Joanna Miziołek: Jedynym ratunkiem dla PO jest szybka zmiana lidera. Borys Budka po prostu nie czuje polityki

Dziennikarka tygodnika „Wprost” o rozpadaniu się Platformy Obywatelskiej, słabości przywództwa Borysa Budki, błędzie, jakim było głosowanie ws. Funduszu Odbudowy i nadziei w osobie prezydenta Warszawy

Joanna Miziołek komentuje spotkanie polityków Platformy Obywatelskiej. Sądzi, że jego treścią będzie rozliczenie przewodniczącego Borysa Budki.

Pytanie, czy on tak szybko i czy w końcu zrozumie, że powinien sam podać się do dymisji. To jest chyba wciąż wątpliwe.

Jego partia zaczyna się bowiem sypać. Jeśli PO nie zmieni teraz przywódcy, to za kilka miesięcy „możenie być czego zbierać”.

Ten największy błąd to było właśnie głosowanie w sprawie funduszu odbudowy, a raczej wstrzymanie się od głosu w tej sprawie.

Miziołek wskazuje, że elektorat PO nie zrozumiał braku głosowania tej partii ws. Funduszu Odbudowy. Pokazywały to sondaże. Dziennikarka tygodnika „Wprost” ocenia, iż Borys Budka nie powinien organizować konferencji prasowych kiedy nie miał nic do powiedzenia.

 Borys Budka po prostu nie czuje polityki.

W rezultacie partia zaczęła się rozchodzić. Ludzie czuli się oszukiwani, brakowało komunikacji. Jak dodaje rozmówczyni Łukasza Jankowskiego, Rafał Trzaskowski utrzymywał przez kilka miesięcy Borysa Budkę, gdyż sam nie chciał jej przejąć.

To grupa Rafała Trzaskowskiego doprowadziła do obalenia Grzegorza Schetyny. Wybrali sobie tego trzecioligowego polityka, jakim jest Borys Budka na szefa Platformy myśląc, że przez to nie będzie takiego zamordyzmu w partii.

Ocenia, iż wybór słabego przewodniczącego, aby partyjni baronowie mieli wolną rękę był błędem. Partia zaczyna się bowiem rozchodzić.

Jak sądzi dziennikarka tygodnika „Wprost”, prezydenta Warszawy interesuje nie polityka partyjna, lecz zostanie głową państwa. Wynika to z jego temperamentu, który pasuje do polityka pełniącego funkcje reprezentatywne. Miziołek ocenia, że Trzaskowski jest jedynym człowiekiem, który może odwrócić sondażowe spadki PO na rzecz Polski 2050.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Zbigniew Kuźmiuk, Joanna Miziołek, Maciej Konieczny, Cezary Kaźmierczak – Popołudnie WNET – 18.05.2021 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Białymstoku. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście „Popołudnia WNET”:

dr Zbigniew Kuźmiuk – europoseł PiS;

Marcin Roszkowski – prezes Instytutu Jagiellońskiego;

Joanna Miziołek – dziennikarka tygodnika „Wprost”;

Maciej Konieczny – poseł Lewicy;

Cezary Kaźmierczak – prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Franciszek Żyła


Dr Zbigniew Kuźmiuk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

 Dr Zbigniew Kuźmiuk ocenia, że wpływy Róży Thun w Europejskiej Partii Ludowej nie są już tak duże jak kiedyś. Jej odejście nie jest więc aż tak wielkim ciosem dla Platformy Obywatelskiej. Europoseł PiS sądzi, że Donald Tusk nie odegra już dużej roli w polskiej polityce.

Odnosi się także do Polskiego Ładu. Stwierdza, że Polska jest jednym z nielicznych krajów w UE, gdzie etatową pracę wykonuje się w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej. Jest to, jak mówi, patologia. Dodaje, że w solidarnym społeczeństwie nie może być tak, że jedna grupa nie chce się dokładać do systemu opieki zdrowotnej.

Dr Kuźmiuk nie zgadza się z tym, żeby program Mieszkanie + poniósł klęskę, choć przyznaje, że nie udało się go w pełni zrealizować. Wskazuje na zawarte w umowie z Lewicą zobowiązanie budowy nowych mieszkań.


