Dmytro Antoniuk o zagrożonej elektrowni atomowej: nie ma wątpliwości, że to szantaż wojsk rosyjskich

Featured Video Play Icon

Dmytro Antoniuk / Fot. materiały własne

Korespondent Radia Wnet komentuje sprawę zagrożonej elektrowni atomowej na Ukrainie. Rosjanie zaminowali teren wokół niej i szantażują wojsko ukraińskie.

Dmytro Antoniuk relacjonuje sytuację z frontu.

Prezydent Zełenski zaapelował do Międzynarodowej Agencji Atomowej o to, żeby zabezpieczyli zaminowaną elektrownię atomową na Ukrainie.

Nie ma żadnych wątpliwości, że to jest szantaż. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że to jest blef. Uważają tak, gdyż zagrożenie dotknęłoby cały rejon Morza Czarnego. Z pewnością ucierpiałaby również Rosja. Chociaż od Kremla można oczekiwać wszystkiego – uważa Antoniuk.

Polskie drony pomagają w operacjach zbrojnych na Ukrainie. Wróg stara się polepszyć swoją pozycję i uderzać w kierunku Bachmutu. To miasto wydaje się być najważniejszym celem ofensywy rosyjskiej na Donbasie.

Niestety powoli się zbliżają. Eksperci mówią, że to co wydarzy się na południowej Ukrainie, będzie kluczowe dla wyniku wojny. Rosjanie przerzucają tam siły i próbują atakować. Szykują wielką ofensywę prawdopodobnie w kierunku Mikołajowa. Wcześniej miała tam się formować kontrofensywa ukraińska – mówi korespondent Radia Wnet.

Ukraina otrzymała od Stanów Zjednoczonych otrzymała rakiety antyradarowe. Broń ta jest już skutecznie używana przez wojsko ukraińskie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Dmytro Antoniuk: relacja z frontu i sytuacja ludności cywilnej

Wolni – niewolni. „Za każdą z 40 mln ofiar stoi osobista tragedia”

Historię 14-latki, która trafiła w ręce handlarzy ludźmi, a także świadectwa kleryków z RŚA – o tym usłyszeli wierni w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu na inaugurację kampanii „Wolni – niewolni”.

Kiedy trafiła w ręce handlarzy ludźmi, była małą dziewczynkę. Pochodziła ze wsi. Rodzice oddali ją osobom, które obiecywały lepszą szkołę i wykształcenie. Zostali okłamani. Ich córka była sama w dużym mieście i została zmuszona do prostytucji.

„Gdy zaszła w ciąże z jednym z pierwszych klientów, została zmuszona do aborcji. Gdy zaszła w ciąże ponownie, wiedząc, co wydarzy się dalej, wyskoczyła z okna z pierwszego piętra” – mówił Radosław Malinowski z Fundacji HAART.

Czytaj także:

Monika Grzelak: 20 proc. przypadków współczesnego niewolnictwa to wykorzystywanie seksualne

Tę historię usłyszeli wierni diecezji kaliskiej w trakcie inauguracji kampanii „Wolni – niewolni” w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Dziewczynka przeżyła, choć była mocno poobijana. Trafiła do ośrodka dla osób skrzywdzonych.

„Przy rejestracji okazało się, że ma 14 lat. Takim osobom chcemy pomóc. Oferujemy im wsparcie medyczne, prawne i pracę z psychologiem. A później dalszą edukację czy dokształcenie się w zawodzie” – wskazał Radosław Malinowski.

W Kenii pod jego opieką działa jedyne schronisko dla ofiar handlu ludźmi w całym kraju. Skrzywdzeni spędzają w nim nawet do dwóch lat, zanim są w stanie rozpocząć samodzielne życie. Ośrodek Fundacji HAART to szansa, by mogli zacząć od nowa.

Fundacja HAART, diecezja kaliska i Pomoc Kościołowi w Potrzebie zbierają środki na wsparcie ofiar. Zbiórka na schronisko to główny cel tegorocznej kampanii „Wolni – niewolni”. Pomoc została podzielona na kilka pakietów, a środki są wpłacane na konkretny cel. To m.in. pobyt i wyżywienie (550 zł) czy podstawowa opieka medyczna (750 zł) dla ofiar. Wpłaty można kierować na Fundusz Misyjny Diecezji Kaliskiej: 90 1020 2212 0000 5702 0437 5291.

