Kompozycje Konstancji Kochaniec w wykonaniu Bartosza P. Rzymana podbijają serca publiczności. Zaproszenie do Zamościa

Konstancja Kochaniec w swojej pracowni. Fot. Marcin Bradke.

Pani kompozytor Konstancja Kochaniec dźwiękiem, melodią i głębią przeżyć zaciekawia, zastanawia i bardziej niż bardzo intryguje tajemniczością zmysłów. Jej muzyka to przede wszystkim emocje i zaskakujące zestawienia instrumentalne. Delikatność ściga drapieżność, uspokojenie czai się w galopadzie myśli i emocjonalnych litanii. Fot. Marcin Bradke

Konstancja Kochaniec komponuje muzykę klasyczną, fortepianową i kameralną. Jej ulubionym instrumentem są organy. Tworzy także muzykę filmową, telewizyjną, teatralną i ilustracyjną.

Dzieła organowe Konstancji Kochaniec pojawiają się regularnie na antenie sieci Radia Wnet. W opinii nie tylko krytyków, ale przede wszystkim słuchaczy jej kompozycje płyną i dają poczucie oddechu i wolności. W potopie niełatwej współczesności i nowych mediów zasypywani jesteśmy oceanami melodii i dźwięków. Jakże odmienne i świeże, mimo iż komponowane z myślą o królewskich instrumentach (organy i fortepian), są jej kompozycje.

W Jej nutach zebranych w wykwintne kompozycje znajdujemy błysk klasyków, szczególnie tych barokowych i romantycznych. Znajdziemy także barwy współczesnej kameralistyki i mnóstwo światła, które daje nadzieję, że sztuka (ta prawdziwa) może odkupić nasze zatwardziałe przyziemnością, politycznymi podziałami i znieczulicą na wszystko co piękne – serca.

Pani kompozytor Konstancja Kochaniec ukochała sobie fortepian i organy, ale kocha też i wiolonczelę. W jednej z recenzji zapisałem niespełna rok temu:

 

w Jej kompozycjach fortepian i raz drapieżne, raz najdelikatniejsze organy jawią się jak symfoniczna orkiestra. W jej kompozycjach znajdujemy kunszt klasyków, szczególnie barokowych i romantycznych, ale i barwy współczesnej kameralistyki i mnóstwo światła, które daje nadzieję, że sztuka (ta prawdziwa) może odkupić nasze zatwardziałe przyziemnością i polityką serca.

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Konstancją Kochaniec, którą przeprowadził red. Sławomir Orwat:

 

Radio Wnet było patronem koncertów wrocławskich podczas których znakomity organista Bartosz Patryk Rzyman zaprezentował pierwsze wykonania Jej najnowszych kompozycji.

26 listopada 2023 odbył się koncert „Wrocławskie Premiery”. Miejscem tego muzycznego wydarzenia był kościół ewangelicko-augsburski Opatrzności Bożej we Wrocławiu. Podczas koncertu zabrzmiał „Esqiusse II. Rozśpiewaj serce swe złamane” (2023).

1 maja 2024 roku w ramach „Wrocławskich Premier III”, w przepięknym kościele pod wezwaniem św. Karola Boromeusza we Wrocławiu słuchacze byli świadkami prapremiery kompozycji Konstancji Kochaniec „Sognando” (2023). Jak podkreśliła pani kompozytor ważne było dla przesłanie tego koncertu:

Lepszej okazji dla pierwszego wykonania mojej najnowszej kompozycji organowej niż X. rocznica wyniesienia na ołtarze św. Jana Pawła II i XXX – lecie koronacji obrazu Matki Bożej Łaskawej nie mogłam sobie wymarzyć. 

Mistrzowskie wykonania Bartosza Patryka Rzymana to jedno. Znakomity muzyk podkreśla jakość brzmienia samych organów:

Bardzo ciekawy instrument znajdujący się w kościele św. Karola Boromeusza dzięki staraniom ojca proboszcza Radosława Kramarskiego OFM Conv. i organisty Krzysztofa Bagińskiego brzmi jeszcze dostojniej! Organy zyskały nowy głos językowy Obój 8` w III Manuale, dzięki czemu ich brzmienie nabrało nowych walorów brzmieniowych. Warto tutaj pojawić się i na żywo posłuchać ich dźwięczności.

