Musiałek: Mateusz Morawiecki traci wpływy w sektorze bankowym

Ekspert Klubu Jagiellońskiego odnosi się do bieżącej pozycji szefa rządu. Paweł Musiałek dostrzega  spadek wpływów premiera Mateusza Morawieckiego w sektorze, z którego się wywodzi.

Pierwszym gościem wtorkowego „Poranka Wnet” jest członek zarządu i ekspert Klubu Jagiellońskiego, Paweł Musiałek. Rozmówca Magdaleny Uchaniuk dotyka m.in. tematu trwającej rekonstrukcji rządu:

Nie wszystkie decyzje wynikają z uszczuplenia wpływów Morawieckiego – stwierdza ekspert.

Dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego odnosi się do bieżącej pozycji szefa rządu. Paweł Musiałek dostrzega  spadek wpływów premiera Mateusza Morawieckiego, czego najbardziej istotnym przejawem mają być spadające wpływy w sektorze bankowym. Co więcej, ekspert odnosi się także do pozycji byłej premier Beaty Szydło:

Beata Szydło od czasu, gdy przestała być premierem, straciła również wpływy – zaznacza Paweł Musiałek.

Nasz gość mówi także o możliwych rozwiązaniach konfliktu na linii Bruksela-Polska. Zdaniem członka zarządu Klubu Jagiellońskiego wstrzymanie funduszy Unijnych dla polski byłoby przekroczeniem czerwonej linii. Ponadto, ekspert nawiązuje do głośnego ostatnio w mediach tematu Polexitu:

Temat Polexitu wynika z tego, ze opozycja prowadzi taką narrację – stwierdza gość audycji.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Beata Kempa: Unia Europejska wywiera naciski na Polskę poprzez prymitywne komunikaty o odebraniu środków

Europosłanka o naciskach wywieranych na Polskę przez Komisję Europejską, potrzebie twardego stawiania swego stanowiska i nieoparciu w traktatach mechanizmu praworządności.

Beata Kempa uważa możliwość nieprzesłania pieniędzy z Funduszu Odbudowy do Polski za szantaż Komisji Europejskiej wobec naszego kraju.

Mechanizm praworządności nie jest, jak zaznacza europosłanka, zapisany w traktatach Unii Europejskiej. Jest to niebezpieczny mechanizm, bo „jest próbą znalezienia bicza elit, które chcą narzucić swoją wolę”.

Europosłanka sądzi, iż nie należy ulegać tym szantażom. Część tych ostatnich stanowi  blokowanie akceptacji Krajowego Planu Odbudowy. Nie ma bowiem merytorycznych powodów, by odwlekać rozpoznanie polskiego KPO.

Oni to nazywają europejskim stylem życia. To próba narzucenia tego stylu.

Zauważa, że w przypadku przyznawania środków obowiązuje zasada jednomyślności. Przez procedurę warunkowości próbuje się obejść tę zasadę. Polityk podkreśla, że dotąd

Wyraża opinię, że ostatecznie środki z Unii Europejskiej zostaną nam przydzielone. Nawet zaś jeśli tak się nie stanie, to „świat się nie skończy”.

Na spokojnie trzeba czekać na rozwój wypadków, twardo przedstawiać swoje stanowisko.

Dając palec ryzykujemy utratę całej ręki. Eurodeputowana stwierdza, że Unia Europejska chce powrotu do tego, co było. Nie jest to jednak zgodne z wyrażonymi w wyborach oczekiwaniach polskiego społeczeństwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jan Parys: Premier jedzie do Francji z silną pozycją. Wszyscy w Europie widzą, że polski rząd dobrze sobie radzi

Jan Parys o wizycie szefa polskiego rządu nad Sekwaną, różnicach w polityce zagranicznej obu krajów i tym, co Paryż może nam zaoferować.


Jan Parys komentuje wizytę premiera Mateusza Morawieckiego we Francji. Podkreśla, że szef polskiego rządu jedzie tam z silną pozycją.

[related id=96759 side=right] Parys wyjaśnia, że nasz kraj musi zainwestować w energetykę jądrową, skoro chce wyjść z węgla. Doświadczenie w energetyce atomowej ma zaś Francja. Ta ostatnia może też zaoferować Polsce sprzęt wojskowy. Jak wskazuje były minister obrony narodowej, oba kraje różnią się pod kątem podejścia do Rosji i Unii Europejskiej. Paryż chciałby, aby ta ostatnia prowadziła politykę niezależną od Stanów Zjednoczonych, budując własne siły zbrojne.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zauważa, że Francuzi byliby zainteresowani sprzedaniem nam ekologicznych technologii. Dodaje, że to firmy dokonują zakupów we Francji, a nie sam rząd.

