Prof. Girzyński: po wybuchu wojny na Ukrainie Tusk stał się politycznym obciążeniem dla Platformy

Zbigniew Girzyński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Poseł koła Polskie Sprawy o krajobrazie politycznym Polski po rosyjskiej agresji oraz o możliwych następstwach odcięcia dostaw gazu przez Federację Rosyjską.

Prof. Zbigniew Girzyński komentuje wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Ocenia, że nasze państwo jest przygotowane na taki krok Kremla.

Zdaniem polityka, władze Federacji Rosyjskiej postępują całkowicie nieracjonalnie. Gość „Popołudnia Wnet” stwierdza również, że nie należy się spodziewać zmiany prorosyjskiej polityki Berlina i Paryża.

Gdyby Rosja zaatakowała tylko wschód Ukrainy, reakcja Niemiec i Francji , a może również USA, byłaby znacznie łagodniejsza.

Czytaj też:

Jan Bogatko: Niemcy mają wielu „misioznawców” – polityków tak zapatrzonych w Rosję, że nic poza nią nie widzą

Poruszony zostaje również temat sytuacji wewnętrznej w Platformie Obywatelskiej. Rozmówca Łukasza Jankowskiego wyraża przekonanie, że przywództwo Donalda Tuska w tej partii gwarantuje kolejne zwycięstwo wyborcze Zjednoczonej Prawicy.

Prof. Girzyński wypowiada się ponadto na temat niejednoznacznej postawy polityków Konfederacji wobec agresji rosyjskiej na Ukrainę. Przypomina, że Roman Dmowski, którym część z nich się inspiruje, potrafił w porę „wyrwać się z uścisku Rosji”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Sakiewicz: Wszyscy, którzy chcieli zrzucić winę za katastrofę smoleńską na pilotów, powinni ponieść konsekwencje

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” o raporcie tzw. „podkomisji Macierewicza” oraz o tym, jakie powinny być dalsze działania państwa polskiego.

Tomasz Sakiewicz komentuje ogłoszony w poniedziałek raport Antoniego Macierewicza ws. katastrofy smoleńskiej.  Wskazuje, że NATO i inne organizacje międzynarodowe powinny zająć jasne stanowisko w tej sprawie.

Do tej pory brakowało wyraźnego głosu państwa polskiego w tej sprawie, co bardzo utrudniało działania na arenie światowej.  Dzisiaj mamy raport poparty solidnymi badaniami, których nikt nie jest w stanie podważyć.

W opinii redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, trwająca agresja Rosji na Ukrainę uwiarygadnia tezę o udziale Kremla w śmierci polskiego prezydenta wraz z delegacją.  Tomasz Sakiewicz przypomina zaniedbania rządu Donalda Tuska podczas smoleńskiego śledztwa.

Być może były premier będzie chciał nas uciszyć pozwami. Od początku nakłaniano polityków PO do przerzucania winy na polskich pilotów. […] Wielu przedstawicieli elit zachowało się nieprzyzwoicie. Powinny zostać wyciągnięte konsekwencje.

W związku z tym że, jak mówi gość „Popołudnia Wnet”, ujawniono dowody na  zamach smoleński, Federacja Rosyjska powinna zostać obłożona kolejnymi sankcjami.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Konferencja podkomisji smoleńskiej: przyczyną katastrofy był wybuch w lewym skrzydle samolotu

A.W.K.

Prof. Andrzej Nowak: nikt poza Putinem tak nie zaszkodził Ukrainie jak Tusk i Sikorski

Featured Video Play Icon

Historyk o konieczności rozliczenia polityków europejskich, ich szkodliwej prorosyjskiej polityce z przeszłości oraz o tym, co może powstrzymać Władimira Putina.

Prof. Andrzej #Nowak#PoranekWnet: niektóre kraje rewidują swoją postawę z ostatnich lat. Tak jest w przypadku części polityków i prasy niemieckiej. #RadioWnet

— RadioWnet (@RadioWNET) March 17, 2022

Prof. Andrzej Nowak zaznacza, że politycy, którzy swoją biernością torowali Putinowi drogę do kolejnych agresji powinni się uderzyć w piersi, zanim zaczną się ponownie wypowiadać odnośnie Rosji.

 Podkreśla, że nikt poza samym Władimirem Putinem nie zrobił tyle, żeby zaszkodzić Ukrainie jak Donald Tusk i Radosław Sikorski.

