Jastrzębski: Mimo udanych libijsko-libijskich negocjacji, Turcja pozostaje zwycięzcą konfliktu w Libii

W momencie gdy libijsko-libijskie negocjacje w marokańskim mieście Bouzinka dobiegają końca, Syria walczy z pożarami w prowincji Hama, a pokój w Południowym Sudanie trzeszczy w posadach.

Al-Arabiya

  1. Libijskie negocjacje w marokańskim mieście Bouzinka dobiegają końca

Źródła Al-Arabiji potwierdziły uzyskanie porozumienia między dwoma libijskimi delegaturami od niedzieli prowadzącymi pertraktacje w marokańskim mieście Bouzinka. Rozmowy dotyczyły kluczowych aspektów Wojny Domowej w Libii, a stronami dyskutującymi był trypolitański Rząd Zgody Narodowej (GNA) i Libijska Armia Narodowa (LNA) działającą w imieniu Izby Reprezentantów z Tobruku.

Obie strony uzyskały porozumienie co do urzędu Prezesa Banku Centralnego, a także w kwestii równego podziału siedmiu kluczowych urzędów państwowych. Otwiera to możliwość restrukturyzacji Rady Prezydenckiej. Ostateczne oświadczenie przypieczętowujące porozumienie uzyskane między stronami ma zostać podpisane dziś (czwartek 10.09.2020) wieczorem.

Według źródeł Al-Arabiji obecnych podczas pertraktacji Rząd Zgody Narodowej uznał za niezwykle trudne, aby w wyniku rozmów osiągnąć jakiekolwiek porozumienie polityczne uwzględniające wyrzucenie Turcji z Libii. Al-Arabiya dodała, że żadne z wynegocjowanych przez rząd trypolitański uzgodnień nie uwzględnia usunięcia Turcji z Libii.

Prawdziwym utrudnieniem dla szybkiego zawarcia porozumienia pomiędzy stronami negocjującymi w Bouzinka była delikatna kwestia turecka. Rząd Zgody Narodowej odmówił anulowania umów, jakie podpisał z Turcją, a także sprzeciwił się utworzenia niezależnej komisji międzynarodowej mającej zbadać wspomniane porozumienia. W zamian za to Izba Reprezentantów z Tobruku zażądała zwrotu wszelkich środków finansowych ulokowanych przez Rząd Zgody Narodowej z Trypolisu w tureckich bankach.

Z kolei Libijska Armia Narodowa nalega na rozwiązanie i rozbrojenie zbrojnych milicji wiernych rządowi trypolitańskiemu. W kwestii portów naftowych Libijska Armia Narodowa zaproponowała nadzór międzynarodowy nad portami naftowymi przy utrzymaniu armii w pełnej odpowiedzialności za ich bezpieczeństwo. Tym samym LNA nie godzi się na to, by porty znalazły się pod kontrolą zbrojnych milicji i najemników.


Komentarz: choć rozmowy w Bouzinka rokują dobrze, to przede wszystkim potwierdziły one niezwykły zmysł osób decyzyjnych z Ankary. Turcja zdołała już uzyskać kontrolę nad importem do Libijskich portów. Podpisano umowy na szkolenie sił Rządu Zgody Narodowej. Macki tureckiego zdążyły już rozpełznąć się po różnych sektorach libijskiej gospodarki i strukturach państwowych.


W międzyczasie w Genewie odbywają się równoległe wielostronne rozmowy pod przewodnictwem Centrum Dialogu Humanitarnego ONZ. Podczas rozmów ustalono, że Rada Prezydencka powinna ulec restrukturyzacji, a w jej skład winien wejść prezydent i dwóch wiceprezydentów. Ponadto, ustalono, że powinien zostać utworzony rząd niezależny od Rady Prezydenckiej, którego kadencja miałaby trwać nie dłużej niż do 8 miesięcy, w których trakcie muszą być rozpisane nowe wybory.

