Sztuka jest magią – 28.11.2022: Lwowskie korzenie Kazimierza Górskiego

Joanna Rawik, fot.: Piotr Mateusz Bobołowicz

Gościem Joanny Rawik jest Dariusz Górski, który wspomina ojca – wybitnego trenera piłkarskiego i mówi o sportowo-patriotycznych ruchach we Lwowie.

Wysłuchaj całej audycji!


Piłka jest okrągła a bramki są dwie. Dariusz Górski opowiada o związkach ojca ze środowiskami Lwowa, repatriacji i pracy zawodowej w Polsce. Wspomina o dumie narodowej i sukcesach polskiej reprezentacji w piłce nożnej z lat 70. Gość Joanny Rawik zwraca uwagę na kontekst polityczny i kulturowy życia legendy polskiego sportu – Kazimierza Górskiego.

Zachęcamy do wysłuchania poprzednich audycji Joanny Rawik, które znajdują się tutaj!

Ćmikiewicz: Wygrana Arabii z Argentyną świadczy o tym, że nie mamy słabych przeciwników

Lesław Ćmikiewicz. Fot. Radosław Drożdżewski (CC BY-SA 3.0), Wikimedia Commons

Arabia Saudyjska grała bardzo mądrze. Nie chciałbym, aby wszystkie mecze tak grali – mówi w rozmowie z Grzegorzem Milko Lesław Ćmikiewicz, były reprezentant Polski i trener.

Gość Popołudnia Wnet krótko odniósł się do możliwego przebiegu meczu naszej reprezentacji z Meksykanami.

Posłuchaj już teraz!

Szok! Argentyna przegrała z Arabią Saudyjską w meczu fazy grupowej mundialu!

W jednym z pierwszych meczów mundialu w Katarze doszło do niespodziewanego zwycięstwa: drużyna Saudyjczyków zwyciężyła nad Argentyńczykami z wynikiem 2:1.

To był wyjątkowo długi i zacięty mecz. W drugiej połowie zostało doliczone osiem minut, ale sędzia odgwizdał koniec dopiero po ponad 13 minutach. Mecz, który zakończył się w niezwykły sposób. Arabia Saudyjska, drużyna, która zdecydowanie nie była uznana za lidera naszej grupy, pokonała znaną z piłkarskich tradycji Argentynę. Co gorsza dla Argentyńczyków, jest to ostatni mundial ich sportowej legendy – Leo Messiego, który w tym meczu strzelił tylko jednego gola (i to w rzucie karnym). Tymczasem Arabia Saudyjska ma na swoim koncie dwa piękne gole – pierwszy autorstwa Salecha Al-Szeriego, a drugi – Salima Ad-Dawsariego.

Posłuchaj komentarza Grzegorza Milko:

 

AARP/WJB

„Tomasz Wójtowicz wygrał swoim wspaniałym, pięknym życiem ludzką pamięć na zawsze”. Wspomina Grzegorz Milko

Tomasz Wójtowicz był legendą już za życia. […] Gdy tylko zacząłem interesować się sportem, pochłaniałem wszystkie opowieści o wspaniałych zawodnikach Wagnera.

