Prof. Szafrański: Zazwyczaj kiedy prezydent USA był chory, to zwiększała się jego popularność

Prof. Bogdan Szafrański o chorobie prezydenta USA, jej wpływie szanse na jego reelekcji, tym, na kogo zagłosuje Polonia oraz o tym, co może zmienić się dla Polski w przypadku zwycięstwa Joego Bidena.


Prof. Bogdan Szafrański komentuje wpływ zachorowania Donalda Trumpa, na Covid-19 na kampanię wyborczą. Oznacza ona, że obecnie to Joe Biden będzie prowadzić bardziej dynamiczną kampanię. Z drugiej jednak strony

W sytuacjach, kiedy prezydent był chory, zwykle zwiększała się jego popularność. Przypominano zamach na Ronalda Reagana.

Choroba może polepszyć jego wyniki wyborcze, ponieważ Amerykanie mogą zacząć mu współczuć, szczególnie, że Trump, dotychczas lekceważący wirusa, zrozumiał wagę choroby. Nasz gość widzi tutaj analogię do sytuacji z Borisem Johnsonem, który nie doceniał wagi Covid-19, dopóki sam na chorobę nie zapadł.

Ocenia, że Polonia zagłosuje na obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Prof. Szafrański mówi, czego mieszkańcy Polski mogą się spodziewać, w zależności od tego, kto wygra. Jeśli obecny prezydent uzyska reelekcję, to będziemy mieli do czynienia raczej z kontynuacją niż ze zmianą. Zwycięstwo kandydata Demokratów może natomiast oznaczać ochłodzenie stosunków, a nawet to, iż nie będzie zwiększenia współpracy wojskowej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

„Gdy przyjeżdżam do Polski, czuje się, jakbym tu mieszkała od dziecka”. Natalia Kawalec w Muzycznej Polskiej Tygodniówce

Jak jestem w Chicago to tęsknię za Polską, a jak jestem w Polsce to tęsknię za Chicago. Myślę, że to już tak zostanie na zawsze. Chociaż tak naprawdę jestem bardzo wdzięczna, że mam w życiu dwa kraje.

Natalia Kawalec ma niespełna 16 lat. Urodziła się i mieszka w Stanach Zjednoczonych. Finalistka „The Voice Kids”. Podczas Przesłuchań w Ciemno Natalia Kawalec wykonała utwór Adele „All I Ask”. W programie trafiła pod skrzydła Cleo.

Tutak do wysłuchania cały program z udziałem Natalii Kawalec i jej taty Rafała:

Jestem bardzo wdzięczna, że mam w życiu dwa kraje, w których czuję się jak w domu i w których się świetnie odnajduję. Tam gdzie jest Bóg, dobrzy ludzie, rodzina, przyjaciele – powiedziała Natalia Kawalec w jednym z wywiadów.

Przebojowa nastolatka z Chicago (choć z Rzeszowem w sercu) sama komponuje i pisze teksty swoich piosenek. Akompaniuje sobie też często na fortepianie. Nie wyobraża sobie życia bez śpiewania.

Natalia Kawalec i Cleo, jej sceniczna mama – jak powiedział Tomasz Wybranowski. Fot. oficjalny fan-page Natalii.

Natalia Kawalec mówi o sobie, że jest stuprocentową Polką i stuprocentową Amerykanką. Wspomina występ w polskim programie „The Voice Kids”.

Próbujemy swoich sił, coraz bardziej wchodzimy w świat show-biznesu. Poznajemy polskie środowisko muzyczne, czas pokaże, co dalej – opowiada ojciec Natalii, Rafał Kawalec.

Zapytana o różnice między Polską a Stanami Zjednoczonymi, młoda piosenkarka ocenia, że nieco lepiej odnajduje się tutaj, w kraju pochodzenia, mimo że w USA mieszka od urodzenia.

W USA dużo trudniej jest się przebić ze swoim talentem – dodaje Rafał Kawalec.

 

Natalia Kawalec i mój realizator Franciszek Żyła w studiu emisyjnym Radia WNET, przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Fot. Rafał Kawalec.

Młoda piosenkarka wskazuje, że jedną z jej największych inspiracji jest twórczość brytyjskiej artystki Adele. Opowiada o współpracy z Cleo, zapoczątkowanej podczas „The Voice Kids”;

Miałam zaszczyt grać podczas jej trasy, i poznać wielu niezwykłych ludzi.