 

Al-Jazeera

  1. Pożar w Bejrucie wywołuje panikę wśród mieszkańców miasta

Wielkie słupy dymu wydobywające się z portu w Bejrucie wywołały panikę wśród mieszkańców miasta. Do zdarzenia doszło zaledwie dwa dni po ugaszeniu pożaru w miejscu wybuchu saletry amonowej, który 4-ego sierpnia zabił przynajmnie 190, ranił zaś 6500 osób.

Nowy pożar wybuchł dziś (czwartek 10.09.2020) w strefie wolnocłowej portu, gdzie przechowywano oleje napędowe i opony. Źródło Al-Jazeery poinformowało, że pożar wybuchł w przestrzeni magazynowej firmy BCC Logistics. Według świadków zdarzenia, w rozprzestrzenieniu się ognia pomogły niesprzątnięte fragmenty infrastruktury zniszczonej w wybuchu saletry amonowej.

 

Radio Tamazuj

  1. Spór międzypartyjny o kontrolę nad hrabstwami w Południowym Sudanie trwa

Nierozwiązana kwestia podziału władzy terytorialnej pomiędzy partiami politycznymi Południowego Sudanu chwieje delikatnym procesem pokojowym. Partie nie mogą osiągnąć konsensusu w kwestii tego, ile jednostek administracyjnych ma przypaść każdej z nich.

Mimo sukcesu prezydenta Salva Kiira i leaderów opozycyjnych, jakim było utworzenie prezydentury w lutym, potem zaś gabinetu i powołanie 9 gubernatorów stanowych, politykom nie udało się jeszcze osiągnąć porozumienia co do władz stanowych i powiatowych (czyli władz na poziomie hrabstwa – county).

Koordynator bloku Pozostałych Partii Politycznych Albino Akol Atak powiedział Radiu Tamazuj, że kwestia ta utknęła w martwym punkcie. Albino dodał, że środowisko prezydenta odmówiło zrzeknięcia się 4 hrabstw w Wielkim Pibor i Ruweng.

– Mamy już trzeci tydzień negocjacji bez jakiejkolwiek zmiany – powiedział Albino, dodając, że trwająca dysputa dotyczy wyłącznie tego, ile hrabstw ma być rozdzielonych pomiędzy partie polityczne. Strona prezydenta chce zachować 4 hrabstwa dla siebie, oddając 75 hrabstw do podziału partiom.

– Tymczasem grupy opozycyjne chcą, aby nie 75 a 79 hrabstw zostało rozdzielonych pomiędzy partiami – tłumaczy Albino, dodając, że partia Prezydenta Salva Kiira zamierza zachować 2 hrabstwa w Wielkim Pibor i 2 hrabstwa w Ruweng, co sprzeciwiłoby się umowie pokojowej.

– Jeśli o nas chodzi, to impas w kwestii przydzielenia hrabstw trwa nadal. Prezydencki dekret przywracający strukturę państwa do 10 stanów i 79 hrabstw jest właśnie pogwałcany – powiedział Kornelio Kon Ngu, szef Narodowego Sojuszu Partii Politycznych, dodając, że Opozycyjny Ludowy Ruch Wyzwolenia Sudanu (SPLM-IO) „żąda, aby wspomniane hrabstwa w Pibor i Ruweng zostały przydzielone partiom politycznym”. Polityk stwierdził, że w obliczu impasu zaufanie głównych partii w stosunku do umowy pokojowej jest niskie, co stanowi poważny problem.

– Brak porozumienia między Ludowym Ruchem Wyzwolenia Sudanu a SPLM-IO może zniweczyć postanowienia pokojowe. Nie jestem przekonany, że kwestia hrabstw stanowi problem, który powinien opóźniać naszą pracę o ponad miesiąc – powiedział Kon.

Łamanie postanowień przez środowisko Prezydenta Kiira może zachwiać chybotliwym pokojem, jakim zaledwie dwa lata temu zakończyła się pięcioletnia Wojna Domowa w Sudanie Południowym.