Marcin Roszkowski

Marcin Roszkowski komentuje awarię elektrowni w Bełchatowie. Zauważa, że jest ona jedną z największych budowli w Polsce. Jest to, jak zaznacza, jedno z najważniejszych miejsc na mapie energetycznej naszego kraju. Wyjaśnia, że zazwyczaj usterki mają charakter mechaniczny.

 Jak mówi prezes Instytutu Jagiellońskiego, dużo się dzieje jeśli chodzi o modernizację sieci energetycznej. Odnosi się do podwyżki cen energii. Wzrastają one stabilnie.



Rafał Trzaskowski / Fot. European Parliament, Flickr.com, CC BY-NC-ND 2.0

Joanna Miziołek komentuje spotkanie polityków Platformy Obywatelskiej. Sądzi, że jego treścią będzie rozliczenie przewodniczącego Borysa Budki. Jego partia zaczyna się bowiem sypać. Jeśli PO nie zmieni teraz przywódcy, to za kilka miesięcy może „nie być czego zbierać”. Miziołek wskazuje, że elektorat PO nie zrozumiał braku głosowania tej partii ws. Funduszu Odbudowy. Jak dodaje, Rafał Trzaskowski utrzymywał przez kilka miesięcy Borysa Budkę, gdyż sam nie chciał jej przejąć. Ocenia, iż wybór słabego przewodniczącego, aby partyjni baronowie mieli wolną rękę był błędem. Partia zaczyna się bowiem rozchodzić.

Jak sądzi dziennikarka tygodnika „Wprost”, prezydenta Warszawy interesuje nie polityka partyjna, lecz zostanie głową państwa. Wynika to z jego temperamentu, który pasuje do polityka pełniącego funkcje reprezentatywne. Miziołek ocenia, że Trzaskowski jest jedynym człowiekiem, który może odwrócić sondażowe spadki PO na rzecz Polski 2050.


bloki, Zgorzelec/ Foto. Adam Lederer/CC BY-NC 2.0

Maciej Konieczny zauważa, że Prawo i Sprawiedliwość odeszło od programu budowy mieszkań komunalnych powracając do polityki dopłat do kredytów mieszkaniowych, jaką prowadziła Platforma Obywatelska. Ocenia, że PiS „rozłożył się na wykonaniu”. Jak wskazuje, w Austrii, czy Niemczech mieszkania komunalne stanowią istotną część rynku mieszkaniowego. Poseł Lewicy odnosi się do Polskiego Ładu stwierdza, że zwyżka opłat będzie niewielka i dotnie ograniczonej liczby osób. Histeria części środowisk jest więc nieuzasadniona. Popiera walkę z tzw. umowami śmieciowymi.

Konieczny stwierdza, że rząd PiS wielokrotnie tchórzył przed międzynarodowymi korporacjami. Zauważa, że Lewica zaproponowała ustawę ograniczającą marżę firm dostarczających jedzenie, co miało pomóc polskiej gastronomii.

Polityk deklaruje, iż Juliana Marchlewskiego jest dla niego postacią raczej pozytywną i nie razi go to, że postanowiła go uczcić młodzieżówka SLD.


Cezary Kaźmierczak / Fot. Radio WNET

Jak zauważa Cezary Kaźmierczak, największe obciążenie biednych ludzi było problemem polskiego systemu podatkowego. Zauważa, że partia rządząca wycofuje się z 14. emerytury, co oznacza, iż zaczynają się oszczędności. Sądzi, że program mieszkaniowy w małych miastach jest atakowany agresywnie przez opozycję, gdyż obawia się ona wzrostu poparcia dla PiS w jego wyniku.

Kaźmierczak stwierdza, że „spór o stawkę 9 proc. się dopiero zaczyna, a nie kończy”. Sądzi, że spowoduje ona ostrą optymalizację podatkową. „Zacznie się kombinatoryka podatkowa na wielką skalę”- zaznacza. Wiele osób może zostać zniechęconych do działalności gospodarczej. Wzrośnie szara strefa. „Wszystkie podatki są szkodliwe, tylko jedne mniej a drugie gorzej”- zaznacza. Najgorsze są te nakładane na pracę. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców zaznacza, że w programie rządowym istotnie wzrastają podatki dla przedsiębiorców, a nie dla wielkich korporacji. „Już w tej chwili trzy możliwości uniknięcia tego podatku”- dodaje.