Tomasz Wójtowicz był legendą już za życia. Ja nie pamiętam, na żywo wyczynów polskich siatkarzy, ani piłkarzy lat siedemdziesiątych, gdyż byłem zbyt mały. Ale jak tylko zacząłem w młodym wieku, interesować się sportem, pochłaniałem wszystkie opowieści o wspaniałych zawodnikach Wagnera i Górskiego. Byli Oni bohaterami, jak z komiksów, jak z jakiś ludowych legend.
Kiedy obejrzałem film dokumentalny pt. „Kat” z 76 roku, byłem zszokowany, ale tym bardziej doceniłem, jak wielkich rzeczy dokonali nasi siatkarze w Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu ( wcześniej na MŚ w 74r) . Film pokazał trenera , który wręcz znęcał się nad swoimi zawodnikami, a ci bezwzględnie wykonywali jego polecenia, trenując do upadłego, słaniając się na nogach. Ale taką cenę, trzeba było zapłacić, żeby być najlepszą drużyną globu.
Do wielkiego talentu, jaki mieli siatkarze wybrani przez Huberta Wagnera, dorzucił im jeszcze katorżniczą pracę, którą oni posłusznie wykonywali. Kiedy z odtworzenia zobaczyłem fragmenty finału Polska-ZSRR, który nasi wygrali po morderczej pięciosetowej walce 3:2 zrozumiałem, że to było przemyślane i miało sens.
W 2018 współpracowałem w newsach Polsatu Sport. Tomasz Wójtowicz był ekspertem podczas meczów siatkarskich, transmitowanych w tej stacji. Kiedy miałem pierwszy raz nagrać ocenę meczu siatkarek Legionovii, który p. Tomasz komentował wraz z Markiem Magierą, byłem naprawdę stremowany. Dziwiłem się sam sobie, że tyle lat „latam” z mikrofonem po wszelakich sportowych obiektach, pracując dla kilku stacji radiowych i telewizyjnych , a tu takie nerwy. Ale miałem rozmawiać z Legendą, podejść do bohatera o którym wcześniej tylko słyszałem. Ja o wiele niższy do Niego, on wysoki, postawny, dobrze ubrany z włosami spiętymi w kucyk, jak samuraj. Nerwy uleciały, jednak w momencie pierwszego kontaktu. Pan Tomasz okazał się uśmiechniętym, bardzo miłym, sympatycznym, życzliwym człowiekiem, który cierpliwie odpowiadał na moje pytania.
Niedługo później, Polsat Sport szykował się do wielkiej Gali 90-lecia PZPS. Trzeba było przeprowadzić długie, ok 20-minutowe rozmowy z ludźmi siatkówki, począwszy od trenerów, zawodników, dziennikarzy na kibicach kończąc. Każdy z kolegów redakcyjnych miał wyznaczonych rozmówców, to było duże przedsięwzięcie. Jakie było moje wielkie zdziwienie i wzruszenie, kiedy dowiedziałem się, że przypadła mi rozmowa z… Tomaszem Wójtowiczem.
I znowu spotkałem, niezwykle skromnego człowieka, który był mi bardzo życzliwy i przyjazny. Był też pomocny, bo w rozmowie zanim kamera weszła w zapis przyznałem, że wielkie sukcesy znam z przekazów, więc On dużo podpowiadał, mówiąc od siebie, bez dodatkowych pytań.
Miałem wreszcie okazję spytać, jak znosili te mordercze treningi, które serwował im Hubert Wagner. Mistrz odpowiedział, że ufali mu bezgranicznie, bo wiedzieli, że ta ciężka praca, którą nakazał im „Kat” da perfekcję na parkiecie. Poza tym, jak mówił, byli młodzi, silni, a mecze były w tamtych czasach dłuższe, bo przecież były straty , o punkty było trudniej, trzeba było mieć żelazną kondycję. Jeszcze dłuższą chwilę po wyłączeniu kamery, siedzieliśmy i rozmawialiśmy o sprawach  niezwiązanych z siatkówką.
Podczas ostatnich Igrzysk Olimpijskich, zadzwoniłem do p. Wójtowicza, a On skomentował na antenie Radia Wnet, kolejną porażkę polskich siatkarzy, na etapie ćwierćfinału.
„Cztery razy z rzędu odpaść na Igrzyskach właśnie w ćwierćfinale, to już nie pech, to jakaś klątwa” – powiedział i miał rację. Wysłałem jeszcze raz esemesa z prośbą o komentarz po turnieju, ale dostałem odpowiedź : ” Jestem na przyjęciu do szpitala”, już nie przeszkadzałem…
Trudno uwierzyć w tę informację, że Pan Tomasz nie żyje, przegrał walkę z rakiem trzustki. Iluż wybitnych ludzi już pozbawiała życia ta wstrętna choroba. Ale Tomasz Wójtowicz nie przegrał, On wygrał swoim wspaniałym, pięknym życiem ludzką pamięć na zawsze.

