Budapeszt – poniedziałek, 4 lutego 2019 – W gronie gości m.in. dr Tibor Gerencsér, Ferenc Sinkovics, Dániel Borzon

Poniedziałkowy Poranek WNET nadajemy z Instytutu Polskiego w Budapeszcie. Wywiady, analizy, przeglądy prasy, rozmowy o historii i współczesności Węgier rządzonych przez Victora Orbana

Goście Poranka WNET:

 

Marcin Bobiński, attaché prasowy w Ambasadzie RP w Budapeszcie

Ferenc Sinkovics, dziennikarz tygodnika „Magyar Demokrata”

Dániel Borzon, korespondent PR na Wegrzech

dr Tibor Gerencsér, dyrektor Fundacji Felczaka naukowiec, znawca stosunków polsko-węgierskich przed II wojną światową

Dávid Szabó, Fundacja Századvég

Joanna Urbańska, Dominika Teske, dyrekcja IP w Budapeszcie

przegląd prasy, Antoni Opaliński

Péter Muszatics, historyk filmu

Réka Földváryné Kiss, prezes Komitetu Pamięci Narodowej

 


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Realizator: Paweł Chodyna

Wydawca: Paweł Pietkun


Krzysztof Skowroński i Antoni Opaliński przeprowadzają sondę uliczną na ulicach Budapesztu. Rozmawiają z Węgrami o tym, jak im się żyje, co myślą o wewnętrznej i międzynarodowej polityce Węgier.

 

Marcin Bobiński, attaché prasowy w Ambasadzie RP w Budapeszcie opowiada o stosunkach bilateralnych między Polską a Węgrami. O naszej obecności w Grupie Wyszehradzkiej oraz Unii Europejskiej, o uczelni George’a Sorosa oraz kwestiach migracji widzianych z Budapesztu. Rozmowę tłumaczy Jerzy Baszun.

 

Gościem Poranka WNET jest red. Ferenc Sinkovics, dziennikarz tygodnika „Magyar Demokrata”, z którym red. Krzysztof Skowroński rozmawia o wewnętrznej polityce rządu Orbana oraz nastrojach społecznych w tym kraju.

 

Przegląd prasy węgierskiej Antoniego Opalińskiego oraz Dániela Borzona, korespondent Polskiego Radia na Wegrzech i tłumacza języka węgierskiego. A w nim między innymi o silnej pozycji Victora Orbana w węgierskiej polityce i strajku pracowników fabryki Audi, którzy – skutecznie – domagali się podwyżek wynagrodzeń.

 

O skomplikowanej historii stosunków polsko-węgierskich opowiada gość red. Krzysztofa Skowrońskiego – dr Tibor Gerencsér, dyrektor Fundacji Felczaka naukowiec, znawca stosunków polsko-węgierskich przed II wojną światową.

 

Dávid Szabó, analityk Fundacji Századvég, która jest związanym z obozem rządzącym think-tankiem opowiada o relacjach międzynarodowych relacjach Węgier, w tym również ze Słowakami i Rosją. Rozmowę tłumaczy Jerzy Baszun.

 

Druga część przeglądu prasy przygotowanego przez red. Antoniego Opalińskiego.

 

Red. Krzysztof Skowroński rozmawia z Joanną Urbańską, dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie, która gości studio wyjazdowe Radia WNET. W rozmowie m.in. o tym, jaka jest rola Instytutu Polskiego oraz o Polskiej Wiośnie Filmowej na Wegrzech.

 

Péter Muszatics, historyk filmu  z pasją opowiada o węgierskiej kinematografii, różniącej się od polskiej, choć pozostającej pod wpływami krajów, które były związane z Węgrami historycznie.

 

Gość wyjazdowego Studia WNET, Réka Földváryné Kiss, prezes Komitetu Pamięci Narodowej – odpowiednika polskiego Instytutu Pamięci Narodowej opowiada o trudnej historii kraju oraz o tym, jak Węgrzy radzą sobie z przeszłością.

