Wspomnienie o profesorze Waldemarze Paruchu

Wczoraj w godzinach wieczornych zmarł prof. Waldemar Paruch – wielokrotny gość Radia Wnet. Wspominamy jego wypowiedzi.

Prof. Waldemar Paruch komentował wprowadzenie Nowego Ładu przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Prognozował, że jeżeli PiS nie odzyska utraconych wyborców, to może mieć problemy ze zdobyciem nowych.

Prof. Paruch: ogłaszając Nowy Ład, PiS podłożył granat pod zjednoczoną opozycję

Politolog wielokrotnie w swych wypowiedziach krytykował obóz rządzący. Wytykał mu nieodpowiedni sposób komunikacji wewnątrz koalicji.

Prof. Paruch: Medialny dialog, jaki prowadzi ze sobą Zjednoczona Prawica, jest najgorszą formą rozmowy politycznej

Profesor Paruch na antenie Radia Wnet komentował również sytuację na Białorusi. Jego zdaniem Rosji nie interesowało nigdy umacnianie pozycji Alaksandra Łukaszenki. Nie miała jednak przygotowanego kandydata na jego miejsce.

Prof. Paruch: Rosja nie interesuje się silną pozycją Łukaszenki

Wielokrotny Gość Radia Wnet nie wierzył w antyunijne działania Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem była to wykreowana przez totalną opozycję narracja.

Prof. Paruch o wizycie Salviniego: PiS nie stwarza żadnego sojuszu, aby rozbić UE. To wykreowane przez opozycję kłamstwa

K.B.

Grupa Wyszehradzka czyli Międzymorze mimo woli

Seria felietonów Klaudiusza Wesołka, dotycząca historii idei Międzymorza na portalu wnet.fm w każdy wtorek

Kiedy w 1991 r. utworzona została Grupa Wyszehradzka (zwana też wtedy Trójkątem Wyszehradzkim), raczej nikt o Międzymorzu nie myślał. Była to inicjatywa przedintegracyjnej współpracy trzech postkomunistycznych państw, kandydujących do członkostwa w Unii Europejskiej – Polski, Węgier i Czechosłowacji. Po „aksamitnym rozwodzie” stała się porozumieniem czterech państw, zwanym też Wyszehradzką Czwórką czy też grupą V4. Przed wejściem do UE chodziło o współpracę we wchodzeniu do UE a nawet bardziej o nie przeszkadzanie sobie w tym procesie. Po wejściu do UE, grupa V4 zaczęła wydawać się zbędna.

Czytaj także:

Międzymorze między wojnami – Prometeizm i III Europa

Jednak w polityce zagranicznej jest tak, że efekty pewnych działań widzimy dopiero po latach.
Z upływem lat Grupa Wyszehradzka stała się osią dyplomatycznej współpracy czterech środkowoeuropejskich państw. Po wejściu naszych krajów do UE nie zanikła, ale wręcz przeciwnie, zaczęła zwiększać swoje znaczenie. To jest coś więcej niż suma wszystkich czterech dyplomacji. V4 jest istotna dla Polski ale myślę, że dla mniejszych państw ma jeszcze większe znaczenie. Myślę, że gdyby nie grupa V4 to nikt by nie liczył się z dyplomacją takiego małego i nowego państwa jak Słowacja. W jakimś sensie Grupa Wyszehradzka stała się głosem Międzymorza czyli państw, leżących w rosyjsko-niemieckich kleszczach, które samodzielnie nie mają istotnego wpływu na geopolitykę. Bardzo ważne jest więc wspólne działanie. Nie we wszystkich sprawach udało się wypracować consensus, ale tam gdzie on jest, wszyscy się z nami liczą. Tam gdzie jesteśmy zgodni, możemy osiągnąć wiele. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

Czytaj także:

Powojenna Emigracja a Międzymorze – doktryna ULB Mieroszewskiego i Giedroycia

Grupa Wyszehradzka stale występuje w tym samym składzie i nie przyjmuje nowych członków. I chyba tak być powinno, bo składu dobrze grającego zespołu się nie zmienia. Nie oznacza to jednak, że jest zamknięta w sobie. Współpracuje z innymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej w formule „V4 PLUS”. Często owocami działań V4 PLUS są trwałe i ważne dla regionu inicjatywy jak Trójmorze. Uważam, że bardzo istotne są rozmowy V4 PLUS Ukraina. Niestety, do tej pory nie wynikło z tego wiele konkretów ale mam nadzieję, że po wojnie wszystko ruszy pełną parą.

