Krzysztof Puternicki: Układ w Gdańsku trwa. Dysponuje narzędziami takimi jak zamiana gruntów

Bazylika Mariacka w Gdańsku

Partnerstwo publiczno-prywatne i zamiana grunów. Autor dokumentu „Republika deweloperów” o gdańskim układzie i narzędziach z jakich korzysta.

Krzysztof Puternicki zauważa, że w Gdańsku układ z czasów prezydentury Pawła Adamowicza cały czas trwa.

Gdańsk jest dosyć specyficznym miejscem, chociażby biorąc pod uwagę jednolitości władzy, która tutaj obrasta w różnego rodzaju koterie i różnego rodzaju układy.

Puternicki porusza temat Galerii Forum. Miasto przystąpiło do partnerstwa publiczno-prywatnego z zagraniczną firmą. Miasto miało 40 proc. udziałów.

Model biznesowy jakby uzasadniał po części przekazanie kilku hektarów najdroższej działki w Gdańsku dokładnie vis a vis bramy Wyżynnej.

Okazuje się jednak, że wspomniane udziały miasta zostały przekazane deweloperowi w zamian za tzw. kuźnię wodną.

Andrzej Skiba: Miasto Gdańsk płaci za remonty które nie były wcale wykonane

Nasz gość wskazuje, że problem leży nie tylko w zakresie prawodawstwa.

To jest też kwestia sądów, które bardzo opieszale podchodzą z niewiadomych względów do rozpatrywania różnego rodzaju historii.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Przemysław Majewski: w Gdańsku wydaje się pieniądze na remonty, które się nie odbywają

Radny Gdańska o nieprawidłowościach na gdańskim rynku nieruchomości, fatalnie przeprowadzanych remontach, przyjmowaniu przez Gdańsk uchodźców i plebiscycie na osobę zasłużoną dla miasta.

Przemysław Majewski mówi, że prowadzona jest przez radnych akcja pokazywania nieprawidłowości w gdańskich nieruchomościach.

Gdańskie Nieruchomości przeprowadziły remont w lokalu na ulicy Waryńskiego 22/3. Okazało się później, że ten sam lokal znalazł się kilka tygodni później w przetargu na remont.

Firma, która wygrała przetarg dostała za to pieniądze. Majewski zaznacza, że pieniądze są wydawane na remonty, które się nie odbywają. Te zaś, które dochodzą do skutku nie są najlepszej jakości.

Remonty są fatalnie przeprowadzane technicznie.

Radny PiS krytykuje prezydent Aleksandrę Dulkiewicz za zachęcanie przybyszy z Afganistanu do osiedlenia się w Gdańsku w sytuacji, gdy dla samych gdańszczan brakuje mieszkań. Prezydent Dulkiewicz szermuje hasłami solidarności nie dostrzegając problemów mieszkańców Gdańska. Zaznacza, że jest wiele do zrobienia.

Gość Poranka Wnet mówi o plebiscycie na osobę zasłużoną dla Gdańska. Wśród zaproponowanych osób jest Paweł Adamowicz. Majewski odnosi się do działalności wdowy po prezydencie miasta.

Ja cały czas czekam na efekty akcji Imagine there’s no hate. Coraz częściej widzę hejt ze strony europosłanki.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Marek Formela: Gdańsk podarował z własnego majątku kilkaset milionów złotych mieszkańcom Lipska

Na czym opierał się układ tworzony przez prezydenta Pawła Adamowicza? Co stało za sprzedażą GPEC-u? Marek Formela o grupie rządzącej Gdańskiem.


Marek Formela przybliża kulisy sprzedaży GPEC-u przez Gdańsk. Początek obecnego wieku zastał miasto w złej sytuacji finansowej.

Prezydent wpadł na pomysł, żeby uratować wskaźniki makroekonomicznego wynikające z ustawy o finansach gminy.

GPEC zaczął być przygotowywany do prywatyzacji. Okazało się jednak, że firma po sprzedaży pozostała własnością komunalną, tylko, że gminy Lipsk.

Częściowa prywatyzacja GPEC-u polegała na tym, że prezydent sam się ulokował w jego radzie nadzorczej, co w ciągu dekady przyniosło mu milion złotych dochodu.

