Wyższe oprocentowanie depozytów w Alior Banku

Fot. CC0, Pixabay

Alior Bank podnosi do 7 proc. oprocentowanie Konta Mega Oszczędnościowego oraz lokaty mobilnej.

W ramach kolejnej edycji promocji Konta Mega Oszczędnościowego oprocentowanie premiowe może wynieść 7 proc. w skali roku przez 4 miesiące, przy maksymalnej kwocie 200 tys. zł. Każdy klient przy wpłacie nowych środków w złotych polskich, rozumianych jako nadwyżka ponad saldo środków zgromadzonych w Alior Banku na dzień 9 września br., otrzymuje przez 4 miesiące promocyjne oprocentowanie w wysokości 4 proc. w skali roku dla kwoty nieprzekraczającej 200 tys. zł. Jeśli dodatkowo rachunek osobisty w Alior Banku klient zasili co miesiąc kwotą w wysokości min. 2000 zł, wówczas na jego Koncie Mega Oszczędnościowym oprocentowanie wzrośnie do 7 proc. Oferta obowiązuje do 25 października br.

Dodatkową zaletą gromadzenia środków na koncie oszczędnościowym jest stały dostęp do gotówki. W przypadku Konta Mega Oszczędnościowego przelewy online na rachunek osobisty w Alior Banku są bezpłatne i nie ma limitów co do liczby ich realizacji

– mówi Małgorzata Tomasikiewicz, dyrektor Działu Środków Powierzonych w Alior Banku.

Lokata mobilna na 100 dni ze stałym oprocentowaniem 7 proc. w skali roku skierowana jest do klientów, którzy po raz pierwszy aktywują system bankowości mobilnej Alior Banku. Dodatkowo, na dzień 31 sierpnia br. posiadali oni w Alior Banku rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy (z wyłączeniem rachunków w Alior Bank Kantorze Walutowym) lub oszczędnościowy w złotówkach oraz wyrazili określone zgody marketingowe. Lokata dostępna jest wyłącznie w Alior Mobile do maksymalnej kwoty 50 tys. zł.

Oprocentowanie 7 proc. w skali roku Alior Bank oferuje również na terminowej lokacie na nowe środki w złotych polskich na okres 365 dni. Nie ma ograniczenia co do kwoty maksymalnej, natomiast jej minimalna wartość to 1 tys. zł. Rachunek można otworzyć zarówno w oddziale banku, jak i za pośrednictwem bankowości internetowej lub mobilnej.

Dla pozostałych lokat na nowe środki w złotych polskich dostępnych w ofercie banku oprocentowanie stałe w skali roku wynosi 6,5 proc. na 182 dni oraz 6 proc. na 92 dni.

Informacje o produktach oszczędnościowych można znaleźć na stronie internetowej Alior Banku.

Kontakt dla mediów:
Joanna Nagierska
joanna.nagierska@alior.pl

Studio Tajpej – klasa średnia w Chinach nie ma za co żyć i jest cofnięta w rozwoju gospodarczym nawet o kilka dekad

Ryszard Zalski wymienia problemy, z którymi zmaga się chińska gospodarka. Szczególnie źle ma się rynek nieruchomości, wewnątrz którego dochodzi do licznych patologii.

W Chinach postępuje zapaść gospodarcza. Złożyło się na nią wiele czynników. Obłożono karami firmy Big Tech. Rząd inwestował też zbyt duże środki w budownictwo i infrastrukturę. Wielu deweloperów zbankrutowało.

Ponad 50 tys. osób boryka się z problemem, że deweloper, który miał zbudować im mieszkanie stał się niewypłacalny. Chińczycy uznali, że skoro nie dostaną dobra, na który wzięli kredyt, to przestaną też spłacać zobowiązania wobec swojego banku.

Mówi Ryszard Zalski. Na zapaść rynku nieruchomości może mieć wpływ patologiczny system zawierania umów z deweloperem. Kupujący mieszkanie musi od razu zapłacić budującemu całą sumę za mieszkanie (najczęściej 30% kwoty wykłada z własnej kieszeni, na pozostałą część bierze kredyt). Deweloper mając już środki, nie dba o dokończenie zlecenia. Niezbudowane mieszkanie wykorzystuje w celu uzyskania od banku kredytu na rozwój firmy.

Jakie konsekwencje niesie za sobą niespłacanie kredytu w Chinach? Jak na zapaść rynku nieruchomości wpłynęły chińskie władze? Dowiedzą się państwo słuchając całej audycji!

