Paweł Musiałek: Solidarna Polska proponuje narrację, która jest iście pisowska. Wielu działaczy PiS się z nią utożsamia

Paweł Musiałek o politycznej grze Solidarnej Polski, zielonym skręcie w energetyce oraz o potrzebie wypracowania szerszej strategii transformacji.

Paweł Musiałek komentuje spór w koalicji rządzącej. Solidarna Polska i Porozumienie są koalicjantami PiS-u bez których nie ma on większości. Zaczęły więc korzystać ze swojej siły. Obie partie muszą pokazać wyborcom przed wyborami za trzy lata, że różnią się czymś od PiS-u. Pod tym względem dobra jest kwestia energetyki.

Polityka energetyczno-klimatyczna rządu Mateusza Morawieckiego, szczególnie w ostatnich miesiącach, idzie w takim kierunku bardziej zielonym, czyli takim, który nie jest naturalny dla Prawa i Sprawiedliwości, czy w ogóle prawicowych partii.

Musiałek wskazuje, że polska prawica jest tradycyjnie prowęglowa. Partia Zbigniewa Ziobry pokazuje się jako kontynuatorka programu rządu Beaty Szydło pod względem podejścia do energetyki. Pokazuje ona ekipę premiera jako tą która politykę zmienia w kierunku bardziej lewicowym. Ekspert klubu Jagielloński stwierdza, że

Dzisiaj taki kurs który był proponowany przez Beatę Szydło nie jest dzisiaj możliwy do realizacji.

Wskazuje, że wobec regulacji unijnych węgiel staje się coraz kosztowniejszy. Stwierdza, że celem Solidarnej Polski jest móc samodzielnie przekroczyć próg wyborczy w przyszłych wyborach. Pod tym względem racjonalna jest dla nich obrona węgla. SP imputuje platformiane odchylenie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

Solidarna Polska proponuje narrację, która jest iście pisowska. Wielu działaczy się z nią utożsamia.

Janusz Kowalski doprowadza do wzrostu napięć w samym Prawie i Sprawiedliwości. Nasz gość zachęca Janusza Kowalskiego i Mateusza Morawieckiego do spotkania się i wypracowania szerszej strategii. Ocenia, że SP nie cofnie się, gdyż nie ma nic do stracenia.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Maria Libura: Polski system opieki zdrowotnej nie gwarantuje równego dostępu do świadczeń

Maria Libura, ekspertka Klubu Jagiellońskiego, mówiła o dostępie do świadczeń medycznych i trudnościach związanych z Narodowym Programem Sczepień.

W ocenie Marii Libury sprawa szczepień aktorów i przedsiębiorców poza kolejnością jest świadectwem szerszego problemu nierówności dostępu do usług medycznych w Polsce: Mówi się nawet, że świadectwem przynależności do klasy średniej jest fakt posiadania w telefonie komórkowym numeru do dobrego lekarza.

To że to wzbudziło takie emocje wynika z faktu, że ten problem w sposób wyraźny i medialny pokazał podstawowy problem naszego systemu zdrowia, czyli nierówność w dostępie do świadczeń – wskazywała.

Przewaga osób mieszkających w dużych ośrodkach, z wysokim wykształceniem i większymi zasobami jest dwojaka, nie tylko maja większy dostęp do usług, ale mają też coś, co się dyplomatycznie nazywa „wyższymi kompetencjami kulturowymi – stwierdziła.

Ekspertka wskazuje, że dla skuteczności Narodowego Programu Szczepień kluczowe jest zagwarantowanie jak największej przepustowości.

Wydaje mi się, że zupełnie niewłaściwym sposobem myślenia jest nawoływanie do jeszcze szerszego zacieśniania tych wskazań – to nas nie prowadzi do wyższej zaszczepialności, tylko do większego kontrolowania kolejek – mówiła ekspertka Klubu Jagiellońskiego.

Istotnym wyzwaniem logistycznym jest również kwestia transportu i przechowywania preparatów.

