Piotr Naimski: gaz z Morza Śródziemnego alternatywą dla rosyjskiego

Piotr Naimski

Gościem Poranka Radia Wnet jest Piotr Naimski. Sekretarz stanu w KPRM opowiada o zaopatrywaniu Polskę w gaz. Porusza istotne kwestie międzynarodowe charakteryzujące europejski rynek gazu.

Piotr Naimski pełni rolę pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Polityk wypowiada się na temat źródła pozyskiwania gazu, które mogłoby stać się alternatywą wobec tego rosyjskiego. Naszą uwagę kieruje w stronę basenu Morza Śródziemnego.

Drogą dla Polski może być pozyskiwanie gazu z Morza Śródziemnego. Za kilka miesięcy zostanie oddany do urzutku cały interkonektoror Polska-Słowacja. Wtedy będziemy w stanie dostarczać gaz przez Grecję, Rumunię, Węgry i Słowację. Na Morzu Śródziemnym jest bardzo dużo gazu, są złoża izraelskie, egipskie i tureckie.

Czytaj także:

Dmytro Anotniuk: mam nadzieję, że sprzęt wojskowy z Zachodu pozwoli nam deblokować Mariupol

Piotr Naimski ocenia rolę, jaką pełniłoby takie rozwiązanie.

Kierunek dostaw północ-południe na pewno stanowiłby uzupełnienie dla tego na linii wschód-zachód.

Łukasz Jankowski zapytał swojego rozmówcę o możliwość nałożenia unijnego embarga na rosyjski gaz i ropę jeszcze w tym roku.

Miejmy nadzieję, że do tego dojdzie. Wszystkich do tego przekonujemy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Piotr Naimski, Marcin Makowski, Bogusław Sonik, Zbigniew Cichoń – Popołudnie WNET – 3 października 2019 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski i Krzysztof Skowroński.

Goście Popołudnia WNET:

Piotr Naimski – pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej;

Marcin Makowski – dziennikarz, publicysta;

Zbigniew Cichoń – senator;

Bogusław Andrzej Sonik – polski polityk i dziennikarz, kandydat w wyborach parlamentarnych z  Koalicyjnego  Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni;

Andrzej Bittel – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury;

Mariusz Zając – Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu”.


Prowadzący: Łukasz Jankowski i Krzysztof Skowroński

Wydawca: Jaśmina Nowak i Jan Olendzki

Realizator: Karol Smyk i Piotr Szydłowski


 

Część pierwsza:

Ryszard Czarnecki

Andrzej Bittel

 

Część druga:

Marcin Makowsk

Piotr Naimski

 

Część trzecia:

Bogusława i Zbigniew Cichoniowie

Mariusz Zając

Bogusław Andrzej Sonik

Witold Repetowicz: Bycie twarzą koalicji antyirańskiej nie jest w naszym interesie. Powinniśmy być raczej mediatorem

Iran nie jest demokracją, większość obywateli nie popiera reżimu ajatollahów, ale nie ma potencjału rewolucyjnego – mówi w Poranku WNET Witold Repetowicz, korespondent wojenny i publicysta


Działający na bliskim wschodzie korespondent wojenny Witold Repetowicz krytycznie ocenia decyzję rządu o pełnieniu funkcji gospodarza międzynarodowej konferencji ds. przyszłości Iranu.

– Bycie twarzą koalicji antyirańskiej nie jest w naszym interesie – mówi i ostrzega: – Polska powinna przyjąć raczej rolę mediatora niż strony konfliktu, i pilnować, by charakter konferencji nie był stricte antyirański. Nie doceniamy kapitału, jakim jest pozytywny wizerunek Polski w krajach arabskich, a zbyt radykalne trzymanie się amerykańskiego kursu może sprawić, że go roztrwonimy.

Repetowicz tłumaczy także sytuację polityczną Iranu. Przypomina, że Iran nie jest demokracją, większość obywateli nie popiera reżimu ajatollahów, ale społeczeństwo irańskie „nie ma potencjału rewolucyjnego”. Repetowicz irańską opozycję dzieli na systemową i antysystemową.