 

SANA

  1. Syria walczy z pożarami

Przy ogromnym wsparciu Sił Zbrojnych Syrii, strażacy i obrona cywilna kontynuują walkę z pożarem w okolicach miejscowości Chirbat Hazur znajdującej się na południowy zachód od miasta Masjaf w prowincji Hama.

Obecnie podjęte działania sprowadzają się do odcięcia drogi rozprzestrzeniania się ognia. Zaangażowanym służbom udało się już zdławić pożar w miejscowości Ayn Halaqim znajdującej się na północ od Chirbat Hazur. Ponadto, udało się powstrzymać rozprzestrzenienia się ognia na dzielnice mieszkalne.

W międzyczasie wojsko użyło helikopterów, aby zagasić pożar, który wybuchł między wioskami Al-Hayluna i Al-Laqba w prowincji Hama. Ogień był gaszony przy pomocy wody spuszczanej z pokładu helikopterów. Woda ta została pobrana ze sztucznego zbiornika As-Sourani w powiecie Tartous i zrzucona na granicach pożaru, który rozprzestrzenił się w obszarach wysokogórskich. Gaszenie pożaru na tych terenach jest utrudnione przez ostre, skaliste klify.

Mieszkańcy terytoriów dotkniętych przez pożary powiedzieli korespondentowi SANA, że rozprzestrzenianie się ognia potęgują mocne wiatry i gęsta, sucha roślinność. Tubylcy powiedzieli, że trawiące od tygodnia pożary pochłonęły dziesiątki hektarów lasów dębowych, piniowych, cyprysowych, a także drzew owocowych i oliwnych. Do tragedii doszło tuż przed rozpoczęciem zbiorów, do których przygotowywali się rolnicy.

Jastrzębski: Erdogan grozi ingerencją wojskową w północno-zachodniej Syrii, jeśli wojska Asada się nie wycofają

W poniedziałkowe popołudnie przed budynkiem ambasady USA w Warszawie grupa Palestyńczyków protestowała przeciwko ,,planowi pokojowemu dla Bliskiego Wschodu” ogłoszonemu przez Donalda Trumpa.

Al-Jazeera

  1. Erdogan daje rządowi Asada miesiąc na wycofanie jego sił za punkty obserwacyjne w Idlib

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan dał siłom prezydenta Syrii Baszara Al-Asada czas na wycofanie się poza punkty obserwacyjne do końca lutego. Jeśli tak się nie stanie, to wojsko tureckie zmusi siły Asada do odwrotu.

Erdogan zagroził Asadowi w środę, to jest dwa dni po zabiciu 8 tureckich żołnierzy przez nalot sił Asada na północno-zachodnie Idlib w Syrii.

– Z perspektywy Turcji, ataki na nasze wojska w Idlib są początkiem nowego etapu (działań wojskowych – red.) w Syrii – Erdogan powiedział parlamentarzystom rządzącej partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti).

– Jako że reżim syryjski atakuje cywilów, od teraz odpowiedzią na tego rodzaju gwałty na prawie będzie natychmiastowe wzięcie odwetu na syryjskich żołnierzach – zapewnił Erdogan.

– W razie potrzeby nasze siły powietrzne i lądowe zainterweniują we wszystkich rejonach naszych operacji, także w Idlib. Nasze siły rozpoczną operacje wojskowe w razie zaistnienia konieczności – podkreślił prezydent Turcji.

Erdogan zaznaczył, że dwa spośród tureckich punktów obserwacyjnych znalazły się za linią wojsk syryjskich Prezydenta Asada. Turecki przywódca wyjaśnił, że siły tureckie stacjonują w kilku punktach obserwacyjnych zgodnie z ustanowioną strefą de-eskalacyjną, którą zaakceptowała Turcja, Rosja i Iran w ramach postanowień szczytu w Astanie w Maju 2017.

