Prof. Zdzisław Krasnodębski: UE musi dokonać głębokiego przewartościowania polityki klimatycznej i migracyjnej

Featured Video Play Icon

Prof. Zdzisław Krasnodębski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Jeżeli dotychczasowa większość utrzyma swoje wpływy, wprowadzi wszystkie niebezpieczne zmiany w UE, choćby tylnymi drzwiami”

Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość chce wygrywać, musi mieć w swoich szeregach miejsce zarówno dla takich osób jak prof. Ryszard Legutko, jak i Dominik Tarczyński.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wspieraj Autora na Patronite

Robert Roos (EKR): konserwatyści muszą działać razem, by zatrzymać tę wielką maszynę europejską

Doradca Andrzeja Dudy: zmiana prawa w Unii Europejskiej będzie sprowadzać się do tak zwanego Competence Creep

Featured Video Play Icon

Competence Creep to jest pojęcie związane z załączeniem kompetencji przez unijną administrację, kompetencji, które są przypisane do państw członkowskich – wyjaśnia Paweł Sałek.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Rozmówca Jasminy Nowak wyraża obawy dotyczące przyszłych relacji UE i Polski. Zaznacza, że rząd partii opozycji może doprowadzić do utraty wielu kompetencji RP, zwłaszcza w kwestii obronności:

Unia Europejska chce stworzyć wspólną armię. Jak wówczas będzie broniona Polska, na linii Bugu, Wisły czy Odry?

Zobacz także:

Tomasz Sakiewicz: jeśli będą mieli okazję zrobić krzywdę prezydentowi, to ją zrobią

Zdzisław Krasnodębski: Unijni urzędnicy najchętniej rządziliby Polską niczym Generalnym Gubernatorstwem

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości wskazał, że ostatnia antypolska rezolucja Europarlamentu w zasadzie uznaje, że polskie państwo już nie istnieje, a jego instytucje są nielegalne.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Gościem Poranka Wnet był profesor Zdzisław Krasnodębski, socjolog i poseł do Parlamentu Europejskiego, który stwierdził, że w wielu państwach europejskich widać narastająca falę sprzeciwu wobec lewicowej agendy forsowanej przez unijne instytucje:

Zazwyczaj jest tak, że pewne skrajne tendencje budzą reakcję. I rzeczywiście na te skrajne tendencje widzimy, nie tylko po tych wynikach sondaży Niemczech, ale też innych krajach. Z jednej strony narasta opór wobec tych wszystkich przemian instytucjonalno-etycznych. Z drugiej strony przeciwko napływowi imigrantów. No i wreszcie przeciwko polityce klimatycznej. Te trzy czynniki przyczyniają się do tego, że mamy w Europie właśnie tę prawicową tendencję.

Prof. Krasnodębski wskazał, że agenda klimatyczna napotyka na coraz większy opór także w partiach europejskiego głównego nurtu:

Nastąpiła zasadnicza zmiana, jeżeli chodzi o europejską partię ludową, ponieważ w deklaracjach jej przewodniczącego Manfreda Webera i całej niemieckiej delegacji, pojawiła się bardzo jasna deklaracja przeciwko planowi odbudowy przyrody. Manfred Weber stwierdził, że Frans Timmermans działa ideologicznie, że ten plan odbudowy jest ideologiczny i nierealistyczny. To jest mocny sygnał polityczny.

Europoseł odnosząc się do ostatniego głosowania nad unijnym projektem odtworzenia siedlisk przyrodniczych, podkreślił, że koszty polityki klimatycznej powodują wzrost poparcia dla prawicowych partii:

Te cele klimatyczne są coraz bardziej radykalne i przyspieszają tempo ich wprowadzania, że teraz ma płacić, nie tylko polski górnik, ale też holenderski rolnik albo duński rolnik, lub posiadacz samochodu spalinowego, albo ktoś, kto w Niemczech na wymieniać teraz ogrzewanie swoim domu. Dopóki to były cele bardzo ogólne, to wszyscy się zgadzali. Natomiast w tym momencie, kiedy się okazało że to dotyczy i dotyka przeciętnego obywatela i już nie tylko Polski Bułgarii czy Rumunii, tylko Niemiec, Danii, Holandii i dlatego mamy ten efekt, który widzimy w Niemczech, że się zmieniają preferencje wyborcze, stąd niemiecka chadecja CDU postanowiła zareagować.