Natomiast dzisiaj (19 maj 2024), zapraszamy do „Padwy północy” – Zamościa:

Zapraszam na recital, który będę mieć zaszczyt zagrać na nowych, świetnych organach firmy Zych Zakłady Organowe. w kościele pw. Zwiastowania NMP w Zamościu. Franciszkanie . W programie koncertu: Lothar Graap, Jan Janca, Marian Sawa oraz najnowsze kompozycje Konstancja Kochaniec.

 

 

Konstancja Kochaniec. Fot. Marcin Bradke

Konstancja Kochaniec studiowała kompozycję w Akademii Muzycznej we Wrocławiu, Akademii Muzycznej w Katowicach u prof. W. Cienciały, a także indywidualnie pod kierunkiem prof. W. Kotońskiego w Warszawie.

Brała udział w kursach kompozytorskich prowadzonych przez m.in. prof. Bogusława Schaeffera, A.P. Kaczmarka (laureata Oscara za film „Marzyciel” w 2005 roku) i Hector Fiore.

Jej twórczość jest niezwykle różnorodna, od muzyki solowej i kameralnej po symfoniczne i wokalno-instrumentalne.

Wzbogaca dźwięk i kolorystykę swojej muzyki, używając różnorodnych technik kompozytorskich i elektroniki. Ale to nie wszystko. Tworzy również muzykę do programów telewizyjnych i filmów, o czym za chwilę.

Wykonania jej utworów – zawsze pełne silnych emocji – cieszą się dużym uznaniem wśród publiczności i wykonawców. „Nike” na wiolonczelę solo, dedykowana Adamowi Wróblewskiemu – światowej sławy wybitnemu młodemu instrumentaliście – była prezentowana m.in. w Korei Południowej i Francji.

 

 

Pisze utwory na zamówienie dla wykonawców zarówno z kraju, jak i z zagranicy. Asystowała przy organizacji Festival International de Musiqe en Catalogne (Ceret, Hiszpania) jako asystentka dyrektora artystycznego – Joanny Bruzdowicz-Tittel.

 

O KONSTANCJI KOCHANIEC I JEJ MUZYCE

Konstancja Kochaniec. Fot. Renata Bułat Sokolik

 

Polska kompozytorka Konstancja Kochaniec urzeka dźwiękiem, melodią i głębią przeżyć, intryguje, zastanawia, a co więcej, bardzo intryguje tajemnicą zmysłów. Jej muzyka to przede wszystkim o emocjach i zaskakujących połączeniach instrumentalnych. Delikatność goni za dzikością, podczas gdy spokój czyha w galopie myśli i emocjonalnych litanii. – czytamy w opisach krytycznych do jej kompozycji. 

W zalewie nowoczesności i nowych mediów jesteśmy zalewani oceanami melodii i dźwięków. Jakże inne i świeże, choć skomponowane z myślą o królewskich instrumentach (organy i fortepian), są dzieła Konstancji Kochaniec. W jej kompozycjach fortepian i, czasami drapieżne, a czasami najdelikatniejsze organy pojawiają się jak orkiestra symfoniczna.

 

ŻYCIE, INSPIRACJE I TWÓRCZOŚĆ

Konstancja Kochaniec doskonaliła również swoje umiejętności pod kierunkiem Bogusława Schaeffera i Hectora Fiore, oraz pełniła funkcję asystentki dyrektora artystycznego na festiwalu „De Musique en Catalogue” w francuskich Pirenejach pod kierownictwem Joanny Bruzdowicz-Tittel. Obecnie zajmuje się niezależną działalnością artystyczną, gdyż jak twierdzi „wolność to fundament na którym twórca może kreować prawdziwie siebie bez potrzeby schlebiania komukolwiek”. 

Konstancja Kochaniec komponuje muzykę klasyczną, fortepianową i kameralną. Jej ulubionym instrumentem są organy. Tworzy także muzykę filmową, telewizyjną, teatralną i ilustracyjną.

Joanna Rawik i Konstancja Kochaniec

 

Jest autorką wielu ścieżek dźwiękowych do filmów dokumentalnych, takich jak „Podziemne miasto” (reż. Agnieszka Zwiefka – Chwałek), „Wrocław – miasto spotkań” (reż. Elżbieta Sitek), „Tam, gdzie da się żyć” (reż. Magdalena Piejko), „Królowa Panoram, Śladami Pierwszej Pancerni” (reż. Marcin Bradke) czy „Legenda spisku wileńskiego” (reż. Bronisław Bubiak) – wykaz kompozycji i muzyki filmowej poniżej.

