Becker: YouTube usuwa materiały podające w wątpliwość wynik wyborów. Cztery stany pozwane o złamanie Konstytucji USA

Jak Donald Trump wciąż może wygrać? Adam Becker o pozwie Teksasu i 17 innych stanów przeciwko Pensylwanii, Michigan, Wisconsin i Georgii; tym co może przynieść proces oraz o cenzurze w mediach.

YouTube usuwa materiały podające w wątpliwość wynik wyborów prezydenckich, oficjalnie o tym powiedzieli.

Adam Becker komentuje pozew wystosowany przez administrację amerykańską przeciwko Facebookowi. Wskazuje na cenzurę w mediach społecznościowych. Stwierdza, że walczą one o życia, gdyż “zdają sobie sprawę, iż w przypadku wygranej Trumpa nic ich nie ocali”. Komentator życia politycznego w USA informuje, że

Teksas plus 17 innych stanów wniosły pozew przeciwko Pensylwanii, Michigan, Wisconsin i Georgii do Sądu Najwyższego o złamanie konstytucji, czyli zmian procedury przeprowadzanych wyborów.

Pozywający wskazują, że procedura przeprowadzenia wyborów odbyła się w inny sposób niż przez normalną ścieżkę legislacyjną.  W przypadku Georgii obie partie dogadały się ze sobą. Jak mówi nasz rozmówca,

Wbrew temu co część ludzi mówi, że Trump nie ma poparcia wśród Republikanów to jednak ma, ponieważ w jednym ze stanów oskarżonych o złamanie konstytucji jest Georgia, w której rządzi demokratyczny gubernator.

[W Georgii rządzi Brian Kemp z Partii Republikańskiej- przyp. red.] W Pensylwanii zaś sąd federalny pozwolił żeby uwzględniane były głosy przychodzące do trzech dni po wyborach.

Niektóre hrabstwa nawet inaczej podchodziły do sprawy oceny głosów, przyjmowania, otrzymywania, dat i tak dalej, weryfikacji głosów, czyli nawet wewnątrz tego samego stanu były inne procedury, co jest ewidentnym naruszeniem protokołów lekcyjnych.

Protokoły elekcyjne zawarte są w trzecim artykule Konstytucji USA. Becker podkreśla, że podważanie konstytucji nie może zostać zbagatelizowane. Wyraża nadzieję, że

Będzie musiało być podjęte prawdopodobnie unieważnienie wyborów w tych czterech stanach.

W przypadku unieważnienia wyborów w tych czterech stanach Joe Biden straci większość w głosach elektorskich, spadając poniżej gwarantującej zwycięstwo granicy 280 głosów. Wybór prezydenta nastąpiłby w głosowaniu przedstawicieli poszczególnych stanów w Izbie Reprezentantów na zasadzie jeden stan- jeden głos. Większość mieliby wówczas Republikanie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Adam Becker: Gdyby liczyć tylko te głosy, które już napłynęły, wygrałby Donald Trump

Adam Becker o wynikach wyborów prezydenckich w USA, aktualnej przewadze Donalda Trumpa w kluczowych stanach i tym, co jeszcze może się zmienić.

Wydaje się to prostą drogą do zwycięstwa, choć cały czas prowadzi jeszcze Joe Biden.

Adam Becker wskazuje, że zmniejsza się przewaga kandydata Demokratów nad urzędującym prezydentem. Gdyby liczyć te głosy, które już napłynęły wygrałby Donald Trump. Prowadzi on 14 punktami proc. w Pensylwanii, gdzie jest 20 głosów elektorskich,  w Michigan (16 głosów elektorskich) i Wisconsin (10 głosów) 4 punktami proc. i zaledwie 1,5 punktu proc. w Karolinie Północnej (15 głosów). W tej ostatniej (lub w Pensylwanii), jak wskazuje nasz gość

Jest jeszcze około miliona głosów przesłanych korespondencyjnej, które nie są policzone.

Ewentualnie w Karolinie Północnej może się cos zmienić. Tymczasem w wyborach do Senatu Republikanie i Demokraci idą łeb w łeb.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Adam Becker: 92% przekazów medialnych na temat Trumpa w USA jest negatywnych

Komentator życia politycznego w Stanach Zjednoczonych mówi o tym, że media amerykańskie cały czas piszą, że Joe Biden jest faworytem wyborów i tuszują aferę wokół jego syna.


