Winnicki: Sześć lat rządów PiS pokazało, że Kaczyński jest politykiem dotkniętym imposybilizmem

Robert Winnicki o Polskim Ładzie, klęsce poprzednich wielkich programów PiS, szkodliwej polityce energetycznej rządu, kapitulacji Jarosława Kaczyńskiego i sytuacji na opozycji.

Robert Winnicki atakuje rządowy program Polskiego Ładu. Zdaniem posła Konfederacji plan Prawa i Sprawiedliwości jest kolejną serią reform, które nie zostaną zrealizowane.

[related id=”28491″]Wskazuje, że Polski Ład to trzeci wielki projekt PiS po IV RP i Planie Morawieckiego. Podkreśla, że wbrew hasłom gruntowanej przebudowy  instytucji państwowych nie nastąpiło to ani po 2005, ani po 2015 r.  Jedyne co zostało faktycznie zreformowane to aparat skarbowy. Także niedawne zapowiedzi rozwoju polskiej gospodarki skończyły się rosnącymi obciążeniami dla przedsiębiorców i zyskami dla JP. Morgan. Poseł Konfederacji dodaje, że rząd Mateusza Morawieckiego jest kolejnym, który prowadzi unijną, szkodliwą dla Polski, politykę energetyczną i nie potrafi zbudować elektrowni jądrowej.

W rezultacie czekają nas wzrosty cen energii. Prezes Ruchu Narodowego odnosi się do większych obciążeń na rzecz systemu opieki zdrowotnej.  Stwierdza, że większe środki na służbę zdrowia oznacza dosypywanie pieniędzy to niesprawnego systemu. Zamiast iść w stronę większej konkurencyjności, podążamy ku dalszej centralizacji. Jak ocenia, Jarosław Kaczyński skapitulował przyznając, że nie jest w stanie zreformować państwa.

Winnicki komentuje także starcia na polskiej opozycji. Krytykuje Platformę Obywatelską za ich totalizm i zauważa, że zyskuje na tym ugrupowanie Szymona Hołownii Polska 2050. Niemniej jednak nasz gość sądzi, że to Konfederacja wybija się na najważniejszą partię na opozycji. Zauważa, że Platforma staje się coraz bardziej lewicowa, a jedna Lewica już jest. Drugiej zaś nie potrzeba. Szymon Hołownia zaś politycznie przeminie. Z tego powodu to Konfederacja jest na drodze do zostania największą partią merytorycznej opozycji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Krzysztof Bosak: Fundusz Odbudowy to kolejny krok w kierunku budowy superpaństwa, w którym nie mamy nic do powiedzenia

Krzysztof Bosak o umowie rządu z górnikami oraz o unijnym Funduszu Odbudowy: wzmocnieniu kompetencji KE, spolegliwej postawie polskiego rządu wobec planów Brukseli i skutkach tej postawy.

Sądzę, że temat górnictwa w Polsce mamy już pogrzebany.

Krzysztof Bosak kwestionuje zarówno Fundusz Odbudowy Unii Europejskiej, jak i umowę między rządem a związkowcami. Wyjaśnia, że mamy do czynienia z likwidacją polskiego górnictwa poprzez przekupstwo związków zawodowych.   Poseł Konfederacji podkreśla, że z Konstytucji wynika uchwała Sejmu w sprawie Funduszu Odbudowy nie powinna zapadać zwykłą większością głosów, lecz większością dwóch trzecich. Obawia się, że w związku z tym funduszem Polska może wpaść w tarapaty.

  Bosak przypomina, że premier Mateusz Morawiecki deklarował, że sam wymyślił ogólnounijne podatki. Chodzi o podatek cyfrowy, od plastiku i od śladu węglowego. Nie były one konsultowane z polskim Sejmem, nie mówiąc już o opinii publicznej. W rezultacie nowych podatków za kilkanaście lat wzrosną koszty transportu i dóbr konsumpcyjnych.

Polityka Ruchu Narodowego nie przekonuje wskazywanie na duże środki finansowego, jakie mamy otrzymać z funduszu. Określa je jako łapówkę. Podkreśla, że tym, co buduje konkurencyjność w długim okresie są stabilne obroty z zamówień rynkowych. Przyznaje, że pozytywną stroną unijnego funduszu są inwestycje w energetykę i infrastrukturę.

