Wybory prezydenta w Brazylii. O wynikach Zbigniew Dąbrowski

Lula podczas wizyty w Ekwadorze | Fot. Xavier Granja (CC A-S 2.0, Flickr.com)

Brazylia wybrała nowego starego prezydenta. Zbigniew Dąbrowski (Republica Latina) o szczegółach wyborów i ich wyników.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Prezydentem Brazylii z niewielką przewagą głosów został Luiz Inácio Lula da Silva, znany jako Lula, który już piastował ten urząd w latach 2003-2011 r. Bolsonaro nie wypowiedział się jak dotąd publicznie po ogłoszeniu wyników. Istnieje możliwość zakwestionowania wyników ze strony obecnego prezydenta i kandydata. Prowadzący audycji Republica Latina jest przekonany, że jeżeli zwycięstwo Lula zostanie uznane, będzie to wielki zwrot w polityce Brazylii.

Czytaj także:

Trzy po trzy [Tres por tres] – krótko i treściwie o Ameryce Łacińskiej -26.10.2022 r.

Zbyszek Dąbrowski: Wynik I tury wyborów w Brazylii jest dużym zaskoczeniem

fot. Wikimedia Commons

Prowadzący audycji „Republica Latina” i „Trzy po trzy”, ekspert w zakresie Ameryki Łacińskiej, komentuje dla nas wyniki I tury wyborów prezydenckich w Brazylii.

Cała Ameryka Południowa patrzy na wynik wyborów I tury prezydenckich w Brazylii. Zwraca uwagę  wysoka absencja w wyborach. 5 procent przewagi nad urzędującym prezydentem Jairem Bolsonaro (Sojusz dla Brazylii) ma jego rywal, zresztą prezydent Brazylii w latach 2003-2011,  Luis Inacio „Lula” da Silva (Partia Pracujących).

Sondaże dawały da Silvie dużą przewagę. W Radiu Wnet powiedziałem wówczas, że w rzeczywistości wyniki Bolsonaro będą o wiele lepsze. Tak też się stało.

– podkreśla nasz ekspert.

Teraz przed Brazylią II tura, która zdecyduje o ścieżce, na którą wstąpi Brazylia. Kto wygra w prezydenckim wyścigu?

Obydwaj kandydaci mają na to jeszcze miesiąc. Kampania była bardzo brutalna, szczególnie ze strony Bolsonaro. Bolsonaro np. twierdził, że „Lula” będzie walczył z religią i zniszczy gospodarkę. […] Kandydaci będą musieli walczyć bardzo mocno – szczególnie da Silva – o zwolenników pani Tebet i Gomesa. […] Pani Tebet jest konserwatystką, zaś Ciro Gomes reprezentuje centrolewicę.

– wyjaśnia Zbyszek Dąbrowski

To wszystko i jeszcze więcej – w audycji!

[ARP]

Posłuchaj audycji:

Czytaj także:

Zbigniew Dąbrowski: poza Europą Zachodnią i Ameryką Północną Ameryka Łacińska ma największy średni poziom demokracji

Jesienią 2022 roku w Kazachstanie odbędą się przedterminowe wybory prezydenckie

Kadencja prezydencka zostanie przedłużona z pięciu do siedmiu lat. Ogłosił to obecny prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew. Zamierza zgłosić swoją kandydaturę.

Głowa państwa w przemówieniu do parlamentu powiedział:

Dla mnie interesy państwa są ponad wszystko, dlatego jestem gotów skrócić swoją kadencję i udać się na przedterminowe wybory prezydenckie. 

Tokajew zaproponował także wydłużenie kadencji prezydenckiej z pięciu do siedmiu lat i zakaz reelekcji (zakazuje tego nowa konstytucja Kazachstanu, przyjęta w czerwcu 2022 r.). Również według Tokajew, w 2023 r. odbędą się przedterminowe wybory  do niższej izby parlamentu Kazachstanu. Następnie rząd kraju ustąpi i zostanie utworzony nowy.