Gdańsk podarował z własnego majątku kilkaset milionów złotych mieszkańcom Lipska.

Jak ocenia redaktor naczelny „Gazety Gdańskiej” sprzedaż przedsiębiorstwa energetyki cieplnej dokonana była w interesie grupy rządzącej w Gdańsku. Jest to środowisko dawnej Unii Demokratycznej, Kongresu Liveralno-Demokratycznego, AWS-u. Wytworzyło ono mocne więzy społeczno-gospodarcze dzięki wielokadencyjnym rządom w mieście. Pozwolenie prezydentom miast na wielokadencyjne sprawowanie władzy było błędem. Naszego gościa cieszy wprowadzenie limitu dwóch kadencji dla włodarzy miast, których kompetencje w zakresie nominacji są ogromne.

System, który się wytworzył w Gdańsku polega na komplementarności funkcji […]. Był zamknięty krąg relacji osobistych, towarzyskich, kulturowych.

[related id=113840 side=right] Stworzono olbrzymią grupę interesariuszy. Prezydent Adamowicz starannie dobierał obsadzał miejsca w radach nadzorczych w spółkach komunalnych. Marek Formela wskazuje na lobby deweloperów, które uznaje za najsilniejszą grupę interesów w Gdańsku. Podaje przykład boiska Gedanii.  Wyjaśnia, że nie po to spółka wydawała miliony złotych, żeby mieć boisko. Sam prezydent Adamowicz przyznał w radiu, że na miejscu boiska mogłoby powstać osiedle. Nie wspomniał przy tym, że sam był wówczas udziałowcem spółki mającej chcącej je wybudować.

Trzeba oddać Adamowiczowi, że miał dar uwodzenia swoich wyborców.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Andrzej Potocki: Władze Gdańska celowo zaniedbywały Westerplatte. Ruch Trzaskowskiego nie ma szans na sukces

Publicysta tygodnika „Sieci” mówi o wojnie władz Gdańska z PiS, braku charyzmy prezydenta Warszawy i rekonstrukcji rządu.


Andrzej Potocki ocenia, że władze Gdańska dbały o Westerplatte „gorzej niż komuniści”.

Można było odnieść wrażenie, że jest to robione celowo. Święta wojna z PiS-em przesłania oczy rządzącym w Gdańsku.

Publicysta mówi o specyficznej polityce historycznej gdańskiego samorządu., zapoczątkowanej przez Pawła Adamowicza, a kontynuowanej przez Aleksandrę Dulkiewicz. Zwraca uwagę, że Westerplatte było obsadzone przez żołnierzy z różnych części kraju:

Przed wojną Westerplatte z Gdańskiem nie miało nic wspólnego.

Gość „Poranka WNET” sceptycznie odnosi się do perspektyw ruchu „Nowa Solidarność” Rafała Trzaskowskiego:

Nie jest nawet pewne, czy ten ruch w ogóle powstanie. Rafał Trzaskowski nie jest typem lidera politycznego. Żeby nim zostać, trzeba mieć charyzmę i być pracowitym.

Poruszony zostaje również temat rekonstrukcji rządu:

Ograniczenie liczby ministerstw to dobra wiadomość. Im mniej biurokracji, tym lepiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Cejrowski: Dlaczego Duda w siedzibie YouTube’a w USA nie mówił o cenzurze polskich treści prawicowych? Nie rozumiem tego

– W siedzibie YouTube’a w USA Andrzej Duda powinien przed wszystkimi kamerami negocjować równe prawa dla Polaków, których prawicowy przekaz na tym serwisie jest cenzurowany – mówi Wojciech Cejrowski.

W poniedziałkowej audycji „Studio Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski komentuje spotkania prezydenta Polski Andrzeja Dudy z kierownictwem serwisów YouTube i Google. Rozmowy z szefami wspomnianych korporacji były częścią pięciodniowej wizyty głowy państwa w Stanach Zjednoczonych, która rozpoczęła się 12 czerwca.

