Kpt. Wojciech Żurawski: Port jest już prawie gotowy. Jest jeszcze dużo roboty typowo wykończeniowej

Koordynator ds. przekopu Mierzei Wiślanej o kończeniu prac nad inwestycją.

Kpt. Wojciech Żurawski wyjaśnia jak wygląda stan zaawansowania prac nad przekopem Mierzei Wiślanej.

Widzimy już port prawie gotowy, oba falochrony gotowe. Widzimy podejście do śluzy widzimy śluzę praktycznie gotową.

17 września ma nastąpić oficjalne otwarcie kanału. Koordynator ds. przekopu Mierzei Wiślanej zaznacza, że inwestycja stanowi otwarcie regionu na świat. Ma wymiar nie tylko polityczny, ale też gospodarczy.

Rybacy z Zalewu Wiślanego będą mogli wreszcie spokojnie poławiać ryby na Bałtyku, a nie tylko na Zalewie.

Kpt. Żurawski odnosi się  do zarzutu, że głębokość 5 m kanału to mało. Stwierdza, że port nie ma aspiracji konkurowania z Gdańskiem. Wskazuje, że to dwie różne rzeczy.

Mnóstwo statków setki statków małych przychodzi do Gdańska z zanurzeniem w granicach 3-4 metrów. Te statki z powodzeniem będą mogły pływać do Elbląga.

Rozmówca Adriana Kowarzyka dodaje, że

Roboty jest bardzo dużo, takiej typowo wykończeniowej.

A.P.

Zły stan ryb w Zatoce Puckiej. Buchna: widzimy niemoc i bezczynność władz województwa pomorskiego

Prezes stowarzyszenia „Nasza Ziemia” przestrzega, że brak interwencji samorządu i władzy centralnej doprowadzi do upadku lokalnego rybołówstwa, a także turystyki.

Marcin Buchna mówi o pogarszającym się stanie ryb w Zatoce Puckiej. Z nieznanego powodu ryby masowo chorują. Ponadto, na obszarze przybrzeżnym można spotkać dużo martwych zwierząt.

Widzimy niemoc i bezczynność organów województwa pomorskiego. Sytuacja wymaga interwencji w Warszawie.

Gość „Kuriera w samo południe” zwraca uwagę, że problem ma charakter ściśle lokalny. Podkreśla, że nie można dopuścić do zmarnowania dziedzictwa kulturalnego północnych Kaszub.

Nasze rybołówstwo jest nad przepaścią, wędkarstwo zawsze było u nas dużą atrakcją turystyczną. […] Apelujemy do samorządowców, by podeszli do sprawy powanie.

Marcin Buchna ubolewa nad tym, że za omawiane problemy często obwiniani są rybacy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Małgorzata Jacyna-Witt: Polska jest szalenie atrakcyjna dla przewoźników, dlatego musimy budować nowe promy

Koszty i szanse związane z transformacją energetyczną, skutki likwidacji szczecińskiej stoczni i współpraca dla rozwoju branży morskiej. Radna PiS o budowie promów przez szczecińską stocznię Wulkan.


Małgorzata Jacyna-Witt komentuje budowę promów typu ro-pax. Jest to kolejne podejście do jego budowy. Zauważa, że 2017 r. nie zdawali sobie sprawy

Te promy muszą powstać, bo nie możemy oddać żeglugi na Bałtyku

Zapotrzebowanie na budowę takiego typu jednostek jest duże. Koszt wybudowania czterech promów będzie wynosił ponad miliard euro lub dolarów.

Bardzo musimy inwestować w różnego rodzaju innowacyjność, technologie.

Zauważa, że Polska będzie ponosić wysokie koszty dążenia do zmniejszenia emisyjności, ale będzie się przy tym rozwijać. Przypomina, że

Platforma Obywatelska zlikwidowała w 2009 r. Stocznię Szczecińską.

Skutkiem było rozjechanie się po świecie lub przekwalifikowanie się ludzi dotąd w niej pracujących. W kolejnych latach nie odbudowywane było specjalistyczne zaplecze.

Polska jest szalenie atrakcyjna dla przewoźników, dlatego my musimy wybudować te promy.