Nasz gość przypomina, że w Gazecie Wyborczej został wydrukowany artykuł usprawiedliwiający pakt Ribbentrop-Mołotow. Wskazuje, że reset relacji z Moskwą za Leszka Millera nie przyniósł większych rezultatów. Zaznacza, że politycy PO nie ostrzegli Ukrainy, gdy Rosja składała Polsce propozycję jej rozbioru.

Zagraniczna peregrynacja „swego chłopa z Gdańska”, jak o Tusku mówią Niemcy / Jan Bogatko, „Kurier WNET” 92/2022

Dlaczego pan narodowi polskiemu nie sprzyja? Niemcy są silniejsze, Rosja jest silniejsza, a pan powinien wszystko robić, żeby walczyć, jeśli jest pan Polakiem. Bo może pan nie jest Polakiem?

Jan Bogatko

Donalda Tuska podróż do Polski

Donald Tusk, były premier Polski, który zabiega na czele Antypisu o powrót na scenę polityczną w Warszawie, udał się w podróż do Polski. Właśnie do Polski, a nie po Polsce. Jej przebieg ukazuje, że to zagraniczna peregrynacja „swego chłopa z Gdańska”, jak o Tusku mówią Niemcy.

Grodzisk Mazowiecki (mało dzisiaj kto wie, czemu to miasto na Mazowszu zawdzięcza dwuczłonową nazwę) to jeden z etapów rajdu Donalda Tuska po władzę w kraju między Bugiem a Odrą i Nysą.

Zostawiam innym odpowiedź na pytanie, czy wizyta Tuska w Grodzisku Mazowieckim była udana, czy też zakończyła się klapą. W necie znajdują się różne filmiki ze scenką, w której były premier rozmawia na ulicy ze starszą panią, zapewne mieszkanką miasta. Jej przebieg poirytował polityka w niejednej wodzie kąpanego.

Każdy może sobie obejrzeć ów filmik i wyrobić sobie na temat tej rozmowy własne zdanie, jeśli ma taką potrzebę, rzecz jasna.

– Dlaczego pan nic nie robi? Dlaczego pan tak sprzyja Niemcom? (…) Proszę pana, ja mam 84 lata, przeżyłam wojnę i powstanie; jestem warszawianką, moi bracia zginęli w powstaniu warszawskim. Dlaczego pan narodowi polskiemu nie sprzyja, tylko sprzyja temu silniejszemu? Niemcy są silniejsze, Rosja jest silniejsza, a pan powinien wszystko robić, żeby walczyć, jeśli jest pan Polakiem. Bo może pan nie jest Polakiem? – mówiła kobieta na ulicy w Grodzisku do Donalda Tuska. Przed swym rajdem, na konferencji prasowej poprzedzającej tour de Pologne, Donald Tusk zapowiedział dziennikarzom, że będzie „jeździł od powiatu do powiatu i spotykał się z ludźmi, żeby pokazać »krzyk tych ludzi«”. Nie sądzę, by o taki krzyk mu chodziło.

Nie kryjąc zaskoczenia, były premier nie podjął dyskusji z mieszkanką Grodziska, odpowiadając kobiecie niezbyt elegancko, wręcz brutalnie, wyświechtanym zwrotem „ale dała pani sobie namotać w głowie”.

No i tu jesteśmy chyba w domu. Premier był wściekły, że jego rozmówczyni zagrała wobec niego kartą narodowościową: „Jeśli jest pan Polakiem, bo może nie jest pan Polakiem”. Dał to wyraźnie odczuć, niedwuznacznie reagując słówkiem „o!” na jej wypowiedź. Czasem reakcja zastępuje odpowiedź. Bywa nawet bardziej wyrazista. Ale – Bogiem a prawdą: czy uwaga seniorki, może nawet prowokacyjna, jest aby dowodem na to, że „dała sobie namotać w głowie”? Nie postawię pytania komu, bo odpowiedzi na nie nie dostanę.

Zanim pojawiły się w Polsce zdjęcia rzekomego lub nie dziadka premiera Donalda Tuska w mundurze żołnierza wermachtu, niemieccy medialni przyjaciele polityka włożyli wiele pracy i energii w przekonywanie Niemców o tym, że „oto mamy naszego człowieka w Polsce”.