Adam Becker mówi o zastrzeleniu w Filadelfii agresywnego mężczyzny:

Był to człowiek podejrzewany o przestępstwa, który, mimo ostrzeżeń policjantów, nie zatrzymał się, i szedł nożem w ich kierunku

W mieście wybuchły rozruchy, w których 30 policjantów odniosło rany.

W amerykańskich wyborach zagłosowało 64 miliony obywateli, połowa z nich w tzw. swing states. Tymczasem kandydaci wciąż są na szlaku kampanijnym:

Trump  jest niezwykle aktywny, był na trzech wiecach z udziałem prawie 100 tys. ludzi. Na trasie pojawiła się również jego żona, skrytykowała Demokratów, że w pierwszej fazie pandemii skupiali się głównie na odwołaniu prezydenta z urzędu.

Na wiecu Joe Bidena w Georgii była słaba frekwencja, mimo obecności Johna Bon Joviego. Organizatorzy twierdzili, że ograniczona liczba uczestników była zaplanowana:

Dzisiaj Joe Biden nie ma niczego w planie, w Orlando sytuację będzie ratować Barack Obama.

Jak relacjonuje Adam Becker, wyliczono, że 92% przekazów medialnych na temat Trumpa w USA  jest negatywnych.

Media podają cały czas informację o prowadzeniu Bidena w sondażach.

Komentator wskazuje, że amerykańskie media bardzo dużo zajmują się epidemią COVID-19. Zgodnie ze słowami Adama Beckera, w USA nie mówi się o protestachh polskich rolników i przeciwników obostrzeń antyepidemicznych:

Protesty kobiet odnośnie zaostrzenia prawa antyaborcyjnego zostały oczywiście natychmiast zauważone.

Gość „Kuriera w samo południe mówi, że były wiceprezydent cały czas odnotowuje wpadki:

Nie należy się śmiać z Bidena, to człowiek całkowicie zagubiony. Powinien poddać się leczeniu , a nie wystawiać na trudy kampanii. Ktoś taki nie obroni USA przed koronawirusem i innymi zagrożeniami.

Szanse wyborcze Donalda Trumpa wzrosły, w opinii Adama Beckera, po tym, jak analitycy z Wall Street wydali prognozę, zgodnie z którą wybór prezydenta na drugą kadencję korzystnie wpłynie na notowania nowojorskiej giełdy.

Śąd Najwyższy podtrzymał prawo uchwalone przez stan Wisconsin, zgodnie z którym być rozpatrywane tylko te głosy, które dotrą do dnia wyborów. Jak dodaje rozmówca Jana Olendzkiego:

Totalna opozycja amerykańska już chce odwoływać Amy Coney Barrett

Komenntator życia politycznego w USA informuje, że tamtejsze media całkowicie przykryły aferę Huntera Bidena.

Jeden z polityków demokratycznych stwierdził, że afera Bidena to rosyjska prowokacja przeciwko amerykańskiej demokracji. W domyśle – amerykańska demokracja jest reprezentowana tylko przez Joe Bidena i Demokratów.

Istnieją poważne dowody na współpracę Huntera Bidena z Chinami.

W tle mają miejsce bezwzględne działania Donalda Trumpa przeciwko pedofilii. To one są przyczyną niechęci Hollywood w stosunku do prezydenta i strachu przed nim.

Jak podsumowuje Adam Becker:

Dzieje się bardzo dużo rzeczy, rywalizacja codziennie się zaostrza. Stale wypływają nowe rzeczy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

17 dni do wyborów. Trump nie bierze jeńców!

Pierwszy wiec odbył się w niezwykle ważnym stanie, Muskegon, Michigan. Ważnym, bo opanowanym praktycznie całkowicie przez Demokratów. Różnił się od poprzednich i był wypełniony nowym przesłaniem.

