Kolumbia: czas na zmiany? / Colombia: ya es tiempo para los cambios?

Prensa Poder Ciudadano; flickr.com; CC BY 2.0

Już za dwa tygodnie Kolumbijczycy będą wybierać nowego prezydenta. Czy te wybory mogą przynieść zmianę w dotychczasowej polityce państwa? O tym i o kandydatach na urząd w dziejszej República Latina!

Kolumbia wybiera nowego prezydenta. Już za dwa tygodnie Kolumbijczycy pójdą do urn wyborczych, aby dokonać wyboru nowej głowy państwa.

Tym razem jednak wybór nowego prezydenta może mieć olbrzymi wpływ na przyszłość kraju. Zarazem moze on oznaczać zmianę w dotychczas prowadzonej polityce, zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej. Pierwszy raz bowiem w historii kraju władzę może objąć lewicowy polityk, na dodatek były partyzant.

Co to jednak może oznaczać dla Kolumbii, kraju od kilku dekad toczonego przez wojnę domową i jej mieszkanców, na każdym kroku narażonych na przemoc? W ubiegłym roku Kolumbijczycy wyszli na ulice demonstrując swoje niezadowolenie podczas tzw. „paro nacional”. W tym roku będą oni mieli okazję coś zmienić w dotychczasowej polityce. Czy jednak rzeczywiście?

W przedwyborczych sondażach zdecydowanie prowadzi lewicowy kandydat Gustavo Petro, reprezentujący koalicję Pacto Histórico., na którego w ostatnich sondażach chciałoby oddać głos ok. 40% Kolumbijczyków. Po piętach depcze mu z kolei kandydat konserwatystów Federico Gutiérrez z koalicji Equipo por Colombia. Na niego z kolei chciałoby głosować 21% obywateli Kolumbii. Co ciekawe jednak, aż 13% Kolumbijczyków nie wie jeszcze, na kogo chciałoby zagłosować. Nadchodzące wybory oznaczają również klęskę polityczną Uribistów, rządzących krajem od dwóch dekad. Ich kandydat bowiem nie zdobył wystarczającej ilości głosów w prewyborach.

Czy były partyzant, były burmistrz Bogoty i sentator, Gustavo Petro rzeczywiście obejmie władzę? A może rządząca krajem prawica w ostatniej chwili wyjmie jakiegoś asa z rękawa? A jeśli Petro wygra wybory, to jak zmieni się polityka rządu? Będzie bardziej przyjazna obywatelom i zakończy trwającą od dekad przemoc? Czy zwalczy produkcję i handel narkotykami? Jakie szanse istnieją na zakończenie wojny domowej? I jak będzie wyglądać polityka zagraniczna? Kolumbia uchodzi za tradycyjnego plitycznego i wojskowego sojusznika USA w Ameryce Łacińskiej. Czy może to się zmienić? A może (jak wskazywałyby na to ostatnie wypowiedzi Petro) dojdzie do rozprężenia w stosunkach politycznych z Wenezuelą? Czy jednak oznaczałoby to uznanie przez Kolumbię reżimu Nicolása Maduro za prawowitego „władcę” Wenezueli? Wreszcie czy Gustavo Petro jest chavistą?

Na te inne pytania dotyczące teraźniejszości i przyszłości Kolumbii spróbujemy sobie odpowiedzieć w dzisiejszym wydaniu República Latina. Naszym rozmówcą będzie pochodzący z Kolumbii Hermes Llain, który przedstawi nam również sylwetki kandydatów na prezydencki urząd.

Zapraszamy już dziś na godz. 22H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

Y el resumen en castellano:

Dentro de dos semanas, los Colombianos van a elegir un nuevo jefe de Estado.

Esta vez, sin embargo, la elección de un nuevo presidente puede tener un gran impacto en el futuro del país. Al mismo tiempo, puede significar un cambio en la política, tanto interna como relaciones exteriores. Por primera vez en la historia del país, un político de izquierdas y veterano guerrillero, podría tomar el poder.