Pomimo porozumień, z których ostatnie zostało zawarte w styczniu 2019 roku, siły Asada i ich sojusznicy kontynuują ataki na rejon Idlibu. Ataki te doprowadziły do śmierci ponad 1 800 obywateli i przemieszczenia (od 17 czerwca 2018) 1,3 miliona osób do względnie spokojnych okolic przy granicy z Turcją.

 

2. Czternastu izraelskich żołnierzy ranionych w odwecie za plan pokojowy dla Izraela i Palestyny ogłoszony przez Donalda Trumpa 

Korespondenci Al-Jazeery poinformowali o 14 żołnierzach ,,izraelskich wojsk okupacyjnych”  ranionych dziś w nocy w Jerozolimie. Korespondenci poinformowali również o 3 Palestyńczykach, którzy zmarli od izraelskich kul.

Izraelska telewizja Kan podała, że jeden z żołnierzy został przejechany przez samochód, którego kierowca skierował się następnie ku pozostałym żołnierzom po czym odjechał.

Do zdarzenia doszło o 01:45 w nocy na ulicy David Reims w Jerozolimie. Przy ulicy tej znajduje się wiele kawiarni i restauracji. Według izraelskiego rzecznika wojskowego, izraelskie wojsko spodziewało się ataku w tej dzielnicy Jerozolimy.

Izraelskie pogotowie poinformowało, że udzieliło pierwszej pomocy i przetransportowało 14 rannych do szpitala.

Trwa poszukiwanie zamachowca.

Tymczasem Hamas uznał atak za działanie ruchu oporu i odpowiedź na ogłoszenie planu pokojowego dla Izraela i Palestyńczyków przez Prezydenta Donalda Trumpa.

 

SANA

  1. Państwo syryjskie ma prawo oczyścić swoje ziemie z terrorystów: rzecznik MSZ Iranu

Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Abbas Mousavi oświadczył, że państwo syryjskie ma prawo oczyścić wszystkie swe ziemie z terrorystów, podkreślając konieczność uszanowania przez inne państwa decyzji Syrii o zachowaniu swej suwerenności i integralności terytorialnej.

Wypowiedź rzecznika dotyczyła przede wszystkim zbrojnych działań wojsk Asada w prowincji Idlib.

Mousavi powtórzył, że to lud syryjski ma prawo decydować o przyszłości swojego państwa, a także, że jedynym sposobem zażegnania kryzysu w Syrii jest realizacja postanowień szczytu w Astanie. Rzecznik zaznaczył również, że obecność Iranu w niektórych państwach Bliskiego Wschodu jest czysto doradcza i oparta o zaproszenie rządów tychże krajów. Dodał także, że jego kraj angażuje wszelkie zdolności, aby zakorzenić bezpieczeństwo i stabilność na Bliskim Wschodzie, zaś jego polityka oparta jest na zaufaniu.

Mousavi potępił “Deal Stulecia” ogłoszony przez Prezydenta USA Donalda Trumpa, uznając, że łamie on prawa Palestyńczyków i prowadzi do zaprzedania i zatracenia Palestyny. ,,Lud Iranu i jego rząd będą stać u boku ludu palestyńskiego dopóki ten nie wyzwoli swych ziem. Iran uznaje sprawę palestyńską za kwestię panarabską i panislamską”, powiedział rzecznik.

 

 

Al-Arabiya

  1. Demonstranci w Bagdadzie odbijają turecką restaurację

Na Placu Wyzwolenia w sercu irackiej stolicy doszło do kilku starć między demonstrantami a członkami Ruchu Sadrystów. Protestującym udało się odbić restaurację turecką, którą wcześniej okupowali zwolennicy szyickiego przywódcy Muqtady As-Sadra zwani ,,Błękitnymi Czapkami”.

Demonstranci, spośród których większość stanowili studenci, krzyczeli: ,,siłą odbiliśmy restaurację”.

