Dwa lata od pożaru Katedry Notre-Dame de Paris. Jak przebiegają prace rekonstrukcyjne?

15 kwietnia 2019 r. miał miejsce pożar najsłynniejszej katedry na świecie. Trwają przygotowania do odbudowy obiektu, jednak plany rekonstrukcyjne budzą kontrowersje. Jest i polski akcent.

Równo dwa lata temu w płomieniach stanęła część gotyckiej archikatedry Notre-Dame de Paris. Płomienie strawiły wówczas m.in. dach paryskiej świątyni oraz iglicę Viollet le Duc. Co ciekawe, mimo upływu czasu rekonstrukcja gotyckiej katedry wciąż znajduje się w tzw. fazie zabezpieczającej.

Co ciekawe, w historii rekonstrukcji słynnego obiektu pojawia się polski akcent. Polska w ramach pogotowia konserwatorskiego zaproponowała swoją pomoc w odbudowie paryskiej katedry. Jednakże, póki co strona francuska nie odpowiada na chęci polskiego zespołu, który przygotował własną propozycję rekonstrukcji.

Mimo powolnego tempa konserwatorskich działań, prezydent Francji Emmanuel Macron wskazuje, że odbudowa katedry potrwa jedynie kolejnych pięć lat. Optymistycznego stanowiska prezydenta Francji nie podzielają jednak niektórzy eksperci w tym prof. Andrzej Kos, konserwator zabytków. Według prof. Kosa scenariusz ten jest mało realny, a same prace zajmą najpewniej dużo dłużej.

Na dodatek, sam projekt rekonstrukcji katedry budzi obecnie wiele kontrowersji. Powodem są m.in. użyte do niej dęby. Zgodnie z konserwatorskim scenariuszem, do odbudowy Notre-Dame zostanie użytych 1992 drzew, których wiek przekracza 100 lat. Kilka pierwszych drzew , w tym 230 – letni dąb został już wycięty.

Pierwsza faza wycinki pod rekonstrukcję świątyni ma objąć prawie 1000 dębów, które miałyby posłużyć do odtworzenia iglicy i transeptu katedry. W kolejnym półroczu ma zostać wyciętych kolejny tysiąc starych drzew, tym razem do odtworzenia XVIII – wiecznych elementów stolarki katedry.

Francuskie organizacje ekologiczne nie zgadzają się z taką decyzją władz odpowiedzialnych za rekonstrukcję przybytku i protestują. W odpowiedzi na sprzeciw działaczy środowiskowych, francuskie Ministerstwo Rolnictwa zaznaczyło, że wycinka 2 tys. dębów stanowiłaby zaledwie 0,1 procent rocznej wycinki francuskiego drzewostanu.

N.N.

Źródło: RMF fm

11. rocznica Katastrofy Smoleńskiej. Jak pamiętamy największą narodową tragedię powojennej historii Polski?

Katastrofa smoleńska to największa narodowa tragedia w powojennej historii Polski. Zraniła wiele rodzin oraz naszą ojczyznę – napisał dziś na Facebooku Premier Mateusz Morawiecki.

Dziś 11 rocznica katastrofy smoleńskiej – tragedii, która bardzo silnie utrwaliła się w pamięci i świadomości wielu Polaków. Jak komentował dziś na Facebooku szef rządu, Mateusz Morawiecki:

Każdy z nas zapewne pamięta ten straszny sobotni poranek sprzed 11 lat. Każdy miał na ten dzień jakieś plany, ale jak tu żyć codziennymi sprawami, gdy dzieje się coś tak trudnego do wyobrażenia. I tak tragicznego”.

W swoim wpisie premier podkreśla jak dużą i wielopłaszczyznową stratą dla Polaków była tragedia smoleńska, w wyniku której zginęło aż 96 osób, w tym para prezydencka:

Katastrofa smoleńska zraniła naszą Ojczyznę, bo odebrała Jej ludzi najwybitniejszych i najbardziej Jej potrzebnych. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Jego Małżonkę Marię, prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, ministrów, parlamentarzystów, generałów, szefów najważniejszych instytucji i wielu świetnych urzędników” – pisze Mateusz Morawiecki.

Jak podkreśla szef rządu, nie sposób zastąpić osoby o tak wielkim etosie i doświadczeniu, jakimi były ofiary tragedii samolotu Tu-154 w Smoleńsku. Swój wpis szef rządu kończy swoistym apelem do Polaków:

Każdego dnia staramy się sprostać temu wielkiemu zadaniu – to nasz najważniejszy obowiązek. Zawsze będziemy o Nich pamiętać.