O tym, jak dużym problemem jest w Afryce handel ludźmi, mówili klerycy z Republiki Środkowoafrykańskiej, którzy studiują w Polsce. „Każda wojna przyciąga handlarzy ludźmi. Wykorzystują oni sytuację uchodźców. Rekrutują ich do przymusowej pracy, wyzysku seksualnego czy nawet na potrzeby handlu organami” – wyjaśnił Bekilam Ozyrys Marvin. Dodał, że to wszystko dzieje się wyłącznie dla zysku i pieniędzy.

„Chcemy Was prosić o wsparcie, o pomoc dla ofiar, którym odebrano wolność i godność” – podsumował.

W kampanii „Wolni – niewolni” Fundację HAART i diecezję kaliską wspiera Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, od lat silnie obecne ze swoimi działaniami w Afryce.

Tomasz Zawal, dyrektor regionalnego biura PKWP w Poznaniu, zauważył, że dużym sukcesem zakończyła się wcześniejsza akcja podejmowana razem z ks. bp. Damianem Brylem, gdy wierni z diecezji zebrali łącznie 75 tys. zł na maszyny do szycia dla młodych mam z RŚA. Posłużą im one jako narzędzie pracy i pomogą w utrzymaniu całych rodzin. „Po tamtym dobrym doświadczeniu poprosiliśmy księdza biskupa o zaangażowanie się w kolejny projekt” – dodał Tomasz Zawal.

Kampania „Wolni – niewolni” potrwa do 18 października (Europejski Dzień Przeciwko Handlowi Ludźmi), a jej finał będzie miał miejsce dwa dni wcześniej w Katedrze Kaliskiej.

Przez najbliższe miesiące w poszczególnych parafiach będzie można wysłuchać świadectw z Afryki, które ukazują prawdziwe oblicze handlu ludźmi. Rocznie w ten sposób skrzywdzonych zostaje nawet do 40 milionów osób. „Za każdą liczbą stoją ludzkie historie i tragedie osób, które zostały sprzedane i wykorzystane” – przypomniał Radosław Malinowski z Fundacji HAART. Spotkaniom w parafiach towarzyszy kiermasz rękodzieła afrykańskiego.

Biuro Prasowe PKWP Polska

„Rozmówki polsko-ukraińskie” z Karoliną Jermak, Polką z Ukrainy, członkinią zespołu Polanie znad Dniepru – 1.04.2022 r.

Urodzona w Polsce, wychowana na Ukrainie Karolina Jermak opowiada o kultywowaniu polskości, działalności Zespołu Pieśni i Tańca „Polanie znad Dniepru”, życiu w Kijowie i komórce pomocowej Radia Wnet.

Choć paszport ma ukraiński, Karolina z dumą mówi, że jest narodowości polskiej. Korzenie sięgają daleko, a do tego sama urodziła się też w Polsce. Wraz z rodziną powróciła jednak w młodym wieku na Ukrainę. Jej mama, absolwentka wydziału filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, jest założycielką Zespołu Pieśni i Tańca „Polanie znad Dniepru”. Od najmłodszych lat bohaterka tego odcinka „Rozmówek polsko-ukraińskich” kształciła się w polskich tradycjach śpiewu i tańca co czyni do dziś.

To zasłużony dla kultury polskiej zespół. Mamy już 21 lat, a ja jestem z nim związana od samego początku. W wieku 13 lat dowiedziałam się, że to ja byłam pomysłem na jego stworzenie.

Przez całe życie, największym celem Karoliny był powrót do Polski na studia. W ukraińskiej szkole na hasło „Polska” rówieśnicy od razu patrzyli na nią. W rozmowie z Jankiem Olendzkim słyszymy o kultywowaniu kultury polskiej i jej nauczaniu na Ukrainie. Karolina zwraca także uwagę na podobieństwa i różnice między naszymi narodami, które obserwowała dorastając.

Podczas tej „Rozmówki” mowa jest również o działalności pomocowej Radia Wnet, w którą żywo zaangażowana jest nasza rozmówczyni. Tłumaczy ona jak powstała inicjatywa ukraina@wnet.fm i jak członkowie zespołu niosą pomoc naszym sąsiadom w potrzebie.

Ponadto poruszony zostaje także temat poprawnego przyimka stosowanego w odniesieniu Ukrainy. Jak mówić? „W” czy „na”? Posłuchajcie.

