Michał Kowalski: wszyscy lekkoatleci, którzy zdobywali medale w Tokio, mieli zgrupowania w naszym ośrodku

Michał Kowalski dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Cetniewie opowiadał o historii ośrodka i przygotowaniach sportowców do olimpiady.

Centralny Ośrodek Sportu znajdujący się we Władysławowie, zajmuje się przygotowywaniem sportowców do igrzysk olimpijskich. W Cetniewie trenują kadry narodowe. Gościli tam sportowcy i wypracowywali medale nie tylko zdobyte na olimpiadzie w Tokio, ale i w poprzednich latach.

Jesteśmy z tego dumni, że (…) praktycznie wszyscy lekkoatleci, którzy zdobywali medale w Tokio podczas właśnie zakończonych igrzysk, mieli swoje zgrupowania w naszym ośrodku czyli w Cetniewie – powiedział Michał Kowalski.

W Cetniewie od wielu lat trenują lekkoatleci związani z dyscypliną techniczną, czyli z rzutami. Znajduje się tam obiekt gdzie Anita Włodarczyk pobiła rekord świata. Trenowali tam również: Wojciech Nowicki, Malwina Kopron, Paweł Fajdek i Maria Andrejczyk.

Na naszych obiektach trenowała trzykrotna złota medalistka igrzysk olimpijskich Anita Włodarczyk (…) w przededniu igrzysk olimpijskich w Rio, pani Anita pobiła rekord świata rzucając 81,08 – poinformował Michał Kowalski.

Ośrodek znajduje się tuż nad plażą. Ponad 100 pracowników dba o wypoczynek i pomoc w treningach sportowców. Przed wojną w Cetniewie znajdował się ośrodek wypoczynkowy Wojska Polskiego. Podczas II Wojny Światowej przejęli go Niemcy. Obiekty były w dobrym stanie i w 1952 roku Papa Stamm założył ośrodek bokserski, który potem przekształcił się w ośrodek dla innych dyscyplin sportu.

Te obiekty były w dobrym stanie, nie zostały zniszczone i to spodobało się Papie Stammie i postanowił otworzyć mini ośrodek bokserski, który później został przekształcony na ośrodek wielofunkcyjny – powiedział Michał Kowalski.

Obecnie ze względu  na pandemię bramy ośrodka są zamknięte dla turystów. Na zgrupowaniach w ośrodku stale trenują sportowcy, którzy mają tam bardzo dobre warunki do przygotowań.

J.L.

Ukryte Skarby – 09.08.2021

W poniedziałkowej audycji Elżbiety Ruman o winnicy pomorskiej i ośrodku wypoczynkowym w Darłowie, opowiadał Mariusz Szubert – właściciel.

Mariusz Szubert właściciel winnicy i ośrodka wypoczynkowego Leśny Dworek Winnica Darłowo, opowiadał o historii tego miejsca. W czasach książąt pomorskich w okolicach Darłowa była uprawiana winorośl. Obecnie w ośrodku wypoczynkowym w nowoczesnym stylu, wypoczynek jest zaprojektowany z myślą o rodzinach z dziećmi. W ośrodku można spróbować lokalnych produktów i domowych przetworów, które właściciele przygotowują sami.

Zapewniamy miejsca noclegowe wraz z wyżywieniem. Goście nasi mogą popływać w basenie z podgrzewaną wodą, pograć w tenisa. Pograć we wszystkie gry jakie są możliwe: piłkarzyki, badminton, siatkówka i boisko do piłki nożnej też jest – powiedział Mariusz Szubert.

Budynek ośrodka Leśny Dworek Winnica Darłowo został zaprojektowany i zbudowany przez właścicieli na wzór dawnego dworu. Jest możliwość wynajęcia domku. Właściciele sami produkują również wino we własnej winnicy.