To nie rząd prowadzi w Polsce działalność gospodarczą. Trudno oczekiwać, że premier przyjedzie z gotowymi zamówieniami.

Zauważa, że Republika Francuska wprowadziła protekcjonistyczne rozwiązania, aby chronić swój rynek przed polskimi tirami.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Senator PiS o zmianach w pałacu prezydenckim: Dla nas nominacja Łukasz Rzepeckiego to gorzka pigułka do przełknięcia

Prof. Włodzimierz Bernacki o działaniach prezydenta Andrzeja Dudy, sytuacji powyborczej i głosowaniu nad „piątką dla zwierząt” w Senacie.

Po każdych wyborach dochodzi do bardzo trudnej sytuacji politycznej dla każdego z graczy.

Prof. Włodzimierz Bernacki ocenia kroki prezydenta Andrzeja Dudy, który ostatnio rozmawiał z posłami Koalicji Polskiej Pawłem Kukizem oraz Stanisławem Tyszką, oraz mianował na doradcę byłego polityka PiS i Kukiz’15 Łukasza Rzepeckiego.

Pan Piotr Ćwik był samorządowcem zanim został posłem.

Według senatora prezydent nie buduje nowego obozu politycznego. Ocenia, że prezydent Andrzej Duda „zawsze utrzymywał bliskie kontakty z wszystkimi politykami z Małopolski”. Przyznaje, że Piotr Ćwik jest związany z byłą premier Beatą Szydło.

Prof. Bernacki mówi także o głosowaniu ws. tzw. piątki dla zwierząt w Senacie. Zauważa, że

Jest kilku senatorów, którzy zgłaszają poprawki nieuzgodnione z szefostwem klubu parlamentarnego.

Podkreśla, że wbrew temu, co sądzą niektórzy senatorzy, zostali oni wybrani nie tyle ze względu na swoje zasługi, co jako przedstawiciele popierających ich partii. Przyznaje, iż w pełni popiera projekt, który opuścił Sejm. Mówi się w Senacie o dokonaniu w nim pewnych poprawek dotyczących vacatio legis, czy uprawnień organizacji społecznych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Czarnek: Przegrana Andrzeja Dudy nie byłaby końcem dobrej zmiany. Doprowadziłaby jednak do zahamowania reform

– Dobre zmiany trzeba kontynuować. W obozie Zjednoczonej Prawicy jest wielka mobilizacja – dodaje parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości.

 

 

Prof. Przemysław Czarnek komentuje początek kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w Polsce, do których pozostało niecałe 2,5 miesiąca. Twierdzi, że sytuacja w sztabie wyborczym Andrzeja Dudy jest doskonała. Jak mówi, prezydent wygłosił znakomite przemówienie na wyjazdowym posiedzeniu klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Pytany o niedużą w ostatnim czasie liczbę wyjazdów Andrzeja Dudy poseł Czarnek zwraca uwagę na konieczność wypełniania obowiązków głowy państwa w  Warszawie. Zapewnia, że prezydent w ciągu najbliższych dwóch miesięcy zdąży odwiedzić wiele miejscowości:

Żeby prezydent mógł być wszędzie musielibyśmy mieć do czynienia z siłami nadprzyrodzonymi. Praca prezydenta nie zawsze wiąże się z kontaktami z opinią publiczną.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego ocenia, że nie jest wykluczone rozstrzygnięcie przez Andrzeja Dudę wyborów na swoją korzyść już w pierwszej turze. Parlamentarzysta uważa, że ewentualna przegrana Andrzeja Dudy skrajnie utrudniłaby Zjednoczonej Prawicy dalsze sprawowanie władzy:

Dobre zmiany trzeba kontynuować, a każdy inny prezydent by je blokował. […] Jesteśmy po trzech kwartach meczu, przed nami decydująca. W obozie Zjednoczonej Prawicy jest wielka mobilizacja, to dobry prognostyk przedwyborczy.

Zgodnie z relacją parlamentarzysty, prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał polityków swojej formacji do wspólnej pracy na rzecz kontynuacji reform:

Przez najbliższe trzy lata chcemy realnie rządzić, a nie tylko administrować.