Pero, ¿qué puede significar esto para Colombia, un país que lleva varias décadas asolado por la guerra civil, y para su población, expuesta a la violencia en todo momento? El año pasado, los Colombianos salieron a las calles a manifestar su descontento durante el  „paro nacional”. Este año, tendrán la oportunidad de cambiar algo en las política del país. Pero, ¿lo harán realmente?

El candidato de izquierdas Gustavo Petro, representante de la coalición Pacto Histórico, es el claro favorito en los sondeos preelectorales. Cerca del 40% de los Colombianos planean votar por él. Le sigue de cerca el candidato conservador Federico Gutiérrez, de la coalición Equipo por Colombia. Para él, el 21% de los Colombianos querría votar. Sin embargo, resulta interesante que hasta un 13% de los Colombianos no sabe todavía a quién le gustaría votar. Las próximas elecciones también supondrán una derrota política para los uribistas, que han gobernado el país durante dos últimas décadas. Su candidato no obtuvo suficientes votos en las preelecciones.

¿Se hará realmente con el poder el ex guerrillero, ex alcalde de Bogotá y senador, Gustavo Petro? ¿O la derecha gobernante del país va a preparar una sorpresa para el último momento? Y si Petro gana las elecciones, ¿cómo cambiará la política del gobierno? ¿Será más amigable con los ciudadanos y acabará con la violencia de décadas? ¿Combatirá la producción y el tráfico de drogas? ¿Qué posibilidades hay de acabar con la guerra civil? ¿Y cómo será la política exterior? Colombia está considerada como un tradicional aliado político y militar de Estados Unidos en América Latina. ¿Podría cambiar esto? ¿O (como indican las recientes declaraciones de Petro) habrá una ruptura en las relaciones políticas con Venezuela? Pero, ¿significaría esto que Colombia reconocería al régimen de Nicolás Maduro como „gobernante” legítimo de Venezuela? Finalmente, ¿es Gustavo Petro un chavista?

A estas otras preguntas sobre el presente y el futuro de Colombia intentaremos responder esta noche en República Latina. Nuestro invitado será el Colombiano Hermes Llain, que también nos describirá los candidatos a la presidencia.

¡Les invitamos a escucharnos hoy a las 10PM UTC+2! Vamos a hablar polaco y en español.

Bault: Lewica wydaje się bardziej zjednoczona niż prawica. Trwają rozmowy nad stworzeniem bloku wyborczego lewicy

Featured Video Play Icon

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” o wyniku wyborów prezydenckich we Francji i sytuacji na francuskiej scenie politycznej przed wyborami parlamentarnymi.

Olivier Bault stwierdza, że zarówno po stronie Emmanuela Macrona, jak i Marine Le Pen byli wyborcy głosujący po to, żeby drugi kandydat nie wygrał. Zauważa, że przed I turą Marine Le Pen była przedstawiana jako osoba bardziej umiarkowana jako Eric Zemmour. Po 11 kwietnia wróciła narracja o Le Pen jako o zagrożeniu dla demokracji.

Emmanuel Macron wygrywa wybory prezydenckie we Francji

Dziennikarz tygodnika Do Rzeczy zauważa, że liderka Zjednoczenia Narodowego miała dobre wyniki w zamorskich departamentach Francji. Omawia sytuację na francuskiej scenie politycznej przed wyborami do Zgromadzenia Narodowego.

Zbigniew Stefanik o przyszłych wyborach prezydenckich we Francji: program Macrona można uznać za niekompletny

Zbigniew Stefanik, komentator polityczny i europeista, o sytuacji politycznej we Francji przed wyborami prezydenckimi.

Zbigniew Stefanik komentuje przyszłe wybory prezydenckie we Francji.

Korespondent uważa, że Marie Le Pen, główna konkurentka urzędującego prezydenta, polepsza swoja sytuację sondażową ze względu na to, że  Emanuel Macron de facto nie prowadził swojej kampanii wyborczej.

