Dobrowolski: Znęcano się nad nami cały czas. W sali do koszykówki byliśmy torturowani, bici przez całe piętnaście godzin

Co przeżyli dziennikarze z Polski w białoruskich aresztach? Witold Dobrowolski o protestach na Białorusi, zatrzymaniu polskich dziennikarzy, nastrojach wśród Białorusinów i wagnerowcach.

Społeczeństwo przez sam reżim zostało zmotywowane przez skrajne zafałszowanie wyborów.

Witold Dobrowolski o protestach na Białorusi. Nasz gość był ich świadkiem. Podczas nich został aresztowany przez białoruską milicję. Wraz z innymi aresztowanymi był torturowany.

Znęcano się nad nami cały czas. W sali do koszykówki byliśmy torturowani, bici przez całe piętnaście godzin.

Przez miejsce tymczasowe dla aresztowanych mogło przejść w ocenie naszego gościa nawet tysiąc osób. Dziennikarze z Polski przedstawiali się jako turyści, gdyż nie mieli akredytacji. Milicjanci poruszali z zatrzymanymi Polakami wątki historyczne. Nie podobało im się to, co polskie władze mówią na temat roli Związku Sowieckiego w II wojnie światowej.

Mieliśmy piekło przez dobę, a w drugim areszcie już nas nie bito.

Po przewiezieniu do regularnego więzienia aresztowani mieli już dostęp do toalety i wody, który wcześniej był utrudniony.  Wszyscy więźniowie zostali aresztowani na 14 dni. Polaków uwolniono po trzech dniach. Powodem skrócenia wyroku był rzekomy brak tłumacza w sądzie. Na uwolnionych czekały tłumy Białorusinów, co było zaskoczeniem dla reportera. Osoby aresztowane były zatrzymane przypadkowo. Częstokroć były porywane przez milicję. Witold Dobrowolski zauważa, że tymczasem

Wagnerowcy zostali skrycie przekazania Rosji.

Informuje, że część z tych, którzy przed zatrzymaniem nie angażowali się w protesty, zdecydowali się na to po wyjściu z aresztu. Wskazuje, że „społeczeństwo białoruskie w stronę Rosji nie chce iść” zdając sobie sprawę, że jest tam podobnie pod względem wolności i sytuacji gospodarczej do tego, co mają u siebie. Obecnie w dobie koronawirusa „ekonomicznie w Rosji żyje się coraz ciężej”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Lasota: Już na początku rządów Łukaszenki zginęli ludzie kwestionujący jego dobre intencje

Irena Lasota o reakcji władz USA na protesty na Białorusi, „przebudzeniu się” Białorusinów, roli Rosji, amerykańskich sankcjach i umowach Polski ze Stanami.


Sekretarz stanu USA Michael Pompeo po spotkaniu z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem stwierdził, że wybory na Białorusi nie były „ani wolne, ani uczciwe”. W związku z tym Stany Zjednoczone konsultują się z sojuszniczymi państwami europejskimi w celu pomocy Białorusinom osiągnięcia suwerenności i wolności. Irena Lasota podkreśla, że wolnych wyborów na Białorusi nie ma od 30 lat. Przypomina, że Zachód zniósł sankcje na Białoruś w 2016 r. licząc, że Łukaszenka będzie „bardziej patriotyczny”.

Ja jestem osobą, która zawsze widzi straszną rolę Rosji.

Lasota twierdzi, że jest doskonały moment, aby pomóc naszemu sąsiadowi. Albowiem Białorusini zauważyli, jak wielce są zjednoczeni. Potrzebne są jak mówi, gesty solidarności wobec protestujących Białorusinów.

Korespondentka polskich mediów sądzi, iż zagrożeniem dla Białorusinów nie jest inwazja Rosji, ale sytuacja wewnętrzna. Stwierdza, że nasi wschodni sąsiedzi nie obudzili się teraz, lecz już w 1989 r. Przez kolejne 30 lat jednak byli, jak mówi, pod rządami dyktatury.

Już na początku rządów Łukaszenki zginęli ludzie kwestionujący jego dobre intencje.