W niemieckich mediach można było przeczytać i usłyszeć, że Donald Tusk tak w zasadzie to żadnym Polakiem nie jest, niczym Oskar Mazerath z Blaszanego bębenka. To nasz Kaszub! Także i życiorys premiera Polski z ramienia PO zmienia się w zależności od tego, dla kogo jest przeznaczony.

W każdym razie w tej części, która dotyczy jego powiązań rodzinnych w pokoleniu jego rodziców i dziadków w Wolnym Mieście Gdańsku. I tak na przykład polski tekst w Wikipedii ewidentnie różni się w treści od zawartości haseł „Donald Tusk” w tekście niemieckim czy angielskim popularnej internetowej encyklopedii.

W wersji anglojęzycznej czytamy: Tusk was born in Gdańsk in northern Poland. He has Polish, German (maternal grandmother) and Kashubian ancestry. (…) The family’s language was Danzig German[12]. (…) Tusk has described the city of his youth as „a typical frontier town” with „many borders (…) between ethnicities”. This, together with his Kashubian ethnic ancestry and multilingual family, meant that he grew up with an awareness that „nothing is simple in life or in history”, which informed his adult political view that it is „best to be immune to every kind of orthodoxy, of ideology and most importantly, nationalism”.

W wolnym tłumaczeniu na polski znaczy to tyle, co: Tusk urodził się w Gdańsku w północnej Polsce. Ma pochodzenie polskie, niemieckie (babka ze strony matki) i kaszubskie. (…) Językiem mówionym w rodzinie był gdański dialekt niemieckiego.

(…) Tusk określił miasto swojej młodości jako „typowe miasto przygraniczne” z „wieloma granicami (…) między narodowościami”. To, wraz z jego kaszubskim pochodzeniem etnicznym i wielojęzyczną rodziną, oznaczało, że dorastał ze świadomością, że „nic nie jest proste w życiu ani w historii”, co ukształtowało jego dorosły pogląd polityczny, że „najlepiej być odpornym na wszelkie rodzaje ortodoksji, ideologii i przede wszystkim nacjonalizmu”. Tu można postawić pytanie: jakiego nacjonalizmu? Polskiego czy niemieckiego? Jak wyrosły w takiej atmosferze mały Donald może odebrać przekaz o powstaniu warszawskim (styczniowym, listopadowym i tak dalej), składający się na polski etos?

Zajrzyjmy z kolei do niemieckojęzycznej edycji hasła Donald Tusk: Tusks Großeltern väterlicher- und mütterlicherseits gehörten der ethnischen Minderheit der Kaschuben in der damaligen Freien Stadt Danzig an. Die Sprache der Familie war Danziger Deutsch. (…) Am 2. August 1944 wurde Tusks Großvater Józef Tusk (1907–1987) aufgrund seiner Zugehörigkeit zur Deutschen Volksliste zur Wehrmacht einberufen.

Rzuca się w oczy podobieństwo hasła niemieckiego do angielskiego. W wolnym tłumaczeniu na polski znaczy to tyle, co: dziadkowie Tuska po mieczu, jak i kądzieli należeli to mniejszości etnicznej Kaszubów w ówczesnym Wolnym Mieście Gdańsku. Językiem rodzinnym był gdański dialekt niemieckiego. (…) 2 sierpnia 1944 roku dziadek Tuska, Józef Tusk, z uwagi na przynależność do narodu niemieckiego (volkslista) został powołany do służby w wermachcie. I w tym wypadku życiorys premiera Tuska jest jednoznaczny.

A czego dowiemy się o premierze Donaldzie Tusku hasła o polityku w polskiej edycji Wikipedii? A raczej czego nie dowiemy się? A więc w polskiej Wikipedii nie znajdziemy ani słowa o kaszubskim czy niemieckim pochodzeniu lidera Platformy Obywatelskiej. Ani słowa o tym, jakiego języka używano na co dzień i od święta w domu Tusków.

Ani słowa o tym, że był to dom, w którym rozmawiano, a zapewne też i modlono się, i śpiewano kolędy po niemiecku.

Mając tę wiedzę, można zrozumieć przykre dla Donalda Tuska pytania seniorki z Grodziska Mazowieckiego. Powstanie warszawskie dla Tuska, nie okłamujmy się, miało zapewne taką samą wartość, jak dla seniorki powstanie Spartakusa w Berlinie w styczniu 1919 roku, czyli żadną. Dlatego Tusk nadaje się na Europejczyka, a seniorka z Grodziska Mazowieckiego już nie.

