Piotr Naimski: Rosyjska strategia uzależniania Polski od dostaw gazu została przełamana. Budujemy połączenie z Norwegią

W 2022 roku będziemy w stanie sprowadzić do Polski gaz z dowolnego kierunku, a przede wszystkim z szelfu norweskiego – powiedział pełnomocnik rządu do spraw energetycznych w Poranku Radia WNET.


Piotr Naimski, sekretarz stanu w KPRM, który uczestniczył we wczorajszych uroczystościach obchodów 90. miesięcznicy smoleńskiej, uchylił się od odpowiedzi na pytanie wynikające z wczorajszego oświadczenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że Polacy zasługują na prawdę w sprawie katastrofy smoleńskiej i nawet jeśli nie udało się dojść do prawdy, to trzeba jasno to powiedzieć.

– Będziemy bardzo dużo wiedzieli; już wiemy bardzo dużo. W związku z tym będziemy mieli tę prawdę w ogromnej części znaną – powiedział Piotr Naimski, gość Poranka Radia WNET na WNET.fm. Jak stwierdził, kwestie związane z ewentualnym wypłynięciem sprawy katastrofy smoleńskiej na forum międzynarodowym są rozpatrywane aktualnie przez prezydenta, rząd, parlament i władze PiS.

– W 2022 roku będziemy w stanie sprowadzić do Polski gaz z dowolnego kierunku, a przede wszystkim z szelfu norweskiego – powiedział Piotr Naimski, który uważa, że powoli jest przełamywana rosyjska strategia uzależnienia Polski od dostaw gazu, konsekwentnie realizowana przez Rosjan od ćwierćwiecza. Podkreślił bardzo dobrą współpracę z Duńczykami, która weszła już w fazę przygotowań do budowy odcinka na Bałtyku. – Budujemy gazociąg łączący Polskę przez Danię z Norwegią. To się nazywa Baltic Pipe. (…) Jestem optymistą w tej sprawie, tym razem nam się uda.

Przypomniał tutaj rok 2001, kiedy przed wyborami przygotowane były umowy dotyczące sprowadzania gazu z szelfu norweskiego, a gdy do władzy doszli postkomuniści, zmieniono to i kontynuowano współpracę z Rosją na rosyjskich warunkach. Wskazał, że ta formacja dzisiaj już nie istnieje, jeśli chodzi o liczące się siły polityczne w Polsce.

– Konieczności zróżnicowania źródeł dostaw gazu do Polski nie kwestionuje nawet totalna opozycja i wydaje się, że mamy tu porozumienie ponad podziałami – powiedział Naimski.

Funkcjonujący już gazoport w Świnoujściu pozwala sprowadzać skroplony gaz z dowolnego miejsca na świecie. Aktualnie wykorzystywanych jest 60 procent jego możliwości, w odróżnieniu od innych europejskich gazoportów, których moce przerobowe wykorzystywane są tylko w kilkunastu, ewentualnie dwudziestu kilku procentach. Naimski uważa, że dopiero kombinacja Baltic Pipe z dostawami z gazoportu da Polsce konkurencyjność na rynku gazu.

– Gaz rosyjski jest zawsze dla Polski droższy, bo to jest cena dyktowana przez administrację rosyjską z poziomu politycznego i nie jest to nigdy cena rynkowa. Jeden z wiceprezesów Gazpromu kilka lat temu powiedział, że nie ma powodu obniżania ceny gazu dla Polski, bo Polska nie ma alternatywy dla dostaw rosyjskich. My tę alternatywę właśnie tworzymy – powiedział Naimski, zwracając uwagę, że Rosja jest poza obszarem „cywilizowanej gospodarki surowcowej”. Przypomniał tutaj wielokrotnie powtarzające się sytuacje, gdy ograniczano nam dostawy gazu czy wręcz zamykano kurek na jakiś czas.

– W Polsce mamy łupkowe złoża gazu, tylko że koniunktura, ekonomicznie uzasadniona, na wydobycie tego gazu w Polsce nie jest w tej chwili dobra – powiedział Naimski, który uważa, że naszym podstawowym zasobem energetycznym jest węgiel. Zwrócił uwagę, że wiele się mówi na temat wód geotermalnych w Polsce, ale „wody geotermalne mogą być źródłem energii do wykorzystania tylko w niektórych miejscach”, a o strategicznym ich wykorzystaniu przy istniejącej technologii nie może być mowy.

