Piotr Trudnowski (Klub Jagielloński): Opozycję jednoczy tylko niechęć do PiS

Prezes Klubu Jagiellońskiego komentuje w Popołudniu Wnet ostatnie spotkanie liderów opozycji. Czy w najbliższych wyborach zobaczymy wspólną listę opozycji?

Piotr Trudnowski, publicysta i działacz społeczny, stawia tezę, że PSL nie odegra wielkiej roli w najbliższych latach.

Jest taka legenda o PSL jako „partii obrotowej”, która będzie rządzić z każdym. Choć gdy spojrzeć na historię polityczną, ludowcy dogadywali się z socjaldemokratami i liberałami. Są więc raczej „partią estabilishmentu”.

Stawia również tezę, że partie opozycyjne są zbyt podzielone ideologicznie, by połączyć siły.

Wspólna lista jest raczej mało prawdopodobna, chyba że zmieni się ordynacja wyborcza. Podejrzewam jednak, że zobaczymy 2 lub 3 listy.

Pewną zagadką są niewielkie, ale widoczne ugrupowania – Partia Razem i AgroUnia. Plotka głosi, że te dwie partie połączy sojusz. Główną poszlaką jest fakt, że..

Program AgroUnii napisał mocno lewicowy ekonomista. […] Samodzielny start Partii Razem jest jednak raczej skazany na porażkę.

– zwraca uwagę nasz gość

[ARP]

Odsłuchaj audycji:

Czytaj także:

Dr Zbigniew Kuźmiuk: Donald Tusk został wysłany do Polski, żeby wciągnąć Polskę do strefy euro

Emocje polityczne zmieniają się z opóźnieniem. Ok. 80 proc. wyborców Konfederacji popierało kontynuowanie manifestacji

Prezes Klubu Jagiellońskiego o spadkach poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości w związku z koronawirusem i ostatnią falą protestów, umacnianiu się tendencji lewicowych i doświadczeniu pokoleniowym.

Na pewno widzimy  bardzo mocne załamanie poparcia dla czołowych polityków liderów obozu rządzącego, widzimy załamanie sondaży.

Piotr Trudnowski  mówi, iż nie znając kontekstu można by sądzić, że mamy do czynienia z powtórzeniem się kryzysu drugiej kadencji, którą wcześniej przeżyła Platforma Obywatelska. Mamy jednak bezprecedensową w III RP sytuację epidemiczną. Z niej w dużej mierze  wynika zmiana nastrojów wśród obywateli wynika. Prezes Klubu Jagiellońskiego nie sądzi, aby poprawa tej sytuacji wpłynęła na zmianę nastrojów społecznych. Wskazuje, że

Te emocje polityczne zmieniają się z opóźnieniem w odniesieniu do emocji ogólnospołecznych.

Oznacza to, iż obecne załamanie nastrojów dopiero zobaczymy w sondażach politycznych. Wydarzenia potrzebują tygodni, a nawet miesięcy, by znaleźć polityczne ujście. Bardzo mało prawopodobne wydaje się, że po drugiej fali koronawirusa wrócimy do życia jak przed pandemią.

To by naprawdę wymagało  realizowania najbardziej optymistycznych scenariuszy szczepień i założenia, że te scenariusze szczepionkowe nie wywołają jeszcze jakiegoś innego rodzaju kontrowersji, frustracji, sporów społecznych.

Nasz gość odnosi się do kwestii protestów Strajku Kobiet. Czy będzie ono wydarzeniem formacyjnym dla młodego pokolenia? Odpowiada, że będą one istotne podczas najbliższych wyborów w 2023 r. Zauważa, iż demonstranci są podzielenie politycznie. Zaskoczeniem było dla niego odkrycie, że

Ok. 80 proc. wyborców Konfederacji popierało kontynuowanie tych manifestacji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Prezes Klubu Jagiellońskiego zauważa, że połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka to osoby poniżej 30. Kwestie pokoleniowe i niechęć do rządu okazały się silniejsze od podziałów światopoglądowych.

Mamy do czynienia ze wzrostem poglądów lewicowych.

