Soloch: Kurdowie od wieków marzą o własnym państwie. To kolejny nieszczęsny epizod w ich historii [VIDEO]

Paweł Soloch o rosyjsko-tureckiej umowie dot. syryjskich Kurdów, wycofaniu się Amerykanów z Syrii i roli Rosji w regionie oraz o dążeniach niepodległościowych Kurdów i misji wojskowej Polski w Libanie

Paweł Soloch odnosi się do zawartego przez Erdoğana i Putina porozumienia ws. Kurdów w Syrii. Według zapisów dokumentu Rosja i Turcja wspólnie stworzą w północnej Syrii strefę buforową. Umowa przewiduje wycofanie się syryjskich bojowników kurdyjskich na odległość ponad 30 km od granicy z Turcją w północno-wschodniej Syrii w ciągu 150 godzin.

Turcja tam zawsze była, Rosja pokazuje, kto ma w tym momencie najwięcej do powiedzenia, to jest coś nowego, ale jest konsekwencją wydarzeń wcześniejszych.

Rola Rosji wynika z konsekwentnego wspierania przez nią Asada. Turcja zaś jak mówi nasz gość, pozostaje członkiem NATO, a przez to naszym sojusznikiem, który poza tym „w sposób wzbudzający znaki zapytania realizuje swoje interesy w regionie”. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego odnosi się do kwestii czy Amerykanie wiedzą, co robią, wycofując się z Syrii. Zwraca uwagę na wizytę Mike’a Pence’a w Ankarze.

Trzeba powiedzieć, że Stany Zjednoczone uczestniczą w tym, co tam się dzieje. Część jednostek zostanie.

Soloch oznajmia, że umowa rosyjsko-turecka to kolejny nieszczęsny epizod Kurdów w ich historii. Ten „starożytny naród wywodzący się z zamierzchłych czasów Asyrii” marzy o własnym państwie, które na chwilę uzyskał w latach 1921-24. Dodaje, że w interesie Turcji nie jest zwalczanie Kurdów, ale kurdyjskiej milicje, która uznają za terrorystów. Chcą bowiem zapobiec powstaniu niepodległego Kurdystanu. Dodaje, że „przesiedlenie ludności […] jest zawsze tragedią”.

Następnie nasz gość opowiada o wymarszu kontyngentu Wojska Polskiego do Libanu. Decyzja w tej sprawie została podpisana przez prezydenta Dudę 8 października br. Powraca do udziału w misji budowania pokoju i bezpieczeństwa w Libanie w ramach mandatu ONZ jako Tymczasowe Siły ONZ w Libanie: „To nie będzie misja bojowa” – oświadcza Soloch.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.

Soloch: Budowane są struktury, które pozwolą Polsce na przyjęcie większej ilości amerykańskich żołnierzy

Jakie znaczenie miała wizyta polskiego prezydenta USA i jaki był jej klimat ? Kiedy polscy żołnierze będą latać myśliwcami F-35 i czy wizy do Stanów zostaną zniesione ? Odpowiada Paweł Soloch.

Paweł Soloch o wzmożonej współpracy gospodarczo-wojskowej po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych oraz o wrażeniach ze spotkania prezydentów w Białym Domu.

Minister podkreśla przełomowość zawartych porozumień. W obliczu strategicznego rozejścia się Europy z Ameryką zapadają konkretne decyzje, które temu się przeciwstawiają.

Te tysiąc żołnierzy oznacza, że budowane są szkieletowe struktury, […] które umożliwią w razie potrzeby manewrowanie większej ilości amerykańskich żołnierzy na naszym terenie.

Soloch podkreśla, że wśród amerykańskich sił wojskowych w Polsce mają być „elementy takie jak dowództwo dywizji, specjalsi”, czy lotniska przygotowane pod transport nowych żołnierzy. Odpowiadając na pytanie o zakup F-35 odpowiada, że szczegółowe rozmowy na ten temat jeszcze trwają, ale „w ciągu kilku lat nasi żołnierze będą latać tymi samolotami”. Sprawa ta jest większym poziomie skonkretyzowania niż kwestia energetyki nuklearnej. Ta również jest w kręgu zainteresowań polskiego rządu, choć w kwestii energetyki istotny jest dla Polski przede wszystkim gaz.