– Antysystemowcy są rozproszeni, gdyż mamy zwolenników obalonego szacha, komunistów, ludowych mudżahedinów, którzy pomagali obalić Pahlaviego – opowiada. – Są separatyści kurdyjscy i ugrupowania terrorystyczne jak np. beludzystańscy separatyści. Również opozycja systemowa jest słaba, gdyż jest obsadzony przez byłych współpracowników Chomeiniego, i chcą jedynie kosmetycznych zmian, co zniechęca społeczeństwo do wzięcia udziału w protestach. Nikt z nich nie dość siły, by odebrać władzę reżimowi ajatollachów

Więcej do usłyszenia w Poranku WNET. Zapraszamy do wysłuchania audycji!

mf

Piotr Naimski: Iran jest zagrożeniem dla pokoju światowego. Konferencja w Polsce wynika ze zobowiązań sojuszniczych

Negatywna reakcja Iranu jest oczywista. Ale warszawski szczyt dot. bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, w tym Iranu, jest niezbędny – mówi w Poranku WNET minister Piotr Naimski.

Dr Piotr Naimski twierdzi, że Iran jest zagrożeniem dla światowego pokoju w kontekście negatywnych wypowiedzi irańskich polityków w stronę Polski. Jest to reakcja na wiadomość o szczycie poświęconemu sytuacji na Bliskim Wschodzie, który odbędzie się w Warszawie. Przejawem gniewu rządu w Teheranie jest m.in. odwołanie przeglądu polskiego kina.

Na pytanie, jaki mamy interes w mieszanie się w konflikt USA-Iran, Naimski przypomina, że Polska jest związana sojuszem z zachodnim mocarstwem i ma obowiązek wypełniać przysługujące z tego tytułu obowiązki.

W dalszej części rozmowy Naimski wyjaśnia rządową strategię dotyczącą polskiej polityki energetycznej.

– Węgiel wciąż jest podstawą energetyczną dla Polski i pozostanie nią na pewno przez najbliższe lata – mówi w Poranku WNET. – Z czasem jego wpływ będzie malał na rzecz energii odnawialnej, oraz energii atomowej.

Wysłuchaj naszej rozmowy już teraz!

mf

Naimski: Polska nie będzie brała kredytu na budowę pierwszej elektrowni jądrowej. Sfinansujemy ją we własnym zakresie

Model finansowy dla polskiej elektrowni atomowej powinien być oparty na zaangażowaniu kapitałowym a nie dłużnym – mówi pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski

– Mamy pewne wiarygodne przesłanki, że to się uda zrobić, tak to zostało opublikowane i poddane konsultacjom – mówi minister Piotr Naimski. W projekcie Polityki Energetycznej do 2040 r. Ministerstwo Energetyki zaplanowało, że do 2033 r uruchomiony zostanie pierwszy blok jądrowy, potem przez najbliższe dziesięć lat będą uruchamiane kolejne. Mają one mieć orientacyjną moc rzędu 1-1,5 GW, w sumie mają mieć 6-9 GW. W projekcie zapisano, że będą to reaktory generacji III lub III+.

Wg Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego koszty energetyki jądrowej na początku są co prawda bardzo wysokie, jednak ona sama jest bardzo tania w uzyskiwaniu. Zastrzegł, że nie ma jeszcze ostatecznej decyzji całego rządu w kwestii atomu. Jak mówił we wtorek pełnomocnik, został zapoczątkowany cykl konsultacji z Amerykanami – tzw. dialog strategiczny ws. energii. Minister ma na myśli podpisany miesiąc temu dokument, który dotyczy regularnego dialogu z udziałem administracji i ekspertów obu państw. Wśród tematów wspólnych rozmów mają być między innymi paliwa kopalne, cyberbezpieczeństwo, infrastruktura energetyczna oraz  energia nuklearna.

Minister Naimski dodaje również, że w przeciwieństwie do większości państw Europy Zachodniej, w polskim społeczeństwie panuje powszechne poparcie dla budowy elektrowni atomowych.

– Mamy taką sytuację, gdzie projekt przez większość z nas jest akceptowany – wyjaśnia. I dalej: – Tego rodzaju projekty jak projekt atomowy, Baltic Pipe czy Rewitalizacja Śląska muszą być komunikowane opinii publicznej, zatem także opozycji. To są programy, których nie da się zrealizować w czasie jednej kadencji i w tym sensie – i mogę powiedzieć z pewną satysfakcją i ulgą, że np. Baltic Pipe jest projektem konsensualnym. Oby te pozostałe projekty podążały tym śladem – mówi.

mf

Zmiana Strategiczna. Połączenie gazowe z Norwegią zmieni sytuację w regionie – mówi minister Piotr Naimski [VIDEO]

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury przesyłowej podkreślał, że program budowy Bramy Północnej mimo napiętych terminów przebiega zgodnie z przyjętym harmonogramem.

