Jan Bogatko: w Niemczech spada liczba zachorowań, ale nadal na wysokim poziomie utrzymuje się liczba zgonów

Pandemia, powodzie i wybory. Korespondent Radia Wnet z podsumowaniem 2021 r. w Niemczech.

Jan Bogatko podsumowuje niemiecki rok 2021. Upłynął on pod znakiem koronawirusa. Według Instytutu Roberta Kocha:

Spada liczba zachorowań ostatnio w Niemczech, ale nadal na wysokim poziomie utrzymuje się liczba zgonów.

Rozwija się Omikron. Z powodu pandemii nie będzie wielkiej imprezy sylwestrowej koło Bramy Brandenburskiej.

Dynamika szczepień w Niemczech jest bardzo wysoka także w dniu Bożego Narodzenia, bo w pierwszy dzień świąt i w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zaszczepione mnóstwo osób.

W kraju za Odrą mówi się także o powodziach. Woda wezbrała w rzekach zalewając okoliczne miasta. Wpłynęło to na przebieg wyborów.

Kandydat partii CDU pozwolił sobie podczas jakiegoś spotkania, bodajże w mieście Erfstadt, związanym z powodzią na uśmiech do kamery, co uznano za szczególnie niestosowne i prasa, która jest lewicowa w tym kraju, wykorzystała to bez skrupułów.

Po ostatnich wyborach władzę przejęła koalicja SPD i Zielonych. Ci ostatni, jak wskazuje Bogatko niezbyt popierają Nord Stream II.

Z tego może wyniknąć kolejna afera, zadrażnienia z Moskwą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wybory w Niemczech. Dr Ozdyk: w niemieckim parlamencie będzie największa liczba posłów od czasów II wojny światowej

SPD uzyskało w niedzielnych wyborach do Bundestagu w Niemczech 25,7 proc. głosów. SPD wyprzedziło CDU/CSU, które uzyskało 24,1 proc. głosów. Dla chadecji jest to najgorszy wynik w historii.

Wynik wyborów u naszego zachodniego sąsiada  komentował na antenie Radia WNET dr Sławomir Ozdyk, ekspert ds. bezpieczeństwa, który wskazywał, że rozstrzygnięcie głosowania otwiera nową erę w historii niemieckiego parlamentaryzmu i polityki europejskiej.

Obudziłem się w kraju całkowicie nowym, w  kraju, który sam chyba do końca nie wie w jakim miejscu jest.

W związku z wyrównamy wynikiem toczą się dyskusje dotyczące przyszłej koalicji.

Tutaj mamy kilka możliwości.  Pierwsza tzw. (…) „sygnalizacja świetlna”, czyli  SPD czerwoni,   Zieloni i FDP czyli  żółci. Druga, czyli tzw. Jamajka  czyli CDU- czarny kolor, Zieloni i FDP czyli kolor żółty – wyliczał ekspert.

Trzecim i jednocześnie najmniej prawdopodobnym wariantem jest tzw. Wielka Koalicja CDU i SPD.

Niektórzy komentatorzy wskazują, że jest to koalicja  życzeniowa, że to wyborcy sobie życzą  Wielkiej Koalicji tylko z nowym kanclerzem, czyli nie byłby to kanclerz z ramienia CDU, tylko kanclerz z ramienia SPD – Pan Olaf Scholz (…) już przez niektórych nazywany Panem Merkel.

Rozmówca Adriana Kowarzyka podkreśla również, że wygranymi tych wyborów są takie partie jak Zieloni czy FDP.

Nie chcą być kwiatkiem do kożucha przy większych koalicjantach. (…) Bez nich nie stworzy się żadna koalicja.

Obecny Bundestag, liczący 709 posłów już jest największym parlamentem od czasu powstania Republiki Federalnej Niemiec. Prawo przewiduje 598 deputowanych, ale ich liczba rośnie z wyborów na wybory. Przyczyna tego wzrostu leży w skomplikowanej niemieckiej ordynacji wyborczej, która przewiduje dwa głosy. W Niemczech istnieje 299 okręgów wyborczych o mniej więcej równej wielkości. Kto w danym okręgu uzyska najwięcej pierwszych głosów, ten udaje się do Berlina jako bezpośredni kandydat.

Nie wiemy ilu posłów będzie w danym Sejmie. W ostatnim było 709 i to już było bardzo dużo. Teraz będzie najwięcej od czasów II wojny światowej – 735 posłów – podkreślił gość Radia WNET.


Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Jan Bogatko: Jeżeli CDU nie uda się osiągnąć sukcesu w polityce migracyjnej to wynik wyborów może nie być pewny

Jak kryzys migracyjny łączy się z wyborami w Niemczech? Jan Bogatko o spotkaniu ministrów państw UE w Luksemburgu i wyborach w Turyngii.


Jan Bogatko komentuje wtorkowe spotkanie ministrów spraw wewnętrznych Unii Europejskiej w Luksemburgu. Spotkanie nie przyniosło rezultatów. Dotyczyło ono polityki migracyjnej.

Chodzi o politykę wobec migrantów nazywanych uchodźcami, mimo że chodzi tutaj i jest to przecież bardzo wyraźne osadników, którzy chcieliby zamieszkać w Unii Europejskiej.

Korespondent Radia WNET w Niemczech wskazuje, że CDU niespodziewanie wygrała w Turyngii. Z kretesem przegrała zaś SPD, która w zasadzie już się nie liczy.

Jeżeli CDU nie uda się osiągnąć jakiegoś sukcesu w polityce dotyczącej migrantów to wynik może nie być taki pewny. Rozpocznie się na tym tle bardzo ostra walka między CDU i największą partią opozycyjną, jaką jest w tej chwili Alternatywa dla Niemiec.

Sukcesu nie przyniosły jednak rozmowy w ramach UE. Tymczasem cieplejsze temperatury sprzyjają działalności przemytników ludzi.  Bogatko informuje, że Grecy przed nielegalnymi imigrantami bronią się za pomocą armat dźwiękowych.

To po prostu urządzenie, które wytwarza tak potworny hałas, że ci, którzy chcieliby przekroczyć granicę do Grecji czy dopłynąć na czymkolwiek do którejś z wysp greckich przy wybrzeżu tureckim czym prędzej stamtąd uciekają.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla, że mamy do czynienia z osadnikami, a nie z uchodźcami. Chcą oni dołączyć do istniejących już gett i klanów arabskich działających w Europie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jan Bogatko: W Niemczech toczy się debata na temat antysemityzmu. Dzisiejsze Niemcy to po prostu Bliski Wschód

Jan Bogatko o swoich wyjazdach do Włoch i miłości do tego kraju oraz o zbliżających się wyborach do Bundestagu i antysemityzmie w Niemczech.


Jan Bogatko wspomina, że miał okazję zwiedzić Wenecję i inne wielkie włoskie miasta. Nie był jedynie w Rzymie. Zawsze uważał bowiem, że aby zwiedzić Wieczne Miasto potrzeba przynajmniej tygodnia.

Miałem zarezerwowany już pobyt w Rzymie. Mieliśmy pojechać na cały właśnie tydzień, ale okazało się, że sytuacja jest groźna i trzeba było ten wyjazd odwołać.

Zachwala miejscowość Cannero Riviera nad Jeziorem Maggiore, która jest jego ulubionym wśród włoskich miasteczek. Dobrze wspomina także San Vincenzo w Toskanii.

Nie ma tam miejsca, w którym człowiek mógłby się czuć źle.

Człowiek czuje się w małych włoskich miejscowościach juk u siebie w domu. Dziennikarz zdradza, że we Włoszech przez kilka lat mieszkała jego matka.

Miłość do Włoch wyssałem z mlekiem mojej matki.

Tymczasem na północ od Włoch Niemcy szykują się do wyborów parlamentarnych. Mówi się, że po nich SPD straci miejsce w koalicji rządzącej. Wcześniej szykowała się do objęcia fotelu kanclerskiego, zaś obecnie socjaldemokraci pogrążeni są w kryzysie.

CDU już w tej chwili czyni umizgi w kierunku partii Zielonych.

Zieloni to, jak mówi nasz korespondent, nowoczesna, kawiorowa lewica, która cieszy się poparciem młodych. Przypomina, że partia ta opowiadała się na początku lat 80. za legalizacją pedofilii. Bogatko mówi, że u naszych zachodnich sąsiadów toczy się dyskusja na temat antysemityzmu. Problem ten wynika z liczby migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Sławomir Ozdyk: „Tagesspiegel” właśnie poinformował, że niemiecki rząd podjął decyzję o zmianie ustawy covidowej

Z ostatniej chwili – najważniejsze media niemieckie podały do wiadomości, iż Berlin zdecydował o zmianie ustawy o zakażeniach. Od teraz to rząd federalny ma odgórnie zarządzać walką z pandemią.

