4PRZEZ4 T. Wybranowskiego – Pakt migracyjny przyjęty – Wielka Brytania i odsyłanie migrantów do Rwandy – Wojna w Gazie

Tomasz Wybranowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Nowe przepisy pakty o migracji i azylu wejdą w życie w 2026 roku. Polska sprzeciwia się rozwiązaniom Paktu migracyjnego, zwłaszcza relokacji.

Tomasz Wybranowski w bloku „4PRZEZ4” (z dnia 14 maja 2024) przekazuje najświeższe wiadomości ze świata. 14 maja 2024 kraje członkowskie Unii Europejskiej, przy sprzeciwie Polski, Węgier, Słowacji i częściowo Austrii przyjęły pakt o migracji i azylu, którego – jak czytamy w preambule „celem jest szeroka reforma europejskiej polityki imigracyjnej.”

Tutaj do wysłuchania cały program:

Nowe przepisy pakty o migracji i azylu wejdą w życie w 2026 roku. Polska sprzeciwia się rozwiązaniom Paktu migracyjnego, zwłaszcza relokacji.

W kwietniu Parlament Europejski co prawda przyjął proponowane rozwiązania, jednak niewielką większością głosów, a wyniki głosowania europosłowie przyjęli ciszą.

Dziwię się, że polscy politycy kapitulują wobec ustaleń. Pakt o migracji co prawda wprowadza obowiązkową solidarność by wesprzeć państwa członkowskie UE borykające się z gigantycznym napływem migrantów. Wkład państw członkowskich może obejmować relokację, wkłady finansowe (20 tys. EURO za każdego nieprzyjętego nachodźcę), ale także – i o mało kto zwraca na to uwagę:

alternatywne środki solidarności (np. zapewnienie funkcjonariuszy straży granicznej lub pomoc w rozmieszczeniu ośrodków recepcyjnych). Pytanie, czy kwestie ochrony granicy europejskiej na granicy polsko – białoruskiej można pod te przepisy podciągnąć. W mojej opinii, rozbierając ten trzeci punkt na logikę, jak najbardziej – komentuje Tomasz Wybranowski

 

Rishi Sunak, premier rządu Wielkiej Brytanii | fot.: Flickr, HM Treasury (Open Government Licence v3.0)

 

Tymczasem Wielka Brytania rozpoczęła wysyłanie nielegalnych migrantów do Rwandy. Komu jeszcze opłaci się Pakt o Migracji i Rozwoju Gospodarczym?. Okazuje się, że inne kraje afrykańskie, ale i europejskie nieśmiało interesują się tym tematem i współpracą z Wielką Brytanią – w tym gronie Armenia i Mołdawia.

Rozmowy o przyjmowaniu nielegalnych migrantów Wielka Brytania prowadzi także z innymi krajami. Na liście znalazły się też Wybrzeże Kości Słoniowej, Kostaryka i Botswana, a także – co może bardzo zaskakiwać – Armenia i również (wedle doniesień kilku mediów) również Mołdawia.

 

 

Rzut oka także na wojnę w Strefie Gazy i rozpoczęcie działań zbrojnych Izraela w mieści Rafah, gdzie schroniło się prawie 1 200 000 szukających schronienia Palestyńczyków.

Ginie coraz więcej cywili, zwłaszcza dzieci. Sytuacja staje się dramatyczna.

Liderzy Autonomii Palestyńskiej twierdzą, że 80 % szpitali, ośrodków zdrowia i lecznic w Gazie jest wyłączona z działalności, ponieważ Lekarze bez Granic zostali zmuszeni do opuszczenia szpitala w Rafah pod działającego pod flagą Indonezji

 

 

z powodu częstych bombardowań przez Izrael tego skrawka Gazy. Palestyńczycy zmagają się z brakiem jedzenia i niedoborem gotówki, aby je po prostu kupić.  

Tymczasem Wielka Brytania będzie w dalszym ciągu zatwierdzać kolejne dostawy broni do Izraela. 

 izraelska operacja na pełną skalę w Rafah nie spowoduje sama w sobie zawieszenia dostaw broni – powiedział wicepremier rządu Wielkiej Brytanii Oliver Dowden.

Xi Jimping | Fot. PAP/EPA/KIMMO BRANDT

W maju Chiny rozpoczęły dyplomatyczną ofensywę w Europie. Chiński prezydent Xi Jinping odwiedził Węgry i Serbię. W Belgradzie powiedział, że „Chiny wspierają rząd Serbii w jego działaniach mających na celu ochronę integralności terytorialnej kraju w kwestii Kosowa” .

Te słowa padły podczas wspólnej konferencji prasowej prezydenta Xi Jinpinga i prezydenta Serbii Aleksandra Vucića tuż po podpisaniu  dokumentów o współpracy i wzajemnej pomocy.

Chiny wspierają Serbię w ochronie jej niepodległości, a także w podążaniu ścieżką rozwoju odpowiadającą jej interesom narodowym. Chiny wspierają także wysiłki Serbii na rzecz ochrony jej własnej suwerenności i integralności terytorialnej w kwestii Kosowa – powiedział Xi.

Flaga Serbii / Fot. Gmihail, Wikimedia Commons

Swoją wizytę Xi Jinping w Serii republice rozpoczął w 25. rocznicę zbombardowania ambasady chińskiej w Belgradzie przez Siły Powietrzne NATO. Przypomnę, że 7 maja 1999 r. samoloty Sojuszu Północnoatlantyckiego uderzyły m.in. w wieżę telewizyjną serbskiego państwowego nadawcy i w budynek chińskiej ambasady w Belgradzie podczas tzw. „operacji wojskowej przeciwko Jugosławii”.

Prezydent Serbii Aleksander Vucić podkreślił kilkukrotnie, że Belgrad

w pełni zdał sobie sprawę, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska będą w dalszym ciągu bezczynnie przyglądać się agresywnej polityce władz Kosowa wobec ludności serbskiej. W związku z tym Serbia będzie zmuszona zmienić swoje podejście do kwestii Kosowa.

Protesty w Gruzji / Fot. Vladimer Shioshvili / CC 2.0

 

14 maja 2024 był ważnym dniem w Gruzji.  Gruziński parlament w trzecim czytaniu zatwierdził ustawę „o przejrzystości wpływów zagranicznych” (nazywaną także ustawą „o agentach zagranicznych”). Premier Irakli Kobakhidze stwierdził, że nowy akt prawny „odegra to kluczową rolę w zakończeniu tzw. polaryzacji narzuconej z zewnątrz”. Prezydent Salome Zurabiszwili zapowiedziała już, że zawetuje nowe prawo, ale partia władzy ma dość głosów, aby je odrzucić,

Ustawa „o przejrzystości wpływów zagranicznych” spotkała się z burzliwym sprzeciwem opozycji, z krytyką prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili, partii opozycyjnych i dyplomatów zachodnich. Ich daniem jej uchwalenie to wielka przeszkoda w integracji Gruzji z Unią Europejską i wysadza z posad społeczeństwo obywatelskie. 