Można się spodziewać, że tendencja wzrostu poglądów lewicowych w społeczeństwie zostanie z nami na dłużej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Trudnowski: Wynagrodzenia parlamentarzystów nie są tak skandalicznie niskie jak ministrów i wiceministrów

Piotr Trudnowski o rezygnacji ministra zdrowia, krytyce wobec niego i ocenie jego ministrowania oraz o podwyżce płac polityków, tym czemu jest ona potrzebna i jaki mechanizm wprowadza ustawa Sejmu.

Jest to decyzja dość zaskakująca.

Piotr Trudnowski ocenia rezygnacje ze stanowiska ministra Szumowskiego jako zaskakującą, tym bardziej, że stało się to przed rekonstrukcją rządu i po niedawnych zapewnieniach ministra zdrowia o dalszej woli pełnienia tej funkcji.

Bardzo trudno jest doceniać polityków zasłużonych i w przypadku ministra Szumowskiego widać to szczególnie.

Prezes Klubu Jagiellońskiego wskazuje, że minister Szumowski przeżył karuzele zmian, od bohatera narodowego do obiektu oskarżeń i musiał podejmować niepopularne decyzje, dzięki którym Polska lepiej od innych państw europejskich, poradziła sobie z wirusem, za co należą mu się podziękowania. Nie sądzi przy tym, by to krytyka z jaką minister zdrowia się spotkał przesądziła o jego rezygnacji. Przypuszcza, że w rządzie mogło dojść do różnicy zdań, co do przywracania ograniczeń, gdzie szef resortu zdrowia byłby za bardziej restrykcyjną polityką. Chodzi o działalność szkół od września.

Na pewno Łukasz Szumowski był ministrem, który próbował łagodzić spory ze środowiskiem rezydentów, czy innych środowisk medycznych.

Gość Popołudnia Wnet ocenia, że dotychczasowy minister zdrowia prowadził do wyciszenia sporów. Wskazuje, że współpraca z innymi partnerami jest szczególnie ważna w tak trudnym resorcie jak MZ.

Rządzący chcieli się podzielić odpowiedzialnością z opozycją […]. Porozumienie w praktyce przetrwało 72 godziny.

Piotr Trudnowski komentując przeforsowane przez Sejm zmiany o podwyżce uposażeń dla parlamentarzystów, Piotr Trudnowski  ocenia, że była to inicjatywa propaństwowa, potrzebna w dłuższej perspektywie. Wskazuje, że były one potrzebne dla „ucywilizowania” tej kwestii, a rozwiązania w niej zawarte, jak na przykład powiązanie pensji parlamentarzystów ze średnią płacą krajową, zamykałoby tą dyskusję na przyszłość.

Mechanizm uzależnienia wynagrodzeń dla wszelkiej maści polityków od stopnia samorządowego, aż do prezydenta, premiera, ministrów, z parlamentarzystami po drodze […] przez powiązanie z wynagrodzeniem sędziego Sądu Najwyższego oznaczałoby ich związanie ze średnimi zarobkami w Polsce.

Wejście w życie ustawy zamykałoby, jak mówi, problem na przyszłość. Zarobki polityków zmieniałyby się wraz z ogólną zamożnością Polaków. Konsekwencją braku odpowiednio wysokich uposażeń, może być niechęć specjalistów do wzięcia na siebie odpowiedzialności w zarządzaniu super-resortami i kierowania państwem. Rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje, że

Wynagrodzenia parlamentarzystów […] nie są tak skandalicznie niskie jak ministrów i wiceministrów.

Zauważa, że łączny koszt planowanego podwyższenia wynagrodzeń wynosiłby 0,13 promila budżetu państwa. Tymczasem chodzi o ludzi od których decyzji zależy 99,98 proc. budżetu. Wskazuje, że sześciokrotność PKB na głowę to standard dominujący w większości państw. Przy jego przyjęciu premier i ministrowie zarabialiby ok. 30 tys.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K./A.P.

Trudnowski: Rozmowy rządzących i opozycji były czymś normalnym. Opozycja zaczęła rozmawiać o przesunięciu wyborów

Piotr Trudnowski o głosowaniu korespondencyjnym, spotkaniu Jarosława Gowina i Borysa Budki, alternatywach wobec wprowadzenia stanu nadzwyczajnego i kandydaturze Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Opozycja zaczęła prowadzić rozmowy na temat tego jak przesunąć wybory.