Gościem dzisiejszego „Kuriera w Samo Południe” był dr Sławomir Ozdyk, ekspert ds. bezpieczeństwa, który mówił m.in. o najnowszych zmianach w niemieckiej ustawie o ochronie przed infekcjami:

W ostatnim czasie trwały w Niemczech poważne rozmowy między kanclerz Angelą Merkel, a głowami poszczególnych landów. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim zaostrzenia ustawy o zwalczaniu zakażeń. Pani kanclerz i niektórzy szefowie landów byli za przyznaniem większych uprawnień rządowi federalnemu – komentuje ekspert.

Rozmówca Adriana Kowarzyka tłumaczy również dlaczego, do tej pory niemieckie restrykcje epidemiczne różniły się względem poszczególnych landów:

Niemcy są państwem federalnym i w związku z tym landy, czyli poszczególne kraje związkowe mają swoje własne uprawnienia. W tym zaostrzeniu chodzi o to aby to Berlin, zarządzał walką z pandemią koronawirusa. By rząd federalny mógł odgórnie narzucać landom jednolite metody zwalczania epidemii, które mają być zastosowane – podkreśla na antenie Radia Wnet dr Sławomir Ozdyk.

Jak relacjonuje gość „Kuriera w Samo Południe”, nie wszystkie rządy krajów członkowskich Federacji Niemiec były zadowolone z wprowadzonych zmian prawnych. Ekspert wskazuje, że konsekwencją nowelizacji ustawy o o ochronie przed infekcjami będzie ograniczenie autonomii poszczególnych landów w zakresie doboru rozwiązań epidemicznych:

To nie podobało się niektórym szefom landów, którzy nie chcieli zgodzić się na wprowadzenie takiego jednolitego rozwiązania. Wynikało to m.in. z tego, że prawo zakładało wprowadzenie mandatów do 25 tys. euro za nieprzestrzeganie tych zaleceń, kar więzienia, a także godziny policyjnej.

W rozmowie z Adrianem Kowarzykiem ekspert porusza również temat nastrojów wśród koalicji rządzącej w związku z nowymi zmianami prawnymi:

Były na ten temat wielkie dyskusje w koalicji rządzącej, lecz „Tagesspiegel” i najważniejsze mainstreamowe media niemieckie już podały do wiadomości, iż niemiecki rząd podjął decyzję o zmianie ustawy o zakażeniach.

Jak podsumowuje wprowadzone dziś zmiany w niemieckiej ustawie covidowej ekspert:

To jest także sposób na ograniczenie możliwości autonomii poszczególnych landów, gdyż pani kanclerz chodziło o to ażeby zasady, które określi rząd berliński były automatycznie stosowane przez wszystkie landy. Do tej pory tak się nie działo – podkreśla dr Sławomir Ozdyk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Piotr Cywiński: na politycznej scenie Europy zaczyna się trzęsienie ziemi

Piotr Cywiński o problemach i ambicjach niemieckich polityków, nierozróżnialności CDU i SPD, ogólnoeuropejkim przetasowaniu politycznym i pochwałach wobec Polski w niemieckiej prasie.


Piotr Cywiński wskazuje, że według niemieckich mediów akcja szczepień w Polsce prowadzona jest lepiej niż w ich kraju. „Die Welt” porównuje Niemcy do naszym krajem z korzyścią dla nas. Piszą oni, że

Żaden inny kraj w Unii Europejskiej nie szczepi się tak szybko i tak sprawnie jak Polska.

Tymczasem politycy niemieckiej wielkiej koalicji chcieliby „zamilczeć swoje problemy”. Cywińśki zauważa, że

Zatarły się niemal całkowicie różnice między chadekami a socjaldemokratami.

Następcą Angeli Merkel chciałby być jej zastępca, wicekanclerz Olaf Scholz z SPD. Nasz gość stwierdza, że jest to postać bezbarwna. Zauważa, że wewnątrz socjaldemokratów przebiega podział między starszymi a młodszymi działaczami. Spodziewanym kandydatem na chadeków kanclerza był dotąd Armin Laschet. Pokonał on w wewnętrznym głosowaniu Friedricha Merza, który jest bardziej wyrazisty. Merz chciałby powrotu CDU do korzeni.

Na scenie politycznej Europy dochodzi już się właściwie zaczyna trzęsienie ziemi.