Dziennikarka przypomina, że popierała sankcje na PRL i ZSRR wyjaśniając jakie sankcje będą dotkliwe dla reżimu białoruskiego, a jakie nie. Zakaz wjazdu dla urzędników nie zrobi wielkiej różnicy. Ciosem byłoby zaś uderzenie w białoruską gospodarkę.

Rozmówczyni Adriana Kowarzyka komentuje również wizytę Pompeo w Warszawie 15 sierpnia 2020 r. podczas obchodów 100. rocznicy zwycięstwa Bitwy Warszawskiej. Wówczas podpisano umowy wojskowe. Lasota twierdzi, że one nie kolidują ze strukturami NATO. Przypomina, że w Turcji, której podbiciem Sowieci byli zainteresowani, było tylko 3000 amerykańskich żołnierzy, co wystarczyło do odstraszenia Kremla.

Od lat miało się nadzieję, że Stany Zjednoczone zauważą, gdzie jest rosyjska granica.

Komentuje także wpływ podpisanych umów w Warszawie na relacje amerykańsko-niemieckie. Zaznacza, że niezależnie od obecnych napięć w stosunkach Waszyngtonu i Berlina

Niemcy są jednym z najważniejszych partnerów Stanów Zjednoczonych.

Wskazuje, że choć Niemcy przeznacza dwóch procent PKB na obronność to i tak przeznacza bardzo dużo.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Szota: Władze Białorusi chcą uśpić czujność obywateli i wytoczyć silniejszy atak

Aleksiej Szota mówi o pewnym uspokojeniu sytuacji na Białorusi. Nie wyklucza, że władze przygotowują się do ponownego zaostrzenia represji wobec zwolenników opozycji.

Nigdy na Białorusi nie było tak długich protestów. Nigdy również do klasycznej opozycji nie dołączali się masowo robotnicy – twierdzi gość „Poranka WNET”.

Ogromne zakłady wystosowały do władz wnioski o poprawne policzenie głosów albo pokazanie ludziom realne wyniki wyborów.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zwraca uwagę na nieobecność w mediach prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

Wczoraj milicja zniknęła z ulic, a protesty były spokojne i pokojowe. Od wczoraj zwolniono również część osób osadzonych w przepełnionych aresztach. „Być może władze chcą uśpić czujność obywateli, zebrać siły i wytoczyć silniejsze działa. Wydaję mi się także, że władza mogła się wystraszyć, ponieważ na ulicę wyszli robotnicy oraz lekarze, którzy są bezbronną grupą” – twierdzi.

Gość „Poranka WNET” mówi o bardzo brutalnym zachowaniu służb więziennych i ekstremalnie trudnych warunkach przebywania w aresztach. „Areszt na Białorusi jest czymś strasznym. 4-osobowe cele mieszczą nawet po 20 osób. W pierwszej dobie strażnicy nigdy nie dają nic do jedzenia ani picia” – opowiada.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Cejrowski: Białorusini nie są narodem. To republika sowiecka rządzona przez dyktatora. Proponuję unię polsko-białoruską

W dzisiejszym Studio Dziki Zachód, Wojciech Cejrowski mówi o protestach na Białorusi, likwidacji Pałacu Kultury, aktywistach LGBT, szczepionce na koronawirusa i obozy śmierci w Chinach oraz Rosji.


Wojciech Cejrowski rozpoczyna swoją audycję od opisu sytuacji panującej na gdańskim jarmarku, gdzie rozrzedzono w tym roku stoiska w całkowicie absurdalny sposób.

Rozrzedzenie polega na tym, że namioty są tak samo ciasno jak były, ale jest ich połowa i stoją tylko po lewej stronie. To jest idiotyczne, bo powinny być rozsiane po obu stronach (…) a one stoją gęsto po jednej stronie.

Podróżnik odnosi się również do protestów na Białorusi i proponuje „unie polsko-białoruskie”, ponieważ jak twierdzi, Białorusi zamieszkują rdzenne polskie ziemie, a białoruski naród nie istnieje.

Żeby był naród to muszą być spełnione pewne warunki. Musi mieć historię, która jest jego historią, a nie poprzedników. Musi mieć język odrębny na tyle, aby mówić o języku, a nie o gwarze (…) Moim zdaniem to jest sztuczny twór, republika sowiecka stworzona na rdzennie polskich ziemiach.