Program prezydenta jest wyraźną kontynuacją jego dotychczasowej polityki, jednak jego zapowiedzi pozostają mało precyzyjne, a więc można uznać ten program za niekompletny.

Czytaj także:

Jarosław Guzy: Polska jest niezwykle konkurencyjna na rynku. Presja UE ma sprawić, żeby za bardzo nie urosła

Według sondaży, 62 %  obywateli deklaruje, że będzie brało udział w pierwszej turze wyborów.

Liderami wyborów są Emanuel Macron, Marie Le Pen, Jean-Luc Mélenchon i  Éric Zemmour.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

K.P.

Kandydat bez kandydatury, czy kandydatura bez kandydata? Co zamierza Emmanuel Macron?

Emmanuel Macron | Fot. CC A-S 4.0, Wikipedia

Dzisiaj francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, ze jeden komitet wyborczy zebrał już 500 wymaganych podpisów samorządowców pod kandydaturą w wyborach prezydenckich.

Chodzi o komitet wyborczy partii rządzącej La république en marche i kandydaturę Emmanuela Macrona, pod którą znalazło się  529 podpisów samorządowców.

Obecnie zatem Emmanuel Macron jako jedyny nad Sekwaną spełnił wszystkie wymogi formalne, aby wziąć udział, jako kandydat w wyborach prezydenckich. Jednocześnie urzędujący prezydent nie złożył deklaracji o zamiarze ubiegania się o drugą kadencję.

Wygląda na to, że Emmanuel Macron będzie czekał tak długo, jak będzie to możliwe, aby ogłosić swoją kandydaturę, ponieważ czeka on na odpowiednie tło, czy odpowiednie sprzyjające mu okoliczności polityczne takie, jak zakończenie kryzysu na granicy rosyjsko-ukraińskiej, czy duży spadek nowych zakażeń COVID-19 we Francji.

 Czytaj także:

Stefanik: według sondaży lepszym kandydatem od Macrona byłby Eduard Phillipe. Wynik wyborów jest niewiadomą

Według najnowszego sondażu pracowni Elabe na zlecenie Le Figaro i telewizji BFMtélé w drugiej turze Emmanuel Macron wygrywa zarówno z kandydatką centroprawicowej partii Republikanie Valérie Pécresse z wynikiem 55 procent i z kandydatką Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen z wynikiem 56 procent.

W prognozowaniu wyniku wyborczego należy być jednak ostrożnym, albowiem, o ile wszystko wskazuje na to, że Emmanuel Macron będzie ubiegał się o reelekcję, to kampania wyborcza jeszcze się nie rozpędziła ze względu na restrykcje antypandemiczne i sytuację pandemiczną nad Sekwaną, która nadal pozostaje trudna.  O ile faktycznie Emmanuel Macron prowadzi we wszystkich sondażach od ponad 6 miesięcy, to jego poparcie w żadnym sondażu nie przekroczyło 30 procent, co powoduje, iż jego kontrkandydatki mogą jeszcze go dogonić.

Zbigniew Stefanik

Oprac. A.N.

Włochy. Piotr Kowalczuk: optymiści mówią, że jutro uda się wybrać prezydenta, ale wątpię

Korespondent Polskiego Radia w Rzymie mówi o nadchodzących wyborach prezydenckich we Włoszech.

Piotr Kowalczuk mówi o wyborach prezydenckich we Włoszech, nakreślając bieżący obraz tamtejszej sytuacji politycznej.

Jak zwykle centroprawica kłóci się z centrolewicą bo nie posiadają większości elektorów. Żadne z największych ugrupowań nie ma większości głosów.

Prezydent może zostać wybrany już w dniu jutrzejszym, jednakże nasz korespondent wątpi w taki rozwój wypadków. Szansę na tą posadę ma Mario Dragh02i, lecz wówczas – gdy zwolni się kluczowa dla włoskiej polityki posada premiera – pojawią się kolejne pytania odnośnie władzy.