Felieton Jana Bogatki pt. „Donalda Tuska podróż do Polski” znajduje się na s. 3 „Wolna Europa” lutowego „Kuriera WNET” nr 92/2022.

Aktualne komentarze Jana Bogatki do bieżących wydarzeń – co środa w Poranku WNET na wnet.fm.

 


  • Lutowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Jana Bogatki pt. „Donalda Tuska podróż do Polski” na s. 3 „Wolna Europa” lutowego „Kuriera WNET” nr 92/2022

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Ryszard Czarnecki: Donald Tusk przekracza wszystkie granice demagogii

Ryszard Czarnecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Europoseł PiS o braku wypłaty środków dla Polski z unijnego Funduszu Odbudowy.

Ryszard Czarnecki komentuje film przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Stwierdza, że

Donald Tusk przekracza wszystkie granice demagogii.

Jak ocenia, zachowanie byłego premiera wyraża brak wiary, iż jego formacja jeszcze kiedyś dojdzie do władzy. Gdyby bowiem w to wierzył wspierałby rząd, aby Polska otrzymała środki z Europejskiego Funduszu Odbudowy.

Chcemy tych pieniędzy.

Negocjacje w tej sprawie trwają. Jak zaznacza polityk, nie można przesądzać, że tych pieniędzy nie będzie. Wskazuje, iż w innych państwach rząd i opozycja mówią ws. środków dla swego kraju jednym głosem, choć w innych kwestiach się różnią.

Czarnecki potwierdza, że pod względem formalno-prawnym możliwe jest wycofanie się Polski z Europejskiego Funduszu Odbudowy.

Komisja Europejska realizuje swoje polityczne, ideologiczne wizje, często niezakorzenione w faktach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jakubiak: Ukraina powinna z większym zaangażowaniem bronić swoich granic

Featured Video Play Icon

Marek Jakubiak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Prezes Federacji dla Rzeczpospolitej o napięciu za naszą wschodnią granicą, Polskim Ładzie i działalności Donalda Tuska.

W kontekście ogłoszonej przez polski rząd decyzji  o przekazaniu Ukrainie broni defensywnej Marek Jakubiak wskazuje, że kłamstwa są nieodłącznym elementem działań putinowskiego reżimu. Uwypukla absurdalność twierdzeń Władimira Putina o zagrożeniu militarnym ze strony Zachodu.

To jest człowiek agresywny, który łże patrząc prosto w oczy.

Polityk ocenia, że Ukraina nie powinna być traktowana jako „państwo specjalnej troski”; należy jej mieszkańców nakłonić do obrony własnego kraju. Jak przypomina rozmówca Łukasza Jankowskiego, Ukraińcy podjęli, zarówno historycznie jak i bardziej współcześnie, wiele działań wymierzonych w Polskę i Polaków.

Czytaj też: Dr Sadłowski: Rosja nie jest zadowolona z rezultatu wojny na Ukrainie, stąd możliwa jest eskalacja

My jesteśmy gotowi do obrony własnych granic. Granica Ukrainy, tak naprawdę dość bogatego państwa, to zupełnie inna sprawa.

Marek Jakubiak negatywnie wypowiada się na temat działalności politycznej Donalda Tuska. Ocenia, że były premier oddał władzę w Polsce bez walki, a jego pomysłem na rządzenie jest nic nie robić.

Ludzie muszą spojrzeć prawdzie w oczy – za PO polskie dzieci chodziły głodne. Teraz też mogłoby być lepiej, ale błędów nie popełniają tylko ci., którzy nic nie robią.

Prezes Federacji dla Rzeczpospolitej mówi też o polskim systemie podatkowym. Postuluje jego radykalne uproszczenie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Michał Wypij: nad życie i zdrowie Polaków obecna władza przedłużyła utrzymanie władzy za wszelką cenę

Michał Wypij / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Michał Wypij o dalszym funkcjonowaniu partii Jarosława Gowina, aferze podsłuchowej i szkodliwych działaniach rządu.

Wiceprezes Porozumienia uważa, że rząd w ostatnim czasie na wielu polach pokazał słabość. Nieodpowiedni sposób działania w sprawie walki z pandemią, czy wreszcie wprowadzenie Nowego Ładu, który wymaga wielu zmian, to zdaniem posła na sejm główne grzechy strony rządowej

Nowy Ład to zdrada wyborców zjednoczonej prawicy.