Prof. Krysiak: powinny powstać międzybankowe fundusze niwelujące ryzyko kredytobiorców

Ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej mówi o następstwach podwyżek stóp procentowych dla konsumentów i banków.

Profesor Zbigniew Krysiak porusza temat wzrostu stóp procentowych. Zjawisko to jest niekorzystne nie tylko dla konsumentów, ale również dla banków:

Wzrost stóp procentowych powoduje, że klient może stać się niewypłacalny. Jeżeli ogłosi upadłość konsumencką, banki będą musiały umarzać część długu.

Zdaniem gościa Kuriera Ekonomicznego pewnym rozwiązaniem byłoby utworzenie specjalnych funduszy, które pomagałyby kredytobiorcom w spłacie zadłużenia.

Jeżeli oprocentowanie wzrosłoby powyżej pewnej wartości, przy której klient nie jest w stanie obsługiwać długu, to fundusz podjąłby się spłaty kwoty przekraczającej możliwości konsumenta.

K.B.

Mec. Wojciech Bochenek: Najlepszą drogą uwolnienia się od kredytu frankowego jest droga sądowa

O ugodach dla frankowiczów i działaniu banków mówi gość „Kuriera w samo południe” mec. Wojciech Bochenek – kancelaria Bochenek i Wspólnicy.

PKO BP zapowiedziało, że pod koniec września zaproponuje ugody klientom posiadającym kredyty we frankach. Podstawową opcją będzie możliwość zamiany kredytu frankowego na kredyt w złotych o stałej stopie. Mecenas zaznacza, że temat kredytów frankowych pojawił się już w grudniu, kiedy przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego ogłosił pilotażowy program rozwiązania tego problemu.

Z ostatnich danych które zostały prezentowane w mediach wynika, że przy Komisji Nadzoru Finansowego doszło do zawarcia około 20 ugód z czego warto przypomnieć kredytów było zawartych prawie ponad 700 tysięcy – mówi mec. Wojciech Bochenek.

[related id=148811 side=right]Mecenas zaznacza, że rozwiązanie sytuacji będzie w dużej mierze zależało od pomysłów i propozycji banków. W grudniu pojawił się pomysł, aby rozliczyć kredyt tak, jakby od początku był kredytem złotowym i porównanie go z tym, co kredytobiorca wpłacił do danego momentu w trakcie trwania umowy z nieuczciwymi zapisami umownymi. Na podstawie tego dochodziło do rozliczenia się z bankiem i klient dostawał nadpłatę albo musiał uzupełnić ewentualny brak dokonując wpłaty. Każda sytuacja powinna być oceniana indywidualnie. Frankowicze wygrywają większość spraw sądowych, ponad 90%. Dominują orzeczenia sądowe stwierdzające nieważność umowy.

Banki podejmują znana od tygodni retorykę wskazywania, że wyroki które zapadają są nieprawidłowe, bo sądy źle interpretują treść czy to przepisów kodeksu cywilnego czy dyrektywy, tudzież wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej  a trzeba tutaj wskazać, że sądy mają rację – informuje mecenas.

Banki stosują wybiegi rozciągając sprawy w czasie i stosując moralny szantaż, przywołując przykład kredytobiorców złotówkowych, którzy są rzekomo w gorszej sytuacji. Tymczasem sprawa wygląda zupełnie inaczej.

Warto wskazać jednoznacznie, że część umów złotowych ma nieuczciwe zapisy w zakresie klauzuli zmiennego oprocentowania i to również daje możliwość podjęcia jakiś działań na drodze sądowej, więc frankowicze przecierają szlaki dla innych konsumentów w tym również dla złotówkowiczów  więc tutaj powinna być pełna zgoda i akceptacja w działaniach – komentuje gość „Kuriera w samo południe”.

Niestety sektor bankowy próbuje rozgrywać frankowiczów i złotówkowiczów, stawiając ich przeciwko sobie. Uzasadnienie majowe Sądu Najwyższego potwierdza korzystną dla kredytobiorców linię orzeczniczą. Została potwierdzona kwestia rozliczenia się stron w przypadku nieważnej umowy kredytowej.  Sąd nie może automatycznie kompensować roszczeń banku z roszczeniami klienta. Roszczenia klientów nie ulegają przedawnieniu. Wiek kredytu liczony będzie od chwili gdy konsument dowiedział się lub mógł dowiedzieć się, że jego umowa ma wady prawne, co umożliwia kredytobiorcom

Oczywiście banki próbują straszyć roszczeniami pod tytułem „bez umowy na korzystanie z kapitału”, natomiast te roszczenia nie znajdują podstaw prawnych. Czy to w dyrektywie czy to w polskich przepisach prawa – tłumaczy mecenas.

