Prof. Marek Kornat: Rosja jest państwem zaborczym i traktującym Polskę w sposób bardzo specjalny

Kornat Marek (1)

„Polska prowadząca politykę samodzielną musi nieuchronnie wejść w kolizję z Rosją w starciu o urządzenie Europy Wschodniej” – mówi prof. Marek Kornat, historyk i sowietolog.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Mirosław Suchoń: nie było żadnych merytorycznych przesłanek za rezygnacją z zakupu śmigłowców Caracal

80 lat od Monte Cassino – radiowe wspomnienie

Fot. Melchior Wańkowicz: Bitwa o Monte Cassino, Rzym 1947 / Wikimedia Common / Public Domain

Zaprasza Tomasz Wybranowski.

W specjalnej audycji sięgamy m.in. do archiwalnych nagrań gen. Władysława Andersa, o. Józefa Innocentego Marii Bocheńskiego i rozmów z Pawłem Winiewskim. Nie brak nawiązań do dzieła wielkiego Melchiora Wańkowicza.

Ojciec profesor Józef Innocenty Maria Bocheński, 1987 r. Fot. PAP/M. Sochor

Krzysztof Jabłonka: używanie na siłę terminu „język” jest zamachem na godkę śląską

Dr Krzysztof Jabłonka / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

„Regionalizacja może być wstępem do separatyzmu.” – mówi dr Krzysztof Jabłonka, historyk.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Grzegorz Franki: ustawa ustanawiająca mowę śląską jako język regionalny pozwoli zachować kulturę śląską

Armia Krajowa i „czystki etniczne” na Kresach podczas II Wojny Światowej z pewną firmą odzieżową w tle – T. Wybranowski

Ukraińska firma Etnodim przeprosiła za wprowadzenie do kolekcji koszuli z symbolem Polski Walczącej (PW) i podjęła decyzję o jej usunięciu z oferty.

Motto:

24 marca 1923 roku Ukraińcy, którzy uczestniczyli w demonstracji we Lwowie złożyli przysięgę: „My, ukraiński naród, przysięgamy, że nigdy nie uznamy panowania Polski nad nami i wykorzystamy każdą okazję, by zrzucić znienawidzone jarzmo polskiej niewoli oraz zjednoczyć się z wielkim narodem ukraińskim w niepodległym, obejmującym wszystkie ziemie ukraińskie, państwie!”.

Ku przypomnieniu informacja, w kwietniu 2015 roku Rada Najwyższa, parlament Ukrainy przyjął ustawę, która uznała prawny status uczestników walk „o niezależność kraju w XX wieku, w tym członków Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA).”

Warto odnotować, że projekt ustawy wniósł Jurij Szuchewycz, nieżyjący od 2022 roku syn komendanta UPA Romana Szuchewycza. Roman Szuchewycz, jako dowódca UPA, jest odpowiedzialny za zamordowanie przez tę formację ponad 120 tys. Polaków, oraz Żydów, Ormian, Czechów, Niemców a także tych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się polityce ukraińskich nacjonalistów i nie chcieli mordować sąsiadów z inną krwią.

W 2015 roku za przyjęciem ustawy opowiedziało się 271 deputowanych w 450-osobowym ukraińskim parlamencie. Zgodnie z ustawą za bojowników walk o niezawisłość Ukrainy są uznani wszyscy ci, którzy uczestniczyli w różnorodnych formach walki o niezależność kraju w XX wieku, tu cytat: „Państwo ukraińskie uznaje, że bojownicy o wolność w XX wieku odegrali główną rolę w odrodzeniu ukraińskiej państwowości, proklamowanej 24 sierpnia roku 1991” – głosi przyjęta ustawa.

Przewiduje ona możliwość zapewnienia weteranom i ich rodzinom zniżek i innych socjalnych gwarancji, uznaje odznaczenia i stopnie wojskowe walczących o niepodległość, które przyznano im w formacjach, w jakich służyli. Ustawa zakłada też karanie tych wszystkich, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów i negowali celowość ich walki.