Optymiści mówią, że jutro uda się wybrać prezydenta, ale wątpię.

Wówczas powstaje pytanie – kto będzie rządził Włochami? Może to oznaczać przyspieszone wybory.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Zrozumieć Nikaraguę / Entender Nicaragua

W dzisiejszej RL spróbujemy zrozumieć Nikaraguę i jej mieszkańców, a zarazem sobie odpowiedzieć na pytanie, jak to się stało, że kraj walczący o demokrację w rewolucji na powrót stał się dyktaturą

W ubiegłą niedzielę w Nikaragui w pseudo-wyborach prezydenckich na kolejną kadencję został wybrany obecny przywódca kraju, Daniel Ortega.

Niespodzianki nie było, bo i nie mogło być. Wszyscy najważniejsi kontrkandydaci w wyborach znajdują się bowiem w areszcie lub na emigracji. Daniel Ortega i jego małżonka (a zarazem wiceprezydent kraju) Rosario Murillo chcą rządzić Nikaraguą aż do śmierci, a może i dłużej. Można by wręcz powiedzieć, że do Nikaragui wróciło stare. Po czterech dekadach od wybuchu Rewolucji Sandinistowskiej kraj znowu znajduje się pod dyktatorskimi rządami jednej rodziny. Jedyna rożnica jest taka, że zamiast rodziny Somoza i sprzyjających im Stanów Zjednoczonych krajem rządzi rodzina Ortega, której sprzyjają Rosja i Chiny. Poza tym wszystko pzostaje po staremu.

Można by więc zapytać o to, po co w ogóle wybuchła Rewolucja Sandinistowska? I jak to się stało, że jeden jej przywódców, pomimo zostania wybranym w demokratycznych wyborach na prezydenta kraju, tak zasmakował władzy, że stał się krwawym dyktatorem?

W dzisiejszej audycji spróbujemy zrozumieć, jakim krajem jest Nikaragua? Co zmieniło się w kraju po Rewolucji Sandinistowskiej? Co zmieniło się w czasie prawie dwóch dekad rządów demokratycznych? I jak zmienia się kraj w trakcie coraz mniej demokratycnych rządów Daniela Ortegi?

Co Nikaraguańczycy sądzą o swoim przywódcy? Czy rzeczywiście jest on dla nich przywódcą kraju? Co Nikaraguańczycy sądzą o rządach partii FSLN? Skąd wzięli się sandinistowscy dysydenci? Dlaczego doszło do wybuchu protestów w kwietniu 2018 roku? Co Nikaraguańczycy sądzą o Stanach Zjednoczonych? Czy nadal uważają oni Amerykanów za okupantów? I dlaczego Daniel Ortega uważa całą opozycję za zdrajców narodu?

Wreszcie czy mozliwy jest powrót Nikaragui na demokratyczną ścieżkę?

Na te inne pytania związane z Nikaraguą porozmawiamy dzisiaj o godz. 22H00 z naszym gościem – pochodzącą z Nikaragui Vanessą Rizo. Tym razem będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

Resumen en castellano:

En últimas las elecciones presidenciales de Nicaragua no hubo ninguna sorpresa: fueron ganadas por el „caudillo” del país: Daniel Ortega. Todos los potenciales candidatos de oposición están en la carcel o emigración. Daniel Ortega y su esposa Rosario Murillo planean gobernar el país al menos hasta su muerte. Y diciendo la verdad, Nicaragua volvió a lo tiempos de dictadura. La única diferencia está en el apellido de la familia gobernante y sus aliados internacionales.

Hoy en la emisin vamos a probar entender qué tipo de país es Nicaragua. Qué la Revolución Sandinista ha cambiado? Qué se ha cambiado durante las casi dos décadas de los gobiernos democráticos? Y cómo el país se está cambiando durante los gobiernos de Daniel Ortega?