Zdaniem Zdzisława Krasnodębskiego wybory w Polsce i kwestia przeprowadzenia referendum ws. migracji, ma kluczowe znaczenie dla elity unijnej, bo zwycięstwo PiS-u wzmocni konserwatywne zmiany w inny państwach UE:

Dla nich niebezpieczne byłoby wygranie przez Prawo i Sprawiedliwość wyborów. Gdyby te tendencje, o których mówimy, pogłębiły się w innych krajach gdyby, powiedzmy Hiszpania poszła drogą Włoch i gdyby coś takiego nastąpiłoby we Francji, to oczyści się wtedy cała polityka unijna by się zmieniła. I dlatego oni oczywiście traktują polską politykę jako bardzo ważna część tego wszystkiego, co się dzieje w Europie, bo my inspirujemy tych innych.

jak państwo sobie przeczytają tekst tej rezolucji, to jest to kompletnie podważenie polskiej państwowości. Tam się mówi, że już nie ma żadnych instytucji. Myślę, że przewodniczący komisji LIBE Parlamentu Europejskiego najchętniej by tutaj przyjechał jak mniej więcej kiedyś Hans Frank, żeby jakoś zarządzać Polską niczym Generalnym Gubernatorstwem, czymś takim – podkreślił prof. Zdzisław Krasnodębski.

Europoseł PiS był również pytany o sondażowe sukcesy Konfederacji wskazują, że:

To jest podobne zjawisko jak wzmacnianie się AFD w Niemczech, takiego zniecierpliwienia ludzi polityką unijną, pewnymi tendencjami, które wydają się ludziom zupełnie absurdalne. Również poczuciem takiego przeregulowania gospodarki, a to przeregulowanie, z czego nie wszyscy sobie zdają sprawę, to nie jest robione nie przez rząd polski, tylko w większości właśnie przez regulacje unijne, które nie musi uwzględniać rozporządzenia lub dyrektywy. Motywy są słuszne, a rozwiązania, które są proponowane, czasami są mało realne i nie uwzględniają bardzo różnych aspektów tych złożonych procesów, ale jak mówię, można zrozumieć ten bunt, trochę bunt ludowy, można powiedzieć.

Zobacz także:

Paweł Poncyliusz: Platforma Obywatelska w sprawie imigracji będzie lojalna wobec decyzji unijnych instytucji

Dr Popławski: niemiecka gospodarka jest coraz słabsza. Prawdopodobne jest odejście państwa od polityki klimatycznej UE

Flaga Niemiec / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Do problemów z innowacyjnością doszły bardzo wysokie ceny energii. To oraz Sukcesy AfD zmuszają inne partie do przemyślenia agendy – mówi ekspert OSW.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Lech: rosyjska gospodarka jest w bardzo złym stanie. Niższa klasa średnia najbardziej odczuje skutki prowadzenia wojny

 

Andrzej Halicki: Propozycje Parlamentu Europejskiego w ramach polityki klimatycznej są nierealne

Andrzej Halicki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Poseł do Parlamentu Europejskiego z PO wskazał, że przyjmowane przez PE zmiany w polityce klimatycznej są zbyt radykalne i będą następnie racjonalizowane na poziomie rządów.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

W minionym tygodniu Parlament Europejski przyjął założenia zmiany dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków ma sprawić, że do 2030 roku znacznie zmniejszą się emisje gazów cieplarnianych i zużycie energii przez sektor budownictwa. W ramach przyjętego programu wszystkie nowe budynki mają być zeroemisyjne od 2028 roku, od tego roku ma pojawić się zakaz montowania pieców na paliwa kopalne w tym na gaz w nowych domach.

Decyzję PE na antenie Radia Wnet komentował Andrzej Halicki:

To są cele, które są oczywiście bardzo potrzebne, ale jeszcze raz powtarzam trzeba do nich dochodzi w sposób realistyczny, nie tylko przy wsparciu finansowym, o którym mówiłem wcześniej, ale także w terminach i możliwych do zrealizowania czasie.

