„Sztandary Niepodległości”. Nie wolno przegapić poetyckiego koncertu patriotycznego Artura Gotza. Poleca Radio Wnet

Artur Gotz stworzył na potrzeby spektaklu muzykę do wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego o tytule „Wiatr”.

Przed rokiem Radio Wnet było patronem medialnym koncertu „Wola 44”, poświęconego ofiarom warszawskiej Woli, zamordowanym w Powstaniu Warszawskim 1944 roku przez Niemców.

Jak mówił wówczas na antenie „Muzycznej Polskiej Tygodniówki” Artur Gotz projekt rodził się przez wiele lat.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Arturem Gotzem:

 

W 2008 roku przeprowadziłem się do Warszawy. Rok później zagrałem w spektaklu „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego” według Mirona Białoszewskiego, w warszawskim Teatrze Kamienica. Wtedy zacząłem przemierzać miasto i zatrzymywać się w wielu punktach, czytać pamiątkowe tablice, spotykać się z Powstańcami, ludźmi, którzy przeżyli wojnę. – wspomina Artur Gotz.

 

Ofiary Rzezi Woli 1944 roku. fot. Archiwum

Mój gość Artur Gotz, aktor, piosenkarz, reżyser i producent od siedmiu lat mieszka na warszawskiej Woli, w kamienicy z 1937 roku, która przetrwała wojnę. Jak twierdzi, to miejsce wyjątkowe, bo naznaczone krwią bestialsko pomordowanych cywilów o których Europa i świat nigdy nie usłyszeli:

Dosłownie kilometr ode mnie obok stacji metra Młynów jest miejsce masakry podczas „Rzezi Woli”. Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że w ciągu kilku dni zginęło na Woli ponad 50.000 ludzi. Niektóre źródła podają nawet 65.000 ofiar. Ten fakt jest marginalizowany podczas wspomnień o Powstaniu Warszawskim. Dlatego moim celem jest opowiadanie historii poprzez teksty poetyckie i świadectwa osób, które przeżyły tę tragedię – mówi Artur Gotz.

Artur Gotz stworzył na potrzeby spektaklu muzykę do wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego o tytule „Wiatr”. Kulisy powstania bajkowe, trochę mesjanistyczno – romantyczne, były takie:

Wziąłem tomik poety, który mam od szkoły podstawowej. Pod koniec lat 90. XX wieku zakreśliłem kilka wierszy, które zrobiły na mnie wrażenie m.in. „Wiatr”. Zacząłem kilka razy czytać ten tekst, szukać w nim sensów i przyszła mi do głowy wokaliza, która rozpoczyna i kończy utwór, a następnie siadłem do instrumentu i wymyśliłem całą piosenkę. Myślę, że to jakiś znak od Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, bo rok temu kilka dni przed rocznicą jego śmierci zapalałem znicz na jego grobie i nuciłem fragmenty piosenki „Ty żyjący”, którą wtedy nagrałem.

 

 

Zapraszamy serdecznie na koncert Artura Gotza opatrzony tytułem „Sztandary Niepodległości”. Spektakl obejrzeć będzie można w Klubie DGW – Dowództwa Garnizonu Warszawa, przy Alei Niepodległości 141 a w Warszawie.  Czas: najbliższa sobota, 6 sierpnia, godzina 17:00.

To wyjątkowa okazja do usłyszenia piosenek, które gram niezwykle rzadko. – powiedział Radiu Wnet Artur Gotz.

Wstęp za okazaniem bezpłatnej wejściówki, które można zarezerwować w Klubie DGW tel. 261 871 072, 261 871 073, 261 842 335

„Sztandary Niepodległości”  to poetycki koncert patriotyczny, który łączy nostalgię i zadumę nad otaczającą nas rzeczywistością. Tytuł programu to piosenka Romana Kołakowskiego z koncertu telewizyjnego, który został zrealizowany w 2018 roku.

W trakcie wydarzenia zaprezentowane zostaną także kompozycje Mateusza Pospieszalskiego do fragmentów „Pamiętnika z Powstania Warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. oraz Zygmunta Koniecznego do wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Czesława Miłosza.

Usłyszeć będzie można teksty Agnieszki Osieckiej i Tadeusza Różewicza oraz znane piosenki patriotyczne („Pałacyk Michla”, „Sanitariuszka Małgorzatka”, czy „Tango na głos”).

Artur Gotz. Fot. Wojciech Jachyra

 

Artur Gotz jest aktorem, piosenkarzem, producentem, reżyserem i wykonawcą wielu projektów muzyczno-teatralnych, m.in.  „Wola’44” czy „Białoszewski 100”.

Artur Gotz jest także dumnym mieszkańcem warszawskiej Woli, aktorem scen Warszawy i Łodzi.

Jako wokalista nagrał 4 płyty długogrających, w tym „Kabaret Starszych Panów. Przeboje wszech czasów spiewa Artur Gotz”„Miłość z Facebooka”.

Na całym świecie dał prawie 600 koncertów nie tylko w Polsce i Europie, ale także Stanach Zjednoczonych Ameryki, Australii, Nowej Zelandii. oraz Kubie.

Stał się także tytułowym bohater powieści „Idol” Marty Fox. W roku 2016 został laureatem nagrody „Wokalista Roku 2016”. Oficjalna strona: www.arturgotz.pl

Tomasz Wybranowski

Poeci pamiętają o Powstaniu Warszawskim. Premiera najnowszego wiersza Juliusza Erazma Bolka. Zaprasza Tomasz Wybranowski

Patrząc przez soczewki czasu na powstanie warszawskie, którego 78. rocznica przypadła 3 dni temu, krajobrazy możemy dostrzec niezmiennie dwa. Z jednej strony sierpniowy zryw był  przepiękną, choć straceńcza insurekcją – epopeją chęci bycia wpnym głównie młodych ludzi, którzy podjęli rozpaczliwą walką nie tylko o wolną Polskę, ale i o własną godność.   Tutaj do wysłuchania rozmowa z Juliuszem Erazmem Bolkiem:   Patrząc z przeciwnej strony, widzimy tragiczny bilans powstania, który wielu […]

Patrząc przez soczewki czasu na powstanie warszawskie, którego 78. rocznica przypadła 3 dni temu, krajobrazy możemy dostrzec niezmiennie dwa. Z jednej strony sierpniowy zryw był  przepiękną, choć straceńcza insurekcją – epopeją chęci bycia wpnym głównie młodych ludzi, którzy podjęli rozpaczliwą walką nie tylko o wolną Polskę, ale i o własną godność.

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Juliuszem Erazmem Bolkiem:

 

Powstaniec warszawski wyciągnięty przez niemieckich żołnierzy ze stołecznych kanałów / Bundesarchiv, Bild 146-1994-054-30, August Ahrens (CC-BY-SA 3.0)

Patrząc z przeciwnej strony, widzimy tragiczny bilans powstania, który wielu historykom dyktuje niełatwe i kłopotliwe pytania o jego logikę i sens.

Ale niezależnie od ocen celowości wybuchu powstania, nie ma – i o tym jestem przekonany – nikogo, kto nie doceniałby zastępów młodych Polaków walczących z Niemcami tak długo, w tak trudnych do wyobrażenia warunkach.

Wypada popaść w zadumę, pomilczeć i oddać hołd bohaterom. Tak jak poeta Juliusz Erazm Bolek, który w 78. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego napisał wiersz, który ukazuje bestialstwo okupantów, relatywzim zdarzeń w zależności czy czas tak zwanego pokoju, czy wojny (cokolwiek ona nie znaczy).

