Jarosław Guzy: Polska jest niezwykle konkurencyjna na rynku. Presja UE ma sprawić, żeby za bardzo nie urosła

Ekspert ds. bezpieczeństwa o wizycie komisarzy unijnych na Ukrainie, postawie Niemiec wobec wojny, zamknięciu granicy UE dla Rosji i Białorusi oraz o blokowaniu środków z KPO przez Komisję Europejską.

 Jarosław Guzy komentuje wizytę Josepa Borella i Ursuli von der Leyen w Kijowie. Zauważa, że odbywa się ona dość późno. Wcześniej ukraińską stolicę odwiedzili premierzy Polski, Czech i Słowenii.

To, że pojawiają się przywódcy Unii Europejskiej jest ewidentnym wsparciem. Mam nadzieję, że z kolejnymi sankcjami, które są przygotowywane i wsparciem przede wszystkim pod względem militarnym.

Ekspert ds. bezpieczeństwa przypomina, że Niemcy nie tylko same zwlekały z wysyłaniem jakiegokolwiek sprzętu wojskowego Ukrainie, ale też blokowały dostawy z innych krajów przez swoje terytorium.

Jak dodaje, to Niemcy blokują zamknięcie rosyjskiej granicy dla towarów idących przez Polskę na Białoruś i do Rosji.

Polska w tej chwili próbuje to zrobić samodzielnie w oparciu o argument bezpieczeństwa narodowego, ale jak wiem ten argument Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej był już podnoszony i za każdym razem praktycznie odrzucany.

Guzy zauważa, że w Austrii gromadzone są majątki ukraińskich i prawdopodobnie także rosyjskich oligarchów.

Czarnecki: wojna trwa już 40 dni, a Polska nie otrzymała ani jednego euro od Unii Europejskiej na pomoc dla uchodźców

Rozmówca Anny Nartowskiej komentuje blokowanie Funduszu Odbudowy przez Komisję Europejską.

Polska jest niezwykle konkurencyjna na rynku i jest krajem wystarczająco dużym, żeby zaniepokoić kraje takie jak Francja, Niemcy, czy kraje Beneluksu.

Wskazuje, że Polska dobrze sobie radzi gospodarczo mimo inflacji i innych problemów. Presja na rząd polski ma sprawić „by Polska za bardzo nie urosła”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Prof. Waldemar Gontarski: Za to, że Niemiec ma ciepło w domu, Ukrainiec musi teraz ponieść śmierć

Profesor nauk prawnych ocenia postawę TSUE i państw Zachodu wobec wojny na Ukrainie.

Profesor Gontarski krytykuje działania Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zarzuca TSUE, że nie potrafił nałożyć sankcji na oligarchów związanych Władimirem Putinem czy Wiktorem Janukowyczem.

Trybunał karał Polskę za Turów, ale oligarchów ukarać już nie potrafił.

Gość Radia Wnet zaznacza, że obecne działania Władimira Putina są wynikiem słabości wielu krajów UE i ich przedkładaniem państwowych interesów nad życie ludzkie.

Dziesięć krajów Unii Europejskiej sprzedawało Rosji broń, mimo embarga nałożonego na to państwo po aneksji Krymu.

Profesor Gontarski zwraca uwagę, że niezbędne może być powołanie nowej organizacji międzynarodowej w zastępstwie dla Organizacji Narodów Zjednoczonych. ONZ nie jest bowiem w stanie nałożyć na Rosję sankcji, jako że ta jest członkiem stałym Rady Bezpieczeństwa i posiada prawo weta.

K.B.

Ryszard Czarnecki: Unia Europejska znalazła się na pewnej równi pochyłej

Featured Video Play Icon

Ryszard Czarnecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości o strategii jaką powinna przyjąć Polska wobec działań Unii Europejskiej.

Ryszard Czarnecki zwraca uwagę, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpatrywany pod względem merytorycznym nie stanowi dla Polski zagrożenia. W jego myśl sankcje powinny nakładane na państwa, które doprowadzają do szkody finansowej Unii Europejskiej.