– Doprowadzimy nasze projekty zapowiadane w kampaniach wyborczych do końca – powiedział Piotr Naimski, pytany o rozłam w obozie „dobrej zmiany”. Zapewnił, że będą mieli w nich swój udział wszyscy politycy wywodzący się z tego obozu, z prezydentem włącznie.

MoRo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piotr Naimski: Po 2022 roku nie będziemy importować gazu z Rosji. Umowę z Rosją zastąpi kontrakt z Norwegią i gaz LNG

Pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej we wtorek przedstawił plany polskiej polityki energetycznej na najbliższe lata, ze szczególnym uwzględnieniem budowy Baltic Pipe.

Na posiedzeniu sejmowego zespołu Piotr Naimski przedstawił plany rządu mające na celu uzyskanie przez Polskę niezależności energetycznej. – Długoterminowe kontrakty są realizowane. Kontrakt jamalski kończy się w 2022. Jego zapisy są tak sformułowane, że o jego przyszłości musimy zadecydować do końca 2019 roku. Nasza strategia opiera się na przekonaniu, że do 2022 roku dostawy ze wschodu będą zastąpione innymi źródłami.

[related id=17356]

W 2016 roku zużycie gazu w Polsce kształtowało się na poziomie 16 mld metrów sześciennych gazu. Polska otrzymuje z kontraktu jamalskiego obecnie około 10 mld metrów sześciennych ze złóż rosyjskich. Produkcja własna to kolejne 4,5 mld metrów sześciennych gazu. W ramach europejskiej sieci gazowej Polska zakupiliła kolejne 2,5 mld metrów sześciennych, ale to jest ciągle gaz rosyjski. Do tego dochodzi niewielki import z Czech. Łącznie do Polski wpłynęło około 18 mld metrów sześciennych gazu, z czego niecały miliard został sprzedany na Ukrainę.

– Realizujemy dwa projekty strategiczne. Pierwszym jest terminal LNG w Świnoujściu, który zostanie rozbudowany, w tym jego moce regazyfikacyjne o 50 procent, do 7,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie. To nie jest duża inwestycja. Tej rozbudowy nie należy wiązać z budową trzeciego zbiornika – powiedział minister Naimski przedstawiając priorytety polskiej polityki energetycznej. Zwrócił uwagę, że inwestycja ta spowoduje zwiększenie mocy regazyfikacyjnych i zwiększenie częstotliwości przyjmowania statków. Jeżeli zdecydujemy, że budujemy trzeci zbiornik LNG w Świnoujściu, wówczas będziemy mogli przyjmować nawet 10 mld metrów sześciennych gazu. Drugim projektem jest budowa połączenia gazociągowego z szelfem norweskim przez Danię do Polski.

[related id=15595 side=left]

– Gazociąg jamalski ma szczególny status w Polsce, ponieważ na mocy porozumienia międzyrządowego z 2010 roku dochód spółki polsko-rosyjskiej EuRoPol GAZ, czyli właściciela naszej części gazociągu Jamal, jest ograniczony do 21 miliardów złotych. To jest suma niemalże zerowa w porównaniu z ilościami przepompowanego gazu. Polska nie straci dochodów z tranzytu Jamalem, bo ich porostu nie ma- powiedział Naimski, który nie ma wątpliwości co do tego, że kontrakt z Rosją nie przynosi polskiej gospodarce odpowiednich korzyści.  Przypomniał, że mamy możliwość odbioru gazu z Jamalu teoretycznie w ilości ponad 8 mld metrów sześciennych gazu, ale z tylko z 3 mld metrów sześciennych gazu z tego gazociągu pochodzi z kontraktu jamalskiego, reszta jest realizowana przez inne, mniejsze gazociągi z Białorusi i Ukrainy. Więc kontrakt jamalski, a gazociąg jamalski to dwie różne rzeczy.