Na pytanie o przyszłość partii Jarosława Gowina Michał Wypij odpowiada, że nie interesuje jej ani Polska Jarosława Kaczyńskiego, ani Donalda Tuska. Porozumienie będzie szukać własnej drogi, czerpiąc w dużej mierze z dobrej energii sił znajdujących się poza parlamentem. W odpowiedzi na słowa Donalda Tuska, że opozycja powinna startować do wyborów ze wspólnej listy, poseł stwierdził

Średnio mnie interesuje, co mówi Donald Tusk.

Michał Wypij wylicza też błędy rządu w sprawie walki z pandemią. Uważa, że nierozważnym posunięciem było mówienie o wirusie w odwrocie. Jego zdaniem zabrakło rzetelnej wiedzy na temat SARSVOV2. Rząd skupił się na utrzymaniu poparcia społecznego, dlatego nie przygotował społeczeństwa należycie na rozwój pandemii i podejmował spóźnione oraz zbyt drastyczne kroki.

Porozumienie nie chce lockdownu. Lockdown to przyznanie się do klęski.

Na koniec poseł Porozumienia poruszył temat afery podsłuchowej. Stwierdził, że sprawcy potencjalnej inwigilacji członków opozycji powinni zostać surowo ukarani.

K.B.

Potocki: spadki Zjednoczonej Prawicy w sondażach wynikają z propagandy przeciwko Polskiemu Ładowi

Andrzej Potocki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Publicysta tygodnika „Sieci” mówi o tym, jak sytuacja ekonomiczna oraz rozwój pandemii wpływają na poparcie dla partii politycznych w Polsce.

Andrzej Potocki komentuje bieżącą sytuację polityczną w Polsce. Nie sądzi, by pogorszenie sytuacji epidemicznej zaszkodziło notowaniom Prawa i Sprawiedliwości. Do ich obniżenia mogłyby za to doprowadzić dalsze problemy związane z Polskim Ładem. Poruszony zostaje również temat zwiększenia aktywności Donalda Tuska, właśnie na tle ekonomicznym.

Tusk ma nadzieję, że w połowie przyszłego miesiąca liczba przeciwników Polskiego Ładu wzrośnie.

Jak zwraca uwagę rozmówca Łukasza Jankowskiego, polskie prawo powinno utrudniać oszustwa podatkowe, jednocześnie będąc bardziej przejrzystym.

Polscy księgowi sami nie do końca wiedzą jak mają to liczyć. Pojawia się wiele politycznie niebezpiecznych memów. Aktualne spadki Zjednoczonej Prawicy w sondażach wynikają z propagandy przeciwko Polskiemu Ładowi.

Andrzej Potocki odnosi się ponadto do kwestii ewentualnej komisji ws. podsłuchów. Podkreśla, że szczególnego wyjaśnienia wymagają nadużycia poprzedniego rządu.

Publicysta porusza również kwestię możliwego zaangażowania Polski w konflikt na Ukrainie. Jak mówi:

Ukraińcom na pewno przydałoby się polska pomoc lekarska i humanitarna. Możemy się z nimi podzielić naszą bronią, ale bez przesady. Mamy w Europie dużo lepiej uzbrojone państwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

USA – Rosja. Prof. Andrzej Nowak: to nie są żarty – duch Jałty wraca do rzeczywistości politycznej XXI wieku

Featured Video Play Icon

Historyk, podsumowując bieżącą sytuację na świecie, wypowiada się m.in. na temat manipulacji w mediach publicznych, zjawiska tzw. „cancel culture”, czy bieżących tendencji w polityce międzynarodowej.

Prof. Andrzej Nowak dokonuje podsumowania bieżącej sytuacji na świecie, rozpoczynając od kwestii pandemii oraz nieefektywnych metod walki z nią. Zdaniem profesora obowiązujące – głównie w krajach zachodnich – obostrzenia odcisną piętno na kondycji ekonomicznej społeczeństwa.

Lockdowny niszczą klasę średnią w wielu krajach świata. Ludzie tracą swoją niezależność finansową.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego wypowiada się również na temat zakrojonej na coraz szerszą skalę manipulacji w środkach masowego przekazu, skupiając się na zjawiska masowego powstawania tzw. „baniek informacyjnych”.

To wszystko tworzy system coraz bardziej zamknięty i pozwalający manipulować rzeczywistością. (…) To istotny czynnik, który niszczy demokrację.

