Bogusław Sonik o spotkaniu opozycji: nie sądzę, żeby doszło do porozumienia z Lewicą

Fot. CC A-S 3.0, Wikipedia

Poseł Koalicji Obywatelskiej wypowiada się na temat wtorkowego spotkania szerokiej opozycji. Wątpi w stworzenie jednej listy wyborczej dla KO, Szymona Hołowni, PSL i Nowej Lewicy.

Bogusław Sonik ocenia szansę na stworzenie wspólnej listy polskiej opozycji na przyszłoroczne wybory parlamentarne.

Nie sądzę, żeby doszło do porozumienia z Lewicą.

Zarówno PSL, jak i Szymon Hołownia deklarują pewne rozbieżności. Choćby kwestie światopoglądowe dzielą te formacje.

We wtorkowym spotkaniu opozycji udział wziął, do niedawna wicepremier, Jarosław Gowin.

Jarosław Gowin chce być politykiem, z którym się rozmawia, który odgrywa jakąś rolę w poważnej polityce.

Dowodząc zmiany swojego stanowiska, mówi, że od kilku miesięcy głosuje razem z opozycją.

Bogusław Sonik mówi także o tym, jakim kryterium przy doborze politycznych partnerów kieruje się przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Donald Tusk jest politykiem, który nie kieruje się zaufaniem lub niezaufaniem. On ocenia przydatność danego polityka.

K.K.

Czytaj także:

Prof. Rafał Chwedoruk: USA w roli lidera opozycji w Polsce niekoniecznie widziałyby Donalda Tuska

Prof. Rafał Chwedoruk: USA w roli lidera opozycji w Polsce niekoniecznie widziałyby Donalda Tuska

Featured Video Play Icon

Donald Tusk/ Fot. Europejska Partia Ludowa/ CC BY 2.0

Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego komentuje wtorkowe spotkanie liderów polskiej opozycji.

W Warszawie, we wtorek 20 września odbyło się spotkanie szerokiej opozycji. Politolog Rafał Chwedoruk zwraca uwagę na to, że jej przedstawiciele widzą szansę na sukces w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Sondaże po raz pierwszy od 2015 dają szerokiej opozycji nadzieję na objęcie władzy.

Dojście do porozumienia w przypadku szeroko pojętej opozycji jest jednak trudnym zadaniem. Rozmówca Łukasza Jankowskiego zauważa, że problemem może być chociażby wskazanie jej ewentualnego lidera.

Pamiętajmy, że chętnych do bycia w centrum tej materii jest sporu – dwaj byli prezydenci [Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski – przyp. red.], kierownictwo PO z Donaldem Tuskiem, jest też prezydent Warszawy – Rafał Trzaskowski.

Politolog przypuszcza, że decyzja odnośnie ewentualnego wspólnego startu w wyborach polskiej opozycji zapadnie za kilka miesięcy.

Myślę, że decyzja zostanie podjęta na podstawie badań opinii. Może to się zdarzyć w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.

Na spotkaniu obecny był Marek Brzeziński – ambasador USA w Polsce, natomiast ambasador Niemiec, mimo obecności Donalda Tuska, nie został zaproszony. Zdaniem profesora Chwedoruka ten fakt pozwala na wyciągnięcie pewnych wniosków.

Niekoniecznie Donald Tusk jest tym, którego za oceanem widziano by jako najważniejszego polityka opozycji. Zwłaszcza jeśli zestawimy to także z obecnością lewicy, która współorganizowała spotkanie, i Rafała Trzaskowskiego.

Stany Zjednoczone liczą się z możliwością zmiany władzy w Polsce.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Czytaj także:

Ryszard Czarnecki: Komisja Europejska stosuje wobec Węgier słynną taktykę salami

 

Gdzie są nauczyciele hunwejbinów z Platformy Obywatelskiej palących książki? Felieton Zbigniewa Kopczyńskiego

Palenie książek w Niemczech w 1933 roku | Fot. domena publiczna, Wikipedia

To jest samo zło – mówi młody platformerski hunwejbin. Na młodziutkiej twarzy widać ogrom wiedzy historycznej i lata doświadczenia pedagogicznego. Na pewno gruntownie przeanalizował treść podręcznika.