Traktuje ten wyrok jako danie pewnej możliwości quasi formalno – prawnej, aby uderzać w niewygodne i niepokorne państwa, które nie chcą jeść z ręki Niemcom i Francji.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości przypomina, że Polska wpłaca rocznie do kasy Unii Europejskiej 6.5 mld euro. Jego zdaniem, jeżeli Unia będzie nakładać na nas kary finansowe, to adekwatne do ich wielkości kwoty powinniśmy potrącać ze składek członkowskich.

Musi tu niestety obowiązywać swoisty Kodeks Hammurabiego, inaczej całkiem wejdą nam na głowę.

Na pytanie o rozpad Zjednoczonej Prawicy Ryszard Czarnecki odpowiada:

Nasi wyborcy nie chcą rozpadu ugrupowania, wybaczą nam błędy, ale nie wybaczą nam braku jedności.

K.B.

TSUE: mechanizm warunkowości zgodny z prawem unijnym

Decyzja TSUE ws. warunkowości. Waszczykowski: instytucje unijne cały czas chcą udowadniać, że polski rząd nie ma racji

Witold Waszczykowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Były szef MSZ komentuje też sytuację związaną z możliwą agresją Rosji na Ukrainę: Po wizycie kanclerza Scholza na Kremlu nie wierzę w skuteczne sankcje Zachodu – ocenia.

Witold Waszczykowski komentuje wyrok TSUE ws. mechanizmu warunkowości. Ocenia, że w sporze z Polską instytucje unijne kierują się kwestiami ideologicznymi. Jak przypomina, wedle wcześniejszych ustaleń miał mieć wąskie, ściśle wyznaczone zastosowanie.

Od lat mówimy, że wszystkie decyzje TSUE dążą do tego, by udowodnić, że polski rząd nie ma racji.

Eurodeputowany podkreśla, że traktaty nie zezwalają na ingerencję organów UE w systemy sądownictwa państw członkowskich.

Poruszony zostaje również temat napięcia rosyjsko-ukraińskiego. Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje na konieczność wypracowania ścieżki do rozszerzenia NATO w kierunku wschodnim.

Nie mam wiary w to, że Zachód jest w stanie wygenerować skuteczne sankcje przeciwko Rosji.

Zdaniem polityka należy z dystansem podchodzić o deeskalacji działań rosyjskich. Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje na konieczność wypracowania ścieżek współpracy Ukrainy z Zachodem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Prof. Andrzej Nowak: Rosja znalazła się w takiej pozycji wobec Chin, jak Mińsk wobec Moskwy

A.W.K.

Dr Zbigniew Kuźmiuk: działania instytucji Unii Europejskiej mają motywacje polityczne, nie merytoryczne

Dr Zbigniew Kuźmiuk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości o wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i bezpieczeństwie energetycznym Polski.

TSUE: mechanizm warunkowości zgodny z prawem unijnym


Dr Zbigniew Kuźmiuk mówi, że spodziewał się, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddali skargę Polski i Węgier w sprawie tzw. mechanizmu warunkowości. Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości zwraca jednak uwagę, że wyrok  TSUE podtrzymuje stanowisko Rady Europejskiej z 2020 roku. Oznacza to, że do blokady wypłaty środków  dla danego kraju może dojść jedynie w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości przy wydawaniu unijnych funduszy

Jeżeli mechanizm warunkowości będzie wyglądał w w ten sposób, to nie mamy się czego obawiać.

Gość Kuriera w samo południe odnosi się też do kwestii bezpieczeństwa energetycznego Polski. Stwierdza, że nasze państwo ma już praktycznie gotowy system pozyskiwania energii, na który w żaden sposób nie będzie mogła wpływać Federacja Rosyjska

W październiku tego roku będziemy całkowicie niezależni od rosyjskiego gazu.

K.B.

TSUE: mechanizm warunkowości zgodny z prawem unijnym

Źródło: Pixabay.com

W środę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił wniesione przez Węgry i Polskę skargi dotyczące uzależnienia wydawania środków z budżetu unijnego od przestrzegania praworządności.

