Grzywaczewski: Rosja chce się dogadywać ws. Ukrainy z USA. To przywodzi na myśl Jałtę

Tajpej zamiast Pekinu oraz brak Turcji i Węgier. Podróżnik i pisarz o zwołanym przez Waszyngton szczycie dla demokracji

Tomasz Grzywaczewski komentuje inaugurację  przez Joego Bidena szczytu dla demokracji. Bierze w nim udział ponad setka państw. Jak ocenia Grzywaczewski,

Najciekawsza jest lista zaproszonych gości a być może też lista tych, którzy na ten szczyt zaproszeni nie zostali.

Zaproszenia nie otrzymały Egipt i Jordania. Podobnie nie ma Kuwejtu, Libanu ani Tunezji.

Bliski Wschód reprezentowany jest tylko przez Irak oraz Izrael.

Pekin, co nie dziwi, nie został uwzględniony w zaproszeniu. Zaproszono natomiast Tajpej. Jak zauważa gość Kuriera w samo południe,

Napięcie wokół Tajwanu rośnie.

W czasie spotkania z Xi Jinpingiem Joe Biden wyrażał sprzeciw wobec prób zmianu status quo w Cieśninie Tajwańskiej. Grzywaczewski ocenia, że zaproszenie Tajwanu pokazuje gotowość Stanów Zjednoczonych do konfrontacyjnych gestów.

Nie ma również dwóch państw członkowskich NATO, czyli Turcji oraz Węgier.

Na szczyt nie został zaproszony Viktor Orban, za to zaproszony został prezydent Serbii Aleksandar Vučić. Pisarz wskazuje, że pod jego rządami Serbia manewruje między Wschodem a Zachodem.

Węgry zablokowały możliwość formalnego uczestnictwa w szczycie Unii Europejskiej argumentując, że Unia Europejska jest organizacją, ponieważ nie wszyscy jej członkowie biorą udział w szczycie to w związku z tym Unia też nie może być reprezentowana.

Grzywaczewski ocenia, że szczyt raczej dzieli niż buduje. Podkreśla, że bardzo dobrym ruchem było pojawienie się prezydenta Andrzeja Dudy z niedoszłą głową białoruskiego państwa Swiatłana Cichanouska.

Swietłana Cichanouska jako osoba, która wygrała zeszłoroczne sfałszowane przez reżim Łukaszenki wybory prezydenckie na legitymizację do tego, żeby reprezentować naród białoruski.

Wskazuje, że Rosja chce gwarancji nierozszerzania NATO na wschód. Kreml próbuje prowadzić politykę opartą na dogadywaniu się z innym wielkim mocarstwem.

To przywodzi na myśl najgorsze skojarzenia z XX w. jak choćby Jałtę.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

90 prób nielegalnego przekroczenia. Ppor. Michalska: Tak małą liczbę odnotowaliśmy ostatnio na początku sierpnia

Mała liczba prób przekroczeń, działania białoruskich służb i pomoc Frontexowi. Rzeczniczka Straży Granicznej przedstawia najnowsze wieści z granicy polsko-białoruskiej.

Ppor. Anna Michalska podaje dane dotyczące sytuacji na granicy z Białorusią.

Minionej doby na tym odcinku granicy odnotowaliśmy 90 prób nielegalnego przekroczenia. To wyjątkowo mało, bo taką liczbę lat ostatnio pamiętam jeszcze na początku sierpnia – poniżej 100 prób.

Zauważa, że trudno przewidywać, czy próby nielegalnego przekroczenia granicy będą maleć, czy też się nasilą. rzeczniczka Straży Granicznej wskazuje na próbę siłowego przekroczenia granicy.

To miało miejsce na odcinku chronionym przez placówkę w Mielniku. Tam grupa trzydziestu trzech migrantów siłowo forsowała granicę przy wsparciu białoruskich służb.

Ubrane w mundury osoby rzucały w polskich pograniczników kamieniami i oślepiali ich laserami. 33 osoby z Iraku, które przekroczyły granicę zostały wydalone z terytorium Polski.

Ppor. Michalska odnosi się do możliwości skorzystania z pomocy Frontexu na granicy. Stwierdza, że obecne polskie siły na granicy wystarczą. Dodaje, że

My jako straż graniczna cały czas wspomagamy Frontex na innych liniach granicy Unii Europejskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Prof. Muzaffary: Imigranci opowiadają przerażające historie z granicy. Chcieli wrócić do Mińska, ale im nie pozwalano

Wykładowca uniwersytecki w irackim Kurdystanie o powrocie Irakijczyków do ojczyzny, działaniach rządów w Bagdadzie i Irbilu na rzecz powstrzymania imigranci i o dramatycznych historiach imigrantów.