 

Budapeszt – poniedziałek, 4 lutego 2019 – W gronie gości m.in. Marcin Bobiński, Ferenc Sinkovics, Dániel Borzon

Poniedziałkowy Poranek WNET nadajemy z Instytutu Polskiego w Budapeszcie. Wywiady, analizy, przeglądy prasy, rozmowy o historii i współczesności Węgier rządzonych przez Victora Orbana

Goście Poranka WNET:

Marcin Bobiński, attaché prasowy w Ambasadzie RP w Budapeszcie

Ferenc Sinkovics, dziennikarz tygodnika Magyar Demokrata

Dániel Borzon, korespondent PR na Wegrzech

dr Tibor Gerencsér, dyrektor Fundacji Felczaka naukowiec, znawca stosunków polsko-węgierskich przed II wojną światową

Dávid Szabó, Fundacja Századvég

Joanna Urbańska, Dominika Teske, dyrekcja IP w Budapeszcie

przegląd prasy, Antoni Opaliński

Péter Muszatics, historyk filmu

Réka Földváryné Kiss, prezes Komitetu Pamięci Narodowej


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Realizator: Paweł Chodyna


 

O. Paweł Cebula komentuje obecną sytuację na Węgrzech oraz opowiada o procesie beatyfikacyjnym Jánosa Esterházy’ego

O procesie beatyfikacyjnym zamęczonego słowackiego parlamentarzysty polsko-węgierskiego pochodzenia, oraz o wielotysięcznych protestach w Budapeszcie opowiada ojciec Paweł Cebula z Węgier

Gość Poranka WNET, ojciec Paweł Cebula, opowiada o życiu słowackiego posła Jánosa Esterházy’ego, którego proces beatyfikacyjny zaczęła właśnie krakowska kuria. Był on działaczem mniejszości węgierskiej w Czechosłowackim oraz w niepodległym państwie słowackim (1939–1945). Esterhazy w 1942 jako jedyny poseł głosował przeciwko ustawie o wysiedleniu Żydów ze Słowacji,za co słowacka prasa zorganizowała na niego nagonkę. Podczas II wojny światowej pomagał Czechom, Słowakom i Żydom w ucieczce i przedostawaniu się na Węgry. Był też przyjacielem Polski i Polaków, również ze względu na matkę, Elżbietę z Tarłowskich.  Po kampanii wrześniowej pomagał w przerzucie polskich żołnierzy na Węgry. Osobiście przewiózł do Budapesztu gen. Kazimierza Sosnkowskiego.

Po wojnie Esterhazy został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Łubiankę. Kolejne miesiące spędził na Syberii (w międzyczasie Słowacki Trybunał Narodowy w Bratysławie skazał go na karę śmierci), jednak w 1949 powrócił do kraju. Dostał ułaskawienie, karę zmieniono na dożywocie. Zmarł w 1957 w więzieniu w Mirovie na gruźlicę, której nabawił się podczas zsyłki na Syberię.

W dalszej cześci wywiadu ojciec Cebula komentuje obecną sytuację na Węgrzech, a mianowicie o niedzielnych, wielotysięcznych protestach przeciw zmianom w kodeksie pracy, nazywanym przez opozycyjnych polityków „ustawą o niewolnictwie”. Ojciec Cebula mówi, iż za tymi wydarzeniami stoi George Soros.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

mf

Aby zbudować prawdziwą wspólnotę europejską, musimy pamiętać o jej korzeniach: chrześcijaństwie i kulturze europejskiej

Gośćmi Poranka Wnet z Budapesztu byli Gergely Prőhle i Jerzy Snopek. Rozmawiano m.in. na tematy literatury pięknej, budowania tożsamości narodowej oraz relacji gospodarczych między państwami grupy V4.