Tyle tytułem wstępu a teraz „in medias res” , w sam środek rzeczy

 

Tutaj do wysłuchania cały program:


 

Ukraińska firma Etnodim przeprosiła za wprowadzenie do kolekcji koszuli z symbolem Polski Walczącej (PW) i podjęła decyzję o jej usunięciu z oferty. Decyzja ta została podyktowana reakcją oburzenia ze strony Ukraińców, którzy wyrazili sprzeciw wobec aspektów działalności Armii Krajowej, oskarżając ją o przemoc wobec ludności cywilnej na Wołyniu oraz negatywnie reagując na fakt jej konfrontacji z UPA.

W nowej, wiosennej międzynarodowej kolekcji firmy Etnodim, po zrezygnowaniu z koszuli polskiej ze znakiem Polski Walczącej, znaleźć można hafty nawiązujące do symboliki i kultury m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Litwy oraz Estonii. Dochód ze sprzedaży koszul ma zostać przeznaczony na “zakup sprzętu łączności dla sił ukraińskich. Jednak z kolekcji dość szybko zniknęła koszula ze świętym dla Polaków symbolem. Jej prezentacja i promocja wzbudziła wielkie oburzenie w ukraińskich mediach społecznościowych.

Nie chodzi ot o, że rozpaczam, że tak się stało. Dla mnie symbol Armii Krajowej na ukraińskiej wyszywance jest dla nie do zaakceptowania z powodu Rzezi Wołyńskiej dokonanej przez Ukraińców właśnie. 

Chodzi o faktografię i to, jak traktuje się naszą polską pamięć historyczną.

Na 18 kwietnia ukraińskim portalu kp.ua opublikowano artykuł zatytułowany „ETNODIM przeprasza za umieszczenie haftowanej koszulki poświęconej polskiej armii walczącej z UPA”.  W tekście stwierdzono, że koszulka posiadała symbol „polskiej Armii Krajowej, która walczyła z UPA i jest znana z czystek etnicznych na Ukraińcach”. Skan poniżej:

 

Fragment oświadczenia:

„/…/ Zastanawiając się nad tym doświadczeniem, chcemy powiedzieć, że nie powinien [ten symbol] znaleźć się na haftowanej koszuli. Na początku inwazji na pełną skalę narodził się pomysł projektu „Wolność nigdy nie jest wolna”. Jej celem jest podziękowanie krajom, które stanęły ramię w ramię z nami w konfrontacji z wrogiem. Podczas tworzenia koszul przeprowadzono szereg badań i ankiet, na podstawie których opracowano projekty.
Wśród kilkudziesięciu postaci popełniliśmy jeden błąd i jesteśmy gotowi go naprawić. Jesteśmy wdzięczni żołnierzom legionu za zajmowaną pozycję i ochronę naszych granic. Chcemy właściwie zaprezentować w świecie głos Ukrainy, który mówi:
„Każdy, kto dziś broni naszego państwa, jest jednym z nas”. Historia tworzy nowe symbole. Walka trwa. Jedność jest częścią naszej woli. /…/”

Kontrowersję dotyczącą koszulek Etnodim na Facebooku rozpoczął Oleg Słabospycki, który jest członkiem zarządu Krajowego Związku Młodzieży Ukraińskiej. Trzeba też dodać, że w ukraińskiej przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się podobne stwierdzenia dotyczące rzekomych „mordów AK na ukraińskiej ludności cywilnej”. Ów członek zarządu Krajowego Związku Młodzieży Ukraińskiej napisał:

„ETNODIM zaprezentował haftowaną koszulę… na cześć Armii Krajowej, która podczas II wojny światowej walczyła z UPA i znana jest z mordów na ukraińskiej ludności cywilnej na Wołyniu. Postradaliście rozum?”.