Ponadto stworzyła muzykę do programów telewizyjnych takich jak „Wiadomości Literackie” (TVP2) czy „13 minut w przeszłość” (reż. Marcin Bradke).

Muzyka organowa Konstancji Kochaniec jest wykonywana przez polskich i zagranicznych organistów, w tym Bartosza Patryka Rzymana, Cypriana Jagiełłę, Lucę Massaglię (Włochy) czy Joosta van Beeka (Holandia) na takich festiwalach jak „XII Sandomierskie Wieczory Organowe” w Bazylice Katedralnej oraz „Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej” w Forst (Niemcy).

Konstancja Kochaniec jest oczarowana kulturą irlandzką. Obecnie pracuje nad cyklem kilku piosenek do wierszy Jamesa Joyce’a z tomu „Muzyka kameralna”. Planuje ich premierę w Irlandii w literackie święto Bloomsday w 2025 roku.

 

KOMPOZYCJE /wybór/:

  • Cztery fraszki na flet solo” (1998)
  • Umarła tęsknię” – miniatura fortepianowa (1998)
  • Kolory, duet na skrzypce i światło” (1999)
  • Utwór z melodią na fortepian i didgeridoo” (1999)
  • Kobieta na skrzypce solo” / „La Femme for Violin Solo” (1999)
  • Kwintet smyczkowy „Szaleństwo” (1999)
  • Coś na wiolonczelę solo” (2001)
  • Impresje symfoniczne” (2003)
  • Trzy sonety na sopran, mezzosopran, bas i orkiestrę symfoniczną do słów Williama Szekspira w przekładzie Macieja Słomczyńskiego (2007-2008)
  • Nike na wiolonczelę solo” (2008)
  • Psyche na wiolonczelę solo” (2008)
  • Sinfonietta Concertante na obój, skrzypce, wiolonczelę i orkiestrę” (2009)
  • Muzyka do cyklu programów „Telewizyjne wiadomości literackie”, realizacja Mirosław Spychalski (2009)
  • Muzyka do filmu dokumentalno-historycznego „Podziemne miasto” w reż. Agnieszki Zwiefki-Chwałek (2009)
  • Muzyka do cyklu programów dokumentalnych „13 minut w przeszłość” w reż. Marcina Bradke (2009)
  • Fantazja „Ogień i Popiół” na organy solo (2010)
  • Nokturn na fortepian” (2011)
  • Muzyka do filmu dokumentalnego „Miasto spotkań” w reż. Ewy Sitek (2011)
  • Muzyka do programu „Laboratorium pomysłów” w reż. Agnieszki Zwiefka-Chwałek (2011)
  • Litania na organy solo” (2012)
  • Muzyka do programu TVP Kraków „Dobre pieniądze” w reż. Witolda Gadowskiego (2012)
  • Notturno dell 'anima” (na fortepian solo) (2012)
  • Muzyka do filmu „Królowa Panoram” w reż. Marcina Bradke (2013)
  • Muzyka do filmu „Tam, gdzie da się żyć” w reż. Magdaleny Piejko (2014)
  • Nocturne of questions / Notturno delle domande” for piano (2014)
  • Psalm na chór mieszany” (2015)
  • Kilka ostatnich słów” na organy solo (2016)
  • Muzyka do filmu „Legenda wileńskiej konspiracji” w reż. Bronisława Bubiaka i Tomasza Piotrowskiego (2016)
  • Muzyka do filmu „Szlakiem Pierwszej Pancernej” w reż. Marcina Bradke (2017)
  • Muzyka do filmu „Wszystko dla innych” w reż. Marcina Bradke (2017) 
  • „Erynie” / „Erinyes” (2017)
  • Confession / Wyznanie”, duet organowy (2018)
  • Muzyka do filmu „Ryngraf” w reż. Doroty Kani i Anny Zapert (2018)
  • Muzyka do filmu „Sylwetki Niepodległości” w reż. Marcina Bradke (2018)
  • Muzyka do filmu Marzyciel-Kornel Morawiecki w reż. Marcina Bradke (2020)
  • Sonnet XXIX Williama Szekspira na tenor lub sopran i fortepian” w przekładzie Macieja Słomczyńskiego (2020)
  • Muzyka do filmu „Baśka”, reż. Dorota Kania i Anna Zapert (2020)
  • Muzyka do filmu „Jaroslav Vonka. Hefajstos z Breslau”, reż. Marcin Bradke (2021) (niepodpisana w napisach)
  • Esquisse II. Rozśpiewaj serce swe złamane” / „Sketch II. Sing out your broken heart” (2023)
  • „Sognando” (2023)

