Chile: co poszło nie tak z nową konstytucją? / Chile: Qué falló con la nueva constitución?

Bandera Escuela Militar; juliopfe; flickr.com; CC BY-SA 2.0

W najbliższym wydaniu República Latina dotkniemy tematu odrzuconego niedawno w referendum projektu nowej konstytucji Chile oraz charakteru samych Chilijczyków.

W referendum konstytucyjnym, które miało miejsce w ubiegłą niedzielę większość Chilijczyków zagłosowała za odrzuceniem projektu nowej konstytucji. Tym samym wielomiesięczne prace konstytuanty w zasadzie poszły na marne.

Dużo ważniejsza jest jednak odpowiedź na pytanie, dlaczego Chilijczycy odrzucilli ten projekt. Nowa konstytucja miała zastąpić stary dokument, którego korzenie sięgają jeszcze czasów dyktatury Augusto Pinocheta.  Czy zatem Chilijczykom nie przeszkadza, że w ich kraju nadrzędnym dokumentem będzie neoliberalna, mało sprawiedliwa społecznie konstytucja? A może po prostu od zabezpieczeń społęcznych dużo ważniejsza jest wolność gospodarcza?

Proponowana konstytucja była zarazem dokumentem bardzo kontrowersyjnym. Co więcej, przez wielu analityków uważana jest wręcz za prawniczy bubel. Opinia taka związana jest między innymi z faktem, że w tworzeniu proponowanej konstytucji nie brały udziału wszystkie siły społeczne. Powstał zatem dokument o rysie lewicowo – postępowym zawierającym w sobie wiele kontrowersyjnych treści. Największe oburzenie wywoływały tu propozycje uczynienia z Chile państwa wielonarodowego oraz likwidacja senatu.

Czy jednak cały dokument był do niczego? Co z rozdziałami dotyczącymi ochrony społecznej i ochrony środowiska? Czy dokument okazał się być „zbyt postępowy” dla Chilijczyków? A może Chilijczycy są z natury konserwatywni? Wreszcie, jakie są szanse na to, by w niedalekiej przyszłości powstała nowa propozycja konstytucji, tym razem przygotowana przez wszystkie siły polityczne i społeczne?

O referendum konstytucyjnym, projekcie nowej konstytucji i starej konstytucji Chile porozmawiamy dzisiaj z naszym gościem – pochodzącym z Chile Ignacio Leyvą. Z naszym gościem zastanowmy się również nad charakterem samych Chilijczyków. Czy jest to naród konserwatywny, czy też czy obecne są tam również i siły postępowe, chcące zmienić kraj w bardziej przyjazny dla jego mieszkańców?

Resumen en castellano:

En el referendo del último domingo los Chilenos rechazaron el proyecto de la nueva constitución del pais. Muchos comentaristas están buscando la respuesta por qué los Chilenos votaron así.

La nueva constitución pretendía sustituir al antiguo documento, cuyos raíces se remontan a la dictadura de Augusto Pinochet.  Por lo tanto, a los chilenos no les importa que el documento general de su país sea una constitución neoliberal y socialmente injusta? O simplemente la libertad económica es mucho más importante que las garantías sociales?

La propuesta de constitución era un documento muy controvertido. Esta opinión está relacionada, entre otras cosas, con el hecho de que no todas las fuerzas sociales participaron en la redacción de la propuesta de constitución. El resultado fue un documento de tendencia izquierdista y progresista con mucho contenido controvertido. Las propuestas de convertir a Chile en un estado plurinacional y de suprimir el Senado fueron las más escandalosas.

Sin embargo, fue todo el documento para nada? Y los capítulos de protección social y medioambiental? El documento resultó ser „demasiado progresista” para los chilenos? O los chilenos son conservadores por naturaleza? Por último, qué posibilidades hay de que en un futuro próximo haya una nueva propuesta constitucional, esta vez elaborada por todas las fuerzas políticas y sociales?

