnet jest Krzysztof Wojczal ekspert ds. polityki bezpieczeństwa i geopolityki, autor książki “Trzecia Dekada”,  który komentuje na antenie decyzję władz Rosji o przeprowadzeniu mobilizacji:

Na pewno część ludzi z mobilizacji bezpośrednio trafi na front, ale ta mobilizacja ma służyć temu, aby wojska zawodowe dotychczas rozmieszczone na granicach Federacji Rosyjskiej, mogły zostać przerzucone na Ukrainę. (…) Także ten komponent wojsk zawodowych, które posiadają troszeczkę lepszy sprzęt (niż oddziały mobilizowane), wzmocni działania na froncie ukraińskim.

Zdaniem Krzysztofa Wojczala mobilizacja może realnie wzmocnić wojska Federacji Rosyjskiej już walczące na Ukrainie:

Rosjanie już ponieśli duże straty w jednostkach liniowych, gdzie często walczyły jednostki kombinowane z kilku innych, które były wysyłane do szturmu, gdzie ponosiły kolejne ofiary. Także ci żołnierze doświadczeni czy też weterani są coraz mniej liczni, a wydaje się, że dowództwo rosyjskie nie będzie na tyle lekkomyślne, by wysyłać na front całe niedoświadczone i nieostrzelane jednostki do walki z doświadczonym przeciwnikiem. Wydaje się, że Rosjanie będą starali się mieszać kadry doświadczone z osobami zmobilizowanymi oraz przerzucać te jednostki zawodowe, które do tej pory nie walczyły na Ukrainie.

Władimir Putin ogłosił mobilizacja, aby w pierwszej kolejności utrzymać front, ale w drugiej kolejności to władze na kremlu po prostu nie przegrywają, oni walczą aż do zwycięstwa, albo do upadku władzy. To pokazał przykład Afganistanu czy podczas pierwszej wojny światowej. Cały czas cel pozostaje niezmienny, czyli przejęcie całej Ukrainy. Powtórny atak na Kijów – chociaż jak zastrzega gość Poranka Wnet, wiele zależy od tego, jak będzie przebiegać mobilizacja i ilu ludzi uda się skutecznie powołać pod broń.

Autor książki “Trzecia Dekada” podkreśla, że przy ewentualnym powtórnym ataku na Kijów kluczowa będzie pomoc, także militarna ze strony reżimu Łukaszenki:

Póki Białoruś stoi w miejscu, póty wydaje się, że Rosjanie skupią się na działaniach defensywnych. Bo w tej chwili faktycznie mają duże kłopoty na froncie i muszą je jakoś rozwiązać. Wydaje się, że rosyjskie plany strategiczne się nie zmieniły. Po tym, jak Rosjanom uda się utrzymać front to będą myśleć o przeprowadzeniu ofensywy i wygrania wojny (…) Od końca grudnia sankcje staną się jeszcze bardziej restrykcyjne, więc Rosji kończy się czas.

Krzysztof Wojczal odnosi  się również do znaczenia przeprowadzanych przez stronę rosyjską referendów na zajętych terenach:

Politycznie to wiele nie zmienia, to jest robione na potrzeby wewnętrzne i być może to jest sygnalizacja na zewnątrz, szczególnie do Ukrainy. To są działania odstraszające, mówiące, że od tej pory uważamy te terytoria za własne i nie wiecie, czego możecie się spodziewać, jeśli je zaatakujecie. Może w ten sposób Rosjanie starają się ratować bardzo złą sytuację na polu bitwy. Bo zanim te zmobilizowane jednostki znajdą się na froncie to miną na pewno tygodnie jak nie miesiące. Rosjanie muszą starać się w inny sposób oddziaływać na Ukraińców i starać się ich powstrzymać, robią to właśnie na płaszczyźnie politycznej. Temu też służą sugestie, że być może Rosja użyje taktycznej broni jądrowej.