 

 

Tymczasem ja powrócę do echa wspomnień sprzed roku. Oto prasa i media ukraińskie, kiedy relacjonowały wydarzenia związane z obchodami 80. rocznicy Krwawej Niedzieli Rzezi Wołyńskiej, opisywały je lakonicznie i neutralnie mianem „tragedię wołyńską” czy – o zgrozo! – „wzajemnej czystki etnicznej”. O jakiej wzajemności w tej materii piszą Ukraińcy??? Nie pytam już, ale już krzyczę!!! – Tomasz Wybranowski

 

Mały przegląd serwisów ukraińskich sprzed roku

W lipcu 2023 roku portal ukraińskiej telewizji Espresso napisał o wizycie ówczesnego premiera Polski, Mateusza Morawieckiego na Ukrainie, podkreślając co rusz, że „tragedia wołyńska to rezultat wzajemnych czystek etnicznych polskiej i ukraińskiej ludności, dokonanych przez różne siły podczas II wojny światowej na Wołyniu, skutkujących wieloma ofiarami.”

Tak oto Espresso cytowane w wielu polskich mediach zmienia i wypacza historię na niekorzyść Polski I Polaków. Swoją drogą zastanawia mnie, dlaczego na tej wojnie na Ukrainie nie ma korespondentów wojennych? I to z obu stron? Taka oto dziennikarska ciekawość…

Wracamy jednak do przeglądu i przypominanie tego, jak media na Ukrainie kreują aspekt historyczny Wołynia i działań Armii Krajowej. Oto serwis zaxid.net opisując wizytę prezydenta Andrzeja Dudy, podkreślił, że “obaj prezydenci krajów uczcili pamięć ofiar II wojny światowej i 80. rocznicę tragedii wołyńskiej”. Po raz kolejny dziennikarze zaxid.net mordy na dziesiątkach tysięcy Polaków określili mianem „wzajemnej czystki etnicznej” między ludnością polską a ukraińską, dokonaną “przez różne grupy zbrojne”. Może “koledzy” z tego portalu wskażą takie “polskie grupy zbrojne z nazwy”?
Niestety coraz więcej tego typu „prawd” głosi się na Ukrainie. Gloryfikuje się banderyzm (bandytyzm), milczy się o zbrodniach na Polakach, Żydach czy Słowakach i nic, nawet słowem, nie mówi ani pisze  o jawnej kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami.

Dla mnie osobiście osoby narodowości ukraińskiej z terytorium Polski powinny być wydalane, jeśli głoszą takie poglądy.

 

Fot. Fragment plakatu filmu „Wołyń”

Stwierdzenie, że Armia Krajowa jest znana z czystek etnicznych na Ukraińcach na Wołyniu, powtarzane przez ukraińskie media w związku z wycofaniem przez firmę Etnodim koszul wyszytych znakiem Polski Walczącej, JEST FAKE INFORMACJĄ!!!

Działalność Armii Krajowej na Wołyniu nie była planowym wyniszczaniem ludności ukraińskiej. Nie nosiła znamion czystek etnicznych, o czym Fake Hunter pisał m.in. w raporcie już 22 czerwca 2023 r. Oddziały AK miały za cel przede wszystkim obronę ludności polskiej przed atakami UPA znanymi w historii jako rzeź wołyńska.

Powrócę raz jeszcze do firmy „ETNODIM i jej przeprosin „za wypuszczenie na rynek haftowanej koszuli poświęconej polskiej armii walczącej z UPA.” Przeczytamy w nim m.in., że haftowana koszula (część specjalnej charytatywnej i dziękczynnej kolekcji poświęconej ochotnikom z walczącego na Ukrainie Legionu Międzynarodowego ГУР МОУ, w tym m.in. Polakom) miała na rękawach symbol „polskiej Armii Krajowej, która walczyła z UPA i znana jest z czystek etnicznych na Ukraińcach”.

Akapit na temat samej Armii Krajowej brzmi następująco:

„Armia Krajowa to podziemne siły zbrojne Polski, które powstały w 1939 roku i podlegały Rządowi RP na uchodźstwie w Londynie. Była to jedna z najliczniejszych i najlepiej zorganizowanych ‘armii podziemnych’ w ówczesnej Europie. Znana jest z mordów na cywilnej ludności ukraińskiej na Wołyniu”.

To przerażająca dezinformacja. Gdzie w tekście choćby słowo o rzezi wołyńskiej i polskich ofiarach ukraińskiego ludobójstwa, na które AK próbowała reagować. Choć – dodam od siebie – reagowała za mało!!! To właśnie w reakcji na potworną Rzeź Wołyńską, której kulminacyjną krwawą była Krwawa Niedziela 11 lipca 1943 r., kiedy to UPA zaatakowała ponad sto miejscowości, a ofiarą napadów padło tylko tego jednego dnia kilkanaście tysięcy Polaków, latem 1943 r. zaczęły powstawać oddziały polskiej samoobrony.