N.N.

Źródło: Facebook

Czekają nas przyspieszone wybory? Gowin: Umowa koalicyjna została jednostronnie zawieszona przez PiS

Wicepremier Jarosław Gowin mówił dziś w programie „Graffiti” Polsat News na temat komplikacji, które napotyka ostatnio koalicja Zjednoczonej Prawicy. Czy rozwiązaniem okażą się przedterminowe wybory?

[related id=141603 side=right] Dziś w programie stacji Polsat News wicepremier Jarosław Gowin poruszał m.in. temat „niebezpiecznej ścieżki”, po której wg polityka stąpa teraz obóz Zjednoczonej Prawicy. Wicepremier zaznacza jednak, że istnieje jeszcze szansa by odwrócić ten negatywny komunikacyjny trend w koalicji:

Uważam, że obóz Zjednoczonej Prawicy wszedł na niebezpieczną ścieżkę, ale można z tej ścieżki jeszcze zawrócić – mówił dziś w programie „Graffiti” wiceprezes Rady Ministrów.

Źródła najnowszych koalicyjnych problemów polityk dopatruje się w ostatnich działaniach polityków PiS:

Umowa koalicyjna została jednostronnie zawieszona przez PiS w momencie udzielenia poparcia dla próby obalenia legalnych władz Porozumienia – komentował Gowin.

Zapytany o rozwiązania patowej sytuacji w koalicji Zjednoczonej Prawicy, Jarosław Gowin wskazuje na możliwość organizacji przedterminowych wyborów:

Jeśli nie będzie porozumienia w ramach Zjednoczonej Prawicy, to alternatywą będą przyspieszone wybory – puentował w programie Polsat News wicepremier.

N.N.

Źródło: Polsat News, TT

Times of Israel: Irański statek szpiegowski zaatakowany na Morzu Czerwonym

6 kwietnia telewizja Al-Arabija poinformowała o ataku na irański statek szpiegowski, który miał miejsce wczoraj na Morzu Czerwonym u wybrzeży Erytrei. Wiadomość potwierdził „Times of Israel”.

Jak poinformował wczoraj portal „Times of Israel” na podstawie mediów arabskojęzycznych, 6 kwietnia nieopodal wybrzeża Erytrei został zaatakowany irański statek handlowy, należący do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Do tej pory nikt nie przyznał się do przeprowadzenia ataku.

Izraelski portal podaje, że pływający pod przykrywką statku handlowego „Saviz” został ostrzelany rakietami niedaleko Jemenu. Według TI jednostka była w rzeczywistości okrętem szpiegowskim należącym do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Agencja Reuters nie potwierdziła jeszcze doniesień arabskich i izraelskich mediów, dodając, że nie uzyskała m.in. komentarza władz irańskich na ten temat. Jak wiadomo, pierwsze doniesienia na temat ataku na irański okręt pochodzą od saudyjskiej telewizji „Al-Arabija”, która w tej kwestii miała opierać się na własnych źródłach.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej stanowi obok Armii Islamskiej Republiki Iranu, jedną z dwóch gałęzi irańskich sił zbrojnych. Jednostka odpowiada m.in. za zwalczanie ruchów niechętnych ustrojowi Iranu jako republiki islamskiej, a także wspieranie proirańskich organizacji zbrojnych poza granicami kraju i zwalczanie zewnętrznych wpływów w Iranie.

N.N.

Źródło: Onet, media

Aleksiej Nawalny: W kolonii karnej w Pokrowie przybywa przypadków gruźlicy

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny kontynuuje rozpoczęty w ubiegłym tygodniu strajk głodowy. Jednocześnie podaje, że w kolonii karnej, w której odbywa wyrok przybywa chorych na gruźlicę.

W poniedziałek 5 kwietnia Aleksiej Nawalny poinformował, że w kolonii karnej, w której odbywa obecnie wyrok pojawia się coraz więcej przypadków gruźlicy. Jak podaje Nawalny z powodu wspomnianej choroby do szpitala trafiło już już troje spośród 15-osobowej grupy więźniów.

Komunikat ten został opublikowany w imieniu opozycjonisty na jego kontach w mediach społecznościowych. Jak podkreśla Nawalny, władze kolonii karnej próbują zataić dane o przyroście zachorowań.

Co więcej, kontynuujący od ubiegłego tygodnia głodówkę opozycjonista sam cierpi na gorączkę i silny kaszel. Mimo tych objawów Nawalny zamierza kontynuować strajk głodowy, którego celem jest dopuszczenie go do lekarza spoza kolonii karnej.