„Dotarła do mnie informacja w poniedziałek 17 czerwca (…), że [Andrzej Duda – przyp. red.] spotka się z szefami YouTube’a i Google’a, gdzie również pracują Polacy. Czyli spotka się, żeby sobie zrobić fotkę z szefową YouTube’a, która ma polskie nazwisko? Fajnie, ale dużo ważniejsze byłoby, gdyby w tym Google’u i Youtube’ie załatwił równe prawa dla Polaków i (…) w związku z tym powinien – kiedy kamery były włączone i była to wizyta międzynarodowa (…) – wtedy do kamer z buta poruszyć sprawę tego, że z internetu wycinani są prawicowi publicyści”.

Podróżnik odnosi się również do podpisanego podczas wizyty w USA aneksu do umowy z amerykańską firmą Venture Global. Na mocy jego zapisów Polska uzyskała możliwość pozyskania dostaw ciekłego gazu ziemnego „na bardzo konkurencyjnych warunkach”. Gospodarza „Studio Dziki Zachód” niepokoi fakt, że cena tego kontraktu nie została podana do wiadomości publicznej. Jego zdaniem instytucje państwowe nie powinny zasłaniać się przed narodem istnieniem tajemnicy handlowej. Mogą czynić to jedynie przedsiębiorcy prywatni.

Cejrowski pyta ponadto, czemu nie przeprowadza się śledztwa w sprawie zasztyletowania 14 stycznia podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Dziwi go fakt, że obecna zastępczyni Adamowicza, wywodząca się ze struktur Platformy Obywatelskiej Aleksandra Dulkiewicz, nie domaga się wszczęcia postępowania w tej sprawie i nie krytykuje rządu za opieszałość.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.K.

Nawrocki: Po latach zaniedbań, Westerplatte zostanie w końcu należycie upamiętnione

O powstawaniu Muzeum Westerplatte i sporach z władzami miasta opowiada Karol Nawrocki.

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku komentuje specustawę dotyczącą Westerplatte, o której była mowa w trakcie obrad komisji infrastruktury. Być może w ciągu kilku lat, Westerplatte będzie mogło pochwalić się muzeum z prawdziwego zdarzenia. Zwraca też uwagę na problem, że Westerplatte jest podzielone między ośmiu różnych zarządców – właścicieli stąd ogromny kłopot w porozumieniu się co do powstania muzeum.

Z MSW i MON-em- z jednostką wojskową i ze strażą graniczną udało się porozumieć i dwa budynki: elektrownia i wartownia nr 4 niebawem przeistoczą się w muzea, które będą opowiadać historie wojskowej składnicy tranzytowej i obrony Westerplatte. Jest wola wśród tych dwóch instytucji, nie ma dobrej woli (nie było dotychczas) ze strony władz Gdańska.

Gość Radia WNET ubolewa stosunkiem władz miejskich do projektu. Zauważa, że sam śp. prezydent Adamowicz przyznawał, że nie uczynił wiele dla upamiętnienia Westerplatte. Obecnie prezydent Aleksandra Dulkiewicz porównuje aktualny rząd polski do stalinistów, co Nawrocki ocenia jako skandal. Kością niezgody jest sprawa własności gruntów, za które jak dodaje nasz gość, były jedynie użytkowane przez miasto. Odpowiadając na pytania o koszt inwestycji, Nawrocki stwierdza, że koszt minimum to 150 mln zł. Muzeum, a właściwie park historyczno — krajobrazowy ma powstać w ciągu czterech lat, a kamień węgielny ma być wbudowany już 1 września przy okazji obchodów 80 rocznicy II wojny światowej. Same obchody rozpoczną się już 23 sierpnia od konferencji w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Jakubiak: Izrael to jedyne państwo na świecie, które nie utrzymuje się z własnych podatków, tylko z darowizn z zagranicy

O współpracy wojskowej z Ameryką, ustawie 447 i bieżącej polskiej polityce mówi Marek Jakubiak.