Użycie taktycznej broni jądrowej to byłby wielki błąd ze strony Putina, ale powiem szczerze, że przy tak złej sytuacji na polu bitwy, to ryzyko użycia taktycznej broni jądrowej nieco wzrosło, chociaż dalej jest bardzo nieduże – mówi w Poranku Wnet Krzysztof Wojczal, który jednocześnie wykluczył możliwość uderzenia jądrowego na terytorium NATO.

Gość Poranka Wnet ocenia ponadto znaczenie przeprowadzenia mobilizacji dla międzynarodowej pozycji Rosji:

Nawet częściowa mobilizacja pokazał, że regularne wojska Federacji Rosyjskiej nie są w stanie sobie poradzić z dużo mniejszy i teoretycznie słabszym przeciwnikiem. I z pewnością w oczach Chińskiej republiki ludowej rosyjska armia nie posiada najwyższych notowań, co jest pokazaniem słabości. To jest jedna z przyczyn, dlaczego Władimir Putin tak długo się wstrzymywał z ogłoszeniem mobilizacji.

Użycie broni jądrowej na Ukrainie pokazałoby, że Rosja i jej armia są niezwykle słabe, że nie potrafią poradzić sobie w konwencjonalny sposób z dużo słabszym przeciwnikiem. To byłby olbrzymi cios wizerunkowy w postrzeganie siły rosyjskiej. Rosjanie zawsze używali argumentu siły jako nadrzędnego w polityce zagranicznej. Używając broni jądrowej, Rosjanie sami sobie wytrąciliby z rąk swój najważniejszy argument – konkluduje na antenie Radia Wnet Krzysztof Wojczal.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Czytaj też:

Putin ogłasza częściową mobilizację. Prezydent Rosji: Zachód stosuje szantaż nuklearny | Komentuje Anna Łabuszewska

Gen. Waldemar Skrzypczak: mobilizacja nie przyniesie Rosji zwycięstwa, ale przedłuży wojnę

Featured Video Play Icon

Gen. Waldemar Skrzypczak

Były dowódca Wojsk Lądowych RP prognozuje, jak ogłoszenie przez Władimira Putina częściowej mobilizacji wpłynie na losy wojny na Ukrainie.

Zdaniem generała Skrzypczaka, siły rosyjskie pochodzące z częściowej mobilizacji, ogłoszonej w środę przez prezydenta Rosji, nie przechylą szali zwycięstwa w wojnie na stronę Moskwy.

Na pewno ta siła nie przyniesie Rosji zwycięstwa, ale z pewnością przedłuży wojnę.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego nie podziela zdania, że żołnierzom z mobilizacji wystarczą dwa, trzy tygodnie szkolenia. W jego opinii, jest to kwestia przynajmniej miesiąca.

Pierwsze jednostki wejdą do walki może w listopadzie.

Generał nie wierzy w profesjonalizm tych nowych sił. Uważa, że w odpowiednich okolicznościach wojska ukraińskie nie będą miały problemu z pokonaniem ich.

Na otwartym polu walki ci żołnierze w konfrontacji z siłami ukraińskimi nie będą mieć szans.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

 Czytaj także:

Michał Sadowski: ukaz o częściowej mobilizacji posiada mechanizmy, które umożliwiają powołanie nawet do miliona osób

 

Dr Michał Sadłowski: ukaz o częściowej mobilizacji posiada mechanizmy, które umożliwiają powołanie nawet do miliona osób

Prawnik i wykładowca akademicki z UW komentuje częściową mobilizację z perspektywy prawa rosyjskiego.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Michał Sadłowski wskazuje, że dekret Putina o mobilizacji w praktyce może zostać zrealizowany z pewnymi zmianami.

 Tak naprawdę, jesteśmy dopiero w procesie początkowym i dopiero będziemy widzieć, jak ten proces mobilizacji zachodzi. 

Gość „Poranka Wnet” zwraca uwagę na to, że mobilizacja przebiega bardzo sprawnie. Podaje, że dyskusje na temat konieczności jej wprowadzenia pojawiły się już w marcu.