 

Marsz Ciszy. fot.PAP/Darek Delmanowicz Przemyśl, 09.07.2017. Uczestnicy III Marszu Ciszy zorganizowanego w 74. rocznicę zbrodni wołyńskiej.

Zbrodnicze działania UPA postawiły Polaków przed koniecznością znalezienia sposobów zahamowania mordów polskiej ludności. Dowództwo Armii Krajowej podjęło wówczas decyzję o skierowaniu sił konspiracyjnych do walki z UPA. Akcje odwetowe podejmowane przez partyzantkę AK-owską w ukraińskich wsiach wspierających UPA nie osiągnęły nigdy skali porównywalnej z ukraińskim ludobójstwem na Polakach. Przykładowo w odwecie za zniszczenie wsi Niemilii w okolicy miasteczka Kostopola i wymordowanie prawie 200 jej mieszkańców, jeden z oddziałów AK zaatakował miejscowość Wilia, zabijając około czterdziestu partyzantów UPA i cywilów.

Ponadto, o ile dowództwo UPA nakazywało mordować wszystkich Polaków, łącznie z kobietami i dziećmi, na terenach uznanych za „etnicznie ukraińskie”, dowództwo Okręgu AK Wołyń wyraźnie wzywało podległe oddziały do walki jedynie z mężczyznami.

Ukraińcy nawet nie zająknęli się, że znak Polski Walczącej stanowił symbol oporu wszystkich Polaków przeciwko niemieckiej okupacji i nadziei na wyzwolenie i był stosowany powszechnie. Znak Polski Walczącej w Rzeczpospolitej Polskiej chroniony jest stosowną ustawą uchwaloną Sejmu RP z roku 2014.

Bez względu na podziały polityczne symbol Polski Walczącej jest szanowany przez wszystkich i jest ważnym elementem naszego polskiego etosu! 

Tomasz Wybranowski

 

Prof. Adam Buława: twórcy Konstytucji 3 maja wiedzieli, że lepszego momentu na jej uchwalenie już nie będzie

J. Matejko. Konstytucja 3 Maja | Fot. domena publiczna, Wikipedia Commons

„Konstytucja została uchwalona przez aklamację, był to trochę przypadek, a trochę znak czasów”

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Czy warto iść na film „Czerwone maki”? Komentarz Grzegorza Milko

Fot. Radomił (CC A-S 3.0), Wikipedia

„Myślę, że młodzież nie będzie chciała chodzić na ten film”

Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju w Madrycie okazała się lepsza od Brazylijki Beatriz Hadad Mai ( 4:6, 6:0, 6:2)

Naszą mistrzynię absolutnie stać na zwycięstwo w turnieju rozgrywanym w stolicy Hiszpanii

Czy warto pójść do kina na film „Czerwone maki”? Również o tym w korespondencji Grzegorza Milko.

Nie wiadomo, co chciał przekazać reżyser. […] W@ filmie nie było wystarczająco dużo prawdy historycznej […] Myślę, że młodzież nie będzie chciała chodzić na ten film.

Wspieraj Autora na Patronite

 

Marcin Gawęda: potrzebna jest dyskusja na temat racji stanu oraz kondycji polskich elit

Jan_Olszewski_by_Foksal

Radio Wnet jest patronem konferencji „Czyja będzie Polska?” organizowanej przez Fundację Archiwum Jana Olszewskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Konferencja „Czyja będzie Polska?” odbędzie się 25 maja przy ul. Krakowskie Przedmieście 66 w Warszawie. Rejestracji na wydarzenie można dokonać za pośrednictwem strony internetowej Fundacji Archiwum Jana Olszewskiego.

Zobacz także:

Cenzura czyni wolnym! Piotr Bernatowicz: wystawa Ignacego Czwartosa spotkała się w Wenecji z olbrzymim zainteresowaniem