Piotr Trudnowski twierdzi, że rozwiązanie problemu wyborów przez przygotowane w miesiąc głosowanie korespondencyjne nie jest dobre.  Nie jest takie też przygotowanie w trzy miesiące głosowania internetowego, jak ma ponoć zaproponować Senat. Rozwiązanie takie określa dolewaniem benzyny do ognia.

Rozmowy koalicji rządzącej i opozycji były czymś absolutnie normalnym.

Prezes Klubu Jagiellońskiego pozytywnie za to ocenia spotkanie Jarosława Gowina z Borysem Budką. Jego zdaniem jest cały szereg alternatywnych pomysłów, o których rząd wraz z opozycją mogliby rozmawiać. Jednym z nich jest zmiana Konstytucji RP, tak by  wyboru prezydenta Polski dokonało Zgromadzenie Narodowe.

Nasz gość zauważa, że pod propozycją byłego wicepremiera podpisali się najważniejsi politycy Zjednoczonej Prawicy, dając mu tym samym mandat do prowadzenia rozmów  w tej sprawie z opozycją. Nie sądzi, aby Zjednoczona Prawica się rozpadła, podkreślając, że

Stoimy u progu trzech potężnych kryzysów: zdrowotnego, gospodarczego i polityczno-ustrojowego.

Trudnowski komentuje także przebieg kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w kontekście polityki Koalicji Obywatelskiej. Zauważa, że była marszałek Sejmu nie jest dobrą kandydatką dla Platformy, zwłaszcza w czasach takiego kryzysu, jaki mamy teraz. Zmiana kandydata nie jest już jednak możliwa, nawet jeśli wybory zostaną przełożone. Przypomina niewystawienie kandydata przez Unię Wolności w 2000 r. Zauważa, że w przypadku przesunięcia wyborów

Do sierpnia można by dużo lepiej przygotować głosowanie korespondencyjne.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Trudnowski: PiS być może świadomie wprowadza niekonstytucyjne przepisy wyborcze, by unieważnić przegrane wybory

Piotr Trudnowski o tym, co mogą oznaczać wprowadzone przez PiS zmiany do kodeksu wyborczego, jak zaważy to na stosunkach z opozycją i zwartości obozu rządzącego.

 

Piotr Trudnowski komentuje wprowadzenie przez Prawo i Sprawiedliwość poprawek dotyczących Kodeksu wyborczego. Podkreśla, że wprowadzone zmiany są wątpliwe konstytucyjnie. Nakreśla trzy scenariusze, które wyjaśniają kontrowersyjny ruch partii rządzącej. Pierwszy oznacza, że „prezes Kaczyński za niemal wszelką cenę chce przeprowadzić wybory 10 maja”. Według drugiego chodzi po prostu o „podłożenie nogi ” opozycji, która będzie musiała zgłosić poprawki do tarczy antykryzysowej w Senacie, opóźniając tym samym jej wejście w życie. Trzecia teoria, najbardziej spiskowa, zakłada, że

Prawo i Sprawiedliwość świadomie decyduje się na wprowadzenie niekonstytucyjnych przepisów wyborczych, po to, żeby po ewentualnej zmianie nastrojów społecznych, móc samemu dążyć do unieważnienia wyborów.

Prezes Klubu Jagiellońskiego tłumaczy, iż zgodnie z Konstytucją RP nie można dokonywać istotnych zmian w kodeksie wyborczym później niż sześć miesięcy przed ogłoszeniem wyborów. Problemem jest, jakie zmiany uznać należy za istotne. Przywołuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2009 r., który rozpatrywał na wniosek prezydenta Lecha Kaczyńskiego zgodność z Konstytucją wprowadzenia dwudniowego głosowania do Parlamentu Europejskiego, na trzy miesiące przed wyborami. Wówczas Trybunał zgodził się z reprezentowanym przez swego ministra, Andrzeja Dudę, prezydentem, że proponowane zmiany są niekonstytucyjne.

[Jak napisał w tekście wyroku Trybunał: ,,Natomiast Trybunał Konstytucyjny w przywoływanym już wyroku z 3 listopada 2006 r. (sygn. K 31/06) wskazał, że w wypadku prawa wyborczego swoistym minimum minimorum powinno być uchwalanie istotnych zmian w prawie wyborczym co najmniej sześć miesięcy przed kolejnymi wyborami, rozumianymi nie tylko jako sam akt głosowania, lecz także jako całość czynności objętych tzw. kalendarzem wyborczym. Ewentualne wyjątki od tak sformułowanego wymiaru niedokonywania zmian w prawie wyborczym mogłyby wynikać jedynie z nadzwyczajnych okoliczności o charakterze obiektywnym.”-przyp. red.]