Michał Sadłowski tłumaczy, ze Rosja rozpoczęła tzw. operację specjalną dysponując odnośnie niewielką liczbą jednostek, więc mobilizacja była kwestią czasu. Ponadto, zauważa:

Sam ukaz Putina o częściowej mobilizacji posiada mechanizmy ustrojowe i administracyjne, które umożliwiają mu mobilizację nawet do miliona osób. Faktycznie, dochodzą do nas informacje, dość wiarygodne, że władze rosyjskie gdzieś w tej liczbie około miliona oscylują.

Czytaj także:  

Dmytro Antoniuk: decyzja Putina prolongatą śmierci ponoszonej przez Ukraińców i Rosjan

Piotr Kowalczuk o niedzielnych wyborach we Włoszech: można odnieść wrażenie, że lewica pogodziła się już z porażką

Dziennikarz tygodnik DoRzeczy komentuje wybory parlamentarne we Włoszech, które odbędą się już w tę niedzielę.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Piotr Kowalczuk mówi o wynikach sondaży opublikowanych dwa tygodnie przed wyborami. Zwraca uwagę na to, że liczba parlamentarzystów się zmniejszyła z 945 do 600 (w tym 400 deputowanych i 200 senatorów). Jest to związane z tańszymi kosztami utrzymania aparatu władzy, a także zdaniem Włochów – sprawniejszym zarządzaniem krajem.

 Z ostatnich sondaży wynikało, że bezapelacyjnie wygra koalicja centroprawicowa i że będzie ona miała nawet 2/3 miejsc w parlamencie.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego tłumaczy, że mimo zakazu publikowania sondaży, partie są świadome ich wyników i podaje, że:

Z tego co się słyszy, można odnieść wrażenie, że lewica pogodziła się już z porażką.

O wynikach wyborów parlamentarnych będzie wiadomo o godzinie trzeciej w nocy, jednak wyniki zostaną ogłoszone w poniedziałek.

Czytaj także:

Ponad Oceanami: mobilizacja w Rosji, podwyżka stóp procentowych w Wielkiej Brytanii

Poranek Wnet – Piotr Kowalczuk, Wojciech Skurkiewicz, Waldemar Skrzypczak – 23.09.2022 r. – prowadzi Łukasz Jankowski

Łukasz Jankowski / Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz, Radio Wnet

Poranka Wnet można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy, 101,1 FM w Lublinie.

Goście „Poranka Wnet”:

  • Piotr Kowalczuk – dziennikarz „DoRzeczy”
  • Wojciech Skurkiewicz – wiceminister obrony narodowej
  • Michał Sadłowski – prawnik, wykładowca akademicki UW
  • gen. Waldemar Skrzypczak – były dowódca Wojsk Lądowych RP
  • Krzysztof Wojczal – ekspert ds. międzynarodowych

Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizacja: Joanna Rejner


W niedzielę odbędą się we Włoszech wybory parlamentarne. Piotr Kowalczuk mówi o ostatnich opublikowanych sondażach (ostatnie sondaże mogły być opublikowane dwa tygodnie przed wyborami) i obecnych nastrojach w polityce włoskiej.

Z sondaży wynikało, że bezapelacyjnie wygra koalicja centroprawicowa i że będzie ona miała nawet 2/3 miejsc w parlamencie.

Z tego co się słyszy, można odnieść wrażenie, że lewica pogodziła się już z porażką.

Piotr Kowalczuk mówi także o faworytce do zostania premierem Włoch:

Giorgia Meloni wielokrotnie mówiła o swojej lojalności, jeśli chodzi o członkostwo Włoch w NATO i Unii Europejskiej.

Rzym, Kapitol, Włochy / Fot.: serghei_topor, pixabay

Wojciech Skurkiewicz komentuje przebieg wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Rosja chciała w przeciągu kilku dni zająć wschód Ukrainy, zająć Kijów i wprowadzić tam marionetkowy rząd. Dzisiaj widać, że armia rosyjska była zaskoczona i źle przygotowana.

Wiceminister obrony narodowej podkreśla rolę Polski w sprawie pomocy świadczonej Ukrainie przez państwa europejskie.