Liberalne barbarzyństwo

W felietonie zamieszczonym we wrześniowym „Kurierze WNET” (99/2022) [related id=186690] wyraziłem obawy, czy raczej przewidywania, że przeciwnicy podręcznika profesora Roszkowskiego mogą posunąć się do palenia książek. Szczerze mówiąc, myślałem, że przesadziłem. Z błędu wyprowadzili mnie młodzi politycy Platformy Obywatelskiej ze Szczecina, dumnie kontynuujący tradycje brunatnych krzewicieli postępu.

Oczywiście postępowcy z Platformy nie są tak nieodpowiedzialni jak chłopcy z Hitlerjugend. Nie palą bezmyślnie książek, szkodząc klimatowi emisją CO₂; użyli do tego celu bezemisyjnej niszczarki.

Zawsze jakiś postęp. Młodzi gniewni platformersi nie pomyśleli – co nie dziwi – ile ich niszczarka zużyła energii elektrycznej, a to poważny problem. Niewykluczone więc, że ich następcy, bardziej oczywiście świadomi, podrą własnoręcznie książki, a później je zjedzą w celu utylizacji.

„Uważamy, że to jest samo zło” – mówi młody platformerski hunwejbin (Wikipedia wyjaśnia to trudne słowo). Na młodziutkiej twarzy widać ogrom wiedzy historycznej i lata doświadczenia pedagogicznego, więc pewnie wie, co mówi. Z pewnością werdykt wydał po gruntownym przeanalizowaniu treści podręcznika. OK, żartowałem.

Kto czytałby książkę, skoro sam Donald Tusk ją skrytykował? A to dla młodych kontynuatorów nazistowskich tradycji jest wystarczające. „Donald locuta, causa finita”. (W Google translator jest łacina, ale żeby zrozumieć sens tłumaczenia, trzeba więcej przeczytać.) I tyle mamy z demokracji i pluralizmu.

Tylko patrzeć, jak zamienią brunatne koszule na czerwone krawaty i zabiorą się do oceniania i wyrzucania z uczelni profesorów, może i z cenionym w świecie dorobkiem, ale niepostępowych. Preludium tego mieliśmy niedawno w Katowicach.

No dobrze, nie będę już pastwił się nad współczesnymi komsomolcami. „Wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. (Ciekawe, czy któryś z nich wie, skąd ten cytat?). W końcu są to, jak widać, młodzi wykształceni z dużego ośrodka, czyli – mówiąc po polsku – młodzi i głupi. Nie będę też pisał o ich dorosłych opiekunach partyjnych, bo nie warto. Nie zauważyłem nikogo z nich wyrażającego, no, nie potępienie – tak naiwny to nie jestem – ale choćby zawstydzenie czy zażenowanie. Raczej widziałem satysfakcję, że młodzi tak dowalili pisiorom. Zostawmy więc ich w ich bagienku.

Ale gdzie są nauczyciele tych neonazistów? Gdzie jest nauczyciel historii, który nie nauczył ich, kto palił książki i jak to się skończyło?

Gdzie jest nauczyciel wiedzy o społeczeństwie, który nie powiedział im, że w demokracji spory rozwiązuje się w wyniku dyskusji, a nie palenia książek? Gdzie wreszcie jest nauczyciel matematyki, który nie nauczył ich logiki i logicznego myślenia, by wiedzieli, że nie da się pogodzić walki o wolność słowa z niszczeniem książek?

Rozpoczął się nowy rok szkolny. Przed nim mieliśmy zapowiedzi protestów i żądań lepszej płacy za pracę nauczycieli. Za jaką pracę? Tę, której efekty niszczą książki? Tak, wiem, są nauczyciele pracujący z oddaniem i starający się wychowywać uczniów na porządnych ludzi, świadomych i odpowiedzialnych obywateli. Mam niestety wrażenie, że takich nauczycieli jest coraz mniej.

Nie dopracowaliśmy się systemu promującego nauczycieli z powołania, zaangażowanych i z efektami ich pracy, a umożliwiającego pozbywanie się nauczycieli słabych, dla procesu edukacji zbędnych, a nawet wręcz szkodliwych.

Nie może być tak, że nauczyciel organizujący debaty oksfordzkie, uczący młodzież walki na argumenty i racjonalnej ich analizy, jest traktowany i wynagradzany jak dopuszczający do niszczenia książek, a może i do tego niszczenia podpuszczający.