Trump podjął jeden z najważniejszych, najbardziej żywotnych tematów kampanii: działań radykalnej lewicy chcącej zakwestionować amerykańską historię, zanegować amerykańskie wartości i zniszczyć amerykański styl życia. Niestety udało im się przejąć kontrolę nad Joe Bidenem, osobnikiem psychicznie całkowicie niezdolnym do bycia przywódcą USA. Prezydent stwierdził, że nie wolno do tego dopuścić, a te wybory zadecydują czy „uda się uratować to wspaniałe dziedzictwo, czy pozwolimy radykalnym skrajnym lewakom je zniszczyć ”. Stwierdził, że Biden pozwolił, w zamian za nominację, na przejęcie swej partii za bezcen przez radykalne bojówki lewackie. Zapytał, czy ludzie chcą przywódcy popieranego przez radykalnych bojówkarzy, czy tak jak on przez bohaterów walczących z przestępczością (Trump uzyskał poparcie chyba wszystkich związków i organizacji policyjnych).

Partia Demokratyczna, taka, jaka była w przeszłości, już nie istnieje. Dzisiaj jest to partia socjalistów, marksistów i skrajnych lewicowych radykałów. Gdyby Biden zwyciężył, anarchia, która panuje dziś w stanach i miastach rządzonych przez Demokratów rozlałaby się na cały kraj.

Rząd oferuje swoją pomoc w opanowaniu rozruchów wszędzie tam gdzie występują, ale demokratyczni politycy odrzucają tę pomoc. W Minneapolis, w którym rozruchy rozpoczęły się po śmierci Floyda, żeby ogarnąć wiele innych rządzonych przez Demokratów miejsc i trwały kilka miesięcy, wystarczyło 30 minut, żeby po uzyskaniu zgody na interwencję, siły federalne opanowały sytuację! Dzięki temu, dzięki takim Demokratom jak „Ill hand” Omar (częsta u Trumpa gra słów: Ilhan Omar – „Ill hand” Omar/zabójcza/zabójczoręka Omar) wygrają w Minnesocie pierwszy raz od pół wieku. Wygrają, ponieważ realizują obietnice, które złożyli. Zwycięstwo Trumpa będzie o wiele większe niż w 2016.

Poruszył bardzo istotną dla tego stanu kwestię przemysłu motoryzacyjnego (Detroit było niegdyś stolicą amerykańskiego, a więc wtedy także światowego, przemysłu motoryzacyjnego, żeby w 2013 roku, za rządów duetu Obama/Biden ogłosić spektakularne bankructwo: prawie połowa miasta nie miała oświetlenia, nie działał transport publiczny i oświata!). Przez 40 lat nie powstał żaden nowy zakład. Teraz powstaje pięć nowych a kilka się rozbudowuje. Budują je Japończycy po interwencji Trumpa u premiera Abe, któremu powiedział, że nie może być tak, że sprzedają japońskie samochody w USA a nie płacą z tego tytułu podatków. Po tej zawoalowanej groźbie sankcji Japończycy zdecydowali się przenieść część produkcji do USA.

Trzeba zmusić rząd stanowy do otwarcia szkół i przemysłu (zamknięte w większości stanów i miast rządzonych przez Demokratów, czy, jak nazywa ich część prawicy „Demoniczne szczury” (Democrats – Demonrats). W tym momencie tłum zaczyna skandować: „Lock her up! Lock her up!” („Zamknąć ją! Zamknąć ją!” – w domyśle demokratyczną gubernator Michigan – Gretchen Whitmer; spowodowało to zresztą bardzo szybką reakcję ze strony Whitmer, która stwierdziła, że „należy powstrzymać tę retorykę narażającą życie jej, jej rodziny i jej urzędników”).

Poruszył także uderzające w jego kampanię, obostrzenie zakazujące (głównie w miejscach rządzonych przez Demokratów) zgromadzeń powyżej 30 osób. Bidenowi to praktycznie nie przeszkadza, ponieważ rzadko zbiera się więcej osób, które chciałyby go oglądać.

Jedynym wyjątkiem, którego to nie obejmuje są protesty. Można „protestować”, niszczyć miasta, zastraszać i bić ludzi, ale jeżeli „protestujesz” wszystko jest OK! Wezwał wszystkich, którym się to nie podoba, którzy chcą żyć w spokojnym i praworządnym państwie, nawet jeżeli są Demokratami do przyłączenia się do Republikanów!

Przypomniał też, że wypowiedział kilka międzynarodowych porozumień/traktatów wyjątkowo niekorzystnych dla US i gospodarki amerykańskiej takich jak TPP (umowa likwidująca bariery celne pomiędzy krajami Ameryki Płn., czyli USA, Kanadą i Meksykiem i Europą, faktycznie dająca Chinom nieograniczone możliwości wejścia na rynek USA przez inne kraje czy tzw. klimatyczny Szczyt Paryski, którego ustalenia dotyczące emisji CO2 praktycznie zdławiłyby amerykański przemysł!).