– Z Ukrainą chcemy rozbudować przejście w Hermanowicach do 5,8 mld metrów sześciennych i to jest dla nas kwestia strategiczna mówił pełnomocnik rządu ds. infrastruktury energetycznej, zapowiadając wzmocnienie współpracy z Kijowem w zakresie energetyki.  Poinformował, że toczą się rozmowy między Gaz-Systemem a Trans-Gazem, co jego zdanie powinno zakończyć się podjęciem współpracy. W zeszłym roku Ukraina nie kupiła ani jednego metra sześciennego gazu z Rosji. Kijów, w sensie kontraktowym bardzo szybko przestał być uzależniony od Rosji, z jednej strony radykalnie redukując zużycie gazu, a z drugiej szukając innych możliwości dostaw.

[related id=19102]

Minister powiedział, że dla rządu w ramach rozwoju Bramy Północnej istotne będzie utworzenie dostępu do rynków państw Europy Środkowej. – Obecnie realizujemy również inwestycję połączenia polskiej sieci ze Słowacją interkolektorem, który będzie mógł przesyłać ponad 5 mld metrów sześciennych gazu. Dodał, że system przesyłu gazu na Słowacji jest połączony z Węgrami interkolektorem, który nie jest wykorzystywany i tworzy możliwości połączenia w jeden system całego regionu.

– Połączenie z Litwą jest aktualnie realizowane, ale to jest trudny kontrakt z powodu jego długości i dużych kosztów budowy przy niewielkiej przepustowości – zaznaczył Piotr Naimski.

Wszystkie projekty interkolektorowe z sąsiednimi państwami są skoordynowane z budową gazociągu Baltic Pipe. Interkolektory będą oddawane do użytku między 2021 a 2022 rokiem. Chcemy to zrobić tak, aby wszystkie interkolektory, były gotowe, kiedy popłynie gaz z Norwegii – powiedział pełnomocnik rządu ds. infrastruktury energetycznej.

Minister Naimski mówił również o polskich możliwościach magazynowania surowca oraz o europejskim programie przyjętym na wypadek kryzysu energetycznego. Polska jest w stanie zmagazynować ponad 3 miliardy metrów sześciennych gazu . Magazyny to jest pewien bufor, który pozwala sezonowo koordynować działania sieci gazowej. Drugą funkcją magazynów jest zapewnienie bezpieczeństwa kryzysowego.

-Rozporządzanie SOS, które udało się przyjąć, jest dla polski sukcesem – powiedział Naimski. Zdradził, że poprzedzona była długimi negocjacjami z Komisją Europejską. Ponoć szczególnie kłopotliwe było osiągnięcia porozumienia z Niemcami. Berlin chciał, aby w sytuacji kryzysowej najpierw był, jak do tej pory, napełniany duży zbiornik po stronie niemieckiej, a dopiero potem gaz miał być przekazywany do Polski.

– Obecne rozporządzanie jest realizacją pomysłu, który proponowaliśmy jako rząd w 2006 roku. Wtedy chcieliśmy podpisać porozumienie dla zainteresowanych krajów w Europie. Wówczas politycy w Europie mówili, że nie wiadomo, kto za to zapłaci, a poza tym dostawy gazu to kwestia ekonomiczna i politycy nie powinni się w to mieszać. Minęło 10 lat i teraz udało się powołać mechanizm SOS – podkreślił Naimski.

– Baltic Pipe, historycznie rzecz biorąc, miał być interpolatorem łączącym Danię z Polską po dnie Bałtyku – powiedział pełnomocnik.  Projekt łączy szelf norweski z polską infrastrukturą. Na całość przedsięwzięcia składa się gazociąg między Norwegią a Danią (duński system przesyłu gazu musi być rozbudowany, a tłocznie mocy dopiero powstaną). Projekt został zatwierdzony, a jego realizację gwarantuje umowa podpisana 1 czerwca przez operatorów narodowych.

[related id= 18392 side=left]

Wyceniono go na 1,7 miliarda euro. Polski Gaz-System  sfinansuje zapłaci trochę więcej niż połowę. Odcinek pod Bałtykiem konstrukcyjnie jest najłatwiejszy. Najważniejsze są pozwolenia i kwestie regulacyjne. Pierwszy gaz z szelfu norweskiego popłynie 1 października 2022 roku.