Trybunał Sprawiedliwość UE w przesłanym mediom komunikacie przypomniał, że

16 grudnia 2020 r. Parlament Europejski i Rada UE przyjęły rozporządzenie, które ustanawia ogólny system warunkowości służący ochronie budżetu Unii w przypadku naruszeń zasad państwa prawnego w państwach członkowskich. Aby osiągnąć ten cel, rozporządzenie to umożliwia Radzie przyjęcie, na wniosek Komisji, środków ochrony takich jak zawieszenie płatności z budżetu Unii lub zawieszenie zatwierdzenia programu lub programów finansowanych z tego budżetu.

Polska i Węgry wskazywały, że w traktatach unijnych nie ma właściwej podstawy do przyjęcia takiego rozwiązania. Odnosząc się do wniesionych przez Budapeszt i Warszawę skarg Trybunał stwierdził, że

Mechanizm ten został przyjęty na właściwej podstawie prawnej, zachowuje spójność z procedurą ustanowioną w art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej i nie przekracza granic kompetencji przyznanych Unii, a także szanuje zasadę pewności prawa.

Według orzeczenia TSUE, realizując zawarty mechanizm warunkowości należy ustalić związek między naruszeniem zasady państwa prawnego przez organy państwa członkowskiego a wpływem lub poważnym ryzykiem wpływu na należyte zarządzanie finansami Unii lub na jej interesy finansowe.

A.P.

Źródło: dziennik.pl

Prof. Maciej Szymanowski: niektórzy się dziwią, że Węgrzy mogą prowadzić politykę zagraniczną tak jak Niemcy czy Francja

Featured Video Play Icon

Dr Maciej Szymanowski / Fot. Radio Wnet

Dyrektor Instytutu Współpracy Polsko – Węgierskiej im. Wacława Felczaka o zbliżających się wyborach parlamentarnych na Węgrzech i sytuacji politycznej w tym kraju.


Prof. Maciej Szymanowski przypomina, że jutro ma zapaść wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie mechanizmu warunkowości. Unia Europejska wstrzymuje Polsce i Węgrom wypłatę środków z Funduszu Odbudowy. Zdaniem prof. Szymanowskiego nie należy się spodziewać w tej sprawie jakiegoś przełomu.

Byłoby dziwne, gdyby TSUE potwierdził, że Komisja Europejska nie wypłacając pieniędzy tym dwóm krajom działa nielegalnie.

Czytaj też:

Prof. Piotrowski: Unia Europejska od wielu lat zmierza w kierunku komunistycznym

Gość Poranka  Wnet komentuje też sytuację na Węgrzech, w związku ze zbliżającymi się tam wyborami parlamentarnymi. Aby ponownie zwyciężyć Fidesz będzie musiał pokonać koalicję antyrządową, w której znalazły się zarówno partie skrajnie prawicowe jak i skrajnie lewicowe.

Większość mandatów do parlamentu jest rozdzielana w trybie wyborów w okręgach jednomandatowych, a to działa na korzyść Orbana.

Na koniec prof. Szymanowski komentuje postawę Węgrów wobec konfliktu na Ukrainie. Madziarzy podchodzą do niego sceptycznie. Rozumieją, że są niewielkim krajem i powinni dbać przede wszystkim o swoje interesy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.B.

Jacek Saryusz-Wolski: Unia wypowiedziała nam wojnę. Jej celem jest budowa europejskiego superpaństwa

Jacek Saryusz-Wolski / Fot. Prywatny album Saryusza-Wolskiego

Europoseł PiS o agresywnej postawie Rosji, zwołanej przez prezydenta Andrzeja Duda Radzie Bezpieczeństwa Narodowego oraz o tym, jak Zachód powinien zareagować na zagrożenie ze strony Moskwy.

Prezydent Andrzej Duda postanowił o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Format ten jest, jak mówi Jacek Saryusz-Wolski uzasadniony, gdyż atak Rosji na Ukrainę jest bardzo prawdopodobny. W Unii Europejskiej prowadzona jest polityka ugłaskiwania Rosji. Stwierdza, że  kraje Europy Środkowo-Wschodniej czują się lepiej reprezentowane poprzez NATO niż przez Unię Europejską. Na Ukrainie wprost się mówi o tym, że

Niemcy w tym kryzysu są de facto sojusznikiem Rosji, a nie Ukrainy.

