Anna Gembicka: zboże techniczne z Ukrainy nie wpływa już do Polski. Rozważamy ograniczenia dla importu kukurydzy

Anna Gembicka / Fot. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, Wikipedia

W najbliższym czasie ceny niestety nie będą spadać – przestrzega wiceminister rolnictwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Ardanowski: w kwestii niekontrolowanego napływu zboża z Ukrainy zawiedli wszyscy: polski rząd, Komisja Europejska i USA

Jan Krzysztof Ardanowski: musimy prowadzić własną politykę rolną, a nie patrzeć na Unię Europejską

Były minister rolnictwa i rozwoju wsi o potencjale polskiego rolnictwa w obliczu wojny w Ukrainie.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Jan Krzysztof Ardanowski mówi o poszukiwaniu przez Polskę nowych rynków zbytu, a także partnerów gospodarczych. W perspektywie Polska może nawiązać lepsze kontakty gospodarcze z krajami bałtyckimi. Rozmówca Jaśminy Nowak uważa, że te państwa i Polskę łączy nie tylko bliskie sąsiedztwo i dostęp do morza, lecz także chęć zjednoczenia się i wzmocnienia w obliczu rosyjskiej agresji.

Nie możemy czekać, aż ktoś będzie zabiegać o naszą żywność; sami musimy szukać rynków zbytu.

Polityk tłumaczy, jakie programy wdrąża Polska, żeby wzmocnić własne rolnictwo i eksport żywności.

Jan Krzysztof Ardanowski widzi rozwiązanie tego zadania w działaniach dyplomatycznych, które będą promować polskie firmy zagranicą, gdzie zapotrzebowanie na produkty rolnicze cały czas rośnie.

Dodaje, że rozwój rolnictwa jest kwestią bezpieczeństwa narodowego i ma potencjał eksportowy ze względu na wojnę w Ukrainie, na którym Polska może zyskać.

Polska może czuć się bezpiecznie – możemy eksportować i zarabiać na tym.

Były minister rolnictwa i rozwoju wsi  zauważa, że Unia Europejska priorytetowo chciałaby zabezpieczyć własne rynki zamiast szukać nowych partnerów handlowych, więc polski rząd powinien prowadzić niezależną politykę w tym zakresie. Dodaje, że jednak promocyjne programy unijne mogą być pomocnym startem, ale Polska musi przede wszystkim zwiększyć moce przechowawcze i zbudować niezależne państwowe nabrzeże.

Patrząc na członków Komisji Europejskiej zachodzę w głowę, czy ci ludzie mają jeszcze resztki rozumu.

Jan Krzysztof Ardanowski komentuje również kryzys żywnościowy i nowe porozumienie Ukrainy i Rosji przy udziale ONZ i Turcji w sprawie dostaw zboża. Chodzi o zwiększenie liczby statków.

Jest to jedyne słuszne rozwiązanie, korzysta również polska bo nie niszczy nasze przedsiębiorstwa rolnicze. Pomagając Ukraińcom czyńmy to w taki sposób, by nie zaszkodzić Polsce.

Czytaj także:

Olga Siemaszko i Denis Kieszeniewski o porcie w Kłajpedzie: około 35% obrotu stanowiły białoruskie ładunki

Podnieśliśmy w bardzo szybkim tempie zdolności przeładunkowe portów – mówi Marek Gróbarczyk

Marek Gróbarczyk/Fot. Radio Wnet

Dostawy węgla do Polski, znaczenie portu w Elblągu i współpraca Gdańska z portem w Baku. Marek Gróbarczyk o działaniach Ministerstwa Infrastruktury.

Marek Gróbarczyk przedstawia proces sprowadzania węgla do Polski. Podkreśla, iż operatorzy portów stanęli na wysokości działania.

Podnieśliśmy w bardzo szybkim tempie zdolności przewozowe, przeładunkowe portów.

Zauważa, że z polskich portów trzeba także wysyłać towary- zboże z Ukrainy. Gróbarczyk stwierdza, że nie grozi nam blokada, lecz co najwyżej kilkudniowe utrudnienia. Mówi, iż udało się zagospodarować nabrzeża, które nie były dotąd wykorzystywane.

Czytaj także:

Dr Marcinkowski: Elbląg był stolicą i głównym portem budującego się Państwa Zakonu Krzyżackiego

Wiceminister infrastruktury mówi na temat portu w Elblągu. Wskazuje na wagę tej inwestycji.

Port w Elblągu jest dla nas teraz kluczowy, gdyż będzie wsparciem dla portu w Trójmieście.