Rządy Prawa i Sprawiedliwości, choć wprowadziły kilka pozytywnych zmian w szkolnictwie, tego problemu nie rozwiązały i nie wygląda na to, by rozwiązać go miały w przewidywalnej przyszłości. Ale to temat do osobnej, długiej i koniecznej dyskusji.

Młodzi naziści z Platformy niszczyli książkę z głupoty. Głupota to nie grzech, po prostu Bozia rozumu nie dała. Ale system oświaty wychowujący następne pokolenia takich bezmózgowców to prawdziwy dramat i fatalna prognoza dla Rzeczypospolitej.

Zbigniew Kopczyński

Dr Kuźmiuk: przemówienie Tuska na Campusie Polska Przyszłości zapowiada wyraźny skręt Platformy w lewo

W Popołudniu Wnet europoseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk komentuje słowa lidera opozycji w sprawie aborcji i zmian w Koalicji Obywatelskiej. Porusza też temat reparacji wojennych dla Polski.

Dr Zbigniew Kuźmiuk (Prawo i Sprawiedliwość/Europejska Frakcja Konserwatystów i Reformatorów) omawia ostatnie wystąpienie Donalda Tuska na Campusie Polska Przyszłości. Zapowiedział w nim, że na listach Platformy Obywatelskiej w najbliższych wyborach nie pojawią się politycy, którzy nie popierają liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce. Stawia to pod znakiem zapytania obecność skrzydła umiarkowanych konserwatystów, które dotychczas istniało w tej partii.

Są to zadziwiające działania, jak na lidera partii demokratycznej – a za takiego uważa się Tusk.

– ocenia dr Kuźmiuk.

W dalszej części programu pojawia się temat „raportu Mularczyka” – przed paroma dniami władze polskie zapowiedziały oficjalnie, że będą się ubiegać o reparacje wojenne od Republiki Federalnej Niemiec.

Czekaliśmy na ten raport długo, ale został bardzo dobrze przygotowany. Proszę zauważyć, że krytycy nie negują naszych ustaleń. Debata toczy się o to, czy Polska zrezygnowała z reparacji czy nie. Toczy się o formę tych reparacji.

Poruszony został też temat Krajowego Planu Odbudowy. Politycy opozycyjni uważają, że to na tym temacie – a nie reparacji – powinien skupić się rząd Morawieckiego.  Nie zgadza się z tym nasz gość:

Panie redaktorze, tych spraw nie można łączyć. […] Mówi się, że Niemcy mają olbrzymi wkład w KPO. Jaki wkład? Przecież to są pożyczone pieniądze!

Szczegóły – w nagraniu.

Posłuchaj rozmowy:

Czytaj również:

Tomasz Siemoniak: Donald Tusk jest naturalnym kandydatem na premiera. Nikt nie może go posądzić o brak przywódczych cech

Próbuje się wtłaczać poczucie winy tym, którzy myślą sercem – Andrzej Halicki o legalnej aborcji do 12 tyg. ciąży

Featured Video Play Icon

Andrzej Halicki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Czy deklaracja Donalda Tuska dotycząca stanowiska PO odnośnie legalizacji aborcji wyklucza z partii katolików? Zdaniem europosła Andrzeja Halickiego nie.

Andrzej Halicki odnosi się do sprawy reparacji wojennych dla Polski od Niemiec. Zauważa, że historia potoczyłaby się inaczej gdyby drugi z naszych agresorów z września 1939 r. został pociągnięty do odpowiedzialności. Kilkanaście krajów otrzymało świadczenia od Niemiec. Dotyczy do przede wszystkim odszkodowań dla poszkodowanych osób.  Odnosi się do rezygnacji z reparacji wobec Niemiec przez powojenny rząd w Warszawie. Zauważa, że nie był on suwerenny, a rezygnacja dotyczyła NRD. Polityk dodaje,

Prowadziłem trudny dialog polsko-niemiecki.

Jak stwierdza europoseł PO nie widzi wsparcia ze strony obecnego rządu dla polskich stowarzyszeń kulturalnych w Niemczech.

Warto mocno formułować swoje oczekiwania i potrzeby, ale warto również mieć partnerów.