Goście Tomasza Wybranowskiego zapewniają, że w ich domu obowiązuje zasada mówienia jedynie po polsku.

Do niedawna dużo łatwiej było mi przelać swoje emocje na papier po angielsku. Od kiedy zaistniałam bardziej na scenie muzycznej w Polsce, moja polszczyzna istotnie się poprawiła.

Tutaj do wysłuchania rozmowa Tomasza Wybranowskiego z Natalią Kawalec i Rafałem Kawalcem:

 

Partner Radia WNET

Opracowanie: Andrzej Karaś i Tomasz Wybranowski (współpraca)

Czarnecki: Polska stała się sojusznikiem numer jeden dla Stanów Zjednoczonych. W wyborach istotny będzie każdy głos

Ryszard Czarnecki o wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie, znaczeniu Polonii amerykańskiej, amerykańskich wojskach w Europie i wyborach prezydenckich w Polsce.

Ryszard Czarnecki mówi, iż częstotliwość spotkań między Dudą a Trumpem jest najwyższa na świecie:

Polska stała się sojusznikiem numer jeden dla Stanów Zjednoczonych.

Zauważa, że dla Donalda Trumpa ważne są głosy amerykańskiej Polonii. Jest ona liczna w stanach, które przesądziły o wygranej Trumpa, czyli w Wisconsin, Pensylwanii i Michigan. Wcześniej, jak zaznacza

Polonia amerykańska głosowała tradycyjnie na Demokratów.

Europoseł wskazuje, że Polska to „lider grupy krajów z naszego regionu” i „zwornik trzech regionów”. Jak informuje, liczebność wojsk amerykańskich w Polsce zostanie zwiększona o co najmniej tysiąc żołnierzy z 4,5 do 5,5 tys. Wskazuje, że „Trump jest tradycyjnie zły na Niemcy”, gdyż te przekazują 1,22% PKB na armię, a nie 2%, jak jest to wymagane.

Pytanie, czy będzie ich jeszcze więcej kosztem Niemiec.

Polityk PiS odnosi się także do wyborów prezydenckich w Polsce podkreślając, że potrzebna jest wielka mobilizacja wyborców Andrzeja Dudy, by wygrał on wybory:

Trzaskowski ante portas. […] Tutaj mogą decydować tysiące głosów w każdym województwie.

Zaznacza, że każdy głos się będzie liczyć.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

250 km przez Pustynię Namib. Polska debiutantka zwyciężyła w ultramaratonie

Pierwszy raz biorąc udział w ultramaratonie i pół roku po porodzie Katarzyna Orzechowska ustanowiła nowy rekord trasy w biegu Desert Ultra.

We wtorek zakończyła się kolejna edycja ultramaratonu na Pustynii Namib. Desert Ultra to bieg organizowany przez Beyond the Ultimate, którzy stworzyli „serię wyścigów w pięknych i brutalnych środowiskach na całym świecie”.  Panujące w czasie maratonu warunki nie należą do najłatwiejszych – temperatura zwykle osiąga ponad 50 stopni Celsjusza, a uczestnicy muszą biec razem z całym ekwipunkiem ważącym kilka, a czasem kilkanaście kilogramów. Organizatorzy biegu poinformowali, że triumfatorką wśród kobiet została Polka – Katarzyna Orzechowska:

Kasia dała dzisiaj z siebie wszystko i wydawało się, że staje się coraz silniejsza w miarę trwania wyścigu. Nieźle jak na biegacza biorącego udział w swoim pierwszym ultramaratonie.

Poprzedni rekord, liczący 33 godziny, 52 minuty i 10 sekund,  ustanowiła Dunka Kristina Madsen. Jak podaje portal Polsat News,  Orzechowska, w ostatnim etapie musiała przebiec 90-kilometrów w mniej niż 12,5 godziny! Ponadto w klasyfikacji generalnej od  Polski lepsi byli jedynie dwaj mężczyźni  – Namibijczyk Wim Steenkamp i Hiszpan Julen Calzada Urdaibai.