Czytając ten wiersz po raz pierwszy miałem przed oczami nie barykady i walki, ale postaci mordowanych betialsko mieszkańców Warszawy.

Dziś w dobie poprawności i relatywizowania absolutnie wszystkiego, to bardzo ważny głos, głos autorytetu. W XXI wieku ludzie niestety niechętnie chcą go rozpoznać, a co dopiero zrozumieć! Autorytet przegrywa z użyciem, historia i pamięć o przodkach wypierana jest przez rojenia polityków i nowe paktowania.

Wobec tego poeta piszący o historii musi zachować krytyczną wręcz zimną świadomość tego, że przeszłość i przyszłość ludzkości to horyzont, który otacza każdy nasz krok. Zaś „dike”„ananke” to pojęcia, które nie odeszły do lamusa, szczególnie „konieczność”
„Ananke” w tradycji antycznej była personifikacją siły zniewalającej do bezwzględnego podporządkowania się wyrokom przeznaczenia. Tutaj zastanowić się na chwilę co jet naszym przeznaczeniem, potomków bohaterów Powstania Warszawskiego. I na to pytanie w tropach metafor odpowiada Juliusz Erazm Bolek.
Tomasz Wybranowski

Juliusz Erazm Bolek: POWSTANIE

 

krwawe walki wybuchły

bo byli tacy co nienawidzili

i tacy co pragnęli wolności

 

miasto

zalało się krwią i ogniem

masowo dochodziło do

rabunków

gwałtów

i mordów

na żołnierzach

i cywilach

ofiarami

były nawet

dzieci

masowe egzekucje

były na porządku dziennym

mordowany był każdy

kogo można było zabić

 

powstanie wolności

to były urwane kończyny

rozlane jelita

zwęglone ciała poległych

zmiażdżone zwłoki

zasypanych

w zbombardowanych domach

stosy pomordowanych ciał

których nie miał kto grzebać

strach

cierpienie

śmierć

 

ginęli

synowie

matki

ojcowie

siostry

bracia

dzieci

wszyscy

 

ci co żyli mieli

otwarte

ropiejące rany

byli głodni

przerażeni

i spragnieni

końca koszmaru

 

to było piekło

stworzone przez

kulturalnych

i cywilizowanych

okupantów

których szczytowym

intelektualnym osiągnięciem

było wymyślenie

obozów zagłady

 

z nienawiści do ludzi

pragnących wolności

doprowadzili do zagłady

miasto

które stało się

cmentarzem

 

dramatu

nie da się opisać

cyframi

rachunkami strat

i krzywd

ani żadnym

straconym życiem

jednego człowieka

który miał marzenia

marzenia

 

mijają lata

trwa spór

o sens

o cenę wolności

którą były

setki tysięcy ofiar

spór bez sensu

bo przecież

nikt nie miał

szklanej kuli

w której można by

zobaczyć przyszłość

 

przyszłość

jest jedna

to opowieść

o narodzie

który zawsze

walczy

 

Studio Dublin – 29.07.2022 r. – Tomasz Wybranowski, Bogdan Feręc, Łukasz Sikora i Jakub Grabiasz

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, gdzie informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak też dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

Goście Studia Dublin:

  • Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Studio Riverside Galway,
  • Rafał Żurek – animator życia kulturalnego i organizator koncertów w Republice Irlandii
  • Jakub Grabiasz –  sportowy korespondent Studia Dublin

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Redaktor wydania: Tomasz Wybranowski

Realizacja: Tomasz Wybranowski (Dublin), Daniel Chybowski (Warszawa)

 

Tutaj do wysłuchania cały program Studio Dublin z 29 lipca 2022:

Redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Bogdan Feręc i Tomasz Wybranowski komentują kontrowersję wokół publikacji największego irlandzkiego dziennikaThe Irish Times”.

Oliver Sears w liście do redakcji tej gazety stwierdził, że granatowa policja brała udział w aresztowaniu jego rodziców w okupowanej przez Niemców Łodzi. Twierdzi też publicznie, że Polacy masowo kolaborowali z Niemcami.

Bogdan Feręc wyjaśnia, że list miał związek z wystawą zdjęć historycznych na Zanku Dublińnskim, które Sears prezentował. Irlandzkie media zwróciły uwagę na samą wystawę poświęconą losom rodziny Searsa z początku II Wojny Światowej,

a nie na jego słowa o „polskich granatowych policjantach”. Obecnie list nie jest już dostępny na stronach internetowych.

Tomasz Wybranowski zaznacza, że kolejne polskie rządy nie są zainteresowane promowaniem polskiej wizji historii za granicą. Republika Irlandii nie doczekała się Instytutu Polskiego, mimo że

To jedyny kraj Unii Europejskiej, gdzie mówi się po angielsku i brama do serc Amerykanów.

Szef portalu Polska-IE.com Bogdan Fęręc chciałby, aby polski rząd zaczął prezentować naszą historię. Podkreśla, że placówki dyplomatyczne są powołane do podkreślania wagi naszego kraju w świecie. Zaznacza, że Polonia oczekuje czegoś więcej od polskich ambasad i konsulatów niż tylko administracyjnych historii i wystawiania dokumentów.

 

Kolejnym gościem Studia Dublin jest Rafał Żurek, który opowiada o pracy organizatora koncertów polskich wykonawców na Szmaragdowej Wyspie i animatora życia kulturalnego polkiej diaspory.

Rafał Żurek stwierdza, że jeśli zespół jest dobry, to nie ma problemów ze sprzedażą biletów i zaintersowaniem.

9 października w klubie The Academy w Dublinie odbędzie się koncert legendarnego Kultu.

Rafał Żurek zaznacza, że utwory Kultu i liryka Kazimierza Staszewskiego są ponadczasowe. Z wieloma piosenkami sam się utożsamia.

 

Sportowa część Studia Dublin należy do Jakuba Grabiasza. Dziennikarz o wydarzeniach Ligii Irlandzkiej.

Dubliński klub St. Patrick’s Athletic zakwalifikował się do III rundy Ligi Konferencji. Sligo Rovers pokonało Motherwell 2:0.

Studio Dublin – 22.07.2022 r. – Tomasz Wybranowski, Bogdan Feręc, Łukasz Sikora i Jakub Grabiasz

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, gdzie informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak też dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

Goście Studia Dublin:

  • Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Studio Riverside Galway,
  • mgr inżynier Łukasz Sikora – energetyk, operator bloku gazowo-parowego w elektrociepłowni
  • Jakub Grabiasz –  sportowy korespondent Studia Dublin

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Redaktor wydania: Tomasz Wybranowski

Realizacja: Tomasz Wybranowski (Dublin), Daniel Chybowski (Warszawa)

Trwa kryzys w Belfaście. Tomasz Wybranowski opisuje tę sprawę tymi słowami:

Wszystko wskazuje na to, że Demokratyczna Partia Unionistyczna blokuje powstanie rządu w Irlandii Północnej, a wiemy, że muszą znaleźć się w nim przedstawiciele dwóch partii – tak głosi porozumienie wielkopiątkowe z 1998 roku.

Tutaj do wysłuchania cały program Studio Dublin:

 

Bogdan Feręc, redaktor naczelny portalu Polska-IE.com i szef Studia Riverside Radia Wnet.

Redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Bogdan Feręc, widzi szanse na zakończenie kryzysu politycznego w Belfaście. Demokratyczna Partia Unionistów wciąż blokuje utworzenie władzy ustawodawczej oraz wykonawczej na Północny.

Ma to związek z żądaniami DUP o zmianie brzemienia Protokołu Irlandzkiego, co jednocześnie doprowadziło do impasu politycznego.

Od lutego tego roku w Irlandii Północnej parlament jest w stanie zawieszenia. Po majowych wyborach nie można wybrać przewodniczącego Stormont.

To z kolei zablokowało możliwość wyznaczenia premiera, wicepremiera i ministrów rządu, więc ponownie mamy sytuację, kiedy Irlandia Północna nie ma własnego gabinetu. Ale pojawia się cień nadziei.

Ten pat może się wkrótce zakończyć. Do parlamentu trafił wniosek, aby ten zebrał się w przyszłym tygodniu i zdecydował, czy należy wybrać spikera izby. Jeżeli ten wniosek uzyska poparcie, a są na to duże szanse, to Demokratyczna Partia Unionistyczna znajdzie się w dosyć nieciekawej sytuacji.

Dublin. Fot. arch. Studio 37 Dublin.

 

Z uwagi na wzrost zakażeń, w Irlandii trwają dyskusję nad powrotem obostrzeń sanitarnych.

Obecnie w Republice Irlandii mówi się o nowym wariancie z serii Omicron, nazywanym Centaurus. Pojawienie się tej mutacji może mieć wpływ na przyszłe decyzje rządu, więc spowodować wprowadzenie jakichś form ograniczeń.

W przypadku Centaurusa BA.2.75 ma on dodatkowe mutacje w białkach kolców, więc WHO uważa go za znacznie bardziej zakaźny od odmiany BA.2.

Rząd myśli o powrocie niektórych ograniczeń. [..] Możliwe, że większe zmiany nastąpią na jesieni, jednak nie mam przekonania, że lockdown ponownie się tu pojawi – gospodarka jest zbyt zdestabilizowana.

Wysłuchaj całej rozmowy z Bogdanem Feręcem już teraz!

Dublin i rzeka Liffey przy ujściu do Morza Irlandzkiego i w tle dubliński port. Fot, Studio 37 Dublin.

 

W „Studio Dublin” mgr inż. Łukasz Sikora skomentował kryzys na rynku energetycznym. Operator bloku gazowo-parowego w elektrociepłowni mówił m.in. o polityce Unii Europejskiej.

Brak opisu.
Mgr inżynier Łukasz Sikora – energetyk, operator bloku gazowo-parowego w elektrociepłowni

Rządy wszystkich europejskich krajów, jak mantrę powtarzają, że dla każdej europejskiej rady ministrów priorytetem staje się „zapewnienie bezpieczeństwa gazowego i energetycznego”.

W traktatach europejskich możemy przeczytać o solidarności europejskiej w kwestii energetycznej.

Jak pokazuje jednak historia z Nord Stream 2 często sąto tylko słowa, słowa, słowa – cytując Wiliama Szekspiera. Funkcjonuje także pojęcie „klauzula bezpieczeństwa państwowego”. O tym jak to wygląda rzeczywiście, czy mieszkańcy Polski i Irlandii mogą czuć się energetycznie bezpieczni zapytaliśmy fachowca.

Łukasz Sikora ocenia sytuację energetyczną Republiki Irlandii ze stolicą w Dublinie. Jego zdaniem, jest ona bezpieczna.

Generalnie Irlandia nie powinna mieć większego problemu z wytwarzaniem energii elektrycznej. Plany rządu są ambitne – tak jak tego polskiego. Irlandia prądu z importu nie ma dużo. Mamy dwa interkonektory – jest planowany trzeci, z Francją.

Niektórzy z polskich polityków utrzymują, że mimo posiadania zasobów węglowych przez Polskę, bardziej opłacalne jest importowanie surowca z dalekich stron świata.

Na pewno węgiel tam jest tańszy, bo, np. w Australii, kopie się go kilka, kilkanaście metrów pod powierzchnią ziemi – u nas schodzi się chyba nawet na około kilometr.

Z drugiej strony, lepiej mieć swoje kopalnie, by nie być uzależnionym od innych.

Wysłuchaj całej rozmowy z Łukaszem Sikorą już teraz!

 

Sportowa część Studia Dublin należy do Jakuba Grabiasza. Dziś dziennikarz zapowiada mecz finałowy w walce o puchar w futbolu irlandzkim.

 

Jakub Grabiasz, redaktor sportowy Studia Dublin. Fot. Tomasz Szustek / Studio 37.

Przed nami wielki mecz o puchar futbolu irlandzkiego. W najbliższą niedzielę Galway zmierzy się z Kerry. Faworytem jest hrabstwo Kerry, które puchar zdobyło aż 30 razy.

Sam redaktor Kuba Grabiasz nie ukrywa swej sympatii do druzyny z Galway i jest zdania, że ta drużyna w niedzielę może „napsuć wiele krwi swoim rywalom”.

Drużyna z Galway jest czarnym koniem tego pucharu. Na początku sezonu nikt na nich nie stawiał. Fakt ten działa na ich korzyść. Chłopaki nie mają nic do stracenia.

Wysłuchaj całej rozmowy z Jakubem Grabiaszem już teraz!

K.K.

Tutaj najdziesz konto instagramowe Studia 37 Dublin Radia Wnet. Irl

Produkcja Studio 37 Dublin Radia Wnet – lipiec AD 2022

 

Studio Dublin na antenie Radia WNET od października 2010 roku (najpierw jako „Irlandzka Polska Tygodniówka”). Zawsze w piątek, zawsze po Poranku WNET ok. 9:10. Zapraszają: Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc, oraz Katarzyna Sudak, Piotr Słotwiński, Sławomir Cichy (Irlandia Pólnocna) oraz Jakub Grabiasz.

Bonisławski: Chcemy, aby Kongres Kraj – Emigracja miał odpowiednią rangę. Będziemy rozmawiali o potencjale Polonii

Wzywania stojące przed Polonią i wartości jakie powinny ją prowadzić. Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska o Kongresie Kraj – Emigracja, który odbędzie się 3-6 września w Warszawie.

Prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Dariusz Bonisławski wskazuje, że żyjemy w przełomowych państwa.

Żyjemy właśnie w takim okresie, który stawia przed nami wyjątkowe powiedziałbym też nie do końca dobre wyzwania.

Chciałby, aby Polska była bezpiecznym zamożnym krajem pielęgnującym swoją chrześcijańską tożsamość.

DariuszBonisławski/foto.StowarzyszenieWspólnotaPolskaarchiwum

 

Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska mówi o Kongresie Kraj – Emigracja, który odbędzie się 3-6 września w Warszawie.

Dariusz Bonisławski odnosi się także do konferencji z roku 1993 r. zorganizowanej przez Wspólnotę Polską.

Stwierdza, że miała ona charakter założycielski dla działalności Polonii po upadku żelaznej kurtyny. Rozmówca Tomasza Wybranowskiego zaznacza, że

Chcemy, aby kongres miał odpowiednią rangę.

Wydarzenie zostanie zainaugurowane na Zamku Królewskim w Warszawie. W kongresie uczestniczyć mają zarówno eksperci, jak i parlamentarzyści i członkowie polskiego rządu.

Jest duża szansa na to żeby przesłanie do Polonii, do Polaków na temat polskiej racji stanu wygłosił minister spraw zagranicznych.