Od czasu rozpoczęcia demonstracji w październiku 2019 roku Muqtada As-Sadr wielokrotnie lawirował między rządem a protestującymi. Ostatecznie oddzielił się od protestujących po zobowiązaniu Muhammada Tawfiqa 'Alawiego do uformowania rządu.

Podczas gdy As-Sadr poparł 'Alawiego, demonstranci odrzucili go uważając, że jest on zbyt bliski elicie rządzącej, przeciwko której protestują.

 

2. Parlament Libii podaje swoje warunki, pod którymi będzie mógł uczestniczyć w pertraktacjach pokojowych w Genewie

Libijska Izba Reprezentantów ustaliła warunki, pod którymi jej uczestnictwo w spotkaniu trwającym w Genewie poświęconym zakończeniu kryzysu politycznego w Libii będzie możliwe. Spotkanie to jest realizowane pod przewodnictwem wysłannika ONZ do spraw Libii i byłego ministra kultury Libanu Ghassana Salamé w ramach działań Komisji Dialogu Libijskiego.

Izba Reprezentantów podkreśliła, że wyśle swoich przedstawiciel pod warunkiem, że będą oni wybrani spośród członków Izby i na drodze przez nią przyjętą. Kolejnym warunkiem jest zdefiniowanie zadań, jakimi będzie zajmować się komisja, a także czasu i mechanizmu jej pracy.

Ponadto, parlament libijski zażądał, aby nie formowano w Genewie jakiegokolwiek rządu, chyba że zatwierdzi go sam parlament libijski.

 

Bulanda bi-l-’Arabiya

  1. Palestyńczycy protestują przeciwko ,,Dealowi Stulecia” w Warszawie

W poniedziałkowe popołudnie przed budynkiem ambasady USA w Warszawie zebrała się grupa Palestyńczyków dzierżących swoje flagi narodowe. Zgromadzenie miało wyrazić sprzeciw wobec tak zwanego ,,Dealu Stulecia” ogłoszonego przez Donalda Trumpa w zeszłym tygodniu.

Zwany również Planem Pokojowym dla Bliskiego Wschodu, ,,Deal” ma rozwiązywać wieloletni spór palestyńsko-izraelski poprzez wstrzymanie izraelskich działań osiedleńczych, zapewnienie Palestynie niepodległości na terytorium Zachodniego Brzegu i Gazy, w zamian za utrzymanie zwierzchności Izraela nad wodami terytorialnymi przy wybrzeżu w Gazie, a także zachowanie kontroli Izraela nad Jerozolimą.

Hasło protestujących w Warszawie brzmiało: ,,Jerozolima nie jest na sprzedaż”.

 

As-Sahra Al-Maghribiya

  1. Marokańscy i hiszpańscy naukowcy dyskutują o decentralizacji Maroka i Hiszpanii

W Casablance odbyło się marokańsko-hiszpańskie forum naukowe poświęcone decentralizacji i regionalizacji w Maroku i Hiszpanii.

O regionalizacji w Maroku wypowiadał się Hussein Al-Wazzani Ash-Shahidi – professor Szkolnictwa Wyższego na wydziale prawa uniwersytetu w Casablance a także członek komisji prawa międzynarodowego ONZ.

Tematy poruszone podczas forum to ,,Planowanie i organizacja oddolna oraz ich powiązanie z urbanistyką: przykłady samorządów w Andaluzji”, “Nowy samorząd na terytoriach przygranicznych: klucz do modernizacji sektora administracyjnego ”, a także “Problemy finansowania krajowego w zdecentralizowanym systemie administracyjnym.”