 

Sabina – Wnetowe muzyczne dobro narodowe! O życiu po albumie „Bluemental”, musicalach i pasji życia – Tomasz Wybranowski

Sabina Karwala to dyplomowana aktorka, piosenkarka, kompozytorka, autorka tekstów, ale i przyszła pani doktor. Kto nie widział jej kreacji Velmy Kelly w krakowskim teatrze „Variete” w musicalu „Chicago” według Wojciecha Kościelniaka, ten jest gombrowiczowską „trąbą”. Piękna i utalentowana Sabina była także finalistką 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

Od sześciu lat Radio Wnet wspiera, obserwuje i prezentuje na swoich antenach Jej twórczość.

Z dumą mawiam, że to nasze, bo Wnetowe muzyczne dobro narodowe. O kim mowa? Oczywiście o Sabinie Karwali! Albumy „Lepidoptera” i „Bluemental” to jedne z tych najważniejszych art – popowych długograjów wydanych w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat.

Sabina Karwala jest aktorka, ale i artystka niezależna. Sabina jest również autorką tekstów, kompozytorką, która sama kreuje swoją artystyczną wizję. Na co dzień występuje w Teatrze Variete w Krakowie. Kto jeszcze nie widział Jej w spektaklu „Chicago” to absolutnie musi to nadrobić. W innym spektaklu „Bonobo” można Ją oglądać w różnych miastach Polski. Z kolei w filmie Pokusa w reż. Marysi Sadowskiej wcieliła się w postać Rybki.
Na ścieżce dźwiękowej filmu można także usłyszeć utwór SABINY „Summer behind” me pochodzący z płyty „Bluemental”.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Sabiną Karwalą:

 

 

Sabina Karwala to przyszłość polskiej sceny. – tak mawiam od lat już ponad sześciu, kiedy jej singel „Panowie w kapeluszach” pojawiło się wysoko na Liście Polskich Przebojów Wnet „Polish Chart” redaktora Sławomira Orwata. Tak mawiałem i nie myliłem się!

Drzemie w niej wielki talent, podparty wielką pracowitością i dążeniem do absolutnego wykonawczego absolutu. Trudno się więc dziwić, że scenę i aktorstwo dzieli z zaciszem studia nagrań, rejestracją kolejnych piosenek i koncertami. A także studiami doktoranckimi!

To znakomita interpretatorka i posiadaczka mocnego głosu, gdzieś ze skrzyżowań soul / neo – soul i R&B, który potrafi zmylić niejednego wytrawnego dziennikarza muzycznego.

Jej debiutancki krążek „Lepidoptera” mieni się po dziś najróżniejszymi barwami i uczuciowymi odcieniami życia. Sabina to nowa twarz na polskim rynku electro pop, z domieszką soul. I momentalnie skupia na sobie uwagę czasami lekkim brzmieniem melodii, wyrazistym wokalem, przy okazji dając impuls do głębszych rozmyślań inteligentnymi tekstami, które często opowiadają o tych nieprężeniach między kobietą i mężczyzną („Pijane wiśnie”, ale i przejmujący „Motel”). – cytuję w mojej własnej recenzji.

Jej debiut „Lepidoptera” muzyczna Radia WNET pod moją dyrekcją umieściła na 19. pozycji najważniejszych albumów roku 2019 (bez względu na gatunki i style). A później pojawił się album „Blumental”. Oto recenzja sprzed ponad 1,5 roku. Kliknij tutaj. 

 

 

„Bluemental” miał premierę 29 kwietnia 2022 roku. W maju i czerwcu tego roku był to album miesiąca sieci Radia Wnet. Długograj to nadzwyczajny, ponieważ zdecydowanie wyróżnia się od obecnie panujących mód i stylów muzycznych w gronie artystów młodych wiekiem, ale przede wszystkich tych twórców bardziej myślących o swoim sukcesie komercyjnym za wszelką cenę niż jakości twórczości i myśleniu o słuchaczu.