Unia Europejska powołała nowe idących kilka miliardów funduszy na promowanie wartości Unii Europejskiej w tym demokracji i praworządności w państwach członkowskich więc teraz np. organizacje pozarządowe zajmujące się tym tematem będą finansowane bezpośrednio przez Brukselę. Będziemy się także na to zrzucać.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wskazuje, że premierzy Polski i Węgier wycofali swoje weto, podczas gdy Komisja Europejska nie wycofała rozporządzenia o warunkowości.

Przypomina, że pakt finansowy, który dziesięć lat temu został zawetowany przez Brytyjczyków, był bardzo podobny do obecnie proponowanego funduszu odbudowy. Został on odrzucony, a UE istnieje dalej.

Krzysztof Bosak stwierdza, że na miejscu partii Zbigniewa Ziobry przeszedłby do opozycji.

Przypomina, że za konsekwentnie antyunijne poglądy spędził poza parlamentem trzy kadencje.

Zachęcam wszystkich, żeby rozróżniali postawy polityków na podstawie ich czynów, a nie na podstawie ich słów

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Krzysztof Bosak: Wprowadzono stan wariactwa narodowego. Rząd albo nie wie co robi, albo działa w złej wierze

Krzysztof Bosak o absurdach reżimu sanitarnego, lekarzach z zagranicy, zgonach z przyczyn niecovidowych oraz o karabinku Grot i tym, czym się różnią protesty w Polsce od tych za granicą.

 

Krzysztof Bosak komentuje przedłużenie lockdownu przez rząd. Stwierdza, że rząd albo nie wie, co robi, albo działa w złej wierze.

Jest to polityka bezprawna, szkodliwa.

Zauważa, że z pomocy rządowej wykluczone są firmy założone w 2020 r, czy osoby samozatrudnione. Pomoc jest niewspółmierna do poniesionych strat. Przedstawiciele Federacji Branży Fitness zdradzili naszemu gościowi, że

Sami przedstawiciele rządu przyznali, że w zasadzie to oni w wiosennym lockdownie nie byli zamknięci, tylko nikt z rządu wtedy tego nie powiedział. Mamy do czynienia z bezprecedensowym, absolutnym chaosem.

Poseł Konfederacji zauważa, że restrykcje obfitują w absurdy takie jak zakaz treningów tenisa. Dodaje, iż zawsze uważał, że to Polska jest oazą zdrowego rozsądku w Europie. Wskazuje, że

W wielu państwach naszego regionu albo nie było obostrzeń albo były bardzo łagodne.

Przykładem państwa, które nie wprowadziło lockdownu jest Białoruś. Także na Ukrainie obostrzenia, jak mówi polityk, nie były zbyt radykalne. Stwierdza, że powinniśmy samodzielnie wyciągać wnioski z danych, jakimi dysponujemy zamiast wzorować się na innych. Były kandydat na Prezydent RP zauważa, że przestawienie systemu opieki zdrowotnej na walkę z koronawirusem doprowadziło do wstrzymania jej normalnego funkcjonowania w innych gałęziach. W rezultacie wzrosła liczba zgonów na choroby inne niż Covid. Działacz Ruchu Narodowego krytykuje liberalizację przypisów dotyczących zatrudnienia lekarzy z zagranicy:

W tej chwili łatwiej będzie się zatrudnić lekarzowi z zagranicy w Polsce niż Polakowi.

Odnosi się do protestów po opublikowaniu wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Wskazuje, iż w Polsce nie mamy tak dużych protestów jak na Zachodzie. Manifestacje są względnie spokojne. Incydenty są jednostkowe.

Największe awantury do jakich doszło w Polsce są niczym przy zadymach, jakie mają miejsce w Niemczech.

Polityk komentuje także kwestię karabinu Grot, na temat którego krytyczny artykuł napisał Onet. Zauważa, iż normalną rzeczą jest kupowanie broni, która nie jest jeszcze do końca przetestowana.

To, że dano do używania karabinki karabinek grot żołnierzom Obrony Terytorialnej to było nawet zamierzone, dlatego że to są właśnie ludzie, którzy nie są dobrze wytrenowani w używaniu broni, więc używając tej broni będą robili pewne błędy, będą jej używali nieprofesjonalnie i dzięki temu jeszcze szybciej wyjdą jakieś wady konstrukcyjne.