Tutaj link zgłoszeniowy: wspolnotapolska.org.pl/kraj_emigracja2022/rejestracja

Kongres „Kraj  – Emigracja”, który zaplanowany został na 3-6 września 2022 roku będzie wyjątkową okazją do spotkania środowisk polskich i polonijnych oraz możliwość udziału w dyskusjach z przedstawicielami rządu, środowisk naukowych i biznesowych, o najważniejszych sprawach dotyczących polskiej racji stanu i  bezpieczeństwa narodowego, sytuacji gospodarczej oraz tożsamości.  

Jesteśmy przekonani, że Państwa udział wzbogaci Kongres i wniesie wiele dobrego do zainicjowanych dyskusji. Nie do przecenienia wydaje się też możliwość bezpośrednich spotkań i tym samym odbudowania relacji, które po okresie pandemii zostały mocna zachwiane.  – podkreśla prezes Dariusz Bonisławski.

Honorowy patronat nad Kongresem objął Prezydent RP Andrzej Duda.

Poza Polską obecnie żyje co najmniej 20 milionów Polaków i osób przyznających się do polskiego pochodzenia, których łączy polska kultura, język i historia. To wielki potencjał kulturowy, społeczny i gospodarczy.

Nasi rodacy, żyjący poza granicami ojczyzny, pozostają częścią narodowej wspólnoty i troska o przyszłość Polski, pozostaje także ich udziałem.

 

Polacy na świecie/Foto. Marcin Floryan/CC BY-SA 2.5

 

W OBLICZU NOWYCH WYZWAŃ

W obliczu nowych wyzwań XXI wieku, organizatorzy kongresu chcą doprowadzić do ponownego spotkania i debaty reprezentantów Polonii i Polaków z zagranicy, Kościoła Katolickiego, wybitnych przedstawicieli życia publicznego oraz Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” nad polską racją stanu, tożsamością kulturową, nad rolą Polonii i Polaków z zagranicy w budowaniu ojczyzny – bezpiecznego i przyjaznego domu, w pielęgnowaniu wspólnoty wszystkich, którzy polską kulturę, język i historię uważają za swoje.

Wspólna debata, zdefiniowanie celów i uzgodnienie środków jest niezbędne, aby obecne pokolenie Polaków sprostało wyzwaniom, jakie niosą nadchodzące czasy.

Tutaj do wysłuchania jedna z rozmów z prezesem Dariuszem Bonisławskim:

A.P.

O Świnoujściu turystycznie, muzycznie i inwestycyjnie. Zapraszam na Majorkę Północy! – Paweł Sujka, wiceprezydent miasta

Już wkrótce pod niebem Świnoujścia niezwykłe wydarzenie muzyczne „TRIBUTE FESTIWAL”. Uczestnicy wydarzenia będą mogli usłyszeć utwory takich legend jak DŻEM, ZZ TOP, AC/DC, Motorhead czy Queen. Do Świnoujścia zjadą jedne z najlepszych w Europie „Cover” i „Tribute” bandy. Zespoły wystąpią w Świnoujskim Amfiteatrze im. Marka Grechuty już 17 i 18 czerwca 2022 roku. Bilety będzie można już kupować w kasie Miejskiego Domu Kultury oraz przed koncertem. Na imprezę zapraszają Klub Motocyklowy […]

Już wkrótce pod niebem Świnoujścia niezwykłe wydarzenie muzyczne „TRIBUTE FESTIWAL”. Uczestnicy wydarzenia będą mogli usłyszeć utwory takich legend jak DŻEM, ZZ TOP, AC/DC, Motorhead czy Queen.

Do Świnoujścia zjadą jedne z najlepszych w Europie „Cover” i „Tribute” bandy. Zespoły wystąpią w Świnoujskim Amfiteatrze im. Marka Grechuty już 17 i 18 czerwca 2022 roku. Bilety będzie można już kupować w kasie Miejskiego Domu Kultury oraz przed koncertem.

Na imprezę zapraszają Klub Motocyklowy NINE SIX MC POLANDMiasto Swinoujście. Patronem medialnym jest Radio Wnet. Więcej informacji na stronie FB Tribute Festiwal

Wydarzenie, którego jesteśmy patronem medialnym jest przyczynkiem naszych rozmów z włodarzami tego pięknego miasta Świnoujścia, które niczym Wenecja majestatycznie góruje ponad morską tonią i 44 malowniczymi wyspami, gdzie siedliska swoje ma orzeł bielik.

Tutaj do wysłuchani cały program z udziałem Pana Wiceprezydenta Pawła Sujki:

 

Wiceprezydent miasta Świnoujścia Paweł Sujka.

Z panem wiceprezydentem Pawłem Sujką w pierwszej części rozmawialiśmy o inwestycjach świnoujskich. Miasto już może się poszczycić oddaniem do użytku nowej obwodnicy, która (ku radości turystów i mieszkańców) połączyła już przeprawę promową Centrum z centrum Świnoujścia.

To także znaczne odciążenie ruchu dla ulicy Grunwaldzkiej i ważne połączenie drogowe ze Strefą Inwestycyjną Mulnik. 

W roku 2023 w Świnoujściu oddny zostanie do użytku najdłuższy podwodny tunel w Polsce. Budowana przeprawa ma w sumie 3,2 kilometra, z czego niemal 1,5 kilometra to tunel wydrążony przez maszynę TBM, przy czym razem z odcinkami wykonanymi metodami stropowymi cały tunel będzie miał prawie 1,8 km. W najgłębszym miejscu znajduje się około 24 metrów pod lustrem wody cieśniny Świny i 10 metrów pod jej dnem. Fot. BIK UM Świnoujście

Z wiceprezydentem Pawłem Sujką romawialiśmy także o jednej z najgłośniejszych inwestycji Rzeczpospolitej Polskiej ostatnich lat. Świnoujście, a właściciwe jego zachodnia część położona na wyspie Uznam, nie miała drogowego połączenia z resztą Polski. Na wyspie mieszka prawie 80 proc. populacji Świnoujścia. To tam znajduje się centrum miasta.

Z kolei po wschodniej części cieśniny zlokalizowany jest między innymi dworzec PKP. Pomiędzy wyspami Uznam i Wolin funkcjonują dwie przeprawy promowe WarszówCentrum. Promy kursują co 20 minut. Przepłynięcie cieśniny zajmuje połowę krócej.

Termin ukończenia tunelu między wyspami Uznam i Wolin został przesunięty na styczeń 2023 roku. Główny wykonawca PORR-Gülermak jako główny powód tej sytuacji podał pandemię Covid-19. Pandemia znacząco opóźniła produkcję maszyny drążącej TBM, jej dowóz do Świnoujścia i rozpoczęcie montażu już na placu działań budowlnych.

Najnowszą inwestycją Świnoujściu będzie stacja pomiarowa do monitoringu jakości powietrza. Stanie w Dzielnicy Nadmorskiej.

Co prawda Świnoujście góruje na 44 wyspami a jakość powietrza jest bardziej niż dobra (tak jak w Irlandii) ipomiary nigdy nie wskazywały, aby dochodziło do przekroczeń norm określonych przez obowiązujące przepisy, to

Prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz wielokrotnie interweniował w Inspektoracie Ochrony Środowiska w sprawie instalacji stacji pomiarowej w strefie uzdrowiskowej. 