„Bluemental” dla mnie wciąż stanowi kolejny dowód Jej artystycznej dobrej passy. Jako piosenkarka z uporem i cierpliwie, choć często pod wiatr i krople rzęsistego deszczu, zmierza w kierunku ambitnego pop, który mimo, że przebojowy (a melodie od razu pozostają radośnie w głowie i sercu), to w warstwie lirycznej stawia na drogocenność słowa, bogactwo metafor.

I jeszcze jedno – powtarzam to często: Kto nie widział jej kreacji Velmy Kelly w krakowskim teatrze „Variete” w musicalu „Chicago” według Wojciecha Kościelniaka, ten jest gombrowiczowską „trąbą”. Piękna i utalentowana Sabina była także finalistką 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

A co o albumie mówi sama Sabina, z perspektywy czasu?

Album Bluemental to spotkanie z rozwojem duchowym, samoświadomością, naturą i konfrontacja z tym, co trudne i bolesne. Płyta powstała w czasie pandemii w bliskich mi Beskidach, kiedy nagle stanęliśmy w miejscu i pojawiło się mnóstwo pytań o to, co będzie dalej. Wielu z nas straciło bliskie osoby. Strata jest doświadczeniem uniwersalnym i bardzo silnym przeżyciem, o którym powinniśmy umieć otwarcie rozmawiać. Dla mnie czas pracy nad płytą był jednocześnie procesem dojrzewania do nowej sytuacji bez bliskich, którzy stanowili ważną i piękną część mojego świata. To piękno postanowiłam na ile się da ocalić i między innymi w ten sposób zachować moich bliskich
w dalszym życiu –
mówi SABINA.

Igor Jaszczuk powraca z albumem „Blizny”. Rozmowa o poezji, muzyce, młodzieńczych nadziejach i pasji tworzenia.

Igor Jaszczuk to człowiek instytucja i lubelska legenda, tak poetycka jak i muzyczna. W zaciszu sal i sceny Akademickiego Centrum Kultury w Lublinie zapalał młodych ku pasji tworzenia i miłości poezji. Fot. Kornel Wołodźko

Igor Jaszczuk czekał prawie 25 lat, aby zdecydować się na wydanie długo oczekiwanej płyty autorskiej, tak przez słuchaczy jak i środowisko muzyczne.

Igor Jaszczuk czekał prawie 25 lat, aby zdecydować się na wydanie długo oczekiwanej płyty autorskiej, tak przez słuchaczy jak i środowisko muzyczne. I przyszedł rok 2024. Najpierw zaprezentował utwór „Dzikie zwierzę”, którego jest kompozytorem i autorem tekstu.

Do piosenki powstał urzekający film zrealizowany w Berlinie przez Kornela Wołodźko. Później prapremierę w Radiu Wnet miała piosenka „Nie jestem Bogiem”, co jeszcze bardziej zaostrzyło apetyt na krążek z muzyką i poezją „Blizny”, który ukaże się za kilka miesięcy.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Igorem Jaszczukiem:

 

Igor Jaszczuk Fot. Wołodźko

Igor Jaszczuk to mój przyjaciel i brat w poezji i muzyce od ponad 30 lat. Jest uznanym autorem tekstów i muzyki. Ów tkliwy, choć charakterystyczny wykonawca „z zadziorem” jest laureatem niezliczonej ilości nagród i wyróżnień na festiwalach piosenki studenckiej i literackiej.

W latach 90-tych XX wieku mieszkał i tworzył w Lublinie. Założyciel i lider zespołu BBK, aktor i współkompozytor w przedstawieniu „Album Rodzinny” Teatru „Grupa Chwilowa”. Pomysłodawca i współzałożyciel zespołu Lubelska Federacja Bardów. Dwukrotnie meldował się w finale Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie, z legendarnym lubelskim zespołem BBK (w 1992 roku, na Małej Scenie, a w 1994 na Dużej). Solowo i z zespołami zagrał ponad pięćset koncertów w Polsce i za granicą.

Od 2000 r. zamieszkał w Warszawie, rezygnując z aktywności scenicznej na rzecz pracy songwriterskiej. Jest autorem piosenek dla wielu polskich gwiazd z różnych gatunków muzycznych. Obecnie mieszka w Berlinie.