Rozmowa  z dr. Piotrem Naimskim dotyczyła przede wszystkim realizacji programu budowy Bramy Północnej, czyli połączenia gazoportu w Świnoujściu z nowo budowanym gazociągiem do złóż szelfu norweskiego: Ten projekt posuwa się bardzo dobrze. Zapowiadaliśmy, że do końca stycznia zostaną podpisanie umowy na przesył gazu nowym gazociągiem pomiędzy PGNiG a operatorami budującymi. To się już stało, co oznacza, że PGNiG będzie przesyłał gaz nową trasą przez okres 15 lat. Ten kontrakt oznacza, że firma PGNiG postanowiła wyłożyć swoje pieniądze. Podpisane umowy, są obwarowane odpowiednimi klauzulami, które przewidują kary w przypadku, gdyby warunki kontraktu nie były realizowane. To dobrze, bo podstawą do budowy gazociągu jest fakt, że ktoś będzie chciał go używać.

Wybudowanie magistrali gazowej ma swój tryb i harmonogram oraz kamienia milowe. Program budowy połączenia z Norwegii przez Danię do Polski przebiega zgodnie z harmonogramem – zaznaczył Piotr Naimski.

Inwestycja będzie działać przed 1 października 2022 roku. Harmonogram jest bardzo napięty. Bardzo się spieszymy, ważny jest każdy tydzień, ale udaje nam się tego tempa dotrzymywać. (…) Po stronie naszego rządu i firm jest pełna determinacja, aby dokończyć ten projekt. Również w Danii wszystkie siły polityczne uznały budowę Baltic Pipe za priorytet.

Piotr Naimski podkreślił  strategiczny dla bezpieczeństwa całego regionu aspekt tej inwestycji: Przez Bramę Północą będziemy w stanie sprowadzić około 16-17 miliardów m3 gazu. To trzeba porównać z zapotrzebowaniem naszego kraju, które wynosi w tej chwili właśnie około 16 miliardów m3. Do tego trzeba doliczyć krajowe wydobycie w Polsce, które wynosi 4 miliardy m3. Więc mamy pewien naddatek, który będziemy chcieli zaoferować odbiorcom w środkowej Europie, dlatego budujemy połączenia polskiego systemu przesyłowego ze Słowacją z Czechami i mam nadzieję z Ukrainą.

Zdaniem pełnomocnika rząd ds. strategicznej infrastruktury energetycznej budowa Bramy Północnej wpisuje się w istniejącą infrastrukturę energetyczną – Istnieje już gazociąg między Węgrami i Słowacją, a my budujemy połączenie między Polską i Słowacją. Jeżeli uda się wybudować połączenie, będziemy mieli niezależną od niemieckiej i ukraińskiej, trasę do przesyłu gazy z Norwegii oraz gazu skroplonego, z polskiego wybrzeża aż na Węgry. To będzie zmiana strategiczna – podkreślił gość Poranka Wnet.

Tematem rozmowy była również kwestia rozbudowy gazociągu Nord Stream II: Nasz rząd zabiega, aby ten nowy gazociąg w pełni podlegał prawu europejskiemu. W tej chwili jest podjęta próba nowelizacji dyrektywy gazowej, czyli prawa unijnego dotyczącego takich właśnie gazociągów. Gdyby tak się stało, to Nord Stream II zostanie podporządkowany prawu europejskiemu. To spowoduje, że inni dostawcy i firmy, niż te które budują ten gazociąg, będą mieli możliwości przesyłu gazu. Nam chodzi o to, żeby tan gazociąg podlegał takiej regulacji, Rosjanie nie chcą takiej dostępności, chcą mieć wyłączność.