Klaudiusz Wesołek

Likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN. Dr Wróblewski: potrzebny jest kompromis w ramach koalicji i akceptacja opozycji

Projekt prezydenta uważam za ciekawy, choć nieoryginalny. Niektóre rozwiązania powinny być przedyskutowane – mówi w Popołudniu Wnet Bartłomiej Wróblewski – poseł PiS.

Bartłomiej Wróblewski odnosi się do projektu likwidacji Izby Dyscyplinarnej złożonego przez prezydenta Andrzeja Dudę. Pozytywnie ocenia dążenie głowy państwa do wypracowania kompromisu.

Dobrze, że prezydent uczestniczy w tej dyskusji, […] tym bardziej jeśli doprowadzi to do zamknięcia tej dyskusji i poprawy relacji z Unią Europejską

Nie wiadomo jednak, czy wpłynie to na stanowisko TSUE. Poseł PiS sądzi także, że po likwidacji ID sędziowie w niej pracujący nie powinni przechodzić w stan spoczynku, lecz kontynuować sądzenie w innych izbach.

Potrzebny jest kompromis w ramach ZP i akceptacja tych propozycji przez opozycję.

Czytaj także:

Patryk Jaki: jeżeli Zjednoczona Prawica chce wygrać kolejne wybory, potrzebuje refleksji, nowego programu i nowych ludzi

Komentuje projekt Iustitii, który nazywa „totalnym”. Ocenia go bardzo negatywnie, wskazując, że jest on w wielu miejscach niekonstytucyjny i oznaczałby rewolucję w wymiarze sprawiedliwości nieporównywalną do tego, co zrobiła Zjednoczona Prawica.

Być może jest tak, że ten projekt musi pobudzić część najbardziej radykalnych wyborców Platformy Obywatelskiej i Lewicy. Jest to projekt, który powinien zostać odrzucony.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje także projekt wprowadzenia instytucji sędziów pokoju. Wyraża nadzieję, że opracowane w komisji sprawiedliwości zapisy zostaną przyjęte do końca kadencji.

Kwestii do rozstrzygnięcia jest wiele – wskazuje.

Chcesz wiedzieć więcej? Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.N/A.P.

Maciejewski: politycy totalnej opozycji zachowują się jak zaprzedana magnateria z czasów I Rzeczpospolitej

O analogiach między zrywaniem sejmów a działami polityków Platformy Obywatelskiej w Poranku Wnet mówił Jakub Maciejewski publicysta portalu „w Polityce” oraz „Sieci”

Jakub Maciejewski porównuje charakter opozycji parlamentarnej w czasach I Rzeczypospolitej z czasami współczesnymi.

Możemy doszukiwać się tych samych mechanizmów demokratycznych w dzisiejszych czasach jak i w naszej historii.

Gość „Poranka Wnet” dostrzega pewne podobieństwa między współczesna opozycją a przeciwnikami politycznymi obozu władzy sprzed 300 lat.

Każde sprawienie, że państwo będzie lepsze było kontrowane przez oligarchów oraz przez ośrodki, które chciały organizować się same przeciwko tyranom. Tej retoryki sprzed 300 lat jest naprawdę szalenie dużo.

Prywatę przykrywano wzniosłą retoryką wolności.

Czytaj także: Prof. Hryniewicz: wchodzimy w okres, gdy liczba kobiet w wieku prokreacyjnym będzie mała

Publicysta komentuje również dokonania polskiego rządu – sądzi, iż ma on swoje wzloty i upadki, natomiast w kontekście trudności czasów bieżących wyróżnia się trwałością.

Myślę, że każdy inny rząd rozpadłby się pod naporem presji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Michał Wypij, Cezary Kaźmierczak, Sławomir Jastrzębowski – Popołudnie Wnet – 25.01.2022 r.

Popołudnia Wnet można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Szczecinie, Łodzi i Bydgoszczy.

Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Mateusz Jeżewski


Goście „Popołudnia Wnet”:


Michał Wypij – poseł Porozumienia;

Cezary Kaźmierczak – Związek Przedsiębiorców i Pracodawców;

Sławomir Jastrzębowski – redaktor naczelny portalu „Salon 24”


Michał Wypij mówi m.in. o powrocie do polityki Jarosława Gowina – polityk deklaruje postępy zdrowotne oraz chęć wznowienia działalności. Porusza również temat bieżącej sytuacji politycznej oraz podsumowuje bilans dokonań rządu w walce z pandemią. Komentuje również wprowadzenie Polskiego Ładu, określając go jako „zdradę wymierzoną w obóz Zjednoczonej Prawicy”. Wspomina również o napiętej sytuacji na wschodzie. „W takim momencie nie stać nas na słabe państwo” – mówi polityk. Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje również bieżące działania polityczne Donalda Tuska zaznaczając, że nie ma on żadnego konkretnego planu, który mógłby przysłużyć się Rzeczpospolitej. Gość „Popołudnie Wnet” poddaje również krytyce działania rządu w związku z pandemią – wielu problemów można było jego zdaniem uniknąć.

Michał Wypij / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet


Cezary Kaźmierczak o Polskim Ładzie i jego konsekwencjach. Ekspert wyraża nadzieję, że działania mające na celu eliminację jego negatywnych skutków będą postępować – sam projekt jest bowiem jego zdaniem ewidentnie wadliwy i szkodliwy dla polskiej gospodarki. Zaznacza, że dodatkowe koszta, które spadły na przedsiębiorców finalne będzie ponosił konsument, co będzie miało negatywny wpływ na popyt i sprzedaż. Rozmówca Łukasza Jankowskiego zapowiada również raport dotyczący niepłacenia CIT-u przez różne korporacje – pomysł ten wywołał niepokój u przedstawicieli niektórych z nich.

Cezary Kaźmierczak / Fot. Radio WNET


Sławomir Jastrzębowski komentuje wypowiedzi prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia, który twierdzi, że służby mogą podsłuchiwać każdego oraz zbierać materiał i nikt nie ma nad tym kontroli. Uważa, że NiK pod przewodnictwem Banasia będzie wnikliwie patrzył na ręce przedstawicielom urzędującej władzy.

Marian Banaś / Fot. Adrian Kowarzyk


Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

P.K.

Sprawa Tomasza Grodzkiego. Duklanowski: materiał dowodowy jest porażający

Tomasz Grodzki podczas konferencji prasowej | Fot. Flickr

Dziennikarz komentuje sytuację, która miała miejsce na jednym ze szczecińskich osiedli, gdzie władze spółdzielni mieszkaniowej sprzeciwiły się wywieszeniu transparentu „Murem za polskim mundurem”.

Tomasz Duklanowski komentuje sytuację, która miała miejsce na jednym ze szczecińskich osiedli, gdzie władze spółdzielni mieszkaniowej sprzeciwiły się wywieszeniu transparentu z hasłem wsparcia dla żołnierzy strzegących granicy polsko-białoruskiej. Dla kontrastu, w przeszłości w Szczecinie przez długi czas wisiał wulgarny banner Strajku Kobiet.

Banner z wulgarnym hasłem Strajku Kobiet wisiał i raził – nie była w stanie go usunąć ani policja ani straż miejska.

Zdaniem dziennikarza hasła promujące treści około-patriotyczne są coraz mniej pożądane w przestrzeni publicznej.

Hasła patriotyczne są uznawane za takie, które nie są mile widziane w przestrzeni publicznej. (…) Idąc tym tropem niedługo Polskiej flagi nie będzie można wywieszać.

Dziennikarz mówi też o wstrzymywaniu przez marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego wniosku o uchylenie jego immunitetu. Zdaniem rozmówcy Łukasza Jankowskiego marszałek obawia się ujawnienia niekorzystnych faktów z własnej przeszłości.

Ewidentnie boi się, żeby ta sprawa trafiła do sądu – materiał dowodowy jest po prostu porażający.