Zwyciężczyni pochodzi z polskiej rodziny mieszkającej w Kanadzie, a sama na co dzień żyje w Wiedniu, gdzie pracuje jako lekarz. Ponad pół roku temu urodziła syna. Między porodem a startem w Desert Ultra w Namibii wzięła we wrześniu udział w maratonie w Berlinie.

A.P.

Rudnicki: Polonia czuje się traktowana przedmiotowo. Trzeba to zmienić

Prof. Marek Rudnicki o swojej kandydaturze do senatu i tym, co chciałby zrobić dla Polonii.

Prof. Marek Rudnicki, chirurg na Uniwersytecie Illinois w Chicago opowiada o swojej nominacji na kandydata do Senatu RP w okegu warszawskim.

Zostałem nominowany przez Prawo i Sprawiedliwość jako bezpartyjny kandydat, reprezentujący cztery dzielnice Warszawy oraz całą Polonie. Zdaje sobie sprawę, z olbrzymiego challenge’u, jaki został przede mną postawiony. Okręg obejmujący świat od Władywostoku po Honolulu dookoła jest olbrzymi.

Jak stwierdza, jest przekonany, że polska diaspora chce i powinna mieć swojego reprezentanta.

Zdaję sobie sprawę z bardzo zróżnicowanego środowiska polonijnego, jednocześnie dodam, że jestem kandydatem umiarkowanym, nie jestem ani jastrzębiem, ani gołębiem. Oczywiście jestem bardziej po prawej stronie.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla, że Polonia musi czuć, że jest traktowana podmiotowo. Stwierdza, że jako człowiek żyjący tym środowisku zna skargi, jakie formułuje ono pod względem systemu w Polsce. Dodaje, że jego obecność w parlamencie będzie doraźną reprezentacją Polonii, ale można by się zastanowić czy nie powinna mieć swojego stałego przedstawiciela.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dariusz Bonisławski: Stowarzyszenie Wspólnota Polska otwiera kampanię „Jest nas 60 milionów!”

Spośród 20 milionów Polaków żyjących poza granicami Polski, jedynie milion mieszka na wschodzie. Polonię z Ameryki Południowej wspiera Stowarzyszenie Wspólnota Polska.

Dariusz Bonisławski mówi o działaniach Wspólnoty Polskiej na rzecz Polonii południowoamerykańskiej. Gość „Popołudnia WNET” przypomina, że wiele lat po 1989 r. pomoc świadczona była Polakom szczególnie za wschodnią granicą. Jak zaznacza, pomoc ta wciąż jest realizowana, jednak spośród 20 mln Polaków, żyjących poza granicami naszego kraju, tylko 1 mln mieszka na wschodzie. Reszta rodaków zamieszkuje obie Ameryki i Zachodnią Europę.

Musimy się otwierać nie tylko na wschód, ale w dobie nowej emigracji, musimy też śmiało pójść na zachód.

Niedawno stowarzyszenie organizowało kongres poświęcony młodzieży polonijnej w krajach Ameryki Płd. Inicjatywa ta, jak mówi, „spotkała się bardzo dobrym przyjęciem”. Nawiązano kontakty, które będą owocować wsparciem dużej liczby Polaków.

We wrześniu w Warszawie, z inicjatywy Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego oraz partnerów polonijnych, miało miejsce spotkanie, którego celem było świętowanie 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę. Jednym z priorytetów ustalonych na spotkaniu była praca z młodzieżą i wsparcie Polaków z Ameryki Południowej. Dariusz Bonisławski podkreśla, że bez kształtowania młodzieży nie będzie możliwe kontynuowanie działalności kulturalnej organizacji polonijnych.

Bez młodzieży, bez tych, którzy wejdą do organizacji polonijnych, zastąpią, wesprą tych, którzy dotychczas tam działają.

Gość „Popołudnia WNET” zaprasza również, nasze radio do przystąpienia do koalicji, którą  Stowarzyszenie Wspólnota Polska zamierza stworzyć.  Jak, sam zaznacza, już niedługo dojdzie do jej inauguracji, a  hasło kampanii brzmi „Jest nasz 60 milionów”. Celem kampanii będzie informowanie mieszkańców naszego kraju o Polonii, jej dorobku, wkładzie w historię Polski, a także uświadamianie Polakom na obczyźnie, że Polska jest miejscem, w którym można żyć godnie i dostatnio.