Gergely Prőhle, dyrektor Instytutu Literatury w Budapeszcie powiedział, że węgierska literatura piękna jest bardzo ważna w tworzeniu tożsamości narodowej. Jako przykład podał jednego z najważniejszych poetów na Węgrzech, Jánosa Aranya:

– To jeden z największych poetów XIX wieku. Obecnie obchodzimy dwusetną rocznicę jego narodzin. Jest on tak ważnym poetą dla Węgrów, jak przykładowo Adam Mickiewicz dla Polaków.

Węgry starają się propagować literaturę piękną wśród innych krajów, również wśród krajów Grupy Wyszehradzkiej. Uważają, że jest to dobra droga do poznania oraz zrozumienia siebie nawzajem: Węgry mają takich poetów narodowych, którzy mogliby stać się częścią literatury Europy Środkowej.

Zdaniem Gergelya Prőhlego, bliskość polsko-węgierska miała wielkie znaczenie w czasach przed transformacją ustrojową, a jej korzeni należy szukać w czasach walk wolnościowych w XIX wieku, w czasach Adama Mickiewicza i Józefa Bema.

Na zakończenie powiedział, że Europa Środkowa ma potencjał do tworzenia wspólnoty. – Naszym zadaniem jest ten potencjał wykorzystać, jednak musi to opierać się na realnych działaniach w ramach gospodarki. Łatwiej byłoby mówić o współpracy, jeżeli podróż z Budapesztu do Krakowa trwałaby 3 godziny zamiast 11.

Kolejny rozmówca, ambasador Polski na Węgrzech, prof. Jerzy Snopek odniósł się do wypowiedzi na temat szybszego połączenia kolejowego pomiędzy państwami Grupy Wyszehradzkiej:

– Kolejne prezydencje Grupy Wyszehradzkiej zakładają sobie ambitne plany, również w dziedzinie budowania infrastruktury, która miałaby zbliżać kraje środkowo-europejskie. Brakuje jednak na to środków finansowych

Jerzy Snopek mówił także o tym, że prawdziwa wspólnota nie może obejść się bez kultury, a poczucie tożsamości narodowej jest elementarne przy tworzeniu jakiejkolwiek większej wspólnoty.

– Aby poczuć się Europejczykami i budować jedność, musimy wiedzieć, co jest istotą naszej europejskiej tożsamości.  Są to wartości chrześcijańskie, wartości kultury europejskiej. Nasz region, nasze kultury narodowe nie są dość docenione jako oryginalne wartości kultury powszechnej – nieredukowalne do wartości zachodnich.

Na zakończenie rozmowy ambasador, który jest tłumaczem węgierskiej konstytucji, zwrócił uwagę na niezwykłość jej preambuły, obowiązującej od 2012 r. Odnosi się do najważniejszych i podstawowych wartości, które przyświecają i mają przyświecać Węgrom jako państwu i Węgrom jako narodowi – ludziom, którzy żyją na terytorium współczesnego państwa węgierskiego, jak i w diasporze. Zaczyna się ona od słów hymnu węgierskiego, „Boże, błogosław Węgry”, potem odwołuje się do dumy narodowej Węgrów, która ze względu na wydarzenia historyczne podobne do polskich, mogła zostać zatracona.

JN

 

Gość Poranka Wnet w Budapeszcie: Zrozumiałe jest zaniepokojenie Polski bliskimi związkami energetycznymi Węgier z Rosją

Pál Ságvári w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim mówił o potrzebie współpracy energetycznej w ramach Grupy Wyszehradzkiej i zapowiedział, że Węgry będą wspierać Polskę w kwestii tzw. Pakietu Zimowego.

Głównym gościem Poranka Wnet w poniedziałek (15 maja) był Pál Ságvári, pełnomocnik węgierskiego ministerstwa spraw zagranicznych i handlu ds. bezpieczeństwa energetycznego. Rozmowa dotyczyła bezpieczeństwa energetycznego krajów Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Węgier, Czech i Słowacji).

Zdaniem Pála Ságváriego, istnieje model współpracy energetycznej w ramach Grupy Wyszehradzkiej, gdyż kraje do niej należące mają podobne doświadczenia polityczne i historyczne. W ostatnich 30-40 latach  wspólne dla całej Grupy było uzależnienie od dostaw gazu z Rosji. Stan ten należy zmienić.