Gospodarz Studia Dziki Zachód podkreśla, że dyktator nie słucha apeli, dlatego należy stosować odmienne metody, takie jak wymuszenia.

Trzeba wyszukać na czym mu najbardziej zależy i wtedy podamy mu to na długim kiju. W taki sposób rozmawiamy z dyktatorami, bydlakami. Zdychasz z głodu, chcesz kawałek kiełbasy? To musisz mi coś dać (…) Trzeba wymyślić sprytny myk, żeby ograć tego gościa i żeby przestał grać na Rosję.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk uważa, że należy wyburzyć Pałac Kultury i zastosować „opcję zero”, czyli pozbawienie wszystkich urzędów państwowych byłych członków PZPR.

Tam były ulice, przepiękne kamienice. Ja bym zacisnął zęby i przez 20-30 lat odbudowywał stolicę w jej pierwotnym kształcie (…) To oczywiście kosztowna figura, nikt na to nie chciał pójść, ale przynajmniej obdarłbym ten budynek (Pałac Kultury-przyp. red.) z sowieckich ozdób socrealistycznych i zrobił z tego klasyczny wieżowiec jak na Manhattanie.

Wojciech Cejrowski odnosi się także do aktywistów LGBT i aresztowanego Michała Sz., którego określa „heterofobem” i wandalem.

Proponują uwolnienie wandala (…) Ja rozumiem lobby bandytów, którzy chcą, aby innych bandytów wypuścić z więzień, bo wtedy możemy gang założyć i pobić jeszcze kogoś. Rozumiem tę logikę, ale to nie jest logika sprawiedliwa.

Zdaniem podróżnika, władze nie powinny wydawać pieniędzy na szczepionkę przeciw COVID-19, jeżeli nie określą najpierw głównego celu, czyli maksymalnej liczby zachorowań. Ponadto, najważniejsza nie jest liczba zakażonych, ale faktycznie chorych na koronawirusa.

Wzrasta liczba zakażonych, a potem ogłasza się jaki to groźny kraj ta Brazylia (…) W Polsce w perfidny sposób władza może wybrać sobie strefę, która jest czerwona. Gdyby w innych miejscach zrobiono więcej testów, to inna gmina byłaby gminą czerwoną.

Gospodarz Studia Dziki Zachód postuluje, aby nie utrzymywać normalnych relacji handlowych z państwami, w których funkcjonują obozy śmierci jak Chiny czy Rosja. W tym kontekście zwraca też uwagę na podejrzane nasiona wysyłane z Chin oraz rosyjską agresji na Gruzję, które to wydarzenia powinny dać do myślenia, czy moralne jest, aby prowadzić z tymi państwami zwykłą wymianę handlową.

Prof. Paruch: Rosja nie interesuje się silną pozycją Łukaszenki

Profesor Waldemar Paruch przewiduje, że Aleksander Łukaszenka szybko zdławi protesty społeczne. Wskazuje, że chęć integracji z Rosją pozbawiła go wiarygodności.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz w kwestii Białorusi każe nam sądzić, że Aleksander Łukaszenka zdławi wszystkie protesty, tylko pytanie, jakiej eskalacji środków.

Trzeba pamiętać, że Łukaszenka wygrał wybory powszechne w 1994 roku negując białoruskość państwa. Łukaszenka zamarzył sobie bowiem, że zostanie prezydentem państwa konfederacyjnego. Rosji jednak nie interesuje silna pozycja Łukaszenki na Białorusi. Dla Rosji najlepszym prezydentem jest ten, kto będzie rządził w oparciu o poparcie rosyjskie – mówi gość „Poranka WNET”.

Jak dodaje: W sprawie Białorusi nie widać również reakcji ze strony Unii Europejskiej. Czas działa na rzecz Łukaszenki. W opinii politologa Moskwa nie ma przygotowanego kandydata na nowego prezydenta Białorusi.