Chcemy aby ich wiedza o kulturze, o zywczajach nie poprzestawała na tym co wywieźli ich przodkowie z Polski, ale by była to wiedza aktualna

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./M.K.

Jeśman: Sprawa ustawy 447 powróci ze zdwojoną siłą w okolicy listopada

O tym, czemu głos Polski nie jest słyszany w Ameryce i dlaczego problem roszczeń majątkowy to sprawa wciąż otwarta opowiada Wojciech Jeśmian z Kongresu Polonii Amerykańskiej.


Jeśman mówi o liście 60 senatorów amerykańskich (wśród których przynajmniej część musi być Republikanami) ws. ustawy 447, który miał być skierowany do premiera Mateusza Morawieckiego:

Mogę tutaj prorokować, że te sprawy związane z roszczeniami, to nie jest coś, co tutaj kompletnie zakończono […], tylko to wybuchnie ze zdwojoną siłą już prawdopodobnie koło listopada.

Działacz polonijny stwierdza, że jest wiele poszlak, które wskazują na faktyczne istnienie dokumentu. Jeśman sądzi, iż nie zaadresowano tego listu, ponieważ byłoby to bardzo nietaktowne w kontekście wizyty dyplomatycznej Dudy do Ameryki. Z tego powodu rozmówca Radia WNET przypuszcza, że temat powróci, kiedy na jesieni zostanie opublikowany raport na temat stanu roszczeń:

Nie mamy tam [w Izbie Reprezentantów — przyp. red.]  wiele przyjaciół, w tej chwili, zaryzykuję stwierdzenie, że nie mamy ani jednego.

Problem ustawy 447 powróci, tym bardziej że polska narracja nie przebija się w Stanach, co przekłada się na rozpowszechnienie się negatywnych opinii na temat historii Polski, które utrudniają przekazanie polskiego stanowiska. Jeśman wskazuje na „niemrawość” Polonii, która, mimo że w stanach takich jak Wisconsin sięga 10%, to nie stanowi żadnej istotnej siły politycznej. Polski punkt widzenia jest dla amerykańskich kongresmenów czymś, na temat czego „niewiele wiedzą, niewiele rozumieją i niewiele ich to interesuje”. Działania Polskiej Fundacji Narodowej to kropla w morzu potrzeb.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

TO OSTATNIE DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET!

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Wopiński: Polacy w Londynie powinni być widoczni

Organizacje polonijne powinny ściślej współpracować by zaznaczyć swój wpływ na Wyspach, mówi Sebastian Wopiński.

Dyrektor polskiej szkoły im. Dywizjonu 303 w londyńskim Sutton opowiada o obchodach Polish Heritage Days odbywających się 2 i 3 maja.

Można by było zorganizować jedno duże wydarzenie, również w centralnym punkcie miasta.

Jak mówi Sebastian Wopiński w pierwszych dniach maja odbywa 100-150 wydarzeń w ramach Polish Heritage Days, a każda organizacja ma własne obchody. Stąd pojawił się pomysł zorganizowania wspólnych obchodów, przynajmniej w samej aglomeracji londyńskiej, z jednym centralnym wydarzeniem. Wopiński rozmawiał już o tym z burmistrzem Londynu, który byłby chętny poprzeć taką inicjatywę.

Powinniśmy zacząć współpracować jako organizacje polonijne i zbudować coś dużego w centrum miasta, żeby po prostu być widocznym.

Polonia w Stanach i Kanadzie od lat organizuje polskie parady na ulicach amerykańskich miast. W Londynie swoją paradę mają co roku Irlandczycy w Dniu Św. Patryka. Organizacje polonijne na Wyspach muszą zaś od podstaw zbudować swoje własne, wspólne obchody. W ten sposób będą mogli także zbliżyć się do reszty brytyjskiego społeczeństwa.

A.P.

Cejrowski: Oburza mnie, że Polska nie zrobiła nic w sprawie ustawy 447. Nie znam Polaka, któremu ten akt by się podobał

– Parlament Europejski przegłosował zniesienie czasu letniego. Czemu wtedy, gdy go wprowadzał mówił, że zmiana ta przyniesie oszczędności? – retorycznie pyta Wojciech Cejrowski.