Qué piensan los Nicaragüenses del presidente del país? Si de verdad lo tratan cómo el jefe de la patria? Qué piensan los Nicas del gobierno del partido FSLN? Por qué hay disidentes sandinistas? Por qué habían los protestas en abril 2018? Qué piensan los Nicas de los EU? Tratan los Estadounidenses cómo los ocupantes e imperialistas? Y por qué Daniel Ortega llama la oposición cómo los traidres de la patria?

Y finalmente, si es posible qué Nicaragua vuelve a la democracia?

A estas y otras preguntas vamos a probar contestar con nuestra invitada, Vanessa Rizo de Nicaragua. Les invitamos para escucharnos hoy a las 10PM UTC+1! Vams a hablar polaco y castellano!

Dąbrowski: Wielu Wenezuelczyków nie stać na to, aby leczyć siebie i bliskich

Gospodarz audycji „Republica Latina” o sytuacji epidemicznej w Brazylii i Wenezueli oraz o wyborach prezydenckich w Ekwadorze.

[related id=139824 side=right] Zbigniew Dąbrowski przybliża sytuację epidemiczną w Wenezueli, która jest „bardzo nieciekawa”. Pracownicy służby zdrowia krytykują pominięcie medyków w systemie rozdziału szczepionek. Te ostatnie otrzymali funkcjonariusze sektorów siłowych i dygnitarze reżimu Nicolasa Maduro. Na dodatek do kraju sprowadzono jedynie pół miliona szczepionek.

Wielu Wenezuelczyków nie stać na to, aby leczyć siebie i swoich bliskich.

W szpitalach publicznych nie ma miejsc, a prywatne kliniki są dla wielu za drogie. Kraj jest w złym stanie. Ludzie zbierają pieniądze na leczenia na platformach crowfundingowych.

Tymczasem w Ekwadorze trwa kampania wyborcza przez II turą wyborów prezydenckich. Głosowanie odbędzie się 11 kwietnia.

Jak pokazują ostatnie sondaże wyborcze obydwaj kandydaci idą niemal łeb w łeb.

W pierwszej turze wyborów najwięcej głosów otrzymał Andrés Arauz, namaszczony przez byłego prezydenta  Rafaela Correę na następcę. Lewicowy populista zdobył 33 proc., czyli o 13 punktów procentowych więcej od swego konserwatywnego kontrkandydata  Guillermo Lasso.

Dziennikarz podkreśla, że od tego, kto zwycięży zależy kierunek, w jakim kraj ten pójdzie. Dodaje, że gdyby wygrał przedstawiciel prawicy to musiałby dogadać się on ze zdominowanym przez zwolenników Rafaela Correi parlamentem.

ZwycięstwoAndrésa Arauza oznaczać będzie powrót do lewicowo populistycznej polityki jego poprzednika i mentora. Zaś zwycięstwo  Guillermo Lasso kontynuację reform wolnorynkowych prowadzonych pod komando Międzynarodowego Funduszu Walutowego przez obecnego prezydenta kraju Lenina Moreno.

Podczas gdy w Wenezueli medycy krytykują pominięcie ich w szczepieniach to w brazylijskim Belo Horizonte strajkują miejscowe prostytutki.

Tysiące brazylijskich prostytutek jest dotkniętych zamknięciem hoteli.

Przedstawicielki „najstarszego zawodu świata” podkreślają, że powinny się znaleźć w priorytetowej grupie szczepień, gdyż ich sposób zarabiania na życie wiąże się z kontaktem z wieloma różnymi ludźmi. Rządowe priorytety nie uwzględniają jednak prostytutek, zaś sam proces szczepień się wydłuża. Kraj ciężko odczuwa II falę koronawirusa.

W Brazylii z powodu koronawirusa zmarło 332 tysiące osób. W liczbach bezwzględnych jest to drugi kraj na świecie, który przewyższają tylko Stany Zjednoczone Ameryki Płn.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wenezuela sprzedaje swe spółki. Zbigniew Dąbrowski: Okazuje się, że nacjonalizacja nie przyniosła pozytywnych skutków

Zbigniew Dąbrowski o tym, jak Nicolas Maduro radzi sobie z brakiem pieniędzy w budżecie oraz o spornym wyniku wyborów w Ekwadorze, a także o nowym prezydencie Boliwii i kubańskiej szczepionce.