Tymczasem we Francji prezydent Emmanuel Macron ma fatalne notowania, a rośnie poparcie dla Marine Le Pen. W Holandii musiał ustąpić rząd. Europa Południowa jest zadłużona, a ludzie mają dość rządów lewicy. Dochodzi do tego problem wywołany, jak mówi nasz gość, przez Angelę Merkel, czyli imigracja.

Niemieckie media wskazują, że nie ma już niemieckiego mistrzostwa, a jest mistrzostwo w propagandzie. Gość Popołudnia WNET stwierdza, że wszystkie większe partie niemieckie mówią jednym głosem ws. polityki zagranicznej. Przypomina, że kanclerz Helmut Kohl należał do pierwszych polityków, którzy odwiedzili Chiny po masakrze na Placu Niebiańskiego Spokoju. Obowiązuje stara bismarckowska Realpolitik.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Ozdyk: CDU przegrało wybory w Badenii-Wirtembergii przez obostrzenia. Podobnie może być w Rzeszowie z PiS-em

Dr Sławomir Ozdyk o brutalnych demonstracjach w Niemczech, niedzielnych wyborach do landtagów, koalicji rządowej bez chadeków i zmęczeniu ludzi reżimem sanitarnym w RFN i w Polsce.

[related id=76180 side=right] Dr Sławomir Ozdyk komentuje niedzielne wybory do landtagu w Badenii-Wirtembergii i Nadreni-Palatynacie. W pierwszych wygrali Zieloni, a w drugich SPD. Przegrana w Badenii jest ciosem dla CDU, gdyż kraj ten uważany jest za twierdzę chadeków. Nie przegrali w niej od 30 lat.

W rezultacie wyborów w mediach głównego nurtu pojawiły się spekulacje na temat kształtu koalicji rządowej po wyborach do Bundestagu. Mogłoby w niej zabraknąć CDU.

Rząd mógłby wyglądać następująco: SPD, Zieloni i FDP.

Dr Ozdyk wyjaśnia, że Wolna Partia Demokratyczna (Freie Demokratische Partei) stanowi języczek u wagi w przypadkach, gdy trzeba stworzyć koalicję rządową, podobnie jak PSL w Polsce. Wskazuje, że nienajlepszy wynik w ostatnich wyborach krajowych odniosła Alternatywa dla Niemiec.

Ludzie, którzy do tej pory głosowali na AfD są trochę zniesmaczeni tym, co się w nich teraz dzieje.

W reakcji na walki frakcyjne w AfD, pomiędzy grupą liberalną a frakcją prawicową, elektorat Alternatywy dla Niemiec w większości został w domach. Niektórzy wyborcy głosowali na CDU, SPD, czy Zielonych.

Specjalista ds. bezpieczeństwa zwraca uwagę na demonstracje Niemców przeciwko reżimowi sanitarnemu. W czasie protestów doszło do ataków na policjantów. Ci ostatni stają się coraz bardziej brutalni sięgając po pałki i gaz.

Ja, który uczestniczyłem w różnego typu demonstracjach, pierwszy raz widziałem, ażeby ludzie atakowali policjantów, przewracali ich na ziemię, kopali.

Rozmówca Adriana Kowarzyka ocenia, że nie można liczyć na szczególne złagodzenie polityki państwa w kwestii obostrzeń. Tymczasem wobec sprzyjającej wiosennej pogody coraz więcej ludzi będzie wychodzić na ulice.

Musimy liczyć się z tym, że tego typu demonstracje będą częstsze i większe.

Dr Ozdyk sądzi, iż także w Polsce nastąpi reakcja społeczeństwa na obostrzenia. Wskazuje na wybory na prezydenta Rzeszowa, w których startuje „antymaseczkowy” Grzegorz Braun. Podobnie jak w Badenii-Wirtembergii wyborcy odwrócili się od CDU, tak na Podkarpaciu ludzie dadzą wyraz swej niechęci do decyzji rządzących ws. obostrzeń.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Armin Laschet nowym szefem CDU. Rybińska: będzie wiernym kontynuatorem polityki Angeli Merkel

Publicystka tygodnika „Sieci” i portalu wPolityce.pl mówi o nowym przywódcy niemieckich chadeków, przebiegu szczepień nad Odrą i Renem oraz o dymisji rządu Holandii.