Tutaj do wysłuchania cała rozmowa z wiceprezydentem Pawłem Sujką:

 

Plaża w Świnoujściu/ Foto. Pati99 / Creative Commons

Ale Świnoujście kulturą stoi od dziesiątek lat. Bowiem kto nie słyszał o Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej – FAMA!

W ubiegłym roku w pracach jury konkursowego brał udział m.in. znakomity muzyk i przyjaciel Radia Wnet Piotr Banach. 28 sierpnia 2021 roku w Świnoujściu wysokie jury z Piotrem w skłądzie, a także z Pawłem Niczewskim, Alicją Sawicką, Moniką Stopczyk, Michałem Taciakiem i dyrektorem programowym FAMY Sławomirem Przybyłem nagrodzili:

The White Panda, zespoły RóżaDobre Sobie w kategorii „muzyka”, zaś  Magdalenę Klytę w kategorii sztuki wizualne. 

W tym roku 52. Festiwal FAMA odbędzie się w Świnoujściu w dniach 22 – 27 sierpnia 2022 roku.

Ale Świnoujście to nie tylko FAMA! To również „Markowy Festival Świnoujście” (niegdyś „Grechuta Festiwal”), „Sail Świnoujście” oraz Festiwal Piosenki Morskiej „Wiatrak”.  Od roku 2022 Świnoujście będzie gospodarzem „Tribute Festival”, o którym pisałem we wstępie artykułu.

Jest to festiwal dla ludzi lubiących Rocka i Blusa w wykonaniu zespołów typu „Cover” i „Tribute”. – mówi Łukasz Winiarski, Klub NINE SIX MC POLAND

Tutaj Łukasz Winiarski przedstawia zespoły „Tribute Festival”:

 

Program „TRIBUTE FESTIVAL” zapowiada się bardziej niż ciekawie. Oto szczegółowy harmonogram dwóch festiwalowych dni

17 czerwca 2022 (piątek) – „HARD & HEAVY DAY”

  •  18:00 – 19:15   MADE IN WARSAW (Deep Purple)
  •  19:30 – 21:00  ALCOHOLICA (Metallica)
  •  21:30 – 23:00  ORGASMATRON (Motörhead)
  •  23:30 – 01:00  4 SZMERY (AC/DC)

18 czerwca 2022 (sobota) – „SOFT DAY”

  • 18:00 – 19:15   BLUES STATION (Dżem)
  • 19:30 – 21:00   LYNYRD SKYNYRD TRIBUTE
  • 21:30 – 23:00   ZZ TOP REVIVAL
  • 23:30 – 01:00   QUEEN MAY ROCK
Koncerty odbędą się w tym niezwykłym Amfiteatrze w Świnoujściu im. Marka Grechuty.
Tomasz Wybranowski 
Amfiteatr im. Marka Grechuty w Świnoujściu. Fot. BIK UM Świnoujście

Studio Dublin – 20 maja 2022 r. – Bogdan Feręc

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, gdzie informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak też dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

W gronie gości:

  • Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Studio Riverside Galway

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Redaktor wydania: Tomasz Wybranowski

 

 

Tutaj do wysłuchania cały program, wraz z muzycznymi zapowiedziami i samą muzyką:

 

 

Irlandzka partia opozycyjna proponuje nowy projekt, którego zadaniem jest uleczenie irlandzkiego rynku mieszkań.

Rozwiązania mają pomóc walczyć z problemem braku mieszkań na dłuższy wynajmem.

Jednak, na temat szans przegłosowania tej ustawy, Bogdan Feręc wypowiada się w duchu pesymistycznym, choć jak podkreśla „problem jest poważny”.

 

 

 

 

Tak jak mamy ponad 2 700 obiektów do krótkoterminowego najmy, to tych do dłuższego najmu nie będzie w tym kraju jeszcze długu. Mamy duże problemy z zakupem czy wynajęciem mieszkań. Irlandia nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb mieszkaniowych. Mamy opóźnienia w ich budowie. Zaczęto ją późno i dodatkowo mieliśmy pandemię. Z tym problemem będziemy się borykać przez dłuższy czas.

W piątek (20 maja) premier Irlandii, Micháel Martin, udaje się do Belfastu, gdzie będzie rozmawiać m.in. o Protokole Irlandzkim, który stanowi część umowy o warunkach brexitu, dotyczących relacji gospodarczych na linii Wielka Brytania – Irlandia Północna.

Tutaj do wysłuchania Studio Dublin o tytule „Quo vadis Irlandio Północna” 13.05.2022:

 

Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc uważają, że Demokratyczna Partia Unionistyczna z Irlandii Północnej raczej nie przystanie na żadne propozycje Michelá Martina i nie ulegnie w swoich żądaniach nawet o cal.

Domyślamy się, że Jeffrey Donaldson [lider partii – przyp. red.] działa ręka w rękę z Borisem Johnsonem, który chce tak zmienić protokół, aby handel pomiędzy Irlandią Północną a Wielką Brytanią odbywał się na zasadach jednego państwa.

Bogdan Feręc uświadamia słuchaczy, że takie rozwiązanie byłoby dużym problemem dla Republiki Irlandii, bo wówczas na Szmaragdowej Wyspie powstałaby twarda granica.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji już teraz!

K.K.

Strzelisty rock’and’roll z mocnymi riffowymi przyległościami – znakomity długogrający debiut Skytruck na scenie rockowej

I to nie tylko polskiej cenie, dodam. Mogę napisać wiele i pięknie o tej płycie „Lot na Marsa”, tym bardziej że już całe mnóstwo dobrego o tym longplayu powiedziałem w polskich i irlandzkich eterach.

Longplay „Lot na Marsa” stworzony a akcie twórczym przez pięciu muzyków złączonych nazwą Skytruck to dzieło epokowe.

Jestem przekonany, że dołączy do tych zasłużonych polskich albumów z dumną etykietą „rock”, które uczyniły renesans gatunku faktem a ponadto stały się longplayami pokolenia.

Tomasz Wybranowski

 

Tak było przecież z Armią i jej „Legendą”. Podobnie rzecz miała się z Houk i „Transmission Into Your Heart”. I to właśnie do tej płyty przyrównuję dzieło Skytruck a propos zadziorności, gejzera młodzieńczej energii, twórczego, bo budującego nową jakość łamania szkół, modeli i schematów, wreszcie mądrości obserwacji świata i kondycji człowieka skażonego cyber – medialnością i uwięzieniem w kodach algorytmów i łańcuchów DNA html do entej potęgi.

Wskażę na dwa nadzwyczajne songi: „Roboty” z riffem, który zostaje już w nas po kres naszych dni i wojenny, złowieszczy „Letni Poranek” z przejmującym dwuwierszem:

Nikt już nie przerwie ich narkotycznych snów

Nie można zwrócić ciał do już odciętych głów. (…).”

Ten album przynosi nie tylko refleksję, ale i osąd nas samych. To ważne, albowiem w XXI wieku jesteśmy bezkrytyczni wobec siebie, niemal równi Bogu, ale czy na pewno?

-Technologia zmienia nasz sposób zachowania, chcemy tego czy nie. W dzisiejszych czasach można zapytać, czy tworząc sztuczną inteligencję i upodabniając maszyny do ludzi sami nie staliśmy się podobni do maszyn – myśląc w zerojedynkowych kategoriach i wyraźnie oddzielając to co „dobre” od tego co „złe”? – mówi Jakub Szulc, głos i współautor tekstów.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z muzykami grupy Skytruck:

 

Wsłuchując się w ich debiutancki średniograj, jak mawiam o EPkach, „Środek ciężkości” widać wyraźną i naturalną ewolucję grupy. Czasami jako zarzut słyszę na swój temat, że w moja hierarchia muzyczna jest „zdecydowanie i ściśle sensu stricte rockistowska”, bo traktująca nieco po macoszemu polski rozrywkowy mainstream, wtórny pop i R&B – podobne produkcje pań i dziewcząt, które chcą śpiewać jak panie B. i R.  Tak i nie – drodzy krytycy.