Jarosław Stawiarski: Cierpliwie czekamy na pieniądze z Unii Europejskiej. Spełniliśmy wszystkie warunki Brukseli

Marszałek województwa lubelskiego w rozmowie z red. Skowrońskim wspomina najwybitniejszego sportowca Lubelszczyzny i opowiada, jak woj. lubelskie chce rozwiązać problem dostaw węgla w tym sezonie.

Zdaniem marszałka Stawiarskiego, wielkość Tomasza Wójtowicza polegała nie tylko na jego dokonaniach sportowych, ale również na cechach jego charakteru:

Miałem okazję spotkać go osobiście. Był to bardzo kulturalny, opanowany człowiek. Prawdziwy dżentelmen! – wspomina polityk.

Ponieważ nasz gość jest przedstawicielem samorządu, nie sposób było uniknąć najważniejszego chyba tematu tej jesieni – dostaw węgla dla samorządów. Jak wygląda to olbrzymie przedsięwzięcie w praktyce – o tym także opowiada nasz gość. Niemałą rolę odgrywa w nich kwestia pieniędzy Unii Europejskiej – Krajowego Planu Odbudowy i Funduszy Spójności.

Urzędnicy unijni wymogli na nas niemal wszystko… Spełniliśmy ich warunki – w imię zasady, że Unia Europejska ma być jednym krajem wielu ojczyzn. Teraz czekamy na fundusze dla samorządu – przyznaje marszałek województwa lubelskiego.

Kolejny temat poruszony w rozmowie to inwestycje. Jak mówi nasz gość, urząd wojewódzki planuje rozbudowę lotniska towarowego, rewitalizację dróg i rozwój infrastruktury turystycznej w rejonie Roztocza:

Planujemy 300 km dróg rowerowych w rejonie Roztocza. Pamiętajmy, że Roztocze jest nadal turystycznie nieodkryte. Przemysł turystyczny jest nam potrzebny jak powietrze – mówi nasz gość.

Posłuchaj:

Czytaj też:

Patryk Dziubek: Lublin nową polską Hiszpanią

Porażka FC Barcelony z Realem Madryt (1:3). Frankowski: projekt Xaviego wymaga jeszcze wielu retuszy

Tomasz Frankowski / Fot. Jacaldinh01, Wikimedia Commons

Sędzia miał podstawy do podyktowania karnego dla Barcelony po starciu Lewandowskiego z Carvajalem – mówi były napastnik reprezentacji Polski.

Filip Surma ( Canal+): Robert Lewandowski marzy o Barcelonie; transfer do Chelsea byłby dobry jako ucieczka z Monachium

Porozmawiajmy o sporcie – 02.10.2022 r. – powrót futbolistów na boiska ligowe, koniec sezonu żużlowego

Gośćmi audycji są: dziennikarz żużlowy Maciej Jaźwiecki oraz były obrońca i ekspert piłkarski Bartosz Jurkowski. Z kolei Kamil Kowalik mówi o siatkarskim mundialu kobiet i Formule 1.

Audycję prowadzi Grzegorz Milko.

Pierwsza rakieta świata Iga Świątek mistrzynią US Open

Iga Świątek zdobyła trzeci tytuł Wielkiego Szlema, drugi w tym roku i pierwszy w Nowym Jorku, i zajęła pierwsze miejsce w rankingu Women’s Tennis Association (WTA).

W finale US Open pokonała w równych setach piątą rakietę świata Ons Jaber z Tunezji z wynikiem 6:2, 7:6 (7:5).

Wcześniej Iga Świątek wygrała French Open („Roland Garros”) – w 2020 i 2022 roku. Żadna z reprezentantek kobiecych zawodów singlowych od 2016 roku nie była w stanie wygrać dwóch turniejów wielkoszlemowych w ciągu roku.

Łącznie 21-letni Sventek wygrała 10 turniejów WTA w singlu, z czego siedem w tym roku, co zapewniło jej wprowadzenie w WTA.