Osób, które mówią o tym, co działo się w szpitalu, którym kierował, jest bardzo wiele.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Kiedy Putin kłamie, trzeba uważać

We współczesnej polityce trudno zaskoczyć kogoś kłamstwem. Różni politycy są na nim przyłapywani ma to dla nich różne konsekwencje. Jednak kłamstwo przywódcy państwa atomowego ma szczególne znaczenie.

Władimir Putin rządzi Rosją od ponad 20 lat, a zatem w tym czasie wygłaszał dużo głośnych wypowiedzi. Nowoczesne środki komunikacji pozwalają nie tylko je relacjonować, ale także szybko je odnajdywać. Na przykład w lipcu 2005 roku Putin głośno stwierdził, że Ukraina kradnie gaz. Nie dostarczył żadnego potwierdzenia swoich słów, w rzeczywistości Rosja na to liczyła: jej celem było przygotowanie się do pierwszej wojny gazowej z Ukrainą i uzyskania dostępu do strategicznego obiektu – dyspozytorni Ukrtransgazu. Po Pomarańczowej rewolucji Kreml szukał dźwigni ekonomicznej presji na Ukrainę, gdyż porażka Wiktora Janukowycza zupełnie nie odpowiadała jego interesom. Ćwiczenia retoryczne Putina były skierowane w stronę zachodnich odbiorców rosyjskiego gazu i z czasem znalazły kontynuację w budownictwie gazociągów, które miały na celu wykluczenie Ukrainy z systemu tranzytowego rosyjskiego gazu.

Należy zauważyć, że ton wypowiedzi Putina na temat Ukrainy zmienił się w latach 2009-2010, kiedy wraz z premierem Ukrainy Julią Tymoszenko pobłogosławił podpisanie nowego kontraktu gazowego, który m.in. przewidywał pozbawienie statusu mediatora założonej w 2006 roku przez Kreml kompanii RosUkrEnergo. Jednak ten krok nie był dla Ukrainy sukcesem: warunki gazowe były niewolą, co z kolei potwierdziły decyzje sądu arbitrażowego w Sztokholmie zarówno w sprawie zasady «bierz lub płać», jak również w kwestii kontraktu tranzytowego. Ale nawet tutaj też nie obyło się bez manipulacji ze strony Federacji Rosyjskiej: Gazprom zapłacił 2,9 miliardów dolarów według decyzji sądu arbitrażowego dopiero w grudniu 2019 roku, po podpisaniu kontraktu tranzytowego na 5 lat i odmowie «Naftogazu Ukrainy» z pakietu roszczeń do rosyjskiego monopolu energetycznego.

W przyszłości sprawa energetyczna nie wypadła jednak z pola widzenia Putina. W październiku 2021 roku on kilkakrotnie powtórzył, że ukraiński GTS «pęknie», jeżeli powiększy objętość dostarczania gazu. Gospodarz Kremla w ten sposób promował NordStream2, podkreślając konieczność jak najszybszej certyfikacji i uruchomienia tego rosyjsko-niemieckiego projektu. Oczywiście prezydent Rosji nie przytaczał żadnych faktów ani ekspertyz potwierdzających swoje stanowisko – to nie jest sprawa królewska.

Biorąc pod uwagę, że wojna Rosji z Ukrainą trwa już osiem lat, wypadałoby tu przytoczyć słowa Putina, które wygłosił jesienią 2008 roku, po wojnie rosyjsko-gruzińskiej. Odpowiadając na pytania dziennikarza zaznaczył, że Krym nie jest terytorium spornym, ponieważ Rosja od dawna (w 1997 roku) uznała swoje granice z Ukrainą. Odrębną kwestią jest sabotaż Rosji w zakresie demarkacji i delimitacji granic. Jak również odpowiedź «Ich tam nie ma» na pytanie o obecność wojsk rosyjskich w Donbasie.

