Rzeczniczka Straży Granicznej: budowa zapory fizycznej na granicy zmniejszyła liczbę nielegalnych migrantów

Ppor. Anna Michalska komentuje obecną sytuację na granicy polsko-białoruskiej.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Ppor. Anna Michalska jest przekonana, że zbudowanie zapory fizycznej na granicy polsko-białoruskiej skutecznie wstrzymuje większość prób nielegalnego  przedostania się do Polski.

W porównaniu z tym co mieliśmy w ubiegłym roku, czyli 800 prób dziennie nawet 800, a teraz tylko 15. Widać, że ta bariera działa i spełnia swoje zadanie. 

Ponadto rzeczniczka podaje, że strona białoruska pomaga cudzoziemcom w szturmowaniu bariery, dostarczając do tego materiały, oraz organizuje dojazd do rozlewów rzek, gdzie tej zapory nie ma. Takie miejsca są szczególnie monitorowane przez dodatkowe patrole Straży Granicznej.

Czytaj także:

Napad na warszawskim Mokotowie. Padły strzały

K.P.

Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej: sytuacja jest stabilna

Od 24.02 do Polski wjechało już 1,97 mln uchodźców z Ukrainy | Fot. Straż Graniczna

ppor. SG Piotr Zakielarz, rzecznik Prasowy Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej relacjonuje sytuację na granicy polsko-ukraińskiej

Kryzys na granicy. Straż Graniczna: białoruskie służby nadal dopuszczają się prowokacji

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej./Fot. Twitter

Ostatniej doby polsko-białoruską granicę nielegalnie próbowało przekroczyć 16 osób. Podsumowując 2021 r. Straż Graniczna wskazała, że w ciągu ostatniego roku odnotowano blisko 40 tys takich prób.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej rzeczniczka Straży Granicznej porucznik Anna Michalska powiedziała, wskazywała, że służby białoruskie wciąż dopuszczają się prowokacji.

Minionej doby polsko-białoruską granicę próbowało przekroczyć 16 osób. Podsumowując 2021 r. na poniedziałkowej konferencji prasowej wskazała, że w ciągu minionych 12 miesięcy odnotowano blisko 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia. Dla porównania – w 2020 r. takich prób było 122.

Michalska przekazała, że na odcinku ochranianym przez placówkę Straży Granicznej w Szudziałowie granicę próbowało przekroczyć czterech cudzoziemców wspieranych przez białoruskie służby.

W tym samym czasie dwie osoby ubrane w ubrania cywilne, ale z wyraźnymi oznaczeniami białoruskich mundurów, rzucały kamieniami i gałęziami, a raczej drągami w stronę polskich służb, jednocześnie krzycząc i będąc agresywnymi. Zaledwie kilka godzin później prawie w tym samym miejscu zaobserwowaliśmy, że służby białoruskie cięły concertinę, a 10 cudzoziemców czekało w pobliżu – powiedziała rzeczniczka Straży Granicznej.

Źródło:  Twitter, tvp.info, wnp

Kryzys migracyjny w mediach. Siewiereniuk-Maciorowska: na tych ludzi, którzy faktycznie cierpią, nie zwraca się uwagi

Zastępczyni redaktora naczelnego „Kuriera Porannego” i „Gazety Współczesnej” podsumowuje dotychczasowy przebieg konfliktu na granicy polsko-białoruskiej.

Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska podsumowuje dotychczasowy przebieg konfliktu na granicy polsko-białoruskiej. Podkreśla niezwykle istotną rolę policji w zwalczaniu kryzysu – dzięki temu formacja ta zyskała wiele w kontekście wizerunkowym.

Najbardziej swoje morale odbudowała policja – należało im się to. Od dłuższego czasu była to formacja najbardziej obrażana, wręcz opluwana.

Mimo pewnych sukcesów organizacyjnych, wskazać należy również na kwestie, które wciąż stanowią problem – przoduje wśród nich zamrożenie niektórych odnóg wymiany handlowej oraz działalności lokalnych przedsiębiorców.

Jest problem z przekraczaniem granicy, wymianą handlową, gospodarczą, która praktycznie zamarła. Dostało się przedsiębiorcom.

Komunikacja jest utrudniona – funkcjonuje jedynie przejście w Bobrownikach, gdzie są ogromne kolejki.

Ponadto, jak zaznacza gość „Popołudnia Wnet” – pomoc medyczna dla migrantów mogłaby funkcjonować nieco sprawniej. Redaktor twierdzi, że dalej da się odczuć atmosferę niepewności.

Ten rok kończymy dość niepewnie. Nasze służby mówią o tym, że nie należy zabijać w sobie czujności.

Wśród osób, którym udało się przekroczyć granicę, znajduje się wiele uchodźców politycznych. Niestety, są wśród nich również osoby pracujące dla Aleksandra Łukaszenki.