Ze względu na specjalne relacje, jakie Polska wybudowała sobie […] po 2015 r. ze Stanami Zjednoczonymi nasze możliwości w NATO są dużo większe.

Gość Radia WNET stwierdza, że Polska będzie dążyła do tego, by odsadzić swymi kandydatami kluczowe stanowiska w Sojuszu oraz w Unii Europejskiej. W Parlamencie Europejskim układ sił dopiero się klaruje.

Osobista chemia między przywódcami ma swoją wagę i jest nie do przecenienia.

Soloch zauważa, że Donald Trump został dłużej, niż to było planowane, na wydanym w Waszyngtonie popołudniowym przyjęciu dla przedstawicieli polskiej i amerykańskiej dyplomacji. Komentując rozmowy Trumpa i Duda stwierdza, że „nadają na tych samych falach”. Spotkanie upłynęło bez żadnych kontrowersji, takich jak sprawa ustawy 447, która nie pojawiła się nawet w kuluarach.

W kwestii ustaleń polsko-amerykańskich Soloch dodaje, że jesteśmy także bliżej ruchu bezwizowego, a Trump wspominał o możliwości wprowadzenia go nawet w ciągu 90 dni.

To jest oczywiście misja w ramach ONZ-u, bardzo odpowiedzialna.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, odpowiadając na pytanie o skierowanie 250 żołnierzy polskich do Libanu, stwierdza, że będzie miało to miejsce w okolicach października. Jest to ważny dla Europy region, gdyż przez kraj ten „bierze na siebie część fali imigranckiej, uchodźczej”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

OSTATNIE 6 DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Szef BBN Paweł Soloch i szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski w przyszłym tygodniu złożą wizytę w Waszyngtonie

Prezydenccy ministrowie polecą do Waszyngtonu, aby spotkać się z przedstawicielami amerykańskiej administracji. Jednym z tematów rozmów będzie planowane spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem.

Paweł Soloch wylatuje do Waszyngtonu w niedzielę. Jego wizyta potrwa do czwartku.

– Część wizyty będę odbywał wspólnie z panem ministrem Szczerskim jako szefem gabinetu prezydenta. Razem odbędziemy spotkania z podsekretarzem stanu ds. politycznych w Departamencie Stanu, Thomasem Shannonem, i przede wszystkim z doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, gen. Herbertem McMasterem – zapowiedział szef BBN w rozmowie z PAP.

Szef BBN zaznaczył, że spotkanie z McMasterem będzie ważne nie tylko z punktu widzenia polskiej polityki zagranicznej, ale także bezpośrednio BBN. – To jest istotne, bo pozwoli nam nawiązać relacje z zapleczem amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Takich relacji nie było od wielu lat. Za prezydentury Baracka Obamy nie doszło do spotkania na takim szczeblu – podkreślił szef BBN.

[related id=”2507″]

– Spodziewamy się, że tematem rozmów będzie głównie realizacja postanowień szczytu NATO w Warszawie, współpraca polsko-amerykańska w sprawach bezpieczeństwa – zapowiedział Paweł Soloch.

– Tematem rozmów mogą być też kwestie związane z ewentualnym spotkaniem prezydentów Polski i USA. Stąd obecność ministra Szczerskiego jako szefa gabinetu prezydenta, jednocześnie odpowiedzialnego za sprawy międzynarodowe, który bezpośrednio koordynuje tę sprawę – dodał.

Szef BBN ma także zaplanowane spotkanie w Pentagonie (szczegóły są jeszcze dogrywane). Będzie rozmawiał również z przedstawicielami amerykańskich think tanków: prezes Institute for the Study of War, dr Kimberly Kagan, prezesem Jamestown Foundation, dr. Phillipem Karberem i dyrektorem Center for Security Studies na Georgetown University, Bruce’em Hoffmanem.