Gdyby nie zaangażowanie Polski w rozmowach z Zachodem, to Ukraina nie miałaby tyle sprzętu, nie miałaby takiego wsparcia dyplomatycznego.


Michał Sadłowski wypowiada się na temat częściowej mobilizacji, którą w środę ogłosił Władimir Putin.

Dochodzą do nas sygnały, że ta mobilizacja jest dokonywana bardzo sprawnie.

Dyskusje na temat wprowadzenia mobilizacji pojawiły się już w marcu.

Kreml / Fot. Alexandergusev / Wikimedia Commons

Gen. Waldemar Skrzypczak prognozuje, jak siły rosyjskie pochodzące z mobilizacji wpłyną na rozwój wojny na Ukrainie.

Na pewno ta siła nie przyniesie Rosji zwycięstwa, ale z pewnością przedłuży wojnę.

Gen. Waldemar Skrzypczak

Gość Poranka Wnet zaznacza, że przeszkolenie żołnierzy zajmie przynajmniej miesiąc.

Pierwsze jednostki wejdą do walki może w listopadzie.


Krzysztof Wojczal jest zdania, że Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację przede wszystkim z uwagi na potrzebę chronienia swojej reputacji. Jednak widzi także inny powód.

Myślę, że Putin ogłosił mobilizację nie tylko dla utrzymania swojej pozycji, ale także z uwagi na to, że Rosja walczy do końca.

K.K.

Dr Saryusz-Wolski: odpowiedzią Zachodu na eskalację ze strony Rosji muszą być dalsze sankcje i dostawy broni dla Ukrainy

Kiedy Bałtowie, Polacy i Finowie zamykają granicę dla Rosjan, inni w UE niekoniecznie chcą to robić – ubolewa europoseł PiS.

Jesteśmy w fazie eskalacji wojny na Ukrainie.

Dr Jacek Saryusz-Wolski prognozuje dalsze kroki Zachodu w związku z zapowiadaną przez Kreml eskalacją działań wojennych na Ukrainie. W związku z tym:

Zachód powinien radykalnie, ilościowo i jakościowo, zwiększyć dostawy broni na Ukrainę.

Eurodeputowany tłumaczy, że zaangażowanie NATO poprzez ochronę nieba nad Ukrainą nie jest możliwe z powodu braku zgody wszystkich członków. Zdaniem rozmówcy Łukasza Jankowskiego w swoich kalkulacjach Zachód powinien być przygotowany na najgorsze scenariusze rozwoju rosyjskiej agresji. Jak podkreśla polityk, nie należy rezygnować z restrykcji wymierzonych w Federację Rosyjską:

Sankcje przeciwko Rosji są skuteczne, należy je dalej zwiększać. Miarą słabnięcia tego państwa są niepokoje społeczne, które ujawniły się w związku z mobilizacją.

Gość „Popołudnia Wnet” zwraca uwagę, że wykluczenie Rosji ze światowego systemu bankowego nie jest do końca szczelne. Jak dodaje, wiele działań Zachodu jest spóźnionych, co więcej, wbrew zapowiedziom, nie wyciągnięto wniosków z błędnej polityki wobec Rosji.

Kiedy Bałtowie, Polacy i Finowie zamykają granicę dla Rosjan, inni w UE niekoniecznie chcą to robić. […] Niemcy skompromitowały się kompletnie, a chcą mieć stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Dmytro Antoniuk: decyzja Putina prolongatą śmierci ponoszonej przez Ukraińców i Rosjan

Piotr Trudnowski (Klub Jagielloński): Opozycję jednoczy tylko niechęć do PiS

Prezes Klubu Jagiellońskiego komentuje w Popołudniu Wnet ostatnie spotkanie liderów opozycji. Czy w najbliższych wyborach zobaczymy wspólną listę opozycji?

Piotr Trudnowski, publicysta i działacz społeczny, stawia tezę, że PSL nie odegra wielkiej roli w najbliższych latach.

Jest taka legenda o PSL jako „partii obrotowej”, która będzie rządzić z każdym. Choć gdy spojrzeć na historię polityczną, ludowcy dogadywali się z socjaldemokratami i liberałami. Są więc raczej „partią estabilishmentu”.