Ale w sytuacji, kiedy macie okazję przesłuchać taki krążek jak „Lot na Marsa” Skytruck, nic innego na szczycie tej hierarchii nie może królować.

 

„Zły krok” to nie tylko najwspanialsza piosenka z tej płyty, która przywodzi na myśl najlepsze dokonania Republiki, ale także w mojej opinii absolutne opus magnum w dorobku Skytruck.

Mroczne, chmurno – poranne gitary, które rozwijają się złowrogo, aby uszy uderzyć pięknym czystym riffem z futerale dudniącego basu z cieniem uderzeń perkusji.

Prawdziwe mistrzostwo kolorytu brzmieniowego pojawia się z nadejściem przeuroczych, rozmawiających ze sobą gitar w impresjonistycznej solówce i skrzypce Michała Jelonka, które zabrzmiały jak na pewnej „radiowo – koncertowej” płycie Ankh.

Linia melodyczna jest rockowa, ale i balladowo zadumana, nostalgiczna i rozmarzona smutkiem tego, co przyszło nam przeżywać jeszcze kilka miesięcy temu.

/…/ Oddam jej najdłuższy dzień
Liczony w tysiącach kroków
Z łańcuchem na szyi
Ściąganym po zmroku
Kaganiec na twarz
Posłuszny mej Pani
W przytulnej piwnicy
Może dziś mnie nie zrani /…/

To piosenka o pandemicznej zarazie i strachu podkręcanym przez media. Ale „Zły krok” to także song o współczesnym Matrixie, którym stał się stary poczciwy glob, z jego poprawnością i zabijaniem wszelkiej formy niezależnego i krytycznego myślenia.  Niesamowite emocje i skojarzenia wzbudzają wplecione odgłosy uderzeń w ścianę. Nie wiemy, czy to pukanie przez ścianę, czy … uderzenia głową o nią podmiotu lirycznego.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z muzykami Skytruck po inauguracyjnym koncercie:

 

I tak mógłbym nagranie po nagraniu opisać cały ten album młodych gigantów spod flagi Skytruck. Od otwierającego tytułowego „Lotu na Marsa”, który od pierwszego taktu falą endorfin porywa nas w sam środek rzeczy nowej fali rocka XXI wieku, po wieńczący, skryty pod znacznikiem „10” porankowy, przeganiający dystopijny klimat i dający nadzieję, trochę Norwidowski „Koniec milczenia”, którego sam Tool i mistrz Maynard może pozazdrościć.

Mógłbym, ale radio to muzyka warta słuchania, a nie świat i platforma do opowiadania o niej – muzyce. Słuchaczki i słuchacze, do dzieła! „Lot na Marsa” czeka na wasze emocjonalne kolorowanki i marzenia, które – jestem pewien – obudzą się!

/…/ wszystko się zmienia

Znalazłem siebie

Jestem gotów /…/

Pięciu kompozytorów i instrumentalistów z pojazdu Skytruck emanuje nieudawaną szczerością w penetrowaniu i przysposabianiu najróżniejszych stylów muzycznych, że o wielkiej klasyce nie wspomnę (poetycki, monumentalny, choć nie przytłaczający „Letni Poranek”), które potrafią zestroić z maestrią rocka, którego stają się prawdziwymi restauratorami. I za to im chwała.

A imiona ich Tomasz Boruch, Jakub Szulc, Mateusz Śliwa, Konrad Kubalski i Przemysław Pajdak.

Radzę te nazwiska zapamiętać, bowiem tworzą świeży i nietuzinkowy band. W rozmowach przed wydaniem „Lotu na Marsa” mówili jeden przez drugiego, że

chcą by na nowo kwitnął stary poczciwy ROCK w polskiej przestrzeni muzycznej.

Panowie! To już udało wam się wykonać. Czekam na kolejną dużą płytę i już nie mogę się doczekać.

Tomasz Wybranowski

 

SABINA i jej nowy longplay „BLUEMENTAL” albumem maja sieci Radia Wnet. Recenzja Tomasza Wybranowskiego

Sabina Karwala, Bluemental

Kim jest Sabina, o której mawiam, że „jest naszym radiowo – Wnetowym dobrem narodowym”. Sabina Karwala to dyplomowana aktorka, piosenkarka, kompozytorka, autorka tekstów, ale i przyszła pani doktor.

Kto nie widział jej kreacji Velmy Kelly w krakowskim teatrze „Variete” w musicalu „Chicago” według Wojciecha Kościelniaka, ten jest gombrowiczowską „trąbą”. Piękna i utalentowana Sabina była także finalistką 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

 

Sabina w pełnej krasie.

Sabina Karwala to przyszłość polskiej sceny. – tak mawiam od lat już ponad czterech, kiedy jej singel „Panowie w kapeluszach” pojawiło się wysoko na Liście Polskich Przebojów Wnet „Polish Chart” redaktora Sławomira Orwata.

Drzemie w niej wielki talent, podparty wielką pracowitością i dążeniem do absolutnego wykonawczego absolutu. Trudno się więc dziwić, że scenę i aktorstwo dzieli z zaciszem studia nagrań, rejestracją kolejnych piosenek i koncertami. To znakomita interpretatorka i posiadaczka mocnego głosu, gdzieś ze skrzyżowań soul / neo – soul i R&B, który potrafi zmylić niejednego wytrawnego dziennikarza muzycznego.

Jej debiutancki krążek „Lepidoptera” mieni się po dziś najróżniejszymi barwami i uczuciowymi odcieniami życia. Sabina to nowa twarz na polskim rynku electro pop, z domieszką soul. I momentalnie skupia na sobie uwagę czasami lekkim brzmieniem melodii, wyrazistym wokalem, przy okazji dając impuls do głębszych rozmyślań inteligentnymi tekstami, które często opowiadają o tych nieprężeniach między kobietą i mężczyzną („Pijane wiśnie”, ale i przejmujący „Motel”). – z recenzji Tomasza Wybranowskiego.

Jej debiut „Lepidoptera” muzyczna Radia WNET pod moją dyrekcją umieściła na 19. pozycji najważniejszych albumów roku 2019 (bez względu na gatunki i style).

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Sabiną Karwalą sprzed ponad dwóch lat:

A potem spotykałem się z Sabiną radiowo nie raz i nie siedem. A ona obdarowywała nas kolejnymi klejnotami piosenkowymi. Tak było z „Bluemental”, czy bożonarodzeniową niezwykłą „Choinką”, gdzie duch Juliana Tuwina sekundował jej lirycznie a fortepianowo Michał Salamon.

Dlaczego warto i trzeba słuchać Sabiny? Albowiem lśni się niesamowitością muzyczną. Ona i Jan Bielecki, jako kompozytorzy znakomitej większości muzyki, pokazują jak w dzisiejszej siermiężnej przeciętności muzycznej można. Melodię, akompaniament i aranż tworzą po to, aby leczyć nasze skołatane serca i dusze w po pandemicznej aurze i pomagać przetrwać trudne chwile.