ŁAJ

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej: węgiel nadal najważniejszym źródłem energii w Polsce

Węgiel pozostanie najważniejszym źródłem produkcji prądu elektrycznego w Polsce – powiedział w poniedziałek na antenie TVP Info w programie „24 Minuty”pełnomocnik rządu Piotr Naimski.

„Polskie kopalnie będą funkcjonowały, będą produkowały tyle węgla ile uznamy, że jest nam potrzebne dla polskich elektrowni, dla polskich odbiorców. To jest strategia, którą realizujemy i od której nie odstąpimy” – podkreślił Naimski. Dodał, że rząd ma świadomość, że jest polityka energetyczna Unii Europejskie, że są naciski różnego rodzaju, ale „jesteśmy zdeterminowani, żeby to utrzymać”.

Według Naimskiego węgiel jest ważny dla polskiej gospodarki w sposób szczególny. „Nie ma takiego kraju w Europie, gdzie pozycja węgla byłaby taka jak u nas” – podkreślił. Wyjaśnił też, że węgla w celu produkcji energii używa się również w Rumunii, Czechach czy Niemczech, gdzie 40 proc. energii elektrycznej pochodzi z tego surowca. „O sojuszników trzeba zabiegać. (…) Trzeba znajdować wspólny mianownik dla działań, które nie pozbawią Europy tego nośnika energii, bo to strategicznie będzie ogromny błąd” – podkreślił.

Według niego, jeżeli zrezygnujemy z węgla, to polska energetyka stanie się uzależniona a polskie państwo „częściowo niesuwerenne”. „My tego nie chcemy, nie dopuścimy go tego. Suwerenność energetyczna jest częścią suwerenności politycznej” – zaznaczył.

Naimski przypomniał, że do końca tego roku zostanie podjęta – na podstawie wnikliwych studiów – decyzja o dalszych losach polskiego programu atomowego.

Jak podkreślił Naimski, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju rząd realizuje konsekwentną strategię. „Mamy plan połączenia Polski z norweskimi złożami gazu. Nad tym pracujemy. (…) Rozmowy z partnerami duńskimi – bo przez Danię będzie to połączenie prowadzone – są na ostatnim etapie. I możemy się spodziewać, że ten plan zostanie zakończony uruchomieniem gazociągu przed końcem roku 2022” – powiedział Naimski. Dodał, że to jest plan strategiczny, którego drugim elementem jest gazoport w Świnoujściu. „Chodzi o to, żebyśmy w Polsce przełamali dominującą pozycję Gazpromu, jednego dostawcy gazu do Polski”.

Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa naftowego Naimski wskazał, że z Naftoportu jesteśmy w stanie zaopatrzyć polskie rafinerie zarówno w Gdańsku, jak i Płocku. „W sytuacji wielkiej awarii i przecięcia dostaw ropociągiem z Rosji (..) jesteśmy w stanie dać sobie radę” – zaznaczył. Dodał, że ropę naftową można kupić wszędzie, „pływa na tankowcach po całym świecie”.

„W sensie konieczności dywersyfikacji dostaw gaz jest poważniejszym problem (niż ropa naftowa – PAP). Nad tym rzeczywiście pracujemy. Mamy określony czas. Chcemy to skończyć w ciągu najbliższych kilku lat” – powiedział pełnomocnik rządu.

To, że PGNiG udało się kupić „statek z gazem” w Stanach Zjednoczonych, to – zdaniem Naimskiego – symboliczny sukces, który wspiera realną politykę. „Stany Zjednoczone mają w tej chwili nadmiar gazu, chcą ten gaz skroplić i wysłać w świat, w ten sposób budować swoją pozycję polityczną” – ocenił. Dodał, że gaz amerykański jest w stanie skutecznie konkurować z gazem rosyjskim, także w sensie politycznym.

Według Naimskiego strategicznym celem dla rozwoju rynku w Polsce jest stworzenie możliwości konkurencji dla gazu dostarczanego gazociągiem z szelfu norweskiego, z norweskich pól i skroplonego gazu przez gazoport. „Wtedy będziemy mieli konkurencję cenową pomiędzy dostawcami ze źródeł, które są cywilizowane” – podkreślił Naimski.

PAP/MoRo

Piotr Naimski w programie „24 Minuty” w TVP Info: gazociąg z Norwegii zostanie uruchomiony przed końcem 2022 roku

Konsekwentnie realizujemy strategię zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego. Pracujemy nad połączeniem Polski ze złożami norweskimi – powiedział minister w programie redaktora Skowrońskiego.