  Prof. Farhang Muzaffary informuje, że w zeszłym tygodniu wyruszył pierwszy lot z Mińska do Irbilu i Bagdadu z 430- osobową grupą Irakijczyków wracających do kraju. W większości byli to mieszkańcy Kurdystanu. Wśród powracających dominowały, jak mówi, kobiety i dzieci.

Wykładowca uniwersytecki w irackim Kurdystanie stwierdza, że imigranci opowiadają przerażające historie z granicy. Kobieta z granicy opowiadała mu, że polska strona traktowała ją jak wroga, a białoruska nie pozwalała wrócić do głębi Białorusi.

Wielu imigrantów prosiło białoruskie władze o pozwolenie im na powrót do Mińska, które się na to nie zgadzały. Prof. Muzaffary  informuje, że rządy Iraku i Regionu Kurdystanu zamknęły białoruskie przedstawicielstwa dyplomatyczne. Usunięte zostały reklamy zachęcające do wyjazdu na Białoruś.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dudziak: Wniosek o ochronę międzynarodową w Polsce w tym roku złożyło około tysiąca osób z Iraku

Rzecznik Urzędu Ds. Cudzoziemców komentuje ilość złożonych wniosków o ochronę międzynarodową w Polsce: „Wszystkie osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową w Polsce są obowiązkowo sprawdzane.”

Piątym gościem „Poranka Wnet” jest rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak. Rozmówca redaktor Magdaleny Uchaniuk pochyla się nad tematem uchodźctwa i migracji w Polsce. Rzecznik tłumaczy słuchaczom, jak wygląda procedura przyznawania statusu uchodźcy, ochrony międzynarodowej i prawa pobytu w Polsce.

Łącznie, w tym roku 6 700 osób złożyło w Polsce wniosek o ochronę międzynarodową – przyznaje Jakub Dudziak.

Jak informuje nasz gość, spośród tej liczby, prawdopodobnie kilka tysięcy pochodzi od osób koczujących przy polsko-białoruskiej granicy. Jak zaznacza rzecznik, wszystkie osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową w Polsce są obowiązkowo sprawdzane przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Jakub Dudziak opowiada również o zróżnicowaniu narodowym uchodźców w Polsce. Jak zaznacza, większość pochodzi z Białorusi, lecz są tu również uchodźcy z Afganistanu, ewakuowanych do Polski w sierpniu.

Zdecydowana większość, około 2 tys. to osoby z Białorusi – podkreśla gość porannej audycji.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk mówi też o przyjmowaniu wspomnianych wnioskach. Zgodnie z ustawą wnioski o ochronę międzynarodową mogą być w Polsce rozpatrywane w terminie do sześciu miesięcy.

Wszystkie osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową w Polsce są obowiązkowo sprawdzane przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo – zaznacza Jakub Dudziak.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Dr Olchowski: To jest sztuczny kryzys Aleksandra Łukaszenki i to on powinien go zakończyć

Ekspert IEŚ analizuje sytuację przy polsko-białoruskiej granicy. Według dr Olchowskiego pomysł utworzenia korytarza humanitarnego dla migrantów do Niemiec nie powinien wejść w życie.

Pierwszym gościem „Poranka Wnet” jest ekspert Instytutu Europy Środkowej, dr Jakub Olchowski. Rozmówca redaktor Magdaleny Uchaniuk dotyka tematu koncentracji rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą. Zdaniem naszego gościa, sytuacja wygląda obecnie dużo gorzej niż wiosną tego roku:

W tej chwili koncentracja rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą wskazuje, że coś może z tego wynikać – podkreśla dr Jakub Olchowski.

Ekspert zaznacza, że sytuacja, w której widzimy wojska rosyjskie na granicy z Ukrainą to typowy dylemat bezpieczeństwa. Z drugiej strony, rzecznik Kremla jakoby zaprzeczał całej sytuacji i wypierał się podobnego stanu rzeczy. Według gościa porannej audycji, nie należy jednak traktować wspomnianych zaprzeczeń poważnie:

Włóżmy między bajki wypowiedzi Pieskowa o tym, że rosyjskich wojsk na ukraińskiej granicy nie ma – dodaje.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk odnosi się również do trwającego przy wschodniej granicy kryzysu migracyjnego. Ekspert uważa, że Zachód absolutnie nie powinien rozmawiać z Łukaszenką, co nie znaczy że nie ma rozmawiać z Białorusią w ogóle. Nasz gość stwierdza również, że pomysł o utworzeniu korytarza humanitarnego nie powinien być wcielony w życie:

To jest sztuczny kryzys Aleksandra Łukaszenki i to on powinien go zakończyć – mówi dr Jakub Olchowski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

Marek Sawicki: gdyby PiS nie zrezygnował z Trójkąta Weimarskiego, to kryzys graniczny można było rozwiązać wcześniej

Poseł PSL o potrzebie międzynarodowej współpracy dla rozwiązania kryzysu na granicy UE i głosowaniu nad ustawą o ochronie granicy.