Zachwycająca, karmiąca wielopoziomowo, przepiękna w przekazie muzycznym tekstowym i obrazowym. Całość to uczta dla duszy. Dziękuję. „Bluemental”, ta piosenka jest darem dla świata. – mówią i piszą do Sabiny jej słuchaczki i słuchacze.

 

CZAS NOWEGO ALBUMU

„Bluemental” miał premierę 29 kwietnia. W maju to album miesiąca sieci Radia Wnet.  Długograj to nadzwyczajny, ponieważ zdecydowanie wyróżnia się od obecnie panujących mód i stylów muzycznych w gronie artystów młodych wiekiem, ale przede wszystkich tych twórców bardziej myślących o swoim sukcesie komercyjnym za wszelką cenę niż jakości twórczości i myśleniu o słuchaczu.

„Bluemental” dla mnie więc stanowi kolejny dowód Jej artystycznej dobrej passy. Jako piosenkarka z uporem i cierpliwie, choć często pod wiatr i krople rzęsistego deszczu, zmierza w kierunku ambitnego pop, który mimo, że przebojowy (a melodie od razu pozostają radośnie w głowie i sercu), to w warstwie lirycznej stawia na drogocenność słowa, bogactwo metafor.

Przede wszystkim jednak jej najnowszy album „Bluemental” jest oryginalny, choć lepszym słowem tutaj, aby go opisać będzie, że rozbrzmiewa „nietypowo”. Nietypowo, bowiem wyróżnia się od tej całej masy 95% muzycznej plastykowej szarości, wtórnej wobec siebie, która zalewa nas z serwisów internetowych i głośników radiowych.

Sabina udowadnia, że w zalewie tekstowej infantylności i muzycznego naśladownictwa można tworzyć popowe piosenki z bardzo dobrymi tekstami, które rodzą refleksję. Wsłuchajcie się w jeden z brawurowych singli zwiastujących „Bluemental” i z uwagą skupcie się na słowach hitu Radia WNET „Rok Amore”:

Po całym mieście rozbija się myśl
Po pokojach i piętrach baluje
Zakręca, skręca, próbuje wejść
W iskrę z ciałem każdego człowieka

Ktoś komuś z miłości serwuje
Na ciepło talerz pełen pyszności,
Rozpływam się
Pikantny flirt, rok amore, cin cin

Refren: Na mapie miasta gwiazdy
Wybuchy i orgazmy
Jak w dobrym kinie akcji
(rok amore, cin cin)

Jak we francuskim filmie
Na czarno-białym screenie
Lata dwudzieste, popatrz!
(rok amore, cin cin)

Miłosny akt rozpoczyna już dziś
Nową erę zmysłowej bliskości
Na start, w gotowości
Ustawia się tłum ochotników
Ruszyli w ten pościg

Ten dzień, w którym wszystkie koleżanki
Na pamięć znają przepis kokosanki
Plotkują znów
Że między nami musuje cin cin

Ile świeżości jest w tym tekście Sabiny Karwali – tekściarki, aby oddać ducha wiosennego impulsu miłosnego, który zapala serca i ciała nie tylko młodych. Na dnie serca, mimo pogoni – korpo codziennej, ery serwisów i komunikatorów, wciąż to marzenie, aby przeżyć miłość filmową, wielką i głęboką.

A samo słowo cin cin to nie tylko marka pewnego musującego napitku, ale i zwrot „na zdrowie”. Błyskotliwy tekst.

I jeszcze jedno, to nagranie godne „Supermenki” wielkiej Kayah! Ta sama fala endorfin napływa do serca i można wszystko. Zresztą sam o to zapytam autorki „Zebry” na antenie Radia Wnet jeszcze w maju.

 

 

CO KRYJE ALBUM „BLUEMENTAL” ?

Cieszy mnie, że na longplayu znalazła się i wersja „Club Edit” tego hitu, który w stylu eighties’owym pokazuje, jak można zrobić kawał dobrej muzyki tanecznej i to nie stylu zachowawczego euro – dance. Podobnie cieszy ucho wersja „Bluemental”„Club Remix”, która dla mnie nie jest gorsza jakościowo od tego co czynią magicy Filatov i Karas.

Kolejnym hitem będą z tej płyty „Ostre papryczki”, gdzie – nomen omen – pojawia się motyl. Mamy więc i nawiązanie zmysłowe, delikatne niczym jedwabiu nić do debiutanckiej „Lepidoptery”.

Pieśń o samotności, którą trzeba czasem ubogacić dwiema kroplami czegoś na rozweselenie, niesie przesłanie pragnienia miłości, którą przesłania cień współczesność tożsamej z niewiarą, że w impertynenckim świecie może ona przetrwać. Electro synth-popowy bit wciąga i uruchamia obrazy tkane z nici wersów pieśni.

 

A jeśli jeszcze do tego zestawu dorzucę „Summer Behind Me”, który przesłania mi nawet niezwykły „Summer Moved On” tria a – ha i oczywiście „Twist”, gdzie wokalnie partneruje roześmiany młodością Michał Szczygieł.

Melodia przywodzi wspomnienie bigbitowych aranży z przełomu lat 60. i 70. XX wieku, który trochę letnim zefirem bajecznie regałuje (to od reggae). „Twist” z delikatną patyną retro jest dla mnie żelaznym kandydatem do jednego ze szlagierów tego lata!

Proszę oto jak zgrabnie można pogodzić dwa światy i dwie muzyczne wizje! Brawo!

W gromie moich ulubieńców nagranie „Jesień”, gdzie Sabinę wspierał muzycznie i przy fortepianie Michał Salamon. To nagranie pachnie powietrzem słonecznego października, porywa kolorami i smakuje cierpłym czerwonym winem i studzącą się herbatą z goździkami i drobinami zasuszonej pomarańczy.

Długo by wymieniać, z czym kojarzy mi się nagranie „Jesień”… Na koniec jednak piosenka ta opowie Wam o miłości, której odcienie są tak różne jak kolory liści jesiennych. O relacji dojrzałej, przepracowanej i świadomej, o którą warto walczyć do końca świata i o jeden dzień dłużej.To jeden z moich ulubionych utworów na płycie. – tak o swoim najnowszym wydawnictwie opowiadała sama Sabina Kwarwala.

Konteplacyjnie i zmysłowo także, bo myślenie, tak jak i czytanie jest sexy, jest w nagraniu tytułowym, gdzie ta nasza słowiańska nuta poruszona jest do granic. To wezwanie, aby przebudzić się i wrócić do duchowości i tego, co tak naprawdę w życiu jest ważne.

Co prawda brzęk monet i ścieżka kariery w korpo – kołchozach zagłusza często skutecznie duszę i jej kołatanie od środka:

/…/ Nadlatują już duchy
Z krain mleka, miodu podaj dłoń
Nie zabieraj nic ze sobą
Tylko dumnie stań
I wyciągnij dłoń
Świat przytuli Cię /…/

I ten przebłysk, to wezwanie do zatrzymania się, zamyślenia choć na chwilę i przebudzenia, to fundament jej albumu „Bluemental”.

Sabino, fruwam na Twoją głową …

Tekst dedykuję Mamie Sabiny, po której jest artystyczną, konteplacyjną i czasem niespokojną duszą. Acha, muszę to dodać. Mama Sabiny tańczyła w Zespole Pieśni i Tańca „Śląsk”.