W 2010 roku kupiliśmy na Podkarpaciu sadzonki (…) w 2016 roku zaczęliśmy pierwszy raz sprzedawać wino z akcyzą. Potem rozbudowało się to wszystko. W tej chwili mamy wybudowaną nowoczesną manufakturę w której wyrabiamy nasze wino robimy tam też nalewki i likiery – poinformował Mariusz Szubert.

Początkowo w winnicy rosło 800 krzewów winorośli. Dzięki dobrym warunkom atmosferycznym, łagodnym zimom i niewielkim mrozom, uprawa winorośli nie stwarza problemów. Problemem była tylko Zimna Zośka. Sytuację rozwiązano stawiając w winnicy piecyki torfowe. W winnicy produkowane jest wino białe i czerwone.

Głównie robimy białe wino w oparciu o szczep Muscaris i czerwone w oparciu o szczep Cabernet Cortis z tego robimy wino wytrawne i też wino półwytrawne różowe. Wino białe robimy też półwytrawne i wytrawne – powiedział Mariusz Szubert.

Ani goście ani mieszkańcy nie mogą poławiać dorszy. Na Bałtyku wschodnim nie ma możliwości połowu tej ryby, ponieważ Unia Europejska wydała zakaz dla tej części morza od 1 stycznia 2020 roku. W Danii nie ma takiego zakazu nawet dla ogromnych ilości tzw. połowów paszowych. W Polsce nie można poławiać dorsza nawet w niewielkich ilościach pod groźbą wysokich kar pieniężnych.

J.L.

Lemański: Przy naszych akwenach znaleźliśmy stare szkielety statków

Jacek Lemański przybliża słuchaczom jak wygląda życie marynarza na morzu, czym jest Hydrograf 4 oraz na jakie znaleziska można natrafić w wodach portu w Szczecinie.

W „Poranku WNET” rozmówcą Magdaleny Uchaniuk jest marynarz Jacek Lemański. Nasz gość mówi jak wygląda jego praca oraz czym jest jednostka Hydrograf 4, z którego nadawana jest audycja:

To jest jednostka zakupiona przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. w 2015 r. Służy nam do przeprowadzania inspekcji pogłębianych torów, przygotowywania nabrzeży, do zawijania statków, sprawdzania zanieczyszczeń jakie mogłyby się znajdować na torach lub przy nabrzeżach – opisuje marynarz.

Jacek Lemański opowiada także czym charakteryzuje się szczecińska jednostka, która jest stosunkowo nowym elementem szczecińskiego portu. Ta 15-metrowa motorówka wyposażona w dziobowy strumień małogabarytowy służy do zadań hydrograficzno-inspekcyjnych. Co ciekawe, może rozwinąć prędkość do około 20 węzłów. Na jej pokładzie może przebywać 12 osób. Jej załogę stanowią trzy osoby, w tym dwie z obsługi oraz hydrograf. Jak podkreśla nasz gość, jednostka może służyć do różnorakich celów:

Jednostka jest stalowa. Ma około 15 m długości, 5 m szerokości i mogłaby też służyć do innych zadań – zaznacza Jacek Lemański.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Ukryte Skarby – 12.07.2021

Tym razem redaktor Elżbieta Ruman dociera do miejsca zwanego „polskimi Pompejami”, czyli Łeby. Miejscowość, której historia sięga ponoć czasów neolitu, zasypał jednak nie pył wulkaniczny, ale piach.

W „Ukrytych Skarbach” mamy szansę zapoznać się z sekretami Łeby. Nadmorskie miasto zostało 11 stycznia 1558 r. całkowicie zniszczone przez szalejący nad Bałtykiem sztorm. Jak podkreśla dziennikarka, w łebskich wydmach można nadal dostrzec szczątki dawnych, przysypanych obecnie zabudowań:

Zniszczony został port, zabudowania w tym kościół. I z tego kościoła (…) pozostał jednak start mur, który można zobaczyć pomiędzy wydmami nad samym brzegiem – opisuje Elżbieta Ruman.