To widać nawet w innych krajach europejskich że te programy szczepień napotykają na bardzo wiele trudności – wskazywała.

Jest problem związany z logistyką: te pierwsze technologie które zostały dopuszczone na rynek wymagają bardzo specyficznego przechowywania i transportu – dodała.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

A.N.

Kohut: Trump nadal broni nie składa, ale te nadzieje są coraz słabsze. Pojawiają się przewidywania, że wystartuje w 2024

Andrzej Kohut o wygranej Josepha Bidena, staraniach Donalda Trumpa, by podważyć wynik wyborów oraz o mobilizacji wyborców republikańskich i możliwości startu Donalda Trumpa w kolejnych wyborach

Andrzej Kohut wskazuje, że nadzieje prezydenta Donalda Trumpa na podważenie wyniku wyborów prezydenckich są coraz bardziej wątłe. Wyniku nie zmieniło ponowne liczenie głosów w Georgii, części Wisconsin. Nie udało się zablokować certyfikowania wyborów w poszczególnych stanach. Ostatecznie do Sądu Najwyższego Teksas zgłosił o unieważnienie wyborów w czterech stanach.

Ten wniosek nie tylko głośno popierał prezydent ale poparli go również reprezentanci części reprezentantów republikańskich Izby Reprezentantów. Poparło go kilkunastu republikańskich stanowych prokuratorów generalnych i wszystko to na nic.

Zdominowany przez nominatów republikańskich SN oddalił wniosek bez rozpatrywania. Według sędziów pozywający mieli już okazję by udowodnić prawdziwość zarzutów o sfałszowanie wyborów. Przecięciem ostatnich nadziei republikańskich zwolenników urzędującego prezydenta będzie zatwierdzenie wyniku głosowania przed Kongres, które ma się odbyć 6 stycznia.

Ekspert Klubu Jagiellońskiego ds. amerykańskich wskazuje, że nazywanie Josepha Bidena prezydentem-elektem było uzasadnione już po podliczeniu głosów. Oficjalne gratulacje złożyli zwycięskiemu Demokracie prezydent Polski Andrzej Duda i prezydent Rosji Władimir Putin. Andrzej Kohut odnosi się do stwierdzenia, że cztery lata temu to Demokraci podważali wynik wyborów mówiąc o tzw. russian collusion. Stwierdza, że wówczas

Nikt nie starał się odwrócić tych kolejnych procedur. Donald Trump zastosował tutaj bezprecedensowy stress-test tych  wszystkich amerykańskich procedur demokratycznych.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego sądzi, że Trump będzie podtrzymywał narrację o ukradzionych wyborach także po 20 stycznia, gdyż pozwoli mu to zmobilizować wyborców. Były już wówczas prezydent będzie karmił swych wyborców narracją o walce dobra ze złem. Wskazuje, że na początku wielu Republikanów nabierało wody w usta, ale z czasem coraz więcej działaczy republikańskich podejmuje wersję o sfałszowaniu wyborów.

Nawet około siedemdziesięciu procent wyborców republikańskich uważa, że coś mogło być nie w porządku z tymi wyborami.

Wskazuje, że coraz bardziej jest prawdopodobne ogłoszenie przez Donalda Trumpa startu w kolejnych wyborach prezydenckich.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Emocje polityczne zmieniają się z opóźnieniem. Ok. 80 proc. wyborców Konfederacji popierało kontynuowanie manifestacji

Prezes Klubu Jagiellońskiego o spadkach poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości w związku z koronawirusem i ostatnią falą protestów, umacnianiu się tendencji lewicowych i doświadczeniu pokoleniowym.

Na pewno widzimy  bardzo mocne załamanie poparcia dla czołowych polityków liderów obozu rządzącego, widzimy załamanie sondaży.