Kolejne serie będą poprawione. Krzysztof Boska sądzi, że polski karabinek może konkurować z produkcjami niemieckimi. Sądzi, że jeśli Grot będzie się dobrze sprawować to nie zaszkodzą mu nieprzychylne publikacje:

Ukraińcy też myślę, że nie są aż tak głupi, żeby na podstawie jednej publikacji na jednym portalu, czy jakiegoś jednego raporciku zrezygnować.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Bosak: Nikt w Polsce niestety nie rozpatruje na poważnie możliwości odzyskania niepodległości, tak jak Brytyjczycy

Poseł Konfederacji o budżecie unijnym, nastrojach w UE, tym, na co rząd już w lipcu się zgodził oraz o eurosceptycyzmie Konfederacji, stosunku do aborcji i o potrzebie publikacji wyroku TK.

Krzysztof Bosak krytykuje rząd za to, że przystał na lipcowe porozumienie ws. budżetu unijnego. Była w nim bowiem, jak mówi, zawarta zasada powiązania funduszy unijnych z praworządnością. Przez to obecna oficjalna linia rządu, który deklaruje chęć powrotu do porozumienia lipcowego, jest podważana przez zagranicę. Twierdzi się, że polski rząd protestuje przeciw czemuś, na co już się zgodził. Poseł Konfederacji odnosi się do twierdzeń Jacka Saryusz-Wolskiego, który twierdzi, że polski rząd został oszukany:

Ja nie do końca widzę podstawy w faktach co do tego oszustwa, chyba że były zawarte jakieś ustne ustalenie za kulisami o tym że zostaną przyjęte pisemne stworzenie mechanizmu praworządności a ten mechanizm zostanie uchwalony w jakiejś takiej wersji nazwijmy to czerwonymi zębami.

Ocenia, że Unii Europejskiej od czasu kryzysu migracyjnego jest taki nastrój, by Polskę i Węgry złamać za ich ówczesną rolę. Można było przewidzieć, że takie ustne porozumienie, jeśli faktycznie je zawarto, zostanie przez Niemcy zerwane.

My się z polityką europejską PiS-u nie zgadzamy w zasadzie od momentu powstania PiS-u. Mówię to w imieniu swojego środowiska narodowego, ale także kolegów ze środowiska konserwatywno liberalnego.

Były polityk LPR przypomina jak działał przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej, a później działał międzynarodowo przeciwko przyjęciu Konstytucji dla Europy. Narodowcy byli przeciwni ratyfikacji traktatu lizbońskiego.

Rok temu alarmowaliśmy, że premier Mateusz Morawiecki nie popiera wprowadzenie nowych ogólna europejskich podatków. To oczywisty element federalizacji Unii Europejskiej.

Bosak zaznacza, że jesli Polska jest w Unii Europejskiej to powinna czerpać pełne korzyści z tego, bez dodatkowych warunków, nieujętych w traktatach. Wskazuje, iż w UE „to, czego nie ma w traktatach albo reinterpretuje, albo to dopisuje”. Ponadto polityk Ruchu Narodowego mówi, że powinniśmy rozpatrywać polexit. Program RN z 2019 r. zaznacza, że rząd powinien utrzymywać w administracji ludzi zdolnych do negocjacji z Unią Europejską na wypadek wyjścia naszego kraju z Unii.

Czy Konfederacja jest za wyjściem naszego kraju z Unii Europejskiej? Zarówno Ruch Narodowy, jak i KORWiN opowiadały się za tym, jednak w Polsce jest wciąż za mało eurosceptyków, by samymi ich głosami dostać się do parlamentu. Z tego powodu obecnie, jak mówi:

Chcemy reprezentować zarówno tych twardych eurosceptyków, którzy chcieliby, żeby Unii Europejskiej najlepiej nie było, albo żeby Unia Europejska wyszła z Polski, jak również chcemy reprezentować tych wyborców, których możemy nazwać eurokrytycznymi, czyli którzy akceptują pogodzenie z Faktem, lub nawet zadowolenie z faktu przynależności Polski do Unii Europejskiej, ale którym nie podoba się, jak rozpycha się ona w Polsce.