Link do profilu Facebook ZPIT „Polanie znad Dniepru”: https://www.facebook.com/polanieznadDniepru

Link do Instagrama ZPIT „Polanie znad Dniepru”: https://www.instagram.com/zpit_polanie_znad_dniepru/

Link do Instagrama Janka Olendzkiego: https://www.instagram.com/janolendzki/

„Rozmówki polsko-ukraińskie” z Volodymyrem Melymuką, artystą malarzem i wykładowcą warszawskiej ASP – 29.03.2022 r.

Vova Melymuka opowiada o swojej działalności artystycznej, organizacji charytatywnych aukcji sztuki i sytuacji twórców z Ukrainy uciekających przed wojną do Polski.

Idąc Krakowskim Przedmieściem w Warszawie, Janek Olendzki spotyka Vovę Malymukę zmierzającego wraz z powyżej widocznym obrazem na protest pod ambasadę Rosji. Był to pierwszy dzień rosyjskiej agresji na Ukrainie. Miesiąc później, malarz i wykładowca na wydziale architektury warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, spotkał się z naszym dziennikarzem przy wspólnym stole w studiu Radia Wnet.

„Rozmówki polsko-ukraińskie” rozpoczynają się od historii obrazu, który powstawał i towarzyszył Vovie podczas rozmaitych protestów przeciw putinowskim zbrodniom na ludności ukraińskiej.

Mieszkający od 10 lat w Polsce artysta tłumaczy wartość sztuki w walce z najeźdźcami.

Jako osoba, której serce należy do swojej ojczyzny, nie mogę oderwać się od wydarzeń, które wstrząsają Ukrainą. Ale jako artysta, który zna siłę obrazu i słowa, chcę przelać maksimum emocji, których doświadcza teraz tysiące ludzi. Moja sztuka to moja amunicja, a sprzedane przeze mnie obrazy sfinansują niezbędną teraz amunicję dla ukraińskiej armii.

W ramach podejmowanych działań charytatywnych i organizowanych aukcji, o których mowa w audycji- Vova zgromadził ponad 24 tysiące złotych i przekazał je częściowo międzynarodowej fundacji charytatywnej „Come Back Alive” wspierającej wojsko ukraińskie dostarczając hełmy i kamizelki kuloodporne dla żołnierzy, a częściowo na rzecz dzieci uchodźców w Polsce.

Nasz gość zwraca uwagę na uciekających przed wojną ukraińskich artystów, którzy muszą odnaleźć się teraz w nowej rzeczywistości. Zwraca przy tym uwagę na rozmaite inicjatywy polskich instytucji kulturalnych działających na rzecz wsparcia i aktywizacji twórców zza wschodniej granicy.

Ponadto, Melymuka opowiada o rynku sztuk wizualnych na Ukrainie, staraniach zachowania dzieł narażonych na zniszczenie przez wojska rosyjskie i planach na odbudowę Ukrainy po zakończeniu wojny.

Link do Instagrama Vovy Malymuki: https://www.instagram.com/anti_art_pl/

Link do Instagrama Janka Olendzkiego: https://www.instagram.com/janolendzki/

„Rozmówki polsko-ukraińskie” z Eldarem Pedorenko, realizatorem Radia Wnet – 25.03.2022 r.

Eldar Pedorenko opowiada o żywych na Ukrainie tradycjach, militarnym kształceniu od najmłodszych lat, różnicach kulturowych między naszymi krajami i przestrzega przed publicznym smarkaniem na Ukrainie

Pochodzący z Ukrainy pracownik Radia Wnet realizujący na codzień programy antenowe, dziś, w obliczu wojny zaangażowany jest w pomoc uchodźcom z ojczyzny przyjeżdżającym do Polski.

Dzisiejsze „Rozmówki polsko-ukraińskie” rozpoczęliśmy od analizy zmian społeczeństwa ukraińskiego od Euromajdanu w 2013 roku. Eldar tłumaczył także dlaczego wielu mieszkających w Polsce Ukraińców decyduje się tu pozostać i wspierać swoich rodaków na odległość, zamiast dołączyć do Sił Zbrojnych Ukrainy na froncie. Wyjaśnia także jak on i jego rówieśnicy postrzegają kwestię języka rosyjskiego w codziennym użyciu i komentuje obecne poruszenie wokół próby derusyfikacji jego kraju.