Gośćmi audycji są ks. Zenon Myszk oraz mistrz i twórca manufaktury Starej Piekarni, Henryk Płotka. Dziennikarka wraz z gośćmi wprowadzają słuchaczy w historię nadmorskiego miasta, która – jak podkreśla gospodarz audycji – sięga aż neolitu:

Jest to miejsce, które przez tysiące lat było zasiedlane. Pierwsi mieszkańcy podobno trafili tu już w neolicie, tysiąc lat przed naszą erą – komentuje redaktor.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Ukryte Skarby

Monika Morawiecka: Za 2,5 do 3 lat rozpocznie się budowa farmy wiatrowej na Morzu Bałtyckim

W piątkowym „Poranku WNET” prezes zarządu PGE Baltica, Monika Morawiecka, mówi m.in. o możliwości realizacji projektu projektu PGE Baltica – budowy farmy wiatrowej na Morzu Bałtyckim.


W najnowszym „Poranku WNET” Monika Morawiecka mówi o szansie budowy farmy wiatrowej na Morzu Bałtyckim. Rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego opisuję drogę, która dzieli nas od powstania projektu PGE Baltica:

Budowa jeszcze nie trwa. Mamy do niej parę lat.(…) Rozpoczęcie budowy zależy od uzyskania wszystkich pozwoleń potrzebnych do budowy. Zależy to również od zaprojektowania farmy, do czego również potrzebne są badania geotechniczne i inne analizy techniczne. I od przeprowadzenia postępowań przetargowych i zakontraktowania głównych komponentów.

Jak wskazuje Monika Morawiecka rozpoczęcie budowy farmy wiatrowej na Morzu Bałtyckim będzie miało miejsce w przeciągu kilku lat:

Liczymy ok. 2,5 do 3 lat do rozpoczęcia budowy – zaznacza prezes zarządu PGE Baltica.

Jak wskazuje Monika Morawiecka – PGE Baltica ma ambicje pozyskać 6 GW z farm wiatrowych do 2030 r. Nasz gość mówi jednak, że największym problemem, który stoi przed inwestycją to kłopoty związane z łańcuchami dostaw:

Boimy się, że łańcuch dostaw może nie nadążyć z popytem na te komponenty – mówi Monika Morawiecka.

Zapraszamy do wysłuchania całęj rozmowy!

N.N.

Jakub Wiech: rok 2033 jako termin oddania pierwszego bloku jądrowego do użytku jest jeszcze realny

Jakub Wiech o budowie polskich elektrowni atomowych: terminach, partnerze zagranicznym i miejscu w miksie energetycznym; oraz o odejściu od węgla i gazu.

[related id=”141037″] 

Jakub Wiech komentuje zapowiedzi polskiego rządu odnośnie rozwoju energetyki jądrowej w naszym kraju. Poinformowano o zakupie spółki PEGJ, która będzie zarządzać elektrownią jądrową.

Jest to istotny krok ku realizacji postanowień polskiego programu energetyki.

Gość Kuriera w samo południe wyjaśnia, że spółka posiada doświadczenie, jeśli chodzi o badania geologiczne pod budowę elektrowni jądrowej. O jej wykupieniu mówiło się już wcześniej. Ma ona współpracować z partnerem zagranicznym.

Wszystko wskazuje na to, że będzie to partner amerykański.

Zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka 24 przyznaje, że budowę elektrowni jądrowej w Polsce zakładała już „Polityka energetyczna Polski do 2030 r.”. Czemu więc dotąd jej nie ma? Jedną z przyczyn jest katastrofa w Fukushimie. Kolejną przetasowania polityczne w 2014 r.

Wiech ocenia, że podawane przez rząd terminy są możliwe do realizacji. Mowa o oddaniu jednego bloku do 2033 r. Docelowo mają być trzy elektrownie jądrowe w kraju. W naszym miksie energetycznym od sześciu do 9 gigawatów mocy ma pochodzić z elektrowni atomowych. W przyszłym roku mamy poznać lokalizację pierwszej elektrowni.

Mamy w tym momencie wybrane wstępne lokalizacje.