Kiedy możemy się spodziewać zakończenia budowy? Jacyna-Witt sądzi, że 2024-2025 r. to realny termin. Zwraca uwagę na pogłębienie toru wodnego w Szczecinie. Dodaje, że politycy różnych opcji potrafią współpracować jeśli chodzi o rozwój branży morskiej.

Politycy za plecami mediów wspaniale współpracują dla rozwoju swojego przemysłu stoczniowego.

Prawdopodobieństwo zrealizowania inwestycji według naszego gościa jest duże.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Kazimierz Drzazga: Po transformacji ustrojowej doszło do zniszczenia majątku, który był owocem pracy wielu pokoleń

Gościem „Poranka Wnet” jest Kazimierz Drzazga – wiceprezes zarządu Portu Świnoujście, który mówi m.in. o lokalnej polityce Szczecina, czy trudnym dla miasta okresie transformacji.


Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet – kolejnym jej przystankiem jest Szczecin. Gościem „Poranka Wnet”, prosto ze stolicy województwa zachodniopomorskiego, jest Kazimierz Drzazga – wiceprezes zarządu Portu Świnoujście oraz działacz opozycyjny w PRL, który mówi o lokalnej polityce Szczecina, trudnym dla miasta okresie transformacji oraz gospodarce morskiej. Były działacz opozycji podkreśla, że czas transformacji ustrojowej wiązał się dla niego z koniecznością zdecydowanej zmiany priorytetów.

Byłem przekonany, że komunizm upadnie oni padną, ale mają przygotowany cały aparat –  ludzi wykształconych, przygotowanych. my jesteśmy tylko robotnikami. (…) Kto ma  maturę – to na studia. Komu się nie chce – niech kształci swoje dzieci.

Nie każdy jednak wówczas takie deklaracje i przewidywania był w stanie zrozumieć. Transformacji towarzyszył ogromny chaos polityczny i dużo niezrozumiałych decyzji – ucierpiały na tym m.in. związki zawodowe, które zostały rozbite.

Nasz związek został rozbity w roku 88 i 89 – część została przy Marianie Jurczyku, część ludzi – naprawdę wspaniałych ludzi – natomiast w celu uniknięcia problemów poszła do nowo utworzonego, konkurencyjnego związku.

Kazimierz Drzazga uważa, że przez długi czas po transformacji Szczecin był miastem, któremu nie poświęcano wystarczająco dużo uwagi, a infrastruktura została zatrważająco zaniedbana. Gość „Poranka Wnet” przywołuje wspomnienie wizyty w jednej z hal stoczni szczecińskiej.

Jak weszliśmy do hali malarskiej – najnowocześniejszej w Europie – zobaczyłem wyrwaną siatkę, pociętą stal. Widziałem też przedstawicieli Platformy, którzy szli obok nas i robili sobie z tego żarty.

Rozgoryczenie takim stanem rzeczy potęguje fakt, że marnotrawiona i niweczona była praca wielu osób.

Ten majątek to praca wielu pokoleń. Wiadomo, jak kiedyś ludzie na to pracowali w latach 40, czy 50.

Mimo wszystkich poniesionych w przeszłości strat Szczecin zdaje się  – zdaniem wiceprezesa zarządu Portu Świnoujście – wracać na właściwe tory. Kluczem jest balans między optymizmem a pragmatyzmem. Gość „Poranka Wnet” podkreśla również znaczenie portów dla gospodarki krajowej.

W roku 2017 było wiele optymizmu – wówczas ten optymizm zwyciężył nad pragmatyzmem. Jednak w dalszym ciągu jest potencjał. Porty to przychody państwa polskiego. W zeszłym roku –  ponad 30 miliardów złotych czystego wpływu gotówki – akcyza, cło i inne opłaty portowe. Co by było bez nich? Zablokowane lotniska, kłopoty na przejściach granicznych.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Aneta Szreder-Piernicka: Bałtyk jest nasz i tylko patrzeć jak dalej będziemy go podbijać

Dyrektorka ds. handlowych portu w Szczecinie o największych wyzwaniach portów szczecińskich, jakimi są cele nowej ekologicznej polityki Unii Europejskiej.