Piotr Trudnowski  mówi, iż nie znając kontekstu można by sądzić, że mamy do czynienia z powtórzeniem się kryzysu drugiej kadencji, którą wcześniej przeżyła Platforma Obywatelska. Mamy jednak bezprecedensową w III RP sytuację epidemiczną. Z niej w dużej mierze  wynika zmiana nastrojów wśród obywateli wynika. Prezes Klubu Jagiellońskiego nie sądzi, aby poprawa tej sytuacji wpłynęła na zmianę nastrojów społecznych. Wskazuje, że

Te emocje polityczne zmieniają się z opóźnieniem w odniesieniu do emocji ogólnospołecznych.

Oznacza to, iż obecne załamanie nastrojów dopiero zobaczymy w sondażach politycznych. Wydarzenia potrzebują tygodni, a nawet miesięcy, by znaleźć polityczne ujście. Bardzo mało prawopodobne wydaje się, że po drugiej fali koronawirusa wrócimy do życia jak przed pandemią.

To by naprawdę wymagało  realizowania najbardziej optymistycznych scenariuszy szczepień i założenia, że te scenariusze szczepionkowe nie wywołają jeszcze jakiegoś innego rodzaju kontrowersji, frustracji, sporów społecznych.

Nasz gość odnosi się do kwestii protestów Strajku Kobiet. Czy będzie ono wydarzeniem formacyjnym dla młodego pokolenia? Odpowiada, że będą one istotne podczas najbliższych wyborów w 2023 r. Zauważa, iż demonstranci są podzielenie politycznie. Zaskoczeniem było dla niego odkrycie, że

Ok. 80 proc. wyborców Konfederacji popierało kontynuowanie tych manifestacji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Prezes Klubu Jagiellońskiego zauważa, że połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka to osoby poniżej 30. Kwestie pokoleniowe i niechęć do rządu okazały się silniejsze od podziałów światopoglądowych.

Mamy do czynienia ze wzrostem poglądów lewicowych.

Można się spodziewać, że tendencja wzrostu poglądów lewicowych w społeczeństwie zostanie z nami na dłużej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Bartosz Paszcza: Trwa dyskusja na temat tego, jak Twitter moderuje tweety. Potrzebna jest przejrzystość procesu

Twitter faworyzuje kandydata Demokratów? Bartosz Paszcza o niespójności polityki mediów społecznościowych, przesłuchaniu dyrektora Twittera przed komisją senacką i tym, jak poprawić moderację treści.

Cztery lata temu do opinii publicznej dotarło jaką wagę ma kampania w mediach społecznościowych.

Siłę nowych mediów wykorzystywał już prezydent Barack Obama, przypomina Bartosz Paszcza. Wiele się jednak zmieniło od 2016 r. Nie chodzi już o reklamy na Facebooku, ale o zarządzanie przez Twittera publikowanymi nań treściami. Trwa debata na temat moderacji wpisami w mediach społecznościowych. Pytaniem nie jest czy moderować, ale jak moderować.

To, co widzimy na portalach to pewna tablica, która jest dla nas uszeregowana przez algorytm. To też jest moderacja.

W czasie przesłuchanie przed komisją senacką Ted Cruz wskazał na niekonsekwencję polityki Twittera. Jego dyrektor generalny Jack Dorsey tłumaczył, że usunięto wpis na temat związków Huntera Bidena z Ukrainą, dlatego, że był oparty prawdopodobnie o materiały wykradzione.

Senator Cruz szybko zripostował, że nikt w Twitterze nie zabraniał rozpowszechniania artykułu o zeznaniach podatkowych Trumpa, podczas gdy rozpowszechnianie zeznań podatkowych bez zgody autora jest złamaniem prawa.

Ekspert ds. nowych technologii Klubu Jagiellońskiego wskazuje, że operatorzy telefoniczni nie wybierają nam treści. Mediom społecznościowym bliżej pod tym względem tradycyjnych mediów. Nie są to jednak media, w których jest określona redakcja. Każdy może publikować treści.

Potrzebna jest przejrzystość procesu.