Dodatkowo rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje debatę dotyczącą zaostrzenie prawa aborcyjnego. Podkreśla, że każde ludzkie życie zasługuje na ochronę. Wskazuje, że koszty polityczne wyroku Trybunału Konstytucyjnego już zostały przez prawicę, tak rządzących, jak i Konfederację, poniesione. Niepublikowanie wyroku TK w tym momencie niczemu więc nie służy, a tylko potwierdza zarzuty o braku praworządności.

Mamy artykuł Onetu o tym, że podobno politycy naciskają na Trybunał Konstytucyjny, żeby rozwodnili w pisemnym uzasadnieniu ten wyrok, który zawarli. Przecież to pokazuje jak to, że Trybunał Konstytucyjny jest jakimś ciałem marionetkowym, a rząd nie traktuje go poważnie.

Projekt prezydenta uznaje za absurdalny, gdyż kopiuje on błędy dotychczasowej ustawy. Przyznaje, że politycy Konfederacji są niestety w tej sprawie podzieleni.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Marek Jakubiak: Wpływy niemieckie w Polsce są gigantyczne i mają realny wpływ na naszą politykę wewnętrzną

Marek Jakubiak o Polkach, celach Strajku Kobiet i malkontenctwie opozycji oraz o buncie Jana Krzysztofa Ardanowskiego, podziale w Konfederacji i konieczności podniesienia kwestii reparacji wojennych.

U nas w Polsce kobiety są zdecydowanie lepiej traktowane niż wszędzie na świecie.

Marek Jakubiak zauważa, że według badań Polki są najaktywniejsze w Europie i mają najwięcej sukcesów. Ocenia, że Strajk Kobiet ma cele polityczne tak jak wcześniej KOD. Odnosi się do informacji o pozostaniu w PiS Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Sądzi, że to dobra wiadomość.

Bunt Ardanowskiego nie wynikał z tego, że nie lubił Kaczyńskiego, tylko z tego, że nikt się ministra rolnictwa nie pytał przy przeprowadzeniu reformy w rolnictwie.

Polityk krytycznie spogląda na Strajk Kobiet i zwraca uwagę, że jest to kolejna organizacja antyrządowa, która pragnie na protestach zarobić. Przedsiębiorca krytykuje również partie opozycyjne za ich malkontenctwo i inercję.

Populizm polityczny nigdzie ich nie zaprowadzi. To martwi, bo PiS potrzebuje silnej opozycji.

Podkreśla, że obecnie mamy bardzo trudne czasy, w których premier „po 20 godzin pracuje”. Mówi także o Konfederacji:

Co chcieli to mają. Chcieli być w Sejmie i to był ich główny element.

Przypomina tzw. piątkę Mentzena, która temu właśnie, jak mówi, miała służyć. Zauważa, że obecnie Konfederacja stoi przed ryzykiem podziału wewnętrznego:

To jest ogień i woda- ja zawsze tak mówiłem. Po wejściu do Sejmu powinno być koło wolnościowców i koło narodowców.

Sojusz wyszedł na dobre Ruchowi Narodowemu, który ma tylu samo posłów co partia KORWiN, choć ten pierwszy popiera 1 proc. wyborców, a tą ostatnią 5 proc. Marek Jakubiak dziwi się, że mamy dzisiaj w naszym kraju piątą kolumnę:

Wpływy niemieckie w Polsce są gigantyczne i mają realny wpływ na naszą politykę wewnętrzną.

Deklaruje, że „trzeba Niemcy zaatakować reparacjami” i skierować tę sprawę do TSUE. Dodaje, iż Niemcy nie oddali 180 ton skradzionego nam złota i 2000 zrabowanych dzieł sztuki.

Mają zwrócić nam prawie dwa biliony euro.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Witold Tumanowicz: Tegoroczna edycja Marszu Niepodległości będzie wyjątkowa. Zapamiętamy ją na długo

Chcemy bronić cywilizacji życia i pokojowo manifestować nasze idee na ulicach Warszawy – mówi wiceprezes stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”

 

Witold Tumanowicz mówi o tegorocznej edycji Marszu Niepodległości:

To coś nowego, coś co na pewno zapamiętamy. Skorzystamy ze swojego prawa do poruszania się samochodem.

komentuje postawę prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego wobec Marszu. Władze stolicy zakazały jego organizacji, nie mając równocześnie nic przeciwko demonstracjom zwolenników aborcji:

Niczego innego niż hipokryzji ze strony ratusza się nie spodziewaliśmy.

zapewnia, że Ruch Narodowy będzie nieustannie stać na straży tradycyjnych wartości:

Chcemy bronić cywilizacji życia i pokojowo manifestować nasze idee na ulicach Warszawy.