Marek Sawicki stwierdza, że prezydent Andrzej Duda nie chce zwołać Rady Bezpieczeństwa Narodowego, gdyż ujawniłoby to jego chłodne stosunki z prezesem PiS.

Zrzucanie winy na opozycję jest zupełnie bez sensu.

Ocenia, że są skrajności zarówno w Prawie i Sprawiedliwości, jak i w Platformie Obywatelskiej.

Poseł PSL zdradza także jak będą głosować ludowcy ws. ustawy o ochronie granicy. Zauważa, że nie rozpatrzono poprawek złożonych przez PSL. Nie zagłosują więc za ustawą, prawdopodobnie wstrzymując się od głosu.

My nie będziemy uczestniczyli w przyjmowaniu tej ustawy i nie będziemy rządowi przeszkadzali.

Sawicki zaznacza, że błędem prezydenta Dudy było porzucenie Trójkąta Weimarskiego. Wskazuje, że decyzja ta przełożyła się na przedłużenie trwającego kryzysu.

Gdyby Prawo i Sprawiedliwość z tej pozycji nie zrezygnowało to ten kryzys można było rozwiązywać w maju, czerwcu, lipcu w tym formacie.

Kiedy prezydent Andrzej Duda odwiedzał Czarnogórę i Macedonię Północną kanclerz Angela Merkel rozmawiała z prezydentem Władimirem Putinem na temat rozwiązania problemu na granicy.

Jak zauważą polityk, rząd uznał, że uda mu się rozwiązać kryzys na własną rękę. Po trzech miesiącach widać, że to się nie udało. Gdy w konflikt włączyły się większe państwa został on ograniczony. Potrzebna jest dobra współpraca międzynarodowa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Krzyżanowski: Afganistan jest niewyczerpalnym źródłem migrantów. W praktyce nie będzie możliwości ich odesłania

Ekspert Warsaw Institute o groźbie katastrofy humanitarnej w Afganistanie, ucieczce Afgańczyków do sąsiednich państw i możliwości wykorzystania tego, przez Łukaszenkę.

Marcin Krzyżanowski zwraca uwagę na problem jakim byłoby wykorzystanie przez Alaksandra Łukaszenkę przybyszy z Afganistanu. Wskazuje, że Afgańczycy uchodzą do sąsiednich państw, mimo że granice z Pakistanem i z Iranem zostały już zamknięte

Afganistan jest w praktyce niewyczerpalnym źródłem potencjalnych uchodźców, potencjalnych migrantów, których sytuacja będzie o tyle bardziej skomplikowana w kontekście kryzysu na naszej granicy, że w praktyce nie będzie możliwości ich odesłania.

Krzyżanowski zauważa, że w przypadku Iraku mamy do czynienia z legalnym, uznawanym międzynarodowo rządów, inaczej niż w przypadku Afganistanu, gdzie talibowie nie kontrolują w pełni terytorium państwa.

Gość Kuriera w samo południe zaznacza, że największym problemem w Afganistanie jest trwający kryzys ekonomiczny, który trwał jeszcze przed wybuchem epidemii i zwycięstwem talibów. Tymczasem nadchodzi zima. Może się to skończyć katastrofą humanitarną.

Ekspert Warsaw Institute potwierdza, że Łukaszenka może paść ofiarą własnych gróźb. Sytuacja po białoruskiej stronie granicy może się wyrwać spod kontroli. Sądzi, że białoruski dyktator chce uzyskać albo fundusze albo złagodzenie sankcji. Może też chodzić o chęć odegrania się.

Wystarczy, że kilkadziesiąt kilkaset osób przedostanie się przez naszą granicę i już najprawdopodobniej  z Niemiec […] da znać swoim znajomym, że udało się- to już niszczy całą naszą narrację.