W programie wizyty szefa BBN są także spotkania z wybranymi kongresmenami oraz przedstawicielami firm zbrojeniowych zainteresowanych uzyskaniem w Polsce kontraktów. Soloch podkreślił, że zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego są w kompetencji MON, a rolą BBN jest w tym wypadku wsparcie dla działań rządu. Podkreślił przy tym, że jednym z elementów polityki prezydenta jest wspomaganie efektywnej współpracy przemysłów obronnych z uwzględnieniem interesów polskiej zbrojeniówki.

– Będę miał także okazję porozmawiać z naszym nowym attaché obrony w Waszyngtonie – powiedział Soloch. – W środę stanowisko to objął gen. bryg. pilot Cezary Wiśniewski, który do USA przyleciał dzień wcześniej. Obsada stanowisk attaché obrony w kluczowych państwach NATO, m.in. w USA, była tematem jednego z listów, jakie prezydent wysłał w połowie marca do szefa MON Antoniego Macierewicza.

Krzysztof Szczerski będzie przebywał z wizytą w USA między 26 a 28 kwietnia. W planach jego podróży są m.in. spotkania z przedstawicielami administracji prezydenta USA Donalda Trumpa i kongresmenami w Waszyngtonie oraz rozmowy w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Szczerski powiedział we wtorek PAP, że podczas rozmów w Waszyngtonie „na pewno pojawi się temat kalendarza spotkań w najbliższym czasie”. Szczerski pojedzie do Waszyngtonu z Meksyku, po zakończeniu oficjalnej wizyty prezydenta Dudy w tym kraju.

[related id=”12824″]

Na czwartkowej konferencji prasowej szef gabinetu prezydenta poinformował, że podczas swojej wizyty w USA będzie rozmawiał w Białym Domu, w Departamencie Stanu i w Pentagonie na temat relacji polsko-amerykańskich. – A także po prostu na temat też relacji między dwoma ośrodkami prezydenckimi – polskim i amerykańskim – zaznaczył. Jak podkreślił, w Nowym Jorku będzie kontynuował kampanię na rzecz wsparcia kandydatury Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ.

W lutym w Waszyngtonie Krzysztof Szczerski przekazał w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy i prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović zaproszenie dla prezydenta Trumpa do złożenia wizyty w Polsce. Jak wówczas informowano, przywódcy Polski i Chorwacji chcieliby, aby wizyta prezydenta Trumpa odbyła się podczas zaplanowanego na lipiec we Wrocławiu Forum Państw Trójmorza. To wspólna inicjatywa prezydentów Polski i Chorwacji dotycząca współpracy krajów Europy Środkowo-Wschodniej w obszarach energetyki, transportu, cyfryzacji i gospodarki.

Od środy z pierwszą oficjalną wizytą dwustronną w Waszyngtonie od czasu objęcia prezydentury Stanów Zjednoczonych przez Donalda Trumpa przebywał szef polskiego MSZ, Witold Waszczykowski. W piątek w Warszawie przewodniczący Izby Reprezentantów USA Paul Ryan będzie rozmawiać z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło.

Ostatnia oficjalna rozmowa, w której uczestniczyli szef BBN i doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, odbyła się w 2007 r. Stało się to podczas spotkania prezydenta Lecha Kaczyńskiego z prezydentem USA George’em W. Bushem w Waszyngtonie, w którym uczestniczyli także szef BBN Władysław Stasiak i doradca amerykańskiego prezydenta Stephen Hadley.

W przeszłości doradcami amerykańskich prezydentów ds. bezpieczeństwa narodowego byli m.in. Henry Kissinger, Zbigniew Brzeziński, Colin Powell, Condoleezza Rice, a podczas ostatniej kadencji prezydenta Obamy – Susan Rice. Prezydent Trump początkowo mianował na to stanowisko gen. Michaela Flynna. 13 lutego zrezygnował on jednak z pełnienia tej funkcji, bo okazało się, że zataił przed wiceprezydentem i przedstawicielami FBI swoje kontakty z rosyjskim ambasadorem w USA. Tydzień później stanowisko to objął gen. McMaster.

Herbert Raymond McMaster ma 54 lata. Jest absolwentem West Point, ma też doktorat z historii Uniwersytetu Karoliny Północnej. Walczył w pierwszej wojnie nad Zatoką Perską.