Jak informuje Zbigniew Dąbrowski, w Wenezueli chaviści upaństwawiali wszystko co mogli, najczęściej bez odszkodowań. Obecnie Nicolas Maduro doszedł do wniosku, że nie jest to dobre wyjście.

Okazuje się, że spółki nacjonalizowane przez dekady wcale nie przynoszą takich pozytywnych skutków, a wręcz przeciwnie.

Dąbrowski zauważa, że przemysł wydobywczy został przejęty przez państwo na długo prze Hugo Chavezem. Przykładem spółki, która nie zyskała na obsadzeniu jej ludźmi związanymi z rządem jest Petróleos de Venezuela, S.A.

Ta kura znosząca złote jaja została zarżnięta i de facto teraz do PDVSA trzeba dokładać.

Rząd nie ma pieniędzy, więc postanowił zacząć sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa. Szansę na ich przejęcie mają firmy z Chin, Iranu, Rosji, czyli polityczni przyjaciele Nicolasa Maduro.

[related id=136600 side=right] Tymczasem w Ekwadorze trwa napięcie polityczne przed II turą wyborów prezydenckich. Nie wiadomo bowiem wciąż, kogo za kontrkandydata będzie mieć Andrés Arauz. Dotąd spodziewano się zajęcia drugiego miejsca przez Yaku Péreza, działacza na rzecz środowiska naturalnego i ludności rdzennej. Obecnie jednak według nieoficjalnych wyników wyborów, do II tury przeszedł Guillermo Lasso. Obaj kandydaci mówią o sfałszowaniu wyborów. Jak wyjaśnia rozmówca Jaśminy Nowak:

Różnica pomiędzy obydwoma kandydatami jest minimalna i wynosi 0,36%: Lasso otrzymał bowiem 19,74% głosów, zaś Pérez 19,38%. […] W piątek obydwaj zgodzili się na to żeby w 16 prowincjach z 24 przeprowadzić ponowne wybory.

Jednak Lasso obecnie wycofuje się z tych ustaleń, sugerując, że ponowne liczenie głosów może mieć mniejszą skalę, a nawet może go nie być w ogóle. Nie umknęło to uwadze Péreza, który stwierdził jego kontrkandydat jest oszustem, podobnie jak Narodowa Rada Wyborcza. Popierający go Indianie zapowiedzieli marsz na stolicę.

W Boliwii po odsunięciu od władzy Eco Moralesa przez rok tymczasową prezydent była Jeanine Áñez. Kraj w tym czasie został mocno dotknięty przez pandemię Covid-19, z którą rząd sobie nie radził. Obecnie prezydentem jest Luis Arce, będący wcześniej przez 14 lat ministrem gospodarki w rządzie Moralesa. Były prezydent ma szanse na otrzymanie ułaskawienia z rąk obecnego.

Tymczasem kubański rząd wprowadza tymczasem własną szczepionkę o nazwie Suweren 02. Będący jeszcze w fazie badań szczepionka ma zostać udostępniona za darmo.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Stefanik: Walka z islamizmem może potrwać dekady. Republika musi znaleźć sposób na reintegrację części społeczeństwa

Zbigniew Stefanik o debacie nad pakietem ustaw wymierzonych w radykalizm religijny oraz o sytuacji epidemicznej nad Sekwaną.

We Francji trwa debata nad ustawą o bezpieczeństwie Republiki. Szczególne emocje wzbudza artykuł mówiący o możliwości zamykania miejsc kultu. Zbigniew Stefanik wskazuje, że budzi to obawy wspólnot religijnych.

Chodzi o znaki, które wskazywałyby na działalność antyrepublikańską, antypaństwową- dość szerokie pojęcie.