Profesor Paruch nie spodziewa się, żeby polityka Unii Europejskiej wobec Mińska przyniosła pozytywne efekty. Wynika to z rozbieżności interesów państw członkowskich. „Unia Europejska wielokrotnie udowadniała w stosunkach międzynarodowych, że nie jest jednolita” – twierdzi.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi o „zapętleniu energetycznym” Niemiec, które zmusza ten kraj do kupowania gazu z Rosji i udziału w inwestycji Nord Stream 2.

Ekspert omawia także sytuację międzynarodową Polski. Nie przypuszcza, żeby zmiana prezydenta USA osłabiła sojusz polsko-amerykański.  W opinii profesora Parucha, rząd Zjednoczonej Prawicy wypracował Polsce silną pozycję w Unii Europejskiej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Czarnecki: Polska jest pomostem dla Białorusi w drodze do Unii Europejskiej

Ryszard Czarnecki komentuje uderzające w niego doniesienia z raportu Europejskiego Urzędu ds. Przeciwdziałania Nadużyciom (OLAF), a także omawia wydarzenia na Białorusi.

Ze spokojem czekam na wyjaśnienie tej sprawy. Informacje, które pojawiają się w mediach bardzo często znacząco odbiegają od stanu faktycznego. Moi prawnicy pracują nad skierowaniem sprawy na drogę prawną – mówi gość „Poranka WNET”.

Jak twierdzi: Wszystkie zarzuty są nieprawdziwe i są wyłącznie atakiem ze strony mediów nieprzychylnych polskiemu rządowi.

Eurodeputowany odnosi się również do sytuacji na Białorusi. Jak mówi, kraj ten powinien być specjalnie traktowany przez UE. W wymiarze historycznym Białoruś jest członkiem UE.

Gość „Poranka WNET” zapewnia, że Kreml zrobi wszystko, by utrzymać Białoruś w swojej strefie wpływów.

Poruszony zostaje również temat Nord Stream 2. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego pozytywnie ocenia działania USA przeciwko tej inwestycji. Polityk wyraża zadowolenie z tego, że stosunki polsko-amerykańskie są obecnie bardzo bliskie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Poczobut: Rządy Aleksandra Łukaszenki przekształcą się teraz w typową wojskową dyktaturę

Andrzej Poczobut mówi o ogromnej skali przemocy białoruskich służb. Demonstracje zwolenników opozycji przybrały charakter walk ulicznych.

Na terenie całej Białorusi trwają protesty, a reakcja służb specjalnych jest niezwykle brutalna. Czasem przemoc milicji wydaje się wymykać spod kontroli. „Wydaje mi się, że jest to strategia mająca na celu zastraszenie całego społeczeństwa”– mówi. Ruch protestów szuka nowych form, dlatego że wczoraj protesty odbywały się nie tylko w nocy, ale również i w środku dnia. Oznacza to, że ludzie nie poszli do pracy.

Jak dodaje: Protestujący domagają się uznania wyborów, uważają bowiem, że zwycięzcą wyborów jest Swietłana Cichanouska.

Na terenie kraju wypełnione są wszystkie areszty. Władze nie podają pełnej liczby aresztowanych. Na skutek użycia przez policję broni palnej zginęły dwie osoby – zaznacza gość „Poranka WENT”.

Andrzej Poczobut twierdzi, że jeżeli na terenie Białorusi istniałaby organizacja, która zarządza protestami, zostałaby do tej pory aresztowana, dlatego też centralizacja protestujących, jest poniekąd ich siłą.

Gość „Poranka WNET” przewiduje, że rządy Aleksandra Łukaszenki przekształcą się teraz w typową wojskową dyktaturę. „Aleksander Łukaszenka, aby utrzymać władzę, musi zastosować przemoc” – dodaje. W opinii publicysty wcześniejsze przypuszczenia, że Kreml chce odsunąć białoruskiego prezydenta od władzy, nie mają żadnego uzasadnienia.