Gość Poranka Wnet mówi o współpracy portu w Gdańsku z portem w Baku.

Sądzę, że port gdański zacznie odgrywać niedługo ważną rolę w porcie w Baku.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Michał Kołodziejczak: Napływ zboża z Ukrainy nie jest w żaden sposób kontrolowany. To destabilizuje rynek

Michał Kołodziejczak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jakie znaczenie mają dla bezpieczeństwa żywnościowego mali i średni rolnicy? Kto korzysta na niekontrolowanym napływie zboża z Ukrainy? Lider AgroUnii o problemach polskiego rolnictwa.

Michał Kołodziejczak podkreśla znaczenie małych i średnich rolników w Polsce.

To oni stanowią o tym, że żywność w Polsce ciągle ma cenę można powiedzieć przystępną dla polskiego konsumenta.

W tę właśnie grupę producentów żywności najbardziej uderza obecna destabilizacja rynku związana z napływem do Polski zboża z południowego wschodu.

Zboże z Ukrainy napływa. […] To jest sytuacja, która naraża nas na utratę bezpieczeństwa żywnościowego.

Lider AgroUnii podkreśla, że nikt nie kontroluje zboża przybywającego do nas z Ukrainy.

Nie mamy żadnego systemu monitoringu zboża z zagranicy.

Wskazuje, że polscy rolnicy będą zmuszeni do taniego sprzedawania zboża w momencie, gdy ceny nawozów są rekordowo wysokie. Oznacza to, że będą mieć mniej pieniędzy, żeby wysiać zboże na kolejne zbiory. W rezultacie mogą zostać zmuszeni do sprzedaży swej ziemi wielkim korporacjom.

Nie możemy przetrzymywać ukraińskiego zboża. Musimy mieć możliwość własnego eksportu – mówi Jan Krzysztof Ardanowski

Gość Kuriera w samo południe podkreśla, że swoje zboże na Ukrainie hodują m.in. wielkie amerykańskie koncerny paszowe.

Polskie przedsiębiorstwa kupują tanie ukraińskie zboże i sprzedają je jako polską mąkę z polskich zbóż.

Kołodziejczak oskarża polski rząd, że nie przygotował się do obecnej sytuacji, choć od lat mówiło się o możliwości rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Dla mnie to wielka przykrość, że nie zostały poczynione odpowiednie działania w tym kierunku.

Rozmówca Jaśminy Nowak proponuje ograniczenie marży na cukier. Podkreśla, że UOKiK powinien ustalić, gdzie jest cukier i ukarać tych, którzy „zarabiają na ludzkiej krzywdzie”.

Nie mamy wolnego rynku w Polsce, tylko rynek zniewolony przez wielkich graczy.

Zauważa, że problemy mają także pszczelarze.

A.P.

Niektórzy eksperci twierdzą, że tzw. umowa zbożowa nie spełnia kryteriów dokumentu prawa międzynarodowego – Artur Żak

Paweł Bobołowicz i Artur Żak/ Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz

Prowadzący Studia Lwów o porozumieniu stambulskim, ataku na Odessę i odwołaniu Rusłana Demczenki.

Atak rakietowy w odeskim porcie potwierdza, że umowy z Federacją Rosyjską są niepewne i niewiarygodne.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy uznało rosyjski atak na zaprzeczenie woli wykonywania podpisanych umów. Artur Żak informuje, że początkowo zawarcie porozumienia w Stambule było traktowane w kategoriach „małej zdrady” ukraińskich interesów. Zauważa, że porozumienie zbożowe nie było ratyfikowane w żadnym z parlamentów krajów, które były jego stronami.

Niektórzy eksperci twierdzą, że tzw. umowa zbożowa nie spełnia kryteriów dokumentu prawa międzynarodowego.

Umowę można określić jako porozumienie dżentelmeńskie.

Dr Olchowski – umowa w sprawie eksportu zboża to trochę dogadywanie się z agresorem, jaka ma być forma jego agresji

Jak wskazuje prowadzący Studia Lwów, choć rosyjska dominacja na Morzu Czarnym jest teraz słabsza, to Ukraina nie ma floty zdolnej rzucić wyzwanie Flocie Czarnomorskiej.

Po utracie krążownika „Moskwa” dominacja Rosjan na Morzu Czarnym lekko osłabła, ale Ukraina bez pomocy sojuszników nie jest w stanie odblokować swojego wybrzeża.