Nasz gość stwierdza, że po tym, co PiS zrobił w sobotnią noc, nie może on liczyć na wsparcie opozycji dla zmian w konstytucji, które pozwalałyby na nowy tryb przesunięcia wyborów. Sądzi w związku z tym, że wybory powinny być przełożone za pomocą ogłoszenia stanu nadzwyczajnego. Trudnowski odnosi się także do zawieszenia kampanii wyborczej przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. W jego przekonaniu „Platforma Obywatelska może w ogóle skończyć bez kandydata”. Wskazuje, że dotychczasowe wypowiedzi kandydatki PO tylko szkodziły jej formacji, a w sondażach zaczęła się mijać z Władysławem Kosiniak-Kamyszem.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Trudnowski: Bezpieczeństwo prawne przeciętnego obywatela jest coraz bardziej zagrożone

– Zażegnanie kryzysu w polskim wymiarze sprawiedliwości metodami prawnymi jest niemożliwe. Apelujemy o polityczne porozumienie – mówi prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski.

 

 

Prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski komentuje obrady tzw. „okrągłego stołu” ds. sądownictwa. Wskazuje, że nie zabrakło w ich trakcie ciekawych elementów  Ocenia jednak, że żadna ze stron konfliktu nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Uważa to za fakt wstrząsający:

Jakkolwiek byśmy nie oceniali tej sytuacji, to jej zażegnanie metodą prostych argumentów prawnych jest niemożliwe. […] Z jednej strony mamy uchwałę Sądu Najwyższego, o której obóz rządzący mówi, że nie jest uchwałą; z drugiej strony mamy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który jest dla opozycji nieistniejącą decyzją.

Trudnowski stwierdza,  że negatywne skutki sporu widzimy już dzisiaj:

Bezpieczeństwo prawne przeciętnego obywatela jest coraz bardziej zagrożone. Czynników ryzyka jest coraz więcej.

Odrywając się na chwilę od centrum bieżącego konfliktu nasz gość przypomina o poważnej patologii polskiego wymiaru sprawiedliwości, jakim jest nadużywanie tymczasowego aresztowania.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że zawirowania wokół wymiaru sprawiedliwości spowodowały rozszerzenie zakresu usług adwokatów i radców prawnych:

Obok standardowych usług prawnych wykonują usługi analizy oceny ryzyka politycznego dla inwestorów, którzy potrzebują mieć racjonalną ocenę tego, czy w ogóle podejmować jakąś inwestycję, czy może lepiej nie ryzykować.

Nasz gość przypomina, że to kwestionowana m.in. przez I prezes SN prof. Małgorzatę Gersdorf Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest ustawowo uprawniona do orzekania o ważności wyborów. Jak podkreśla gość „Popołudnia WNET”:

Ten spór jest sporem politycznym […] W prawie rzadko kiedy sytuacja jest zero-jedynkowa. Apelujemy o polityczne porozumienie.

Piotr Trudnowski komentuje również widoczny w ostatnich sondażach spadek poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdza, że kompromisowa propozycja ministra Zbigniewa Ziobry podyktowana jest właśnie wynikami tych badań:

Mieliśmy sondaż, z którego wynika, że mniej niż połowa wyborców Prawa i Sprawiedliwości uważa, że w sporze i reformę wymiaru sprawiedliwości rację ma strona rządowa.