Na początku rozmowy w Poranku Wnet Piotr Naimski odniósł się od ostatnich napięć na linii Warszawa – Tel Awiw: Próba przerzucenia na Polaków i Polskę odpowiedzialności za Holocaust to jest po prostu świństwo, to jest rzecz niedopuszczalna. Musimy temu przeciwdziałać. Perspektywicznie patrząc, to jest bardzo groźne dla Polski. W tym kontekście badania prowadzone w Sejmie dotyczące oceny strat polski w czasie II wojny światowej to jest dobry kierunek. Niemcy wywołali II wojnę światową i zbudowali Auschwitz.

W tym tygodniu przedstawiciele Polskich Sieci Energetycznych są w Izraelu i ta współpraca między operatorami układa się dobrze. Mamy rzeczywisty problem w płaszczyźnie wizerunkowej oraz interpretacji historii i w kwestii politycznej, a jednocześnie jest dość głęboko zarysowana możliwości współpracy praktyczniej między firmami izraelskimi i polskimi – zaznaczył minister Piotr Naimski.

ŁAJ

Piotr Naimski w Poranku WNET u Krzysztofa Skowrońskiego: Gaz z USA będzie konkurencyjny dla dostaw z Europy [VIDEO]

Zdaniem pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, kontrakt gazowy z USA zmienia rynek surowców energetycznych w Europie i jest wnikliwe analizowany przez ekonomistów.

 

Gość Poranka WNET w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim odniósł się do szczegółowych zapisów kontraktu na gaz LNG z USA: – To jest pierwszy kontrakt średnio-terminowy na import gazu skroplonego ze Stanów Zjednoczonych do Polski. Kontrakt jest podpisany z taką formułą cenową, że gaz amerykański będzie mógł konkurować  z gazem dostarczanymi gazociągami z szelfu norweskiego, a także z gazem skroplonym z innych części świata, nie wspominając o cenie surowca z Rosji, gdzie cena jest ustalana urzędowo. [related id=44334]

Zdaniem Piotra Naimskiego fakt, że cena będzie konkurencyjna, tworzy nowe warunki na europejskich rynku gazu: – Nie wiemy do końca, jaka ilość gazu zostanie importowana, ale to nie jest wielki kontrakt. Jest on ważny głównie dlatego, że formuła cenowa będzie konkurencyjna na europejskim runku. (…) To jest realizacja porozumień, które zapadły w czasie wizyty Donalda Trumpa w Warszawie,t element współpracy pomiędzy Polską a USA, mimo że realizują je firmy komercyjne.

Tematem rozmowy był również spór w ramach UE o prawny nadzór nad gazociągiem budowanym przez Gazprom po dnie Bałtyku: – W tej chwili dyskutujemy nad nowelizacją prawa gazociągowego w UE, tak żeby Nord Stream 2 musiał mu podlegać. Wygląda na to, iż rząd Niemiec nie bardzo chce takiego rozwiązania. To oznacza, że i Niemcy i Rosjanie chcą wyłączenia tego gazociągu z prawodawstwa europejskiego, chcą wyłącznie swojej jurysdykcji nad tą rurą – chcą budować monopol dostaw rosyjskich w Europie.

Ważnym aspektem budowania niezależności Polski jest dywersyfikacja dostaw surowców: – Nasz region, czyli cała wschodnia część Unii Europejskiej, jest istotną częścią Europy. Tymczasem te kraje są traktowane po prostu niepoważnie przez stare kraje UE. Żeby się temu przeciwstawić i zbudować podmiotowość subregionu środkowoeuropejskiego, potrzebna jest współpraca. Trójmorze jest podstawą takiego porozumienia. (…) Jesteśmy zdani na siebie i musimy być samodzielni, ale sojusz z USA jest w tym zakresie bardzo pomocny i to, że obecna administracja USA jest zaangażowana w naszym regionie, jest bardzo ważne.

Musimy się spieszyć z budową Baltic Pipe. Wczoraj odbyło się pierwsze posiedzenie międzyresortowego zespołu ds. tego projektu. – Myślę, że będzie się nasilała czarna propaganda, która będzie wymierzona w ten projekt – uważa Piotr Naimski.

Gość Poranka WNET zapowiedział też, że już niedługo będzie można poznać kulisy podpisania przez rząd PO-PSL niekorzystnej dla Polski umowy gazowej z Rosją: – Raport NIK i dużo więcej innych dokumentów, które w tej chwili przeglądamy, pokazują, jak doszło do tego, że ten skandaliczny dokument został podpisany przez premiera Pawlaka w 2010 roku. Raport NIK będzie odtajniony i już jesteśmy na końcu tej procedury.