W poniedziałek ukraiński prezydent odwołał Rusłana Demczenkę, sekretarza Rady Bezpieczeństwa. Rozmówca Pawła Bobołowicza stwierdza, że

W otoczeniu prezydenta Zełeńskiego cały czas dzieje się nie najlepiej.

Kim był i czemu został odwołany Rusłan Demczenko? Dowiedzą się Państwo słuchając całej rozmowy!

A.P.

Firmy, mające elewatory, zamiast kupować zboże od Polaków, kupiły to paserskie zboże ukraińskie – mówi Jarosław Sachajko

Jarosław Sachajko / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Mniejsze plony na Ukrainie, płacenie rolnikom za magazynowanie swego zboża oraz ustawa o sędziach pokoju. Poseł Kukiz ’15 o sytuacji w rolnictwie i w parlamencie.

Jarosław Sachajko komentuje sytuację związaną z ukraińskim zbożem. Wskazuje, że zboże znacząco podrożeje na jesieni. Nawet jeśli Odessa będzie odblokowano, to będzie go mniej na samej Ukrainie.

Nawozy są droższe nie tylko w Polsce. Ukraińcy nie dając drugiej dawki nawozu zbiorą plony o 30 proc. mniejsze, jeśli w ogóle.

Polityk wskazuje, że zboże jest potrzebne w krajach afrykańskich.

Nie chcemy ataku głodnych ludzi z Afryki na Europę. Już to raz przeżyliśmy wiele lat trwało, zanim to się ustabilizowało.

Czytaj także:

Antoniuk: Osiągnięto porozumienie w sprawie odblokowania ukraińskich portów. Wkrótce powinien ruszyć transport zboża

Poseł Kukiz ’15 stwierdza, że Władimir Putin próbuje wywołać globalny kryzys humanitarny. Wyjaśnia, czemu rząd będzie płacił rolnikom za trzymanie zboża. Magazynów zboża jest zbyt mało. Chodzi o stabilizowali ceny zboża.

Chciałem powiedzieć o tych Januszach ekonomii, którzy się nagle pojawili zaraz po wybuchu wojny, którzy zaczęli mówić o tym, że pszenica będzie powyżej 2 tysięcy, żeby rolnicy nie sprzedawali. 

Wraz z nadejściem sezonu żniw trzeba było zrobić miejsce w magazynach. Kiedy zaczęli je sprzedawać, cena spadła.

Firmy, które posiadały elewatory, zamiast kupować zboże od Polaków, kupiły to paserskie zboże ukraińskie.

Sachajko wyjaśnia, że nazywa zboże z Ukrainy paserskim, bo nie miało ono zatrzymać się w Polsce, tylko jechać dalej. Stwierdza, że rolnicy powinni zobaczyć, kto kupował tańsze ukraińskie zboże. Polityk dodaje, że każda ciężarówka z ukraińskim zbożem wjeżdżająca do Polski mogłaby otrzymywać GPS, żebyśmy wiedzieli, gdzie jest.

Nie wiem, dlaczego nie chce się tak prostych rozwiązań zastosować tutaj, przynajmniej po to, żeby uspokoić społeczeństwo.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi także o postulacie wprowadzenia instytucji sędziów pokoju. Minister Zbigniew Ziobro jest przeciwko niej. Sachajko stwierdza, że gdyby ustawa nie została uchwalona, a zgłoszono by wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości, to Kukiz’15 głosowałoby za.

To jeżeli będzie wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości, to nasze koło poprze ten wniosek.

A.P.

Dmytro Antoniuk: Rosja i Putin uciekają się wprost do terroryzmu. Zawieszenie broni byłoby z korzyścią dla Rosji

Featured Video Play Icon

Korespondenci Radia Wnet na Ukrainie o ostrzale Charkowa oraz o sprawie odblokowania transportów ukraińskiego zboża i zawieszenia broni.

Paweł Bobołowicz i Dmytro Antoniuk mówią o kontynuowanych przez Rosję ostrzałach ukraińskich miast, w których giną cywile. Charków został ponownie ostrzelany. Co najmniej trzy osoby, w tym trzynastolatek zginęły. Jak mówi Antoniuk,

Rosja i Putin uciekają się wprost do terroryzmu.

Czytaj także:

Antoniuk: Osiągnięto porozumienie w sprawie odblokowania ukraińskich portów. Wkrótce powinien ruszyć transport zboża

Kreml uzależnia zgodę na odblokowanie handlu od zniesienia sankcji na zboże rosyjskie.

Będzie takie zawieszenie broni pod warunkiem dostarczania całemu światowi zboża i na to w żaden sposób nie można zgadzać się, bo to zawieszenie broni koniecznie jest potrzebne Putinowi.