Hoy hablaremos del plebiscito constitucional, de la propuesta de nueva constitución y de la antigua constitución de Chile con nuestro invitado chileno Ignacio Leyva. Con nuestro invitado, reflexionemos también sobre el carácter de los propios Chilenos. Es una nación conservadora, o también hay fuerzas progresistas que quieren cambiar el país para que sea más acogedor?

Zbigniew Dąbrowski: rdzenna ludność Ekwadoru żąda zaprzestania wydobycia węglowodorów na ich terenach

Prowadzący audycji Republica Latina o indiańskich demonstracjach w Ekwadorze i projekcie nowej konstytucji Chile.

Zbigniew Dąbrowski kontynuuje temat napięć w Ekwadorze. Przedstawiciele ludności rdzennej protestują przeciwko polityce rządu Guillermo Lasso.

Przede wszystkim jest to polityka ekonomiczna związana z podniesieniem cen paliw […],  poza tym również z planami wydobycia paliw kopalnych na terenach zamieszkałych właśnie przez ludność rdzenną. 

Jak zaznaczają przedstawiciele Konfederacji Rdzennych Narodowości (CONAIE), ich postulaty mają charakter ekonomiczny- nie chcą obalenia rządu. Indianie żądają zaprzestania wydobycia węgla i ropy naftowej na ich terytoriach. Chcą też anulowania długów do 3 tys. dolarów oraz budowy społeczeństwa wieloetnicznego.  Rolę mediatora między protestującymi a stroną rządową pełni ekwadorski episkopat. Opracowywane jest porozumienie.

Czytaj także:

Zbigniew Dąbrowski: kontrowersje wokół Gustavo Petro w Kolumbii, problemy Chilijczyków i rządu Gabriela Boricia

W Chile Zgromadzenie Konstytucyjne opracowało nową konstytucję, która jeśli zostanie zaakceptowana w referendum 4 września,  zastąpi obecną, uchwaloną jeszcze za czasów dyktatury Augusta Pinocheta. Istnieje zgoda co do tego, że konstytucję należy zmienić, jednak nie co do przyjęcia tej obecnie wypracowanej.

Większość Chilijczyków, czyli 48 proc. badanych jest skłonnych zagłosować za odrzuceniem projektu. Natomiast jedynie 31 proc. obywateli Chile myśli o tym żeby poprzeć projekt nowej konstytucji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Łukasz Schreiber: głosowanie nad zmianą konstytucji pokaże prawdziwe oblicze opozycji

Minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów mówi o planowanych zmianach w polskiej konstytucji, polityce wobec Rosji oraz Krajowym Planie Odbudowy.

Łukasz Schreiber mówi o złożonym projekcie zmiany polskiej konstytucji. Poprawki do ustawy zasadniczej mają umożliwić konfiskatę majątku należącego do Federacji Rosyjskiej, który znajduje się na terenie naszego kraju.

Wbrew temu co mówi opozycja, na gruncie dzisiejszej konstytucji niemożliwym jest dokonanie takowej rekwizycji.

Minister w Kancelarii Premiera RP odnosi się też do pomysłu wydalenia rosyjskiego ambasadora z Polski.  Jego zdaniem takową ideę należy z pewnością rozpatrzyć, pamiętając jednak, że:

W odpowiedzi Federacja Rosyjska wydali naszego ambasadora, co utrudni życie Polakom tam mieszkającym.

Gość Radia Wnet porusza też temat reformy Sądu Najwyższego i Izby Dyscyplinarnej. Mówi, że będzie ona przebiegała według projektu złożonego przez prezydenta Andrzeja Dudę.

K.B.

Cedro: Wyrok TK ws. prawa krajowego i unijnego przyjęto bezprecedensowo. Takiej reakcji Brukseli jeszcze nie było

Redaktorka DGP o możliwych rozwiązaniach konfliktu Polska-Unia Europejska: Pytanie czy Komisja Europejska zdecyduje się na dalsze blokowanie Krajowego Planu Odbudowy i związanych z nim funduszy.