Tymczasem liderzy rządzącej partii Gruzińskie Marzenie – Demokratyczna Gruzja argumentują, że 

ustawa ma na celu zapewnienie przejrzystości finansowania zagranicznego dla organizacji pozarządowych i mediów.

opracował i przygotował: Tomasz Wybranowski

 

na marginesie dyskusji o pakiecie klimatycznym przypomnienie co w tej sprawie robili polscy politycy – fakty!

 

Refleksje po majowych świętach. O polskiej duszy refleksja. Felieton Tomasza Wybranowskiego

Dziś będzie znowu o polskiej o duszy, w którą większość młodych nie wierzy, trochę o Unii Europejskiej i XX. rocznicy naszej integracji.

Za nami wielka i długa majówka. Ze wspomnieniem święta Józefa robotnika (i rozmyślań o klasie robotniczej, której już nie ma a wyniosła obecne polskie elity polityczne na szczyty), o Dniu Flagi i święcie Polaków poza granicami Ojczyzny. Wreszcie Konstytucji 3 Maja 1791 roku.

Dziś będzie znowu o polskiej o duszy, w którą większość młodych nie wierzy, trochę o Unii Europejskiej i XX. rocznicy naszej integracji (albo kapitulanctwa, co niektóre środowiska i grupy także akcentują) i trochę o historii. Ale…

Ale dochodzę do wniosku, że sprawy roku 1791 i majowej konstytucji, podobnie jak Dzień Flagi Narodowej (nazywany też Dniem Polonii) niewiele Polek i Polaków na Wyspach interesuje. Tak jak i w Ojczyźnie.

Dusza, polska dusza od razu kojarzy mi się z bezokolicznikiem „pękać”. I tutaj muszę przenieść się w założenia epoki Romantyzmu. Dlatego, że w jej ramach znakomicie wpisywały (i wciąż wpisują) się dylematy światłych Polaków i to nie tylko artystów, którzy poszukiwali przyczyn „pęknięcia” duszy i próbujących ze stanu zawieszenia wywieść na powierzchnię obraz początków naszej państwowości. W Dniu Flagi i Polonii przypominam, że
niewielu Polek i Polaków zastanawia się, co działo się przed mitycznym i granicznym rokiem 966.

Dla naszych przodków kwestia państwowości była priorytetowa, zważywszy na noc zaborów, faktyczny stan klęski i rozbicia narodu po stłumieniu Powstania Listopadowego, i bardziej niż dojmującej nieobecności kraju na mapie Europy. Ów stan, zdaniem romantyków, mógł doprowadzić do zapomnienia „sprawy polskiej” przez inne narody. Dlatego z tym większą determinacją poszukiwali cudownego leku, który uleczyłby ducha tłumacząc jednocześnie pasmo porażek, udręk i poniżeń.

Wynikiem wypatrywania tego „leku na całe zło” były narodziny mesjanizmu. Propagatorem tej idei był Adam Mickiewicz. W swoich znakomitych utworach („Dziady cz. III” a szczególnie w „Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”) promował on ideę wyjątkowej roli Polski – „Chrystusa narodów”, która została posłana od Boga „z misją” odkupienia win całej Europy. Jednocześnie w ideę chrześcijańskiego cierpienia i godzenia się z losem wieszcz wplótł zagadnienia polskiego fatalizmu w historii dziejów.

 

 

Polacy, tak jak Chrystus – mesjasz, mieli cierpieć by zmyć grzechy innych narodów i otrzymać zasłużoną nagrodę w życiu przyszłym.

Wielką polemikę z koncepcją Mickiewicza, która wikłała Polskę w założenia mesjanizmu, podjął Juliusz Słowacki w dramacie „Kordian”. W opinii Słowackiego gloryfikacja motywu męczeństwa była elementem, który osłabiał wolę walki narodu z zaborcami i usypiał jego ducha, skazując go na powolne i gorzkie poddanie się wyrokom losu. W sposób zakamuflowany autor „Kordiana” zarzucał także nadmierne „zagubienie poezji w religii”.

Adam Mickiewicz akcentował pokrewieństwo pomiędzy cierpieniem Jezusa a ofiarą Polaków, którzy utracili własną państwowości

Tę ofiarę Mickiewicz podnosił do rangi uniwersum, ponieważ przedstawiała scenę powtórnego odkupienia Chrystusa. Reprezentantem takiej postawy w dramacie jest ks. Piotr, który jest zdolny „widzieć” przyszłość. Ale jak podkreśla Alina Witkowska i Ryszard Przybylski w pracy „Romantyzm”, jego proroctwa „mają charakter optymistyczny, chociaż ich treść jest bardzo nieprecyzyjna (np. liczba 44)”. Przeciwwagą dla postaci ks. Piotra jest
Konrad, który jest przekonany o własnej wyjątkowości, o czym świadczy jego duma i wielkie ego. Sylwetka Konrada związana jest z romantycznym założeniem, że poeta jest przewodnikiem ludu i ma wielką moc kreacji:

Ja czuję nieśmiertelność, nieśmiertelność tworzę, Cóż ty większego mogłeś zrobić – Boże? – „Dziady cz. III”.

Konrad, który empatycznie odczuwa ból całego narodu polskiego, podnosi bunt. W przejmującej „Wielkiej Improwizacji” żąda od Boga pełni władzy nad światem. Romantyczny buntownik chce urządzić go lepiej niż stwórca. W tym żądaniu kryje się jednocześnie akt oskarżenia przeciwko Bogu, który jako kreatorów wszelkiej rzeczy stworzył także zło. Konrad czuje się uprawniony do takich obrazoburczych roszczeń, gdyż

Ja i ojczyzna to jedno.
Nazywam się Milijon – bo za milijony
Kocham i cierpię katusze”
„Dziady cz. III”

Romantyzm to spojrzenie na naturę jako „żyjącą i czującą całość”, swoisty łańcuch bytów powiązanych ze sobą wzajemnie siecią pokrewieństw uchwytnych jedynie w wieloznacznych symbolach. Odczytanie owych symboli może nas przybliżyć do ukrytych sensów uniwersum.
Przeczucie Słowiańszczyzny, jej aspektu religijnego i filozoficznego, natchnęło rodzimych poetów i krytyków literatury do stawiania pytań na temat naszej przeszłości na długo przed datą oficjalnego przyjęcia przez Polskę chrztu w roku 966. Coraz częściej dostrzegano potrzebę poszukiwania owego nieuchwytnego uniwersum, do którego tak tęskni „rozbita dusza polska”.

Przypomnę słowa autora „Zamku kaniowskiego”. Seweryn Goszczyński dostrzegał wielką potrzebę wydobycia ku światłu „z kopalni zapomnienia” prastarą tradycję oraz wierzenia. W jednym ze swoich tekstów krytycznoliterackich napisał:

„trzeba przywrócić każdemu, co mu wydarte lub zaprzeczone było”.