Europoseł podkreśla, że nie można się dać zwieść wizji wspólnej polityki obronnej Unii Europejskiej jako alternatywie dla NATO. Francję i Niemcy będzie się układać z Rosją.

Szereg krajów NATO wysyła broń na Ukrainę.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi także o sporze polskiego rządu z Komisją Europejską. Mówi, że trzeba zaskarżyć Komisję za niewypłacanie środków z Funduszu i wycofać się z tego ostatniego.

Nie możemy żyrować czegoś, z czego nie korzystamy.

Należy także wetować wszystko związane z pakietem klimatycznym Fit for 55.

Celem wojny jest uległość Polski.

Pacyfikacja naszego kraju pozwoli na budowę superpaństwa europejskiego, a w dalszej kolejności eurazjatyckiego od Lizbony do Władywostoku, w którym prym będą wiodły Niemcy i Rosja.

Polska stałaby się wasalem rządzonym przez elity kompradorskie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Zdumiewająca odpowiedź Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na skargę polskiego obywatela na wyrok polskiego sądu

Trwało długo, ale się skończyło na krajowym poziomie. Nasi sędziowie sprawę zamknęli. Już się z Borkałą borykać w polskich sądach nie będą. Pełnomocnik Józefa Borkały zwrócił się do Strasburga.

Stefan Truszczyński

Do lat sześćdziesiątych nawet w rodzinie strach było rozmawiać o tamtych czasach.

O ojcu Józefie syn Józef Borkała, rocznik 1942, wiedział w dzieciństwie tylko tyle, że tata przed wojną pracował na kolei, a w okresie okupacji, by nie być zabranym do niemieckiego wojska, zatrudnił się w służbie ochrony torów. Potem, ale to już po wielu latach, dowiedział się od matki Antoniny, że ojciec poszedł do lasu, że był partyzantem.

Powiedziała mu też, że do ich domu w Skoczowie w czasie wojny przychodzili koledzy ojca. A jeden to nawet był znanym tutejszym piłkarzem. Wszystko to było, zanim się urodził. Bo przyszedł na świat w Skoczowie dopiero w 1942 roku. O niczym innym związanym z ojcem w domu się nie rozmawiało. Ale w szkole odczuł już brzemię tamtych lat. Nazywano go dzieckiem bandyty.

Matka również niewiele mówiła o sobie. Usłyszał od krewnych, że też chodziła do lasu, nosić ojcu jedzenie. A także, że przenosiła stamtąd do miasta jakieś papiery. Od „Kreta”, bo taki partyzancki pseudonim przyjął ojciec. Usłyszał też, że był on groźny dla Niemców i bardzo go poszukiwali.

W lasach między Cieszynem, Skoczowem AK-owska partyzantka działała aż do 46. roku. Jest tam jeszcze wiele do odszukania – bunkry, tunele. To trudno dostępne tereny. Właściwie bezdroża. Błoto. Warto odnaleźć partyzanckie kryjówki.

Józef Borkała pojawił się w Skoczowie na krótko, gdy odeszli Niemcy. Ale ich miejsce zajęli nowi okupanci – Rosjanie, a potem UB-cja. Józef Borkała w obawie przed aresztowaniem, co spotkało kilku jego kolegów, wrócił do lasu. Ludzie między sobą zaczęli opowiadać, że „Kret” jest znowu groźny. Teraz polowanie na „wyklętych” prowadzono siłami Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie wszyscy byli żołnierze z lasu wytrzymali.

Czy była to zdrada i kto zdradził, tego na pewno do dziś nie wiadomo. Podejrzenia i oskarżenia krążą nadal. Większość ludzi z tamtych czasów już nie żyje. Czy kiedykolwiek te sprawy zostaną wyjaśnione?

Tylko pewne fakty ustalone są bezspornie. To, że w styczniu 46. roku, po zgładzeniu czterech UB-ków ze Skoczowa, zostały wysłane na akcję silne oddziały wojska. Wiadomo, że na pewno ktoś zadenuncjował i wskazał miejsce pobytu „leśnych”. Akcja była jednak nieskoordynowana. W lesie starły się ze sobą dwie grupy KBW. Gdy się zorientowano, spalono okoliczne zabudowania. Rozpoczęła się strzelanina ze stacjonującymi tam partyzantami.