Ponadto w swoim wystąpieniu prezydent ogłosił amnestię dla uczestników styczniowych protestów. Nie dotyczy to jednak tych, którzy są oskarżani o zdradę stanu i próby zamachu stanu.

Kasym-Żomart Tokajew obiecał też podnieść płacę minimalną o 17% i przelać połowę środków z Narodowego Funduszu Kazachstanu na osobiste konta dzieci – później mogą je przeznaczyć na edukację lub zakup domu. Obecnie wielkość Funduszu wynosi około 53 miliardów dolarów.

Źródło: Radio Svoboda

Czytaj także:

Raport z Kijowa: rozpoczęcie roku szkolnego w Ukrainie

W biurze prezydenta Zełenskiego bardzo zazdroszczą generałowi Załużnemu – mówi Wołodymyr Cybulko

Ukraiński pisarz i poeta opisuje spór pomiędzy dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy a środowiskiem Wołodymyra Zełenskiego. Poplecznicy tego drugiego widzą w generale rywala w walce o fotel prezydencki.

Wołodymyr Cybulko przybliża postać Walerija Załużnego, dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy. Jego popularność za naszą wschodnią granicą ciągle rośnie. Ludzie cenią w nim fakt, że nie bierze udziału w grach politycznych. Rosnąca sława wojskowego nie podoba się jednak środowisku Wołodymyra Zełenskiego.

Podczas gdy Załużny walczy z wrogiem, politycy wojują z nim za jego plecami. Nie od dziś wiadomo, że zazdroszczą mu popularności.

Część ekspertów uważa bowiem, że generał, który zdobędzie sympatię społeczną, wygra następne wybory prezydenckie. Biuro polityczne Zełenskiego chciałoby osadzić go na fotelu prezydenckim na kolejną kadencję. Zaczynają więc stosować różnego rodzaju brudne zagrywki przeciw nielubianemu generałowi.

Dwa miesiące temu ukraiński parlament przyjął ustawę zakazującą mężczyznom w wieku poborowym opuszczania miejsca zamieszkania bez pisemnej zgody Wojskowej Komendy Uzupełnień i Wsparcia Socjalnego. Posłowie Sługi Narodu głosowali za tą ustawą. Kiedy jednak Walerij Załużny zaczął wcielać ją w życie, parlamentarzyści zaatakowali go, twierdząc, że robi z Ukraińców niewolników.

Współpracownicy obecnego prezydenta mocno utrudniają więc dowódcy armii pracę. Zdaniem Wołodymra Cybulko, ten fakt nie powinien mocno dziwić. W jego opinii partia Sługa Narodu jest pełna zdrajców i kłamców.

Jak na konflikt polityczny na Ukrainie patrzą państwa Zachodu? Czy wpłynie to na sposób ich działania wobec Ukrainy? Dowiesz się słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: nawet Putin powiedział, że oni się nie spieszą

 

Kolumbia: czas na zmiany? / Colombia: ya es tiempo para los cambios?

Prensa Poder Ciudadano; flickr.com; CC BY 2.0

Już za dwa tygodnie Kolumbijczycy będą wybierać nowego prezydenta. Czy te wybory mogą przynieść zmianę w dotychczasowej polityce państwa? O tym i o kandydatach na urząd w dziejszej República Latina!

Kolumbia wybiera nowego prezydenta. Już za dwa tygodnie Kolumbijczycy pójdą do urn wyborczych, aby dokonać wyboru nowej głowy państwa.

Tym razem jednak wybór nowego prezydenta może mieć olbrzymi wpływ na przyszłość kraju. Zarazem moze on oznaczać zmianę w dotychczas prowadzonej polityce, zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej. Pierwszy raz bowiem w historii kraju władzę może objąć lewicowy polityk, na dodatek były partyzant.