Jak podkreśla Dmytro Antoniuk zawieszenie broni byłoby na korzyść Rosji, która potrzebuje pauzy strategicznej, żeby się przegrupować. Ukraina, jak wskazuje Paweł Bobołowicz, potrzebuje broni, a nie rozejmu.

A.P.

Bobołowicz: ponad 22 proc. najżyźniejszych terenów rolniczych Ukrainy kontrolują Rosjanie

Bachmut. Zniszczenia spowodowanie rosyjskim ostrzałem. Fot. Paweł Bobołowicz

Korespondent Radia Wnet z Ukrainy o zniszczeniach wojennych, wojnie o żywność i kradzieży zboża.

Paweł Bobołowicz relacjonuje, co widział na Ukrainie. Rosjanie terroryzują ludność cywilną swymi atakami. Ukraińcy bronią się używając sprzętu dostarczanego przez Zachód.

Obserwowałem bestialskie ataki Rosjan: bombardowanie cywilnych domów przy użyciu artylerii, ale też nalotów lotniczych, rakiet. Ale widziałam też silną obronę ukraińską, wykorzystanie środków, które są dostarczane z Zachodu, w tym naszych Krabów.

Jak zauważa nasz korespondent, jedną z rzeczy o które toczy się wojna jest zboże. W obliczu wojny widać, jak istotnym dostawcą żywności dla świata jest Ukraina.

Ponad 22 procent najżyźniejszych terenów rolniczych kontrolują w tym momencie Rosjanie. Z tych terenów starają się wywozić zboże przez porty na Morzu Azowskim i Morzu Czarnym.

A.P.

Prof. Czesław Nowak: problemy Ukrainy negatywnie wpłyną na ceny zbóż w całej Europie, w tym w Polsce

Wykładowca na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie mówi jak ograniczone możliwości eksportu ukraińskiego zboża wpłyną na sytuację ekonomiczną i społeczną na świecie.

Profesor Czesław Nowak zaznacza, że Rosjanom nie udało się zniszczyć zapasów ukraińskiego zboża. Ukraińcy wciąż mają go dużo. Problem stanowi eksport. Ograniczony dostęp do ukraińskiej żywności, mocno odbije się na sytuacji mieszkańców wielu krajów.

Ceny zboża nie są jedynymi, które rosną w związku z wojną na Ukrainie. Więcej zapłacić należy również za paliwa. Z tego powodu w wielu krajach, w tym Polsce, pojawia się sprzeciw wobec embarga na rosyjskie surowce energetyczne. Profesor Nowak uważa go za bezsensowny.

K.B.

Michał Banaś: prezydent Zełenski podkreśla, że Rosję trzeba będzie przymusić do odbudowy Ukrainy

widok na Alpy, Davos / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Dyrektor wydawniczy w Warsaw Enterprise Insitute przybliża tematy poruszane podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Komentuje otwierające je przemówienie prezydenta Zełenskiego.

Michał Banaś komentuje przemówienie prezydenta Zełenskiego otwierające forum ekonomiczne w Davos. Głowa ukraińskiego państwa stwierdziła, że sukcesem w trwającej wojnie będzie przywrócenie granic sprzed 24 lutego. Nie ma więc mowy na razie o odzyskaniu Krymu, czy przejęciu kontroli nad całym Donbasem. Może to być element gry, która ma przedstawić Ukrainę, jako nastawioną przede wszystkim na zakończenie konfliktu.

Zełenski może liczyć, że po zawarciu pokoju światowa opinia pomoże wywrzeć odpowiednią presję rządy państw, tak by Ukraina nie została z problemem odbudowy własnego państwa zupełnie sama.

Odbudowa gospodarki, a szczególnie rolnictwa naszych wschodnich sąsiadów ma olbrzymie znaczenie dla całego świata. Ukraina przed wojną eksportowała miesięcznie 50 mln. ton zboża. Teraz ta wielkość wynosi jedynie 1,2 mln. tony, co najboleśniej odczuwają kraje Afrykańskie.

Problem ten poruszyła w swym wystąpieniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Podkreślała, że krajom afrykańskim trzeba pomóc, jednak nie tylko poprzez dostawę zboża. Należy sprawić, by osiągnęły na nowo samowystarczalność żywieniową.

Tematem poruszanym podczas forum ekonomicznego jest również sposób na ograniczenie śladu węglowego. Zebrani goście i prelegenci zastanawiają się również, jak najlepiej przygotować się do następnej pandemii.

K.B.