Budzisz: Opinia publiczna w Niemczech i Francji za większe zagrożenie dla światowego pokoju uważa Trumpa niż Putina

Marek Budzisz komentuje rosyjską politykę zagraniczną w skali globalnej, zarówno w Europie jak i na Bliskim Wschodzie. Wyjaśnia, dlaczego popiera dalsze zacieśnianie więzów wojskowych z USA

Wczoraj rozpoczęła się wizyta premiera Izraela Benjamina Netanjahu w Rosji. Przywódcy obu krajów rozmawiali głównie o wojnie w Syrii. Jak twierdzi Budzisz, wizyta jest spowodowana zacieśnianiem więzów persko-syryjskim. Niedawno miała również miejsce wizyta Assada w Teheranie, gdzie razem z ajatollahem Chamenei rozmawiał o wzmocnieniu obecności Irańczyków w Syrii. Głównym miejscem koncentracji są wzgórza Golan, przy granicy z Izraelem, stąd nerwowa reakcja Jerozolimy i próba mediacji z sojusznikiem Damaszku i Teheranu.

Budzisz komentuje też ostatnie groźby Rosji, która w reakcji na plany rozszerzenia NATO zapowiada, że nie zawaha się wystrzelić rakiety z ładunkiem nuklearnym nie tylko w kraje europejskie, ale też „w stronę krajów, które są decyzyjne”. Budzisz na pytanie o różnicę potencjału państw NATO i Rosji odpowiada, że rosyjscy stratedzy nie wierzą, że w XXI wieku wojna między mocarstwami mogła trwać  latami jak na przykład II wojna światowa, a raptem kilka tygodni. – Różnica potencjału nie będzie, jak mówią, grać wielkiej roli – opowiada Budzisz.

Gość Poranka WNET popiera także zwiększenie obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na terenie Polski. Uważa, że to jedyna gwarancja bezpieczeństwa, pewniejsza niż państwa zachodnioeuropejskie. – Proszę popatrzeć na sondaże we Francji albo w Niemczech, opinia publiczna tych krajów uważa, że większym zagrożeniem dla pokoju jest prezydent Trump niż Władimir Putin – wyjaśnia. Budzisz sugeruje, że w warunkach wojny hybrydowej, gdy nikt oficjalnie nie wypowiada wojny, dyplomacja europejska będzie bezradna. Nasz ekspert nie uważa, że wojna przy pomocy zielonych ludzików grozi Polsce, ale Litwie, Łotwie i Estonii już tak.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

mf

 

Baszar al-Asad: odzyskamy każdy skrawek Syrii. To jest nasz obowiązek, żeby odzyskać kontrolę nad całym krajem

Asad, dożywotni prezydent Syryjskiej Republika Arabskiej, oznajmił w dzisiejszym wywiadzie dla francuskich mediów, że Rakka – stolica kalifatu Daesh – nie jest jedynym celem dla wojsk rządowych.

Cały kraj jest dla nas priorytetem, w zależności od sytuacji na froncie. Rakka jest tylko symbolem. Dla nas Rakka, Palmyra czy Idlib są jednym i tym samym. ISIS jest prawie wszędzie, nawet blisko Damaszku – oznajmił Assad.

Lwiątko z Damaszku – jak nazywano Baszara, syna wielkiego Hafeza – odniósł się do rzekomego jego zdaniem zarzutu Amnesty International o tym, że pomiędzy rokiem 2011 a 2015 w więzieniu Saidnaya przy granicy z Libanem reżim powiesił 13 tys. więźniów:

Ten oskarżający nas raport nie zawiera żadnych faktów ani dowodów. Jest po prostu niedorzeczny! Nie wpuścimy Amnesty do Syrii. Pod żadnym pozorem! – grzmiał alawita.

Prezydent Syrii nie zamierzał się tylko bronić: – Czy zgodzilibyście się, żeby syryjska delegacja przyjechała do Francji i wszczęła śledztwo przeciwko Sarkozy’emu i Hollandowi? Dlaczego wojsko francuskie zaatakowało Libię i zabiło tysiące ludzi w tym kraju? – pytał.

Źródło/sana.sy

Czytaj więcej: Spośród 7 państw, które zostały objęte dekretem wizowym Trumpa mnie interesują tylko dwa: Syria i Irak