Aleksandra Rybińska komentuje wybór premiera Nadrenii – Północnej Westfalii Armina Lascheta na przewodniczącego CDU. Przewiduje, że będzie on wiernym kontynuatorem polityki Angeli Merkel., wbrew występującym w partii tendencjom ku powrotowi do agendy konserwatywnej.

Armin Laschet jest człowiekiem środka. Jak sam się określa – lubi konsensus. Jest gwarantem kontynuacji spuścizny pani kanclerz.

Gość „Popołudnia WNET” relacjonuje, że Niemcy umiarkowanie interesują się zmianą warty w CDU, ponieważ znacznie bardziej istotna jest kwestia walki z pandemią oraz szczepień przeciw SARS-Cov-2, które nie przebiegają w takim tempie, jak planował rząd.  Kontrolowany  przez chadeków resort zdrowia stał się obiektem krytyki koalicyjnej SPD.

Proces szczepień załamał się na skutek awarii systemu elektronicznej rejestracji. Dodatkowo, w kraju zabrakło szczepionek.

Rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego mówi też o upadku holenderskiego rządu. Marc Rutte piastował swój urząd najdłużej w Europie, nie licząc Angeli Merkel. Dymisja jest konsekwencją afery wokół wypłat zasiłków dla imigrantów. 20 tysięcy rodzin zostało niesłusznie oskarżonych o wyłudzanie świadczeń.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jakub Wiech: Amerykanie zacieśniają pętlę wokół Nord Stream II

Jakub Wiech o rosyjskich próbach obejścia sankcji amerykańskich, skutkach tych ostatnich oraz zapowiedzi nowych i tym, co mogłoby zmienić dojście Zielonych do władzy w Niemczech

W tym momencie projekt Nord Stream II jest cały czas w zawieszeniu.

Jakub Wiech wskazuje, że ostatnim tygodniu podjęto prace przy kładzeniu rur na odcinku niemieckim. Cały czas niedokończony pozostaje odcinek duński.

Najpierw z budowy gazociągów zrezygnowała szwajcarska firma Allseas. Potem stowarzyszenie podmiotów zabezpieczających budowy na morzu wydało dla swoich członków takie ostrzeżenie żeby nie angażowali się w projekt.

Jest to efektem amerykańskich sankcji. Tymczasem Amerykanie dają do zrozumienia, że szykują się do zadania “śmiertelnego ciosu” rosyjsko-niemieckiemu gazociągowi. Choć Rosjanie szukają metod obejścia sankcji, amerykańska pętla wokół projektu, zacieśnia się.

Ekspert zwraca uwagę na zmianę zdania części niemieckich polityków pod wpływem zamachu na Aleksieja Nawalnego. Część z nich opowiedziała się przeciwko projektowi Nord Stream II:

Friedrich Merz  z partii Angeli Merkel stwierdził, że nie życzy sobie w tym momencie kontynuowania pracy i zaproponował takie moratorium na budowę tego połączenia.

Jedynym ugrupowaniem niemieckim będącym zdecydowanie przeciwko gazociągowi są Zieloni. Ci ostatni mają zaś szanse na dojście do władzy w RFN jako koalicjant CDU. O ile nie zmienią poglądów po wejściu do rządu, ich wygrana może oznaczać, że niemiecki rząd federalny zmieni swoje nastawienia do projektu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Bogatko: Niemiecka polityk krytykuje postawę Unii wobec Polski i Węgier. Zauważa, że UE to nie Stany Zjednoczone Europy

Jan Bogatko o powrocie niemieckich dziennikarzy do swego powołania, tym, czemu Węgry są wymieniane na pierwszym miejscu i o postrzeganiu Polski jako części dawnego bloku wschodniego.

Jan Bogatko komentuje artykuł „Die Welt” autorstwa heskiej minister ds. federalnych i europejskich „Groźna linia Unii Europejskiej wobec Węgier i Polski. Lucia Puttrich apeluje o wrażliwość wobec innych państw członkowskich wskazując, że

Unia Europejska to nie są Stany Zjednoczone Europy, to jest inny model.

Korespondent zauważa, że Niemcy zawsze piszą 'Węgry i Polska”, wbrew alfabetycznej kolejności. Te pierwsze bowiem postrzegają jako kraj „większy” od „wschodniej” Polski. Polityk CDU pisze, że Viktor Orbán może się mylić protestując przeciw mechanizmowi praworządności. Jest to, jak zauważa Bogatko, osłabienie narracji niemieckiej w tej sprawie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.