Zbudowanie gazociągu, który połączy Polskę z norweskimi złożami na Morzu Północnym oraz zapewni import gazu skroplonego przez terminal LNG w Świnoujściu – to podstawowe elementy strategii budowania bezpieczeństwa energetycznego Rzeczypospolitej,  o których mówił w TVP Info dr Piotr Naimski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. Piotr Naimski był gościem Krzysztofa Skowrońskiego w programie „24 Minuty”.

Cała rozmowa do obejrzenia na na stronie programu w serwisie vod.tvp.pl.

Polityk zwrócił uwagę, że zarówno umowa z Norwegami, jak i funkcjonowanie gazoportu są kontynuacją działań podjętych już 10 lat temu. Częścią tych działań jest zakup przez PGNiG koncesji na wieloletnie wykorzystanie złóż norweskich, a także rozmowy z Danią na temat przebiegu gazociągu.

Chcemy przełamać w Polsce dominującą pozycję Gazpromu jako jedynego dostawcy.

Nasi sąsiedzi mają dywersyfikację pozorną. W dużej części zaopatrywani są przez gaz rosyjski, czasem sprzedawany przez zachodnie koncerny. W Polsce chodzi nam o zróżnicowanie źródeł.

[related id=19036]W rozmowie została też poruszona kwestia gazociągu Nord Stream II. Te plany są dla Polski niekorzystne, utrwalają dominującą pozycję rosyjskiego dostawcy, ale nie przeszkadzają realizacji polskich planów.  Piotr Naimski stwierdził, że jest to część szerszej współpracy niemiecko-rosyjskiej.

 

To wykracza poza energetykę. Źródeł tego postępowania trzeba szukać w propozycji Władimira Putina złożonej na Westerplatte 1 września 2009 roku, propozycji paktu : surowce za nowoczesne technologie.

Krzysztof Skowroński pytał gościa o współpracę na gruncie bezpieczeństwa energetycznego z innymi krajami Europy Środkowej – nawiązując do doświadczeń z trwającego wciąż cyklu Poranków WNET ze stolic regionu. Polityk wskazywał na uwarunkowania współpracy Polski z poszczególnymi krajami. Występujące w tej współpracy trudności często wynikają z obecnych w polityce naszych partnerów silnych wpływów zewnętrznych: Jeżeli jeden z ministrów w rządzie Republiki Czeskiej jest równocześnie w radzie nadzorczej operatora gazu, który stanowi własność Niemców, to trudno się spodziewać pełnego zrozumienia od całości rządu czeskiego. Ale doszliśmy do porozumienia.

Minister mówił też o energetyce węglowej. Podkreślił, że Polska nie zrezygnuje z dominującej pozycji węgla w naszej gospodarce.

Cała rozmowa na stronie TVP Info. 

Program „24 Minuty” – w każdy poniedziałek o godzinie 18.00

ax

 

 

Polskę może otoczyć pierścień gazociągowy, sięgający aż do Bałkanów. Jest to bardzo niebezpieczne dla całego regionu

Pełnomocnik Rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej mówił o różnych aspektach bezpieczeństwa energetycznego i rynków surowców energetycznych w Polsce i krajach sąsiednich.

Krzysztof Skowroński w czasie Poranka Wnet w Płocku w poniedziałek (8 maja) rozmawiał z pełnomocnikiem rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, Piotrem Naimskim, o bezpieczeństwie energetycznym Polski i krajów Europy Środkowej, w szczególności krajów należących do Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Czech, Słowacji i Węgier).

Zdaniem Piotra Naimskiego, pojęcie bezpieczeństwa energetycznego Grupy Wyszehradzkiej jak najbardziej  ma sens. Chodzi w nim o bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej i surowców energetycznych, z których jest ona produkowana w całym regionie Europy Środkowej.