Jakubiak mówi o wizycie Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych, zakupie przez Polskę myśliwców F-35 oraz o przewidywanych kosztach budowy tzw. Fortu Trump. Zauważa, że gdyby w Polsce stacjonowała amerykańska jednostka lotnicza, to koszty utrzymania F-35 mogły by być podzielone po połowie między Polaków, a Amerykanów. Przewodniczący koła poselskiego Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy deklaruje, że nie sprzeciwia się ona obecności amerykańskich wojsk w Polsce, bo patrzy na nie jako na element polskiej obronności. Niemniej jednak ugrupowanie podkreśla potrzebę budowy własnych sił. Podkreśla, że politycy PO za swych rządów „praktycznie zaczęli likwidować armię polską”.

Polskie poligony są ewenementem w Europie. To są największe poligony praktycznie w Europie i tam można ćwiczyć bojową amunicją na długich dystansach.  Amerykanie są zdziwieni, że takie rzeczy można w Europie robić.

Amerykanie będą bardziej bazować na polskich poligonach niż tworzyć polskie Ramstein. Członek Komisji Obrony Narodowej przypuszcza, że koszty utrzymania jednostek amerykańskich w Polsce nie będą aż tak wysokie, jak niektórzy sądzą. Polskie koszty ograniczą się do tych technicznych związanych z płaceniem za prąd, centralne ogrzewanie, dzierżawę.

Państwo Izrael to jedyne państwo na świecie, które nie utrzymuje się z własnych podatków, tylko z darowizn z zagranicy.

Odnosząc się do sprawy ustawy 447, Jakubiak wątpi, żeby była ona poruszana podczas spotkania rozmów Dudy z Trumpem. Jak stwierdza, Izrael dotychczas był utrzymywany przez Niemcy i Stany Zjednoczone. Niemcom udało się z finansowania Państwa Izrael „wymiksować”, a Amerykanie „szukają pieniędzy na potęgę”. Jakubiak przypuszcza, że problem ustawy 447  wybuchnie po jesiennych wyborach parlamentarnych. Przewiduje, że atak na Polskę nastąpi z trzech stron: USA, Izraela i nowojorskich środowisk żydowskich.

Napisanie do prezydenta w tym tonie spowoduje, że prezydent nie może podjąć decyzji o ułaskawieniu, ponieważ przyznałby rację wszystkiemu, co Falenta mówi.

Gość WNET uważa, że Marek Falenta jest zdesperowany. Używanie podsłuchów i papierów w polskiej polityce jako środka szantażu Jakubiak określa jako „jakiś Matrix”. Takie praktyki prowadzą jego zdaniem do zwiększenia agresji w przestrzeni publicznej, która przejawia w takich sprawach jak niedawny atak nożownika na księdza, czy morderstwo prezydenta Adamowicza.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.

Cejrowski: Pomysł prezydenta na wpisanie obecności Polski w UE do Konstytucji przypomina mi dawny zapis o sojuszu z ZSRR

– Konstytucja reguluje sprawy wewnętrzne państwa, pomyślanego jako byt wieczny. Sojusze z kolei są tymczasowe. Pomysł wpisania do Konstytucji członkostwa Polski w UE to błąd – mówi Wojciech Cejrowski.

W poniedziałkowej audycji „Studio Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski krytykuje dzisiejszą atmosferę i klimat Warszawy. Stwierdza, że część jej dzielnic wygląda sztucznie, a cała stolica powinna być odbudowana tak, jak wyglądała ona przed II wojną światową. W związku z tym należałoby zlikwidować także Pałac Kultury i Nauki.

Podróżnik zaznacza, że wspomniana restauracja nie stoi w sprzeczności z budową obiektów podyktowanych postępem technicznym. Zdaniem gospodarza audycji nie powinny to być jednak wieżowce. Sądzi, że Warszawa nie powinna konkurować z resztą świata poprzez tego rodzaju budowle. Po pierwsze, za późno rozpoczęła ona ich konstruowanie, a po drugie w porównaniu do Dubaju czy Hong Kongu nie ma wystarczającego zaplecza finansowego. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że polska stolica, w przeciwieństwie do m.in. Manhattanu, ma wystarczająco dużo przestrzeni do zagospodarowania, więc nie musi piąć się w górę.