W porannej audycji dziennikarka „Dziennika Gazety Prawnej”, Magdalena Cedro, mówi o przyszłych relacjach między Zjednoczoną Prawicą a instytucjami Unii Europejskiej. Jak zaznacza dziennikarka, w związku z ostatnim wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Polsce grozi uruchomienie mechanizmu warunkowego. Dodaje, iż nie jest możliwe odrzucić przez UE Krajowego Planu Odbudowy:

Wyrok został przyjęty w sposób bezprecedensowy. Takiej reakcji ze strony Brukseli i innych stolic do tej pory nie było w sporze o praworządność – podkreśla redaktorka.

Zdaniem Magdaleny Cedro zakwestionowanie zapisów traktatowych zostało prze instytucje unijne zinterpretowane jako grunt pod polexit. Jak zaznacza gość porannej audycji, pojawiły się nawet bezpośrednie pytania do Polski czy Polska zamierza opuścić Unię Europejską. Dziennikarka opisuje trzy prawne możliwości rozwiązania polsko-unijnego konfliktu. Decyzję w tej sprawie ma wydać Komisja Europejska, co nastąpi po analizie wyroku TK:

Rozwiązania są trzy. Po pierwsze Krajowy Plan Odbudowy, z którego mamy otrzymać co najmniej 36 mld euro i pojawia się pytanie czy Komisja zdecyduje się na dalsze blokowanie tego planu i tych pieniędzy – mówi Magdalena Cedro.

Według rozmówczyni Łukasz Jankowskiego drugą możliwością jest wszczęcie postępowania o naruszenie prawa unijnego, czyli standardowa procedura w podobnych wypadkach. Jak dodaje dziennikarka Polska ma już na koncie 71 tego typu postępowań. Nie dotyczą one jedynie sądów, ale wielu innych dyrektyw i rozporządzeń. Magdalena Cedro widzi także ewentualne trzecie, dotkliwe dla Polski rozwiązanie. Jest nim to uruchomienie tego mechanizmu pieniądze za praworządność. Mechanizm ten został ustanowiony wokół gróźb Polski i Węgier o zablokowaniu budżetu unijnego. Jego uruchomienie może się skończyć zablokowaniem wszelkich funduszy, nie tylko tych związanych z Krajowym Planem Odbudowy:

Trzecia możliwość to uruchomienie tego mechanizmu pieniądze za praworządność. To jest ten mechanizm przeciwko, któremu Polska i Węgry występują teraz w Trybunale Sprawiedliwości – podsumowuje Magdalena Cedro.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Piotr Łukasz Andrzejewski: wyrok TK to historyczny moment w walce o prawidłowy kształt Europy

Wiceprzewodniczący Trybunału Stanu wskazuje, że polski rząd zbyt długo przejawiał wobec instytucji UE postawę koncyliacyjną.

Piotr Łukasz Andrzejewski ocenia, że niedawny wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest odpowiedzią na częste przekraczanie kompetencji przez instytucje unijne. Jak wskazuje, ukrócenie żądań Brukseli jest koniecznością.

TSUE ingeruje w polski ustrój sądowniczy, obszar zastrzeżony dla poszczególnych państw członkowskich.

Gość „Popołudnia WNET” zwraca uwagę, że polski rząd długo wykazywał w dialogu z UE postawę koncyliacyjną, co nie przyniosło pożądanych skutków. Jak przypomina mecenas Andrzejewski, Unia Europejska z założenia powinna szanować podmiotowość państw narodowych.

Mamy wszelkie postawy, aby być na czele wszystkich, którzy walczą o prawidłowy kształt Europy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Tusk: Składamy projekt zmiany Konstytucji

Donald Tusk, Małgorzata Kidawa-Błońska i Tomasz Grodzki podczas konferencji prasowej w Senacie przedstawili propozycję zmiany w Konstytucji RP. Poprawka dotyczy sposobu decydowania o wyjściu z UE.

Projekt poprawki autorstwa czołowych polityków Platformy Obywatelskiej zakłada, że o wyjściu Polski ze wspólnoty europejskiej zadecydować będzie mogła jedynie większość dwóch trzecich głosów w parlamencie. Jak tłumaczy Donald Tusk:

Celem tego wniosku jest gwarancja, że Polska pozostanie w UE tak długo, jak długo Polacy będą tego chcieli – podkreśla lider opozycji.