Jest oczywiste, że dla Rosji Aleksander Łukaszenka jest najlepszym kandydatem i władcą Białorusi. Każda inna zmiana to zły sygnał dla Federacji Rosyjskiej – rozważa rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

Andrzej Poczobut twierdzi, że Swietłana Cichanouska nie wróci na Białoruś przed wygaśnięciem protestów. Relacjonuje, że w kraju dostęp do Internetu jest praktycznie niemożliwy. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego przytacza dane, zgodnie z którymi w białoruskich aresztach przebywa obecnie ponad 50 dziennikarzy. Jak mówi publicysta, wśród części elit powiązanych z prezydentem Łukaszenką da się dostrzec przerażenie sytuacją w kraju.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Pyffel: W Mińsku można poczuć się jak w Chinach. Koniec Hong Kongu to koniec wpływów Zachodu i inspiracji dla Chińczyków

Radosław Pyffel mówi o chińskiej wizji Białorusi, wsparciu dla rządów Łukaszenki, amerykańsko-chińskim sporze wokół wizyty ministra zdrowia na Tajwanie i odebraniu autonomii miastu Hong Kong.

Ekspert ds. chińskich i wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, Radosław Pyffel ocenia, że władze Chin chciałyby stabilnej Białorusi, która stanowi przystanek na najkrótszej możliwej trasie w projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku. Z tego też powodu są oni zainteresowani dalszym panowaniem Łukaszenki, któremu udzielili bezzwrotnej pożyczki w wysokości 0,5 mld dolarów.

Chińczycy chcą stabilnej Białorusi ze względu na swój projekt logistyczny Pasa i Szlaku, bo najprostszy szlak do Europy wiedzie przez Białoruś i Polskę, więc jeżeli tam będzie jakiś rząd stabilny, nie będzie demonstracji i zmian władzy to Chinom jest to na rękę.

Gość Popołudnia Wnet wskazuje, że w Mińsku można czasem poczuć się jak w Chinach, o czym świadczą chińskie menu w restauracjach czy chińskie znaki na lotniskach i ulicach.

Mińsk jest cały w znakach chińskich […] Łukaszenka bardzo chciał zaangażować Chiny, żeby zbalansować i wyślizgnąć się z tej pętli rosyjskiej i chyba mu się to udało, ale za ogromną cenę. Bo myślę, że to poparcie Białorusinów jest na bardzo niskim poziomie.

Odnosząc się do wizyty ministra zdrowia USA na Tajwanie, Radosław Pyffel wskazuje, że była to najważniejsza wizyta od zerwania relacji Stanów Zjednoczonych z Tajwanem od 1979 roku. W odpowiedzi Chiny dokonały przelotu swoich myśliwców w pobliżu Tajwanu, na które USA odpowiedziały przelotem samolotu wojskowego nad prowincją Guangdong.

Rozmówca Jaśminy Nowak mówi też, że po wprowadzeniu 1 lipca 2020 roku National Security Law, Hong Kong przestał być miejscem, gdzie „cywilizacja wschodu spotykała się z cywilizacją zachodu”. Tym samym wspomniane miasto przestanie promieniować swoim bogactwem wymiany myśli i idei na resztę Chin.

Można było tam czytać książki, tłumaczenia zachodnich dzieł, czy to po angielsku, łacinie czy staro-cerkiewno-słowiańsku. Wszystko to było w Hong Kongu. To inspirowało ludzi na całym kontynencie chińskim. Tego już nie będzie, gdyż National Security Law daje takie prawo, żeby uznawać to za interwencje zachodnią czy wrogich sił. I tutaj Zachód traci możliwość oddziaływania.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Mariusz Patey, Radosław Pyffel, Dr Konrad Zasztowt, Paweł Bobołowicz, Paweł Cetliński – Popołudnie WNET – 12.08.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Jaśmina Nowak.

Goście Popołudnia WNET:

Dr Mariusz Patey– dziennikarz i publicysta;

Radosław Pyffel – wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie;

Dr Konrad Zasztowt – ekspert ds. tureckich, Uniwersytet Warszawski;

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia Wnet na Ukrainie;

Paweł Cetliński – Polak mieszkający w USA (Kalifornia).