PAP/JN

Soloch: prezydent przyjął decyzję o ograniczeniu polskiego udziału w Eurokorpusie jako element całej polityki wobec NATO

Polska nie wycofuje się z EC, zrezygnowała jednak ze statusu państwa ramowego i w ciągu kilku lat zredukuje zaangażowanie w tę jednostkę – podaje MON. Prezydent nie jest zaniepokojony tym krokiem.

W środę w wywiadzie w RMF FM Paweł Soloch pytany był m.in., czy prezydent popiera decyzję o ograniczeniu polskiego udziału w Eurokorpusie oraz czy nie chce, by Polska była pełnoprawnym jego członkiem.

– Pan prezydent został poinformowany o decyzji redukcji naszej obecności (…) i przyjął tę informację do wiadomości. To jest decyzja ministra obrony narodowej i Prezydent traktował ją  szerzej, w kontekście w ogóle naszej polityki, również polityki związanej z obsadzaniem etatów i struktur natowskich – powiedział.

Dopytywany, czy Andrzej Duda jest zaniepokojony tą decyzją, powtórzył:

– Tę decyzję przyjął i widzi ją bardziej w kontekście naszej całościowej polityki, jeśli chodzi o nasze uczestnictwo w strukturach NATO. To nie była decyzja, która wzbudziłaby szczególne zaniepokojenie pana prezydenta.

Paweł Soloch przypomniał, że Polska starała się, by stać się państwem ramowym EC „przed decyzjami implementacyjnymi szczytu NATO, przed dyskusją dotyczącą systemu dowodzenia NATO, który ulegnie zmianom. To, czy będzie Eurokorpus i jak ważny będzie Eurokorpus, to się jeszcze okaże”.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podał, że obecnie w Eurokorpusie jest ponad 100 polskich oficerów. Pytany, do ilu liczba ich zostanie ograniczona, powiedział: – W tej chwili przewidywania dotyczą kilku oficerów, ta liczba nie jest dokładnie określona.

Polska jedynie redukuje uczestnictwo 

W komunikacie resortu obrony napisano, że Polska nie wycofuje się z Eurokorpusu, zrezygnowała jednak ze statusu państwa ramowego i w ciągu kilku lat zredukuje zaangażowanie w tę jednostkę. Ministerstwo Obrony Narodowej zapewniło, że decyzje zostały wstępnie uzgodnione z partnerami w Eurokorpusie.

Decyzje te resort obrony uzasadnił koniecznością redukcji zaangażowania” w związku ze zwiększeniem obciążeń dla sił zbrojnych wynikających z realizacji postanowień szczytów NATO w Newport i Warszawie, w tym wzmacnianiem flanki wschodniej NATO w kontekście obrony kolektywnej”. Tłumaczono ją także zmianą charakteru aktywności Eurokorpusu, „który zamierza osłabić rolę EC w odniesieniu do realizacji zadań w ramach NATO, w tym zwłaszcza obrony kolektywnej” oraz „zbyt znaczącym zaangażowaniem i przeznaczeniem zbyt wielu zasobów w stosunku do innych państw ubiegających się o status państwa ramowego”.

Eurokorpus został powołany w 1992 r., działalność rozpoczął w roku 1993, początkowo jako jednostka francusko-niemiecka; obecnie jest wielonarodowym związkiem taktycznym, otwartym dla państw UE i NATO. Jego państwa ramowe – decydujące o zadaniach, strukturze i przyszłości tej formacji – to oprócz krajów założycielskich Belgia, Hiszpania i Luksemburg

Eurokorpus może zostać użyty w operacjach wojskowych NATO lub Unii Europejskiej, która wystawia wojska do sił odpowiedzi NATO. Eurokorpus uczestniczył w misjach SFOR w Bośni i Hercegowinie oraz KFOR w Kosowie, dwukrotnie dowodził też natowską operacją ISAF w Afganistanie. Dowódcą Eurokorpusu jest obecnie hiszpański generał broni Alfredo Ramirez.

PAP/jn