Czytaj także:

Szynkowski vel Sęk: Reparacje od Niemiec to temat otwarty. Zależy nam na wojskach USA w Polsce, ale nie kosztem innych

Donald Tusk stwierdził na Campusie Polska Przyszłości, że programem PO jest legalna aborcja do 12 tygodnia ciąży, a ten, kto się nie zgadza, nie znajdzie się na listach wyborczych. Halicki stwierdza, że wypowiadał się jako lider Platformy Obywatelskiej.

Sprawy światopoglądowe powinny być rozstrzygane we własnym sumieniu, ale trudno się dziwić, że przez przewodniczącego partii są uznawane za istotny element jej tożsamości.

Dodaje, że sam jest katolikiem i popiera takie rozwiązanie prawne. Dodaje, że najważniejsze to przywrócić Polsce normalność.

Celem jest przywrócenie Polsce normalności, praworządności.

Polityk odnosi się do sporu o środki z Krajowego Planu Odbudowy. Podkreśla, że należy przestrzegać wyroków TSUE.

Musimy zrobić wszystko, by środki z KPO trafiły do Polski.

Wskazuje na kamienie milowe. Zauważa, że gdyby trzymać się orzeczeń TSUE, to powinniśmy już teraz mieć przywróconych wszystkich sędziów do orzekania i powrót do dawnego stanu prawnego.

A.P.

Marek Jakubiak: Donald Tusk realizuje misję przejęcia władzy w Polsce za wszelką cenę

Featured Video Play Icon

Prezes Federacji dla Rzeczypospolitej punktuje powiązania Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej z Niemcami.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Marek Jakubiak mówi, że Donald Tusk próbuje objąć władzę w celu realizacji polityki Unii Europejskiej. Jest przekonany, ze w tym przypadku Polska może stracić część suwerenności.

Donald Tusk realizuje misję przejęcia władzy w Polsce za wszelką cenę. Cele tej partii i Donalda Tuska są znane i określone. Teraz jest kwestia czy naród polski to odpowiednio przeczyta, czy też nie. On ogień poszedł bo mu kazano. Natomiast on spłonie w tym ogniu.

Według sondaży obecnie PiS ma najniższe poparcie od początku swoich rządów, jednak opozycja wzmacnia się. Marek Jakubiak uważa, że jest to związane z licznymi wyzwaniami, z którymi się mierzy rząd, a także kryzysem w gospodarce światowej.

Dodaje także:

Polska zasługuje, by być wzorcowym państwem republikańskim w Europie. Cała ta akcja prowadzona przez Niemcy  przeciwko Polsce, to jest efekt działalności i sprawności rządu polskiego.

Czytaj także:

Szymon Szynkowski vel Sęk: chcemy takiej Unii Europejskiej, której siłą jest solidarność państw członkowskich

Dr Zbigniew Kuźmiuk: Donald Tusk został wysłany do Polski, żeby wciągnąć Polskę do strefy euro

Europoseł PiS odnosi się do napiętej sytuacji między Serbią a Kosowem. Zwraca uwagę, że instytucje Unii Europejskiej nie są gotowe do szybkiej reakcji na rozwój zdarzeń na Bałkanach.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Eurodeputowany wypowiada się na temat sporu rządu polskiego z Komisją Europejską. Dr Zbigniew Kuźmiuk nie zgadza się z tym, że rząd działa ugodowo, jedynie stara się wywiązać z warunków postawionych przez Brukselę, żeby umowa została w jak najszybszym czasie zrealizowana. Europoseł mówi również o spornych kwestiach tej sprawy, które pozostają do rozwiązania.

Poruszony jest temat tzw. podatków środowiskowych. Dr Zbigniew Kuźmiuk tłumaczy, że rozwiązania są nadal w trakcie debat, a Polska posiada instrumenty, które pozwalają na zablokowanie niekorzystnych projektów.

Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje, że „wakacje kredytowe” zostały bardzo dobrze przyjęte przez polskich klientów i są słusznym rozwiązaniem w obliczu znaczących zysków sektora bankowego.

Jeśli komuś pomagamy, to z pewnością ktoś inny będzie musiał za to zapłacić. W związku z tą dosyć szybką podwyżką stóp procentowych przez bank centralny, te zyski sektora bankowego są rzeczywiście wyraźnie wyższe. Wakacje kredytowe mają być finansowane przez sektor bankowy. Wakacje kredytowe zostały przyjęte przez ludzi z entuzjazmem. Większość kredytobiorców z nich skorzysta, to dobre rozwiązanie.