Na dzień dzisiejszy najlepszą drogą uwolnienia się od kredytu frankowego, jest droga sądowa.

J.L.

Robert Zapotoczny: Największy zwrot z inwestycji daje nam inwestycja w wiedzę

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Robert Zapotoczny – prezes zarządu PFR Portal PPK, który mówi o mechanizmach oszczędzania i inwestowania.

Bezpieczniejszą formą zabezpieczenia się na przyszłość jest oszczędzanie. Część zaoszczędzonej kwoty można potem zainwestować. Robert Zapotoczny radzi by w inwestowaniu kierować się tzw. dywersyfikacją, czyli podziałem tego, gdzie lokujemy swoje środki. Oszczędności w kruszcu mogą pozwolić przetrwać trudne czasy.

Często mówi się o tym, żeby nie pakować wszystkich swoich oszczędności, wszystkich jajek do jednego koszyka, ponieważ gdyby doszło do jakiś turbulencji na rynkach bądź zmieniają się trendy rynkowe bądź gospodarcze, wszystkie nasze oszczędności mogą ucierpieć – mówi Robert Zapotoczny.

W czasach pokoju dobrym pomysłem może być inwestycja w surowce. Zakupu surowców takich jak: pszenica lub mleko można dokonać poprzez Giełdę Towarów lub giełdę Papierów Wartościowych. Obecnie w niepewnych czasach pandemii najlepiej inwestować w wiedzę. Dobrym rozwiązaniem są kursy lub rozwijanie umiejętności językowych.

Największy zwrot z inwestycji z tego, że mamy zwrot zainwestowanego kapitału, daje nam inwestycja w wiedzę. Jeżeli mamy taką możliwość, możemy podnieść swoje kwalifikacje, to to na pewno jest jedna z lepszych inwestycji. Zwłaszcza jeżeli to jest taka wiedza na którą jest popyt na rynku – informuje prezes zarządu PFR Portal PPK.

Pandemia i wywołane przez nią zamknięcia, spowodowały spadek gospodarczy. Wzrósł popyt na dobra które wcześniej nie należały do popularnych jak np. samochody kempingowe. Z drugiej strony obostrzenia spowodowały uszczerbek w konsumpcji w lokalach gastronomicznych. Przez zmiany związane z pandemią często pojawiały się oszczędności, co wraz z niezaspokojonym popytem doprowadziły do wzrostu cen.

Ten wzrost cen, który obserwujemy jest pokłosiem wielowątkowych czynników. Po pierwsze niezaspokojonego popytu, po drugie wzrostu wartości pracy, wzrostu cen surowców, wzrostu cen paliw na rynkach. Każdy gdzieś tam podświadomie (…) poza tym stopy procentowe, które możemy w tej chwili zaobserwować w bankach, też nie są na takim poziomie, który wydaje nam się być adekwatny do zaspokojenia potencjalnej straty wartości pieniądza – mówi gość „Kuriera w samo południe”.

Zapotoczny poleca inwestycje w ziemie i budynki mieszkalne. Wpłata na IKZE, czyli indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego, pozwala odliczyć od przychodu do 6 300 złotych. Przy prowadzonej działalności gospodarczej nawet do 9 300 złotych i ta wpłata odliczana od dochodu, powoduje uzyskanie ulgi podatkowej bądź zwrotu z podatku nawet do 32%. Ludzie są jeszcze ciągle nieufni w stosunku do PPK, czyli pracowniczych planów kapitałowych. Jak zaznacza prezes zaufanie to, utracone głównie przez decyzją rządu Donalda Tuska o przekształceniu OFE, będzie trzeba odbudować ciężką pracą i przykładem. PPK planuje przygotowanie w prosty sposób możliwości zalogowania się uczestnika do portalu, gdzie będzie mógł sprawdzić wysokość swoich oszczędności. W 2023 roku będzie możliwość ponownego zapisu do PPK wszystkich.
[related id=136121 side=right]
J.L.