Aleksiej Nawalny od początku pobytu w kolonii karnej skarży się na zdrowotne dolegliwości. Poza bólem kręgosłupa i prawej nogi, opozycjonista wskazuje, że jest regularnie pozbawiany snu. Każdej nocy co godzinę jest budzony przez funkcjonariusza służb więziennych, który sprawdza czy uznany za „więźnia skłonnego do ucieczki” opozycjonista jest na miejscu.

2 kwietnia prorządowe rosyjskie media opublikowały materiał z kolonii karnej w Pokrowie (Obwód Włodzimierski), w której przebywa Nawalny. Wg ich narracji panują tam dobre warunki, a działacz otrzymuje odpowiednią pomoc medyczną. Zgodnie z wydanym wyrokiem Aleksiej Nawalny będzie mógł wyjść na wolność za około 2,5 roku.

N.N.

Źródło: Biełsat

Nie żyje Krzysztof Krawczyk. Menadżer artysty przybliża kulisy jego śmierci

Krzysztof Krawczyk

5 kwietnia w wieku 74 lat odszedł Krzysztof Krawczyk. O śmierci autora kultowych przebojów, takich jak Mój przyjacielu, Parostatkiem, czy Trudno tak, poinformowali wczoraj żona i menadżer artysty.

Wczoraj, w drugi dzień Świąt Wielkanocnych rodzime media obiegła informacja o nagłej śmierci Krzysztofa Krawczyka. Wiadomość o śmierci legendy polskiej piosenki rozrywkowej potwierdził już menadżer i wieloletni przyjaciel artysty, Andrzej Kosmala.

Już na początku wiosny, 23 marca znany artysta trafił do szpitala w wyniku zakażenia wirusem Covid-19:

Niestety i mnie dopadł COVID. Jestem w szpitalu. Muszę podjąć walkę, jeszcze jedną walkę, jeszcze jedną w moim życiu walkę! (…) – poinformował wówczas na swoich mediach społecznościowych.

Piosenkarz opuścił ośrodek już 3 kwietnia i jak zapowiedział, podejmie jeszcze jedną walkę o swoje życie. Jak pisał tego dnia na swoich mediach społecznościowych:

Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!

Tego samego dnia muzyk udzielił także wywiadu dla „Super Expressu”, w którym wyraził swoją wdzięczność wobec fanów i małżonki oraz podziękował za okazaną mu troskę:

Wychodzę ze szpitala. Dziękuję fanom za wsparcie. Żona czytała mi przez telefon wszystkie komentarze. Bóg działa rękoma ludzi. Dziękuję Bogu, że żyję – mówił piosenkarz.

Ostatnie chwile życia Krzysztof Krawczyk spędził w rodzinnym domu wraz z żoną, celebrując Wielkanoc. Jak przekazał w rozmowie z „Super Expressem” Andrzej Kosmala jeszcze w niedzielny poranek muzyk był w dobrej kondycji zdrowotnej, dzielił się z żoną jajkiem i cieszył świętami. Dramatyczna walka o życie ukochanego artysty Polaków rozpoczęła się w poniedziałkowy poranek:

Z minuty na minutę było coraz gorzej. Na koniec nie było z nim kontaktu, był nieświadomy. Z racji tego, że Krzysztof nie miał już koronawirusa, pogotowie zabrało go do szpitala Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi – mówił w wywiadzie były menadżer artysty.

Tego samego dnia szpital powiadomił o śmierci Krzysztofa Krawczyka. Na chwilę obecną wiadomo, że artysta poza przebytym niedawno zakażeniu koronawirusem cierpiał na inne choroby współistniejące m.in. migotanie przedsionków, a także problemy z płucami i oddychaniem.

N.N.

Źródło: Radio Eska

Dziś rusza Narodowy Spis Powszechny 2021

Aerial view of woman using computer laptop and a smartphone on wooden table

Gdyby nie III fala pandemii o tym wydarzeniu byłoby głośno od kilku tygodni. 1 kwietnia rusza spis powszechny mieszkań i ludności. Udział obowiązuje wszystkich mieszkańców RP – w tym roku online.

Dziś rozpoczął się obowiązkowy dla wszystkich mieszkańców Polski spis powszechny mieszkań i ludności. Mimo trwającej pandemii, o wydarzeniu tym lepiej nie zapominać, bo przeoczenie może wiązać się ze sporymi kosztami. W pandemicznym 2021 roku spis powszechny po raz pierwszy w historii odbywa się w formule online. Jeżeli z jakiegoś powodu nie jesteśmy w stanie uczestniczyć w nim w formie zdalnej, państwo pozostawia nam dwie możliwości.