ŁAJ

Cała rozmowa miała miejsce w części drugiej Poranka WNET w piątek 24 listopada 2017 r.

Piotr Naimski: Rosyjska strategia uzależniania Polski od dostaw gazu została przełamana. Budujemy połączenie z Norwegią

W 2022 roku będziemy w stanie sprowadzić do Polski gaz z dowolnego kierunku, a przede wszystkim z szelfu norweskiego – powiedział pełnomocnik rządu do spraw energetycznych w Poranku Radia WNET.


Piotr Naimski, sekretarz stanu w KPRM, który uczestniczył we wczorajszych uroczystościach obchodów 90. miesięcznicy smoleńskiej, uchylił się od odpowiedzi na pytanie wynikające z wczorajszego oświadczenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że Polacy zasługują na prawdę w sprawie katastrofy smoleńskiej i nawet jeśli nie udało się dojść do prawdy, to trzeba jasno to powiedzieć.

– Będziemy bardzo dużo wiedzieli; już wiemy bardzo dużo. W związku z tym będziemy mieli tę prawdę w ogromnej części znaną – powiedział Piotr Naimski, gość Poranka Radia WNET na WNET.fm. Jak stwierdził, kwestie związane z ewentualnym wypłynięciem sprawy katastrofy smoleńskiej na forum międzynarodowym są rozpatrywane aktualnie przez prezydenta, rząd, parlament i władze PiS.

– W 2022 roku będziemy w stanie sprowadzić do Polski gaz z dowolnego kierunku, a przede wszystkim z szelfu norweskiego – powiedział Piotr Naimski, który uważa, że powoli jest przełamywana rosyjska strategia uzależnienia Polski od dostaw gazu, konsekwentnie realizowana przez Rosjan od ćwierćwiecza. Podkreślił bardzo dobrą współpracę z Duńczykami, która weszła już w fazę przygotowań do budowy odcinka na Bałtyku. – Budujemy gazociąg łączący Polskę przez Danię z Norwegią. To się nazywa Baltic Pipe. (…) Jestem optymistą w tej sprawie, tym razem nam się uda.

Przypomniał tutaj rok 2001, kiedy przed wyborami przygotowane były umowy dotyczące sprowadzania gazu z szelfu norweskiego, a gdy do władzy doszli postkomuniści, zmieniono to i kontynuowano współpracę z Rosją na rosyjskich warunkach. Wskazał, że ta formacja dzisiaj już nie istnieje, jeśli chodzi o liczące się siły polityczne w Polsce.

– Konieczności zróżnicowania źródeł dostaw gazu do Polski nie kwestionuje nawet totalna opozycja i wydaje się, że mamy tu porozumienie ponad podziałami – powiedział Naimski.

Funkcjonujący już gazoport w Świnoujściu pozwala sprowadzać skroplony gaz z dowolnego miejsca na świecie. Aktualnie wykorzystywanych jest 60 procent jego możliwości, w odróżnieniu od innych europejskich gazoportów, których moce przerobowe wykorzystywane są tylko w kilkunastu, ewentualnie dwudziestu kilku procentach. Naimski uważa, że dopiero kombinacja Baltic Pipe z dostawami z gazoportu da Polsce konkurencyjność na rynku gazu.

– Gaz rosyjski jest zawsze dla Polski droższy, bo to jest cena dyktowana przez administrację rosyjską z poziomu politycznego i nie jest to nigdy cena rynkowa. Jeden z wiceprezesów Gazpromu kilka lat temu powiedział, że nie ma powodu obniżania ceny gazu dla Polski, bo Polska nie ma alternatywy dla dostaw rosyjskich. My tę alternatywę właśnie tworzymy – powiedział Naimski, zwracając uwagę, że Rosja jest poza obszarem „cywilizowanej gospodarki surowcowej”. Przypomniał tutaj wielokrotnie powtarzające się sytuacje, gdy ograniczano nam dostawy gazu czy wręcz zamykano kurek na jakiś czas.