Pytanie «Czy można wierzyć Putinowi?» w rzeczywistości pozostaje retorycznym, ponieważ dla niego nic nie kosztuje kłamać na temat możliwej inwazji wojsk ukraińskich w Donbasie lub porównywać ówczesną sytuację z Bałkanami w kontekście rzezi w bośniackiej Srebrenicy (Putin wielokrotnie próbował tego dokonać na ukraińskich władzach). Szczególne niebezpieczeństwo jego fałszywych oświadczeń polega na tym, że zostały zreplikowane przez rosyjską machinę propagandową. Dlatego teraz, gdy dziesiątki tysięcy rosyjskich żołnierzy są skoncentrowane w pobliżu granic Ukrainy, warto zastanowić się trzy razy, zanim uwierzy się w którekolwiek z oświadczeń Putina. Jest on zbyt przyzwyczajony do publicznego kłamania.

Jewhen Mahda

Prof. Chwedoruk: prawdopodobieństwo utraty przez PiS władzy jest największe od 2015 roku

Gościem „Popołudnia Wnet” jest prof. Rafał Chwedoruk – politolog, UW, który, który komentuje bieżącą sytuację polityczną w kraju.


Rafał Chwedoruk komentuje bieżącą sytuację polityczną w kraju. W najnowszych sondażach można odnotować znaczący spadek poparcia dla partii rządzącej. Zdaniem politologa nie doszło jednak do przełomu.

Nie sądzę, żebyśmy mogli mówić o przełomie, bardziej jest to stagnacja na niższym poziomie.

Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje, że Zjednoczonej Prawicy sprzyjają problemy opozycji. Zdaniem politologa ta druga ma podobne problemy, z jakimi musiała kilka miesięcy temu mierzyć się koalicja rządząca.

Sytuacja wewnętrzna w opozycji jest podobnie złożona jak była sytuacja partii rządzącej kilka miesięcy temu.

Profesor dodaje, że przy obecnych notowaniach prawdopodobieństwo zmiany rządu jest stosunkowo wysokie.

Prawdopodobieństwo utraty przez PiS władzy – przy utrzymaniu obecnej sytuacji –  jest największe od 2015 roku.

Istotnym czynnikiem mającym wpływ na postać sondaży są, zdaniem gościa „Popołudnia Wnet”, kwestie ekonomiczne.

Sondaże są efektem tego, co skrótowo ujmuje się przez słowo inflacja.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

 

Matysiak: Chodzenie do kina czy restauracji nie jest prawem człowieka. Powinien to być przywilej dla zaszczepionych

Posłanka Lewicy komentuje projekt ustawy, zezwalającej pracodawcy na sprawdzanie zaszczepienia swoich pracowników: „Pracodawca powinien dbać o bezpieczeństwo wszystkich pracowników i klientów.”


Trzecim gościem porannej audycji jest posłanka Lewicy, Paulina Matysiak. Polityk odnosi się do zaproszenia Marszałek Elżbiety Witek na rozmowę w sprawie walki z pandemią, skierowanego szefów klubów. Marszałek Sejmu poinformowała o zaproszeniu na środę na godzinę 12 szefów klubów i kół parlamentarnych na dyskusję nad projektem dotyczącym weryfikacji szczepień pracowników. Zdaniem rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk, należy poczekać do jutra, żeby skomentować rozwiązania, z którymi PiS przyjdzie na spotkanie z opozycją. Gość „Poranka Wnet” komentuje również założenia projektu ustawy zezwalającej pracodawcy na wgląd do informacji o zaszczepieniu swoich pracowników przeciwko COVID-19:

Pracodawca powinien dbać o bezpieczeństwo wszystkich pracowników i klientów – przyznaje posłanka Lewicy.

Paulina Matysiak stwierdza, iż bardzo wiele projektów przedstawianych przez rząd wywołuje chaos. Posłanka podkreśla jednak, że zaszczepienie daje gwarancję lżejszego przechorowania COVID-19.

Mamy najwyższe wskaźniki zakażeń od początku epidemii. trzeba się zastanowić jak możemy zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obywatelom – mówi nasz gość.

Posłanka uważa, że państwo narzuca obywatelom wiele rzeczy, nie tylko w obszarze ochrony zdrowia, a chodzenie do kina czy restauracji nie należy do praw człowieka. Według Pauliny Matysiak powinien to być przywilej wyłącznie osób, które przyjęły potrzebne dawki szczepionki:

Chodzenie do kina czy restauracji nie jest prawem człowieka, powinien to być przywilej tylko dla zaszczepionych – mówi nasz gość.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.