Wśród uchodźców politycznych z Białorusi zdarzają się agencji Łukaszenki, którzy sieją ferment wśród diaspory białoruskiej.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego podkreśla, że na granicy mamy do czynienia z autentyczną ludzką tragedią, na którą część zachodnich mediów – wbrew pozorom – nie zwraca uwagi, lub skupia się na innych jednostkach niż te najbardziej potrzebujące.

Nie interesuje się tym ani ONZ, ani inne organizacje. Na tych ludzi, którzy faktycznie cierpią, nie zwraca się uwagi. Często są to również Białorusini.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Siewereniuk-Maciorowska: sytuacja na granicy cały czas wymaga od służb bycia w pełnej gotowości

Zastępca redaktora naczelnego „Kuriera Porannego” i „Gazety Współczesnej” o warunkach pracy polskich funkcjonariuszy oraz przedstawicieli mediów na granicy z Białorusią.

Na granicy nadal jest bardzo groźnie. Nie można o tym zapominać.

Agnieszka Siewereniuk-Maciorowska mówi, że na granicy polsko-białoruskiej trwa hybrydowy atak reżimu mińskiego, zmieniła się jedynie jego forma.

Nigdy nie wiadomo, na jakim odcinku granicy nastąpi próba nielegalnego przekroczenia granicy. Cały czas trzeba być w gotowości. Trwają ataki fizyczne i innego rodzaju prowokacje.

Jak wynika z relacji funkcjonariuszy Straży Granicznej, osoby szturmujące granicę są coraz bardziej agresywne, a ich zachowanie świadczy o tym, że są dobrze poinstruowane do wykonywania tej dywersji.

Dziennikarka wskazuje, że publikacje prasowe podważające zaufanie do służb państwa polskiego doskonale wpisują się w propagandę Łukaszenki. Podkreśla, że polskie służby traktują migrantów w sposób humanitarny.

Chodzi o to, żeby opinia publiczna przestała ufać Policji, Straży Granicznej i Wojsku Polskiemu. Właśnie w ten sposób dokonuje się destabilizacji państwa.

Gość „Popołudnia Wnet” zapewnia, że  media na obszarze przygranicznych mają zapewnione bardzo dobre warunki pracy, a ustalone przez Straż Graniczną zasady umożliwiają wszystkim służbom sprawne działanie.

Można rozmawiać z funkcjonariuszami, robić zdjęcia, a także zadawać pytania okolicznym mieszkańcom. Niektórzy narzekają, że nie mogą się swobodnie krzątać.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kryzys na granicy. Płk Pietrzak: pierwsze co robimy, to udzielamy pomocy osobom, które tego potrzebują

Gościem „Poranka Wnet” jest płk Marek Pietrzak – rzecznik Wojsk Obrony Terytorialnej, który mówi o bieżącej sytuacji na granicach Rzeczpospolitej.

Pułkownik Marek Pietrzak stwierdza, iż na granicy polsko-białoruskiej jest mniej prób nielegalnego przekroczenia granicy, jednakże co noc można zidentyfikować ruchy migracyjne.

Każdej nocy dochodzi do prób nielegalnego przekroczenia granicy – zdarzają się pojedyncze próby udane.

Gość „Poranka Wnet” mówi o również o niedawnej sytuacji na Podlasiu, gdzie znaleziono grupę obywateli Syrii, którzy utknęli na bagnistych terenach nad Siemianówką.

Ratowani byli Syryjczycy, którzy utknęli na bagnach.

Płk Pietrzak zapewnia, że w pierwszej kolejności osobom tym jest udzielana niezbędna pomoc humanitarna.

Pierwsze co, to udzielamy im pomocy. Nasi żołnierze mają ze sobą plecaki medyczne, koce, ciepłą herbatę, czy coś słodkiego.

Dodaje, iż wbrew niektórym narracjom działania służb są w pełni zgodne z obowiązującymi zasadami.

Nasze działania nie są opresyjne, są zgodne z prawem.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Michalska: ciągle ma miejsce oślepianie nas laserami i utrudnianie naszych działań

Gościem „Poranka Wnet” jest Anna Michalska – rzeczniczka Straży Granicznej, która przedstawia bieżącą sytuację na granicy polsko-białoruskiej.

Anna Michalska o sytuacji migracyjnej na granicy polsko-białoruskiej – minioną noc kwalifikuję jako względnie spokojną.

Noc była dość spokojna.

Zauważona została jedna, niewielka grupa migrantów przygotowująca się do potencjalnego działania.

Kilkuosobowa grupa przygotowywała się do nielegalnego przekroczenia granicy.

Rzeczniczka SG dodaje, że białoruscy żołnierze wciąż eskalują konflikt na granicy.

Ciągle jest to oślepianie nas laserami i utrudnianie naszych działań. (…) Rzucają kamieniami, rzucane są także petardy czy gałęzie.

W rezultacie, jak zaznacza gość „Poranka Wnet”, ciężko jest mówić o jakiejkolwiek normalizacji.

Jedna spokojniejsza noc nie oznacza, że sytuacja się znormalizowała.