Drodzy Czytelnicy mieszkańcy Szmaragdowej Wyspy i Polski, jak to jest z nami i kondycja naszej polskości? Wstydzimy się jej, wypieramy ją stając się Irlandczykami albo paszportowymi Europejczykami wierzącymi bardziej niż w Biblię w zielony ład i energetyczną transformację?

A może mamy wszystkiego dość i przebodźcowani internetowymi mesjaszami i znawcami wszelkich tajemnic jesteśmy zmęczeni do granic po tygodniu pracy w znienawidzonej pracy? A może za bardzo uderzamy w marzenia wierząc, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma i gdzie jest podobno normalnie?

Ale z drugiej strony, czy można silić się na tak zwaną normalność, skoro z „piątku na sobotę” nasi przodkowie wyrzekli się w w wiekach średnich wszystkiego, co stanowiło naszą siłę, dumę i tożsamość? Odpowiedź brzmi – Niestety nie!

W mojej opinii ta niemoc ustalenia własnej tożsamości jest największym, bo nieznośnym bólem egzystencjalnym nas Polaków. Skoro nie znamy siebie, to poszukujemy właściwego kostiumu i maski. Nie ma jednak pewności, że u schyłku wyścigu z czasem i Złym natrafimy na tę właściwą. Stajemy w ten oto sposób przy ścianie beznadziei.
Ale jest jeszcze nadzieja! To romantyczne przeczucie i zawierzenie „dubom smalonym”. Na ich dnie ukryta jest odpowiedź. Szukajmy… Próbujmy… Odczarowujmy obcy nam kostium i maskę…

Analizując jednak nasze XX lat w Unii – dla Nas na pięknej Irlandii – był to owocny dla polskiej kultury czas. Pisze tutaj o poszerzaniu kręgu oddziaływania na ducha innych narodów. Serca Irlandczyków podbiła polska poezja, teatr i muzyka. Wielka w tym zasługa właśnie (a może przede wszystkim) pierwszego po roku 1989 ambasadora RP w Dublinie, znakomitego poety i znawcy historii i kultury Irlandii – Ernesta Brylla, który zapoczątkował kontakty pomiędzy kulturalnoartystycznymi środowiskami obu krajów.

To Ernest Bryll tak naprawdę położył fundamenty pod naszą dojrzałą i dobrą obecność w Irlandii w ramach Unii Europejskiej.

Mimo, że do dzisiaj w Dublinie nie funkcjonuje Instytut Kultury Polskiej, choć dawny minister Gliński i kolejni ministrowie spraw zagranicznych po roku 2015 obiecywali, (mimo, że od akcesji z krajami UE minęło pełne 20 lat (!), i pomimo wielu zapowiedzi kolejnych rządów (no może z wyjątkiem obecnego premiera Tusk i ministra kultury Sienkiewicza), to znakomicie tę rolę spełniało Towarzystwo Irlandzko–Polskie i Polski Ośrodek Społeczno – Kulturalny.

Nieżyjący już prezes obu organizacji, profesor teorii śpiewu na dublińskiej Akademii Muzycznej – Maciej Smoleński w latach 90. XX wieku był krzewicielem polskiej kultury na Zielonej Wyspie. I Jego pamięci felieton ten dedykuję…

I jeszcze wiersz w finale…

KATEDRA POD WEZWANIEM ŚW. JANA CHRZCICIELA

W kropli ironii przeglądam się ostatnio

częściej i dłużej. Nie myślę o dobru ani złu.

Skupiam się na ich przejawach.

Wniosek zaskakuje wciąż ten sam. Opresyjna

obsesja każe mi stać po stronie niejednoznaczności.

Chcę ją obwołać nową muzą. Obok Klio i Uranii.

Nie wypowiada się już słów o wartościach ani miłości.

Tuziemcy wolą oglądać serialowe sny na szklanej jawie

w coraz mniejszych gołębich klatkach. Jak świece

różnokolorowe stapiają się w kałuże szarej woskowiny.

Z tej materii lepią demiurdzy chwili maleńkiej,

pyszni i zuchwałością głupi wspólnotową świadomość barykad.

Ale jest w tym jakiś zgrzyt gwoździa oksymoronu po tafli

pozornego dosytu. Ci co afirmują chaos i ponowoczesność

najokrutniej potrzebują zasad i łaski. Ci co negują Boga i prawd

wiary najbliżej są oddechu Stwórcy. I nieważna róża wiatrów.

Nawet poeci lingwiści nie potrafią wyrwać się z pęt brzmień

i sensów. Na dnie cuchnącej beczki odrealności i tak zawsze czai się

Metafizyka

Tomasz Wybranowski – jeśli chcesz wesprzeć wydanie poezji – zajrzyj tutaj – kliknij

Armia Krajowa i „czystki etniczne” na Kresach podczas II Wojny Światowej z pewną firmą odzieżową w tle – T. Wybranowski

Ukraińska firma Etnodim przeprosiła za wprowadzenie do kolekcji koszuli z symbolem Polski Walczącej (PW) i podjęła decyzję o jej usunięciu z oferty.

Motto:

24 marca 1923 roku Ukraińcy, którzy uczestniczyli w demonstracji we Lwowie złożyli przysięgę: „My, ukraiński naród, przysięgamy, że nigdy nie uznamy panowania Polski nad nami i wykorzystamy każdą okazję, by zrzucić znienawidzone jarzmo polskiej niewoli oraz zjednoczyć się z wielkim narodem ukraińskim w niepodległym, obejmującym wszystkie ziemie ukraińskie, państwie!”.

Ku przypomnieniu informacja, w kwietniu 2015 roku Rada Najwyższa, parlament Ukrainy przyjął ustawę, która uznała prawny status uczestników walk „o niezależność kraju w XX wieku, w tym członków Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA).”

Warto odnotować, że projekt ustawy wniósł Jurij Szuchewycz, nieżyjący od 2022 roku syn komendanta UPA Romana Szuchewycza. Roman Szuchewycz, jako dowódca UPA, jest odpowiedzialny za zamordowanie przez tę formację ponad 120 tys. Polaków, oraz Żydów, Ormian, Czechów, Niemców a także tych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się polityce ukraińskich nacjonalistów i nie chcieli mordować sąsiadów z inną krwią.

W 2015 roku za przyjęciem ustawy opowiedziało się 271 deputowanych w 450-osobowym ukraińskim parlamencie. Zgodnie z ustawą za bojowników walk o niezawisłość Ukrainy są uznani wszyscy ci, którzy uczestniczyli w różnorodnych formach walki o niezależność kraju w XX wieku, tu cytat: „Państwo ukraińskie uznaje, że bojownicy o wolność w XX wieku odegrali główną rolę w odrodzeniu ukraińskiej państwowości, proklamowanej 24 sierpnia roku 1991” – głosi przyjęta ustawa.

Przewiduje ona możliwość zapewnienia weteranom i ich rodzinom zniżek i innych socjalnych gwarancji, uznaje odznaczenia i stopnie wojskowe walczących o niepodległość, które przyznano im w formacjach, w jakich służyli. Ustawa zakłada też karanie tych wszystkich, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów i negowali celowość ich walki.