Ze względu na problem dostępu elektrowni do wody mówi się o miejscowościach nadmorskich: Pątnowie i Bełchatowie.  stwierdza, że zgodnie z unijnym Zielonym Ładem, do 2050 r.

Powinniśmy się szykować do neutralności klimatycznej.

Rozmówca Adriana Kowarzyka przyznaje, że ludzie, którzy obecnie przechodzą z węgla na gaz za 30 lat będą musieli się rozstać także z tym ostatnim. Stwierdza, że jest to skutek zaniechać polskich rządów w ciągu ostatnich trzech dekad.

To jest ten koszt, który płacimy za to, że przez ostatnie 30 lat myśmy nie trasformowali naszej gospodarki w kierunku niskoemisyjnej chociaż widzieliśmy dokładnie, że takie trendy będą oddziaływać na Polskę.

Zaznacza, że obecnie wydobywany przez Polskę węgiel kamienny jest nie tylko niekonkurencyjny za granicą, ale nawet wewnątrz kraju. Jest on drogi i słabej jakości.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Premier Morawiecki odpowiada prezydentowi Niemiec w sprawie Nord Stream 2: To działanie za plecami UE. Czas je zatrzymać

Nord Stream 2 nie jest rekompensatą – to krok za plecami Europy, antyunijny projekt, który może wkrótce służyć agresywnej polityce Rosji – napisał Mateusz Morawiecki na Twitterze.

Pod koniec stycznia 2021 Parlament Europejski zdecydował się przyjąć rezolucję o konieczności nałożenia nowych sankcji na Rosję oraz „natychmiastowego wstrzymania” prac nad budową gazociągu Nord Stream 2. Rezolucja pojawiła się jako bezpośrednia odpowiedź na aresztowanie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, jednak dokument nie jest wiążący.

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier ostatniej rozmowie z gazetą „Rheinishe Post” wyraził swoje poparcie dla ukończenia Nord Stream 2. Swoje stanowisko uzasadnił obawą pogorszenia się relacji europejsko – rosyjkich, w których energetyka odgrywa obecnie rolę ważnego spoiwa. Ponadto, Steinmeier argumentował potrzebę ukończenia Nord Stream 2 kwestią historyczną, a dokładnie chęcią zadośćuczynienia Rosjanom za krzywdy dokonane w czasie agresji niemieckiej na ZSRR w czerwcu 1941:

Ponad 20 milionów ludzi w byłym Związku Radzieckim padło ofiarą wojny. To nie usprawiedliwia dzisiaj niewłaściwego postępowania w rosyjskiej polityce, ale nie możemy tracić z oczu szerszej perspektywy”.

Na takie stanowisko głowy państwa odpowiedział Mateusz Morawiecki, który napisał na Twitterze:

„Zgadzam się z prezydentem Niemiec, że powojenne długi nie zostały spłacone, ale Nord Stream 2 nie jest żadną rekompensatą. To działanie za plecami UE, które ułatwi Rosji prowadzenie agresywnej polityki, zwiększy zależność Europy, zaszkodzi gospodarce i bezpieczeństwu. Czas to zatrzymać”.

Prace nad budową gazociągu zostały wznowione w grudniu ubiegłego roku, po ich wcześniejszym zawieszeniu na skutek amerykańskich sankcji. Obecnie budowa Nord Stream 2 jest bliska ukończenia – do wykonania pozostały ostatnie prace na wodach duńskich.

NN

Źródło: Media/TVP.Info

Kryzys rybołówstwa na Bałtyku. Hałubek: UE musi przestać słuchać lobbystów i niekompetentnych doradców

Prezes Związku Rybaków Polskich Grzegorz Hałubek mówi o konsekwencjach rabunkowej polityki Unii Europejskiej na Morzu Bałtyckim.


Grzegorz Hałubek mówi o strukturalnym zniszczeniu Bałtyku pod względem możliwości produkcyjnych dla rybołóstwa. Wyraża nadzieję, że nowy komisarz UE ds. rybołówstwa z Litwy będzie potrafił zadbać o Morze Bałtyckie.