Wnioski o akredytację dziennikarzy – aby móc przebywać na granicy i zdawać relacje – są rozpatrywane na bieżąco.

Mamy kilkanaście wniosków o akredytację dziennie – są to wnioski z całego świata.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Piotr Rećko: na granicy nie ma w tej chwili dużego napięcia

Starosta sokólski wypowiada się na temat bieżącej sytuacji na terenach przygranicznych, gdzie od pewnego czasu sytuacja sprawia wrażenie coraz bardziej stabilnej.

Piotr Rećko relacjonuje bieżącą sytuację na terenach blisko granic Rzeczpospolitej. Sytuacja na chwilę obecną zdaje się być unormowana.

Nie ma w tej chwili dużego napięcia na granicy, z naszego punktu widzenia nie dzieje się nic nadzwyczajnego.

Na dzień dzisiejszy jedną z ważniejszych aktywności jest ścinanie drzew w celu zapewnienia drewna na opał dla służb przebywających na nieprzystępnych terenach.

Z uwagi na mróz nasza aktywność zorientowana jest na ścinanie drzew i dostarczanie drewna na opał dla służb mundurowych.

Starosta podkreśla, że w pomoc służbom niezwykle mocno zaangażowani są mieszkańcy tych terenów.

Ludność jest zdeterminowana by wspierać działania służb.

Wsparcia służbom mundurowym udzieliła również społeczność tatarska.

Tatarzy zawsze wspierali RP i bronili granic Polski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

 

Radosław Dobrowolski: tu chodzi głównie o Ukrainę, a to, co się dzieje na naszej granicy to odciąganie uwagi

Gościem „Poranka Wnet” jest Radosław Dobrowolski – burmistrz Supraśla, który mówi o wpływie kryzysu migracyjnego na funkcjonowanie terenów objętych zagrożeniem.


Radosław Dobrowolski mówi m.in. o bieżącej sytuacji w Supraślu, czy w Bobrownikach. Coraz więcej ludzi boi się pojechać na Wschód na Sylwestra czy Święta.

W ubiegłym roku nasi przedsiębiorcy mieli przed sylwestrem wszystkie miejsca zabukowane – teraz okazuje się, że są wolne miejsca, nie ma takiego zainteresowania. Słyszy się, że jest to związane z sytuacją na granicy.

Hotele i inne placówki wypoczynkowe w wielu przypadkach nie pozostaję jednak puste – korzystają z nich służby zajmujące się ochroną granic.

W hotelach zamiast wczasowiczów stacjonuje Straż Graniczna czy policja.

Gość „Poranka Wnet” wspomina o zaangażowaniu leśniczych w proces ochrony terytoriów przygranicznych.

W akcję mocno zaangażowani są leśnicy, którzy patrolują lasy oraz dostarczają drewno służbom.

Burmistrz Supraśla jest zdania, że „korzenie” konfliktu sięgają Kremla – cały plan jest powiązany z imperialnymi dążeniami przywódcy Federacji Rosyjskiej, Władimira Putina.

Stawiałem na to, że tu chodzi głównie o Ukrainę, a to, co się dzieje na naszej granicy to odciąganie uwagi. To jest główne zagrożenie.

Burmistrz Supraśla mówi również o współpracy gminy z Ukrainą, która ma być realizowana na różnych płaszczyznach.

Planujemy realizację projektów transgranicznych, chodzi tutaj też o transfer wiedzy, OZE, fotowoltaikę, czy ekologiczne oświetlenie ulic.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Rećko: wojsko i służby przyjmują wsparcie od mieszkańców głównie w celu wprowadzenia elementu interakcji

Gościem „Poranka Wnet” jest Piotr Rećko – starosta powiatu sokólskiego, który opowiada o bieżącej sytuacji w zarządzanym przez siebie powiecie, znajdującym się w pobliżu granicy polsko-białoruskiej.

Piotr Rećko opowiada o bieżącej sytuacji w Sokółce. Mieszkańcy są zadowoleni ze służby Straży Granicznej oraz wojska, które otrzymuje od nich regularną pomoc – zdaniem starosty pełni to rolę czynnika integrującego.

Przyjmują jedzenie, aby wprowadzić interakcje z lokalną społecznością.

Gość „Poranka Wnet” dodaje, że wiele osób pochodzących z pobliskich terenów pracuje w służbach zajmujących się ochroną granic.

Każdy zna kogoś, kto pracuje w Straży Granicznej lub w Wojskach Obrony Terytorialnej.

Wsparcie dla wojsk oraz SG wyrażają również inne podmioty, w tym te powiązane z mniejszościami narodowymi lub wyznaniowymi.

Na muzłumańskim meczecie wywieszono plakat „Murem za polskim mundurem”.

Starosta wspomina także, iż w przeszłości była organizowana pomoc również dla migrantów, którym udało się przekroczyć granicę.

Wspierano również migrantów, wysyłając im żywność oraz ubrania.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.