Piotr Kowalczuk o niedzielnych wyborach we Włoszech: można odnieść wrażenie, że lewica pogodziła się już z porażką

Dziennikarz tygodnik DoRzeczy komentuje wybory parlamentarne we Włoszech, które odbędą się już w tę niedzielę.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Piotr Kowalczuk mówi o wynikach sondaży opublikowanych dwa tygodnie przed wyborami. Zwraca uwagę na to, że liczba parlamentarzystów się zmniejszyła z 945 do 600 (w tym 400 deputowanych i 200 senatorów). Jest to związane z tańszymi kosztami utrzymania aparatu władzy, a także zdaniem Włochów – sprawniejszym zarządzaniem krajem.

 Z ostatnich sondaży wynikało, że bezapelacyjnie wygra koalicja centroprawicowa i że będzie ona miała nawet 2/3 miejsc w parlamencie.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego tłumaczy, że mimo zakazu publikowania sondaży, partie są świadome ich wyników i podaje, że:

Z tego co się słyszy, można odnieść wrażenie, że lewica pogodziła się już z porażką.

O wynikach wyborów parlamentarnych będzie wiadomo o godzinie trzeciej w nocy, jednak wyniki zostaną ogłoszone w poniedziałek.

Czytaj także:

Ponad Oceanami: mobilizacja w Rosji, podwyżka stóp procentowych w Wielkiej Brytanii

Jesienią 2022 roku w Kazachstanie odbędą się przedterminowe wybory prezydenckie

Kadencja prezydencka zostanie przedłużona z pięciu do siedmiu lat. Ogłosił to obecny prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew. Zamierza zgłosić swoją kandydaturę.

Głowa państwa w przemówieniu do parlamentu powiedział:

Dla mnie interesy państwa są ponad wszystko, dlatego jestem gotów skrócić swoją kadencję i udać się na przedterminowe wybory prezydenckie. 

Tokajew zaproponował także wydłużenie kadencji prezydenckiej z pięciu do siedmiu lat i zakaz reelekcji (zakazuje tego nowa konstytucja Kazachstanu, przyjęta w czerwcu 2022 r.). Również według Tokajew, w 2023 r. odbędą się przedterminowe wybory  do niższej izby parlamentu Kazachstanu. Następnie rząd kraju ustąpi i zostanie utworzony nowy.

Ponadto w swoim wystąpieniu prezydent ogłosił amnestię dla uczestników styczniowych protestów. Nie dotyczy to jednak tych, którzy są oskarżani o zdradę stanu i próby zamachu stanu.

Kasym-Żomart Tokajew obiecał też podnieść płacę minimalną o 17% i przelać połowę środków z Narodowego Funduszu Kazachstanu na osobiste konta dzieci – później mogą je przeznaczyć na edukację lub zakup domu. Obecnie wielkość Funduszu wynosi około 53 miliardów dolarów.

Źródło: Radio Svoboda

Czytaj także:

Raport z Kijowa: rozpoczęcie roku szkolnego w Ukrainie

Zjednoczona Prawica na czele, Koalicja Obywatelska wciąż goni. Sondaż przed wyborami parlamentarnymi

Premier Mateusz Morawiecki podczas przemówienia w Sejmie./ fot. Twitter

W dniach 10 – 13 czerwca pracownia Research Partner przeprowadziła badania preferencji wyborczych Polaków. Oto wyniki.

Najwięcej głosów zdobyłaby Zjednoczona Prawica. Na to ugrupowanie głos oddałoby 32,8% respondentów. Drugie miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska z poparciem na poziomie 23%. Podium zamknęłoby ugrupowanie Szymona Hołowni, które zdobyłoby 10,5 % głosów.

Do Sejmu weszłyby jeszcze dwa ugrupowania: Lewica z poparciem na poziomie 7,5% i Konfederacja, na którą zagłosowałoby 5,4% respondentów. Do parlamentu nie dostałoby się Polskie Stronnictwo Ludowe (4,4% głosów). Jak wynika z badania frekwencja wyborcza wyniosłaby 61,2%.

K.B.

Źródło: Research Partner

Marek Sawicki: Sojusz PSL z Gowinem i Hołownią nie jest pewien, ale jestem zwolennikiem takiego budowania centrum

Marek Sawicki/Fot. Radio Wnet

Poseł PSL wyjaśnia dlaczego rząd powinien zezwolić prywatnym podmiotom na inwestycję w biogaz. Informuje jak będzie wyglądać przyszłość polityczna jego partii.