Można poprosić o spis telefoniczny albo o wizytę rachmistrza w mieszkaniu. Ponadto, dla osób nieposiadających dostępu do Internetu urzędy statystyczne, urzędy wojewódzkie, urzędy gmin i podległe im jednostki zobowiązane są udostępnić pomieszczenia, w którym znajdą się komputery z dostępem do sieci. Tam, każdy zainteresowany uczestnik będzie mógł dokonać niezbędnych formalności.

Udział w spisie jest obligatoryjny dla każdego mieszkańca terytorium Polski, również dla cudzoziemców. Warto o tym pamiętać, gdyż nie przystąpienie do spisu grozi grzywną nawet do 5 tys. zł.

Za spis powszechny mieszkań i ludności odpowiedzialny jest Główny Urząd Statystyczny (GUS).  Ewidencja potrwa od 1 kwietnia do końca czerwca. W ciągu tych 3 miesięcy GUS ma zebrać informacje dot. wszystkich zamieszkujących Polskę osób.


Spis powszechny w 2021 r. po raz pierwszy w historii odbędzie się online. Wg ustawy Narodowy Spis Powszechny jest obowiązkowy dla wszystkich osób fizycznych „stale zamieszkałych i czasowo przebywających w mieszkaniach, budynkach i innych zamieszkanych pomieszczeniach niebędących mieszkaniami”, a także o osobach „niemających miejsca zamieszkania”.

Jest to równoznaczne z faktem, że do spisu powinni przystąpić nie tylko obywatele polscy i cudzoziemcy mieszkający na terenie RP, ale również Polacy przebywający na emigracji.

Pierwszy raz w historii Polski powszechny spis online przyjmuje formułę „samospisu” internetowego i, co do zasady, jest  formą obowiązkową narzuconą przez ustawę. Ewidencji można dokonać poprzez wypełnienie formularza, który od dziś znajduje się stronie internetowej spis.gov.pl.

N.N.

Źródło: GUS

Mjanma: 510 osób zabitych przez birmańskie siły bezpieczeństwa od początku lutego

„Strzelają do nas jak do ptaków, nawet w naszych domach” – relacjonuje Agencji Reuters jeden z protestujących w mieście Mjingjan. Liczba ofiar trwających już drugi miesiąc protestów stale rośnie.

W sobotę 27 marca, w birmański „Dzień Armii” doszło do ponownego rozlewu krwi na ogromną skalę.  Zastrzelono wówczas 90 protestujących, a dzień później doszło m.in. do rzucania granatami w manifestantów. Protestujący Birmańczycy od blisko 2 miesięcy domagają się przywrócenia obalonych władz cywilnych i uwolnienia szefowej rządu, noblistki Aung San Suu Kyi.

Bilans ofiar cywilnych wśród protestujących, nieuzbrojonych Birmańczyków stale rośnie. Od zamachu stanu 1 lutego 2021 potwierdzono już śmierć ponad 500 obywateli. Jak podaje Stowarzyszenie Pomocy Więźniom Politycznym w Birmie – potwierdziliśmy 510 ofiar śmiertelnych – informuje organizacja.

Według stowarzyszenia, faktyczna liczba ofiar może jednak różnić się od oficjalnych statystyk i być znacznie wyższa. Wynika to z tego, że setki osób aresztowanych w trakcie dwóch miesięcy protestów uznaje się za zaginione.

Zgodnie z informacją birmańskiego portalu „Myanmar Now” w ostatnią sobotę śmierć poniosło przynajmniej 114 osób, wśród nich młodzież poniżej 16. roku życia. Jak relacjonuje dla Agencji Reuters jeden z manifestantów z miasta Mjingjan:

Strzelają do nas jak do ptaków, nawet w naszych domach. (…) Ale mimo to będziemy protestować. Musimy walczyć, aż do upadku junty – podkreśla mężczyzna.

Stosowany przez birmańskie siły bezpieczeństwa terror potępiają Wielka Brytania, UE i USA – jednak medialna krytyka to póki co jedyny wyraz wsparcia ze strony państwa zachodnich wobec protestujących obywateli Mjanmy. Do sobotniej krwawej rozprawy z demonstrantami doszło w dniu sił zbrojnych, podczas gdy dzierżący władzę generał Ming Aung Hliang zapewniał publicznie o chęci chronienia obywateli i dążeniu do demokracji.