Według byłego premiera inicjatywa ta podyktowany jest obawą, że obecny rząd może wyprowadzić Polskę z UE nawet „przez pomyłkę”. Jak komentuje Donald Tusk:

Dziś żyjemy pod rządami ludzi, którzy mogą to zrobić intencjonalnie albo przez swoją nieudolność. (…) Naszym celem jest logiczne zagwarantowanie tego, że wyjście z Unii Europejskiej wymaga tego samego, czego wymagało wejście do niej – stwierdził podczas konferencji.

Jednocześnie szef PO zaznacza, że intencją wniosku nie jest otwarcie procesu negocjacji dotyczących zmian w Konstytucji. Ponadto, Donald Tusk zaznacza, że do poparcia wniosku wcale nie są konieczne głosy posłów PiS:

Arytmetyka w parlamencie jest dość oczywista, ale w cale nie oznacza to, że potrzebne są głosy PiS-u. (…) Jeśli dla PiS-u to jest jakiś wielki problem powiedzieć jednoznacznie, że „tak, jesteśmy za obecnością Polski w UE”, to posłowie PiS-u nie muszą być nawet obecni w czasie tego głosowania – powiedział.

N.N.

Źródło: Wp.pl

Francja: Trybunał Konstytucyjny akceptuje rozszerzony paszport covidowy. Stefanik: to zawieszenie państwa prawa

Korespondent polskich mediów w kolejnym liście otwartym. wyraża obawę, że nowe regulacje wejdą na stałe do francuskiego porządku prawnego, pomimo zapewnień o ich tymczasowości.

W czwartek francuski Trybunał Konstytucyjny wydał opinie dotycząca wprowadzenia tzw. rozszerzonego paszportu sanitarnego we Francji. Ustawa rządowa przyjęta przez francuski parlament przy obecności nieco ponad jednej trzeciej parlamentarzystów została de facto (z kilkoma wyjątkami) zatwierdzona przez ów trybunał.
Wczorajsza decyzja francuskiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. paszportu sanitarnego nie jest dla mnie zaskoczeniem, ponieważ można się było spodziewać decyzji wydanej w tym kształcie przez rzeczony trybunał po tym, kiedy rzeczona ustawa została zaakceptowana przez francuska Radę Państwa i przyjęta przez francuski parlament. Jednak to, co budzi moje największe zdziwienie, to uzasadnienie, które zostało przedstawione przez francuski Trybunał Konstytucyjny w sprawie wydanej opinii nt. rozszerzenia paszportu sanitarnego. W rzeczonym uzasadnieniu Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie przyznaje, że wprowadzenie paszportu sanitarnego dla klientów branży gastronomicznej, czy centrów handlowych, jak również dla użytkowników transportu publicznego nie jest zgodne z konstytucją, gdyż ogranicza podstawowe swobody obywatelskie. Jednak ponieważ rozszerzenie paszportu sanitarnego ma na celu ochronę zdrowia, które jest wartością najwyższą, to może zostać wprowadzone w życie, choć jednoznacznie wpłynie na poziom podstawowych praw obywatelskich.

Wczoraj więc narodziła się w Europie nowa wykładnia prawa konstytucyjnego: konstytucja obowiązuje, dopóki jakiś cel wyższy nie sprawi, że przestaje ona obowiązywać. A więc prawa obywatelskie są zagwarantowane konstytucyjnie, ale tylko do momentu, gdy nie okaże się, ze jakiś inny, ważniejszy cel nie spowoduje, że prawa obywatelskie przestają obowiązywać częściowo, lub całkowicie i jest to absolutnie zgodne z konstytucją, choć nie jest.