Tyle tytułem wstępu a teraz „in medias res” , w sam środek rzeczy

 

Tutaj do wysłuchania cały program:


 

Ukraińska firma Etnodim przeprosiła za wprowadzenie do kolekcji koszuli z symbolem Polski Walczącej (PW) i podjęła decyzję o jej usunięciu z oferty. Decyzja ta została podyktowana reakcją oburzenia ze strony Ukraińców, którzy wyrazili sprzeciw wobec aspektów działalności Armii Krajowej, oskarżając ją o przemoc wobec ludności cywilnej na Wołyniu oraz negatywnie reagując na fakt jej konfrontacji z UPA.

W nowej, wiosennej międzynarodowej kolekcji firmy Etnodim, po zrezygnowaniu z koszuli polskiej ze znakiem Polski Walczącej, znaleźć można hafty nawiązujące do symboliki i kultury m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Litwy oraz Estonii. Dochód ze sprzedaży koszul ma zostać przeznaczony na “zakup sprzętu łączności dla sił ukraińskich. Jednak z kolekcji dość szybko zniknęła koszula ze świętym dla Polaków symbolem. Jej prezentacja i promocja wzbudziła wielkie oburzenie w ukraińskich mediach społecznościowych.

Nie chodzi ot o, że rozpaczam, że tak się stało. Dla mnie symbol Armii Krajowej na ukraińskiej wyszywance jest dla nie do zaakceptowania z powodu Rzezi Wołyńskiej dokonanej przez Ukraińców właśnie. 

Chodzi o faktografię i to, jak traktuje się naszą polską pamięć historyczną.

Na 18 kwietnia ukraińskim portalu kp.ua opublikowano artykuł zatytułowany „ETNODIM przeprasza za umieszczenie haftowanej koszulki poświęconej polskiej armii walczącej z UPA”.  W tekście stwierdzono, że koszulka posiadała symbol „polskiej Armii Krajowej, która walczyła z UPA i jest znana z czystek etnicznych na Ukraińcach”. Skan poniżej:

 

Fragment oświadczenia:

„/…/ Zastanawiając się nad tym doświadczeniem, chcemy powiedzieć, że nie powinien [ten symbol] znaleźć się na haftowanej koszuli. Na początku inwazji na pełną skalę narodził się pomysł projektu „Wolność nigdy nie jest wolna”. Jej celem jest podziękowanie krajom, które stanęły ramię w ramię z nami w konfrontacji z wrogiem. Podczas tworzenia koszul przeprowadzono szereg badań i ankiet, na podstawie których opracowano projekty.
Wśród kilkudziesięciu postaci popełniliśmy jeden błąd i jesteśmy gotowi go naprawić. Jesteśmy wdzięczni żołnierzom legionu za zajmowaną pozycję i ochronę naszych granic. Chcemy właściwie zaprezentować w świecie głos Ukrainy, który mówi:
„Każdy, kto dziś broni naszego państwa, jest jednym z nas”. Historia tworzy nowe symbole. Walka trwa. Jedność jest częścią naszej woli. /…/”

Kontrowersję dotyczącą koszulek Etnodim na Facebooku rozpoczął Oleg Słabospycki, który jest członkiem zarządu Krajowego Związku Młodzieży Ukraińskiej. Trzeba też dodać, że w ukraińskiej przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się podobne stwierdzenia dotyczące rzekomych „mordów AK na ukraińskiej ludności cywilnej”. Ów członek zarządu Krajowego Związku Młodzieży Ukraińskiej napisał:

„ETNODIM zaprezentował haftowaną koszulę… na cześć Armii Krajowej, która podczas II wojny światowej walczyła z UPA i znana jest z mordów na ukraińskiej ludności cywilnej na Wołyniu. Postradaliście rozum?”.

 

 

Tymczasem ja powrócę do echa wspomnień sprzed roku. Oto prasa i media ukraińskie, kiedy relacjonowały wydarzenia związane z obchodami 80. rocznicy Krwawej Niedzieli Rzezi Wołyńskiej, opisywały je lakonicznie i neutralnie mianem „tragedię wołyńską” czy – o zgrozo! – „wzajemnej czystki etnicznej”. O jakiej wzajemności w tej materii piszą Ukraińcy??? Nie pytam już, ale już krzyczę!!! – Tomasz Wybranowski

 

Mały przegląd serwisów ukraińskich sprzed roku

W lipcu 2023 roku portal ukraińskiej telewizji Espresso napisał o wizycie ówczesnego premiera Polski, Mateusza Morawieckiego na Ukrainie, podkreślając co rusz, że „tragedia wołyńska to rezultat wzajemnych czystek etnicznych polskiej i ukraińskiej ludności, dokonanych przez różne siły podczas II wojny światowej na Wołyniu, skutkujących wieloma ofiarami.”

Tak oto Espresso cytowane w wielu polskich mediach zmienia i wypacza historię na niekorzyść Polski I Polaków. Swoją drogą zastanawia mnie, dlaczego na tej wojnie na Ukrainie nie ma korespondentów wojennych? I to z obu stron? Taka oto dziennikarska ciekawość…

Wracamy jednak do przeglądu i przypominanie tego, jak media na Ukrainie kreują aspekt historyczny Wołynia i działań Armii Krajowej. Oto serwis zaxid.net opisując wizytę prezydenta Andrzeja Dudy, podkreślił, że “obaj prezydenci krajów uczcili pamięć ofiar II wojny światowej i 80. rocznicę tragedii wołyńskiej”. Po raz kolejny dziennikarze zaxid.net mordy na dziesiątkach tysięcy Polaków określili mianem „wzajemnej czystki etnicznej” między ludnością polską a ukraińską, dokonaną “przez różne grupy zbrojne”. Może “koledzy” z tego portalu wskażą takie “polskie grupy zbrojne z nazwy”?
Niestety coraz więcej tego typu „prawd” głosi się na Ukrainie. Gloryfikuje się banderyzm (bandytyzm), milczy się o zbrodniach na Polakach, Żydach czy Słowakach i nic, nawet słowem, nie mówi ani pisze  o jawnej kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami.

Dla mnie osobiście osoby narodowości ukraińskiej z terytorium Polski powinny być wydalane, jeśli głoszą takie poglądy.

 

Fot. Fragment plakatu filmu „Wołyń”

Stwierdzenie, że Armia Krajowa jest znana z czystek etnicznych na Ukraińcach na Wołyniu, powtarzane przez ukraińskie media w związku z wycofaniem przez firmę Etnodim koszul wyszytych znakiem Polski Walczącej, JEST FAKE INFORMACJĄ!!!

Działalność Armii Krajowej na Wołyniu nie była planowym wyniszczaniem ludności ukraińskiej. Nie nosiła znamion czystek etnicznych, o czym Fake Hunter pisał m.in. w raporcie już 22 czerwca 2023 r. Oddziały AK miały za cel przede wszystkim obronę ludności polskiej przed atakami UPA znanymi w historii jako rzeź wołyńska.