Marek Sawicki komentuje pomysł rządu, aby przełożyć wybory samorządowe na 2024 rok. Jego zdaniem nie jest to dobry pomysł, gdyż wpłynie negatywnie na pracę gmin, powiatów i województw.

Wydłużenie kadencji samorządowcom rozleniwi ich. Zamiast myśleć o inwestycjach, będą czekać na zamknięcie kadencji.

W najbliższym czasie czeka nas prawdziwy maraton wyborczy. Najpierw na jesieni 2023 roku odbędą się wybory parlamentarne. W ich kontekście pojawiają się głosy o możliwej koalicji Polska2050 -PSL – Porozumienie Jarosława Gowina. Marek Sawicki mógłby zgodzić się na taki sojusz.

Taka koalicja nie jest jeszcze pewna, ale jestem zwolennikiem takiego budowania centrum. Porozumienie z Hołownią powinno być jednak zawarte kilka miesięcy temu, bez czekania na wyniki sondażowe.

Czytaj także:

Prof. Antoni Dudek: Przekleństwem polskiej polityki jest brak ciągłości w działaniu

W czasie wyborów ważną kwestią mogą być rosnące ceny energii. Zdaniem posła PSL, aby je zmniejszyć, należy zezwolić samorządom i prywatnym przedsiębiorstwom na inwestycję w biogazownie.

Jak dokładnie powinny wyglądać inwestycje w biogaz? Czy możliwe jest rozwiązanie problemu eksportu ukraińskiego zboża? Przesłuchaj całej rozmowy z naszym gościem.

K.B.

Prof. Antoni Dudek: Przekleństwem polskiej polityki jest brak ciągłości w działaniu

Featured Video Play Icon

Fot. Piotr VaGla Waglowski / Wikipedia Commons

Historyk i politolog mówi o grzechach i błędach polskiej polityki. Wytyka klasom politycznym brak ciągłości w działaniu, jak i unikanie przeprowadzania niezbędnych reform.

Prof. Antoni Dudek zwraca uwagę, że choć w Polsce rzadko kiedy politycy potrafią dojść do porozumienia, to jednak są kwestie, w których zgadzają się wszyscy. Jedną z nich jest podejście do polityki międzynarodowej.

W Polsce funkcjonuje przekonanie, że chcemy być bardziej na zachodzie niż wschodzie. Było to widoczne w sposobie działania polskiej klasy politycznej w sprawie konfliktu na Ukrainie.

Społeczeństwo naszego kraju jest też raczej zgodne, że należy zacieśniać współpracę z USA. Sojusz polsko – amerykański utrwalił się w wyniku toczącej się na wschodzie wojny. Nie wiemy jednak jak długo się on utrzyma.

Za parę lat może okazać się, że Stany wrócą do swego trendu odwracania się od Europy.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla jednak, że opisane wyżej przypadki zgody i współpracy, to wyjątki. W Polsce mamy duży problem z ciągłością działania w polityce. Nie podejmujemy się też realizacji niezbędnych zmian w gospodarce i polityce.

W naszym kraju realizuje się głównie reformy łatwe do przeprowadzenia, by móc pochwalić się sukcesem. Nie przeprowadza się zmian w krytycznych obszarach, a one i tak będą musiały być zreformowane. 

K.B.

Czytaj teź:

Gądek: PiS nie jest jeszcze gotowy na to, by walczyć w kampanii na całego. Partia jest rozlazła i trzeba ją zmobilizować

Paweł Kukiz: jeżeli nie zostaną wprowadzeni sędziowie pokoju, nie będę dalej głosować z PiS-em

Featured Video Play Icon

Lider Kukiz15 wyjaśnia jak powinna zmienić się pomoc udzielana Ukrainie przez Polskę. Tłumaczy, jakie warunki musi spełnić PiS, aby móc dalej liczyć na jego wsparcie w głosowaniach.

Paweł Kukiz uważa, że powinniśmy zmienić sposób pomagania Ukrainie. Zamiast działać poprzez centralne instytucje, polskie władze powinny współpracować z organizacjami pozarządowymi lub kontaktować się bezpośrednio z dowódcami okręgów wojskowych. W ten sposób lepiej odpowiemy na aktualne potrzeby ukraińskich żołnierzy.

W celu rozwijania współpracy polsko – ukraińskiej niezwykle ważne jest również wyjaśnienie kwestii historycznych. Zdaniem Pawła Kukiza jest na to miejsce nawet w obecnej sytuacji.