Polska na tle pozostałych krajów Grupy jest wyjątkiem, gdyż energia elektryczna produkowana jest z węgla, którego nie trzeba importować. W pozostałych krajach regionu głównym surowcem energetycznym jest gaz. Tak jest np. na Węgrzech. W dostawach gazu w całym regionie pozycję dominującą ma Gazprom. Rosja chce oczywiście ją utrzymać. Temu służy realizowany przez nią projekt Nord Stream II. Za jego pomocą  Polskę, Czechy, Słowację i Węgry ma otoczyć pierścień gazociągowy, który sięgnąć ma aż Bałkanów. Jest to bardzo niebezpieczne dla krajów regionu.

Dlatego konieczne jest różnicowanie kierunków dostaw i źródeł dostaw surowców energetycznych. W Polsce w praktyce jest już to realizowane. Działa Gazoport w Świnoujściu. Nastąpi też połączenie ze źródłami w Norwegii. To wszystko jest strategicznym projektem rządu PiS. Elementem tego jest również gazociąg z Azerbejdżanu przez Turcję i Grecję do Włoch, pod Adriatykiem. Projekty te od fazy pomysłu do realizacji czekały 12-13 lat. Gra o bezpieczeństwo energetyczne się toczy.

Drugi aspekt bezpieczeństwa energetycznego to rynek energetyczny, który w Europie ma tendencję do umiędzynaradawiania się. Związane jest to z planami Unii Europejskiej, nie zawsze zgodnymi z interesami poszczególnych państw członkowskich. Protestuje przeciwko nim nasz rząd, ale także operatorzy energetyczni w Niemczech.

Bezpieczeństwo energetyczne jest wielowymiarowym problemem, obejmuje też rafinerie i rynek paliwowy. Z zaopatrzeniem w ropę naftową jest lepiej niż gazem, gdyż rynek dostaw ropy jest naprawdę zglobalizowany. Można dla naszych rafinerii sprowadzić ropę przez Naftoport, gdyby się okazało, że nie płynie z Rosji przez rurociąg, dawniej zwany rurociągiem „Przyjaźń”.

Kolejny aspekt to wprowadzanie nowych technologii w sektorze energetycznym, wspierane przez organy Unii Europejskiej. Polityka klimatyczna UE skierowana jest przeciwko tradycyjnym technologiom, przede wszystkim węglowi kamiennemu. Jest to raczej problem pewnej ideologii i regulacji prawnych, które mają wspierać nowe sektory gospodarki. Sektory te rozwijają się dzięki dotacjom rządowym bogatych państw UE, takich jak Niemcy. To jest ekonomiczna i polityczna konkurencja, w której Polska bierze i musi brać udział.

Minister został zapytany, czy za rządów Prawa i Sprawiedliwości został rozpoczęty jakiś proces infrastrukturalny, obejmujący całą Grupę Wyszehradzką. W Polsce, Czechach, Słowacji i Węgrzech nie ma takiego wspólnego projektu. Są jednak projekty ze sobą powiązane. Istnieje interkonektor gazowy, który łączy Węgry ze Słowacją. Jest też w planach połączenie systemu gazowego polskiego i słowackiego. Będzie wtedy możliwe łatwiejsze i efektywniejsze przesyłanie gazu z Polski do Węgier i na odwrót, choć raczej gaz będzie przesyłany z Polski.

Czy cały czas będzie to rosyjski gaz? Minister odpowiada, że chodzi o to, żeby przełamywać monopol Gazpromu. Odbiór gazu będzie następować nie tylko z Gazoportu, ale też z norweskiego szelfu, z gazociągu podmorskiego z Dani i Norwegii. Będzie to ilość, wystarczająca dla Polski i wszystkich sąsiadów.

Jeśli chodzi o zaopatrzenie w gaz, to aktualnie najbardziej zaniepokojeni są Słowacy. Jeżeli zostanie zakończony Nord Stream II, a także gazociąg Opal, może zostać zatrzymany przesył gazu przez Ukrainę. Wtedy Słowacja znajdzie się na samym końcu łańcucha dostaw. Ratunkiem dla Słowacji może być interkonektor z Polską.

Piotr Naimski uważa, że bezpieczeństwo energetyczne to proces, którym trzeba się cały czas zajmować. Czy jesteśmy bezpieczni? Jego zdaniem tak, ale chcemy być bardziej bezpieczni, żeby było lepiej niż jest.