Dr Zbigniew Kuźmiuk zaznacza, że jednak to rozwiązanie znacząco nie wpłynie na inflację.

Większość kredytobiorców spłaci swoje raty kapitałowe, które przypadają w przyszłości, więc zmniejszy swoje obciążenia kredytowe. Moim zdaniem zdecydowana część tych środków na rynek nie trafi. W związku z tym, nie będzie miało to wpływu na inflację, a raczej spowoduje, że spłaty będą sprawniejsze i  sytuacja kredytobiorców się poprawi.

Ponadto, podsumowuje:

Szczyt inflacji mamy już za sobą, teraz zacznie ona spadać. Już w 2024 z pewnością wróci do celu inflacyjnego.

Na zakończenie została poruszona kwestia możliwego odsunięcia prezesa NBP.  Są to działania polityczne, które mogą znacząco wpłynąć na ekonomikę państwa.

Europoseł PiS podaje, że wiąże się to z ryzykiem finansowym, na które Polskę naraża Donald Tusk i Platforma Obywatelska.

Donald Tusk został wysłany do Polski, żeby wciągnąć Polskę do strefy euro. W normalnych warunkach to, co robi w tej sprawie eliminowałoby go z polityki.

Czytaj także:

Prof. Konrad Pawłowski o napięciach między Serbią a Kosowem: nie dopatruję się w tej sytuacji wpływów Rosji

Platforma ma program wyborczy. Zakłada on wyprzedaż majątku narodowego – mówi Michał Karnowski

Michał Karnowski/Fot. Radio Wnet

Publicysta tygodnika „Sieci” komentuje kryzys w Platformie Obywatelskiej. Jego zdaniem w dużej mierze odpowiada za niego Donald Tusk, który ma coraz mniej pomysłów jak przyciągnąć do siebie wyborców.

Trwa kryzys polityczny w Platformie Obywatelskiej. Grzegorz Schetyna zaczyna wspominać o utworzeniu własnej partii. Nasila się też spór między Donaldem Tuskiem a Rafałem Trzaskowskim. Pierwszy z nich ma chyba coraz mniej pomysłu, jak zarządzać własnym ugrupowaniem.

Minął już rok od kiedy Tusk przejął władzę w Platformie. Wie, że ma coraz mniej czasu do wyborów i jest w coraz większej desperacji. Próbuje coraz to innych metod, zamawiając np. dziwne sondaże, w których to PiS przegrywa w wyborach z Platformą.

Mówi publicysta tygodnika Sieci Michał Karnowski. Wiele osób zastanawia się, dlaczego PO nie potrafi przedstawić swojego programu wyborczego.

Czytaj także:

Aleksander Miszalski: Platforma jest partią centrową. Wsłuchujemy się w głos młodych

Zdaniem gościa Radia Wnet może wynikać z braku sprecyzowanych poglądów jej lidera.

Donald Tusk był już politykiem chrześcijańskim, socjaldemokratycznym, skrajnie lewicowym. długo wyśmiewał programy społeczne, a teraz mówi, że da więcej pieniędzy niż PiS.

Platforma może nie ujawniać swojego programu również z innego powodu. Boi się powiedzieć, że jest on skrajnie darwinistyczny. Zakłada prywatyzację wszystkiego i wyprzedaż majątku narodowego.

Jak publicysta Sieci komentuje obecny kryzys węglowy? Dowiedzą się Państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Prof. Władysław Teofil Bartoszewski: nie chcemy łamać konstytucji z Tuskiem, który siłą planuje wyprowadzić Glapińskiego

Prof. Władysław Teofil Bartoszewski, Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz, Radio Wnet

Poseł PSL-Koalicji Polskiej o problemach energetycznych Europy, walce z inflacją i sytuacji na polskiej scenie politycznej.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że gaz dopływający do Świnoujścia będzie droższy od gazu jamalskiego.

Profesor Władysław Teofil Bartoszewski podkreśla, że skutki trwającego kryzysu energetycznego będą bardzo poważne.

Szybkie, konkretne działania należy podjąć teraz. […] 2 miliony prosumentów czeka na możliwość założenia paneli fotowoltaicznych.

Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje, że latem bilans energetyczny Polski powinien być równoważony przez odnawialne źródła energii. Jak stwierdza, od 2015 w Polsce rozwój OZE jest hamowany.