We Francji mamy wiec całkowicie nową sytuację prawną: okazuje się, ze prawo funkcjonuje, ale tylko w momentach, gdy może funkcjonować, a kiedy pojawiają się jakieś okoliczności, które można uznać za wyjątkowe, to wówczas prawo przestaje funkcjonować, ponieważ w państwie prawa, tzw. państwo prawa dąży do realizacji jakiegoś bardziej szczytnego i bardziej istotnego celu i to uzasadnia, czy de facto uprawnia działania państwa i jego instytucji działalność poza podstawami prawnymi, oraz poza ramami prawnymi i pomimo że nie jest to zgodne z konstytucją, to jest to ok i tak być powinno.

Wyżej opisane uzasadnienie francuskiego Trybunału Konstytucyjnego każe postawić pytanie dotyczące aktualnego stanu francuskiego państwa prawa: czy to uzasadnienie jest tak naprawdę początkiem końca jednego z głównych filarów zachodniego świata, czyli definicji państw zachodnich, jako demokratyczne państwa prawa?

Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, ze próbując wyprzedzić oskarżenia o brak praworządności francuski rząd i instytucje państwowe postanowiły ogłosić światu, że we Francji praworządność obowiązuje, dopóki państwo nie musi zrealizować jakiegoś innego szczytnego celu, który samemu sobie wyznacza. A więc praworządność jest wtedy, kiedy nam pasuje, a kiedy przestaje pasować, to jej nie ma dla dobra obywateli.
W odniesieniu do wszystkich tych, którzy krytykują rozszerzenie paszportu sanitarnego we Francji, francuskie władze oficjalnie deklarują, ze przeciwnicy tych regulacji: to antyszczepionkowcy, egoiści, osoby o postawie aspołecznej i antyobywatelskiej: ekstremiści i ciemniacy, którzy nie rozumieją postępu i nie szanują demokracji.

Informuję Państwa, ze nie jestem antyszczepionkowcem, ani proszczepionkowcem. Pragnę również poinformować, że zostałem zaszczepiony pierwszą dawką szczepionki na Covid i oczekuje na zaszczepienie druga dawka.
A więc nie piszę tego listu, ponieważ występuje przeciwko szczepionkom na Covid, czy przeciwko szczepieniom jako takim.

Pisze ten list, ponieważ jako dziennikarz, jako korespondent prasowy, ale również jako obywatel francuski i obywatel Unii Europejskiej mam poważne obawy co do tego, jak będzie wyglądał obywatelski status po pandemii i co z niego zostanie. Pisze ten list, bo mam coraz większe obawy co do tego, co zostanie z państwa prawa po pandemii.

Francuski Trybunał Konstytucyjny, który powinien oceniać przyjmowane ustawy pod kątem ich zgodności z konstytucją, twierdzi, że zgodność z konstytucją przyjmowanych regulacji jest drugorzędną, ponieważ mogą wystąpić ważniejsze okoliczności, w których nie ma potrzeby przestrzegania ram określonych przez konstytucje, czyli de facto można nie przestrzegać konstytucyjnego porządku. W tej sytuacji, jakie jest miejsce w porządku prawnym nad Sekwaną ustawy zasadniczej i jaka jest pozycja porządku prawnego nad Sekwaną w relacji rządzący-obywatele, czy w relacji państwo-obywatele? Skoro Trybunał Konstytucyjny twierdzi, że są takie chwile i takie wydarzenia, że są rzeczy ważniejsze od konstytucji i jej przestrzegania, to kto o tym decyduje i kto będzie decydował o tym, kiedy konstytucja obowiązuje, a kiedy nie? Skoro instytucje, które mają stać na straży przestrzegania przez podmioty państwowe i publiczne reguł i ram państwa prawa, twierdzą, że są momenty, kiedy to państwo prawa i jego reguły z ustawą zasadniczą włącznie są drugorzędne, to kto będzie w przyszłości decydował o losie tzw. statusu obywatela?

Mówiąc wprost: kim będę ja, kim będą mieszkańcy kraju nad Sekwaną w przyszłości: obywatelami, poddanymi, czy być może własnością właściciela przestrzeni geograficznej pomiędzy Renem i Morzem Śródziemnym i jego mieszkańców?