JS

Linia wysokiego napięcia Kozienice-Ołtarzew ciągle budzi niepokoje mieszkańców Mazowsza. Rząd nie chce o niej rozmawiać

Linia ma przebiegać przez obszary podwarszawskie o gęstej zabudowie, obowiązująca specustawa zaś pozwala na wywłaszczanie ludzi za odszkodowaniem stanowiącym ułamek ceny rynkowej ich nieruchomości.

O niepokojach mieszkańców północnego Mazowsza dotyczących ostatecznego wariantu przebiegu linii wysokiego napięcia 2×400 KW z powstającej elektrowni w Kozienicach do Warszawy rozmawialiśmy z Justyną Małecką, rzeczniczką protestujących mieszkańców.

Dalej nie wiemy nic konkretnego wprawie linii przesyłowej Kozienice-Ołtarzew. Polskie Sieci Energetyczne maja zamiar przeczekać mieszkańców, wytrzymać protesty mieszkańców i wrócić do wariantu, który jako najbardziej konfliktowy został wcześniej wycofany.

Plany budowy linii wysokiego napięcia powstałe jeszcze w latach 70. ub. wieku i zostały zmienione, w niejasnych okolicznościach i z korzyścią dla Janusza Piechocińskiego. Linię przekierowano na obszary silnie zabudowanych okolic podwarszawskich.

Zdaniem Justyny Małeckiej przymusowe wykupy, jakie zawarte są w ustawie przyjętej przez parlament, będą skrajnie niekorzystne dla osób, przez których posiadłości będzie przebiegać linia.

Na jednym z ostatnich posiedzeń Sejmu została przegłosowana nowelizacja podpisanej jeszcze przez prezydenta Komorowskiego specustawy przesyłowej, do której wpisane zostały trzy nowe sieci przesyłowe, idące przez Mazowsze od nowego bloku elektrowni w Kozienicach. Zapisy specustawy zakładają przymusowe zajmowanie posiadłości, za odszkodowaniem, które często jest wielokrotnie niższe od rynkowej wartości nieruchomości. (…)

Teraz po cichu są robione analizy, które mają się zakończyć do połowy 2018 roku i dopiero po ogłoszeniu ostatecznego przebiegu trasy wariantu mają zostać przeprowadzone konsultacje, ale nie z całą społecznością, tylko z tymi osobami, przez których działki będzie przeprowadzona linia przesyłowa – podkreśliła w Poranku Wnet Justyna Małecka.

ŁAJ

 

Piotr Naimski: Do 2022 roku będziemy mogli odbierać gaz z Norwegii, po niższych cenach niż surowiec z Rosji

Pod koniec 2018 roku będzie podjęta ostateczna decyzja inwestycyjna. Cała inwestycja ma być ukończona do 2022 – zaznaczył w Poranku Wnet Piotr Naimski pełnomocnik rząd ds. infrastruktury energetycznej

W środę w stolicy Danii odbyły się polsko-duńskie rozmowy z udziałem Piotra Naimskiego, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Głównym tematem była współpraca energetyczna, w tym proponowana przez obie strony budowa gazociągu Baltic Pipe będącego elementem Korytarza Norweskiego.

Jesteśmy w fazie bardzo intensywnych rozmów, miedzy PGNIG gaz-systemem a spółkami energetycznymi Duńskimi Energinetem i Norweskimi Gazco . Wiele spółek jest zaangażowane w prace, żeby spiąć to połączenie między szelfem norweskim, Danią, a następnie pod Bałtykiem do Polski – podkreślił gość Poranka Wnet

Minister Piotr Naimski podkreślił, że z przeprowadzonych do tej pory analiz wynika, że gaz norweski będzie tańczy od surowca kupowanego przez Polsce z Rosji – Zostały już wykonane studia wykonalności i wyszło, że inwestycja jest ekonomiczne opłacalna. To bardzo ważne, ponieważ budujemy ją nie tylko ze względu na bezpieczeństwo energetyczna, ale także musimy dbać o to żeby to było opłacalne ekonomiczne i tak będzie.

Gazprom dąży do utrwalenia swojej monopolistycznej pozycji, temu służy drugi NordStream, czy rozbudowa rurociągu Opal, który łączy Bałtyk z Czechami – mówił w Poranku Wnet Piotr Naimski, pełnomocnik Rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej

 

ŁAJ