Te daty są nierealne. Dlatego, że jeżeli mamy kampanię, a w tej chwili jesteśmy w takim. Momencie ta grupa, która jest najbardziej radykalna, trochę będzie chciała pokazać, że jest radykalna. Ten ostatni rok jest złym okresem do przyjmowania tego rodzaju rzeczy nie opartych o konsensus – podkreślił gość Poranka Wnet.

Jeżeli chodzi o polskie kopalnie, można wykorzystywać efektywnie to, co jest z pożytkiem dla polskiej gospodarki. Odchodząc od węgla sukcesywnie – powiedział Andrzej Halicki wskazując, że Platforma będzie wolniej odchodzić od węgla niż obecny rząd.

Zobacz także:

Dr Jacek Bartosiak: Europa umiera. Jest rozgrywana przez mocarstwa

Anna Bryłka: Polski nie stać, by iść taką samą drogą transformacji energetycznej, jak Francja i Niemcy

Anna Bryłka / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jeżeli będziemy trzymać się unijnej polityki klimatycznej, nasze koszty życia dramatycznie wzrosną – mówi wiceprezes Ruchu Narodowego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Hutek: Nie pozwolę na zamknięcie kopalni „Wujek”. Transformacja energetyczna powinna trwać 40 lat, tak jak w Niemczech

Wojciech Jakóbik: ci, którzy występują przeciwko atomowi, opowiadają się za uzależnieniem od gazu z Rosji

Wojciech Jakóbik / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jeżeli znacząco nie przyspieszymy budowy nowych mocy, w latach 30. czeka nas wielki deficyt energii – przestrzega redaktor naczelny portalu BiznesAlert.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wiech: niewykluczone, że Rosja będzie wkrótce zmuszona do radykalnego ograniczenia produkcji paliw

Ardanowski: nie wolno dopuścić, by Polska stała się dziadem ekonomicznym i zamiast pomagać innym, chodziła po prośbie

Featured Video Play Icon

Były minister rolnictwa o trudnościach z reeksportem ukraińskiego zboża,, konieczności wspierania polskich rolników i rezygnacji z celów unijnej polityki klimatycznej.

Jan Krzysztof Ardanowski komentuje wyzwania związane z napływem ukraińskiego zboża do Polski. Jest go tak wiele, że płynny reeksport jest bardzo trudny.

Obkupiły się wielkie firmy paszowe z kapitałem zagranicznym i producenci mięsa.

W związku z zaistniałą sytuacją polscy rolnicy mają problem ze sprzedażą swoich plonów. Gość „Poranka Wnet” przestrzega, że bezpieczeństwo żywnościowe Polski może być wkrótce zagrożone.

Zboże ukraińskie nabija kabzę międzynarodowym firmom: Niemcom, Chińczykom, a nawet Rosjanom.

Jak wskazuje rozmówca Jaśminy Nowak, Polska powinna zrezygnować z importu drogiej, południowoamerykańskiej soi na rzecz wykorzystywania produktów rodzimych.  Zwraca uwagę, że kryzys żywnościowy grozi całej Europie, jeżeli Unia Europejska nie zrezygnuje ze swojej agendy klimatycznej.

Rosyjski szantaż energetyczny odczuwamy w każdej dziedzinie.

Musimy dążyć do umocnienia pozycji rolników – apeluje Jan Krzysztof Ardanowski.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Timmermans nie rozumie, że kopalni nie zamyka i nie otwiera się na pstryknięcie palca – mówi Jacek Saryusz – Wolski

Featured Video Play Icon

Jacek Saryusz-Wolski / Fot. Prywatny album Saryusza-Wolskiego

Europoseł PiS punktuje błędy unijnej polityki klimatycznej. Zarzuca brukselskim urzędnikom brak zdecydowania. Mówi też, jak w obecnej sytuacji powinna wyglądać polska polityka energetyczna.