Minister spraw wewnętrznych broni ustawy stwierdzając, że chodzi o zwalczanie radykalizacji. Korespondent wskazuje, że zapisy ustawy o świeckości państwa nie odpowiadają już do końca obecnej sytuacji. Być może potrzebne jest więc ponowne ułożenie stosunków między państwem a wspólnotami wyznaniowymi.

Jak wskazują eksperci prawo, które ustanowiono w 1905 było efektem trzyletnich prac. Tutaj mamy do czynienia z pakietem ustaw przedstawionych kilka miesięcy temu, a debata nad nim ma trwać 15 dni w niższej izbie parlamentu.

Tymczasem Francja wchodzi w sezon wyborczy. W czerwcu będą miały miejsce wybory samorządowe. Nie wiadomo, czy prezydent Macron będzie ubiegał się w przyszłym roku o reelekcję.

Coraz więcej dochodzi sygnałów, że nie jest przesądzone.

Środowisko polityczne Macrona będzie, jak mówi Stefanik, chciało przedstawić wspomniany pakietu ustaw jako sukces w walce z islamizmem. Podkreśla, że należy odróżnić islam od islamizmu:

Tutaj chodzi o to, aby zwalczać swojego rodzaju  chorobę islamu, jakim jest ich islamizm, jak również jego skutki.

Stefanik zaznacza, że zwalczanie islamizmu to proces, który może trwać nawet kilkadziesiąt lat. Wskazuje, iż wiąże się ono nie tylko z indoktrynacją z zagranicy, ale też z problemami społeczno-ekonomicznymi. Dodaje, że

Republika Francuska musi znaleźć pewną receptę na reintegrację pewnej części społęczeństwa, które dezintegruje się z Republiką. Jak doczepić do pociągu republikańskiego wagon, który zdaje się od czepia.

Tymczasem Francja stawia czoło potężnym opadom śniegu i fali mrozu. Problemy klimatyczne nakładają się na pandemiczne- wskazuje nasz gość. Według szacunków francuskiego Ministerstwa Zdrowia 20-25 proc. nowych zakażeń koronawirusem to wariant brytyjski. Może on za kilka miesięcy stać się dominującą odmianą SARS-CoV-2 nad Sekwaną.

Według ekspertów rządowych godzina policyjna coraz lepsze efekty, ponieważ jest ona przestrzegana i faktycznie wskazują na to iż powoduje ona spadek.

Rządzący na razie nie chcą wprowadzać trzeciego lockdownu, obawiając się jego skutków gospodarczych i tego, że ludzie i tak nie będą się do niego stosować. Koszty gospodarcze trzeciego lockdownu wynieść mogłyby według szacunków nawet 50 mld euro. Francja zaś już znajduje się w recesji, a jej dług publiczny przekroczył 120 procent PKB.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Jastrzębski: w wyborach w Ugandzie ścierają się charyzmatyczny gwiazdor i wieloletni prezydent

W wyniku działań służb bezpieczeństwa, w Ugandzie zginęło 50 osób.

Al-Jazeera

  1. Napięte wybory w Ugandzie

Al-Jazeera poinformowała o odbywających się w czwartek wyborach prezydenckich w Ugandzie. Głosowanie odbywa się w napięciu, gdyż wieloletnia prezydentura Yoweriego Museveniego jest zagrożona przez charyzmatycznego faworyta opozycji, gwiazdy popu Bobiego Wine’a.

Czwartkowe głosowanie zostało poprzedzone największym od lat przejawem przemocy w Ugandzie. W wyniku represji służb bezpieczeństwa zginęło 50 osób biorących udział w manifestacjach opozycji, napisała Al-Jazeera. Policja tłumaczy, że jej działania są niezbędne dla przestrzegania restrykcji covidowych.

Dostęp do internetu został odcięty. Al-Jazeera podaje, że istnieje ryzyko zamieszek, podczas gdy poplecznicy Bobiego Wine’a próbują monitorować komisje wyborcze.