Co to jednak może oznaczać dla Kolumbii, kraju od kilku dekad toczonego przez wojnę domową i jej mieszkanców, na każdym kroku narażonych na przemoc? W ubiegłym roku Kolumbijczycy wyszli na ulice demonstrując swoje niezadowolenie podczas tzw. „paro nacional”. W tym roku będą oni mieli okazję coś zmienić w dotychczasowej polityce. Czy jednak rzeczywiście?

W przedwyborczych sondażach zdecydowanie prowadzi lewicowy kandydat Gustavo Petro, reprezentujący koalicję Pacto Histórico., na którego w ostatnich sondażach chciałoby oddać głos ok. 40% Kolumbijczyków. Po piętach depcze mu z kolei kandydat konserwatystów Federico Gutiérrez z koalicji Equipo por Colombia. Na niego z kolei chciałoby głosować 21% obywateli Kolumbii. Co ciekawe jednak, aż 13% Kolumbijczyków nie wie jeszcze, na kogo chciałoby zagłosować. Nadchodzące wybory oznaczają również klęskę polityczną Uribistów, rządzących krajem od dwóch dekad. Ich kandydat bowiem nie zdobył wystarczającej ilości głosów w prewyborach.

Czy były partyzant, były burmistrz Bogoty i sentator, Gustavo Petro rzeczywiście obejmie władzę? A może rządząca krajem prawica w ostatniej chwili wyjmie jakiegoś asa z rękawa? A jeśli Petro wygra wybory, to jak zmieni się polityka rządu? Będzie bardziej przyjazna obywatelom i zakończy trwającą od dekad przemoc? Czy zwalczy produkcję i handel narkotykami? Jakie szanse istnieją na zakończenie wojny domowej? I jak będzie wyglądać polityka zagraniczna? Kolumbia uchodzi za tradycyjnego plitycznego i wojskowego sojusznika USA w Ameryce Łacińskiej. Czy może to się zmienić? A może (jak wskazywałyby na to ostatnie wypowiedzi Petro) dojdzie do rozprężenia w stosunkach politycznych z Wenezuelą? Czy jednak oznaczałoby to uznanie przez Kolumbię reżimu Nicolása Maduro za prawowitego „władcę” Wenezueli? Wreszcie czy Gustavo Petro jest chavistą?

Na te inne pytania dotyczące teraźniejszości i przyszłości Kolumbii spróbujemy sobie odpowiedzieć w dzisiejszym wydaniu República Latina. Naszym rozmówcą będzie pochodzący z Kolumbii Hermes Llain, który przedstawi nam również sylwetki kandydatów na prezydencki urząd.

Zapraszamy już dziś na godz. 22H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

Y el resumen en castellano:

Dentro de dos semanas, los Colombianos van a elegir un nuevo jefe de Estado.

Esta vez, sin embargo, la elección de un nuevo presidente puede tener un gran impacto en el futuro del país. Al mismo tiempo, puede significar un cambio en la política, tanto interna como relaciones exteriores. Por primera vez en la historia del país, un político de izquierdas y veterano guerrillero, podría tomar el poder.

Pero, ¿qué puede significar esto para Colombia, un país que lleva varias décadas asolado por la guerra civil, y para su población, expuesta a la violencia en todo momento? El año pasado, los Colombianos salieron a las calles a manifestar su descontento durante el  „paro nacional”. Este año, tendrán la oportunidad de cambiar algo en las política del país. Pero, ¿lo harán realmente?

El candidato de izquierdas Gustavo Petro, representante de la coalición Pacto Histórico, es el claro favorito en los sondeos preelectorales. Cerca del 40% de los Colombianos planean votar por él. Le sigue de cerca el candidato conservador Federico Gutiérrez, de la coalición Equipo por Colombia. Para él, el 21% de los Colombianos querría votar. Sin embargo, resulta interesante que hasta un 13% de los Colombianos no sabe todavía a quién le gustaría votar. Las próximas elecciones también supondrán una derrota política para los uribistas, que han gobernado el país durante dos últimas décadas. Su candidato no obtuvo suficientes votos en las preelecciones.