Wydał albumy: „Underground” z zespołem Igor & BBK Acoustic Sound (1994) , zaś jako solista „Bard Rock Cafe” (1999), oraz trzy krążki „Na Żywo w Hadesie”, „Miłość Mi Wszystko Wyjaśniła” i „Kazimierzowi Grześkowiakowi” z Lubelską Federacją Bardów. Teraz czekamy na premierę albumu „Blizny”. 

„W 2000 r. przyszedł moment, w którym straciłem sens pisania i śpiewania piosenek. Po prostu zszedłem ze sceny. Przeprowadziłem się do Warszawy. Pracowałem w branży muzycznej na własny rachunek, ale od drugiej strony – wydawcy i producenta. Biznes mi jednak nie służył. W tym czasie pisałem też piosenki na zamówienie. Uczyniłem z tego swój zawód. Przeprowadziłem się do Berlina. Może to Berlin, może wiek, może siła wyższa…w każdym razie poczułem, że znowu chcę śpiewać, nagrywać… po 24-latach. Duża w tym zasługa przyjaciół, muzyków i życzliwych ludzi, którzy przez lata mnie do tego motywowali. Z nikim się nie ścigam, nie walczę o zasięgi, jestem niezależny. Po prostu chcę się podzielić swoimi piosenkami. Może ktoś czuje podobnie do mnie. Choć robię to głównie dla siebie” – mówi Igor Jaszczuk

 

Dr Bartosz Lewandowski: ustawa o języku śląskim umożliwia finansowania organizacji separatystycznych

Sąd/ Creative Commons CC0

„Zgodnie z przepisami ustawy, wszelkie organizacje promujące język śląski (…) będą mogły korzystać z istotnych dotacji.” – mówi dr Bartosz Lewandowski, prawnik.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Grzegorz Kulik: do tej pory Polska nie dawała emancypacji Ślązakom

Dr Eugeniusz Pryczkowski: określenie mowy śląskiej mianem języka regionalnego jest nieuprawnione

Kaszuby / Fot. MaxPixel (CC0)

„Nie ma żadnych specyficznych właściwości etnolektu śląskiego.” – mówi dr Eugeniusz Pryczkowski, nauczyciel i popularyzator języka kaszubskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Krzysztof Jabłonka: używanie na siłę terminu „język” jest zamachem na godkę śląską

Grzegorz Kulik: do tej pory Polska nie dawała emancypacji Ślązakom

Opole (2)

„Ślązacy od wielu, wielu lat walczą o swoją emancypację.” – mówi Grzegorz Kulik, przewodniczący Rady Śląskiego Języka i popularyzator języka śląskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Ryszard Derdziński: sprawa języka śląskiego jest czysto polityczna

Krzysztof Jabłonka: używanie na siłę terminu „język” jest zamachem na godkę śląską

Dr Krzysztof Jabłonka / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

„Regionalizacja może być wstępem do separatyzmu.” – mówi dr Krzysztof Jabłonka, historyk.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Grzegorz Franki: ustawa ustanawiająca mowę śląską jako język regionalny pozwoli zachować kulturę śląską

Ryszard Derdziński: sprawa języka śląskiego jest czysto polityczna

Ryszard Derdziński / fot. zbiory prywatne

„Jako mieszkańcy Górnego Śląska mamy mnóstwo różnych tożsamości.” – mówi tolkienista i znawca Śląska.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także!

Roman Fritz: projekt ustawy o języku polskim jest promowany przez skrajną lewicę

Roman Fritz: projekt ustawy o języku polskim jest promowany przez skrajną lewicę

Replika młota z Kuźnicy Boguckiej przed gmachem nowej Biblioteki Śląskiej w Katowicach| Fot. EwkaC, CC A-S 4.0

„Trudno w sztuczny sposób sankcjonować, kodyfikować jakiś jeden sztuczny śląski język.” – mówi poseł Konfederacji Korony Polskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Rozmowa z reżyserką filmu „Gdy powieje harmattan” – Edytą Wróblewską

Grzegorz Franki: ustawa ustanawiająca mowę śląską jako język regionalny pozwoli zachować kulturę śląską

Szyb KGHM w Polkowicach Fot. MOs810 (CC BY-SA 4.0), Wikimedia Commons

„Śląski jako język regionalny to język w ujęciu prawno-politycznym” – mówi Grzegorz Franki, prezes Związku Górnośląskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Odszedł Jan Ptaszyn Wróblewski. Wspomina Milo Kurtis