Powrócę raz jeszcze do firmy „ETNODIM i jej przeprosin „za wypuszczenie na rynek haftowanej koszuli poświęconej polskiej armii walczącej z UPA.” Przeczytamy w nim m.in., że haftowana koszula (część specjalnej charytatywnej i dziękczynnej kolekcji poświęconej ochotnikom z walczącego na Ukrainie Legionu Międzynarodowego ГУР МОУ, w tym m.in. Polakom) miała na rękawach symbol „polskiej Armii Krajowej, która walczyła z UPA i znana jest z czystek etnicznych na Ukraińcach”.

Akapit na temat samej Armii Krajowej brzmi następująco:

„Armia Krajowa to podziemne siły zbrojne Polski, które powstały w 1939 roku i podlegały Rządowi RP na uchodźstwie w Londynie. Była to jedna z najliczniejszych i najlepiej zorganizowanych ‘armii podziemnych’ w ówczesnej Europie. Znana jest z mordów na cywilnej ludności ukraińskiej na Wołyniu”.

To przerażająca dezinformacja. Gdzie w tekście choćby słowo o rzezi wołyńskiej i polskich ofiarach ukraińskiego ludobójstwa, na które AK próbowała reagować. Choć – dodam od siebie – reagowała za mało!!! To właśnie w reakcji na potworną Rzeź Wołyńską, której kulminacyjną krwawą była Krwawa Niedziela 11 lipca 1943 r., kiedy to UPA zaatakowała ponad sto miejscowości, a ofiarą napadów padło tylko tego jednego dnia kilkanaście tysięcy Polaków, latem 1943 r. zaczęły powstawać oddziały polskiej samoobrony.

 

Marsz Ciszy. fot.PAP/Darek Delmanowicz Przemyśl, 09.07.2017. Uczestnicy III Marszu Ciszy zorganizowanego w 74. rocznicę zbrodni wołyńskiej.

Zbrodnicze działania UPA postawiły Polaków przed koniecznością znalezienia sposobów zahamowania mordów polskiej ludności. Dowództwo Armii Krajowej podjęło wówczas decyzję o skierowaniu sił konspiracyjnych do walki z UPA. Akcje odwetowe podejmowane przez partyzantkę AK-owską w ukraińskich wsiach wspierających UPA nie osiągnęły nigdy skali porównywalnej z ukraińskim ludobójstwem na Polakach. Przykładowo w odwecie za zniszczenie wsi Niemilii w okolicy miasteczka Kostopola i wymordowanie prawie 200 jej mieszkańców, jeden z oddziałów AK zaatakował miejscowość Wilia, zabijając około czterdziestu partyzantów UPA i cywilów.

Ponadto, o ile dowództwo UPA nakazywało mordować wszystkich Polaków, łącznie z kobietami i dziećmi, na terenach uznanych za „etnicznie ukraińskie”, dowództwo Okręgu AK Wołyń wyraźnie wzywało podległe oddziały do walki jedynie z mężczyznami.

Ukraińcy nawet nie zająknęli się, że znak Polski Walczącej stanowił symbol oporu wszystkich Polaków przeciwko niemieckiej okupacji i nadziei na wyzwolenie i był stosowany powszechnie. Znak Polski Walczącej w Rzeczpospolitej Polskiej chroniony jest stosowną ustawą uchwaloną Sejmu RP z roku 2014.

Bez względu na podziały polityczne symbol Polski Walczącej jest szanowany przez wszystkich i jest ważnym elementem naszego polskiego etosu! 

Tomasz Wybranowski

 

Czego nauczyło nas 20 lat w UE? Dyskusja Tomasza Wybranowskiego i Bogdana Feręca

Z perspektywy 20 lat bytności Polski w Unii Europejskiej niepokoją coraz bardziej zmiany w traktatach o Unii Europejskiej oraz próby przewrotu w dotychczasowym funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Przez minione 20 lat, od czasu gdy Polska weszła do jej struktur, Unia Europejska w kategorii czysto ideologicznej wprowadziła poprawnościowy monopol jedynie idei liberalnych. Tutaj warto pamiętać, że początków myśli o tak zwanej o jedności europejskiej szukać trzeba w liberalizmie. Co to znaczy? Chodzi o ideologię ponadnarodową, gdzie na plan pierwszy wysuwa się utopijny – jak mawia red. Tomasz Wybranowski – „ideał niezależnej jednostki ludzkiej, którą chce się wyrwać z umocowania w kompleksie etnokulturowym. “ A stąd już tylko mały krok ku pojęciu „jednostki europejskiej”, która ma podarować wszystkim obywatelom Europy wolność, godność i równe prawa. Ale liberalizm jako nowe jądro światopoglądowe Europy powstał jako konglomerat myśli chrześcijańskiej demokracji, radykalnego liberalizmu i założeń socjaldemokratycznych.

Z perspektywy 20 lat bytności Polski w Unii Europejskiej niepokoją coraz bardziej zmiany w traktatach o Unii Europejskiej oraz próby przewrotu w dotychczasowym funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zmiany zakładają między innymi propozycję zniesienia zasady jednomyślności w Radzie Unii Europejskiej w 65 obszarach, a więc wymogu zgody wszystkich państw członkowskich, przeniesienie kompetencji z państw członkowskich na poziom unijny np. w obszarze ochrony środowiska oraz rozszerzenie kompetencji współdzielonych, obejmujących siedem nowych obszarów: politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ochronę granic, zdrowie publiczne, obronę cywilną, przemysł i edukację.

Komisja Europejska, licencja: (CC BY 2.0), autor: www.GlynLowe.com

Kolejne zmiany ustanowiłyby walutę euro jako obowiązkową oraz zmniejszenie Komisji Europejskiej do liczby tylko (!) 15 komisarzy (aktualnie każdy kraj członkowski ma swojego komisarza – przypomina TW). Sam fakt przegłosowania zmian przez Parlament Europejski nie wprowadza jeszcze powyższych zmian w życie, natomiast przepuszcza je do kolejnego etapu prac przybliżając je do wejścia w życie. O tym rozmawiają Tomasz Wybranowski, szef Studia 37 Dublin i red. Bogdan Feręc, redaktor naczelny portalu Polska-IE.com.

Wspieraj Autora na Patronite

Republika Irlandii przekonuje, że Palestyna jest pełnoprawnym członkiem ONZ – Studio Dublin – 19.04.2024 r.

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, w którym informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

W dniu  81. rocznicy powstania w getcie warszawskim, wspomnienia walki Żydów podczas II wojny światowej powracają. Był to największy zbrojny zryw w historii żydowskiej walki podczas Holocaustu.