¿Se hará realmente con el poder el ex guerrillero, ex alcalde de Bogotá y senador, Gustavo Petro? ¿O la derecha gobernante del país va a preparar una sorpresa para el último momento? Y si Petro gana las elecciones, ¿cómo cambiará la política del gobierno? ¿Será más amigable con los ciudadanos y acabará con la violencia de décadas? ¿Combatirá la producción y el tráfico de drogas? ¿Qué posibilidades hay de acabar con la guerra civil? ¿Y cómo será la política exterior? Colombia está considerada como un tradicional aliado político y militar de Estados Unidos en América Latina. ¿Podría cambiar esto? ¿O (como indican las recientes declaraciones de Petro) habrá una ruptura en las relaciones políticas con Venezuela? Pero, ¿significaría esto que Colombia reconocería al régimen de Nicolás Maduro como „gobernante” legítimo de Venezuela? Finalmente, ¿es Gustavo Petro un chavista?

A estas otras preguntas sobre el presente y el futuro de Colombia intentaremos responder esta noche en República Latina. Nuestro invitado será el Colombiano Hermes Llain, que también nos describirá los candidatos a la presidencia.

¡Les invitamos a escucharnos hoy a las 10PM UTC+2! Vamos a hablar polaco y en español.

Bault: Lewica wydaje się bardziej zjednoczona niż prawica. Trwają rozmowy nad stworzeniem bloku wyborczego lewicy

Featured Video Play Icon

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” o wyniku wyborów prezydenckich we Francji i sytuacji na francuskiej scenie politycznej przed wyborami parlamentarnymi.

Olivier Bault stwierdza, że zarówno po stronie Emmanuela Macrona, jak i Marine Le Pen byli wyborcy głosujący po to, żeby drugi kandydat nie wygrał. Zauważa, że przed I turą Marine Le Pen była przedstawiana jako osoba bardziej umiarkowana jako Eric Zemmour. Po 11 kwietnia wróciła narracja o Le Pen jako o zagrożeniu dla demokracji.

Emmanuel Macron wygrywa wybory prezydenckie we Francji

Dziennikarz tygodnika Do Rzeczy zauważa, że liderka Zjednoczenia Narodowego miała dobre wyniki w zamorskich departamentach Francji. Omawia sytuację na francuskiej scenie politycznej przed wyborami do Zgromadzenia Narodowego.

Zbigniew Stefanik o przyszłych wyborach prezydenckich we Francji: program Macrona można uznać za niekompletny

Zbigniew Stefanik, komentator polityczny i europeista, o sytuacji politycznej we Francji przed wyborami prezydenckimi.

Zbigniew Stefanik komentuje przyszłe wybory prezydenckie we Francji.

Korespondent uważa, że Marie Le Pen, główna konkurentka urzędującego prezydenta, polepsza swoja sytuację sondażową ze względu na to, że  Emanuel Macron de facto nie prowadził swojej kampanii wyborczej.

Program prezydenta jest wyraźną kontynuacją jego dotychczasowej polityki, jednak jego zapowiedzi pozostają mało precyzyjne, a więc można uznać ten program za niekompletny.

Czytaj także:

Jarosław Guzy: Polska jest niezwykle konkurencyjna na rynku. Presja UE ma sprawić, żeby za bardzo nie urosła

Według sondaży, 62 %  obywateli deklaruje, że będzie brało udział w pierwszej turze wyborów.

Liderami wyborów są Emanuel Macron, Marie Le Pen, Jean-Luc Mélenchon i  Éric Zemmour.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

K.P.

Kandydat bez kandydatury, czy kandydatura bez kandydata? Co zamierza Emmanuel Macron?