– W Polsce mamy łupkowe złoża gazu, tylko że koniunktura, ekonomicznie uzasadniona, na wydobycie tego gazu w Polsce nie jest w tej chwili dobra – powiedział Naimski, który uważa, że naszym podstawowym zasobem energetycznym jest węgiel. Zwrócił uwagę, że wiele się mówi na temat wód geotermalnych w Polsce, ale „wody geotermalne mogą być źródłem energii do wykorzystania tylko w niektórych miejscach”, a o strategicznym ich wykorzystaniu przy istniejącej technologii nie może być mowy.

– Doprowadzimy nasze projekty zapowiadane w kampaniach wyborczych do końca – powiedział Piotr Naimski, pytany o rozłam w obozie „dobrej zmiany”. Zapewnił, że będą mieli w nich swój udział wszyscy politycy wywodzący się z tego obozu, z prezydentem włącznie.

MoRo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piotr Naimski: Po 2022 roku nie będziemy importować gazu z Rosji. Umowę z Rosją zastąpi kontrakt z Norwegią i gaz LNG

Pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej we wtorek przedstawił plany polskiej polityki energetycznej na najbliższe lata, ze szczególnym uwzględnieniem budowy Baltic Pipe.

Na posiedzeniu sejmowego zespołu Piotr Naimski przedstawił plany rządu mające na celu uzyskanie przez Polskę niezależności energetycznej. – Długoterminowe kontrakty są realizowane. Kontrakt jamalski kończy się w 2022. Jego zapisy są tak sformułowane, że o jego przyszłości musimy zadecydować do końca 2019 roku. Nasza strategia opiera się na przekonaniu, że do 2022 roku dostawy ze wschodu będą zastąpione innymi źródłami.

[related id=17356]

W 2016 roku zużycie gazu w Polsce kształtowało się na poziomie 16 mld metrów sześciennych gazu. Polska otrzymuje z kontraktu jamalskiego obecnie około 10 mld metrów sześciennych ze złóż rosyjskich. Produkcja własna to kolejne 4,5 mld metrów sześciennych gazu. W ramach europejskiej sieci gazowej Polska zakupiliła kolejne 2,5 mld metrów sześciennych, ale to jest ciągle gaz rosyjski. Do tego dochodzi niewielki import z Czech. Łącznie do Polski wpłynęło około 18 mld metrów sześciennych gazu, z czego niecały miliard został sprzedany na Ukrainę.

– Realizujemy dwa projekty strategiczne. Pierwszym jest terminal LNG w Świnoujściu, który zostanie rozbudowany, w tym jego moce regazyfikacyjne o 50 procent, do 7,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie. To nie jest duża inwestycja. Tej rozbudowy nie należy wiązać z budową trzeciego zbiornika – powiedział minister Naimski przedstawiając priorytety polskiej polityki energetycznej. Zwrócił uwagę, że inwestycja ta spowoduje zwiększenie mocy regazyfikacyjnych i zwiększenie częstotliwości przyjmowania statków. Jeżeli zdecydujemy, że budujemy trzeci zbiornik LNG w Świnoujściu, wówczas będziemy mogli przyjmować nawet 10 mld metrów sześciennych gazu. Drugim projektem jest budowa połączenia gazociągowego z szelfem norweskim przez Danię do Polski.

[related id=15595 side=left]

– Gazociąg jamalski ma szczególny status w Polsce, ponieważ na mocy porozumienia międzyrządowego z 2010 roku dochód spółki polsko-rosyjskiej EuRoPol GAZ, czyli właściciela naszej części gazociągu Jamal, jest ograniczony do 21 miliardów złotych. To jest suma niemalże zerowa w porównaniu z ilościami przepompowanego gazu. Polska nie straci dochodów z tranzytu Jamalem, bo ich porostu nie ma- powiedział Naimski, który nie ma wątpliwości co do tego, że kontrakt z Rosją nie przynosi polskiej gospodarce odpowiednich korzyści.  Przypomniał, że mamy możliwość odbioru gazu z Jamalu teoretycznie w ilości ponad 8 mld metrów sześciennych gazu, ale z tylko z 3 mld metrów sześciennych gazu z tego gazociągu pochodzi z kontraktu jamalskiego, reszta jest realizowana przez inne, mniejsze gazociągi z Białorusi i Ukrainy. Więc kontrakt jamalski, a gazociąg jamalski to dwie różne rzeczy.