Prof. Czarnek tłumaczy, że rozbudowanie sztabu prezydenta Andrzeja Dudy wynika z tego, że jest on w zupełnie innej sytuacji niż 5 lat temu, kiedy był europosłem, a Prawo i Sprawiedliwość było w opozycji. Jak ocenia parlamentarzysta, kluczową postacią w sztabie wyborczym głowy państwa jest Joachim Brudziński:

Nasze standardy prowadzenia kampanii są ściśle przez nas chronione, ponieważ przekładają się na naszą skuteczność. Będziemy sukcesywnie prezentować nasze pomysły

Poruszony zostaje również temat podpisania przez prezydenta Dudę ustawy o trzynastej emeryturze. Gość „Popołudnia WNET” ubolewa nad faktem blokowania, tego bardzo ważnego dla obywateli, jego zdaniem, projektu.

Poseł PiS odnosi się również do sporu o strategię wyborczą partii. Uważa ten konflikt za bezprzedmiotowy, ponieważ należy kierować przekaz zarówno do umiarkowanych, jak i bardziej radykalnych wyborców.

Prof. Czarnek zapewnia, że jeżeli będzie taka konieczność, w kampanii prezydenta Andrzeja Dudy mocno wybrzmi temat reformy wymiaru sprawiedliwości.

A.W.K.

Turczynowicz-Kieryłło: Została zaatakowana moja rodzina. Oczekujemy klasy i rozmów merytorycznych

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło o hejcie, jakiego doświadczyła, o kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy i jej tematach oraz o wsparciu od innych kierowników kampanii.

Są dużo ważniejsze sprawy niż to, co opisuje „Gazeta Wyborcza”.

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło o artykule „GW” na jej temat, który opowiada o tym jak rzekomo pogryzła mężczyznę, który próbował ją zatrzymać, gdy rozdawała ulotki w czasie ciszy wyborczej. Podkreśla, że to ona została zaatakowana i broniła siebie i swojego dziecka. Nie rozdawała też wtedy, jak twierdzi, żadnych ulotek. Co więcej, to wspomniany człowiek ma sprawę w sądzie o łamanie ciszy wyborczej, nie ona. Szefowa sztabu wyborczego prezydenta Andrzeja Dudy apeluje o merytoryczne prowadzenie kampanii prezydenckich. Zaznacza, że Beata Szydło, Joachim Brudziński i Adam Bielan wspierają ją swym doświadczeniem. Sama bowiem, jak mówi, bardziej jest związana z działalnością publiczną i społeczną.

Temat praworządności leży na sercu obywatelom […] Wymiar sprawiedliwości ma służyć obywatelom.

Zauważa, że potrzebne są konsultacje społeczne, dodając, że prezydent uczestniczył w wielu. Opowiada o forum dla praworządności, w którym uczestniczą przedstawiciele środowisk opozycyjnych. Innym ważnym tematem kampanii będzie reforma służby zdrowia, w tym Narodowa Strategia Onkologiczna. Turczynowicz-Kieryłło wskazuje, że PSL może mieć pretensje do Donalda Tuska za to, że szef EPL, do którego należą także ludowcy, wsparł tylko Małgorzatę Kidawę-Błońską, a nie również ich kandydata.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Janusz Szewczak, Piotr Kowalczuk, Kazimierz Smoliński, Jakub Maciejewski – Popołudnie WNET – 06.09.2019 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET:

Janusz Szewczak – poseł PiS;

Piotr Kowalczuk – dziennikarz „Do Rzeczy”;

Jakub Augustyn Maciejewski – dziennikarz Tygodnika Sieci;

Kazimierz Smoliński – wiceprzewodniczący komisji ds. VAT


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Piotr Szydłowski


Część pierwsza: 

Łukasz Jankowski opowiada o wygranej polskich koszykarzy w Mistrzostwach Świata. Polska reprezentacja po dramatycznym spotkaniu wygrała z Rosją 79:74. Polacy awansowali do drugiej fazy Mistrzostw Świata z kompletem trzech zwycięstw w grupie A – nad Wenezuelą, Chinami i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Łukasz Jankowski mówi również o nowym programie zaprezentowanym przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. Postulaty to m.in równe prawa, związki partnerskie, równe wynagrodzenia, in vitro, oraz darmowy internet do 24 roku życia.

Janusz Szewczak, poseł PiS podsumowuje konwencję Platformy Obywatelskiej.

„Dziwię się, że nie padła propozycja działki na księżycu dla każdego Polaka, tudzież najnowszego modelu sportowego dla aktywnych emerytów” – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Jak dodaje Janusz Szewczak: Jest to taki kabaret, że człowieka przy zdrowych zmysłach już to nie drażni. Platforma Obywatelska mogłaby postawić na swoim czele niemowę. Partia Grzegorza Schetyny nadal traktuje Polaków jako ludzi, którzy nie potrafią wyciągać wniosków. 

Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi również o sytuacji finansowej w Polsce twierdząc, że mamy wiele garbów do spłacenia po po poprzednich ekipach.