Moderacja powinna być w sposób jasny prowadzona, a osoby, którym zablokowano posty powinny mieć możliwość odwołania się od tej decyzji do sądu. Bez tego „platformy zawsze będą sędzią we własnej sprawie”.

Stany Zjednoczone idą tradycyjną ścieżką w duchu antymonopolowym.

Unia Europejska stawia na konkurencyjność. Rozwiązaniem ma być interoperacyjność, czyli umożliwienie platformom komunikacji ze sobą. Chodzi o wykorzystywanie informacji na temat użytkowników mediów społecznościowych za ich zgodą.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Trudnowski: Szymon Hołownia zmarnował obywatelski potencjał swojego elektoratu

Prezes Klubu Jagiellońskiego o elektoracie Szymona Hołowni, przepływie elektoratów wyborczych i strategii Konfederacji.


Piotr Trudnowski krytycznie ocenia zdecydowane poparcie udzielone przez Szymona Hołownię kandydatowi Rafałowi Trzaskowskiemu. Prezes Klubu Jagiellońskiego stwierdza, że Hołownia stracił szansę na zaprezentowanie urzędującemu prezydentowi swoich postulatów i osłabił swoją pozycję polityczną:

Moment, w którym Szymon Hołownia się znalazł to była znakomita okazja, aby głośno podnieść swoje priorytety programowe (…) Okazuje się, że Hołownia został wykorzystany do kolejnej próby PO. To marnowanie obywatelskiej energii.

Gość „Popołudnia WNET” prognozuje, że od politycznego projektu byłego dziennikarza TVN odwrócą się wyborcy życzliwiej spoglądający na urzędującego prezydenta. Opisując ruch zapoczątkowany przez Hołownię, Piotr Trudnowski wskazuje, że zmarnował on obywatelski potencjał, który był w nim zgromadzony.

Piotr Trudnowski stwierdza, że wyborcy Konfederacji w większości nie są nacjonalistami, tylko „wolonorynkowym elektoratem buntu”. Podziela także stanowisko, które wyrazili liderzy tego środowiska nie udzielając poparcia żadnego z kandydatów na urząd prezydenta. Trudnowski uważa, że:

Jeśli 12 lipca wyborcy Krzysztofa Bosaka pójdą do głosowania to będą głosowali na Dudę albo Trzaskowskiego jako na mniejsze zło dalej pozostając tożsamościowo wyborcami Konfederacji. Natomiast wyborcy Szymona Hołowni w dużym stopniu będą już albo wyborcami Trzaskowskiego albo byłymi wyborcami Szymona Hołowni, z którym nie wiążą już swojej politycznej przyszłości.

Prezes Klubu Jagiellońskiego przewiduje, że wybory prezydenckie powinien wygrać Andrzej Duda, ze względu wysoki i przekonujący wynik w pierwszej turze wyborów, jeżeli nie popełni znaczących błędów w dalszej części kampanii.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Kohut: Gdyby biały był podejrzany o zapłacenie fałszywym banknotem to reakcja policji nie byłaby tak gwałtowna

Andrzej Kohut o strukturalnych problemach społeczeństwa amerykańskiego, tym, czemu na obecnej epidemii w USA najbardziej tracą czarni i o skutkach protestów w obliczu epidemii.

Andrzej Kohut relacjonuje sytuację w USA w kontekście zamieszek po śmierci George’a Floyda.  Rozruchy powoli wygasają, m.in. dzięki obowiązującej w wielu częściach kraju godzinie policyjnej.  Jednak jak mówi gość „Popołudnia WNET, napięcia na tle rasowym występują w Stanach Zjednoczonych stale, brutalne zatrzymanie i śmierć Floyda doprowadziły po prostu do kolejnego wybuchu. Na pogorszenie nastrojów społecznych naturalnie wpłynęła również epidemia koronawirusa:

Kłopoty gospodarcze bardziej uderzyły w Afroamerykanów.