Aneta Szreder-Piernicka komentuje przebieg VIII Kongresu Morskiego.

Pierwszego dnia Kongresu udało się poruszyć szereg ważnych problemów branży- krajowych i światowych.

Po okresie pandemii polskie porty odnotowują wzrosty. Dyrektorka ds. handlowych portu w Szczecinie wskazuje, że trzeba dążyć do tego, aby przeprowadzić transformację energetyczną z jak najmniejszą szkodą dla wszystkich.

Wszyscy mamy świadomość, że kryzys klimatyczny nas dotyka.

Szreder-Piernicka zauważa, że port Szczecin-Świnoujście dominuje w kursach do Szwecji. Trójmiasto ma pozycję dominującą w dziedzinie obrotu kontenerowego.

Myślę, że Bałtyk jest nasz i tylko patrzeć jak dalej będziemy go podbijać.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Amarendra Roy: Biznes stoczniowy to sinusoida. Rynek jest obecnie bardzo dobry

Wiceprezes stoczni remontowej Gryfia o tym, jak przybył do Europy oraz o produkcji nowych statków i sytuacji na rynku.

Człowiek jest w domu tam, gdzie czuje się najlepiej.

Amarendra Roy wspomina, że wyjechał na studia do Niemiec korzystając z indyjskiego stypendium. Do naszego kraju przybył w 1985 r. Zauważa, że zarówno w Polsce, jak i w jego ojczyźnie jest wielu indywidualistów, co utrudnia rządzenie tymi krajami.

Sentyment do Polski też mam, bo moja druga połowa jest z Polski.

W Polsce się odnalazł, ponieważ spotkał tu towarzyszkę życia. Od 2020 r. jest wiceprezesem stoczni remontowej Gryfia. Odpowiadając na pytanie o sytuację finansową stoczni stwierdza, że

Biznes stoczniowy to jest sinusoida.

Nasz gość wskazuje, że rynek jest obecnie bardzo dobry. Zdradza, że Gryfia pracuje obecnie nad napędem hybrydowym. Roy mówi, że stocznia spłaca swoje kredyty. Obecnie Gryfia pracuje nad remontem czterech statków. Jest do przodu jeśli chodzi o realizację planu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Grzegorz Gibas: polskiej flocie potrzebne są nowe promy, które będą kursować m.in. ze Świnoujścia do Szwecji

Dziennikarz o zapowiedziach, które padły na VIII Kongresie Morskim: wsparciu finansowym dla budowy nowych promów i pozwoleniu polskim portom na inwestowanie za granicą.

Grzegorz Gibas wskazuje na dwie ważne deklaracje, jakie padły na tegorocznym Kongresie Morskim w Szczecinie. Prawie miliard złotych ma zostać przeznaczone z budżetu na rzecz wsparcia budowy promów.

Ten miliard złotych ma starczyć na trzy promy i jeden w opcji.

Dziennikarz zauważa, że dotąd polskie porty mogły inwestować jedynie w kraju. Obecnie mówi się o umożliwieniu im inwestowania za granicą.

Powstała spółka celowa Polskie Promy.

Gibas komentuje budowę doku przez Stocznię Vulcan dla Stoczni Remontowej Gryfia. Stwierdza, że to przedwsięzięcie biznesowe jest pierwszym takim, które wymyślono, aby wzmocnić stocznię remontową w Szczecinie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Monika Woźniak-Lewandowska: co pewien czas nad szczecińskim portem unosi się cudowny zapach czekolady

Specjalista ds. komunikacji i PR portów w Świnoujściu i Szczecinie tłumaczy, czym jest wolny obszar celny i jakie produkty przybywają do urzędu.

Wolny obszar celny to wyznaczone miejsce w porcie, do którego trafiają towary spoza Unii Europejskiej.

Monika Woźniak-Lewandowska zauważa, że Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście administruje nie jednym, ale dwoma portami, co odróżnia go od portów w Gdańsku i Gdyni.

Głównie w tym wolnym obszarze celnym składujemy granity.