W tej walce zginął m.in. „Kret” – Józef Borkała. Jego ciało przewieziono potem wozem drabiniastym i wyrzucono przed budynkiem UB na rynku w Skoczowie. Zmasakrowane zwłoki leżały przez kilkanaście godzin, żeby ludzie zobaczyli, co dzieje się z tymi, którzy walczą z nową władzą. Nie wiadomo, czy ciało zostało potem spalone, czy gdzieś zakopane. Ta sprawa dręczy do dziś syna.

***

Oczywiście UB nie oszczędził rodziny. Matka przeszła dramatyczne śledztwo, została aresztowana i przez pół roku przebywała w więzieniu. Przeżyła, wróciła do domu, odzyskała dziecko – małego Józefa. Nigdy nikogo nie wydała, nie ujawniła kontaktów, choć wiedziała sporo, bo wielokrotnie pomagała mężowi. Ale o „Krecie” ludzie wiedzieli. Rozmawiano o tym po cichu. Jednak stalinowska propaganda i nienawistny stosunek do polskich żołnierzy z lasu robiły swoje.

Nie było tajemnicą, kim był Józef Borkała w czasie wojny i bezpośrednio po niej. Jego syn słyszał w szkole, że ojciec to bandyta. I tak rósł zamknięty w sobie. Często odczuwający nienawiść. A potem szykanowany w pracy.

Dopiero przed kilkoma laty, gdy zaczęto mówić prawdę o żołnierzach z lasu, o „wyklętych”, gdy za tamte cierpienia rodziny zaczęły dostawać odszkodowania, pan Józef Borkała zdecydował się pójść do sądu sprawiedliwej już przecież Polski, by przypomnieć o męczeństwie matki i szykanach wobec niego. Pełnomocnikiem swoich roszczeń ustanowił mecenasa Andrzeja Wołoszyna z Gliwic.

Pan Józef Borkała, syn Józefa, jest moim rówieśnikiem. Był górnikiem. Takim, który pracuje na przodku. W sumie w górnictwie przepracował kilkanaście lat. Nigdy go nie awansowano z uwagi na notatki w papierach personalnych o ojcu. Był synem partyzanta walczącego z ludową władzą, nigdy też nie zapisał się do partii. (…)

Sąd za głosem prokuratora stwierdza, że pani Antonina Borkała nie działała w żadnej organizacji, nie walczyła. Nic rodzinie się nie należy. (…)

Jaka jest ta solidarna Polska? Z kim jest ona solidarna? Ze śmiejącym się w kułak prokuratorem? Z sędziami przebranymi w czarne komże? Owszem, słuchają. Ale czy są absolutnie pozbawieni empatii? Nie żyli w tamtych czasach, ale chyba już wszystkim wiadomo, jak było. Czy nadal nic nie rozumieją?

Oczywiście to jest pokolenie, któremu nie wybijano w UB-ckich kazamatach zębów. Nie wyrywano paznokci. Nie dręczono rodzin. Nie napuszczano ogłupiałych sąsiadów i wystraszonych belfrów w szkole. Nie zaszczepiano w uczniach nienawiści.

***

Jest pięknie. Bogato wokół. Wybudowano pojemne parkingi nie tylko przed sądami. Stoją na nich wypasione wozy. Za miastem pozostały opuszczone groby. Kilkakrotnie już wyrzucano z wielu z nich pochowanych i zamęczonych ludzi. Poumierają też opiekunowie pamięci imiennych i bezimiennych. Wyrośnie nowe pokolenie prokuratorów i sędziów. Czym będą się kierować? Może teraz w Strasburgu szukać będą sprawiedliwości.

Zwrócił się tam również pełnomocnik Józefa Borkały. A oto – czytajcie ludziska wierzący w Unię Europejską – odpowiedź, która nadeszła niedawno.