Emmanuel Macron | Fot. CC A-S 4.0, Wikipedia

Dzisiaj francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, ze jeden komitet wyborczy zebrał już 500 wymaganych podpisów samorządowców pod kandydaturą w wyborach prezydenckich.

Chodzi o komitet wyborczy partii rządzącej La république en marche i kandydaturę Emmanuela Macrona, pod którą znalazło się  529 podpisów samorządowców.

Obecnie zatem Emmanuel Macron jako jedyny nad Sekwaną spełnił wszystkie wymogi formalne, aby wziąć udział, jako kandydat w wyborach prezydenckich. Jednocześnie urzędujący prezydent nie złożył deklaracji o zamiarze ubiegania się o drugą kadencję.

Wygląda na to, że Emmanuel Macron będzie czekał tak długo, jak będzie to możliwe, aby ogłosić swoją kandydaturę, ponieważ czeka on na odpowiednie tło, czy odpowiednie sprzyjające mu okoliczności polityczne takie, jak zakończenie kryzysu na granicy rosyjsko-ukraińskiej, czy duży spadek nowych zakażeń COVID-19 we Francji.

 Czytaj także:

Stefanik: według sondaży lepszym kandydatem od Macrona byłby Eduard Phillipe. Wynik wyborów jest niewiadomą

Według najnowszego sondażu pracowni Elabe na zlecenie Le Figaro i telewizji BFMtélé w drugiej turze Emmanuel Macron wygrywa zarówno z kandydatką centroprawicowej partii Republikanie Valérie Pécresse z wynikiem 55 procent i z kandydatką Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen z wynikiem 56 procent.

W prognozowaniu wyniku wyborczego należy być jednak ostrożnym, albowiem, o ile wszystko wskazuje na to, że Emmanuel Macron będzie ubiegał się o reelekcję, to kampania wyborcza jeszcze się nie rozpędziła ze względu na restrykcje antypandemiczne i sytuację pandemiczną nad Sekwaną, która nadal pozostaje trudna.  O ile faktycznie Emmanuel Macron prowadzi we wszystkich sondażach od ponad 6 miesięcy, to jego poparcie w żadnym sondażu nie przekroczyło 30 procent, co powoduje, iż jego kontrkandydatki mogą jeszcze go dogonić.

Zbigniew Stefanik

Oprac. A.N.

Włochy. Piotr Kowalczuk: optymiści mówią, że jutro uda się wybrać prezydenta, ale wątpię

Korespondent Polskiego Radia w Rzymie mówi o nadchodzących wyborach prezydenckich we Włoszech.

Piotr Kowalczuk mówi o wyborach prezydenckich we Włoszech, nakreślając bieżący obraz tamtejszej sytuacji politycznej.

Jak zwykle centroprawica kłóci się z centrolewicą bo nie posiadają większości elektorów. Żadne z największych ugrupowań nie ma większości głosów.

Prezydent może zostać wybrany już w dniu jutrzejszym, jednakże nasz korespondent wątpi w taki rozwój wypadków. Szansę na tą posadę ma Mario Dragh02i, lecz wówczas – gdy zwolni się kluczowa dla włoskiej polityki posada premiera – pojawią się kolejne pytania odnośnie władzy.

Optymiści mówią, że jutro uda się wybrać prezydenta, ale wątpię.

Wówczas powstaje pytanie – kto będzie rządził Włochami? Może to oznaczać przyspieszone wybory.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Zrozumieć Nikaraguę / Entender Nicaragua

W dzisiejszej RL spróbujemy zrozumieć Nikaraguę i jej mieszkańców, a zarazem sobie odpowiedzieć na pytanie, jak to się stało, że kraj walczący o demokrację w rewolucji na powrót stał się dyktaturą

W ubiegłą niedzielę w Nikaragui w pseudo-wyborach prezydenckich na kolejną kadencję został wybrany obecny przywódca kraju, Daniel Ortega.