Museveni, który utrzymywał się u władzy od 1986, ma ambicje rozpocząć już szóstą kadencję swych rządów. Jego przeciwnik Wine zyskał popularność wśród młodzieży.

Ponad 18 milionów osób zarejestrowało swój udział w wyborach. Żeby wygrać w pierwszej turze, kandydat musi zdobyć ponad 60 procent głosów. Liczenie głosów zacznie się wraz z zamknięciem komisji wyborczych o 4 popołudniu czasu lokalnego. Wyniki mają ukazać się w przeciągu 48 godzin.

Al-Arabiya

  1. Prezydent Algierii wraca do Niemiec, aby kontynuować leczenie powikłań covidowych

W niedzielę, Algierski Prezydent Abdelmadjid Tebboune wrócił do niemieckiego szpitala po komplikacjach wynikłych z infekcji COVID-19.

Liczący sobie 75 lat Tebboune już wcześniej był hospitalizowany w Niemczech, skąd wrócił dwa tygodnie temu po dwóch miesiącach leczenia się na COVID-19.

Biuro prezydenta poinformowało, że leczenie „nie było medycznie naglące” i miało mieć miejsce już podczas poprzedniej wizyty Tebbouna w Niemczech.

Natomiast w sąsiednim Maroku już w zeszłą środę marokańskie ministerstwo zdrowia dało zielone światło szczepionce firmy AstraZeneca i Uniwersytetu w Oxfordzie. Kampania darmowego szczepienia ma objąć w Maroku 25 milionów osób, czyli 80 procent społeczeństwa.

Do dyspozycji aparatu rezerw materiałowych będzie docelowo 66 milionów dawek szczepionek of AstraZeneca i chińskiego Sinopharmu. Minister Zdrowia Ait Taleb zaznaczył, że Maroko jeszcze nie otrzymało wspomnianych szczepionek.

Co więcej, Al-Arabiya podkreśliła, że umowa z Sinopharm zakłada przekazanie technologii i założenie fabryki produkującej szczepionkę. Kampania szczepień będzie trwać trzy miesiące.

23 grudnia Maroko wprowadziło na okres trzech tygodni godzinę policyjną trwającą od 21:00 do 6:00. Ponadto zamknięto restauracje w miastach takich jak Agadir, Casablanca, Marakesz i Tangier, natomiast w innych miejscach, w tym Rabacie, restauracje działają.

Środowy marokański raport epidemiczny wykazał 447,081 globalną liczbę potwierdzonych przypadków, w tym 7,000 zgonów i 20,719 aktywnych przypadków.

 

Al-Akhbar

1. Maroko boryka się z powodzią

Fundusz Solidarnościowy dla Przeciwdziałania Katastrofom poinformował, że w wyniku opadów atmosferycznych nękających Maroko od 5 stycznia, że jest gotowa całkowicie realizować swoje zadania, w sytuacji, gdyby ogłoszono stan klęski żywiołowej. W swoim oświadczeniu, instytucja poinformowała, że z niepokojem obserwuje ostatnie wydarzenia, a zwłaszcza zniszczenia jakie powódź wywołała w Casablance. Fundusz zapewnił, że w przypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej wypłaci odszkodowania w przypadku braku pokrycia z innych źródeł.

Gazeta przypomniała, że Premier Maroka Sa’ad Ad-Din Al-’Uthmani przyjął kompleksową strategię zarządzania ryzykiem związanym z katastrofami naturalnymi na okres od 2020 do 2030 roku.

Rząd wprowadził także ustawę quasi-podatkową, która to właśnie służy pokryciu strat w wyniku katastrof naturalnych. Jednak to, czy rząd uzna podtopienia za katastrofę naturalną zależne jest od wielu czynników, w tym od tego czy zdarzenie miało charakter nagły, czy można je było przewidzieć.

 

Komentarze są wyrazem wyłącznie prywatnej opinii autora.