Francuskie władze twierdzą, że stan wyjątkowy z powodów sanitarnych jest nad Sekwaną stanem tymczasowym, jak również paszport sanitarny, który ma przestać obowiązywać w momencie zniesienia sanitarnego stanu wyjątkowego. Jednak skąd wiedzieć, ile ten stan wyjątkowy może potrwać? Pisząc ten list mam w pamięci wprowadzanie we Francji stanu wyjątkowego ze względu na zagrożenie terrorystyczne (listopad 2015 r). Ówczesny stan wyjątkowy trwał wówczas dwa lata, póki nie stał się de facto permanentnym stanem wyjątkowym, ponieważ większość  podjętych wówczas nadzwyczajnych decyzji i regulacji zostało przeniesionych do francuskiego porządku prawnego, co doprowadziło i nadal doprowadza do wielu nadużyć, których dopuszczają się państwowe instytucje wobec obywateli wziętych przez nich na celownik. We Francji od momentu wprowadzenia stanu wyjątkowego ze względu na zagrożenie terrorystyczne można de facto na podstawie decyzji zwyczajnego urzędnika, czy niskiego rangą stróża porządku wpisać każdego obywatela do tzw. kartoteki fichier S, czy fichier SPRT, co powoduje, że taki obywatel bezwiednie, nie otrzymując o tym stanie rzeczy żadnej informacji, staje się raptem osoba non grata, którą można pozbawić pracy, jak również poddać bezterminowej i bezgranicznej inwigilacji. Na podstawie regulacji antyterrorystycznych każdy obywatel może więc zostać wciągnięty na listę osób podejrzewanych o działalność radykalna. Nie tylko nie ma on o tym wiedzy, ale zarówno on, jak i jego rodzina ponoszą takiej decyzji administracyjnej potężne konsekwencje czyniąc z niego i jego rodziny de facto pariasów. Nikt na ten moment nie poniósł nad Sekwaną żadnych konsekwencji w związku z niesłusznymi wpisami osób niewinnych do kartoteki fichier S, czy SPRT, co tak naprawdę doprowadzało do całkowitego zniszczenia życia osoby niesłusznie wpisanej do tej ewidencji, jak również jego bliskich. Kto poniesie konsekwencje decyzji podejmowanych w związku z rozszerzeniem paszportu sanitarnego, skoro okazuje się, ze ustawa zasadnicza stała się we Francji drugorzędna?

Śledząc bieg wydarzeń nad Sekwaną w ostatnich tygodniach nie sposób nie zapytać: i co dalej?

Bardzo proszę wszystkich o przesłanie dalej mojego listu, oraz o publikacje tego listu tam, gdzie będzie to możliwe. Informuje, ze nie pisze tego listu pod pseudonimem, ale podpisuję się pod nim swoim imieniem i nazwiskiem.

Łączę wyrazy szacunku:
Zbigniew Stefanik
korespondent polskich mediów we Francji.

Zbigniew Stefanik skomentował sytuację we Francji na antenie Radia WNET w „Kurierze w samo południe”. Rozmowa do wysłuchania poniżej.

Marek Sawicki: obecny kształt Krajowego Planu Odbudowy nie jest zgodny z konstytucją

Marek Sawicki w Poranku WNET mówił o kwestiach dotyczących KPO. Uważam, że głosowanie powinno odbyć się większością 2/3 , by w przyszłości nikt tego nie podważał – zaznaczył.

Marek Sawicki odniósł się na antenie Radia WNET do możliwej współpracy Bronisława Komorowskiego z Polskim Stronnictwem Ludowym. Polityk nie sądzi, że były prezydent wstąpi do Koalicji Polskiej, ale będzie mocno wspierać ugrupowanie. Jak zaznaczył rozmówca Magdaleny Uchaniuk, Bronisław Komorowski zorientował się, że jego macierzysta partia dokonała lewoskrętu.