Może i mamy węgiel na 200 lat, ale w sensowny ekonomicznie sposób wydobyć się go nie da.

Pomysł produkowania wodoru z węgla brunatnego to taki absurd, że aż trudno komentować – ocenia polityk.

Czytaj też:

Prof. Glapiński rekomendowany na drugą kadencję jako szef banku centralnego. Bielewicz: prezes NBP radził sobie świetnie

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że od lat przestrzegał przed skutkami energetycznego uzależniania się Niemiec od Rosji. Dzisiejsza groźba recesji jest konsekwencją tej polityki.

Niemcy tak uzależnili się od rosyjskiego gazu, że gwałtowne wycofanie się z niego wywołało bardzo poważne problemy.

Zdaniem polityka rygory Nowego Zielonego Ładu powinny zostać rozluźnione: Nie uznaję zielonej religii. Polityka klimatyczna UE to ideologia. 

System ETS musi zostać zreformowany.

Czytaj też:

Ryszard Czarnecki: polityka klimatyczna będzie realizowana, nawet jeżeli Komisja Europejska teraz taktycznie się cofnie

Brak działań prezesa Glapińskiego i RPP spowodował że inflacja jest wyższa niż być powinna – komentuje sytuację ekonomiczną w Polsce prof. Władysław Teofil Bartoszewski. Przestrzega, że wojna na Ukrainie nie może być jedynym wytłumaczeniem bardzo dużego wzrostu cen.

Parlamentarzysta komentuje też polityczne zawirowania w naszym kraju. Nie sądzi, by doszło do rozpadu koalicji Zjednoczonej Prawicy i przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Obóz rządzący dotrwa do wyborów, bo nie chce tracić fruktów.

Nie jest pewne, że Koalicja Polska pójdzie do wyboru z Szymonem Hołownią – mówi polityk PSL-Koalicji Polskie. Zapewnia, że relacje jego ugrupowania z Polską 2050 są dobre.

Propozycja Donalda Tuska odnośnie wyprowadzenia prof. Glapińskiego jest niekonstytucyjne-. Nie chcę rozpoczynać rządzenia od łamania konstytucji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Czterodniowy tydzień pracy zostanie wprowadzony, ale nie w przeciągu kilku lat, a kilku dekad – mówi Andrzej Kubisiak

Fot. CC0, Pxhere.com

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego tłumaczy, jakie problemy mogą pojawić się przy wprowadzeniu 4 – dniowego tygodnia pracy. Odnosi się też do tematu inflacji.

Szerokim echem odbiła się ostatnia wypowiedź Donalda Tuska, który stwierdził, że jego partia wprowadzi 4 dniowy tydzień roboczy. Zdaniem Andrzeja Kubisiaka idea ta zostanie zrealizowana, ale nie w przeciągu kilku lat. Proces skrócenia czasu pracy będzie trwał raczej dekady. Nie we wszystkich zawodach da się też pracować mniej, bez uszczerbku na jakości i produktywności.

Graficy czy programiści może rzeczywiście mogą poświęcać pracy mniej, a jej efektywność nie spadnie. Taki sposób funkcjonowania nie jest jednak możliwy np. w branży budowlanej. Zwróciłbym też uwagę na inny problem. Polska jest w ogonie Europy, jeżeli chodzi o pracę w niepełnym wymiarze godzin. Utarło się u nas dziwne przekonanie, że jak jest wakat, to musi go wypełnić jedna osoba.

Czytaj także:

Rząd nie ma całościowego planu walki z inflacją – mówi Paweł Kowal

W czasie rozmowy poruszony został również temat inflacji. W ostatnim czasie duże zamieszanie w przestrzeni publicznej wywołała informacja, jakoby szczyt inflacji miał nastąpić dopiero w przyszłym roku. Andrzej Kubisiak podkreśla, że oburzenie społeczeństwa jest wynikiem błędnego odczytania raportu NBP.

Narodowy Bank Polski zakładał, że tarcza antyinflacyjna przestanie obowiązywać w październiku. Przy takim założeniu, rzeczywiście szczyt inflacji nastąpi w przyszłym roku. Już teraz wiemy jednak, że z tarczy będzie można korzystać dłużej. Dlatego też szczytu inflacji możemy spodziewać się w trzecim kwartale tego roku.

K.B.