Kwiatkowska: Podmioty ekonomii społecznej to ci, którzy na co dzień pracują na rzecz osób wykluczonych

Aleksandra Kwiatkowska opowiada o ministerialnym programie wsparcia podmiotów ekonomii społecznej. Gość „Kuriera Ekonomicznego” wyjaśnia kto może wziąć w nim udział i uzyskać atrakcyjną pożyczkę.

W czwartkowym „Kurierze Ekonomicznym” gości Dyrektor Biura Rozwoju Instrumentów Finansowych Banku Gospodarstwa Krajowego, Aleksandra Kwiatkowska, która mówi o możliwościach wsparcia finansowego w ramach projektu BGK i Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Ministerstwem Rozwoju, Pracy i Technologii. Nasz gość przybliża słuchaczom czego dotyczy rządowy projekt:

To jest program wsparcia podmiotów ekonomii społecznej poprzez oferowanie tym podmiotom bardzo atrakcyjnych, preferencyjnych pożyczek – stwierdza Aleksandra Kwiatkowska.

Rozmówczyni Adriana Kowarzyka pochyla się nad aspektem finansowania projektu. Jak zaznacza, powstał on w większości dzięki środkom unijnym:

Ten program jest współfinansowany w większości ze środków Unii Europejskiej, a konkretnie z Europejskiego Funduszu Społecznego. (…) Są tu też środki z budżetu państwa, ale także środki instytucji finansujących, czyli naszych partnerów – dodaje gość audycji.

Ponadto, Aleksandra Kwiatkowska wyjaśnia kto ubiegać się o udział w programie. Jak wskazuje gość „Kuriera Ekonomicznego”, projekt jest skierowany do podmiotów ekonomii społecznej, czyli tych, którzy zajmują się działalnością na rzecz osób wykluczonych:

To mogą być np. przedsiębiorstwa społeczne, spółdzielnie socjalne, organizacje pozarządowe, czyli fundacje i stowarzyszenia. To są także spółdzielnie pracy, spółdzielnie inwalidów. (…) Ogólnie program jest dedykowany podmiotom ekonomii społecznej – podkreśla Aleksandra Kwiatkowska.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Rezygnacja Zbigniewa Jagiełło z funkcji prezesa PKO BP

11 maja zarząd PKO BP poinformował o rezygnacji Zbigniewa Jagiełło ze stanowiska prezesa instytucji. Swoją funkcję Jagiełło piastował od 2009 roku.

Dziś Zbigniew Jagiełło złożył rezygnację z funkcji prezesa PKO BP i ze składu zarządu banku. Informację jako pierwszą podał zarząd PKO BP. Jak czytamy w komunikacie banku:

Zarząd PKO Banku Polskiego informuje, że 11 maja 2021 r. Pan Zbigniew Jagiełło złożył ze skutkiem na datę przyszłą, tj. z upływem dnia zamknięcia Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia Banku, zwołanego na dzień 7 czerwca 2021 r., rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Banku, jak również ze składu Zarządu Banku.

Zbigniew Jagiełło funkcję prezesa PKO BP sprawował już od 12 lat. W wydanym przez instytucję komunikacie nie podano przyczyny złożenia rezygnacji:

Złożenie rezygnacji ze skutkiem na datę przyszłą ma, zgodnie z dobrymi praktykami, zapewnić ciągłość podejmowania decyzji i umożliwić Radzie Nadzorczej Banku dokonanie wyboru kandydata na stanowisko Prezesa Zarządu Banku.

N.N.

Źródło: PKO Bank Polski/media

Waldemar Rogowski: inflacja i ujemne realne stopy procentowe zniechęcają do tradycyjnego oszczędzania

Skąd się wzięła rekordowa zwyżka w popycie na kredyty mieszkaniowe? Waldemar Rogowski o wychodzeniu z lockdownu, ujemnych realnych stopach procentowych i inwestowaniu w nieruchomości.

[related id=”137787″]Waldemar Rogowski komentuje zwyżkę w popycie na kredyty mieszkaniowe. Wynosi on 94,3 proc., co jest rekordowym odczytem. Oznacza on, że w zeszłym miesiącu liczba zapytań o kredyty była wyższa o 94,3 proc. niż w kwietniu 2020 r.

27 tysięcy osób, które wnioskowały w zeszłym roku w kwietniu to był jeden z pięciu najniższych wyników od 2007 roku.

Zauważa, że rok temu był sam środek lockdownu, co zniechęcało do brania kredytów. Obecnie wiele osób zostało już zaszczepionych, inni już przeszli koronawirusa.