.@SawickiMarek#PoranekWNET: Uważam, że Bronisław Komorowski nie jest jeszcze emerytem politycznym. (…) Jeśli będzie chciał włączyć się na zasadzie życzliwego wsparcia, bo nie sądzę, że chciałby kandydować z naszych list, to jest to mile widziane.#RdioWNET

Podkreślił również, że w jego ugrupowaniu jest miejsce dla tych wszystkich, którzy dalecy są od wszelkich skrajności.

Polsce potrzebne jest racjonalne centrum – powiedział.

Marek Sawicki przypuszcza, że w najbliższym czasie w polskiej polityce wiele się wydarzy.

W mojej ocenie polska scena polityczna będzie się  w najbliższym czasie mocno przebudowywać.

KPO – konstytucyjny, czy nie?

Polityk mówił również o  Krajowym Planie Odbudowy zaproponowanym przez Prawo i Sprawiedliwość. Wskazywał, że konieczne jest wprowadzenie wielu zmian do funduszu, którego obecne zapisy nie są zgodne z konstytucją. ponadto w tak istotnej kwestii powinno dojść do głosowania większości kwalifikowanej.

Uważam, że głosowanie powinno odbyć się większością 2/3 , by w przyszłości nikt tego nie podważał.

Zwracając uwagę nie niezgodność KPO z konstytucją podkreślił, że suma środków unijnych znacznie przekracza polskie PKB.

Zasoby własne UE sprawiają, że (…) przekazujemy znaczną część kompetencji stanowienia podatków wobec podatników w Polsce i udzielamy poręczeń i gwarancji na niebagatelną kwotę 750 miliardów euro. W konstytucji jest jasno zapisane, że zaciąganie poręczeń i gwarancji nie może być większe niż 60 proc. PKB.

Jedocześnie zadeklarował, że przy zachowaniu konstytucyjności funduszu opozycja powinna zagłosować „za”.

Nie wyobrażam sobie, by w sytuacji, w której będzie to zgodne z polską konstytucją, Platforma Obywatelska czy Koalicja Polska zagłosowały przeciwko.

 

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy !

A.N.

Program Wschodni: Henryk Litwin powiedział, że Polska zaprasza Ukraińców do czucia się spadkobiercami Konstytucji 3 maja

W najnowszym „Programie Wschodnim” Robert Czyżewski przybliża słuchaczom Radia WNET wydarzenia związane z historią i obchodami 1 maja w Polsce i na Ukrainie.

Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizacja: Michał Mioduszewski, Wiktor Timochin


Goście:

Robert Czyżewski – dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie

Taras Kompanichenko – kompozytor i piosenkarz


W nowym „Programie Wschodnim” Robert Czyżewski wspomina m.in. wydarzenia z 1 maja 1986, kiedy pochodom pierwszomajowym towarzyszyła katastrofa w Czarnobylu. Dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie skupia się m.in. historii towarzyszącej dawnym obchodom 1 maja w Polsce i na Ukrainie:

Warto wspomnieć, że latach 80. święto 1 maja było także wykorzystywane przez grupy opozycyjne do organizowania niezależnych demonstracji – zwraca uwagę Robert Czyżewski.

Rozmówca Pawła Bobołowicza wspomina też początki obchodów święta w Polsce. Historyk podkreśla, że duży wpływ miały w tym przypadku działania PPS-u:

Mi 1 maja, poza komunistycznymi ceremoniałami kojarzy mi się z początkiem obchodzenia 1 maja na ziemiach polskich. W to był zaangażowany PPS, wraz z działającym aktywnie Józefem Piłsudskim.

Dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie przybliża słuchaczom WNET historię pierwszych w Polsce obchodów pierwszomajowych:

Przypominam, że pierwsze obchody 1 maja w Polsce to były również starcia z rosyjską policją. Z organizacji bojowej, jaką była wówczas PPS wyrosła później ta siła, która wraz z marszałkiem Piłsudskim walkę Polski o niepodległość w czasie I Wojny Światowej.