Podczas birmańskich oficjalnych uroczystości 27 marca obecny był wiceminister obrony Rosji, Aleksander Fomin, a także przedstawiciele Chin i Indii. Jak podkreślił w trakcie wydarzenia szef junty, Ming Aung Hliang:

Rosja jest naszym prawdziwym przyjacielem – cytuje generała Reuters.

N.N.

Źródło: Reuters

Japonia: kobieta nową szefową komitetu organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich w Tokio

Poprzedni na tym stanowisku – Yoshiro Mori zrezygnował ze sprawowania funkcji w ubiegłym tygodniu po aferze, którą wywołał obrażając kobiety na spotkaniu online Japońskiego Komitetu Olimpijskiego.

Seiko Hashimoto (56), brązowa medalistka olimpijska, trzykrotna medalistka mistrzostw świata oraz była Minister d.s. Igrzysk Olimpijskich w rządzie Yoshihide Sugi została dziś nową szefową komitetu organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Przełomowa nominacja japońskiej polityk i byłej sportsmenki na nową szefową komitetu organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich miała miejsce w tym tygodniu, a 18 lutego oficjalnie przyjęła propozycję objęcia stanowiska.

[related id=122996 side=right]Nagłą zmianę na wspomnianym stanowisku spowodowało odejście sprawującego tę funkcje uprzednio byłego premiera Japonii – Yoshiro Mori’ego. Mori zrezygnował ze stanowiska 12 lutego, z powodu fali krytyki jaką wywołał obraźliwymi słowami pod adresem kobiet. Podczas zebrania online Japońskiego Komitetu Organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich, Mori zanegował prośbę japońskiego Ministerstwa Edukacji, które nalegało na wybór kobiet do ról kierowniczych przedsięwzięcia. Swoją decyzję uzasadnił w następujący sposób:

Ministerstwo edukacji bardzo nalegało na wybór kobiet w roli dyrektorów. Ale spotkanie zarządu z wieloma kobietami oznacza, że będzie się przedłużać (…).

Mori skomentował swoje stanowisko, wskazując na potrzebę rywalizacji u kobiet i wg jego opinii, jeśli:

jedna podniesie rękę, by mówić, wszystkie inne też czują taką potrzebę.

Yoshiro Mori, po kilku dniach zdecydował się przeprosić za swoją seksistowską wypowiedź, stwierdzając jednocześnie, że mimo tego nie zamierza on poddać się do dymisji. Pod wpływem ogromnej presji społecznej z udziałem mediów, polityków, sponsorów, a także liczącej ponad 150,000 podpisów petycji online – 12 lutego ogłosił swoją oficjalną rezygnację ze stanowiska.

NN

Źródło: AP News

Pakistański Sąd Najwyższy uniewinnił zabójcę amerykańskiego dziennikarza Wall Street Journal

Ahmad Omar Saeed Sheikh i trzy pozostałe osoby, które przyczyniły się do porwania i morderstwa amerykańskiego dziennikarza zostały uniewinnione. Rząd nawołuje do ponownego rozpatrzenia wyroku.

Sad Najwyższy w Pakistanie uniewinnił czterech sprawców porwania i brutalnego zabójstwa amerykańskiego dziennikarza Wall Street Journal Daniela Pearl’a (2002 r.).

Głównym oskarżonym w sprawie był Ahmad Omar Saeed Sheikh, który sam dopuścił się morderstwa Pearl’a poprzez obcięcie mu głowy.

Dziennikarz prowadził wówczas śledztwo związane z działaniami pakistańskich islamistów w mieście Karaczi, w związku z zamachem World Trade Center. Podczas pobytu w Karaczi reporter został porwany i zamordowany, zaś tydzień później w Internecie ukazało się nagranie z barbarzyńskiej egzekucji z udziałem czterech sprawców.

Wczoraj, blisko 10 lat od popełnionej zbrodni, Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów uniewinnił Sheikh’a i pozostałych współsprawców zbrodni. Wzbudziło to reakcję ze strony rządu prowincji Sindh, który dziś zaapelował o ponowne rozpatrzenie kontrowersyjnego wyroku.

Warunkiem uniewinnienia oskarżonych przez sąd był fakt, iż nie dopuścili się oni żadnej innej zbrodni.

Wg prokuratora Faiza Shaha, w sprawie kolejnego rozpatrzenia wyroku i ponownego skazania Sheikh’a na karę śmierci zostały wypełnione już trzy wnioski.

NN

 

Źródło: Ha’Aretz, Reuters