Bezpieczeństwo energetyczne krajów Grupy Wyszehradzkiej ma związek budową gazociągu Nord Stream II. W zeszłym roku dziewięciu premierów, w tym premier Węgier, Viktor Orbán, podpisało list, w którym ten projekt „odrzucili”. Wybudowanie NS II i gazociągu prowadzącego przez Turcję spowodowałoby, że zagrożony byłby tranzyt gazu przez Ukrainę – mógłby on zostać w ogóle zarzucony. Miałoby to wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy i Węgier, do których gaz dostarczany jest właśnie z Ukrainy.

Pál Ságvári uważa, że zwiększeniu bezpieczeństwa energetycznego służyć będzie rozbudowa „korytarza północ-południe”. Węgry chcą ten projekt wspierać w czasie swojego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej, które 1 lipca przejmą od Polski (przewodnictwo jest rotacyjne, kraj przewodniczący Grupy zmienia się co roku).

Szczególnie ważna jest rozbudowa korytarza na odcinku chorwackim i źródeł z Grecji. Bezpieczeństwo energetyczne Polski i Litwy zostało zwiększone dzięki budowie terminala LNG, który zmniejsza ich zależność od dostaw gazu z Rosji. Dobrym znakiem jest współpraca Polski i Słowacji, których gazociągi zostaną połączone, co zostało wsparte dofinansowaniem przez Unię Europejską.

Na uwagę Krzysztofa Skowrońskiego, że nie widział podobnej determinacji u swoich rozmówców w Bratysławie i Pradze, jego rozmówca powiedział, że współpraca w Grupie Wyszehradzkiej jest szczególnie mocna między Polską i Węgrami (zatem pośrednio zgodził z tą obserwacją).

Największe inwestycje na Węgrzech to inwestycje w energetykę atomową. Obecnie 40% tzw. miksu energetycznego na Węgrzech to energia nuklearna, co Węgry starają się utrzymać.

Pál Ságvári uznaje za zrozumiałe zaniepokojenie Polski bliskimi związkami energetycznymi Węgier z Rosją. Tłumaczy je tym, że Węgrzy od 30 lat w energetyce współpracują z Rosjanami na polu technologii. To się sprawdziło i dlatego będzie kontynuowane.

Jeśli chodzi o politykę Rosji wobec Ukrainy i krajów bałtyckich, w interesie Węgier jest, żeby Ukraina była silna i stabilna. Węgry dużo zrobiły w tym celu, między innymi jako pierwsze zaczęły wspierać zaopatrzenie Ukrainy. Dopiero potem przyłączyły się pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej.

Gość Poranka oświadczył Krzysztofowi Skowrońskiemu, że Polska może liczyć na solidarność Węgier w sprawie tzw. Pakietu Zimowego (projektu regulacji unijnych, zmierzających m.in. do redukcji emisji dwutlenku węgla i ograniczenia energetyki opartej na węglu). Należy jednak mieć na uwadze, że Pakiet Zimowy jest bardzo skomplikowany i dotyczy wielu zróżnicowanych kwestii.

JS

Dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie: w latach 80 Viktor Orbán przyjeżdżał do Polski na msze z Janem Pawłem II

Dzięki Instytutowi Polskiemu wielu Węgrów mogło poznać język polski, co ułatwiało popularne w czasach komunizmu podróżowanie do Polski. Instytut powstał już przed II wojną światową i działa do dziś.

Poranek Wnet nadawany w poniedziałek (15 maja) z Budapesztu sprzed siedziby Instytutu Polskiego rozpoczęły organy z bazyliki św. Stefana. Następnie Krzysztof Skowroński rozmawiał z Jarosławem Bajaczykiem, dyrektorem Instytutu Polskiego.

Tematem rozmowy było miasto Budapeszt – jego architektura, życie kulturalne, a także język węgierski i działalność kierowanego przez gościa Instytutu Polskiego w Budapeszcie.