Piotr Kowalczuk mówi o upadku rządu Mattea Salviniego. Na początku sierpnia rozpadała się rządząca Włochami od 2018 roku koalicja antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio i prawicowej Ligi Matteo Salviniego. W rządzie często dochodziło do sporów pomiędzy liderami i zarazem wicepremierami. Koalicja została ostatecznie zerwana przez lidera prawicowej Ligi  Mattea Salviniego, który próbował wymusić lepsza pozycję swojej partii w koalicji lub wcześniejsze wybory. Plan Salviniego zawiódł, jego partia straciła władzę, a Ruchowi 5 Gwiazd udało się po kilku dniach trudnych rozmów porozumieć z Partią Demokratyczną. „Mamy teraz najbardziej lewicowy w historii Italii” – mówi Piotr Kowalczuk.


Część druga: 

Jakub Augustyn Maciejewski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jakub Augustyn Maciejewski opowiada o filmie „Polityka” Patryka Vegi. Film nie ma fabuły. Pojawia się pytanie czy Vega zrobił to specjalnie czy ktoś mu kazał. Opowieść podzielona jest na pięć części. Pierwsza z nich poświęcona jest Beacie Szydło, która przedstawiona została w sposób pozytywny. Zdaniem gościa „Popołudnia WNET” film nie warty jest obejrzenia, jest długi, nieśmieszny i żenujący. Najbardziej wyczekiwana premiera roku rozczarowuje. Zarówno jeśli chodzi o warsztat i artystyczne walory, jak i o jej polityczny potencjał.

Rozmówca opowiada również o konwencji programowej Platformy Obywatelskiej, którą porównuje do filmu „Polityka” Patryka Vegi. Jak mówi gość „Popołudnia WNET”: Program Schetyny jest pogłosem PiS-u, nikt nie myśli, aby zaproponować coś nowego, a zawsze oryginał jest lepszy od jego kopii. 

Kazimierz Smoliński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Kazimierz Smoliński opowiada opowiada o oficjalnym raporcie komisji śledczej ds. VAT. Za przyjęciem raportu zagłosowało sześciu jej członków. Trzech było przeciwko, nikt się nie wstrzymał. Posłowie opozycji zgłosili zdanie odrębne.

Jak mówi gość „Popołudnia WNET” – „Raport składa się z kilku części: opisania podstaw prawnych, stan faktyczny oraz dwa rodzaje wniosków, zawierające potwierdzenie działań i rekomendacje dla Sejmu”.

Kazimierz Smoliński mówi również o konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości, podczas której szef ugrupowania Jarosław Kaczyński ma zaprezentować nowe propozycje programowe, odbędzie się ona w sobotę 7 września w Lublinie.


 

Dr Kuźmiuk: Ursuli von der Leyen zależy na byciu szefem KE tak bardzo, że różnym frakcjom składa sprzeczne obietnice

– Ursula von der Leyen obiecała EKR m.in. redukcję CO2 do możliwości ekonomicznych kraju. Zielonym powiedziała z kolei o bardzo dużym ograniczeniu. To sprzeczne obietnice – mówi dr Zbigniew Kuźmiuk.

 

 

Dr Zbigniew Kuźmiuk, eurodeputowany, komentuje poniedziałkowe głosowanie nad kandydaturą byłej premier Beaty Szydło na szefową komisji zatrudnienia Parlamentu Europejskiego. Polityk ubiegała się o nominację po raz drugi i pomimo faktu, że była jedyną kandydatką na to stanowisko, nie została ona wybrana.

„Myślę, że w przypadku pani premier Szydło działa ten mechanizm (…) odrzucenia związany z jej występem w Parlamencie Europejskim wtedy [chodzi o przemówienie z 19 stycznia 2016 r. – przyp.red.], kiedy broniła bardzo wyraźnie Polski, wypominając na sali parlamentarnej łamanie demokracji w Parlamencie Europejskim. To było jakiś czas temu, w starym składzie parlamentu, ale wtedy to wystąpienie odbiło się bardzo głośnym echem. Prawa strona parlamentu była z tego wystąpienia bardzo zadowolona, natomiast lewa strona wręcz dostawała – można powiedzieć – drgawek. Duża część tych parlamentarzystów kontynuuje swoją przygodę z Parlamentem Europejskim w tej kadencji i myślę, że ci ludzie nakręcili taką atmosferę przeciwko pani poseł Szydło”.

