Jeżeli poprzednie ekipy mówiły o bezpieczeństwie państwa, bez pomysłu, jak je zapewnić, to były to tylko slogany [VIDEO]

Dzień 56. z 80 / Tarnów / Poranek Wnet – Prezes ZMT Henryk Łabędź: Warto i trzeba przypominać ciągle ważne hasła, jak patriotyzm. Jak jest bezpieczeństwo, rodzina, wiara, to wtedy możemy przetrwać.

 

Gościem Tomasza Wybranowskiego w Poranku WNET był Henryk Łabędź – prezes Zakładów Mechanicznych Tarnów. Dziennikarz rozpoczął rozmowę, cytując słowa prezesa: „Patrzymy w przyszłość”. Podkreślił, że w kontekście tego wszystkiego, co dzieje się w naszym kraju od 20 miesięcy, te słowa nabierają bardzo ważnego znaczenia. Przyszłość firmy wiązana jest z wysoką specjalizacją i zdobywaniem kolejnych rynków.

Henryk Łabędź myślenie o przyszłości i rozwoju uważa za rzeczywiście największy atut firmy. Z tego powodu Tomasz Wybranowski nazwał go wizjonerem i zapaleńcem, któremu udaje się znaleźć złoty środek, żeby zbilansować to, co lokalne, z tym, co krajowe; to, co bliskie, z tym, co dalsze.

– Ryba psuje się od głowy – mówił Henryk Łabędź. – Jeżeli poprzednie ekipy mówiły o bezpieczeństwie państwa bez powiedzenia wprost, w jaki sposób należy to bezpieczeństwo budować, to były to jedynie slogany.

O obronności bowiem można mówić tylko z ludźmi pokoju, tymi, którzy pragną go budować. Można wtedy dyskutować o sposobach, priorytetach itd., natomiast nie da się rozmawiać z tymi, którzy nie chcą pracować, a jedynie zmieniać – podkreślił gość Poranka. Zwrócił uwagę na fakt, że gdyby nie zmieniła się ekipa rządząca i nie powstało podstawowe hasło, że modernizujemy polską armię w polskich zakładach zbrojeniowych, dzisiaj „te zakłady już by nie istniały”.[related id=35197]

Tymczasem – jak zauważył Tomasz Wybranowski – patrząc od strony propagandowo-medialnej, niektórzy krytycy mówili, że Polska dla Stanów Zjednoczonych jest niczym i gdy prezydent Trump powiedział z uznaniem, że Polska spełnia minimum zobowiązań, czyli wpłaca 2,5% PKB na cele obronne, oni starali się to umniejszyć.

– Tak nie powinno być – uważa Henryk Łabędź. Podkreślił przy tym, że w wypadku jego zakładów, nieprzyznawanie się do polskości czy jakiekolwiek poczucie wstydu jest zupełnie nieuzasadnione, gdyż zakłady są cenionym w kraju i na świecie producentem sprzętu wykorzystywanego w Polsce, a także na rynkach zagranicznych. Nasza broń jest bardzo dobra, wygrywamy na międzynarodowych targach zbrojeniowych. Dostosowujemy się do potrzeb rynków UE – zaznaczył rozmówca Poranka – i nasza broń jest kupowana przez armie w Hiszpanii, Francji, Niemczech i wiele innych. 66% naszej produkcji idzie na eksport, to mówi samo za siebie.

Uratowanie Zakładów Mechanicznych Tarnów ma także wymierne korzyści dla rodzin. – Zakłady proponują dobrze wykwalifikowanym pracownikom bardzo dobre warunki, zmniejsza się bezrobocie, krzywa zatrudnienia rośnie, w ciągu roku stworzyliśmy ponad 300 miejsc pracy, to jest ogromna korzyść. Wykorzystujemy koniunkturę, którą stworzyło Ministerstwo Obrony Narodowej i Polska Grupa Zbrojeniowa.

Obok zakładu produkcyjnego w ZMT jest 120-osobowa grupa konstruktorów, technologów pracujących nad rozwojem zakładów. Dzięki niej w zależności od potrzeb i oczekiwań polskiej armii możemy zmieniać, modernizować produkcję, uwzględniając m. in. kwestie ekonomii czy bezpieczeństwa dla wojsk.
Nie boi się pan mówić o patriotyzmie – to rzadkość – zauważył nasz dziennikarz – mimo „dobrej zmiany wciąż to jest rzadkość”.

– Tak jak ludzie boją się mówić o śmierci czy o miłości, tak boją się mówić o patriotyzmie – zauważył gość Poranka, mówiąc o złych wzorcach kulturowych z Unii. Choć sam był za wejściem Polski do UE, to – jak zaznaczył – na zasadzie uczestnictwa federacyjnego, „nie popierałem stylu totalitarnego, gdzie Niemcy i Francja rządzą, a my nie mamy nic do powiedzenia”.

– Ja się nie boję o takich sprawach jak patriotyzm mówić. Myślę, a nawet jestem przekonany, że coraz więcej ludzi wierzy w to, że warto i trzeba przypominać te ciągle ważne hasła, jak patriotyzm. Jak jest bezpieczeństwo, rodzina, wiara, to wtedy możemy przetrwać. I to, co powiedział z wielkim szacunkiem do narodu polskiego prezydent Trump, jest tego oznaką, że wiele państw, mocarstw, w przeciwieństwie do tego, co robi i mówi totalna opozycja, docenia wysiłki narodu polskiego nie tylko w obszarze rozwoju gospodarczego, ale też w kwestii zachowania swojej tożsamości.

Rozmowa z prezesem Łabędziem jest w części piątej Poranka WNET.

MA