Gość Popołudnia WNET ocenia, że łatwość procedury budowy małych domów pozwoli rozwiązać problem mieszkaniowy w mniejszych miejscowościach.

Joanna Miziołek: Lewica, głosując razem z PiS w sprawie KPO, zachowała się bardzo racjonalnie

Joanna Miziołek w porannej audycji Radia WNET analizowała głosowanie ws. Krajowego Planu Odbudowy. Lewica pokazała się w tym wszystkim jak rozsądna opozycja – oceniła publicystka.


Joanna Miziołek odniosła się do porozumienia między Prawem i Sprawiedliwością, a Lewicą ws. Funduszu Odbudowy. Dziennikarka oceniła, że zachowanie tej partii opozycyjnej za bardzo racjonalne. Ruch Lewicy jest zręczny politycznie.

To, że Lewica poprze Fundusz Odbudowy zapowiadała od kilku tygodni. (…) Doszło do zaskakującej sytuacji, bo Lewica pokazała się w tym wszystkim jak rozsądna opozycja.

Po poparciu partii Biedronia, Czarzastego i Zandberga dla planów PiS na Lewicę spadła krytyka pokrewnych środowisk.

Uzasadniony moim zdaniem postulat, jaki wyciągały kobiety przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego (…) za pomocą Marty Lempart zaczyna zmieniać się w komediofarsę. Postulaty, które zgłasza Marta Lempart ja chociażby straszenie Lewicy, pokazują jak niewiele Strajk Kobiet rozumie z polityki.

Miziołek zaznaczyła, że Lewica nie powinna kierować się wyłącznie sympatią mediów, jak robiła to dotychczas Platforma Obywatelska, ponieważ jest to polityka, uzależniająca daną partię od stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych i dzienników.

Lewica będzie w tym wszystkim wygrana, bo nie liczy się dla niej kreacja medialna, a to co pomyślą ludzie.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N./K.T.

Miziołek: Elektorat Konfederacji może zostać w domu. Siemoniak: Wyborcy K. Bosaka są dalecy od poparcia Andrzeja Dudy

Joanna Miziołek o nastrojach w sztabie wyborczym kandydata Koalicji Obywatelskiej, tym gdzie będzie szukać on nowych głosów oraz Tomasz Siemoniak o kampanii Trzaskowskiego przed II turą.


Joanna Miziołek komentuje nastroje w sztabie wyborczym Rafała Trzaskowskiego. Zauważa, że przewaga Andrzeja Dudy nad swym kontrkandydatem wzrosła w wynikach częściowych względem sondażu  late poll (z 43 i 30% do 45 i 28%). Niemniej jednak trudno będzie pozyskać obecnemu prezydentowi nowy elektorat. Ubieganie się o głosy Konfederatów będzie niezwykle trudne.

Pytanie, czy elektorat Konfederacji nie zdecyduje się zostać w domu.

W nie mniej trudnej sytuacji znajduje się kandydat z ramienia KO. Z informacji, jakie pozyskała dziennikarka od sztabowców Dudy, oczekiwania w obozie prezydenta były realistyczne. Sztab głowy państwa ze swych wewnętrznych sondaży wiedział, że Duda wygra z Trzaskowskim przynajmniej o 10 proc. W drugiej zaś turze liczą na wygraną o dwa-cztery procent.

Tomasz Siemoniak mówi, iż harmonogram kampanijny Rafała Trzaskowskiego jest dopiero kreowany. Trzaskowski będzie docierał tam, gdzie PO liczy na dodatkowe głosy. Wiceprzewodniczący zaznacza, że ich kandydat ma znacznie większe rezerwy wyborców aniżeli Andrzej Duda:

Trzeba zadać pytanie: „czy wynik obecnego prezydenta nie jest sufitem?”.

Stwierdza, że „prezydent Duda nie bardzo ma rezerwy” do których mógłby się odwołać, w przeciwieństwie do kandydata KO, który może ubiegać się o głosy wyborców Szymona Hołowni i Roberta Biedronia. Tymczasem

Wyborcy Krzysztofa Bosaka są dalecy by popierać Andrzeja Dudę.

Posłuchaj obu rozmów już teraz!

K.T./A.P.