Gość Poranka odnosi się także do głosowania nad kandydaturą Ursuli von der Leyen, byłej minister obrony Niemiec, na szefową Komisji Europejskiej. Odbędzie się ono dzisiaj, a o przekonanie swoich potencjalnych wyborców niemiecka polityk zabiega od zeszłego tygodnia. Dr Kuźmiuk zauważa, że zależy jej na tym tak bardzo, że poszczególnym frakcjom Parlamentu Europejskiego składa sprzeczne obietnice. Jednym z przykładów takiego zabiegu jest jej przyrzeczenie złożone Europejskim Konserwatystom i Reformatorom, w myśl którego redukcja CO2 ma być uzależniona od możliwości ekonomicznych poszczególnych krajów. W liście do Zielonych jednak von der Lyen napisała, że chce bardzo dużej redukcji dwutlenku węgla.

„W oczywisty sposób z żadną frakcją nie zawierała porozumienia na piśmie,więc to są tylko słowa. Ja jednak zakładam, że to wieloletnie doświadczenie jej jako ministra kolejnych rządów niemieckich, a w szczególności to długie ministrowanie w resorcie obrony Niemiec jednak na tyle ją ukształtowało, że te zasadnicze rzeczy związane z przyszłością Unii Europejskiej nie będą podlegały później negocjacjom”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości 13 lipca poinformuje o tzw. „jedynkach” na listach wyborczych do Sejmu

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego Prawo i Sprawiedliwość powołało nowy sztab wyborczy przed wyborami do Sejmu i Senatu.

Jak poinformował szef klubu PiS Ryszard Terlecki, prace nad listami wyborczymi zaczęły się w połowie czerwca. Przygotowanie list opóźniło się do jutra, a za ich wydanie odpowiedzialni byli szefowie struktur okręgowych partii.

Szef sztabu wyborczego PiS, europoseł Joachim Brudziński, mówił niedawno, że listy wyborcze zostaną przedstawione w „najszybszym możliwym terminie wynikającym z decyzji prezydenta Andrzeja Dudy”. „Właściwie te listy już są gotowe, muszą uzyskać jeszcze akceptację kierownictwa ugrupowania. Możliwe są jeszcze pewne korekty, ale będą to zapewne zmiany kosmetyczne” – podkreślił.

Na posiedzeniu powołano również nowy sztab PiS, zmiany, które zostały na nim podjęte, dotyczyły m.in. obecnej europoseł Beaty Szydło, Tomasza Poręby i Joachima Brudzińskiego.

M.N.

 

Wiceprezes ZNP: Prócz podwyżek walczymy o zmiany systemowe. Szkoła Zalewskiej cofa nas w zupełnie inne czasy [VIDEO]

– Szkoła Zalewskiej na pewno nie jest instytucją na miarę oczekiwań naszych dzieci, naszej młodzieży. Sądzę, że nie o taką szkołę, nie o taką reformę chodziło większości – mówi Krzysztof Baszczyński.

Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, mówi o trwającym strajku nauczycieli. Informuje, że pracownicy oświaty, którzy zdecydują się przeprowadzić egzaminy gimnazjalne i ósmoklasisty, nie wycofują się tym samym z protestu.

„Myśmy bardzo wyraźnie dali sygnał, że to w decyzjach poszczególnych koleżanek i kolegów leży udział w egzaminach. Tak jak decyzją było przystąpienia do strajku, tak również decyzją jest ewentualny udział w egzaminach”.

Gość Poranka zaznacza, że przedstawiciele ZNP od 2,5 roku rozmawiają z minister edukacji Anną Zalewską na temat nowego sposobu wynagrodzenia, lecz od tego czasu sytuacja nie uległa żadnej zmianie. Baszczyński zwraca przy tym jednak uwagę, że manifestującym nauczycielom nie chodzi jedynie o podwyżki, a także o zmiany systemowe.

„To, co za chwilę zacznie obowiązywać w szkołach ponadgimnazjalnych, to cofa nas mocno w zupełnie inne czasy. To jest szkoła na pewno nie na miarę oczekiwań naszych dzieci, naszej młodzieży. Ja sądzę, że nie o taką szkołę, nie o taką reformę chodziło większości z nas, i o tym chcemy rozmawiać z premierem”.

Głównym zarzutem, jaki wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego formułuje wobec autorki zmian w szkolnictwie, jest nacisk na wiedzę encyklopedyczną w miejsce samodzielnego dochodzenia do wniosków.

„Ja nie chcę nikogo do niczego przekonywać, ale przecież m.in. Okrągły Stół sprzed tych trzydziestu lat pokazał – bo był stolik oświatowy – że szkoła musi być autonomiczna w swoim myśleniu, w swoich programach, treściach, które przekazuje. A my powróciliśmy do systemu, który narzuca pewne rzeczy”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.