Gość Radia Wnet mówi o swojej przyszłości w sejmie. Nie wie, czy wystartuje w kolejnych wyborach. Zależne jest to od tego, czy PiS wywiąże się ze złożonych obietnic. Dotyczą one m.in uchwalenia sędziów pokoju, czy wprowadzenia zmian w dostępie do broni i amunicji.

Czy w tej kadencji sejmu dojdzie zo zmiany ordynacji wyborczej? Co Paweł Kukiz sądzi o postawie części polityków Konfederacji? Koniecznie przesłuchaj całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Paweł Tanajno: To nie wirus prowadzi do utraty miejsc pracy, tylko źli ludzie

Paweł Tanajno o powstaniu partii przedsiębiorców oraz o lockdownie- jego niekonstytucyjności, nieskuteczności i potrzebie zniesienia.


Paweł Tanajno mówi, dlaczego przedsiębiorcy przeciwstawiający się rządowym obostrzeniom zakładają partię polityczną. Podkreśla, że ich partia składa się z ludzi, którzy sami prowadzącą działalność gospodarczą.

Były kandydat na Prezydenta RP wskazuje na uprzywilejowanie rolnictwa względem innych działalności gospodarczych.

Niezadowolona grupa społeczna nie sądzi, aby wygrała wybory parlamentarne. Niemniej jednak liczą, że będą mogli być języczkiem u wagi.

 Tanajno zachęca właścicieli biznesów, aby zlekceważyli obostrzenia. Podkreśla, że te ostatnie nic nie dają, podając przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie w stanach, w których są obostrzenia i w stanach, gdzie ich nie ma, sytuacja epidemiczna wygląda praktycznie tak samo.

Lekceważcie je po całości. Obostrzenia są niekonstytucyjne.

Gość Poranka Wnet nie zgadza się z twierdzeniem, że sytuacja jest taka sama na całym świecie. Podkreśla, że

Dwie trzecie ludności świata nie ma pojęcia co to są lockdowny- Chiny, Indie, wszystkie kraje azjatyckie, połowa krajów afrykańskich i południowoamerykańskich nie ma pojęcia, że istnieje takie szaleństwo, jak w Europie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Sondaż wyborczy: PiS na czele, drugie PO, Hołownia łeb w łeb z Trzaskowskim. Lewica i Kosiniak Kamysz poza parlamentem

Najnowszy sondaż wyborczy pokazuje, że ugrupowania Lewicy oraz PSL-Koalicja Polska znalazłyby się poza parlamentem. Ruchy Rafała Trzaskowskiego i Szymona Hołowni oscylują wokół 7%.

Według sondażu wyborczego przeprowadzonego dla RMF FM i „DGP”, gdyby wybory parlamentarne miały miejsce w najbliższy weekend, wzięłoby w nich udział 52,1% wyborców.

Najwięcej głosów uzyskałoby Prawo i Sprawiedliwość – 41,3% poparcia. Na drugim miejscu uplasowałaby się Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Zieloni i Inicjatywa Polska) – 22,5% głosów. Na trzecim miejscu ruch Polska 2050 Szymona Hołowni z 7,1% poparcia, a na czwartych Nowa Solidarność Rafała Trzaskowskiego z wynikiem 6,8%. Na politycznym podium znalazłaby się także Konfederacja z wynikiem 6,7% głosów.

Poniżej progu wyborczego mogłaby znaleźć się formacja Kosiniaka Kamysza PSL-Koalicja Polska z wynikiem 2,4% głosów oraz co zaskakujące Lewica – 3,2 % poparcia.

Co dziesiąty badany nie wie, na kogo chciałby zagłosować. Badanie odbyło się na 1100 osobach.

Źródło: RMF FM

M.K.

Dr Giedz: Partia Baszara al-Asada wygrała wybory parlamentarne. Kurdowie praktycznie nie mają w nim swojej reprezentacji

Dr Maria Giedz mówi o wyborach do syryjskiego parlamentu, braku w nim reprezentacji kurdyjskiej, ekspansji armii tureckiej w Iraku i Libii oraz konfliktowej sytuacji w prowincji Idib.


Dr Maria Giedz, ekspert ds. kurdyjskich opowiada o wynikach wyborów parlamentarnych w Syrii i podaje, że na 250 miejsc w parlamencie, partia obecnego prezydenta Syrii otrzymała 177 mandatów.

W tych wyborach w sumie wzięło tylko 33% mieszkańców Syrii, około 6 mln osób. Okazuje się, że do parlamentu weszło również 4 Kurdów. Trzech z nich to przedstawicieli partii komunistycznej, a jeden z nich jest przedstawicielem partii Baas. Tak naprawdę oni nie reprezentują Kurdów.