Biden jest za tamte ustalenia i działania na szkodę USA współodpowiedzialny. A gdyby wygrał teraz, byłoby jeszcze gorzej. Podniósłby podatki czterokrotnie, zafundowałby USA największą w historii recesję, gorszą nawet od tej w 1929, cofnąłby wszystkie ulgi, które wprowadziliśmy, wprowadziłby stare i nowe kosztowne regulacje (koszt New Green Deal to może być nawet kilkaset bilionów, czyli amerykańskich trylionów $) doprowadzając do tego, że firmy, które wróciły do US, uciekłyby znów.

Biden chce opóźnić produkcję szczepionki, zamknąć kraj, przedłużyć pandemię. To pozwoliłoby lewicy zapanować nad narodem. Po raz kolejny powtórzył, co jest już tradycją na wiecach, że Biden chce wykończyć kraj, podczas kiedy on chce wykończyć wirusa (Crush the Country v. Crush the Virus). Zaapelował o głosowanie na niego i Republikanów, żeby przejąć stan i znieść lockdown.

Z Michigan Trump poleciał do Janesville w sąsiadującym i borykającym się z podobnymi problemami (m.in. lockdown wprowadzony przez rządzących tam też Demokratów) Wisconsin.
Rozpoczął mocnym akcentem: „Musimy wygrać tę elekcję i przejąć Wisconsin! Jak myślicie, dlaczego do cholery jestem tutaj w ten piekielnie mroźny wieczór? Przecież nie dla swojego zdrowia! Robię to dla was!”.
Stwierdził, że to trochę obciach, że rywalizuje z najgorszym kandydatem w historii, kandydatem, którego nie wspiera nawet Obama, jego poprzedni szef. Byłoby strasznym wstydem, gdyby to przegrał. Tak naprawdę jego przeciwnikiem nie jest Biden. To radykalna ideologia, której Biden jest zakładnikiem. „Musimy wygrać, musimy uczynić Amerykę większą niż kiedykolwiek!/ „Make America Greater that Never Before!”.

Podkreślił, że wbrew medialnej propagandzie, zrobił dla czarnej społeczności więcej niż jakikolwiek prezydent od czasów Abrahama Lincolna, podczas gdy prezydent Obama nie zrobił tak naprawdę nic!
Podkreślił wagę bezpieczeństwa, które zapewnić ma budowany na granicy z Meksykiem mur (ma już prawie 400 mil długości i szybko ma być ukończony) i patrolujące granice drony.

Głos na niego i Republikanów to głos na bezpieczne społeczności, miejsca pracy i niczym nieograniczoną przyszłość dla wszystkich Amerykanów, także LEGALNYCH imigrantów. To głos na amerykańskie marzenie/sen (American Dream), który jest zawsze żywy i ma się dobrze. „Musimy odzyskać nasz kraj z rąk polityków z powrotem dla Narodu!”.

W niedzielę Trump odwiedził Carson City w Nevadzie. Wyraźnie różnicuje swoje wystąpienia adresując je do konkretnych społeczności.

W Nevadzie głównym tematem były podatki i możliwość, a nawet pewność ich znacznego podniesienia przez Demokratów w przypadku zwycięstwa Bidena.

Jako przykład fatalnego zarządzania przez Demokratów podał Kalifornię, od lat najbardziej lewicowy stan, kiedyś kwitnący i jeden z najlepszych do życia, teraz gnębiony ubóstwem, z rekordową ilością bezdomnych, najwyższymi podatkami, największym deficytem/zadłużeniem w US, nieustannymi pożarami powodowanymi złą gospodarką leśną i brakiem/przydziałami wody!

Wezwał Nancy Pelosi, jedną z najważniejszych polityków demokratycznych do powrotu z Waszyngtonu do San Francisco i zajęcia się prawdziwymi problemami.

Podkreślił, że waszyngtońskie bagno nigdy nie było tak głębokie, jak teraz i stąd jedno z głównych haseł jego kampanii to: „Osuszyć to bagno!” (Drain the Swamp!) a on nie prowadzi kampanii by być prezydentem tylko walczy przeciw lewicowym mediom, gigantom Big Tech i skorumpowanej klasie politycznej, skorumpowanym Demokratom, żeby oddać władzę znów Narodowi.