Historyk zahacza również o krajową politykę – krytykuje lidera opozycji Donalda Tuska, w którego narracjach dostrzega dużą dawkę cynizmu oraz chęci dzielenia obywateli.

Jest to człowiek cyniczny, nie posiadający żadnych wyrazistych poglądów ideowych.

Gość „Poranka Wnet” mówi również o innym groźnym zjawisku – tzw. „cancel culture”, czyli współczesnej formie ostracyzmu. Występuje ono coraz częściej, zwłaszcza w państwach takich, jak USA.

Ludzie, którzy wychylają się poza coraz sztywniej określaną ramę ortodoksji i politycznej poprawności są niszczeni całkowicie i wyrzucani z pracy.

Profesor komentuje również artykuł Bartłomieja Sienkiewicza w magazynie „Liberty” o konieczności porozumienia między liberałami a konserwatystami, z uwagi na zagrożenie ze strony lewicy – zgadza się on z jego przesłaniem.

Jeśli ktoś reaguje na rzeczywistość, to jest to znak ozdrowieńczy. Na gruncie rzeczywistości możemy się spotkać, na gruncie nierzeczywistości tylko nienawidzić.

Historyk mówi również, że głównym zagrożeniem dla Polski są polepszające się stosunki Rosji i Stanów Zjednoczonych – po odbytej niedawno rozmowie między Władimirem Putinem a Joe Bidenem mnożą się głosy, jakoby prezydent USA był otwarty na część postulatów prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Wg komunikatów Biden przyznał, że część postulatów Putina – sprzecznych z suwerennością krajów naszego regionu – jest słuszna. To nie są żarty – duch Jałty wraca do rzeczywistości politycznej XXI wieku.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Marek Sawicki: my Polacy nie radzimy sobie z pandemią, bo nie wierzymy nauce

Poseł PSL-Koalicji Polskiej o pandemii, powrocie Donalda Tuska, konflikcie PO-PiS, sytuacji koalicji rządzącej i niedomaganiu systemu edukacji.

Marek Sawicki stwierdza, że najważniejszym wydarzeniem 2021 r. była pandemia.

Ilość ofiar bezpośrednio związanych z pandemią to będzie około 100 tysięcy, a ilość ludzi, która nadmiarowo zmarła to kolejne ponad 100 tysięcy, więc rzeczywiście to był zły rok.

Odnosi się do powrotu do polskiej polityki byłego premiera.  Jak komentuje,

Na bezrybiu i rak ryba.

Stwierdza, że powrót Donalda Tuska nic nie zmienił. Wrócił jedynie stary, ostry konflikt PO-PiS – korzystny dla obu stron. Poseł PSL podkreśla, że

Nigdy na wojnie, nigdy w  konflikcie nigdy nie ma stuprocentowo wygranych.

Dodaje, że dla niego ważniejszy był kongres PSL na którym demokratycznie wybrano lidera ludowców. Wskazuje na sposób wyboru prezesa PiS i zmiany na stanowisku przewodniczącego w Platformie Obywatelskiej. Sądzi, że to nie były procesy demokratyczne. Sawicki ocenia także obecny kształt koalicji.

Ratowanie się resztkami środowiska Paweła Kukiza, dołączenie do tego odłączonego Mejzy z pewnością nie wzmocniło tej koalicji.

Sawicki wskazuje na wyzwania przed jakimi stoi Polska. Wśród nich są pandemia, zmiany relacji międzynarodowych i oświata.

Zmienia się geopolityka- nas nie ma.

Wskazuje, że model oświaty w dobie pandemii się nie sprawdził. Dodaje, że kolejnych fal różnych pandemii „będzie więcej, a nie mniej”. Z tego powodu trzeba pomyśleć nad poprawą nauczania zdalnego i rozwinięciem nauczania domowego, które niegdyś było szerzej rozpowszechnione.

My Polacy generalnie wszyscy nie radzimy sobie z pandemią, bo nie wierzymy nauce.

Stwierdza, że gdyby Polacy stosowali się do zaleceń lekarzy, to pandemia zebrałaby mniejsze żniwo. Dodaje, że od lockdownów i ograniczeń ważniejsze jest testowanie. Popiera paszporty Covidowe. Dodaje, że 90 proc. osób, które umierają na Covid, to osoby niezaszczepione.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.