Tomasz Wybranowski

 

Studio Dublin – 29 kwietnia 2022 – Bogdan Feręc i Jakub Grabiasz

Tomasz Wybranowski

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, gdzie informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak też dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

W gronie gości:

  • Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Studio Riverside Galway,
  • Jakub Grabiasz –  sportowy korespondent Studia Dublin

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Redaktor wydania: Tomasz Wybranowski

 

 

Tutaj do wysłuchania cały program:

 

 

W piątkowym Studiu Dublin łączyliśmy się tradycyjnie z Bogdanem Feręcem, szefem najważniejszego portalu irlandzkiej Polonii – Polska-IE.com.

Bogdan Feręc komentuje stanowczy sprzeciw irlandzkiego premiera Micheála Martina wobec ustawy proponowanej przez ministra Ryana, która dotyczy zakazu sprzedaży i używania torfu jako paliwa grzewczego.

Minister Ryan tłumaczy to potrzebą przejścia na energię (energie) odmawialne. Przeciwnicy zaś wskazują na czas recesji i drożyzny energetycznej w objęciach zapowiadanych kolejnych podwyżek.

Kolejnym tematem rozmowy było uzupełnienie rezerw złota przez NBP oraz podwojeniu ich przez Bank Centralny Republiki Irlandii w ciągu  ostatnich 12 miesięcy. Główne rezerwy tego kruszcu Republiki Irlandii, podobnie jak i Polski, znajdują się w Bank of England. Chociaż Polska ściągnęła kilka ton złota do kraju.

Redaktor naczelny portalu Polska-IE.com jest przekonany:

Zabezpieczamy się przed wypadkami jakie mogą być udziałem Europy. Trzeba mieć pieniądze, żebyśmy mogli zareagować i się utrzymać, jeżeli dojdzie do sytuacji, że kryzys zacznie się rozwijać, bądź to energetyczny, bądź ekonomiczny albo żywieniowy.

Fot. congerdesign (CC0, Pixabay.com)

 

W świątecznym, majowym felietonie poruszony został przez Tomasza Wybranowskiego temat polskiej duszy.

W tych rozważaniach interesuje go rozbita dusza, która chcąc zgłębić tajemnice ukrytej prawdy przez to popada w coraz większą rozpacz i boleść. Boleść jest oznaką choroby. Ale czy w tym wypadku chorobę jasno i precyzyjnie potrafimy zdiagnozować?

Oczywiście to zależy od wielu czynników: symptomów chorobowych, objawów i przebiegu, wiedzy lekarza i wreszcie, woli współpracy z medykiem samego pacjenta. A jak jest ze stanem polskiej duszy? Do końca lat 20. XIX stulecia polscy poeci i pisarze unikali tego problemu. Nie próbowali nawet starać się dociekać co jest przyczyną polskiego fatalizmu, ciągu klęsk  i tragedii narodowych z utratą suwerenności i rozbiorem ziem przez sąsiadów na czele. Być może powodem braku zainteresowania tym tematem była wszech ogarniająca groza i lęk przed przekroczeniem granicy. Być może nie chciano kusić w żaden sposób losu i łamać polskiego tabu. W skarbnicy polskiej literatury do czasu romantyzmu na próżno odszukać dzieła opowiadające o „polskiej wędrówce w głąb zrozumienia samych siebie”. – twierdzi Tomasz Wybranowski.

Dopiero w XIX wieku „piekło przybyło na [polską] ziemię”, parafrazując wypowiedź J. A. Cuddona. Romantycy zaś,

natchnieni przeczuciem istnienia słowiańskich bytów, wierzeń i rozbudowanej mitologii przed milową datą 966 roku, zaczęli coraz częściej stawiać pytania o naszą zapomnianą przeszłość.

Flaga/Foto. VIVIANE6276/ pixabay

W tym kontekście redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc zauważa, że nie widzi w polskiej diasporze w Irlandii większych przygotowań do obchodów Dnia Flagi / Dnia Polonii i Polaków za granicą.

Brakuje też solidarności rodaków – Polaków wobec siebie i szacunku dla własnej tradycji i korzeni:

Od wielu lat ta polskość i ten duch giną na Wyspie. Polacy nie włączają się do inicjatyw, aby w jakikolwiek sposób być aktywnymi. Nie chcą brać udziału w życiu politycznym, które ma bezpośredni wpływ na ich życie tutaj.

Na zakończenie, Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc omówili pilną sprawę – jak się wyrazili – powstania Instytutu Polskiego w Dublinie, który jednoczyłby wszystkich Polaków poza ojczyzną i szerzył polską kulturę na całym świecie.

Wszyscy już zapomnieli, że Republika Irlandii stała się jedynym agnielskojęzycznym krajem w Unii Europejskiej. Dobrze byłoby więc w tym miejscu opowiadać o naszej tradycji, kulturze i historii, że o snuciu własnej, polskiej narracji społeczno – politycznej nawet nie wspomnę. – powiedział Tomasz Wybranowski.

Wcześniej Bogdan Feręc zwrócił uwagę na niezrozumiałe zachowanie polskiej placówki dyplomatycznej w stolicy Republiki Irlandii, w kwestii wyłaniania uczestników spotkań polonijnych z okazji świąt państwowych organizowanych przez tę placówkę.

Robiąc wiele jako dziennikarz i publicysta czuję się często jak Polak drugiej kategorii – powiedział.

A tutaj do obejrzenia film o 30 – leciu ambasady RP w Dublinie z „legendarnymi” już skarpetkami polsko – irlandzkimi. Pytanie: „socks” czy „sucks”, bowiem wymowa ta sama:

Tutaj do wysłuchania rozmowa Tomasza Wybranowskiego z Bogdanem Feręcem:

 

W okienku sportowym „Studia Dublin” Jakub Grabiasz z wieściami ze świata irlandzkiego sportu. Cotygodniowy meldunek rozpoczął się od najświeższych informacji z GAA, czyli Gaelic Athletic Association.  GAELIC ATHLETIC ASSOCIATION. 

Jakub Grabiasz, redaktor sportowy Studia Dublin. Fot. Tomasz Szustek / Studio 37.

W Studiu Dublin Jakub Grabiasz wyjaśnił czym są tradycyjne sporty irlandzkie: hurling i futbol gaelicki. Cieszą się one ogromną popularnością wśród Irlandczyków, nie tylko na Szmaragdowej Wyspie. Także po części w Australii i Nowej Zelandii.

Sam hurling jest dużo starszy niż pisana historia Irlandii. W sport ten grali już prastarzy synowie Hibernii już 1 200 lat przed Chrystusem. Pierwsze spisane relacje związane z hurlingiem sięgają natomiast V wieku naszej ery.

Obecnie rozgrywane są zawody o wyłonienie mistrzów czterch irlandzkich prowincji prowincji.

Jak przekazuje Tomasz Wybranowski, dzisiaj się rozpoczyna festiwal Riverfest Limerick, długo oczekiwany przez mieszkańców Szmaragdowej Wyspy:

Po raz 18. ta impreza o tematyce marynistycznej przyciąga nie tylko uczestników z Limerick, ale i z całej Irlandii, w tym Polaków.

Na koniec, odwołując się do nadchodzących świąt nasz korespondent podkreśla, że jednak mówi się o nich zdecydowanie za mało.

 

Tutaj do wysłuchania sportowy blok Studia 37 redaktora Jakuba Grabiasza:

K.P.

    Produkcja programu: Studio 37 Dublin Radia Wnet – kwiecień 2022