W poniedziałkowym programie „Studio Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski broni flagowego pomysłu prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, którym jest budowa muru na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Argumentuje, że bariera ta ma na celu kontrolę nad procesami migracyjnymi, a głównym jej zadaniem jest zniwelowanie przemytnictwa ludzi i narkotyków. Chwali w tym miejscu Węgry, które w obliczu masowego napływu migrantów w 2015 r. postawiły tymczasowy płot na granicy z Serbią. Stwierdza, że reszta Europy powinna wziąć z tego kraju przykład.

W obliczu uporu Trumpa wobec wzniesienia muru podróżnik nazywa go pierwszym politykiem we współczesnej historii, który realizuje swoje obietnice wyborcze. Wskazuje przy tym na inne aspekty polityki migracyjnej amerykańskiego prezydenta – odebrał on pomoc humanitarną państwom Ameryki Łacińskiej, których obywatele migrują do USA.

Cejrowski odnosi się również do zniesienia 26 marca przez Parlament Europejski przejścia z czasu zimowego na letni i odwrotnie. Krytykuje dwulicowość europarlamentarzystów, którzy opowiedzieli się za tym rozwiązaniem. Pyta retorycznie, czemu w 2001 r. w momencie uchwalania przez Unię Europejską standardów zmiany czasu uważali oni, że krok ten przynosi oszczędności. Jest zdania, że świeżo podjęta decyzja w sposób dobitny pokazuje niewydajność unijnego ciała ustawodawczego – na implementację przepisu państwa członkowskie mają dwa lata. Ponownie powołuje się na przykład Trumpa  – zaznacza, że gdy ten podpisuje dokument o czasie letnim, wprowadza jego zapisy w życie natychmiast, z kolei niemal 800 europarlamentarzystów potrzebuje na jego realizację wspomnianych dwóch lat.

Podróżnik wspomina także Jana Pawła II oraz komentuje protesty amerykańskiej Polonii w sprawie ustawy 447.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.K.

Zawitkowski: Ustawa 447 jest niezgodna z prawem amerykańskim i międzynarodowym. Odpowiadają za nią też polscy politycy

– Ustawa 447 wprowadza olbrzymie zamieszanie prawne. Nie ma możliwości, by jakakolwiek grupa dziedziczyła po grupie podobnej z innego kraju jakikolwiek majątek – mówi Chris Zawitkowski.

Chris Zawitkowski, działacz polonijny w Stanach Zjednoczonych, mówi o odbiorze trzech wydarzeń ze stosunków polsko-amerykańskich przez tamtejszą polonię. Pierwszym z nich jest mająca miejsce w Warszawie konferencja bliskowschodnia. Emigranci odbierają ją bardzo pozytywnie, jednak ich zdanie na jej temat może się zmienić, jeśli nie będzie ona zwiastunem poprawy relacji pomiędzy obydwoma państwami. Przypomina, że podczas zlotu polonii amerykańskiej w 2014 r. uchwaliła ona rezolucję wzywającą ówczesnego prezydenta Baracka Obamę do polepszenia stosunków dwustronnych.

Drugim zdarzeniem, o ocenie którego informuje gość Poranka, jest podpisanie w środę umowy na zakup dywizjonu wyrzutni rakietowych HIMARS. Również ten fakt amerykańska polonia ocenia pozytywnie pod warunkiem, że system zarządzania sprzętem będzie wystarczająco nowoczesny. Działacz podkreśla, że Amerykanie zdają sobie sprawę z faktu, że jeśli przed zagrożeniem bezpieczeństwa obroni się Polska, niebezpieczeństwu zapobiegnie również reszta Europy.

Ostatnim wydarzeniem, do którego odniósł się Zawitkowski, jest tzw. ustawa 447, nakładająca na 46 państw, w tym na Polskę, obowiązek restytucji mienia żydowskiego. Emigranci popierają ten apel amerykańskich władz, jednak wyrażają się krytycznie na temat formy, jaką przyjął on w dokumencie. Działacz zaznacza, że akt prawny wprowadza olbrzymie zamieszanie zarówno w prawie krajowym, jak i w prawie międzynarodowym. Przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, iż w żadnym państwie prawo nie przewiduje, by jakakolwiek grupa dziedziczyła po podobnej grupie z innego kraju jakikolwiek majątek.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.