Z kolei Taras Kompanichenko mówi o znaczeniu Konstytucji 3 maja dla Ukraińców. Muzyk, zwany „Ostatnim bardem I Rzeczypospolitej” tłumaczy jaką osobistą wartość ma dla uchwalona 3 maja 1791 roku ustawa:

Dla mnie Konstytucja 3 maja to marzenie o nowoczesnej wolności i zarazem kontynuacji polskiej tradycji. I mimo, że to marzenie nie zostało od razu zrealizowane, Konstytucja 3 maja stanowi artefakt, mówiący o tym, że Polska już wtedy dojrzała do nowoczesnego pojmowania swojej wolności.

Ukraiński bard wspomina także słowa dawnego ambasadora Polski na Ukrainie, który zachęcał Ukraińców do traktowania Konstytucji 3 maja również jako ich dziedzictwo:

Myślę, że to był dobry pomysł kiedy Henryk Litwin, który był ambasadorem Polski na Ukrainie, powiedział na obchodach poświęconych Konstytucji, że Polska zaprasza Ukraińców do czucia się spadkobiercami Konstytucji 3 maja – przypomina Taras Kompanichenko.

W dalszej części audycji, z okazji wypadającej 2 maja dla wyznawców Prawosławia Wielkanocy, Taras Kompanichenko wykonuje na żywo tradycyjne ukraińskie pieśni wielkanocne i pasyjne. Muzyk przybliża również słuchaczom zwyczaje i historię związaną z obchodami Wielkanocy w obrządku prawosławnym.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Dr Bartłomiej Wróblewski: nie służyłoby naszym prawom i wolnościom, gdybyśmy mieli sytuację anarchii prawnej

Dr Bartłomiej Wróblewski o reżimie sanitarnym, oporze wobec niego, obronie praw i wolności oraz domniemaniu konstytucyjności ustaw.

Gość Radia WNET odnosząc się do wyborów na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, podkreślił że posada poparcie szersze niż tylko posłowie Zjednoczonej Prawicy:

Są głosy wspierające moją kandydaturę, wolnościowe i konserwatywne ze środowisk Konfederacji, ale też wolnościowych od Pawła Kukiza. Prowadzę także inne rozmowy. Mam nadzieję, że poparcie w Sjemie będzie znacznie wykraczać poza Zjednoczoną Prawicę.

Odnosząc się do opóźnień w procesie wyłaniania nowego Rzecznika Praw Obywatelskich,  Bartłomiej Wróblewski stwierdził, że w przyszłości może lepszym rozwiązaniem będzie wybór Rzecznika w bezpośrednich wyborach:

Zgodnie z postulantem Pawła Kukiza gdyby było tak, że to Polacy dokonywali byt ego wyboru, to on pewnie został by już dokonany. (…) Na pewno jest to rozwiązanie, który byłoby pro obywatelskie, ale dzisiaj to jest niemożliwe, ze względu na przepisy obowiązanej konstytucji.

Dr Bartłomiej Wróblewski stwierdza, że prawo do ochrony zdrowia jest jednym z najbardziej podstawowych. Zauważa, że zagrożenie dla obywatela może tutaj płynąć nie tylko ze strony władz publicznych, ale także ze strony wielkich koncernów farmaceutycznych.

Rzecznik jest od tego, żeby stać na straży praw i wolności jednostki.

Dr Wróblewski zaznacza, że ludzie mają prawo krytykować reżim sanitarny, nawet jeśli nie mają racji. Stwierdza, iż nie oznacza to, że można nie przestrzegać prawa. Zauważa, że ustawa z 2008 r. tworzy dwa nowe stany nadzwyczajne, różne od konstytucyjnych. Podkreśla, że należy przyjmować, iż przepisy, które nie zostały zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, należy uznawać za obowiązujące.

Jak mówi poseł PiS, nie powinniśmy zakładać tutaj złej woli ze strony ustawodawcy. Stwierdza, iż samowolne nieprzestrzeganie prawa prowadziłoby do anarchii.

 Kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich przekonuje, że warto, aby został wybrany. Zauważa, że wybór RPO w wyborach powszechnych nie byłby złym pomysłem, jednak wymagałby on zmiany konstytucji. Docenia dobre słowa ze strony polityków Konfederacji i Kukiz ’15.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.