Organizatorzy planują maksymalnie skrócić oficjalne zakończenie, którego głównym punktem będzie przemówienie Roberta Bąkiewicza. Chodzi o to, by Marsz wywołał jak najmniejsze komplikacje dla mieszkańców stolicy.

Witold Tumanowicz zapewnia, że nie będą tolerowane żadne zachowania uczestników Marszu, które będą sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa.

Robert Winnicki: Mamy w Konfederacji pewien dwugłos ws. aborcji. Część hierarchów i księży schowało głowę w piasek

Robert Winnicki o kryzysach trapiących nasz kraj, wandalizmie protestujących, wewnętrznej debacie w Konfederacji i potrzebie promowania tradycyjnych wartości.

Mamy kryzys zarządzaniem państwem, kryzys gospodarczy związany z kolejnym lockdownem, kryzys służby zdrowia.

Robert Winnicki wskazuje, że do innych problemów naszego kraju dołączyła fala protestów, stanowiących zagrożenie epidemiczne. Protesty zasila oburzenie związane także z innymi kryzysami. W czasie manifestacji dochodzi do aktów wandalizmu wymierzonych w pomniki, zabytki i kościoły:

Przekroczone zostały granice przyzwoitości cywilizowanego dyskursu.

Wskazuje, że działacze Konfederacji stali w poniedziałek pod kościołem pw. św. Aleksandra. Posła zdumiewa bierność opozycji wobec agresywnego zachowania demonstrantów. Zaznacza, że nie wystarczy krytykować lewicę, ale trzeba też afirmować w sposób pozytywny konserwatywne wartości. Wskazuje, że na Zachodzie wszystkie główne partie są de facto radykalnie lewicowe, gdyż takie jest tam społeczeństwo. Dodaje, że polski rząd nie buduje alternatywy dla przekazu kulturowego płynącego z zagranicznych produkcji:

Polskich dobrych produkcji związanych z tradycyjnymi wartościami, tożsamością praktycznie w ogóle nie ma.

Prezes Ruchu Narodowego stwierdza, że Polska powinna przestać udawać, że wyznaje te same wartości, co państwa zachodnie Unii Europejskiej. Podaje przykład Węgier Viktora Orbana jako państwa próbującego realizować inny model społeczny w ramach UE. Przyznaje, że odnośnie kwestii dopuszczalności aborcji:

Mamy w Konfederacji pewien dwugłos: z jednej strony Ruch Narodowy i Grzegorza Brauna, z drugiej strony część partii KORWiN.

Nasz gość stwierdza, że są w stanie na ten temat ze sobą debatować. Nie widzi takiej debaty w innych partiach. Sądzi, że temat powinien być dyskutowany już 4 lata temu, gdy do Sejmu trafił projekt obywatelski ws. zakazu aborcji. Krytykuje część duchowieństwa za ich chwiejną postawę:

Część hierarchów i księży odcięło się od obrońców kościołów, schowało głowę w piasek.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Horała: Wybór Rafała Trzaskowskiego jest z perspektywy wyborców Krzysztofa Bosaka znacznie gorszym wyborem dla Polski

Jak rezygnacja z budowy CPK zaszkodziłaby polskim gminom? Czemu PiS nie może pójść bardziej na prawo? Marcin Horała o Szymonie Hołowni, zarzutach Konfederacji wobec rządzących i o inwestycjach.


Marcin Horała odnosi się do deklaracji Szymona Hołowni, który ogłosił, że w II turze zagłosuje przeciwko Andrzejowi Dudzie. Stwierdza, że od początku mówił, iż ruch prezentera telewizyjny jest robiony przez ludzi ze środowisk bliskich Platformie i będzie dążył do koalicji z nią. Poseł PiS mówi o potrzebie zmobilizowania wyborców Andrzeja Dudy. Opowiada o jego spotkaniach z wyborcami. Gość Popołudnia WNET odnosi się do kwestii debaty obu kandydatów na Prezydenta RP. Zaznacza, że urzędujący prezydent Polski jej nie unika, lecz zaproponowane wcześniej terminy mu nie pasowały ze względu na zaplanowane spotkania kampanijne.