Gość „Popołudnia WNET” wykazuje sceptycyzm w sprawie szansy na to, że opozycja złagodzi swoją postawę wobec reformy sądownictwa. Jak mówi prezes KJ, jest dość prawdopodobne, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich. Wskazuje, że narracja „żeby było tak, jak było” nie budzi społecznego zaufania. Z drugiej strony, wskazuje jako nieprawdopodobny scenariusz, w którym prezydent Andrzej Duda uzyskuje reelekcję już w pierwszej turze. wytyka prezydentowi małą aktywność  w sprawie reformy sądownictwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Ryszard Czarnecki, Grzegorz Braun, Piotr Trudnowski będą gośćmi Popołudnia Wnet

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach od 16:00 do 18:00 na www.wnet.fm oraz na 87.8 FM w Warszawie, a także 95.2 FM w Krakowie. Więcej audycji: https://wnet.fm/ramowka/

Goście Popołudnia Wnet:

16:05 Ryszard Czarnecki – poseł do Parlamentu Europejskiego

16:25 Stanisław Żaryn – rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych;

16:35 Grzegorz Braun – reżyser, publicysta, działacz katolicki, polityk;

17:10 Piotr Trudnowski – prezes Klubu Jagiellońskiego;

17:35 Bartek Godusławski – dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej;


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Dariusz Kąkol


 

 

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS: Nie ma już powszechnego potępiania w czambuł tego, co się stało ale ci którzy podjęli próbę linczu na polskiej dziennikarce w zasadzie zrobili dobrze – tam mówią. Z jednej strony mamy wpisy polityków krajowych, jak pani była minister finansów Leszczyna z PO, mamy też wpisy dziennikarzy, którzy łamią solidarność dziennikarską – myślę tutaj o pani Ewie Siedleckiej, do niedawna Gazeta Wyborcza, obecnie Polityka, innych nestorach jak Waldemar Kuczyński, no i mamy Donalda Tuska, który wprost szczuje z Brukseli. Swoim wpisem wręcz rozgrzesza tych, którzy podjęli próbę linczu. Uważam, że wręcz zachęca. Opozycyjne hordy ludzi, którzy chcą dopuścić się kolejnych ekscesów.

Myślę, że publiczne wysłuchanie w tej sprawie jest formułą optymalną w Parlamencie Europejskim. W tym tygodniu zamierzam tę sprawę w sensie formalnym zainicjować.

Dalej Czarnecki opowiada o wiarygodności, polityce i planach Donalda Tuska, nowo powstałej partii Roberta Biedronia, ewentualnym polskim wejściu do strefy euro oraz o Brexicie.

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych m.in. o ostatnich zatrzymaniach CBA: CBA ma swoje obowiązki wynikające wprost z ustawy o CBA. Zatrzymani przedsiębiorcy byli związani z korupcją – byli traktowani w sposób preferencyjny w związku z tym, że opłacali się zatrzymanym pracownikom grupy KGHM. CBA swoimi wynikami świadczy jak najlepiej o pracy Biura a z kolei sondaże opinii publicznej pokazują, że Polacy oceniają dobrze aktywność biura i mamy nadzieję, że będzie tak w przyszłości.

 

Grzegorz Braun, reżyser, założyciel „Pobudki” i kandydat na urząd Prezydenta Gdańska: Złożyłem właśnie skargę do Sądu Najwyższego na decyzję Państwowej Komisji Wyborczej. Chodziło m.in. o nazwę komitetu wyborczego mojej kontrkandydatki.

Są kwestie, w których bardzo wyraźnie trzeba artykułować wolę polityczną – a to są kwestie suwerenności państwa, w ramach którego powinniśmy patrzeć na Gdańsk jako jego integralną część a nie jakąś krę dryfującą w stronę Wolnego Miasta Gdańska, czy też Rzeczypospolitej Przyjaciół Polin prezydenta belwederskiego Dudy…

 

Piotr Trudnowski, prezes Klubu Jagiellońskiego: Robert BIedroń niestety zaczął dość z otwartą przyłbicą manipulować opinią publiczną i kłamać mówiąc o tym, że jego postulaty, które prezentuje partia Wiosna a które przedstawił w niedzielę są zgodne z polską Konstytucją, że można je zrealizować bez zmiany tej Konstytucji a prawda jest taka, że przedstawił postulaty, z których przynajmniej część jest w jawnej niezgodności z Konstytucją. Na przykład powiedział, że jego formacja zamierza postawić przed Trybunałem Stanu tych, którzy „rządzą Polską z tylnego siedzenia”, czyli Jarosława Kaczyńskiego, czego nie można – co wynika wprost z Konstytucji… To jakobińska zapowiedź. Biedroń zapowiada tak samo instrumentalne prawa, jak te partie, z którymi chce walczyć…

 

Bartosz Godusławski, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej opowiada m.in. o postępowaniu układowym między GetBack SA a jego wierzycielami…