Tomasz Wybranowski, szef Studia 37 Dublin namawia do tego, aby w kontekście wydarzeń sprzed 81 lat bronić pamięci zapomnianych Bohaterów Powstania w getcie warszawskim.
Żydowski Związek Wojskowy – polscy Żydzi, patrioci, oficerowie i żołnierze Września 1930 roku byli główna siłą tego zrywy a nie Żydowska Organizacja Bojowa.
Oto ważny cytat:
„Prawie wszystkie napisane dotychczas – a przecież napisano wiele książek i artykułów o powstaniu warszawskich Żydów – to albo perfidna fałszywka tych, którzy szukają własnej sławy w zapomnieniu innych, albo błąd wynikający z niedostatecznej wiedzy i ufnego stosunku do pozostających przy życiu świadków, którzy wysmażyli swoje opowiadania i skrócone wersje, pomniejszające innych, i – rzecz jasna – upiększające ich samych” – napisał Chaim Lazar-Litai w swojej książce „Masada w Warszawie”.

W tym kontekście, oraz w kontekście toczącej się wojny na Bliskim Wschodzie, w Irlandii narasta niezadowolenie z decyzji USA dotyczących Palestyny, która nie została przyjęta w poczet cywilizowanych narodów przez ONZ.

Getto warszawskie / Fot. Archiwum IPN

„Irish Times” donosi, że ataki Izraela na Strefę Gazy wywołują kontrowersje, zwłaszcza że dochodzi do nich bez zgody Białego Domu. Irlandia dąży do przekonania innych krajów, że Palestyna zasługuje na uznanie i status normalnego członka ONZ, jednak krytyka Białego Domu może mieć negatywne skutki dla pozycji Irlandii na arenie międzynarodowej.

mówi na antenie szef portalu Polska-IE.com, Bogdan Feręc.

Bogdan Feręc, redaktor naczelny portalu Polska-IE.com i szef Studia Riverside Radia Wnet

Na Szmaragdowej Wyspie pogłębiają się problemy z koniunkturą gospodarczą. Malejące liczby miejsc pracy oraz ograniczone sektory zatrudnienia powodują wzrost fal zwolnień, co zauważalne jest w coraz mniej licznych ofertach pracy. Niemniej jednak przewiduje się, że sytuacja gospodarcza poprawi się w ciągu roku, prognozując wzrost gospodarczy.

Dodatkowo, Irlandia boryka się z problemami w handlu zagranicznym, ponieważ zauważa się spadek zamówień zagranicznych, być może związany z polityką Irlandii wobec Palestyny.

W rozmowie również o tym, że Irlandia staje także przed problemem mieszkaniowym. Ucieczka budowlańców za granicę pogłębia kryzys mieszkaniowy, co może prowadzić do braku pracowników w sektorze budowlanym, tworząc błędne koło w dziedzinie mieszkaniowej i zatrudnieniowej.

 

Jakub Grabiasz, redaktor sportowy Studia Dublin. Fot. Tomasz Szustek / Studio 37.

W programie pojawił się także Jakub Grabiasz, który był naszym wysłannikiem podczas wiosennych dublińskich targów budownictwa. Miły polski akcent był ozdobą tych targów:

Irlandzki oddział Polskiej Agencji Inwestycji Handlowych prezentowała się znakomicie. Polacy byli jedynymi uczestnikami targów.  

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

 

Studio Dublin na antenie Radia WNET od października 2010 roku (najpierw jako „Irlandzka Polska Tygodniówka”). Zawsze w piątek, zawsze po Poranku WNET ok. 9:10. Zapraszają: Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc, oraz Katarzyna Sudak, Agnieszka Białek, Ewa Witek, Alex Sławiński oraz Jakub Grabiasz.

 

HQ Henryk Łabędź: Moje przesłanie dla Tarnowa – 4 P, czyli przemysł, pokolenia, połączenia, priorytety. II tura wyborów

Henryk Łabędź  – prezes Zakładów Mechanicznych Tarnów, który uratował zadłużóne na 70 mln zł przedsiębiorstwo ubiega się o fotel prezydenta Tarnowa.

 Ten wizjoner i zapaleniec powtarza wciąż z uśmiechem „Patrzymy w przyszłość”.

W jednym z wywiadów nazwałem prezesa Henryka Łabędzia wizjonerem, bowiem w kwestii istnienia ZMT udało mu się odnaleźć złoty środek, aby

„zbilansować to, co lokalne, z tym, co krajowe. To, co bliskie, z tym, co dalsze.”

Zdaniem kandydata na fotel prezydenta Tarnowa, to samo należy uczynić z miastem!

4 P – przemysł, pokolenia, połączenia, priorytety. To w największym skrócie mój program dla Tarnowa. Wspólnie z mieszkańcami miasta, tak jak 7,5 roku temu z załoga ZMT, uda nam się oddłużyć Tarnów, znaleźć dużych i wypłacalnych inwestorów, które przełożą się na powstanie realnych miejsc pracy i rozwój naszego miasta. – mówi z pasją i przekonaniem Henryk Łabędź

Jestem nadzieją dla tych, którzy chcą zmian w Tarnowie. Sumując wyniki moje, pana Krzysztof Rodaka i kandydata Konfederacji, to mówimy o 56 % w stosunku do tego, co otrzymał kandydat Koalicji Obywatelskiej, popierany jednocześnie przez Lewicę, PSL oraz ruch Szymona Hołowni. Oto przed nami starcie dwóch wizji przyszłości Tarnowa. Jestem kandydatem mieszkańców Tarnowa, którzy chcą zmian, którzy nie chcą dopuścić do stagnacji i marazmu. Wiem jedno, że skoro wspólnie z załogą udało nam się uratować Zakłady Mechaniczne Tarnów, których od 7,5 roku jestem dumnym prezesem,  to samo uczynić można z naszym miastem. – podkreśla Henryk Łabędź.

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Henrykiem Łabędziem:

Wspieraj Autora na Patronite

Marcin Torz: dzisiaj z Wrocławia wszyscy się śmieją. To wina naprawdę słabych rządów Jacka Sutryka

 

Andrzej Wnuk, prezydent Zamościa: Niech przemówią inwestycje, kwoty i konkrety. II tura wyborów samorządowych 2024

Zamość, piękna Padwa północy w 444 rocznicę powstania, będzie świadkiem II tury w wyborach na prezydenta miasta.

– Konsekwentnie powtarzam od lat, że należy dążyć do procesów deregulacyjnych i wzmacniania małych i średnich miast, bo w nich jest siła, która zdecyduje w finale o przyszłości Polski. Takie miasta jak Zamość maja w sobie wielki potencjał, który trzeba wreszcie zacząć wykorzystywać w skali makro – mawia prezydent Zamościa Andrzej Wnuk.

Prezydent miasta Andrzej Wnuk mówi, że:

„absolutnie wszystko można powiedzieć, przeinaczyć i spotwarzyć czarnym pijarem w czasie kampanii przed II turą, ale faktów pod postacią zrealizowanych inwestycji, pozyskanych środków i zmieniającego się na lepsze wizerunku Zamościa nie da się zakrzyczeć i skryć pod czarnym pijarem”.