O tych ostatnich mówi się, że są „first fireds, last hireds” (pierwsi do zwolnienia, ostatni do zatrudnienia). Jak mówi gość „Popołudnia WNET”, w USA do dzisiaj nie udało się do końca zlikwidować segregacji rasowej. Według badań w 1970 r. w 93% biali i czarni żyli osobno. W 2010 r. było to 70%, co oznacza, że między integracja między tymi społecznościami się zwiększa. Wciąż jednak, jak Kohut podkreśla mieszkańcy czarnych dzielnic już na starcie są bardziej narażeni na wykluczenie społeczne:

Częścią strukturalnego problemu jest to że mamy dzielnice w których skupieni są Afroamerykanie, które są z reguły biedniejsze. Ludzie, którzy się tam rodzą mają gorsze szanse na starcie […] niż wychowani na białych przedmieściach.

Przedstawiciel Klubu Jagiellońskiego ocenia, że śmierć George’a Floyda wraz z następstwami może bardzo źle wpłynąć na wiarygodność międzynarodową USA. Masowe demonstracje prawdopodobnie pogorszą sytuację epidemiczną kraju.  W sondażach przed wyborami prezydenckimi zaczyna być widoczne niezadowolenie społeczeństwa z postawy władz federalnych.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Trudnowski: PiS być może świadomie wprowadza niekonstytucyjne przepisy wyborcze, by unieważnić przegrane wybory

Piotr Trudnowski o tym, co mogą oznaczać wprowadzone przez PiS zmiany do kodeksu wyborczego, jak zaważy to na stosunkach z opozycją i zwartości obozu rządzącego.

 

Piotr Trudnowski komentuje wprowadzenie przez Prawo i Sprawiedliwość poprawek dotyczących Kodeksu wyborczego. Podkreśla, że wprowadzone zmiany są wątpliwe konstytucyjnie. Nakreśla trzy scenariusze, które wyjaśniają kontrowersyjny ruch partii rządzącej. Pierwszy oznacza, że „prezes Kaczyński za niemal wszelką cenę chce przeprowadzić wybory 10 maja”. Według drugiego chodzi po prostu o „podłożenie nogi ” opozycji, która będzie musiała zgłosić poprawki do tarczy antykryzysowej w Senacie, opóźniając tym samym jej wejście w życie. Trzecia teoria, najbardziej spiskowa, zakłada, że

Prawo i Sprawiedliwość świadomie decyduje się na wprowadzenie niekonstytucyjnych przepisów wyborczych, po to, żeby po ewentualnej zmianie nastrojów społecznych, móc samemu dążyć do unieważnienia wyborów.

Prezes Klubu Jagiellońskiego tłumaczy, iż zgodnie z Konstytucją RP nie można dokonywać istotnych zmian w kodeksie wyborczym później niż sześć miesięcy przed ogłoszeniem wyborów. Problemem jest, jakie zmiany uznać należy za istotne. Przywołuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2009 r., który rozpatrywał na wniosek prezydenta Lecha Kaczyńskiego zgodność z Konstytucją wprowadzenia dwudniowego głosowania do Parlamentu Europejskiego, na trzy miesiące przed wyborami. Wówczas Trybunał zgodził się z reprezentowanym przez swego ministra, Andrzeja Dudę, prezydentem, że proponowane zmiany są niekonstytucyjne.

[Jak napisał w tekście wyroku Trybunał: ,,Natomiast Trybunał Konstytucyjny w przywoływanym już wyroku z 3 listopada 2006 r. (sygn. K 31/06) wskazał, że w wypadku prawa wyborczego swoistym minimum minimorum powinno być uchwalanie istotnych zmian w prawie wyborczym co najmniej sześć miesięcy przed kolejnymi wyborami, rozumianymi nie tylko jako sam akt głosowania, lecz także jako całość czynności objętych tzw. kalendarzem wyborczym. Ewentualne wyjątki od tak sformułowanego wymiaru niedokonywania zmian w prawie wyborczym mogłyby wynikać jedynie z nadzwyczajnych okoliczności o charakterze obiektywnym.”-przyp. red.]