W dalszej części rozmowy z Jankiem Olendzki, Pedorenko wyjawia rozmaite ciekawostki na temat życia na Ukrainie. Przestrzega na przykład przed dmuchaniem nosa w miejscach publicznych, które postrzegane jest jako faux pas. Mówi m.in. o głęboko zakorzenionej tradycji kształcenia militarnego, popularności turniejów rycerskich, jak również silnej więzi z obchodami Nocy Kupały.


Link do Instagrama Eldara Pedorenko: https://bit.ly/3D8odfP
Link do Instagrama Janka Olendzkiego: https://bit.ly/3D9dyBo

Wiceszefowa MPiPS: chcemy tworzyć domy dziecka dla ukraińskich dzieci

Barbara Socha na antenie Radia Wnet mówiła o nowych przepisach, które ułatwią funkcjonowanie uchodźców z Ukrainym, szukających schronienia w Polsce.

Barbara Socha mówiła o pomocy jaka jest organizowana dla Ukraińców przybywających do Polski. Do naszego kraju wciąż przybywają ludzie szukający schronienia.

.@barbarasocha @MRiPS_GOV_PL#PoranekWnet: wg danych na wczoraj w Polsce jest już ponad 1,7 mln obywateli Ukrainy, którzy przekroczyli granicę od 24 lutego. Ogromna większość to są kobiety z dziećmi, a także dzieci, które były i cały czas są ewakuowane z ukraińskich sierocińców

— RadioWnet (@RadioWNET) March 15, 2022

Dzieciom, które przekraczają granicę polsko-ukraińską często towarzyszą inni opiekunowie niż rodzice. W myśl polskiego prawa w wielu przypadkach nie są to więc opiekunowie prawni. Potrzebne było więc stworzenie odpowiednich przepisów.

Wprowadzenie instytucji opiekuna tymczasowego pozwala nam na to, by dzieci mogły mieć na czas pobytu w Polsce opiekunów prawnych.

Czytaj także:

„Europa musi dać silny sygnał dla pokoju!” Morawiecki, Kaczyński, Fiala i Janša udają się do Kijowa

Teraz dzieci ewakuowane z ukraińskich domów dziecka trafiają do punktu wytchnieniowo-koordynacyjnego, który zorganizowano w Stalowej Woli. Wiceminister zapowiedziała jednak, że w Polsce zostaną stworzone odpowiednie placówki.

.@barbarasocha#PoranekWnet: chcemy tworzyć domy dziecka dla ukraińskich dzieci, by ich nie rozdzielać #RosyjskaAgresja #RadioWnet

— RadioWnet (@RadioWNET) March 15, 2022

Brytyjski rząd oferuje wsparcie finansowe dla pomagających uchodźcom z Ukrainy

Rząd Wielkiej Brytanii pomoże tym, którzy przyjmą Ukraińców. Prowadzący Studio Londyn podejmują temat problemów, które utrudniają sprawne przyjmowanie uchodźców.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii zdecydowało przeznaczyć 350 funtów miesięcznie dla każdego gospodarstwa w Zjednoczonym Królestwie, które zdecyduje się przyjąć pod swój dach Uchodźców wojennych z Ukrainy. Program rządowy nosi nazwę “Domy dla Ukrainy” i wzywa ludzi na Wyspach do oferowania osobom uciekającym przed wojną nieodpłatnego miejsca (pokoju albo domu) na okres co najmniej sześciu miesięcy.

Nie będzie ograniczeń co do liczby uchodźców, którzy mogą przybyć do Wielkiej Brytanii tą drogą. Otrzymają oni – na podstawie wizy dla Uchodźców – trzyletnie prawo do pracy oraz dostęp do tzw. usług publicznych, w tym służby zdrowia. Według najnowszych danych (cytując za BBC News) schronienie na Wyspach do tej pory znalazło zaledwie trzystu Uchodźców z Ukrainy. Priti Patel, Minister Spraw Wewnętrznych UK jest krytykowana za wciąż niewystarczającą pomoc, jaką Wielka Brytania niesie
ofiarom działań wojennych.Szacuje się, że docelowo w Zjednoczonym Królestwie może pojawić się 200 tysięcy Uchodźców z Ukrainy.