Prezydent Andrzej Wnuk podkreśla, że za jego rządów Zamość pozyskał na ważne inwestycje prawie 1 miliard złotych:

Zdecydowaną większość obietnic wyborczych złożonych w 2014 roku udało się zrealizować. Świadczą o tym też liczby . W ciągu dwóch moich kadencji wydaliśmy na inwestycje 755 mln zł, w tym roku to kolejne prawie 150 mln zł. Więc to będzie 900 mln inwestycji, które zostały w ciągu 9 lat w Zamość wpompowane. Ale mamy też świadomość tego, że nie wykonalibyśmy tych inwestycji, gdyby nie wzrost zadłużenia własnego, o czym mówią moi oponenci.

Prezydent jest managerem miasta i z tego powinno się go rozliczać , a mój kontrkandydat Rafał Zwolak, rozlicza mnie ze wszystkiego.

Marzeniem wielu mieszkańców nie tylko Zamościa, ale i całego regionu, było odtworzenie wielkiej tradycji Akademii Zamojskiej. W I Rzeczypospolitej oprócz Krakowa i Wilna tylko Zamość posiadał swoja akademię założoną w 1594 roku .

=Instytucją wspierającą miał być Instytut Badań nad Renesansem i Barokiem im. Jana i Piotra Kochanowskich w Zamościu. Tyle tylko, że wiceminister Koalicji Obywatelskiej postawił instytut w stan likwidacji. Samorządowcy z regionu skrytykowali tę decyzję.

Oto rozmowa z prezydentem Andrzejem Wnukiem:

Obecnie jesteśmy w Zamościu świadkami finału inwestycji rewitalizacji Starego Miasta w Zamościu. Ten wielki i długo wyczekiwany projekt współfinansowany przez UE pochłonie prawie 25 milionów złotych. 

Ukończono także najdroższy projekt w inwestycyjnej historii kanclerskiego i hetmańskiego Zamościa. Mowa o inwestycji w ciągu drogi krajowej nr 74. Pełna nazwa brzmi: „Przebudowa drogi na odcinku około 5 kilometrów w ciągu drogi krajowej nr 74 od alei 1 Maja (most na rzece Łabuńka) do ulicy Szczebrzeskiej (granica Miasta Zamość).”

Wspieraj Autora na Patronite

Tobiasz Bocheński: gdyby nie rozdrobnienie kandydatur prawicowych, w Warszawie doszłoby do drugiej tury wyborów

Rekolekcje sumienia 14 lat po Smoleńskiej Tragedii. Co dalej Polacy? – myśli z 96 krzyżami w tle. Pytanie otwarte wciąż

Dzień 10 kwietnia 2010 stał się jedną z najważniejszych dat w historii najnowszej Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia, w mglisty sobotni poranek, w drodze na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę Zbrodni Katyńskiej zginął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej profesor Lech Kaczyński, Jego Małżonka Prezydenta Maria Kaczyńska oraz 94 członków polskiej delegacji i załogi samolotu. Od tamtej pory nie mogę przejść do porządku dziennego. Tamten dzień zmienił moje życie, spojrzenie na politykę i Polskę […]

Dzień 10 kwietnia 2010 stał się jedną z najważniejszych dat w historii najnowszej Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia, w mglisty sobotni poranek, w drodze na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę Zbrodni Katyńskiej zginął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej profesor Lech Kaczyński, Jego Małżonka Prezydenta Maria Kaczyńska oraz 94 członków polskiej delegacji i załogi samolotu.

Od tamtej pory nie mogę przejść do porządku dziennego. Tamten dzień zmienił moje życie, spojrzenie na politykę i Polskę po roku 1989, która zaczęła mi się jawić jako marionetka rozgrywana przez Rosję, USA i Niemcy w zgodnym chórze głupawej radości niedouczonej „elyty” polskiej sceny politycznej. Dlaczego USA wymieniam w tym gronie? Jedno hasło: czy Polsce udostępniono wszelkie informacje na temat wydarzeń z 10 kwietnia 2010 ze zdjęciami satelitarnymi??? Ale nie o tym dzisiaj w 14. rocznicę tamtych wydarzeń. 

Tomasz Wybranowski 


 

 

Cień Katynia znowu przesłonił kontur Polski. Przeklęta „ziemia niegodziwości i mordu” raz jeszcze zabrała Córki i Synów naszej Ojczyzny. Na pokładzie rządowego Tupolewa 154 śmierć dosięgła przedstawicieli wszystkich partii politycznych, kancelarii Prezydenta RP i rządu, instytucji i organizacji społecznych. 10 kwietnia 2010 o 8:56 czasu warszawskiego Oni wszyscy odeszli na drugą stronę luster. Na zawsze? Wierzę, że nie…

Pan Prezydent Lech Kaczyński był patriotą i piewcą Polski wolnej, solidarnej i ludzkiej. Jako dziennikarz i publicysta nie zawsze się zgadzałem z myślą Ś.P. Lecha Kaczyńskiego, ale ceniłem jego podejście do spraw historii. Jego bezkompromisowość, gdy mowa o wolności, poszanowaniu decyzji każdego narodu do samostanowienia i głoszeniu prawdy. Dla Niego Mord w Katyniu miał kolosalne znaczenie dla fundamentów wolnej Polski. Bardzo często mawiał :

„Tak jak kłamstwo katyńskie było fundamentem PRL, tak prawda o Katyniu jest kamieniem węgielnym wolnej Polski”.

 

Bolesny widok pustych krzeseł…

 

 

W katastrofie Tu – 154 zginęli wybitni politycy, działacze i specjaliści… W gronie zabitych jest Paweł Wypych, najlepszy w historii prezes ZUS, który miał szansę zreformować tę instytucję dla dobra wszystkich obywateli.

 

 

Nie ma z nami Pawła Skrzypka, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Był znakomitymi managerem i bezkompromisowo przeciwstawiał się próbom zamachu na NBP i przepływ środków z banku centralnego by pokrywać dziury budżetowe rządu PO.

 

Na apelu poległych, po drugiej stronie życia, stawił się także Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, który jeszcze w marcu 2010 roku gościł w Dublinie, aby w murach Polskiego Duszpasterstwa radzić o pomocy dla Polonii. Wspominam niezwykłą rozmowę z Nim…

 

Warszawa, 2008-04-10. Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. /bpt/ PAP/Tomasz Gzell

Nie ma też pośród żywych Janusza Kurtyki, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Jak nikt walczył o odkłamanie historii najnowszej Polski. Śledztwa IPN wywoływały palpitację serca wielu wpływowych polityków nad Wisłą. W kilku przypadkach mówiono o zamachu na „ikony polskiej polityki”. A On mówił krótko:

„nie myli się ten tylko, kto nic nie robi”.

Stał na straży prawdy i czystości w polskim życiu publicznym.