Władimir Putin zdecydował, że gaz jednak popłynie przez Nord Stream 1. Nie wiadomo jednak, jak długo utrzyma się taki stan rzeczy. W czasie wizyty w Teheranie prezydent Federacji Rosyjskiej deklarował, że jest w stanie dostarczyć surowiec, ale przy użyciu Nord Stream 2.

Putin pokazał Niemcom i całemu światu, że może robić co chce, a Zachód jest na jego łasce. Teraz odkręcił kurek z gazem, zaraz może go znów zakręcić.

Mówi europoseł PiS Jacek Saryusz – Wolski. Państwa Zachodu zaczynają ulegać rosyjskim szantażom. Unia Europejska planuje zdjęcie części sankcji nałożonych na Rosję. Niedługo przestaną obowiązywać ograniczenia związane z tranzytem towarów przez terytorium Litwy.

Putin prowadzi bardzo umiejętną grę. Rozegrał psychologicznie wszystkich. Kraje takie jak Holandia, Niemcy, Włochy, a także Słowacja, Czechy i Węgry są mocno uzależnione od rosyjskiego gazu, i znajdą się w bardzo ciężkiej sytuacji jeżeli jego przesył zostanie całkowicie wstrzymany.

Unia Europejska nie potrafi też we właściwy sposób zareagować na kryzys energetyczny. Nie potrafi się zdecydować, czy zezwolić chwilowo mocniej pracować elektrowniom węglowym, czy też nie. Wśród części polityków unijnych panuje też przekonanie, że najlepszą obroną przed rosyjskim szantażem jest jeszcze większa inwestycja w bezemisyjne źródła energii.

Polityka energetyczna Unii ma jednych wzmocnić, a drugich osłabić. Na inwestycji w atom zyskają Francuzi, na OZE Niemcy.

Jak wobec kryzysu energetycznego powinna zachować się Polska? O tym dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Studio Dziki Zachód – 11.07.2022: protesty rolników w Holandii, bankructwo Sri Lanki

Wojciech Cejrowski komentuje protesty w Holandii i Sri Lance. Tłumaczy, dlaczego unijne sankcje bardziej pomagają niż szkodzą Rosji.

Nie ustają protesty holenderskich rolników. Tamtejszy rząd postanowił prawnie ograniczyć możliwość emisji tlenków azotu. Związki te dostają się do atmosfery poprzez odchody bydła. Decyzja rządu zmusi więc wielu jego hodowców ograniczenia produkcji, co w konsekwencji może prowadzić do upadku ich gospodarstw.

Państwo holenderskie będzie wtedy przejmowało ziemię od upadłych rolników, by wykorzystać ją pod wielkie inwestycje np. farmy wiatrowe. Ciekawy jest fakt, że Holandia chce ograniczać produkcję rolną w momencie, kiedy cały świat zmaga się z kryzysem głodu.

mówi Wojciech Cejrowski. Dodaje, że ograniczenia emisji i produkcji azotu jest na rękę Władimirowi Putinowi. Korzystnymi okazały się dla niego również sankcje. Umocnił się rubel, w górę poszła też wartość złota, którego Rosjanie mają pod dostatkiem. Unijne kary uchroniły wiele rosyjskich firm przed upadkiem. Gdyby nie sankcje, wartość ich akcji poszybowałaby mocno w dół i musiałyby one ogłosić upadłość. Ograniczenia UE zamroziły ceny na giełdzie.

W ostatnim czasie zwiększyła się też wymiana handlowa między Rosją a Chinami. Moskwa sprzedaje swoje towary po wyższych cenach i spłaca swoje zadłużenia wobec Pekinu. Tymczasem my zwiększamy swój dług i stajemy się coraz bardziej zależni od Chińczyków.

Coraz bardziej zależna od Chińczyków staje się też Sri Lanka. W kraju trwają protesty spowodowane coraz gorszą sytuacją gospodarczą. Rząd postanowił ogłosić upadłość. Złą sytuację na Cejlonie wykorzystuje Pekin, który przejął już strategiczne porty na wyspie. Jeżeli ChRL będzie kontrolować Sri Lankę, to osłoni przed Indiami ważny dla siebie szklak handlowy.

K.B.