Mamy pierwsze oznaki luzowania gospodarki, czyli nie mamy lockdownowości tylko mamy taką selektywne odmrażanie.

Jak wskazuje główny analityk Biura Informacji Kredytowej, mamy inflację i ujemne realne stopy procentowe, które zniechęcają do oszczędzania na kontach, a zachęcają do brania kredytów. Nieruchomości są atrakcyjną inwestycją w takiej sytuacji. Informuje, że

Zakup nieruchomości na rynku pierwotnym z udziałem kredytu to około 40 proc.

Oznacza to, że ok. 60 proc. transakcji to transakcje gotówkowe. Wynika to ze zwiększenia oszczędności polskich gospodarstw domowych.

Nie ma jak realizować popytu usługowego. Stąd mamy oszczędności.

Czy na rynku nieruchomości mamy do czynienia z bańką inwestycyjną? Rogowski zauważa, że jest to jedno z ryzyk tego rynku, czego przykładem są kraje skandynawskie, czy Japonia. Jak dodaje, należy wziąć pod uwagę czynniki demograficzne:

Trzeba pamiętać, że będzie coraz coraz mniej młodych osób. Komu będzie można sprzedać nieruchomości albo dać na wynajem?

Kolejnym problemem jest to, kogo będzie stać na tak drogie mieszkania. Rozmówca Adrianka Kowarzyka przewiduje, że

W postpandemicznej w dużej części przejdziemy na model hybrydowy, albo wręcz on-line’owy, jeśli chodzi o pracę.

Przy pracy on-line spadnie znaczenie bliskość zamieszkania do miejsca pracy. Wzrost cen mieszkań związany jest także z kupowaniem mieszkań, a nawet całych budynków przez inwestorów instytucjonalnych.

Mieszkania zaczynają kupować inwestorzy instytucjonalni. […] Całe piętra fundusze inwestycyjne kupują.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Arkadiusz Szcześniak: banki zarobiły sto kilkadziesiąt miliardów na kredytach frankowych

Arkadiusz Szcześniak o sprawie frankowiczów i możliwych rozwiązaniach ich problemów.

Arkadiusz Szcześniak stwierdza, że banki od dawna grają na czas i poza jednym bankiem trudno oczekiwać od banków ugód ws. kredytów frankowych. Niektóre rozprawy tylko w pierwszej instancji trwają już siódmy rok. Przypomina, że

Pierwsze wyroki wobec trzech banków zapadły w 2010 r. i są one prawomocne.

Zauważa, że banki zarobiły przez lata ponad sto kilkadziesiąt miliardów. Uważa, że propozycja banków, aby podzielić koszty przewalutowania umów frankowiczów między banki, klientów i państwo, nie powinna zostać przyjęta.  Jak zauważa prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, propozycje rozwiązania kwestii frankowiczów poprzez ustawę odrzucane jest przez banki.

Za każdym razem sektor bankowy reagował silnym sprzeciwem.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Arkadiusz Szcześniak: Banki grają od początku na czas. Propozycje ustaw służą uspokojeniu klientów

Arkadiusz Szcześniak o wadze, jaką będzie mieć wyrok Sądu Najwyższego ws. kredytów walutowych, rozbieżności w orzecznictwie sądów i przewalutowaniu kredytów.

Arkadiusz Szcześniak opowiada na temat nadchodzącego wyroku Sądu Najwyższego w sprawie kredytów walutowych. Wyjaśnia, że

Problem wynika z rozbieżności w wyrokach polskich sądów.

Wskazuje, że po wyroku ws. państwa Dziubak 90 proc. sędziów korzysta z wyłożonej w nim wykładni, a także zgodnie z orzeczeniami Trybunału. Reszta wydaje jednak wyroki z nimi sprzeczne, co naraża, jak wyjaśnia, Skarb Państwa na wypłatę odszkodowań.

W naszej ocenie banki grają od początku na czas.

[related id=138331 side=right] Jak stwierdza prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, pojawiające się w mediach informacje o projektach ustaw mają służyć uspokojeniu klientów. W praktyce nic z nich jednak nie wynika. Analizę będzie prowadził głównie bank PKO BP. Nasz gość wskazuje, że przy przeliczaniu kredytu na złotówki

Zmiana parametrów o pół procenta czasem robi różnicę kilkunastu tysięcy złotych.

Zaprasza więc do szukania pomocy u stowarzyszenia, które pomaga przeliczyć wartość kredytu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.