Skały pochodzą z Afryki. W dawnych czasach oznaczane one były symbolami. Obecnie wyróżnia się je numerami. Monika Woźniak-Lewandowska wskazuje, że szczeciński port wyróżnia się tym, że

Co pewien czas nad portem unosi się cudowny zapach czekolady.

W Szczecinie w sąsiedztwie portu znajduje się fabryka czekolady, w której produkowane jest kakao.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Lemański: Przy naszych akwenach znaleźliśmy stare szkielety statków

Jacek Lemański przybliża słuchaczom jak wygląda życie marynarza na morzu, czym jest Hydrograf 4 oraz na jakie znaleziska można natrafić w wodach portu w Szczecinie.

W „Poranku WNET” rozmówcą Magdaleny Uchaniuk jest marynarz Jacek Lemański. Nasz gość mówi jak wygląda jego praca oraz czym jest jednostka Hydrograf 4, z którego nadawana jest audycja:

To jest jednostka zakupiona przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. w 2015 r. Służy nam do przeprowadzania inspekcji pogłębianych torów, przygotowywania nabrzeży, do zawijania statków, sprawdzania zanieczyszczeń jakie mogłyby się znajdować na torach lub przy nabrzeżach – opisuje marynarz.

Jacek Lemański opowiada także czym charakteryzuje się szczecińska jednostka, która jest stosunkowo nowym elementem szczecińskiego portu. Ta 15-metrowa motorówka wyposażona w dziobowy strumień małogabarytowy służy do zadań hydrograficzno-inspekcyjnych. Co ciekawe, może rozwinąć prędkość do około 20 węzłów. Na jej pokładzie może przebywać 12 osób. Jej załogę stanowią trzy osoby, w tym dwie z obsługi oraz hydrograf. Jak podkreśla nasz gość, jednostka może służyć do różnorakich celów:

Jednostka jest stalowa. Ma około 15 m długości, 5 m szerokości i mogłaby też służyć do innych zadań – zaznacza Jacek Lemański.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Szreder-Piernicka: W Porcie Szczecińskim nie dominują kierunki azjatyckie. Jesteśmy głównie portem bliskiego zasięgu

Nasz gość opowiada o pracy szczecińskiego portu w czasie pandemii i nie tylko. Jak podkreśla ekspert mimo, że port obsługuje tylko połączenia zewnętrzne to nie Azja jest jego głównym partnerem.

W „Poranku Wnet” ze Szczecina gości dyrektor ds. handlowych Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA, Aneta Szreder-Piernicka. Nasz gość mówi o pracy szczecińskiego portu w czasie pandemii. Podkreśla, że został on łagodnie potraktowany przez pandemię, podczas gdy inne porty na Bałtyku osiągały wyniki niższe o 20% w stosunku do roku 2019:

Polskie porty dość dobrze przechodziły okres pandemii. (…) Z punktu widzenia przeładunków (…) można powiedzieć, że pandemia obeszła się z nami dość łagodnie, bo w 2020 r. było to niespełna 4% spadku w stosunku do roku 2019 – zaznacza ekspert.

Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk przedstawia co trafia do portu oraz z kim on współpracuje. Według naszego gościa, czasem dosyć trudno określić część przedmiotów, które trafia do portu, ponieważ dostarczane są one w kontenerach:

Jeżeli chodzi o tą drobnicę konwencjonalną to jest głównie stal, papier. (…) Pozostałe zjednostkowane jest już dużo trudniej zidentyfikować, bo często przychodzą one w kontenerach. W kontenerach przychodzą często ładunki bardziej wartościowe np. elektronika – wymienia Aneta Szreder-Piernicka.

Co ciekawe, w przeciwieństwie do portów w Gdyni i Gdańsku, popularnym kierunkiem dla Portu w Szczecinie wcale nie jest Azja. Mimo to, szczeciński port nie obsługuje połączeń krajowych:

Są to wszystko połączenia zewnętrzne, dlatego ładunki, które mamy w portach są to ładunki importowe, eksportowe lub tranzytowe. (…) Na dzień dzisiejszy jesteśmy portem głównie bliskiego zasięgu, są to głównie kierunki europejskie – tłumaczy nasz gość.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.