Niespodzianki nie było, bo i nie mogło być. Wszyscy najważniejsi kontrkandydaci w wyborach znajdują się bowiem w areszcie lub na emigracji. Daniel Ortega i jego małżonka (a zarazem wiceprezydent kraju) Rosario Murillo chcą rządzić Nikaraguą aż do śmierci, a może i dłużej. Można by wręcz powiedzieć, że do Nikaragui wróciło stare. Po czterech dekadach od wybuchu Rewolucji Sandinistowskiej kraj znowu znajduje się pod dyktatorskimi rządami jednej rodziny. Jedyna rożnica jest taka, że zamiast rodziny Somoza i sprzyjających im Stanów Zjednoczonych krajem rządzi rodzina Ortega, której sprzyjają Rosja i Chiny. Poza tym wszystko pzostaje po staremu.

Można by więc zapytać o to, po co w ogóle wybuchła Rewolucja Sandinistowska? I jak to się stało, że jeden jej przywódców, pomimo zostania wybranym w demokratycznych wyborach na prezydenta kraju, tak zasmakował władzy, że stał się krwawym dyktatorem?

W dzisiejszej audycji spróbujemy zrozumieć, jakim krajem jest Nikaragua? Co zmieniło się w kraju po Rewolucji Sandinistowskiej? Co zmieniło się w czasie prawie dwóch dekad rządów demokratycznych? I jak zmienia się kraj w trakcie coraz mniej demokratycnych rządów Daniela Ortegi?

Co Nikaraguańczycy sądzą o swoim przywódcy? Czy rzeczywiście jest on dla nich przywódcą kraju? Co Nikaraguańczycy sądzą o rządach partii FSLN? Skąd wzięli się sandinistowscy dysydenci? Dlaczego doszło do wybuchu protestów w kwietniu 2018 roku? Co Nikaraguańczycy sądzą o Stanach Zjednoczonych? Czy nadal uważają oni Amerykanów za okupantów? I dlaczego Daniel Ortega uważa całą opozycję za zdrajców narodu?

Wreszcie czy mozliwy jest powrót Nikaragui na demokratyczną ścieżkę?

Na te inne pytania związane z Nikaraguą porozmawiamy dzisiaj o godz. 22H00 z naszym gościem – pochodzącą z Nikaragui Vanessą Rizo. Tym razem będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

Resumen en castellano:

En últimas las elecciones presidenciales de Nicaragua no hubo ninguna sorpresa: fueron ganadas por el „caudillo” del país: Daniel Ortega. Todos los potenciales candidatos de oposición están en la carcel o emigración. Daniel Ortega y su esposa Rosario Murillo planean gobernar el país al menos hasta su muerte. Y diciendo la verdad, Nicaragua volvió a lo tiempos de dictadura. La única diferencia está en el apellido de la familia gobernante y sus aliados internacionales.

Hoy en la emisin vamos a probar entender qué tipo de país es Nicaragua. Qué la Revolución Sandinista ha cambiado? Qué se ha cambiado durante las casi dos décadas de los gobiernos democráticos? Y cómo el país se está cambiando durante los gobiernos de Daniel Ortega?

Qué piensan los Nicaragüenses del presidente del país? Si de verdad lo tratan cómo el jefe de la patria? Qué piensan los Nicas del gobierno del partido FSLN? Por qué hay disidentes sandinistas? Por qué habían los protestas en abril 2018? Qué piensan los Nicas de los EU? Tratan los Estadounidenses cómo los ocupantes e imperialistas? Y por qué Daniel Ortega llama la oposición cómo los traidres de la patria?

Y finalmente, si es posible qué Nicaragua vuelve a la democracia?

A estas y otras preguntas vamos a probar contestar con nuestra invitada, Vanessa Rizo de Nicaragua. Les invitamos para escucharnos hoy a las 10PM UTC+1! Vams a hablar polaco y castellano!