Zaapelował o zafundowanie Demokratom 3 listopada naprawdę druzgocącej porażki mimo ich prób oszustw wyborczych, których kilka przykładów podał.

Adam Becker

Kożuszek: Większość Amerykanów żyje w świecie kreowanym przez liberalne media, w których Trump jest diabłem wcielonym

Maciej Kożuszek o wyborach prezydenckich w USA: sondażach Trumpa, obciążeniu jakim dla Bidena są radykałowie w jego partii i o wpadkach kandydata Demokratów.


Maciej Kożuszek wskazuje, że od nominacji kolejnej sędzi Sądu Najwyższego USA zależy to w jaką stronę ten pójdzie. Tymczasem rywal Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich

Joe Biden jest coraz bardziej pod butem radykalnej lewicy. Nie może korzystać ze swoich atutów jakie miał na początki- moderacji, spokoju.

Zdominowanie przez radykalne skrzydło Demokratów szkodzi sondażom byłego wiceprezydenta. Nie pomagają mu także wpadki, takie jak stwierdzenie, że 200 mln Amerykanów umrze zanim skończy przemówienie. Miał zaś powiedzieć o 200 tys. osób które miały w tym czasie zgodnie ze statystykami umrzeć na Covid-19.  W innym przypadku pomylił wyniki zmarłych na koronawirusa z Michigan ze zmarłymi w wojsku. Kożuszek zauważa, że znaczenie tych wpadek osłabia fakt, iż

Większość Amerykanów żyje w świecie kreowanym przez liberalne media, w których Trump jest diabłem wcielonym.

Tymczasem większy odsetek Amerykanów ocenia urzędującego prezydenta negatywnie niż pozytywnie. Nasz gość wskazuje, że nie zdarzyło się jeszcze, by ubiegający się o reelekcję prezydent wygrał przy takich sondażach. Jednak, jak dodaje

Trump jest prezydentem, który przekracza różne formy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Krzysztof Stępień: Niszczy się historię białego człowieka. Możemy teraz to nazwać wojną rasową

Krzysztof Stępień o protestach w Stanach Zjednoczonych, niszczeniu pomników i śmierci Raysharda Brooksa oraz o rozmowach prezydentów Polski i Ameryki.


Krzysztof Stępień jako członek Polonii mówi, iż jest dumny z Andrzeja Dudy, który godnie reprezentuje kraj. Podkreśla, że spotkanie odbyło się w niezwykłym momencie. Albowiem według naszego gościa jesteśmy w krytycznym czasie dla świata zachodu – chce się zniszczyć cały dorobek białego człowieka.

Możemy teraz to nazwać wojną rasową.

W USA obecnie burzy się pomniki ludzi, którzy tworzyli historię Ameryki.  Polak mieszkający w Michigan zwraca uwagę na brak instytucjonalnej reakcji. Wskazuje na sprawę śmierci Raysharda Brooksa. 27-letni Afroamerykanin zasnął za kierownicą samochodu w restauracji drive-through blokując kolejkę. Wezwana na miejsce policja wykryła, że mężczyzna miał więcej promili alkoholu we krwi niż jest to dopuszczalne podczas prowadzenia samochodu. Brooks opierał się policjantom przewracając ich na ziemię i odbierając jednemu z nich paralizator. Został postrzelony dwa razy w czasie ucieczki i zmarł po operacji. Obecnie

Prokurator Atlanty Paul Howard Jr stawia zarzuty […] Ten, który strzelał jest oskarżony i grozi mu kara śmierci.

Nasz gość krytycznie odnosi się do kontrkandydatów Andrzeja Dudy. Uważa, że Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia chcą umniejszać rolę Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Czarnecki: Polska stała się sojusznikiem numer jeden dla Stanów Zjednoczonych. W wyborach istotny będzie każdy głos

Ryszard Czarnecki o wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie, znaczeniu Polonii amerykańskiej, amerykańskich wojskach w Europie i wyborach prezydenckich w Polsce.

Ryszard Czarnecki mówi, iż częstotliwość spotkań między Dudą a Trumpem jest najwyższa na świecie:

Polska stała się sojusznikiem numer jeden dla Stanów Zjednoczonych.