Komisja Europejska powinna dbać o stan organizmów żywych. Jest to zapisane w traktatach.`

Prezes Związku Rybaków Polskich wskazuje, że powinien zostać uruchomiony proces egzekwowania odszkodowań od urzędników odpowiedzialnych za zły stan Morza Bałtyckiego. W opinii Grzegorza Hałubka przyczyną problemów Bałtyku były niekontrolowane połowy paszowe.

Doradztwo naukowe niestety mówi, żeby nadal je wykonywać. W takim wypadku zabraknie pokarmu dla dorsza,

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz|!

K.T / A.W.K.

W Gdyni rozbrojono minę morską z okresu II wojny światowej

Przebieg akcji dla Radia WNET komentuje prodziekan Wydziału Nawigacji i Uzbrojenia Akademii Marynarki Wojennej kmdr por. dr inż. Piotr Bekier.

 

Komandor porucznik  dr inż. Piotr Bekier mówi o odbywającej się w Gdyni akcji neutralizowania niemieckiej miny morskiej.  Detonacja właśnie się zakończyła.  Konieczne było zamknięcie okolicznych plaż. Wybuch miał miejsce pod wodą, odgłosy nie były słyszalne na brzegu.

Z medialnego punktu widzenia detonacja nie jest niczym niezwykłym. Ze względu na ciśnienie wody na powierzchni pojawił się jedynie kilkunastometrowy gejzer.

Mina zawierała tonę materiału wybuchowego.  Była umieszczona na głębokości 10 m.

Ładunek służył do atakowania jednostek nawodnych i miała niszczyć wszystko co będzie nad nią.

Rozmówca Adriana Kowarzyka zwraca uwagę na nierozwiązany problem zalegającej w morzu broni chemicznej.

Bojowe środki chemiczne zostały zatopione w wielu miejscach Morza Bałtyckiego. Dochodzi do przypadków zatrucia organizmów żywych, a nawet do wycieku na brzeg.  Nie wiadomo jak taką broń usuwać.

Gość „Kuriera w samo południe” podkreśla, że w Bałtyku można znaleźć pozostałości po amunicji zarówno alianckiej, jak i niemieckiej. Zaznacza, że o ile łatwo jest zidentyfikować, gdzie znajduje się znaleziona amunicja, to już dokładne określenie, z czym mamy do czynienia, łatwe nie jest.

Trujące środki bojowe w żadnym wypadku nie rozkładają się w wodzie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czy likwidacja Urzędu Morskiego w Słupsku doprowadzi do zamknięcia okolicznych latarń morskich?

O problemach, z jakimi zmaga się stowarzyszenie „Latarnik” opowiada jego prezes, Piotr Witkowski.

 

 

Piotr Witkowski mówi o likwidacji Urzędu Morskiego w Słupsku.  Obiekty usuwanego urzędu będą podzielone między  urzędy morskie w Gdyni i Szczecinie. Witkowski obawia się, że budynki stowarzyszenia „Latarnik” mogą zostać przez te inne urzędy zabrane. Utrudni to funkcjonowanie stowarzyszenia , zajmującego się popularyzacją wiedzy o morzu i zagrozi istnieniu okolicznych latarń morskich w ogóle:

Obawiamy się, że nasze stowarzyszenie przestanie funkcjonować. Latarnie odzyskały świetność dzięki naszym zabiegom.

Gość „Poranka WNET” przypomina, że władze sprawiały trudności stowarzyszeniu „Latarnik”już w 2009 r.,  kiedy prace nad rewitalizacją latarń dopiero się rozpoczynały.

Latarnik to szczególny zawód. Wielu z nas wykonuje go z pokolenia na pokolenie. Dla niektórych latarnia jest domem rodzinnym.

Stowarzyszenie podjęło administracyjno-sądową walkę o utrzymanie etatów latarników. Przedłożyło do ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej wniosek o przedłużenie zarządzania latarniami o 1o lat.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.