Piękna architektura Budapesztu pochodzi głównie z przełomu XIX i XX wieku, stąd dominuje styl secesyjny. Przykładem jest kamienica, w której znajduje się Muzeum Historii Fotografii.

Język węgierski jest bardzo trudny i niepodobny do innych języków. Węgrzy są z tego jednak bardzo dumni i doceniają, jeśli cudzoziemcy chcą się nauczyć choćby kilku słów po węgiersku. To, jak Węgrzy cenią swój język, można zauważyć, zwiedzając ich kraj – większość pomników na Węgrzech upamiętnia pisarzy i poetów.

Węgrzy też bardzo lubią operetkę, jedna z nich nazywana jest „węgierskim Broadwayem”.

Instytut Polski w Budapeszcie powstał tuż przed II wojną światową – w maju w 1939 r. Pomimo tego, że polskie poselstwo pod wpływem Niemiec zostało zamknięte, Instytut działał do 1944 r. Wznowił swoją działalność po wojnie.

W czasach komunistycznych w Instytucie Węgrzy mogli uczyć się języka polskiego. Cieszyło się to dużą popularnością, gdyż wielu Węgrów lubiło przyjeżdżać do Polski. W latach 70. robił to były prezydent Węgier, a w latach 80. obecny premier Viktor Orbán, który wtedy przybywał do Polski na msze papieskie.

JS

Węgry z Bogiem i bez – notatka na temat Węgier i stosunków polsko-węgierskich (korespondencja Krzysztofa Skowrońskiego)

„Odnalazł coś w Węgrach” – tak o stałej popularności Viktora Orbána powiedział korespondent Newsweeka i The Economist, mieszkający na Węgrzech, brytyjski dziennikarz, Adam LeBor.

81% Węgrów przyznaje się do korzeni chrześcijańskich, 52% to katolicy. Do kościoła, poza ślubami i pogrzebami, chodzi jednak jedynie ok. 12% spośród nich. Premier Węgier Viktor Orbán jest kalwinistą, podobnie jak marszałek węgierskiego parlamentu, László Kövér. To nie przeszkadza mu (marszałkowi) w organizowaniu corocznej pielgrzymki Węgrów na Jasną Gorę. W rządzie węgierskim jest dużo osób, które uważają, że upadek komunizmu zawdzięczają Janowi Pawłowi II.

Premier Orbán, doprowadzając do zmiany węgierskiej konstytucji, nie zapomniał o invocatio Dei, o wprowadzeniu artykułów chroniących życie od poczęcia, ani też o zdefiniowaniu małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Ma świadomość, że budując mur na granicy z Serbią, chroni przed zalewem islamu nie tylko Węgry, ale i to co zostało po chrześcijańskiej Europie.

O tym opowiadał Radiu Wnet ojciec Paweł Cebula, franciszkanin, proboszcz parafii św. Antoniego Padewskiego w Egerze. Ojciec Paweł podkreślił wagę i moc związków między Polakami i Węgrami. W tym roku na Węgrzech obchodzony jest rok św. Władysława, króla Węgier od 1077 roku, wnuka Mieszka II.

Związki między Polską i Węgrami przewijały się przez całą ich tysiącletnią historię. Węgrzy najlepiej pamiętają Wiosnę Ludów (1848 r.) i pomoc z Polski w 1956 roku. W czasie spotkania 6 stycznia 2016 roku na zamku w Niedzicy Jarosław Kaczyński i Wiktor Orbán postanowili powołać fundację im. Wacława Felczaka. Niestety dotychczas strona polska nie wyznaczyła swojego pełnomocnika. W Budapeszcie, przeciwnie niż w Pradze i Bratysławie, idea telewizji wyszehradzkiej jest ciągle żywa.

Informacja powstała w Bisztro Pesti Disznó („Peszteńska świnia”), niedaleko Instytutu Polskiego i operetki. Polecam.