Zauważa, że dla Donalda Trumpa ważne są głosy amerykańskiej Polonii. Jest ona liczna w stanach, które przesądziły o wygranej Trumpa, czyli w Wisconsin, Pensylwanii i Michigan. Wcześniej, jak zaznacza

Polonia amerykańska głosowała tradycyjnie na Demokratów.

Europoseł wskazuje, że Polska to „lider grupy krajów z naszego regionu” i „zwornik trzech regionów”. Jak informuje, liczebność wojsk amerykańskich w Polsce zostanie zwiększona o co najmniej tysiąc żołnierzy z 4,5 do 5,5 tys. Wskazuje, że „Trump jest tradycyjnie zły na Niemcy”, gdyż te przekazują 1,22% PKB na armię, a nie 2%, jak jest to wymagane.

Pytanie, czy będzie ich jeszcze więcej kosztem Niemiec.

Polityk PiS odnosi się także do wyborów prezydenckich w Polsce podkreślając, że potrzebna jest wielka mobilizacja wyborców Andrzeja Dudy, by wygrał on wybory:

Trzaskowski ante portas. […] Tutaj mogą decydować tysiące głosów w każdym województwie.

Zaznacza, że każdy głos się będzie liczyć.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Prokopowicz: Może ktoś chciał wykorzystać kryzys zdrowotny, aby osłabić USA i Donalda Trumpa?

Prof. Adam Prokopowicz o napięciach społecznych w USA, wzrastającym oporze wobec zamrożenia gospodarki, brutalności amerykańskiej walki politycznej i nielegalnej imigracji.

Prof. Adam Prokopowicz  relacjonuje, że w USA coraz liczniejsze są głosy o tym, że zamknięcie kraju ze względu na epidemię koronawirusa jest zbyt daleko idące. Wielu przedsiębiorców jest sfrustrowanych brakiem możliwości wykonywania swojej pracy.

Ludzie bez pracy i pieniędzy zaczynają się buntować.

W stanie Michigan miała miejsce demonstracja, której uczestnicy mieli ze sobą broń. W Dallas (Teksas) właścicielka salonu kosmetycznego postanowiła go otworzyć wbrew stanowym regulacjom. W sądzie nie chciała przeprosić za swoje działania podkreślając, że realizuje swoje konstytucyjne prawa. Zaznaczyła:

Nie mogę sobie pozwolić bym ja i moi pracownicy nie mieli z czego żyć.

Skazana została na tydzień więzienia, z którego zwolnił ją Sąd Najwyższy Teksasu. Jej salon został otwarty, podobnie jak inne salony w tym stanie. Prezes Instytutu Globalnych Innowacji, Ekonomii i Logistyki wskazuje, że kobieta złamała regulację, a nie prawo, gdyż takiego nie stanowi gubernator. W związku z tym kara, na jaką ją skazano była niewspółmierna do winy. Tymczasem uwolniony od wszelkich oskarżeń został  Michael T. Flynn.

Zniszczono mu życie, zniszczono go finansowo.

W 2017 r. doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Donalda Trumpa został oskarżony w związku z kontaktami z ambasadorem Rosji. Jego przypadek jest, jak mówi  gość „Popołudnia WNET” przykładem ostrości sporów politycznych w Stanacha Zjednoczonych. Zapowiada, że kampania przed wyborami prezydenckimi w USA będzie bardzo brutalna.  W dobie pandemii koronawirusa i zapaści gospodarczej rosną napięcia społeczne. Te ostatnie dotyczą także kwestii rasowych. Wzburzenie wywołała śmierć czarnoskórego Ahmauda Arbery’ego z rąk dwóch białych mężczyzn- Gregory’ego McMichaela i jego syna Travisa. Gregory zastrzelił Murzyna, twierdząc później, że wziął go za włamywacza.  W reakcji na to wydarzenie jeden z amerykańskich dziennikarzy:

Wezwał czarnych obywateli, żeby zaczęli się zbroić do obrony przed „białym ISIS-em”.

Prof. Prokopowicz nie wyklucza, że pandemia koronawirusa została wywołana, by osłabić pozycję międzynarodową USA. Podkreśla starania Donalda Trumpa na rzecz obrony granic USA przed przemytnikami ludzi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.