Wiceminister infrastruktury wskazuje na wsparcie rządu dla inwestycji samorządowych oraz na wzrost wpływów z podatków mimo obniżenia lub zniesienia części z nich. Podkreśla, że Rada Ministrów wspiera samorządy. Pełnomocnik rządu ds. CPK zauważa, że w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego przewidywane są ważne dla społeczności lokalnych inwestycje infrastrukturalnych jak linia kolejowa ze Starogardu, czy obwodnica Kwidzyna.

Ktoś, kto mówi, że chce skasować CPK, mówi, że chce zaszkodzić wielu polskim gminom.

Zaznacza, że CPK jest istotne dla naszej podmiotowości międzynarodowej. Stanowi konkurencję dla Niemiec, więc politykom tego kraju nie podoba się ta inwestycja. Rozmówca Łukasza Jankowskiego sądzi, że wyborcy kandydata Konfederacji na prezydenta w większość zagłosują na Andrzeja Dudę. Krytykuje hasło „PiS, PO – jedno zło”. Przypomina, że w czasach, gdy był w Unii Polityki Realnej, to UPR protestował za wejściem Polski do NATO, więc nie rozumie krytyki proamerykańskiej polityki Zjednoczonej Prawicy. Podkreśla, że

Wybór Rafała Trzaskowskiego jest  z punktu widzenia wyborców Krzysztofa Bosaka znacznie gorszym wyborem dla Polski.

Polityk odnosi się do zarzutu, że PiS wprowadził 30 nowych podatków. Krytykuje taktykę polityczną, jaką obrał sojusz KORWiNu, Ruchu Narodowego i Korony, który polega na atakowaniu PiS-u z prawej strony. Podkreśla, że gdyby PiS skręcił konsekwentnie w prawo to straciłbym centrowych wyborców na rzecz Platformy:

My będziemy wspaniali, twardzi, ideowi, a że będzie rządzić Platforma z Biedroniem to już trudno.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Tumanowicz: Wskazywanie dzisiaj naszym zwolennikom, kogo mają poprzeć, jest obrazą ich inteligencji

Witold Tumanowicz o wyniku Krzysztofa Bosaka, grze o głosy jego wyborców w II turze, deklaracji Jacka Wilka oraz o tym, kogo Andrzej Duda zapraszał do Pałacu, a kogo nie.

Wynik jest satysfakcjonujący, pokazuje, że Konfederacja na stałe się zapisała na mapie politycznej Polski.

Witold Tumanowicz wyraża zadowolenie z wyborczego wyniku Krzysztofa Bosaka. Ten wynik jest dla niego świadectwem okrzepnięcia Konfederacji jako trzeciej siły politycznej w Polsce:

Krzysztof Bosak pozyskał pół miliona nowych wyborców dla siebie i dla Konfederacji.

Gość „Popołudnia WNET” zapowiada „kuriozalną grę” Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego o głosy wyborców Krzysztofa Bosaka:

Z jednej strony przestaniemy być „faszystami”, z drugiej strony „ruskimi onucami”.

Sądzi, że każdy z wyborców Krzysztofa Bosaka powinien sam ocenić na kogo zagłosuje w II turze. Sam Tumanowicz stwierdza, że na jakieś 80% odda głos nieważny. Podkreśla, że

Wskazywanie dzisiaj naszym zwolennikom, kogo mają poprzeć, jest obrazą ich inteligencji. Osobiście poważnie się zastanawiam, czy w ogóle iść.

Odnosi się do tego, co przed pierwszą turą wyborów napisał w mediach społecznościowych były poseł KNP Jacek Wilk. Stwierdził on, że w przypadku wyboru między Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim trzeba „zacisnąć zęby” i zagłosować na tego ostatniego:

Poseł Wilk popełnił błąd ujawniając swoje preferencje, ponieważ zaszkodził tym całej Konfederacji i Krzysztofowi Bosakowi.

Wiceprezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” ocenia, że prezydent Duda do tej pory nie szukał porozumienia z Ruchem Narodowym, a światopoglądowo niewiele się różni od kandydata Koalicji Obywatelskiej. Przypomina, że do Pałacu Prezydenckiego zaproszeni zostali działacze LGBT, podczas, gdy w ciągu pięciu lat swej prezydentury nie padło podobne zaproszenie pod adresem organizatorów Marszu Niepodległości. Podkreśla, że obecnie „rozmówcy będą kompletnie niewiarygodni”:

Trzeba było szukać zbliżenia z Konfederacją po wyborach do Sejmu.

Tymczasem Zjednoczona Prawica nie ofiarowała Kołu Konfederacji przewodnictwa w żadnej komisji sejmowej, a poprawki jego posłów odrzucała.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Jakubiak o kandydaturze Bosaka na prezydenta: Trzeba mieć jakieś doświadczenie, obowiązki wynikające z pracy [VIDEO]

Marek Jakubiak komentuje kandydatów na prezydenta, którzy wystartują w tegorocznych kampaniach wyborczych. Twierdzi, wyborcy będą mieli kłopot, na kogo zagłosować w wiosennych wyborach prezydenckich.

 


„Nie przyzwyczajałbym się do nazwisk, które kandydują na prezydenta Rzeczpospolitej” – mówi gość „Poranka WNET” .

Jakubiak o Biedroniu: Biedroń musi wiedzieć, że niesie za sobą pewien bagaż i musi uważać na swoje słowa. „Czasami powie coś, że jest wszystkim wesoło. 

Komentując pozycję Kidawy-Błońskiej mówi, że kobiety, a szczególnie Polki są najbardziej aktywne na polu zawodowym w Europie. „Najbardziej przedsiębiorczymi kobietami są Polki i jestem z nich dumny. Jest to największy „produkt” Rzeczpospolitej. Mamy bardzo atrakcyjne, zaradne i bardzo inteligentne kobiety” – podkreśla.

Politycy różnią się na tych, którzy wychodzą na mównicę, machają ręką i mówią do ludzi z perswazją oraz na tych, którzy machają rękami, a ludzie nie wiedzą, o co im chodzi. Niestety Małgorzata Kidawa-Błońska należy do tej drugiej grupy polityków. Nie porywa ona tłumów, a w jej wypowiedziach pojawiają się częste gafy językowe – mówi.

Jakubiak o Bosaku: Jest młodym i inteligentnym człowiekiem, jednak nie ma żadnego życiowego doświadczenia. Jestem zatrwożony nieodpowiedzialną postawą konfederatów, gdyż robią happening z tak gigantycznego przedsięwzięcia, jakim jest kandydowanie na prezydenta RP. Gdybym miał propozycję startowania na prezydenta, nie spałbym parę nocy, gdyż jest to tak ogromna odpowiedzialność i myślę, że w tej kwestii ważne jest doświadczenie.

„Trzeba mieć obowiązki wynikające z pracy. Myślę, że budowanie przeszłości na wygórowanych opiniach o sobie czy swojej działalności nie jest dobre” – stwierdza, dodając – „Mam nadzieję, że wyborcy kierują się rozsądkiem i wiedzą, jak ważne są wybory. Dzisiaj zmiana kierunkowa, czyli wprowadzenie opozycji totalnej, zamiast Dudy może spowodować odwrócenie koniunktury wszystkiego w Polsce”.

„Uważam, że najbardziej zorganizowaną grupą jest Ruch Narodowy, który jest zdyscyplinowany, natomiast wolnościowcy symbolizują się samowolką. Stawką wyborów prezydenckich jest walka o Polskę” – podkreśla. Jakubiak w prawyborach Konfederacji trzymał kciuki za Grzegorza Brauna, którego życiorys kształtuje się w polityce i jest „coraz mniej radykalny”: „To był kandydat Konfederacji, który mógł namieszać w tych wyborach”. 

Marek Jakubiak twierdzi, że dzisiaj prezydent powinien podjąć głos. Były poseł odnośnie do obecnej głowy państwa sądzi, że ostatnie cztery lata przespał. Jak dodaje: Prezydent Duda jest pracowitym człowiekiem i odrobił lekcję turystyczną polegającą na szukaniu kontaktu z ludźmi, ale prezydent powinien przede wszystkim panować nad sytuacją w Rzeczypospolitej. 

M.N.