Czytaj także:

Zastępca szefa kijowskiej policji patrolowej: Rosjanie użyli zakazanej amunicji fosforowej w Popasnej [RELACJA]

W tej chwili do Wielkiej Brytanii wpuszczani są na tzw. specjalnych wizach głównie członkowie rodzin obywateli Brytyjskich, co znacznie utrudnia migrację uchodźców z Ukrainy. Obywatele brytyjscy zwracają również uwagę, że sam formularz wizowy jest trudny do wypełnienia, poza tym system on-line wypełniania wniosków jest przeciążony i zawiesza. Borys Johnson w swoich wystąpieniach wielokrotnie zapowiadał, że Wielka Brytania: “Nie odwróci się od Ukrainy”, jednak jego słowa znajdują – jak do tej pory – dość słabe poparcie w przełożeniu na konkretne przepisy imigracyjne.

Organizacje charytatywne od dłuższego czasu wywierają spory nacisk na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych UK oraz gabinet Johnsona, w celu usprawnienia systemu wizowego dla Uchodźców z Ukrainy. Premier Szkocji Nicola Sturgeon i jej odpowiednik w Walii Mark Drakeford wezwali do zniesienia wszystkich wymogów wizowych dla obywateli Ukrainy i wezwali rząd do zapewnienia większej jasności co do tego, jak ten program będzie działał. Premier Republiki Irlandii Micheal Martin powiedział w programie BBC w niedzielę rano, że jego kraj przyjął 5500 ukraińskich uchodźców, ale nie przeprowadził żadnych kontroli bezpieczeństwa przy wjeździe do kraju.

Czytaj także:

Rosyjski atak rakietowy Rosjan 20 km od polskiej granicy [WIDEO]

Program ma ruszyć w najbliższy poniedziałek. Za pomocą formularza dostępnego online, będzie można zadeklarować pomoc dla Uchodźców z Ukrainy. Zarówno osoby deklarujące chęć pomocy, jak i te, uciekające przed wojną w Ukrainie, maja być weryfikowane. Rada do spraw Uchodźców Wielkiej Brytanii (organizacja charytatywna wspierająca uchodźców i osoby ubiegające się o azyl w UK) wyraziła zaniepokojenie, że ludzie z Ukrainy napotykają kolejne „przeszkody biurokratyczne”, stwierdzając, że program rządowy nie spełnia potrzeb. Dyrektor generalny Rady, Enver Solomon, w wywiadzie dla Sky News powiedział:

Obawiamy się, że ludzie z Ukrainy nadal nie są uznawani za uchodźców i wciąż proszeni są o ubieganie się o wizy. Podczas gdy wystarczy im zagwarantować zwyczajną ochronę przed działaniami wojennymi ze strony Rosji.

Przypomnijmy, że w Wielkiej Brytanii ubieganie się o formalny status uchodźcy lub pozwolenie na pobyt ze względów humanitarnych za pośrednictwem systemu azylowego nie wymaga wizy i umożliwia wnioskodawcy oraz osobom pozostającym na ich utrzymaniu przebywanie w Zjednoczonym Królestwie przez okres pięciu lat.

z Londynu
Iza Smolarek
Alex Sławiński

Hubert Bekrycht: Łódź jest solidarna z Ukrainą

Sekretarz generalny SDP o pomocy i aktach solidarności łodzian z Ukraińcami.

 Hubert Bekrycht opowiada o manifestacji solidarności z broniącymi się przed rosyjską inwazją Ukraińcami. Wyjaśnia w jaki sposób łodzianie pomagają Ukraińcom.

Jest wiele aktów solidarności takich jak chociażby wczoraj firma farmaceutyczna dała milion złotych gotówką, bo takie akurat miała możliwości i 500 tysięcy w lekach. Pomagają żłobki osiedla przedszkola.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Akcja „Wileńszczyzna – Ukrainie”

Dziś nasze myśli i serca są na Ukrainie, która potrzebuje moralnego, wojskowego, a także humanitarnego wsparcia.

W imieniu Grupy Inicjatywnej zrzeszającej przedstawicieli różnych polskich organizacji na Litwie zapraszamy wszystkich mieszkańców Wilna i Wileńszczyzny, a szczególnie naszych Rodaków, do wsparcia akcji „Wileńszczyzna – Ukrainie”. Dajmy konkretny dowód jedności z ofiarami tej barbarzyńskiej wojny na terenie Ukrainy.