European Court of Human Rights
ECHR-LPOL11.OOR
KKZ/MSS/ro
Skarga nr 40154/
Borkała v. Poland

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekający jednoosobowo (!), zadecydował o uznaniu powyższej skargi za niedopuszczalną.
W załączeniu przesyłam decyzję Trybunału podjętą w niniejszej sprawie. Postanowienie to jest ostateczne i nie podlega zaskarżeniu do Komitetu Izby lub Wielkiej Izby Trybunału. W związku z powyższym, Kancelaria Trybunału nie będzie prowadzić dalszej korespondencji dotyczącej niniejszej sprawy. Ponadto zgodnie z zasadami archiwizacji obowiązującymi w Trybunale, akta, które zostały złożone dla niniejszej skargi, zostaną zniszczone w ciągu jednego roku od daty decyzji.
Postanowienie zostało sporządzone w jednym z języków urzędowych Trybunału (angielskim lub francuskim) i nie jest możliwe sporządzenie tłumaczenia na żaden inny język.
Kancelaria Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
(pod tym nadesłanym tekstem nie widnieje jakikolwiek konkretny podpis)

(…)

Cały artykuł Stefana Truszczyńskiego pt. „Od UB do UE” znajduje się na s. 17 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 90/2021.

 


  • Grudniowo-styczniowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Stefana Truszczyńskiego pt. „Od UB do UE” na s. 17 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 90/2021

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Patryk Jaki: jeżeli Zjednoczona Prawica chce wygrać kolejne wybory, potrzebuje refleksji, nowego programu i nowych ludzi

Patryk Jaki / Fot. Patryk Matyjaszczyk, Wikimedia Commons

Europoseł PiS o kondycji polskiego wymiaru sprawiedliwości, pozycji naszego kraju w UE oraz perspektywach koalicji rządzącej.

Patryk Jaki komentuje uniewinnienie pisarza Jakuba Żulczyka od zarzutu znieważenia prezydenta Andrzeja Dudy. Ocenia, że ten wyrok pogłębia chaos prawny w Polsce. Zwraca uwagę, że władza sądownicza powinna pilnować przestrzegania każdego bez wyjątku przepisu.

Albo zapis o obrazie prezydenta istnieje, albo nie istnieje. Nie wprowadzało go Prawo i Sprawiedliwość.

Eurodeputowany podkreśla konieczność wprowadzenia systemu dyscyplinowania sędziów. Ubolewa nad tym, że przypisują oni sobie kompetencje władzy ustawodawczej: To jest de facto podważanie demokracji, oczywisty delikt dyscyplinarny. Odnosząc się do doniesień o złym działaniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego polityk przyznaje, że należy pracować nad zwiększeniem jej efektywności.  Zdaniem europosła reforma wymiaru sprawiedliwości pozostaje niezakończona w dużej mierze z powodu weta prezydenckiego z 2017 r.

Lepiej jednak mieć te 600 wyroków dyscyplinarnych, niż nie mieć ich wcale.  Gdyby prezydent nie obronił starego układu, bylibyśmy na znacznie lepszej pozycji.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi ponadto o stanie Unii Europejskiej. Podkreśla, że zwolennicy wspólnoty państw narodowych nie mogą zrezygnować z walki o powrót UE do tych korzeni. Zdaniem europosła nie mają rację ci polscy dyplomaci, którzy twierdzą, że powstrzymywanie się od wetowania projektów wspólnotowych umocni naszą pozycję wewnątrz UE.

Bruksela chce zamienić demokrację na sędziokrację. Nie możemy dopuścić, żeby unijni mędrcy podejmowali wszystkie decyzje za nas.

Poruszony zostaje również temat kondycji koalicji rządzącej.  Patryk Jaki wskazuje, że obóz władzy potrzebuje gruntownej odnowy.

Jeżeli chcemy dalej wygrywać to potrzebny jest nowy program, odświeżone spojrzenie oraz być może nowi ludzie. Musi nastąpić refleksja nad błędnymi decyzjami z przeszłości, których konsekwencje do dziś ponosimy. […] Stać nas na to, by dalej prowadzić politykę na rzecz rozwoju Polski.

Zdaniem europosła Donald Tusk został wysłany do Polski przez Niemców, by pilnował ich interesów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.