Prowadzący: Jaśmina Nowak

Realizator: Piotr Wójcikowski


Dziennikarz i publicysta, dr Mariusz Patey mówi o swoim pobycie w Mińsku, gdzie na własne oczy widział jak wyglądają protesty społeczne na Białorusi. Jak wspomina, na protestach pojawił się cały przekrój społeczeństwa białoruskiego, które czuje się oszukane sfałszowanymi wyborami prezydenckimi. Władze używały do tłumienia demonstrujących ludzi gumowych kul i granatów hukowych. Wśród aresztowanych protestujących znalazło się pięciu obywateli Polski, co zostało zgłoszone Ambasadzie RP w Mińsku. Dziennikarz podkreśla, że Białorusini są bardzo łagodnym narodem, a kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska stała się twarzą protestów nie dlatego, że była prawdziwym liderem, ale ze względu na swoją rozpoznawalność. Naród Białoruski, zdaniem Mariusza Pateya jest w stanie zapłacić większą cenę za gaz czy ropę i zrezygnować częściowo z importu surowców energetycznych z Rosji, by w większym stopniu uniezależnić się od wymiany handlowej z Moskwą.


Ekspert ds. chińskich i wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, Radosław Pyffel ocenia, że władze Chin chciałyby stabilnej Białorusi, która stanowi przystanek na najkrótszej możliwej trasie w projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku. Z tego też powodu są oni zainteresowani dalszym panowaniem Łukaszenki, któremu udzielili bezzwrotnej pożyczki w wysokości 0,5 mld dolarów. Gość Popołudnia Wnet wskazuje, że w Mińsku można czasem poczuć się jak w Chinach, o czym świadczą chińskie menu w restauracjach czy chińskie znaki na lotniskach i ulicach. Odnosząc się do wizyty ministra zdrowia USA na Tajwanie, Radosław Pyffel wskazuje, że była to najważniejsza wizyta od zerwania relacji Stanów Zjednoczonych z Tajwanem od 1979 roku. W odpowiedzi Chiny dokonały przelotu swoich myśliwców w pobliżu Tajwanu, na które USA odpowiedziały przelotem samolotu wojskowego nad prowincją Guangdong. Rozmówca Jaśminy Nowak mówi też, że po wprowadzeniu 1 lipca 2020 roku National Security Law, Hong Kong przestał być miejscem, gdzie „cywilizacja wschodu spotykała się z cywilizacją zachodu”. Tym samym wspomniane miasto przestanie promieniować swoim bogactwem wymiany myśli i idei na resztę Chin.


Ekspert ds. tureckich z Uniwersytetu Warszawskiego, Dr Konrad Zasztowt wyjaśnia, na czym polega eskalujący konflikt turecko-grecki wokół wysp na Morzu Egejskim i Śródziemnym: „Obecnie ten spór dotyczy m.in. przynależności wód wokół tych wysp tzn. wyłącznej strefy ekonomicznej i do kogo ona przynależy. W ostatnich latach toczy się rozgrywka o dostęp do źródeł gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego. Jest to nie tylko spór między Turcją a Grecją, ale także Cyprem i innymi państwami regionu jak Egipt czy Izrael”. Zdaniem Dr Zasztowta, stawka jest bardzo wysoka, ponieważ Grecy chcieliby wraz z grecką częścią Cypru zbudować gazociąg EastMed, natomiast w Turcji popularna staje się doktryna „Błękitnej Ojczyzny”, która zakłada morską kontrolę na pobliskich morzach: Śródziemnym, Egejskim i Czarnym. Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że Niemcy popierają Greków, ale starają się odgrywać rolę mediatora, natomiast bardziej jednoznaczne stanowisko prezentują Francuzi, którzy liczą na tranzyt gazu z Morza Śródziemnego do Europy. Ponadto spór z Turcją powiązany jest z konfliktem w Libii, gdzie zaangażowanie Ankary negatywnie ocenia Paryż.


Paweł Bobołowicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Korespondent Radia Wnet na Ukrainie, Paweł Bobołowicz opowiada o żołnierzach Semena Petlury, którzy spoczywają na Cmentarzu Lipowa w Lublinie, a przed stu laty, ramię w ramię walczyli u boku polskich wojsk z bolszewikami. Na nagrobkach zmarłych brakuje jednak tabliczek z nazwiskami, gdyż jak mówi jedna z wersji, zostały one ukryte przez rodziny poległych, dla bezpieczeństwa tych, którzy wówczas jeszcze żyli. O pomoc w odnowie cmentarza apeluje nasz korespondent jak i Towarzystwo Ukraińskie. Redaktor Bobołowicz wspomina również, że zapalił znicze w pobliskiej kwaterze, gdzie pochowani zostali Polscy żołnierze, którzy polegli w czasie walk z bolszewikami. Wielu z nich to młodzi chłopcy w wieku 19 i 20 lat. Te dwa miejsca zawierają historyczne ślady, które warto upamiętnić i odnowić w związku ze zbliżającą się rocznicą 100. lecia Bitwy Warszawskiej.