– Z Ukrainą chcemy rozbudować przejście w Hermanowicach do 5,8 mld metrów sześciennych i to jest dla nas kwestia strategiczna mówił pełnomocnik rządu ds. infrastruktury energetycznej, zapowiadając wzmocnienie współpracy z Kijowem w zakresie energetyki.  Poinformował, że toczą się rozmowy między Gaz-Systemem a Trans-Gazem, co jego zdanie powinno zakończyć się podjęciem współpracy. W zeszłym roku Ukraina nie kupiła ani jednego metra sześciennego gazu z Rosji. Kijów, w sensie kontraktowym bardzo szybko przestał być uzależniony od Rosji, z jednej strony radykalnie redukując zużycie gazu, a z drugiej szukając innych możliwości dostaw.

[related id=19102]

Minister powiedział, że dla rządu w ramach rozwoju Bramy Północnej istotne będzie utworzenie dostępu do rynków państw Europy Środkowej. – Obecnie realizujemy również inwestycję połączenia polskiej sieci ze Słowacją interkolektorem, który będzie mógł przesyłać ponad 5 mld metrów sześciennych gazu. Dodał, że system przesyłu gazu na Słowacji jest połączony z Węgrami interkolektorem, który nie jest wykorzystywany i tworzy możliwości połączenia w jeden system całego regionu.

– Połączenie z Litwą jest aktualnie realizowane, ale to jest trudny kontrakt z powodu jego długości i dużych kosztów budowy przy niewielkiej przepustowości – zaznaczył Piotr Naimski.

Wszystkie projekty interkolektorowe z sąsiednimi państwami są skoordynowane z budową gazociągu Baltic Pipe. Interkolektory będą oddawane do użytku między 2021 a 2022 rokiem. Chcemy to zrobić tak, aby wszystkie interkolektory, były gotowe, kiedy popłynie gaz z Norwegii – powiedział pełnomocnik rządu ds. infrastruktury energetycznej.

Minister Naimski mówił również o polskich możliwościach magazynowania surowca oraz o europejskim programie przyjętym na wypadek kryzysu energetycznego. Polska jest w stanie zmagazynować ponad 3 miliardy metrów sześciennych gazu . Magazyny to jest pewien bufor, który pozwala sezonowo koordynować działania sieci gazowej. Drugą funkcją magazynów jest zapewnienie bezpieczeństwa kryzysowego.

-Rozporządzanie SOS, które udało się przyjąć, jest dla polski sukcesem – powiedział Naimski. Zdradził, że poprzedzona była długimi negocjacjami z Komisją Europejską. Ponoć szczególnie kłopotliwe było osiągnięcia porozumienia z Niemcami. Berlin chciał, aby w sytuacji kryzysowej najpierw był, jak do tej pory, napełniany duży zbiornik po stronie niemieckiej, a dopiero potem gaz miał być przekazywany do Polski.

– Obecne rozporządzanie jest realizacją pomysłu, który proponowaliśmy jako rząd w 2006 roku. Wtedy chcieliśmy podpisać porozumienie dla zainteresowanych krajów w Europie. Wówczas politycy w Europie mówili, że nie wiadomo, kto za to zapłaci, a poza tym dostawy gazu to kwestia ekonomiczna i politycy nie powinni się w to mieszać. Minęło 10 lat i teraz udało się powołać mechanizm SOS – podkreślił Naimski.

– Baltic Pipe, historycznie rzecz biorąc, miał być interpolatorem łączącym Danię z Polską po dnie Bałtyku – powiedział pełnomocnik.  Projekt łączy szelf norweski z polską infrastrukturą. Na całość przedsięwzięcia składa się gazociąg między Norwegią a Danią (duński system przesyłu gazu musi być rozbudowany, a tłocznie mocy dopiero powstaną). Projekt został zatwierdzony, a jego realizację gwarantuje umowa podpisana 1 czerwca przez operatorów narodowych.

[related id= 18392 side=left]

Wyceniono go na 1,7 miliarda euro. Polski Gaz-System  sfinansuje zapłaci trochę więcej niż połowę. Odcinek pod Bałtykiem konstrukcyjnie jest najłatwiejszy. Najważniejsze są pozwolenia i kwestie regulacyjne. Pierwszy gaz z szelfu norweskiego popłynie 1 października 2022 roku.