Stawia również tezę, że partie opozycyjne są zbyt podzielone ideologicznie, by połączyć siły.

Wspólna lista jest raczej mało prawdopodobna, chyba że zmieni się ordynacja wyborcza. Podejrzewam jednak, że zobaczymy 2 lub 3 listy.

Pewną zagadką są niewielkie, ale widoczne ugrupowania – Partia Razem i AgroUnia. Plotka głosi, że te dwie partie połączy sojusz. Główną poszlaką jest fakt, że..

Program AgroUnii napisał mocno lewicowy ekonomista. […] Samodzielny start Partii Razem jest jednak raczej skazany na porażkę.

– zwraca uwagę nasz gość

[ARP]

Odsłuchaj audycji:

Czytaj także:

Dr Zbigniew Kuźmiuk: Donald Tusk został wysłany do Polski, żeby wciągnąć Polskę do strefy euro

Piotr Trudnowski, Krzysztof Nieczypor, dr Jacek Saryusz-Wolski, Jan Piekło – Popołudnie Wnet – 22.09.2022 r.

Popołudnia Wnet można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Szczecinie, Łodzi, Bydgoszczy i Lublinie.

Goście „Popołudnia Wnet”:

Piotr Trudnowski – prezes Klubu Jagiellońskiego

Grzegorz Milko – szef redakcji sportowej Radia Wnet

Krzysztof Nieczypor – ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich

dr Jacek Saryusz-Wolski – europoseł PiS

Jan Piekło – były ambasador RP w Kijowie

Marcin Krzyżanowski – orientalista, wykładowca akademicki, były konsul RP w Kabulu


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Szymon Dąbrowski, Daniel Chybowski


Piotr Trudnowski / fot. materiały Klubu Jagiellońskiego

Piotr Trudnowski komentuje działania opozycji. Ocenia, że traci ona szansę na pozyskanie mniej zaangażowanych zwolenników obozu rządzącego. Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” partie na lewo od PiS zgrupują się w dwóch albo trzech listach wyborczych.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego odnosi się do kwestii przesunięcia o rok wyborów samorządowych. Wskazuje, że najbardziej na tej zmianie straci Polskie Stronnictwo Ludowe.


Grzegorz Milko zapowiada mecz Polska-Holandia w ramach Ligi Narodów.


Krzysztof Nieczypor ocenia, że ogłoszenie mobilizacji w Rosji jest kolejną próbą zastraszenia Zachodu. Relacjonuje, że decyzja Putina nie doprowadziła do pogorszenia nastrojów w społeczeństwie ukraińskim. Ekspert nie sądzi, by w najbliższym czasie miało dojść do szerzej zakrojonych działań kontrofensywnych Sił Zbrojnych Ukrainy.


Jacek Saryusz-Wolski / Fot. Prywatny album Saryusza-Wolskiego

Dr Jacek Saryusz-Wolski prognozuje dalsze kroki Zachodu w związku z zapowiadaną przez Kreml eskalacją działań wojennych na Ukrainie.


Jan Piekło ocenia, że ogłoszenie mobilizacji w Rosji nie doprowadzi do istotnej poprawy sytuacji najeźdźców na froncie wojny przeciwko Ukrainie.

Gość „Popołudnia Wnet” przestrzega przed obecnymi na Zachodzie pomysłami wpuszczania do UE Rosjan uciekających przed mobilizacją.


Biden powiedział, że pragnie wrócić do Porozumienia Nuklearnego. Problem w tym, że wcale nie musi tego chcieć Iran. Fot.: Wikimedia Commons/ Iran-persian/CC 4.0

Marcin Krzyżanowski komentuje trwające w Iranie protesty społeczne.

 

Dr Cezary Mech: dobrobytu nie da się utrzymać bez używania paliw kopalnych

Były wiceminister finansów analizuje przyczyny kryzysu energetycznego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Dr Sadowski: ważną przyczyną obecnego kryzysu jest monopolizacja produkcji energii