Krzyżanowski mówi także o akcji zachęcania imigrantów, aby nie korzystali z białoruskiej oferty. Zauważa, że jest ciężko dotrzeć do wszystkich z przekazem, a tym bardziej ich przekonać.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Rakowski: szlak irakijski się zamyka, syryjski się otwiera. To zła wiadomość

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Paweł Rakowski – ekspert ds. bliskowschodnich, który mówi o echach kryzysu na granicy polsko-białoruskiej na Bliskim Wschodzie oraz sytuacji w Iraku czy w Syrii.

Paweł Rakowski raportuje, że wiadomości na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej coraz częściej pojawiają się w głównych mediach krajów bliskowschodnich – zaznacza przy tym, że nie są to zazwyczaj wolne źródła.

Drugi dzień z rzędu jesteśmy na „jedynce” portalu Al Jaziry.

Komentując zjawisko masowych prób migracji obywateli państw bliskowschodnich takich jak Irak, czy Syria ekspert zwraca uwagę na fakt, iż w swoich działaniach są oni bardzo zmotywowani i niezwykle ciężko będzie ich zniechęcić.

Ani zachowanie władz polskich ani pogoda to nie są argumenty, które by zniechęciły migrantów.

Ponadto, migranci są zachęcani przez swoich krewnych/znajomych, którym przeszkody graniczne udało się pokonać.

Jak Hassan przeszedł i siedzi pod Dusseldorfem to czemu jego kuzynowi Saidowi miałoby się nie udać?

Na chwilę obecną znacząca część migrantów pochodzi z Iraku – zachowanie przedstawicieli tego państwa rodzi pewne nadzieje.

Dwa konsulaty białoruskie w Iraku zostały zlikwidowane.

Irak zachowuje kontakty dyplomatyczne zarówno ze światem wschodnim, jak i z zachodnim.

Irak dzielnie stara się o podmiotowość międzynarodową, balansuje miedzy wschodem a zachodem. My jesteśmy częścią tej gry. Istnieje szansa na dogadanie się z Irakiem.

Inaczej sytuacja ma się z Syrią – włodarze tego kraju nie są w żadnym stopniu otwarci na dialog. Nie rokuje to pozytywnie w kontekście dalszych prób załagodzenia kryzysu, również z uwagi na fakt, iż obywatele Syrii stanowią coraz większy odsetek migrantów.

Szlak irakijski się zamyka, syryjski się otwiera. To zła wiadomość.

Paweł Rakowski podkreśla, że niezależnie od działań hybrydowych reżimu Łukaszenki wędrówka ludów pozostanie faktem oraz pewnym problemem także w przyszłości – głównie z powodu różnic gospodarczych czy demograficznych między światem zachodnim a bliskowschodnim.

Każdy z tych krajów jest upadły, kraje te nie wyrabiają niezależnie od wojen – z przyczyn ekonomicznych, gospodarczych oraz demograficznych. Wędrówka ludów pozostanie, takie są realia XXI wieku.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Ewelina Szczepańska: wczoraj odnotowaliśmy 309 prób nielegalnego przekroczenia granicy, zatrzymaliśmy 17 osób

Przedstawicielka sekcji prasowej Straży Granicznej o kryzysie migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej.


Ewelina Szczepańska informuje, że wczoraj na granicy polsko-białoruskiej

Odnotowaliśmy 309 prób nielegalnego przekroczenia granicy, zatrzymaliśmy 17 osób.

12 z nich to obywatele Iraku. Wobec 85 osób wydano postanowienia o opuszczeniu przez nich terytorium Polski. W niedzielę zatrzymano sześć osób trudniących się przemytem ludzi.

46 cudzoziemców złożyło wnioski o ochronę międzynarodową w Polsce.

Ok. 4,5 tys. funkcjonariuszy Straży Granicznej i 9 tys. polskich żołnierzy stacjonuje nad granicą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Bartosz Grodecki: władze Iraku muszą przyjąć swoich obywateli z granicy polsko-białoruskiej

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji o perspektywach rozwoju sytuacji na granicy wschodniej i sposobach rozwiązania kryzysu.

Nasza postawa na granicy wschodniej jest konsekwentna – jej ochrona to nasz obowiązek.

Bartosz Grodecki zapewnia, że rząd był przygotowany na eskalację kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.

Spodziewamy się kolejnych, masowych prób przekroczenia granicy.

Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje, że Białoruś nie leży na naturalnym szlaku migracyjnym z Bliskiego Wschodu. Wyraża nadzieję, że władze Iraku będą w stanie powstrzymać działalność przemytników ludzi. Zapewnia, że most powietrzny byłby właściwym sposobem rozwiązania sytuacji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.