Cejrowski odnosi się ponadto do przedstawionej 3 maja propozycji prezydenta Andrzeja Dudy, by członkostwo Polski w Unii Europejskiej zapisane zostało w Konstytucji. Podróżnik oświadcza, że pomysł ten przypomina mu gwarantowany w ustawie zasadniczej od 1976 r. sojusz Polski ze Związkiem Radzieckim. Zwraca także uwagę na fakt, że najważniejszy państwowy dokument reguluje sprawy wewnętrzne kraju, pomyślanego jako byt wieczny. Sojusze natomiast zawsze są tymczasowe.

Gospodarz „Studio Dziki Zachód” ubolewa również nad brakiem postępów w śledztwie dotyczącym zamachu z 13 stycznia bieżącego roku na prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.K.

Cejrowski: Clintonowie powinni otworzyć w Sopocie dom publiczny. Do tego nadaje się była głowa USA

– W Gdańsku obchody 4 czerwca 1989 r. miał uświetnić Barack Obama, jednak okazał się on za drogi. Wspieranie lokalnych polityków przez zagranicznych powinno być zakazane – mówi Wojciech Cejrowski.

W poniedziałkowej audycji „Studio Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski odnosi się do ogłoszonego 24 marca raportu prokuratora specjalnego Roberta Muellera. W dokumencie tym stwierdzono, że sztab wyborczy Donalda Trumpa nie działał w zmowie z Kremlem w celu wygrania wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2017 r. Tekst publikacji nie zostanie udostępniony w całości. Jego obszerniejsze fragmenty przekazane zostały do publicznej wiadomości we wtorek. Z raportu wynika m.in., że to główna kontrkandydatka Donalda Trumpa z kampanii prezydenckiej Hilary Clinton współpracowała z Rosjanami, a nie jej rywal.

 

[related id=72336] Podróżnik odnosi się również do informacji, według których obchody rocznicowe w Gdańsku pierwszych częściowo wolnych wyborów przypadających na 4 czerwca 1989 r. miał w tym roku uświetnić były prezydent USA Barack Obama. Udział czarnoskórego polityka w tym przedsięwzięciu miał okazać się jednak zbyt kosztowny, w związku z czym rzekomo podjęto próby zaproszenia na wydarzenie Billa i Hilary Clintonów. Cejrowski sceptycznie odnosi się do tego pomysłu stwierdzając, że udzielane poparcia politykom lokalnym przez tych zagranicznych powinno być zakazane. W działaniu tym upatruje śladów ingerencji zewnętrznej w politykę krajową. Ponadto wprost oznajmia, że była para prezydencka powinna otwierać w Sopocie dom publiczny, ponieważ znany z seksskandali Bill zdaniem podróżnika nadaje się do tego znakomicie.

Prowadzący „Studio Dziki Zachód” komentuje także książkę Tuckera Carlsona pt. „Ship of Fools: How a Selfish Ruling Class Is Bringing America to the Brink of Revolution”, w której autor pisze m.in. o źródłach kryzysu męskości w Stanach Zjednoczonych.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.K.

Wybory na prezydenta Gdańska w pierwszej turze wygrała Aleksandra Dulkiewicz. Komisja Wyborcza: Dulkiewicz – 82,22 proc.

Nie będzie drugiej tury wyborów prezydenckich w Gdańsku. Aleksandra Dulkiewicz otrzymała poparcie ponad 82 proc. głosujących przy 48,67 proc. frekwencji. Nie odnotowano istotnych protestów wyborczych

Sztab Aleksandry Dulkiewicz nie kryje radości. Ich kandydatka, bliska współpracowniczka zabitego przez nożownika Pawła Adamowicza i od śmierci Adamowicza pełniąca obowiązki prezydenta miasta zdobyła miażdżącą większość głosów wyborców Gdańska którzy w niedzielę 3 marca poszli do urn wyborczych. Jej kontrkandydaci otrzymali poparcie na znacznie niższym poziomie. I tak Grzegorz Braun, dokumentalista i reżyser filmowy zdobył 11,86 proc. głosów, zaś Marek Skiba, działacz katolicki i przedsiębiorca budowlany 5,92 proc.

Przedterminowe wybory nowego prezydenta Gdańska zakończyły się o godz. 21.00 w niedzielę. Głosy oddawano w 196 działających na terenie miasta lokalach wyborczych.