Wojna porusza serca wszystkich, także mieszkańców Wileńszczyzny, którą od wieków tworzą różne narody, dające przykład zgodnej współpracy i wzajemnego poszanowania. Dziś nasze myśli i serca są na Ukrainie, która potrzebuje moralnego, wojskowego, a także humanitarnego wsparcia.

Zapraszamy, by do inicjatorów tej akcji dołączały zarówno osoby prywatne, jak i organizacje, szkoły, wspólnoty lokalne. Ważne jest, by nasze wspólne działania zostały ujęte w skoordynowane ramy, co ułatwi sprawne udzielanie pomocy.
Apelujemy o aktywność wszystkich ludzi dobrej woli, którzy mogą dołączyć do nas, ofiarując swój czas, pieniądze, ale też schronienie dla uchodźców, wśród których wiele jest starszych osób, kobiet i matek z dziećmi.


Propozycje pomocy można zgłaszać mailowo lub telefonicznie:

ukrainie@wilno.lt

tel. +370 690 90407

tel. +370 690 90529

Środki finansowe można też przekazywać na konto:
LT897044090102949299
Fundacja Dobroczynności i Pomocy „Dom Kultury Polskiej w Wilnie”,
AB „SEB” bank – SWIFT: CBVILT2X
Z dopiskiem „Wileńszczyzna – Ukrainie”


Już w najbliższy piątek, 4 marca, w dniu św. Kazimierza, patrona Wielkiego Księstwa Litewskiego (czyli także ziem obecnej Ukrainy), bądźmy razem, by dać wyraz naszego wsparcia dla ofiar wojny!

15.00 – Msza św. w wileńskiej archikatedrze, w czasie której będziemy się modlić za mieszkańców Ukrainy i rządzących państwami, w których mocy jest powstrzymanie zbrodniczego rozlewu krwi.

17.00 – 18.00 Łączymy się z Ukrainą w Domu Kultury Polskiej w Wilnie

18.00 – Koncert artystów z Wileńszczyzny „Wileńszczyzna – Ukrainie”.

W czasie koncertu wystąpią zespoły: Perła, Sto Uśmiechów, Ojcowizna, Wilenka, Kapela Wileńska, Folk Vibes, Black Biceps, Polski Teatr w Wilnie, Polski Teatr Studio oraz Katarzyna Zvonkuvienė, Jan Maksymowicz i Ewelina Saszenko.

Podczas koncertu można też będzie ofiarować pieniądze dla potrzebujących na Ukrainie.


Dzielimy się także informacją o innych wyrazach solidarności Polaków na Litwie z Ukrainą:

1 marca o godz. 17.30 odbył się koncert „Solidarni z Ukrainą”, organizowany przez Ambasadę RP w Wilnie (na skwerze K. Szyrwida, pomiędzy Ambasadami RP i Francji);

2 marca o godz. 13.00 Zarząd Główny Związku Polaków na Litwie zaprasza na Mszę św. w kościele pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła na Antokolu.

Nie bądźmy obojętni wobec tych, którzy walczą także o naszą wolność!


Patronat medialny:

  • Radio Znad Wilii
  • Dziennik „Kurier Wileński”
  • Portal zw.lt
  • Ośrodek Wilnoteka
  • Zrzeszenie „Media polskie na Litwie”
  • „Tygodnik Nasza Gazeta”
  • „Tygodnik Wileńszczyzny”
  • Portal L24
  • TVP Wilno
  • Radio LRT program polski
  • Radio Wnet „Studio Wilno”
  • Polskie Radia dla zagranicy
  • Radio Wilno
  • „Spotkania”

Ks. Mieczysław Puzewicz: Ukraińcy są zdeterminowani, aby decydować o sobie

Przedstawiciel Centrum Wolontariatu w Lublinie o pomocy udzielanej potrzebującym w Polsce i na Ukrainie oraz o determinacji Ukraińców.

Ksiądz Mieczysław Puzewicz opowiada o pomocy niesionej w Donbasie.

Pierwszy transport humanitarny na granicę z Donbasem były to lekarstwa ubrania, ale także żywność, głównie słodycze.

Zachęca do gestów solidarności z potrzebującymi na wschodzie. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi o nastrojach panujących po stronie ukraińskiej.

Jest tam pełna determinacja jednocześnie i spokój i takie przekonanie – jeśli wejdą, to łatwo się nie poddamy

W Polsce obejmują pomocą także przybyszy z Ukrainy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.