Nasz gość stwierdza, że po tym, co PiS zrobił w sobotnią noc, nie może on liczyć na wsparcie opozycji dla zmian w konstytucji, które pozwalałyby na nowy tryb przesunięcia wyborów. Sądzi w związku z tym, że wybory powinny być przełożone za pomocą ogłoszenia stanu nadzwyczajnego. Trudnowski odnosi się także do zawieszenia kampanii wyborczej przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. W jego przekonaniu „Platforma Obywatelska może w ogóle skończyć bez kandydata”. Wskazuje, że dotychczasowe wypowiedzi kandydatki PO tylko szkodziły jej formacji, a w sondażach zaczęła się mijać z Władysławem Kosiniak-Kamyszem.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Trudnowski: Bezpieczeństwo prawne przeciętnego obywatela jest coraz bardziej zagrożone

– Zażegnanie kryzysu w polskim wymiarze sprawiedliwości metodami prawnymi jest niemożliwe. Apelujemy o polityczne porozumienie – mówi prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski.

 

 

Prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski komentuje obrady tzw. „okrągłego stołu” ds. sądownictwa. Wskazuje, że nie zabrakło w ich trakcie ciekawych elementów  Ocenia jednak, że żadna ze stron konfliktu nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Uważa to za fakt wstrząsający:

Jakkolwiek byśmy nie oceniali tej sytuacji, to jej zażegnanie metodą prostych argumentów prawnych jest niemożliwe. […] Z jednej strony mamy uchwałę Sądu Najwyższego, o której obóz rządzący mówi, że nie jest uchwałą; z drugiej strony mamy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który jest dla opozycji nieistniejącą decyzją.

Trudnowski stwierdza,  że negatywne skutki sporu widzimy już dzisiaj:

Bezpieczeństwo prawne przeciętnego obywatela jest coraz bardziej zagrożone. Czynników ryzyka jest coraz więcej.

Odrywając się na chwilę od centrum bieżącego konfliktu nasz gość przypomina o poważnej patologii polskiego wymiaru sprawiedliwości, jakim jest nadużywanie tymczasowego aresztowania.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że zawirowania wokół wymiaru sprawiedliwości spowodowały rozszerzenie zakresu usług adwokatów i radców prawnych:

Obok standardowych usług prawnych wykonują usługi analizy oceny ryzyka politycznego dla inwestorów, którzy potrzebują mieć racjonalną ocenę tego, czy w ogóle podejmować jakąś inwestycję, czy może lepiej nie ryzykować.

Nasz gość przypomina, że to kwestionowana m.in. przez I prezes SN prof. Małgorzatę Gersdorf Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest ustawowo uprawniona do orzekania o ważności wyborów. Jak podkreśla gość „Popołudnia WNET”:

Ten spór jest sporem politycznym […] W prawie rzadko kiedy sytuacja jest zero-jedynkowa. Apelujemy o polityczne porozumienie.

Piotr Trudnowski komentuje również widoczny w ostatnich sondażach spadek poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdza, że kompromisowa propozycja ministra Zbigniewa Ziobry podyktowana jest właśnie wynikami tych badań:

Mieliśmy sondaż, z którego wynika, że mniej niż połowa wyborców Prawa i Sprawiedliwości uważa, że w sporze i reformę wymiaru sprawiedliwości rację ma strona rządowa.

Gość „Popołudnia WNET” wykazuje sceptycyzm w sprawie szansy na to, że opozycja złagodzi swoją postawę wobec reformy sądownictwa. Jak mówi prezes KJ, jest dość prawdopodobne, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich. Wskazuje, że narracja „żeby było tak, jak było” nie budzi społecznego zaufania. Z drugiej strony, wskazuje jako nieprawdopodobny scenariusz, w którym prezydent Andrzej Duda uzyskuje reelekcję już w pierwszej turze. wytyka prezydentowi małą aktywność  w sprawie reformy sądownictwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.