Zdaniem rozmówczyni Jaśminy Nowak, kandydaci w wyborach byli dokładnie prześwietlani przez syryjskie władze, dlatego też nie można mówić o uczciwych wyborach. Odnosząc się do prowincji Idib, dr Giedz podkreśla, że Turcja chroni znajdujących się na tym terenie członków ISIS, natomiast rząd Baszara al-Asada chciałby się ich pozbyć. Z kolei państwa zachodnie wspierają władze Turcji i przymykają oko na represje do jakich dochodzi w tym kraju, a także zagraniczne działania destabilizujące prowadzone przez prezydenta Erdogana:

Kilka dni temu Turcja zbombardowała północny Irak, ale w żadnych mass mediach nie usłyszą państwo takiej informacji. Turcja próbuje przejąć północne partie Libii, a w powietrzu wisi konflikt z Egiptem (…) My już zapomnieliśmy, że w 1974 roku Turcja zajęła północny Cypr. Jeździmy na wakacje na Cypr i nie zwracamy uwagi, że spora partia wyspy jest zajęta przez Turcję, a na jej miejscu powstało quasi-państwo.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

W Irlandii rząd może stworzyć Sinn Fein – partia kiedyś związana z IRA, dziś odchodząca od dawnych ideałów

W wyborach nadal jest wiele niewiadomych, rząd może utworzyć zarówno Sinn Fein, jak i Fianna Fail.

Bogdan Feręc, redaktor naczelny portalu Polska-IE.com komentuje wyniki wyborów parlamentarnych w Irlandii. Najwięcej mandatów zdobyła opozycyjna partia Fianna Fail. Tym samym pokonała zarówno lewicową partię Sinn Fein, jak i rządzącą dotychczas Fine Gael:

Wyniki są zaskakujące. Wszyscy stawiali na to, że wygra partia Mary Lou McDonald, czyli Sinn Fein, a ta łączona jest oczywiście z IRA, a tak się nie stało.

W 160-osobowym Zgromadzeniu Irlandii FF będzie miała 38 deputowanych, SF – 37 mandatów, FG – 35, Zieloni – 12 mandatów, Partia Pracy oraz Socjaldemokraci – po 6, ruch Solidarity – People Before Profit – 5, Aontu oraz Independents4Change – po jednym mandacie. Aż 19 miejsc przypadło kandydatom niezależnym:

Dotychczasowy wieloletni sprawca dziwnych rzeczy na wyspie osiągnął największą liczbę głosów […] będzie to Fianna Fail i Fine Gael, które przez ponad 100 lat kształtowały politykę na zielonej wyspie. Przegrały one wybory, ale jednocześnie zdobywając – przynajmniej Fianna Fail – największa liczbę głosów.

Jak dodaje Bogdan Feręc, Sinn Fein ma przewagę nad Fianna Fail, gdyż może zaprosić do koalicji dowolną partię. Rozpoczęła już rozmowy z Partią Zielonych i Socjaldemokratami:

Jeżeli przyniosą one oczekiwany efekt, rząd utworzy Mary Lou McDonald, zostanie tym samym premierem Irlandii i nareszcie zostanie przełamany duopol władzy.

Choć wybory odbyły się w weekend, nadal jest wiele niewiadomych. Komentatorów, jak i samych wyborców najmocniej interesuje to, kto zostanie premierem:

Zmieniła się scena polityczna. Nie wiadomo, kto będzie premierem; kto będzie tworzył rząd. […] Równie dobrze może się okazać, że to Fianna Fail doprosi jakąś mniejszą partię do koalicji i utworzy rząd.

Feręc opowiada również o odchodzeniu balastu historycznego Sinn Fein. Albowiem ta partia kojarzona jest z IRĄ, czyli Irlandzką Armią Republikańską. Nasz gość mówi, że głównym oczekiwaniem Irlandczyków jest zmiana polityki społecznej:

Z całą pewnością muszą pokazać się jako partia, która odeszła od dawniejszych ideałów, od IRA, która podkładała bomby, wzniecała niepokoje i walczyła o coś, co do tej pory jest przez IRA przegrane. […] Mary Lou McDonald nigdy nie była w IRA, może właśnie dlatego wygrywa, że jej partia powoli odchodzi od tego, co kiedyś było bezpośrednikm połączneiem Sinn Fein z IRA.

K.T. / A.M.K.