ŁAJ

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej: węgiel nadal najważniejszym źródłem energii w Polsce

Węgiel pozostanie najważniejszym źródłem produkcji prądu elektrycznego w Polsce – powiedział w poniedziałek na antenie TVP Info w programie „24 Minuty”pełnomocnik rządu Piotr Naimski.

„Polskie kopalnie będą funkcjonowały, będą produkowały tyle węgla ile uznamy, że jest nam potrzebne dla polskich elektrowni, dla polskich odbiorców. To jest strategia, którą realizujemy i od której nie odstąpimy” – podkreślił Naimski. Dodał, że rząd ma świadomość, że jest polityka energetyczna Unii Europejskie, że są naciski różnego rodzaju, ale „jesteśmy zdeterminowani, żeby to utrzymać”.

Według Naimskiego węgiel jest ważny dla polskiej gospodarki w sposób szczególny. „Nie ma takiego kraju w Europie, gdzie pozycja węgla byłaby taka jak u nas” – podkreślił. Wyjaśnił też, że węgla w celu produkcji energii używa się również w Rumunii, Czechach czy Niemczech, gdzie 40 proc. energii elektrycznej pochodzi z tego surowca. „O sojuszników trzeba zabiegać. (…) Trzeba znajdować wspólny mianownik dla działań, które nie pozbawią Europy tego nośnika energii, bo to strategicznie będzie ogromny błąd” – podkreślił.

Według niego, jeżeli zrezygnujemy z węgla, to polska energetyka stanie się uzależniona a polskie państwo „częściowo niesuwerenne”. „My tego nie chcemy, nie dopuścimy go tego. Suwerenność energetyczna jest częścią suwerenności politycznej” – zaznaczył.

Naimski przypomniał, że do końca tego roku zostanie podjęta – na podstawie wnikliwych studiów – decyzja o dalszych losach polskiego programu atomowego.

Jak podkreślił Naimski, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju rząd realizuje konsekwentną strategię. „Mamy plan połączenia Polski z norweskimi złożami gazu. Nad tym pracujemy. (…) Rozmowy z partnerami duńskimi – bo przez Danię będzie to połączenie prowadzone – są na ostatnim etapie. I możemy się spodziewać, że ten plan zostanie zakończony uruchomieniem gazociągu przed końcem roku 2022” – powiedział Naimski. Dodał, że to jest plan strategiczny, którego drugim elementem jest gazoport w Świnoujściu. „Chodzi o to, żebyśmy w Polsce przełamali dominującą pozycję Gazpromu, jednego dostawcy gazu do Polski”.

Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa naftowego Naimski wskazał, że z Naftoportu jesteśmy w stanie zaopatrzyć polskie rafinerie zarówno w Gdańsku, jak i Płocku. „W sytuacji wielkiej awarii i przecięcia dostaw ropociągiem z Rosji (..) jesteśmy w stanie dać sobie radę” – zaznaczył. Dodał, że ropę naftową można kupić wszędzie, „pływa na tankowcach po całym świecie”.

„W sensie konieczności dywersyfikacji dostaw gaz jest poważniejszym problem (niż ropa naftowa – PAP). Nad tym rzeczywiście pracujemy. Mamy określony czas. Chcemy to skończyć w ciągu najbliższych kilku lat” – powiedział pełnomocnik rządu.

To, że PGNiG udało się kupić „statek z gazem” w Stanach Zjednoczonych, to – zdaniem Naimskiego – symboliczny sukces, który wspiera realną politykę. „Stany Zjednoczone mają w tej chwili nadmiar gazu, chcą ten gaz skroplić i wysłać w świat, w ten sposób budować swoją pozycję polityczną” – ocenił. Dodał, że gaz amerykański jest w stanie skutecznie konkurować z gazem rosyjskim, także w sensie politycznym.

Według Naimskiego strategicznym celem dla rozwoju rynku w Polsce jest stworzenie możliwości konkurencji dla gazu dostarczanego gazociągiem z szelfu norweskiego, z norweskich pól i skroplonego gazu przez gazoport. „Wtedy będziemy mieli konkurencję cenową pomiędzy dostawcami ze źródeł, które są cywilizowane” – podkreślił Naimski.

PAP/MoRo