Polak mieszkający w USA w stanie Kalifornia, Paweł Cetliński wskazuje, że kandydat Partii Demokratycznej posiada w tym stanie poparcie na poziomie 70%. Natomiast wczoraj, Joe Biden wybrał kandydatkę na swojego zastępcę i po raz pierwszy w historii, wskazał na czarnoskórą senator Kamalę Harris. Ojciec Harris pochodzi z Jamajki, a matka z Indii i oboje brali udział w walkach o prawa obywatelskie w latach 60. Jak podaje Paweł Cetliński, Kamala Harris postuluje wprowadzenie powszechnej opieki zdrowotnej i wsparcia rodzin, głównie czarnoskórych, które są w trudnej sytuacji finansowej. Wybór ten, jak przewiduje gość Popołudnie Wnet, w dalszym stopniu będzie pogłębiał i rozwijał trwające już spory na tle rasowym, zarówno w kampanii wyborczej, jak i debacie publicznej. Rozmówca Jaśminy Nowak relacjonuje także obecną sytuację pandemiczną w Kalifornii, gdzie obecnie wykryto pół miliona przypadków COVID-19, a przez media przetacza się debata na temat skuteczności noszenia maseczek dla ochrony przed wirusem oraz spór nad decyzją o otwarciu amerykańskich szkół.

Dr Kuźmiuk: Mam nadzieje, że Białoruś pozostanie samodzielnym krajem, nawet z tak ułomną demokracją

Dr Zbigniew Kuźmiuk mówi o przemianach społecznych na Białorusi, presji międzynarodowej na Łukaszenkę by podjął dialog z obywatelami i ordynarnych prowokacjach środowisk LGBT.


Europoseł PiS, Dr Zbigniew Kuźmiuk uważa, że Rosja nie odpuści Białorusi, ani nie odda władzy tamtejszej opozycji, ponieważ jest to kraj ważny dla Moskwy ze względów strategicznych. Zdaniem europosła Prawa i Sprawiedliwości, mieszkańcy Białorusi przestali się bać, a sytuacja polityczna w tym kraju, już nigdy nie będzie taka sama.

Myślę, że Łukaszenka nie żyje w bańce informacyjnej i zdaje sobie sprawę ze skali tych protestów […] Ta skala jest dla Łukaszenki dużym zaskoczeniem, bo protesty rozlały się po całej Białorusi i mają miejsce nawet w malutkich miasteczkach. Widać, że ten strach opuścił mieszkańców Białorusi […] Aparat władzy w dalszym ciągu jest mocny, ale zmiany w ludziach nastąpiły.

Dr Kuźmiuk wyraża nadzieje, że choć opozycja nadal jest słabo zorganizowana, to międzynarodowa presja i konieczność współpracy, choćby w sprawie dywersyfikacji dostaw ropy, będzie zmuszała Łukaszenkę do ustępstw.

Na pewno ta kadencja nie będzie dla niego [Łukaszenki-przyp.red.] łatwa. Myślę, że będzie nacisk międzynarodowy, żeby prowadził rozmowy z opozycją. Mam nadzieję, że wykrystalizuje się tam jakieś przywództwo. Dobrze byłoby, żeby Białoruś pozostała samodzielnym krajem, nawet z tak ułomną demokracją.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk odnosząc się do ostatnich protestów osób LGBT podkreśla, że to środowisko dzięki tego typu akcjom, straci poparcie społeczne „dla swoich dziwactw”. Dodaje też, że jest pełen podziwu dla polskiej policji, która cierpliwie pilnuje porządku i wykorzystuje swoje doświadczenie w egzekwowaniu prawa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.