 

Odeszła na zawsze Anna Walentynowicz, robotnica Stoczni Gdańskiej i działaczka Wolnych Związków Zawodowych. To postać historyczna, bowiem gdy zwolniono ją dyscyplinarnie z pracy w sierpniu 1980 r. Stocznia zawrzała gniewem. W obronie Anny Walentynowicz 14 sierpnia wybuchł strajk generalny. Historyczny strajk… Podczas jego trwania powstał NSZZ „Solidarność”…

 

 

Odszedł także ostatni Prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Jego życie było metaforą najnowszych losów Polski. Tuż po wybuchu wojny był więziony przez NKWD. Wyrok śmierci „łaskawie” zamieniono mu na 10 lat pobytu w łagrach. Trafił do „piekła na ziemi” – na Kołymę. Po zawarciu układu Sikorski – Majski trafia do formującej się armii gen. Władysława Andersa. Po wyprowadzeniu wojsk na Bliski Wschód walczy na froncie włoskim. Jako główny telegrafista podczas walk pod Monte Cassino jako pierwszy obwieszcza światu, że „klasztor zdobyli Polacy”… Świadomie zdecydował się pozostać na emigracji by w grudniu 1990 roku przekazać insygnia władzy prezydenckiej Lechowi Wałęsie…

 

W mojej wówczas prawie 18 – letniej pracy zawodowej, jako dziennikarz, zetknąłem się z ponad połową osób, które zginęły pod Smoleńskiem. Wymienię jednak tylko dwa… Jerzy Szmajdziński, jeden z liderów polskiej Lewicy, wicemarszałek Sejmu i były minister obrony narodowej. Człowiek dla którego ważny był dialog, bez względu na kolor polityczny i wyznawane wartości. W jednym z wywiadów, gdzieś pod koniec lat 90. Powiedział mi ważną rzecz:

„Bycie człowiekiem lewicy winno oznaczać jedno – być dobrym człowiekiem, wrażliwym na los drugiego”. 

 

Marszałek Maciej Płażyński, jako prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, znał irlandzką Polonię. Był w Dublinie podczas przekazania kościoła pod wezwaniem św. Audeona polskiej społeczności przez dublińską kurię .Fot. Tomasz Szustek

Brak także Macieja Płażyńskiego, marszałka Sejmu w latach 1997 – 2001. Był założycielem Platformy Obywatelskiej z której odszedł, gdy uświadomił sobie, że partia dryfuje w stronę zimnego i bezdusznego neoliberalizmu. W ostatnim czasie był prezes stowarzyszenia Wspólnota Polska, które wspiera nasze działania pomocowe na rzecz Polonii w Irlandii. W naszych przewodnikach i niezbędnikach widnieje logo Wspólnoty Polskiej. W maju mieliśmy się spotkać by rozmawiać z Maciejem (byliśmy na per „ty”) o kolejnych przedsięwzięciach. Ta rozmowa Maćku drogi, gdy spotkamy się po drugiej stronie luster…

Cześć Ich Pamięci… I ta przejmująca pustka… już od czternastu lat. Polska, jako kraj i naród, uporczywie przegrywa egzamin z przyzwoitości i dążenia do prawdy. Nie wiem jak sypia (i czy dobrze w okolicach 10 kwietnia) premier Donald Tusk, który oddał śledztwo Rosjanom. Jak sypia Bronisław Komorowski, który podpisał memorandum z Rosjanami, że czarne skrzynki prezydenckiego samolotu pozostały właśnie w Rosji. Jak się czuje Ewa Kopacz, która milczała z Radosławem Sikorskim, kiedy była szansa do badania katastrofy przystąpili specjaliści z UE? I wreszcie pytanie ważne (może najważniejsze) do Antoniego Macierewicza. Co ma Pan do powiedzenia nam, obywatelom pamiętającym o wydarzeniach sprzed 14 lat? 8 lar rządów Zjednoczonej Prawicy i wciąż nikt i nic nie wie???!!! Wiara to jedno panie Macierewicz, ale gdzie wiedza?!

I żal, i trwoga, że życie nasze tak kruche i tak niewiele znaczy… Na koniec słowa Pana Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, które miały zabrzmieć w Katyniu 10 kwietnia.

 

Prezydent Lech Kaczyński Moi Rodacy muszą się zastanowić, czy być tu dalej czy wracać. Jednocześnie dziękuję irlandzkim władzom za przychylność wobec Polaków.” Dublin, 18 lutego 2008. Fot. Tomasz Szustek

Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.

Tomasz Wybranowski

Foto Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i marszałka Macieja Płażyńskiego: Tomasz Szustek

Ostatnie przemówienie prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego, które miał wygłosić w Katyniu 10 kwietnia 2010 rok

Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo! W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze […]

Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo!

W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.

Najbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci.

Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.

Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.

Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.

Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!

Lech Kaczyński 1949 – 2010

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej 

Irlandzcy eurodeputowani oskarżają Komisję Europejską o przemilczanie izraelskich zbrodni – Studio Dublin – 05.04.2024

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, w którym informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

Nie umiemy prowadzić polityki, ani tej wewnętrznej, ani zagranicznej, międzynarodowej,

grzmi szef portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc w związku z wypowiedziami ambasadora Izraela po zabiciu przez IDF w Strefie Gazy polskiego wolontariusza, Damiana Sobola. Jak dodaje:

dla mnie dobrym rozwiązaniem byłoby wydalenie pana Liwnego z RP.

Tomasz Wybranowski zadaje pytanie wprost: czym się tak naprawdę różni zabijanie bezbronnych w Gazie od wojny na Ukrainie czy w Jemenie?

I dodaje zaraz:

Izrael nigdy nie przeprasza! Zgaszenie gaśnicą świec chanukowych przez posła Brauna zostało okrzyknięte mianem „zbrodni”. Ale już perfidne i celowe zabójstwo siedmiu wolontariuszy z World Central Kitchen, w tym i naszego dzielnego rodaka Damiana Sobóla, to – dla izraelskiego rządu, jego dyplomatów i sprzyjającym im środowisk – już tylko „incydent”! (sic!). Pierwsi obywatele Rzeczypospolitej – prezydent Duda i premier Tusk – bali się urazić Izrael, choć ambasador Jakow Liwne rozstawiający naszych polityków i mówiący o antysemityzmie powinien już pierwszym samolotem wyjeżdżać z Polski jako persona non – grata!

Natomiast w ocenie współgospodarza Studia Dublin i szefa portalu Polska-IE.com Bogdana Feręca, polskie placówki dyplomatyczne generalnie mają duże trudności w efektywnym pomaganiu obywatelom Polski przebywającym za granicą. Często tyczy się to właśnie ambasady w stolicy Szmaragdowej Wyspy.

Zgadza się także z Tomaszem Wybranowskim, że „polska dyplomacja i polityka międzynarodowa jest „zbyt spolegliwa i na klęczkach” wobec wielu krajów, ale szczególnie wobec Izraela”.

Irlandzki europoseł Barry Andrews zaapelował o zintensyfikowanie działań na rzecz postawienia Izraela przez Międzynarodowym Trybunałem Karnym.

Plany zmian w irlandzkich przepisach migracyjnych – Studio Dublin – 27.03.2024 r.